Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 14-09-2005 15:01

Karinko, dzięki. teraz juz posprzatał, nawet odkurzył swój pokój i ogląda bajke na kompie. Ciekawe na jak długo. Stara sie byc grzeczny, bo przy oknach to juz zajarzył, że przegiął. Ja wyprasowałam mu ciuchy do szkoły - kiepski pomysł na nerwy - i staram sie wchodzic mu w droge, zeby sie wyciszyc. Moze sie uda.
Basiu, ja tez troszke sie usmiałam, pomysłowy dzieciak.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 14-09-2005 17:43

Teraz już to i ja się śmieję z tego,i przypomniałam sobie że wczoraj pani od polskiego dała mu ulotkę parku rozrywki w Niemczech,to były chyba jego marzenia,no sama już nie wiem.
Chyba rośnie mi poeta.

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 14-09-2005 20:33

Agnieszko ,Basiu co Wy robicie że nie zwariowałyście jeszcze? Ja osobiscie musze iść ze sobą do lekarza-chyba?Od wczoraj Damian daje takiego czadu że nic i nikt go nie jest w stanie ujażmic-po dzisiejszym dniu niestety są straty materialne ,po wielu moich prośbach ,grożbach i krzyku w końcu usiadł do lekcji wielce obrażony i efekty od razu widać -wyszłam z pokoju [żeby mu nic nie zrobic z nerwów] i książka do matematyki fruwała po całym pokoju,myszka od kompa ledwie zipie musiał w cos uderzyc a jak chuknął drzwiami od pokoju to nie wytrzymałam -myslałam że jak go dorwe!! Ale jak zobaczyłam jak się trzepie jak ryba bez wody to poprostu przytuliłam go najmocniej jak mogłam,poryczal sie bardzo mocno ale jest już godzina 21:30 a on śpi.Dzisiaj dostał na nowo Rispolept czekam cierpliwie kiedy zacznie działac.
CIERPLIWOŚCI-będzie OK

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 15-09-2005 13:48

Haa masiu sama czasami sie dziwię.
mój w domu sie stara sie dzisaj, ale w szkole był ponoc pierwszy kryzys. Przyprowadziłąm go dosłownie za pięc ósmai zdążył pokłocić i pobic sie z kolegami - jeden kopnał Kubie kapcie, ten sie wkurzył i rzucił na niego - zamiast cos po prostu powiedziec, włączył sie drugi kolega i ponoc walnął Kubę a mój pewnie oddał. tak więc Kuba rozpłakał sie, że chce do mamy i panie mialy problem, żeby go uspokoić. Udało sie, ale ponoc cały dzień był głośny i zaczepny, właził pod stół, ale dobra strona jest to, ze pani sobie poradziła i mówi, że Kuba reaguje na stanowcze powiedzenie, nie zgadzam sie, wyjdz i usiądź w ławce. jednak przez rok sie wyuczył tego i widze, ze pani stara sie z nim tak postepowac. Zauważa u Kuby to, że sie stara, próbuje i jest podatny na jakąś motywacje.
Ja tez znim pogadałam, że lepiej zamiast od razu z pięściami sie rzucać, najpierw pogadać, zobaczymy jaki efekt.
A lekcje odrobił super dzisiaj i bardzo sie starał. także nie jest najgorzej.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-09-2005 13:55

No u nas też nieciekawie :cry:.
Wiktor daje w kość, a ja wysiadam nerwowo. Buntuje się, kłamie, jest złosliwy i zaczepny, pyskuje, krzyczy, wiecznie mnie o wszystko obwinia (no np. za późno wstał rano, bo kazałam mu zjeśc śniadanie, bo kazałam posprzatac po sniadaniu itp.), uczyć się nie chce, odrabianie lekcji to koszmar, w dodatku wczoraj zepsuł mu sie rower i buczał jak małe dziecko, uderzając przy tym w stół pięściami i powtarzając, że życ mu się nie chce :cry: :cry: :cry: :cry: ,a wdodatku wypraszął ode mnie aksę na naprawę, wiedząc, że naprawy roweru ma sobie robić ze swojego kieszonkowego.
Brak mi już cierpliwości, skąd ją brać ???? Nawet nervosol nie pomaga - psychiatry mi chyba trzeba!!!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 15-09-2005 14:06

własnie, skąd ta cierpliwośc brać?
A może - pewnie pocieszam sie znowu - to zmiana pogody i potem bedzie lepiej?? Jak myslisz?
ja jeszcze na etapie leków nie jestem, ale to troche pewnie tez dlatego, ze nie moge. Ale mam wyrzuty sumienia, że młodszemu w brzuchu szkodze.
A wiesz co Monika, chyba im łatwiej obwinic nas za własne niepowodzenia, zrzucają z siebie odpowiedzialnośc, ja tez stale słyszę, "bo to twoja wina, to przez Ciebie" Tylko, że czas w końcu brac odpwiedzialnośc za to sie robi.
A może pomoże, ajk on sie dowie ile bedzie kosztowała naprawa i wtedy wspólnie zdecydujecie, czy możesz mu troche dołożyc, czy ma to zrobić z kieszonkowego?
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-09-2005 14:29

Ehh nieszki, rower to temat rzeka. Od kwietnia br roku ma a zepsuty juz był wiele razy. Jeździ jak szatan, nie patrzy na krawężniki, nie słucha rad, że to nie rower do skakania i skacze, wysiadło już to i tamyto, aż strach mysleć, że ten rower kosztował tyle kasy, a jest w takim stanie.
On wie, że ma zapłacić za naprawę z kieszonkowego własnie dlatego, że nie szanuje roweru. ale to niewiele zmienia. Pozycza od siostry kasę, bo zawsze jakis drobiazg mu wysiada, a potem buczy, że mu nic z kieszonkowego nie zostało. Tak samo będzie dzisiaj. Wcale nie jestem przekonana, żeby mu sie dołozyć do naprawy, bo przy kolejnej szkodzie będzie żądał tego samego, ale sposobu uzytkowania roweru nie zmieni (bo juz mi to zapowiedził, że i tak skakać będzie!!). Powiedz sama, dałabyś kase na naprawę, jak wiesz, że dalej będzie to niszczyć? chyba nie.... ja juz sama nie wiem, co trzeba robić?
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 15-09-2005 14:37

A w takiej sytuacji to chyba byl nie dała, myslałam, że to jakaś zwykła awaria. Jak mój nie szanuje, to tez nie ma, w koncu jego wybór i niech bierze dopowiedzialnośc za to co robi, zawsze mu mówię, że pieniądze na ulicy nie leżą. Póki co u nas ten problem dptyczy płyt do kompa, ale juz parę tak zniszczył, że nic nie dało sie zrobić, ale nie ma nowych.
Myślę, że skoro niszczy to niech taci kieszonkowe - nie Twoja wina, on wybiera, albo ma kieszonkowe, albo zacznie szanowac rower. Tak myślę.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 15-09-2005 16:13

mtmonika pisze:mnie o wszystko obwinia (no np. za późno wstał rano, ...), ... w dodatku wczoraj zepsuł mu sie rower ...i w dodatku wypraszał ode mnie kasę na naprawę, wiedząc, że naprawy roweru ma sobie robić ze swojego kieszonkowego.


Moniko,
ten facet jest już w gimnazjum. I jak trzeba, to potrafi być odpowiedzialny. Kup mu budzik. Najlepiej taki z głośnym, nieprzyjemnym dźwiękiem. Zarządź, że budzik ma stać daleko od łóżka (żeby nie można było machnąć ręką i uciszyć). Ale zasadniczo to ma być jego budzik, i to on go ma nastawiać. (Ty będziesz tylko dyskretnie wieczorem sprawdzać, czy dobrze nastawiony :wink: ).

I jest, o ile pamietam, taki raczej matematyczno-techniczny. No to niech sobie spróbuje ten rower naprawić osobiście. Jak rozłoży na części pierwsze i pokaże Ci zepsutą część (i jeszcze Ci wytłumaczy, tak żebyś zrozumiała, dlaczego ta część jest ważna i co się w niej zepsuło) - to wtedy pójdziecie dokupić tę część. A potem będzie musiał już tylko poskładać z powrotem :twisted:

Moniko, uszy do góry i nie daj się zwariować!

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 15-09-2005 17:13

rower ,rolki piłka do nogi wszystko się pali u młodego w rękach.Nic nie jest dobre a dopiero ma 9 lat co będzie dalej?
Ale tak naprawde to ja nie o tym chciałam-miałam dzisiaj totalna olewke na wszystko i wszystkich do okoła do momentu jak zadzwoniła moja siostra z wiadomościa ,że dziadek damiana jest w szpitalu,6 lat temu miał operacje na serce i znowu wszystko sie odzywa. Z minuty na minute rośnie mi adrenalina ,co z tata i co zrobic z młodym od poniedziałku,jak sam wyjdzie do szkoły jak zegarek to czarna magia dla niego,a trzeba jeszcze wrócic do domu i ok 4 godzin będzie musiał być sam puki nie wróce z prac ,za moment chyba eksploduje co zrobic ? :??:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 15-09-2005 17:28

Moze rozwiazaniem bedzie[jezeli nia ma]komorka dla mlodego.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 15-09-2005 18:07

wiesz Rysiu myśleliśmy już z mezem o komórce dla młodego i sama nie wiem,młody osobiscie na samą wzmianke był heppy ale ja mu dam komórke do szkoły i nic innego nie bedzie robil na lekcjach a i bez tego nie wie co sie w okół niego dzieje a do tego niczego nie pilnuje wszystko gubi -długopisy,książki worek z kapciami a jak zgubi a ja będe dzwonic i nikt nie odbierze to już wtedy wybuchne z nerwów
jaka jestem nie zdecydowana- dzisiaj motam się strasznie- dzięki za rade, musimy podjąć decyzje do niedzieli co z nim zrobic niech dziadek wraca do zdrowia jak najszybciej bo wtedy pilnują się z Damianem we dwoje.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 16-09-2005 07:13

Masiu, a nie masz jakiejś życzliwej sąsiadki na miejscu, żeby do niego zaglądnęła i z nim pobyła przez chwilę? Albo może jakaś odpowiedzialna licealistka, co by sobie chciała dorobic i np. posiedzi z nim i lekcje odrobi?
Co do komórki, to uważam to za zły pomysł, ponieważ wiem, jak to wyglądało u nas: gubienie, bawienie sie na lekcji, gierki, dzwonki, szpanowanie, nic sie wtedy nie liczyło tylko komórka, a jak sie nią nacieszył to marudził, że jest beznadziejna, że potrzebuje nowszy model, a że z czasem kasy na nią nie miał (bo ja byłam temu przecwina, ale dostali w prezencie i mieli sobie ładować ze swojej kasy), to zaczęło sie wypominanie, czemu ja mu nie opłacam kart itp. Koszmar!

A co do naszej sytuacji, to tak. Jak przyszłam do domu, to rower juz był naprawiony :lol: . Nie wykupił obiadu bo, tu cytuję: "było napisane, że obiad jest obrzydliwy", co nalezy przetłumaczyc, że było danie którego Wiktor nie cierpi, no i za ta kasę na obiad kupił sobie częśc do roweru, a że wiedział, że ma dostac popołudniu kieszonkowe, to od razu na wejściu mnie poinformował, że "odda mi oczywiście z kieszonkowego". No i powiedzcie, co o tym mysleć? Częśc w rowerze sobie sam wymienił, za co go pochwaliłam i wspomniałam też, że jednak obiad powinien zjeść, bo niestety notorycznie mu się "zdarza" nie jadać nic na ciepło. No, ale nerwy opadły.
Co do wstawania, to nie chcą, żeby dziś zaspał, obudziłam go o 7, a okazało się, ze nie idzie na 8 tylko później :lol: - no i nadgorliwa matka sie znalazła.....
Generalnie jest tak, że ma komórkę z budzikiem i sam wstaje, ale czasem (rzadko) zdarza się, że przyśpi, ale dzięki Ewo za radę z budzikiem - chyba jednak go kupię.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 16-09-2005 08:49

mtmonika pisze:Jak przyszłam do domu, to rower juz był naprawiony :lol: . Nie wykupił obiadu

Mój mąż od ok. 6-ej klasy podstawówki nie wykupywał wcale obiadów, choć regularnie dostawał kasę (w domu ich nie było). Co miesiąc kupował sobie za ną komplet kaset...

Aż strach pomyśleć co będzie z moim dzieckiem, bo ono jest jeszcze bardzeij zakręcone... Chyba nigdy nie zdecyduję się na stołówkę...
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 16-09-2005 08:53

Ilona Lelito pisze: Chyba nigdy nie zdecyduję się na stołówkę...


Ja się zdecydowałam z wielki oporami, ale w domu też gotuję na jedno danie.
Roksana jada już kolejny rok w wzkole i jest zadowolona, a po przyjściu do domu zjada jeszcze raz, natomiast Wiktor nie chce jeść w ogóle ciepłych posiłków czy to w szkole czy to w domu, bo wszystko jest obrzydliwe :?
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 16-09-2005 08:56

mtmonika pisze:Wiktor nie chce jeść w ogóle ciepłych posiłków czy to w szkole czy to w domu, bo wszystko jest obrzydliwe :?

Dojrzewa przecież, może to wynik jakichś zmian hormonalnych.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 16-09-2005 08:59

Od zawsze wybrzydzał... to nie dorastanie.
Ostatnio nawet zaczął jeść do chleba coś innego niż pasztet i ketchup :? -to juz jakiś sukces......
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 16-09-2005 09:33

Ja z moim dzieckiem toczę wojnę o każdy plaster szynki, czy podsmarzanej kiełbaski (innej nie wieźmie do ust), gryz pomidora (nie plasterek), ogórka, rzodkeiwki. Mógłby żyć samym chlebem z maslem, ew. serem, płatkami śniadaniowymi, ziemniakami, kotletem, ew. buraczki i zielony groszek. Aaa, i jeszcze rosół z makaronem...
Kiedyś byłam z tego powodu bliska depresji... Potem dałam na luz, bo uznałam, że to może wynik alergii i diety eliminacyjnej od pierwszych miesięcy życia.
W końcu zaczęłam myśleć, że on ma po prostu zaburzenia odżywiania. Ale chyba nie, bo gdy chodził do przedszkola to wcinał wszystko bez większych dyskusji, tylko odchodzil od stołu jako ostatni i dużo zostawial. Okazuje się, że on tak tylko przy mnei wydziwia.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 16-09-2005 20:21

Moniko ty temat komórki masz już za soba a u nas jest wojna o to ,obiady w szkole hmm?jak były by cały czas frytki to ok pewnie by i 5 razy dziennie jadł-muwie wam mam takiego wielkiego doła że nie wiem co z nim zrobic -zasypać czy zalać/ a co do młodego chciała bym żeby już sie usamodzielnił ale jest taki roztrzepany że szok -wczoraj naprzykład ZAPOMNIAŁ wrócic ze szkoły do domu-odbierał go mąż ze swietlicy -to dobrze że wcześniej przyjechał z pracy bo nie wiem co by z Damianem zrobili
SORKI że jestem taka marudna ale tylko wy chcecie mnie ''słuchać''bo wszyscy do okoła maja mnie juz dość

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 16-09-2005 23:04

Masia my tu wszyscy chyba sie wyzalamy dlatego ze inni maja nas dosc.Co do komorki to przedewszystkim tlumaczylismy mu[zanim dostal]ze nie bedzie mial komorki drogiej lub nie, bo bedzie narazony na pobicie,kradziez,na to ze moze zgubic.Poza tym jak dostal komorke[spadek po tacie,bo tata kupil sobie nowa]to nie wolno mu bylo zabierac do szkoly.Jak przychodzil ze szkoly to zabieral ale zawsze mowilam zeby nie uzywal jej z przesada[nie popisywal sie przed kolegami]no duzo by pisac na ten temat co ja i maz zesmy mu glowe zaprzatali.Efekt jest teraz taki ze komorka lezy w domu a ja nie moge miec kontaktu z synem jak go nie ma za dlugo w domu.Mam nadzieje ze nie namieszalam za bardzo. :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

ania3422

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
11-03-2005 00:57

Lokalizacja: warszawa

Post 17-09-2005 12:40

brak mi cierpliwosci mam dosyc

Witajcie.dawno sie nie odzywalam ale przegladam forum sumiennie.Wsumie to ja tez mam dosyc a to zaledwie poczatek szkoly,21.09.mamy wizyte u psychiatry i chyba musze ja poprosic o jakies proszki na wyciszenie czy uspokojenie bo lapie sie na tym ze nawet moja mala 2letnia coreczka wyprowadza mnie z rownowagi i zaczynam na nia krzyczec,a zaczelo sie od przeklinania Bercika.Na moja uwage ze bedzie mial z glowy zawody motorowerowe zaczal sie napad szalu uderzyl w obudowe od kaloryfera i ja polamal potem z piesci przylozyl w drzwi od szafy(tylko reka go bolala)i dostal histeri plakal tak ze nie moglam go uspokoic na szczescie po 15 min. minelo ale potem jeszcze odrabianie lekcji i znowu koszmar.Otworzyl ksiazke przeczytal polecenie i zamknal mowiac ze on tego nie umie i napewno i tak nie zrozumie.Po wszystkim zamknelam sie w kibelku i normalnie poryczalam z bezsilnosci no i od tych 3 dni mam kamien na zoladku(chyba to na tle nerwowym)i mysle kiedy znowu bedzie tak zle.A rowery (te zepsute )to u nas tez normalka no i jak sie gdzies spoznia to tez moja wina,motor zepsuty(2 tyg.tlumaczylismy z mezem ze musi isc do faceta ustawic gaznik)tez nasza wina bo zlom kupilismy itp.Apropo motoru to odebral go 2 dni temu przed zawodami i juz jest ok. ale zaplacil ze swoich za naprawe i to wg.niego nie jest ok.O boze ale sie rozpisalam juz mi lzej.Pozdrawiam Ania

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 17-09-2005 15:25

Wydaje mi się że to wszystko jest wynikiem powrotu do szkoły,nasze dzieci chyba tak reagują na zmiany.Maciek przez pierwszy tydzień też szalał,po powrocie ze szkoły był wrzask na przemian z płaczem.teraz już się uspokoił,jak wraca ze szkoły idzie do pokoju zasłania zasłony i przez kilkanaście minut leży,jak odpocznie idzie się bawić.

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 18-09-2005 11:25

ma dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak ,Damian komórki nie dostanie bo przekroczył wszystkie zasady i normy a mąż nie da sobie w kasze dmuchac i postawił na swoim ,rano będe podprowadzać Damiana pod szkołe [spóżnie się do pracu ok 1 ] a ze szkoły wraca do domu sam z domowego ma puszczac sygnał na moja komórke że juz jest w domu[numer tel. już wisi na lustrze zeby broń boże nie zapomniał],no i znowu mam tu problem a jak nie przyjdzie do domu to ja w pracy rozniose wszystko z nerwów najważniejsze że dziadek Damiana ma sie na życie -jeszcze nie jego czas tak że jeszcze troche cierpliwości i znowu będą chodzic razem do szkoły.Dzięki za słowa otuchy dobrze że was mam !

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 18-09-2005 13:41

powiedzcie mi jak to jest???!!!!ja z Martinem chodzę wszędzie,na każde jego zajęcia,pod szkołę jeśli tylko on tego potrzebuje to ja sama,albo z mężem jesteśmy przy nim
a dzisiaj ja chcę iść do znajomych(jest tam chłopak w jego wieku)a on od wczoraj się awanturuje ,że nie chce iść
nie będzie z nim w pokoju, nie będzie z nimi rozmawiał
a najlepeij to mam go zostawić w domu samego,albo na podwórku
i robię mu straszną krzywdę ,bo go zmuszam!!!!!!!!!
a mnie się wydaje ,że to żadne zmuszanie jak idziemy razem to idziemy i tyle,nie?żadna krzywda mu się nie dzieje!!!!!rozpieszczoneeeeeee
heeeehhh sama niewiem
przecież nic mu się stanie jak pójdzie z nami,nie??
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-09-2005 14:00

No cóż, wydaje mi się, że rozpieściłaś tego swojego ancymonka.
Dziecko nie ma prawa rządzić w domu. A jak rządzi to właśnie masz takie efekty.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 18-09-2005 14:07

pewnie masz rację
pójdzie z nami i już a jak tam będzie odstawiać cyrk..........to dostanie w tyłek(jak tłumaczenia nie pomogą)
może być tak,że bardzo mu się tam spodoba
a najlepsze jest to ,że mam za sobą szkolenia dla właścicieli psów ras groźnych(żeby nie rzadziły w domu)a z własnym synem sobie radzić nie umiem---tragedia
łatwiej mi wychodzi wychowanie psa niż dziecka

heeeeh :cry:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-09-2005 14:53

Witam,
Ze dwa dni nic nie pisałam ale przez cały czas śledzę prawie wszystkie posty.
Chcę powiedzieć tylko jedno, ]JA TEŻ JUŻ NIE MAM SIŁY, nic nie dociera do mojego synusia. Od trzech tygodni coś w niego wstżpiło, jest nie do zniesienia, coraz bardziej agresywny, odzywa się do mnie i do babci w taki sposób że czasem to aż bym..... (sama nie wiem co bym zrobiła). Tak jak pisał ktos w poprzednich postach, modlę się i mam nadzieję że zostanę kiedyś wysłuchana.
Często tez się zastanawiam, czy ja przypadkiem też nie powinnam się wybrać do lekarza, bo nie wiem jak długo jeszcze wytrzymają to wszystko moje nerwy.
Ale się rozpisałam, ale już jest mi lżej

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 20-09-2005 06:08

ja juz od 5.30 dzisiaj mam dość. Mam wrażenie, że młody nikogo nie szanuje, wszelkie prośby przelatuja mu koło uszu, ale jak robi tak to wygląda jakby uwaznie się przyglądał reakcjom i testował.
Głosno się zachowuje, bezczelnie odzywa - standard w tym wątku. Po czym jeszcze zaczął machać nogami i niby niechcący mnie kopnął, ale tu juz zareagowałam, może nie tak jak powinnam, ale dostał klapa na tyłek i teraz jest spokój, przyszedł przeprosił i jest cisza. I znowu odwieczne pytanie, czemu nie można prośbą, tylko dopiero jak jest juz ostateczna granica to rozumie? A ja od rana chodze wściekła, bo nie możemy dojść do porozumienia.
Wczoraj w szkole poszedł do pani i powiedział, że jest głodny, pani kupiła mu drożdzówke - dowiedziałam sie po lekcjach, jak Kuba powiedział żebym pani pieniadze oddala. I niby OK. Ale dopiero tez w tym momencie pani zajarzyła., żebygo zapytać czy kanapki zjadł, a on na to że nie. Więc tu nie chodziło o głód, ale bo "inni kupują" i o wydanie pieniędzy. Teraz pani powiedziała, że będzie mu sprawdzała, czy kanapki są zjedzone zanim sie zgodzi na coś takiego. Poza tym on znowu "zajada" stresy i szczerze mówiąć jest ciężko rozgraniczyc u niego czy jest głodny czy znowu młóci wszystko co napotka. W odmu jest jak odkurzacz, póki je owoce staram sie interweniowac - ale czasami inni domownicy nie sa w stanie sie na nic zalapac, a Kuba nie zapyta.
Uzgodniłam z nim, że raz w tygodniu bedzie dostawał na drożdzówke, a ja mu robie tyle kanapek, ze musi starczyc - w sumie ma jedna na kazda przerwe. A pania uprzedziłam, ze jak bedzie cos kupowal, to zeby przypilnowala, aby nie kupowal slodyczy albo chipsów.
Ale wiecie co, czasami czuje sie jak taki straznik, ktory musi na kazdym kroku pilnowac, wszytsko kontrolowac, bo na chwile cos przeocze czu spuszcze z oka to juz cos zmaluje i tego mam dosyc. Mam wrazenie ze nie moge mu zaufac, bo jak tylko troche dam mu margines swobody od razu to wykorzystuje i oszukuje. Przeszukuje szafki w posuzkiwaniu slodyczy - choc wie, ze w tygodniu nie moze - zjadł ostatnio męzowoi batonik, naprawde schowany - nawet nie zapytal czy moze - odkupił ze swoich pieniędzy. I tu nie chodzi, ze ktos mu zaluje, ale o samam zasade - Tak sie nie robi. Przeciez paranpja jest zebysmy wszytsko musieli chowac, bo jak zobaczy to zje ile bedzie.
Ach,ale mam od rana nastrój. Oby później sie poprawiło.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-09-2005 06:18

Chyba już to kilka razy pisałem.
Nasze dzieci wymagają silnej ręki.
Każde dziecko testuje 'ile mi wolno' i 'kto tu rządzi', ale nasze dzieci robią to częściej i bardziej energicznie. Odpowiedź na takie zaczepki musi być jednoznaczna i natychmiastowa. No i trzeba reagować w sposób nie pozostawiający pola do interpretacji. Dorosły rządzi i agresja jest tępiona.

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 20-09-2005 08:10

Nieszki, Dreptak ma rację. Ja się już (a może dopiero teraz) o tym przekonałam. Nie da rady inaczej...
I serce czasami krwawi i chciałoby się tak po prostu wytłumaczyć, po matczynemu, przytulić..Powiedzieć spokojnie, "synku, tak nie wolno" - a On posłucha..Niestety, TO musi się odbyć po ojcowsku - stanowczo, krótko, pewnie. Ale działa! Tylko trzeba być konsekwentnym - do bólu! Zauważyliśmy z mężem, że czasami jak mu za bardzo odpuścimy (bo posłuchał, zasłużył na nagrodę) to obraca się to przeciwko nam-zaczyna szaleć, nie radzi sobie z emocjami, złości sie, coś mu burzymy. Z tego wynika, że On nie traktuje zasad jako kary -to nam się tak wydaje!! I tak samo "poluzowanie reguł" - nie jest dla niego nagrodą!!
Nieszki - wiem, że łatwo mówić - ale daj na wstrzymanie!!! Twoje emocje udzielają się Młodemu i na odwrót! Jak Kuba jest w szkole to nie nadrabiaj zaległości w domu tylko wyjdź na długi spacer, popatrz na przyrodę, usiądź wśród drzew i spróbuj nie myśleć choć chwilkę o niczym - pooddychaj, poobserwuj przyrodę!
Ja ostatnio ze zdziwieniem zauważyłam, że pięknie jest wokół...
Trzymam za Was kciuki (wszystkich) :ithl:
Pozdrawiam,
Dorota

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 20-09-2005 09:18

Ja wiem, że Dreptak ma rację. I powiem szczerze, że dzięki naszym stanowczym reakcjom takie sytuacje prawie sie nie zdarzają - mam na mysli agresje fizyczną - az sama dzisiaj byłam zaskoczona i moja reakcja była odruchowa szczerze mówiąc. A on o tym wie i nawet jak go świerzbi ręka, żeby ją chocby podnieść to trzy razy się zastanowi i odpuszcza.
I niestety tez zauważam, że dopóki w sytuacji kryzysowej nawet nie związanej z agresją nie zareaguje właśnie stanowczo to nic nie wskuram.
Ale wiesz co ja w nagrodę za dobre zachowanie NIGDY nie poluźniam zasad - zasady pozostaja zasadami. A nagrody wymyślam inne, bo wiem, że jak w zasadach i konsekwencji poluxnie chocby na moment to potem wlezie mi na głowę. I to samo mówię w szkole.
Ale zauważam też, że czasami nawet jak go pochwale za dobre zachowanie to po 10 minutach mam diabła w domu. Nie wiem czemu to tak działa.
I widzisz ja wiem, że moje emocje sie jemu udzielają i właśnie jak jest w szkole to próbuje czas wykorzystać, nawet kładę się po prostu. Spaceruję do szkoły i ze szkoły, a więcej nie daję rady - brzuch juz za duży i daje sie we znaki - kopie jak opetany. I dlategoteż staram sie zachować maksimum spokoju, ale ciężko z tym, sama wiesz.
Ale jak szlismy do szkoły to juz był słodki i przytulał się, więc jestem dobrej mysli.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 20-09-2005 09:18

Popieram Dreptaka, zawsze kiedy Maciek robi coś złego trzy razy powtarzam mu ;NIE ZGADZAM SIE NA TAKIE ZACHOWANIE,to zazwyczaj skutkuje.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 20-09-2005 09:24

Ha, a to to mamy z przedszkola, "nie zgadzam sie na twoje zachowanie" do tej pory działalo bardzo dobrze, teraz zaczyna mi sie buntować i mówi, jak Ty zmienisz swój ton to ja zmienię mój, mimo, że oprócz tego, że ja mówie tylko stanowczo bez krzyków. Jest bardzo wyczulony na mój ton głosu. Więc ja wtedy tłumaczę, że jak jego zachowanie sie zmieni to i mój głoś się zmieni i moje reakcje również. Z reguly po krótkiej chwili buntu działa.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 20-09-2005 09:39

A ja mam już dość nieprzespanych nocy! Nie wiem co dalej robić? Wszystko jest pięknie tak do 24-1 w nocy (czyli akurat wtedy, kiedy ja padam z nóg). Potem zaczyna się cyrk. Chodzenie, bujanie, kręcenie, kopanie (śpimy razem), picie itp, itd.. I jak tu potem zachować spokój, nie dać się sprowokować, być aniołem cierpliwości i stróżem konsekwencji! JAK??? :??:
Pozdrawiam,
Dorota

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 20-09-2005 09:39

Agnieszko my chyba musimy działać taką właśnie metodą prób i błędów,musimy sami dojść do tego co działa na nasze dzieci.I sami wiemy jakie to jest trudne.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 20-09-2005 09:45

DorDa, a próbowałaś niespanie razem? Ja tez kiedys wojowałam tak w nocy, ale nie spałam z Kuba. Kubek picia przy łóżku. Nie jestem w stanie spać z młodym, właśnie przez to, że tak kopie, kręci się. Ale teraz juz udało się, i po wieczornym czytaniu, łażeniu itp. śpi praktycznie całą noc.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 20-09-2005 10:29

Próbowałam - ale wtedy łaziliśmy całą noc oboje (najpierw próbowałam go za każdym razem wynosić z powrotem do jego pokoju, potem już odpuściłam i kładłam się do jego wyrka - po chwili już był i spaliśmy razem na 80cm leżance!). Teraz bierze silne leki, więc mu odpuściłam przenoszenie (jestem spokojniejsza jak mogę być przy nim w razie czego) ale i tak źle sypia(my). Teraz do tego jest jeszcze pełnia więc wszystko się kumuluje..
Ale teraz....... śpi praktycznie całą noc.
Zazdroszczę!!! No i chyba niedługo będę musiała zacząć oduczać go wspólnego spania...(choć powiem szczerze, że wieczorkiem jak widzę takiego kochanego, wtulonego w podusię mopsika to... )
Pozdrawiam,
Dorota

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-09-2005 11:52

Agnieszko, a po co wogóle tłumaczysz i dyskutujesz? W ten sposób podważasz swój autorytet. To jest Twoje stanowisko i ono nie może być podważane. Bunt musi być gaszony natychmiast.
Musisz mieć wyrobiony taki ton i sposób mówienia, który będzie przyjmowany bez sprzeciwu. To jest niezbędne dla waszego bezpieczeństwa! Nie może być tak, że powiesz 'nie rusz' a on złapie i zacznie dyskutować.

Dam taki przykład.
Pewien młody człowiek (przedszkolak z adhd) postanowił mnie uderzyć. Wtedy ja oddałem. Było zdziwienie. Powiedziałem, że jak on mnie bije, to ja jego też. Dyskusję natychmiast uciąłem.
Jakbym zaczął wyjaśniać czy dyskutować, za chwilę kopnąłby mnie jeszcze raz, żeby sprawdzić czy mówię prawdę. Ale więcej prób bicia nie było. Czyli metoda zadziałała. Po chwili młody człowiek znowu bawił się ze mną. Nie miał żalu. Dla niego moje zachowanie było naturalne.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 20-09-2005 12:53

Zgadzam sie z Tobą. Chyba jeszcze mi sie nie udało takiego tonu wyrobić - oprócz tego jak naprawdę huknę na niego - on próbuje dyskutować non stop. Ja cos mówie i słyszę " a dlaczego". I nawet jak ucinam dyskusję mówiąc: koniec kropka, to moje ostatnie słowo i wychodzę to łazi za mną i dalej drąży dopóki właśnie nie wrzasnę i nie wywalę z pokoju. Jak z tym sobie poradzić? Tak jest w sumie od niedawna, wcześniej wystarczyło powiedzieć: nie i koniec. I nie wiem, czy to jest uzależnione od wieku, że próbuje dyskutować - tam gdzie jest pole do negocjacji oczywiście może coś załatwić - czy ja cos przegapiłam. Sa oczywiście sytuacje, w których słucha i nie dyskutuje i nie ma sprzeciwu, ale tych jest mało.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 20-09-2005 17:03

Poszłam dzisiaj z Kubą na czytanie bajek dla dzieci do klubu. On uwielbia jak mu sie czyta, ale okazalo sie ze chyba tylko ja i w domu i tylko okreslone bajki. Zachowywał sie koszmarnie, brzydkie slowa, glosne zachowanie, popisówa niezła. Ja rozumiem, ze nowi ludzie, wogóle coś nowego, ale żeby chociaż spróbował. Wyszlam po prostu, tam były tez małe dzieci i az mi glupio było, nawet nie jeslio chodzi, ze nie mogl wysiedziec spokojnie, ale o to ze próbował sie popisywać uzywając brzydkich słów.
Czy to juz tak bedzie, ze wszedzie jak jest cos nowego to beda problemy? Zaczynam miec wrazenie, ze tylko zostaja nam zajecia w poradniach i z terapeutami albo w mojej obecnosci - tak jak chociazby na korekcyjnej w szkole. Nie żbym miała co sprzeciwko czy poradniom czy terpeutom, ale myslalam, ze na jakies ogólnodstepne zajecia tez uda gdzies chodzic, a tu wychodzi na to, ze to chyba tylko moje checi.
Ojj, chyba dzisiaj nie jest nasz dzien, od rana konflikty. A teraz w domu jest cisza i spokoj.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 23-09-2005 12:27

Te zachowania naszych dzieciatek kosztuja nas nie mało nerwów i samokontroli ,nie będe sie rozpisywac bo wszystko juz napisaliście-wyrobic sobie ton ,być konsekwentnym ,trzymac sie scisle określonych zasad,prosto to sie to tylko pisze jak mnie ale sie staram wierzcie mi jak ja sie staram!!
Dreptak przytoczył pewien przykład o chłopcu który go uderzył i przypomniała mi sie sytuacja z przed kilku lat.Damian gdy miał ok 5 lat na każde sprzeciwienie się jemu bił każdego w twarz, nie pomagało tłumaczenie ani huki ,pewnego razu uderzył mnie w twarz centralnie w policzek ,byłam wściekła i bez zastanowienia oddałam mu -hukłam mocno-bolało mnie mocniej pewnie niz jego ale bez zadnego słowa zrozumiał .Do dnia dzisiejszego nie uderzył nikogo w twarz Zrozumiał?!

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 23-09-2005 12:48

właśnie zakonczył sie mój tydzień nerwów Damian wrócił ze szkoł sam dziadek żyje -a tak w ogóle to ja gdzieś o tym juz pisałam dzisiaj chyba u dorosłych kilka godzin temu łykłam neospazminke pierwszy raz,tąpło mna niesłychanie ale juz mi sie wyrównuje poziom swiadomości na tyle że zaraz bede chichotac do monitorka[dobrze że mnie nikt nie widzi]

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 23-09-2005 13:28

Masiu, trzymaj się dzielnie. Wszystko się ułoży, zobaczysz. :OK:
Pozdrawiam,
Dorota

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 24-09-2005 10:40

A ja chcialam Karinie powiedziec ze pewnie dreptak ma i racje ale wcale nie zmuszalabym dziecka do tego zeby mial znami isc do znajomych.Uwazam ze jezeli dziecko moze nie miec ochoty na pewne rzeczy to wcale nie oznacza ze rzadzi.Przeciez ono tez ma prawo wyboru,czy nie?Nie wiem w jakim wieku jest twoje dziecko Karinko ale mi swita ze podobnie cos jak moj syn[11].Ja nie raz zostawiam moja pocieche w domu jak nie chce isc zemna i mezem i nie sadze ze on wtedy mysli ze rzadzi.No ale to jest moje zdanie.Mysle ze pewnie sie dreptak odezwie.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 24-09-2005 10:59

witaj Rysiu
tak,ten mój diabełek skończy w styczniu 11 lat
to jest może śmieszne,ale dla mnie to jest problem :cry:
nie bardzo chcę go zozstawiać w domku samego,bo często przychodzą koledzy do niego pograć na kompie(tego akurat nie chcę mu zabraniać ,mnie koledzy martina w domu nie przeszkadzają)
tylko,że tak my mieszkamy na parterze,i mamy rotteweilera ,boję się trochę ,że pies wyjdzie mu na korytarz(raczej nie wychodzi bez pozwolenia-ale niech akurat wyjdzie,przejdzie chodnikiem jakiś pies i już nieszczeście gotowe-bo ten mój psiak martina broni przed wszystkim)
albo-co też zauważyłam-ludzie dziwnie reagują na takie psy -niech koledzy coś mu zrobią i kolejne nieszczęście :cry:
hheeeehh-także wolę go brać ze sobą,albo nie iść
w sumie wtedy poszedł z nami i nie było tak tragicznie :lol:
ale wolałabym,żeby szedł z ochotą i tyle
pozdrawiam
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 24-09-2005 11:10

No to powiem ci ze masz problem,bo przeciez nie mozesz caly czas zabierac go wszedzie z soba.A to dlatego ze i tobie jest potrzebne czasami wyjscie bez syna a i on pewnie czasami potrzebuje byc sam.Zastanawiam sie ile bedzie musial miec lat zebys zaczela zostawiac go samego.A moze zabieraj za soba psiaka[caluski dla psinki,ja tez mam psiaki] :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 26-09-2005 18:22

uuufffffffffffff i znowu problem :cry:
umowa była ,że odrobi lekcje ok godz 18 :lol: po czym o tej godzinie oczywiście był zmęczony i nie potrafi się skupić i rzuca ołówkami i w ogóle wszystko jest do dupy
więc ja -spokojnie-wyłączyłam kompa,powiedziałam, że dziś nie gra-ma odrobić zadanie i może coś sobie poczytać
młody się wkurzył,pokazał język i,,,poszedł do siebie
zdaję sobie sprawę ,że to jeszcze nie koniec burrrzy(to dopiero cisza przed)ale mam nadzieję ,że wytrzymam to na spokojnie,bez krzyków i broń boże bez lania
CIERPLIWOŚĆI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!proszę
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 26-09-2005 19:27

wybuchłam młody dostał książką po tyłku,jak można byc tak pyskatym?ale od poczatku -w czwartek była pochwała że fajnie pracuje na matmie , w piatek że nie robi nic a dzisiaj uwaga ąż w oczy kole pyskuje,przedrzeznia nauczycielke pomazał książke i używa bardzo brzydkich słów-jednym słowem bunt na okręcie a w domu miał nauczyć sie 4 słówek z angielskiego oczywiscie nie bo po co,lekcji nie ma zadanych kłamie jeśli chodzi o to od poczatku września ja juz naprawde nie wiem jak mu tłumaczyc ,jak go ustawic do pionu ????

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 26-09-2005 19:59

wwwwwwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrrr
mój jeszcze nie dostał,ale mu się zbiera,oj zbierrrraaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!11
ale jeszcze się trzymam
niby spokojna,ale w środku wrę(mało powiedziane -kipię)
wwwwrrrrrrrrrrrrr
i jak tu w spokoju i harmoniii robić drugie dziecko???????buahahahahahaha
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 27-09-2005 21:02

Karina wytrzymałas czy dostał łomy bo moje slonko ma od wczoraj szlaban na neta i jest obbrażony na cały świat za to.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.