Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Orzeczenie z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej

Moderator: Moderatorzy

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 02-10-2007 20:06

Gdy ma nauczanie indywidualne, to musiał dostać orzeczenie do nauczania specjalnego, bo nauczanie indywidualne jest jedną z form kształcenia specjalnego.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 03-10-2007 06:43

Halinko ,to są dwa odrębne i niewykluczające się orzeczenia.Do godzin rewalidacyjnych potrzebne jest orzeczenie do nauczania specjalnego

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-10-2007 11:59

Tylko nauczanie indywidualne jest jedną z form nauczania specjalnego i wystarczy jak na tym orzeczeniu do nauczania specjalnego, indywidualnego będzie informacja o godzinach rewalidacyjnych.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 03-10-2007 14:31

ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

kasiap

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 13


Rejestracja:
18-03-2005 06:58

Post 05-10-2007 15:32

Halina pisze:Tylko nauczanie indywidualne jest jedną z form nauczania specjalnego i wystarczy jak na tym orzeczeniu do nauczania specjalnego, indywidualnego będzie informacja o godzinach rewalidacyjnych.



To nie jest tak.

Orzeczenie do nauczania indywidualnego to inne coś innego niż orzeczenie do kształcenia specjalnego.

I tak w przypadku orzeczenia do nauczania indywidualnego: moze byc wydane wtedy kiedy stan zdrowia dziecka uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły. W wyjątkowych wypadkach moze odbywać sie na terenie szkoły. Ale w jego przypadku nie ma godzin rewalidacji. Sa godziny lekcyjne - ich liczbę okresla dokładnie roporządzenie.

A orzeczenie do kształcenia specjalnego: przysługuje dzieciom, które go wymagają z uwagi na dysfunkcje ( wzorku, słuchu, uposledzenia, zaburzenia zachowania, itd) . W jego wypadku są okreslane ( bądź nie) godziny rewalidacji.

Orzeczenia te mogą funkcjonowac:
równolegle, np. kiedy stan zdrowia dziecka utrunia uczęszczani do szkoły ( orzeczenie o NI) a dodatkowo jest upośledzone ( orzeczenie o KS).
Mogą tez być pojedyncze: np chłopak złamał nogę i trzy miesiące uczy sie w domu ( orzeczenie o NI), dziewczynka jest uposledzona w stopniu lekkim (orzeczenie KS).

To są dwa odrebne dokumenty.
pozdrawiam

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 06-10-2007 18:56

W praktyce dzieci z ADHD dostają orzeczenia na podstawie wpisu o zaburzeniach zachowania, niestety. Samo ADHD nie kwalifikuje do nauczania indywidualnego ani do nauczania w klasie integracyjnej.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-12-2007 10:57

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 12-12-2007 12:25

Orzeczenie jest powalające, a ja myślałam że mam dobre :shock: .

Naprawdę zalecenia są prześliczne, chyba sobie przeanalizuję, wydrukuję, podkreslę i poproszę Poradnię o niektóre (w następnym orzeczeniu, gimnazjalnym) :)

I na dodatek przyznane na samo ADHD :shock: .

Dziękuję Dreptaczku za znalezienie takiego świetnego wzoru, przepisanie i zamieszczenie!
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-12-2007 20:24

Orzeczenie z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej

O tym że mój syn ma cechy dziecka nadpobudliwego dowiedziałam się od szkolnej pani psycholog w czasie badania przy zapisie do I klasy. Wcześniej nie uświadamiałam sobie tego problemu.
Mieliśmy wielkie szczęście, że w szkole była pani psycholog z dużym doświadczeniem, rozumiejąca problemy ADHDowców.
Powiedziała mi jaka jest procedura wydawania orzeczeń.
Musiałam uzyskać zaświadczenie stwierdzające ADHD u syna od lekarza psychiatry, zgodzić się na badanie psychologiczne syna, które sama wykonała i wypełnić wniosek do rejonowej Poradni Psychologiczno Pedagogicznej o wydanie orzeczenia o nauczaniu specjalnym.
Treść orzeczenia sama przygotowała mówiąc, że będę z niego zadowolona i miała rację.

Pani psycholog powiedzała mi też o warsztatach dla rodziców dzieci nadpobudliwych w CBT a potem o drugich w Poradni przy Umińskiego. Dzięki niej byłam też na warsztatach dla rodziców dot. integracji sensorycznej w Helenowie i zapisałam się do Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Nadpobudliwym PONAD. Ponieważ syn miał problemy z czytaniem, powiedziała gdzie można wykonać specjalistyczne badania ortooptyczne aby wykluczyć wadę wzroku. Prywatnie wykonałam synowi badanie integracji sensorycznej. Robiłam wszystko według jej wskazówek, za które jestem jej niezmiernie wdzięczna.

Przez całą I klasę ze wszystkich dostępnych mi źródeł uczyłam się co to jest ADHD.

Cytowane przez DREPTAKA orzeczenie mojego syna jak już napisałam w temacie LECZENIE/ pozytywnie na temat biofeedbacku, znacznie ułatwiło mu funkcjonowanie w szkole, ale nie od razu.
Zostało wydane w drugim półroczu I klasy i trafiło do szuflady.
Miałam orzeczenie ale nie wiedziałam jak z niego korzystać. W I klasie jedyne co mi się udało uzyskać to to, że po rozmowie z panią pedagog i osobą która prowadziła zajęcia z reedukacji syn zaczął chodzić na te zajęcia.
Pod koniec I klasy również dzięki szkolej pani psycholog do orzeczenia został wydany aneks zalecający dla syna terapię integracji sensorycznej i zajęcia socjoterapeutyczne.

W II klasie wyposażona w wiedzę zdobytą na warsztatach, zaczęłam namolnie na konsultacjach, które są w naszej szkole raz w tygodniu, nachodzić wychowawczynię i wymuszać na niej realizowanie punktów orzeczenia. Co spotkało się z oczywistym oporem. Ale o tym napiszę
innym razem.

P.S. DEREPTAK zmienił mojemu synowi imię.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 12-12-2007 23:08

Re: Orzeczenie z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej

Anna pisze:Mieliśmy wielkie szczęście, że w szkole była pani psycholog z dużym doświadczeniem, rozumiejąca problemy ADHDowców.
Ileż jednak może znaczyć jeden światły człowiek w szkole!
Anno, czy ta pani jeszcze w szkole pracuje?
Jeśli tak, to myślę, że szkołę śmiało można umieścić w wątku, gdzie piszemy o dobrych szkołach (oj dawno nikt tam nic nie wpisał...).

Anna pisze:Treść orzeczenia sama przygotowała mówiąc, że będę z niego zadowolona i miała rację.

Słuchajcie, słuchajcie, szkolna pani psycholog napisała treść orzeczenia, które potem zespół orzekający w PPP powagą swoją zatwierdził.
Sorry, nie chciałabym, żeby to zabrzmiało jak sarkazm jakiś. Ja jestem autentycznie, bardzo pozytywnie zdumiona :shock:

Do tej pory mieliśmy ładny zestaw zaleceń z PPP w Katowicach:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 29&start=0
a teraz mamy jeszcze drugi, z orzeczenia Anny.
Dosiu, umieścisz to w stosownym "na ratunek"?

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 13-12-2007 02:24

Re: Orzeczenie z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej

zonadreptaka pisze:Dosiu, umieścisz to w stosownym "na ratunek"?

No oczywiście, gotowe.
Nadal jestem oszołomiona tym, co osiągnęła Anna i zostanę fanką pani psycholog ze szkoły jej dziecka ;) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-12-2007 12:30

Re: Orzeczenie z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej

Pani psycholog była szkolnym psychologiem ale również pracownikiem PPP wydającej orzeczenie. Sama przygotowała treść orzeczenia bo znała dziecko, sytuację rodzinną i szkolną a komisja w PPP wydała orzeczenie zgodnie z jej propozycją.
Niestety nie pracuje już w naszej szkole ale wiem, że pracuje jeszcze w naszej rejonowej PPP.

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-02-2008 17:18

Re: Orzeczenie z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej

Anna pisze:
W II klasie wyposażona w wiedzę zdobytą na warsztatach, zaczęłam namolnie na konsultacjach, które są w naszej szkole raz w tygodniu, nachodzić wychowawczynię i wymuszać na niej realizowanie punktów orzeczenia. Co spotkało się z oczywistym oporem. Ale o tym napiszę innym razem.


Przepraszam, że tak długo czekałam z dalszym ciągiem a to dlatego, że nie lubię krytykować, wolę koncentrować się na pozytywach.
Tylko, że w przypadku realizacji orzeczenia mojego syna aby dojść do pozytywów muszę wcześniej ponarzekać.

Anna pisze: Miałam orzeczenie ale nie wiedziałam jak z niego korzystać.


Tak naprawdę moim obowiązkiem była realizacja drugiej części orzeczenia tej w której podane są zalecenia dla rodziców. I przy dobrze działającej szkole powinnam ograniczyć się tylko do tych punktów.
Na konsultacjach pani wychowawczyni mówiła mi o synu w taki sposób, jakby był jedynym dzieckiem w klasie sprawiającym kłopoty. Myślę że w podobny sposób odnosiła się do syna bo kiedyś powiedział mi, że jest głupi, nic nie umie, że nikt go nie lubi i najlepiej będzie jeśli się zabije.
Żeby sprawdzić jaka atmosfera panuje w szkole, poprosiłam panią wychowawczynię o to, żebym mogła wejść na lekcje i zobaczyć jak syn zachowuje się i pracuje na lekcjach. Pani wychowawczyni początkowo zgodziła się i byłam na jednej lekcji z nią , na angielskim i na religii. Gdy chciałam wejść na lekcje prowadzoną przez panią wychowawczynię jeszcze raz powiedziała mi, że moja obecność krępuje inne dzieci i że konsultowała z panią dyrektor to, że wchodzenie rodziców na lekcje jest niezgodne z prawem. Do tej pory, nie udało mi się znaleźć przepisu zabraniającego rodzicom obserwowania lekcji. Jeżeli ktoś z Was zna taki przepis to bardzo proszę o informację. Zgadzam się z tym, że obecność rodzica może przeszkadzać innym dzieciom i nauczycielowi, ale w trudnych sytuacjach myślę, że to dobry sposób na to żeby rodzic mógł zrozumieć problemy występujące na lekcji.

W praktyce realizacji zaleceń orzeczenia okazało się, że pani wychowawczyni z 24 letnim doświadczeniem nie zna takich metod pracy z dziećmi nadpobudliwymi jak:
dzienniczek pozytywnych zachowań, spisywanie zasad wspólnie z uczniami i wywieszenie ich w widocznym miejscu, czy systemów żetonowych o których uczono mnie na warsztatach dla rodziców dzieci nadpobudliwych.
W rozmowach z panią wychowawczynią napotkałam na opór wynikający z braku jej przygotowania do tak "nowoczesnych metod".
Te metody których nie znała jakby dla niej nie istniały. Przy próbie na siłę wprowadzenia ich okazało, że w dzienniczku pozytywnych zachowań pojawiały się negatywne uwagi.
A zasady zachowania obowiązujące na lekcji spisałyśmy początkowo tylko dla mojego syna. Syn miał je włożone za okładkę dzienniczka. Pani wychowawczyni nie chciała wywiesić ich w klasie. Syn w domu skarżył się że dzieci podśmiewają się z tych „jego zasad”.
Na konsultacjach zaproponowałam żeby syn za przestrzeganie zasad dostawał od pani wychowawczyni nagrodę. Ponieważ lubi matematykę, jako nagrodę przygotowałam na kartkach przykłady matematyczne do rozwiązywania.
Gdy po tygodniu od konsultacji na których ustaliłyśmy, że będzie dostawał nagrody za przestrzeganie zasad nie dostał żadnej kartki z przykładami , wpisałam do dzienniczka pytanie „Dlaczego syn przez tydzień nie dostał żadnej nagrody?”.
To pytanie było dla pani wychowawczyni już zbyt dużą z mojej strony ingerencją , w jej sposób pracy w dziećmi i na nasze szczęście zorganizowała wspólne spotkanie w pedagogiem szkolnym.
Spotkanie z pedagogiem okazało się punktem zwrotnym w naszych relacjach. Ustaliłyśmy wtedy, że zasady zostaną wywieszone w klasie i że będą obowiązywały wszystkie dzieci, został wprowadzony dodatkowy zeszyt w którym syn wpisywał co ma zadane a pani wychowawczyni codziennie sprawdzała czy wszystko w nim zanotował i podpisywała się. Dzięki temu zeszytowi w domu mogłam wyegzekwować odrobienie pracy domowej a syn przyzwyczaił się do tego, że ma zawsze odrobione lekcje.
Ustaliłyśmy także, że raz w tygodniu syn będzie przynosił do szkoły dodatkowe prace, które wykonuje w domu np. pokolorowane mandale czy obrazki malowane farbami. Pani wychowawczyni wpisywała mu za te prace pochwały co podniosło jego poczucie własnej wartości.

Na zakończenie chcę napisać, że jestem niezmiernie wdzięczna pani wychowawczyni za to , że nawet przed wydaniem orzeczenia wypuszczała syna z klasy prosząc go o kredę czy wodę do kwiatów. Nigdy nie napisała synowi uwagi w dzienniczku za objawy nadruchliwości. Rozumiała jego większą niż u innych dzieci potrzebę ruchu. Myślę też, że jest niewielu tak obowiązkowych nauczycieli, którzy by codziennie przez prawie rok pamiętali o sprawdzeniu czy dziecko wpisało do zeszytu co jest zadane do domu .
Teraz gdy pani wychowawczyni przekonała się już co do skuteczności zasad wywieszonych w klasie i obowiązujących na lekcji , w czasie kolejnej rozmowy z panią pedagog i paniami ze świetlicy, o którą tym razem sama poprosiłam, to pani wychowawczyni zaproponowała, żeby spisać i wywiesić zasady pasujące do problemów pojawiających się na świetlicy.

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 08-02-2008 15:58

Dzisiaj byłam w poradni zaniść wniosek o nauczanie integacyjne P.dyrektor powiedziała , że poradnia nie wydaje takiego orzeczenia tylko orzeczenie o nauczaniu specjalnym [ jak dzieci z autyzmem, niewidomi] i niewiadomo czy szkoła integracyjna go przyjmie ponoć to jakaś komisja orzeka [w szkole integracyjnej nic o tym nie mówiono kazano mi przynieść orzeczenie]. Gdy nie będzie iejsca w żadnej szkole to szkoła masowa ma zapewnić mu pomoc [zrozumiałam że miała na myśli równiż szkoły specjalne]. Mariusz jest zdolny gdy jest pani obok nie ma problemu. co mam robić .

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 08-02-2008 18:44

adaspes6 pisze:...co mam robić .

Przeczytać od początku niniejszy wątek.

Oraz ten:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 41&start=0

Następnie pytać dalej :)

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 09-02-2008 20:02

;) Już nie pytam. Dzęki za stronę.

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 04-03-2008 08:23

Otrzymałam orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Poradżcie co teraz zrobić pozostawić Mariusza w tej szkole [ obecna wychowawczyni zapewniła mnie o pomocy dla niego ] , nie boję się o kontakt z nauczycielami jestem przekonana że nie będą się czepiać [ nie odrobione lekcje , nie przygotowanie do sprawdzianu ] . Boję się czy z tak dużym deficytem uwagi i wyłączaniem się on sobie poradzi .Jakie są wasze doświadczenia gdy dziecko przeszło z 3 klasy do 4. :?:

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 04-03-2008 08:31

nie żeby starszyć ale powiem Ci , ze IV klasa to jakby zupełnie inna bajka.
O ile w klasach 1 - 3 jest jeden (lub2) nauczyciel , to w klasie IV musisz już kontaktowac sie z kilkoma. ktorzy notabene nie zajmują sie tylko Twoim dzieckiem , ale jednym z wielu.
i tryb pracy dzieci jest tez inny w IV klasie - musza sie bardziej sprężać,
sorki że strasze , mam nadzieje ze jasno sie wyraziłam ostatnio mam problemy z dogadywaniem sie

hook33

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
05-02-2007 17:05

Lokalizacja: ełk

Post 06-07-2008 14:25

czy opinia z PPP jest wiążąca?

Witam wszystkich! Jedna rzecz nie daje mi spokoju. Mój synek dostał opinię z PPP o wczesnym wspomaganiu ze wskazaniem uczęszczania do przedszkola do grupy integracyjnej. I tak było w ubieglym roku. Ku mojemu ogromnemu szczęściu Synek zrobił duże postępy w rozwoju. Na pewno dzięki Paniom z przedszkola. Jednak od września mój chłopczyk idzie do przedszkola do grupy dzieci zdrowych pomimo orzeczenia o niepełnosprawności i opinii wskazującej z PPP- tak zadecydowała Pani Dyrektor. Liczę na Wasze rady. Pozdrawiam.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 06-07-2008 15:25

Sprawdź dokładnie treść tej Opinii.
Czy jest w niej napisane, że dotyczy tylko jednego roku szkolnego?
Czy też napisano, że obejmuje cały okres przedszkolny?

hook33

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
05-02-2007 17:05

Lokalizacja: ełk

Post 08-07-2008 20:22

Witam ponownie! Bardzo dziękuję za odzew. Na opinii z PPP są wyszczególnione 2 lata przedszkola, po których mamy stawić się na badania kontrolne. Ostatnie zdanie: "Najodpowiedniejszą formą zapewniającą właściwą stymulację rozwoju oraz zastosowanie specjalnych metod pracy będzie przedszkolna grupa integracyjna". Dla mnie to oczywiste, że "daleko posunięta indywidualizacja pracy z dzieckiem: terapia logopedyczna i zajęcia indywidualne (wyciszające, kinezjologia edukacyjna)" są wykonalne tylko w grupie integracyjnej.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 08-07-2008 20:52

No to musisz się zdecydować, czy chcesz walczyć, aby dziecko było nadal w grupie integracyjnej.

Czy pani dyrektor podała jakieś powody swojej decyzji?
W jaki sposób Ci tę decyzję zakomunikowała?

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 08-07-2008 20:55

A to jest opinia, czy orzeczenie? Bo tylko orzeczenie może wymagać grupy integracyjnej.

Jak by nie było, pisz prośbę do dyrektorki i to najszybciej, jak możesz. Jeśli to możliwe, to idź się też poradzić w PPP, czy nie może na nią jakoś wpłynąć. To, że dziecku się polepszyło to świadczy tylko o tym, że Wasze działania idą w dobrym kierunku, nie można dziecka w związku z tym natychmiast wrzucać na głębokie wody, bo może sobie poradzi...
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

hook33

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
05-02-2007 17:05

Lokalizacja: ełk

Post 09-07-2008 20:55

Dosiu. To jest Opinia o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju, w której Zespół Orzekający orzeka o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka.
Żono dreptaka. O przeniesieniu Synka dowiedziałam się z list na drzwiach przedszkola a Pani dyrektor stwierdziła że rówieśnicy będą lepsi. Dla synka to cofnięcie bo grupa integracyjna to 1-2 lata starsze dzieci. Mam mieszane uczucia. Chcę dla mojego chłopczyka jak najlepiej. Potrzebuję porady.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-07-2008 21:13

Proszę o wyjaśnienie, bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałam.

Czy w roku szkolnym, który właśnie się skończył, Twój synek był w grupie integracyjnej razem z dziećmi o rok-dwa starszymi?
I po wakacjach miałby "powrócić" do swoich rówieśników?

Czy możesz jeszcze teraz w wakacje porozmawiać z dyrektorką?
Trzeba by się u niej upewnić, że zalecenie Poradni: "daleko posunięta indywidualizacja pracy z dzieckiem: terapia logopedyczna i zajęcia indywidualne (wyciszające, kinezjologia edukacyjna)" będzie realizowane.

hook33

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
05-02-2007 17:05

Lokalizacja: ełk

Post 09-07-2008 21:24

Tak właśnie! Niektóre z tych dzieci będą od września w sześciolatkach. Co do Pani dyrektor to uważam że jest mądrą, doświadczoną i odpowiedzialną osobą tylko właśnie to jedno mi nie pasuje: jest opinia/orzeczenie a maluch wraca do grupy zdrowych jakby co? juz było po problemie? Jutro wyrwę się z pracy i pojadę do PPP, może znajdę kogoś kto będzie chciał ze mną porozmawiać. Pozdrawiam:)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-09-2008 11:25



Do tego orzeczenia był wydany jeszcze aneks, przesłałam go Dreptakowi mam nadzieję, że wklei na forum.

Teraz czekam na nowe orzeczenie dla syna, na kolejne trzy lata.

Dziś spotkała mnie miła niespodzianka, na rozpoczęciu roku szkolnego dowiedziałam się, że w zwykłej nieintegracyjnej klasie syna, będzie nauczyciel wspomagający. :D

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 19 miesięcy

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 01-09-2008 11:30

Tak właśnie jest w integracyjnych klasach , sory że się wtracam ale chce napisać że umnie w klasie też jest pedagog wspierajacy i takie klasy są owiele lepsze . Ale ja z mąndrzałam hehehe wszystko wiem .
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-09-2008 11:36

ancia pisze:Tak właśnie jest w integracyjnych klasach .


Chodzi o to, że mój syn jest w zwykłej klasie nieintegracyjnej.

W integracyjnej było już zbyt dużo ADHDowców i nie chcieli go tam przyjąć.

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 01-09-2008 21:00

Kochani!!Moi chłopcy dostali orzeczenia o kształceniu specjanym na 2 lata!!!! [smilie=kiss of love.gif] [smilie=kiss of love.gif] [smilie=kiss of love.gif]

Nawet w zaleceniach mam pare słów mnie wspierajacych.

Umozliwic dziecku wyrazanie własnych potrzeb i emocji,uczyc go konstruktywnych sposobów wyładowania napiecia i złosci oraz jak radzić sobie w sytuacjach trudnych bez uzycia siły i agresji.

Wprowadzic jak najlepszy model współpracy szkoła-rodzice,który pozwoli na spójny system wychowawczy stosowany wobec ucznia oraz na bieżacy przepływ informacji.

Stosowac sie do zaleceń lekarza prowadzącego!

Doceniać wysiłki i starania ucznia,jego wkład pracy-nawet jesli efekt nie zawsze jest równoznaczny z zamierzonym,aby budowac system motywacji chłopca

Chyba mogę być zadowolona z takich zaleceń---teraz konsekwencja w realizacji.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-09-2008 22:32

Słuchajcie, dziś usłyszałam od pewnej mamy, która studiuje jakąś pedagogikę specjalną, że zmieniły się przepisy i dzieciom chorym przewlekle już nie dają orzeczeń do kształcenia w klasach integracyjnych. Słyszał ktoś coś?
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 01-09-2008 22:34

Nie słyszałam,ale też jastem ciekawa odpowiedzi!!!!!!!!!

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 02-09-2008 09:49

matken pisze:Słuchajcie, dziś usłyszałam od pewnej mamy, która studiuje jakąś pedagogikę specjalną, że zmieniły się przepisy i dzieciom chorym przewlekle już nie dają orzeczeń do kształcenia w klasach integracyjnych. Słyszał ktoś coś?

To po jaką ch....te klasy :evil:

Jeszcze nic nie słyszałam,ale muszę zaraz pogrzebać.
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

kalla

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 71


Rejestracja:
17-08-2008 19:20

Post 02-09-2008 12:01

matken pisze:Słuchajcie, dziś usłyszałam od pewnej mamy, która studiuje jakąś pedagogikę specjalną, że zmieniły się przepisy i dzieciom chorym przewlekle już nie dają orzeczeń do kształcenia w klasach integracyjnych. Słyszał ktoś coś?


Niestety to prawda. W szczególnych sytuacjach, np, gdy dziecko ma epilepsję z częstymi napadami, wówczas takie dz może dostać orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. W innych sytuacjach nie jest wydawane orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Dzieci przewlekle chore mogą korzystać z kształcenia specjalnego tylko na terenie szpitala (jeśli są hospitalizowane) na podstawie orzeczenia o potrzebie kształcenia indywidualnego. Jeśli chodzi o funkcjonowanie takiego dz w szkole, to poradnia wydaje opinię dotyczącą zaleceń dla tego dz.
To jest to, co wiem. Być może jeszcze się coś zmieniło.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 02-09-2008 14:14

Czy "chore przewlekle" oznacza też dzieci z całościowymi zaburzeniami i z zaburzeniami zachowania? Dzieci, które nie potrafią chodzić, słabo słyszą, niedowidzą :shock: ???

Kalla, możesz napisać dokładniej, w jaki sposób zmienia to dotychczasowe przepisy? Co zamierzają zrobić z tymi wszystkimi dziećmi?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 02-09-2008 14:25

Kolejna debilna decyzja ?

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 02-09-2008 14:28

No pewno odizolować nasze dzieciaki w psychiatryku i niech tam chodzą do szkoły suuuper...a może tak wysłać tam tych co te przepisy wymyślają...wrrrrr
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 02-09-2008 16:22

Ja słyszałam, że te przewlekłe choroby, to głównie typu astma itp., (bo chyba zbyt duża liczba dzieci w naszym czystym środowisku ośmiela się chorować).
:(

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 02-09-2008 16:46

Z przykroscią stwierdzam iż to prawda z tym wydawaniem orzeczeń dla dzieci przewlekle chorych do klas integracyjnych.Informacje mam potwierdzoną z PPP i Kuratorium Oświaty. :(
WERA136

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-09-2008 17:45

Czy ktoś wie, w którym rozporządzeniu podane są te nowe przepisy ?

I jakie dzieci, PPP i Kuratorium Oświaty, zalicza do grupy przewlekle chorych ?

kalla

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 71


Rejestracja:
17-08-2008 19:20

Post 02-09-2008 19:29

Dosia pisze:Czy "chore przewlekle" oznacza też dzieci z całościowymi zaburzeniami i z zaburzeniami zachowania? Dzieci, które nie potrafią chodzić, słabo słyszą, niedowidzą :shock: ???


Nie, przewlekle chore to nie dzieci z całościowymi zaburzeniami rozwoju. To zupełenie inna sprawa. O osobach przewlekle chorych mówi się wtedy, kiedy proces choroby trwa ponad 4 tyg, nie ma nasilonych nagłych objawów (przy czym mogą być okresy zaostrzenia objawów, a potem stan ten się stabilizuje). Są to choroby, które trwają przez dłuższy czas, czasem całe życie dziecka, np. cukrzyca, epilepsja, wrodzone wady serca, nowotwory.
Dzieci z wadami analizatorów (oczy, słuch) kwalifikują się do kształcenia specjalnego, dzieci niesprawne ruchowo również. Sprone jest, ale o tym już tutaj pisaliśmy, orzecznictwo ZA.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 03-09-2008 15:54

kalla pisze:Nie, przewlekle chore to nie dzieci z całościowymi zaburzeniami rozwoju. To zupełenie inna sprawa.
Ja, Kallo, nie mylę tych pojęć :? , trochę mi się szczerze mówiąc, przykro zrobiło po takim potraktowaniu.

kalla pisze:O osobach przewlekle chorych mówi się wtedy, kiedy proces choroby trwa ponad 4 tyg, nie ma nasilonych nagłych objawów (przy czym mogą być okresy zaostrzenia objawów, a potem stan ten się stabilizuje). Są to choroby, które trwają przez dłuższy czas, czasem całe życie dziecka
Zaburzenia zachowania czy całościowe zaburzenia również trwają długo, czasem całe życie, dlatego pytałam czy podchodzi pod definicję "przewlekle chory".

kalla pisze:Dzieci z wadami analizatorów (oczy, słuch) kwalifikują się do kształcenia specjalnego, dzieci niesprawne ruchowo również.
Dziękuję za wyjaśnienia :)

kalla pisze:Sprone jest, ale o tym już tutaj pisaliśmy, orzecznictwo ZA.
A z całoścowymi zaburzeniami i z zaburzeniami zachowania? Bo takie do tej pory, o ile pamiętam, nie były sporne i otrzymywały orzeczenie.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 03-09-2008 17:59

Dosiu nie skomentuje wypowiedzi Twojej poprzedniczki :?

Dosiu ile czekałaś na rozszerzenie opinii z PPP,chciałam to załatwić wcześniej ,ale czekałam na powrót osoby godnej zaufania w tej instytucji.
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

kalla

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 71


Rejestracja:
17-08-2008 19:20

Post 03-09-2008 19:28

Dosia pisze:
kalla pisze:Nie, przewlekle chore to nie dzieci z całościowymi zaburzeniami rozwoju. To zupełenie inna sprawa.
Ja, Kallo, nie mylę tych pojęć :? , trochę mi się szczerze mówiąc, przykro zrobiło po takim potraktowaniu.

kalla pisze:O osobach przewlekle chorych mówi się wtedy, kiedy proces choroby trwa ponad 4 tyg, nie ma nasilonych nagłych objawów (przy czym mogą być okresy zaostrzenia objawów, a potem stan ten się stabilizuje). Są to choroby, które trwają przez dłuższy czas, czasem całe życie dziecka
Zaburzenia zachowania czy całościowe zaburzenia również trwają długo, czasem całe życie, dlatego pytałam czy podchodzi pod definicję "przewlekle chory".

kalla pisze:Dzieci z wadami analizatorów (oczy, słuch) kwalifikują się do kształcenia specjalnego, dzieci niesprawne ruchowo również.
Dziękuję za wyjaśnienia :)

kalla pisze:Sprone jest, ale o tym już tutaj pisaliśmy, orzecznictwo ZA.
A z całoścowymi zaburzeniami i z zaburzeniami zachowania? Bo takie do tej pory, o ile pamiętam, nie były sporne i otrzymywały orzeczenie.


Nie bardzo rozumiem zamieszania.

Próbowałam Państwu wyjaśnić, jak rozumiane jest pojęcie "choroba przewlekła" przez przepisy, bo o takie sprawy tutaj chodzi.
Nie zamierzałam nikogo urazić ani powiedzieć czegoś nietaktownego. Najzwyczajniej chciałam wyjaśnić pojęcie, jak ono jest rozumiane.
Ja rozumiem, że całościowe zaburzenia trwają całe życie, ale całościowe zaburzenia rozwoju nie są rozumiane przez wszystkich, którzy ustalają przepisy jako choroba przewlekła.
I tylko to chciałam powiedzieć. Nie zamierzam pisać niemiłych postów, bo nie widzę w tym sensu.
Nie jestem nastawiona buntowniczo!
Nie zamierzam też nikogo strofować, że czegoś nie wiem, lub o coś pyta, bo po to jest to miejsce. Ja sama wielu rzeczy nie wiem. Chciałam tylko podzielić się własną wiedzą. A widocznie ta źle została zrozumiana.

Dlaczego miałabym chcieć źle kogoś z forumowiczów potraktować?
Każdy z rodziców jest zaangażowany w walkę o prawa własnego dziecka. Ja sama mam dziecko z właśnie chorobą przewlekłą i z wadą rozwoju i bynajmniej proszę mi wierzyć nie mam zamiaru nikomu mówić czegoś przykrego.
Mam wiedzę, którą mogę komuś pomóc, więc próbuję to zrobić. Sama wielu rzeczy nie wiem i dowiaduję się również z tego forum i innych źródeł, więc przykro mi, że tak z kolei mnie potraktowano.
Rozumiem, że oburza się Pani na przepisy. I dlatego będę jeszcze raz spokojnie wyjaśniać (nie chcą broń Boże nikogo urazić!), że niestety nie-całościowe zaburzenia rozwoju nie są rozumiane jako choroby przewlekłe, ponieważ pojęcie "choroba przewlekła" dotyczy chorób somatycznych, które wymagają ciągłego i długoterminowego leczenia farmakologicznego, opieki pielęgniarskiej.
I tutaj oczywiście można powiedzieć, że ZA trwa całe życie, wymaga leczenia i że definicja chorób przewlekłych w dużej części się pokrywa.
I w takim rozumieniu pod chorobę przewlekłą można by też rozumieć, np. zespół Downa, niepełnosprawność intelektualną. Ale nie jest tak, ponieważ są to ZABURZENIA ROZWOJU i tak to jest rozumiane przez orzeczników między innymi.
To są sprawy związane z nazewnictewm i medycznymi ustaleniami. Całościowe zaburzenia rozwoju jest uznawane za zaburzenie rozwoju. Oczywiście ktoś powie, że i w autyzmie i w ZA i w Z. Downa i wielu innych zaburzeniach również potrzebna jest opieka medyczna.
I owszem, jest potrzebna, ale choroby, które się leczy, np problemy krążenia w przypadku dz z Z. Downa nie leczą samego z. Downa. Z całościowymi zab, rozw. jest też trochę inaczej, bo tak naprawdę do końca nikt nie wie, co je wywołuje.
Leczy się więc candidę, ale jej wyleczenie nie powoduje niestety wyleczenia z autyzmu. Daje poprawę w zachowaniu, ale niestety nie leczy samego autyzmu. I tutaj jest ta różnica w rozumieniu tych pojęć.
Jeżeli chodzi o sporność orzecznictwa dla całościowych zaburzeń rozwoju to tak jak tłumaczyłam, jest to grupa zaburzeń, w które wchodzą m.in. autyzm, ZA, zespół Retta, hiperkinetyczne zaburzenie z niepełnospr intelekt.
Tak więc pojęcie całościowych zaburzen rozwoju jest nadrzędne do pozostałych. Okresła całą grupę zaburzeń. I niektóre poradnie uznają "całościowe zab rozw" i dają orzeczenie, ale wiele poradni nie, ponieważ w przepisach jest napisane, że można wystawić orzeczenie na autyzm, nie ma tam niestety ZA.
I to znów jest kwestia interpretacji przepisów, ponieważ skoro na autyzm można wystawić orzeczenie, to dlaczego nie na ZA-przecież to ta sama grupa zaburzeń. Wiem, że w Warszawie dz z diagnozą ZA otrzymują orzeczenie (tak byjamniej tłumaczyła mi pani ze stowarz niegrzeczne dz), a w Poznaniu dzieci z taką diagnozą nie otrzymują orzeczenia.
Co do zaburzeń zachowania nie ma wątpliwości-dz z taką diagnozą otrzymują orzeczenie i są poradnie, które w ten sposób obchodzą przepisy wpisując dz z ZA zaburzenia zachow a w opisie piszą o ZA.


Mam nadzieję, że zostanę tym razem dobrze zrozumiana...
Przepraszam, że uraziłam niechcący...

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 03-09-2008 23:34

Proszę, mówmy sobie na forum po imieniu, tak jest o wiele prościej...

Kallo, ale ja nie oburzałam się w całym poście, tylko w jednym miejscu trochę przykro mi się tylko zrobiło, że podejrzewałaś, że mylę choroby (fragment "Nie, przewlekle chore to nie dzieci z całościowymi zaburzeniami rozwoju. To zupełenie inna sprawa.") . Reszta postu była podziękowaniami za wyjaśnienia i prośbą o dalsze wyjaśnienia :) .

Dziękuję Ci za obszerne wyjaśnienia i nie gniewam się oczywiście, może rzeczywiście trochę nadinterpretowałam Twoją wypowiedź.
Dziękuję, dla nas Twoje informacje są naprawdę bezcenne :bow: .

ewelina pisze:Dosiu ile czekałaś na rozszerzenie opinii z PPP
Od złożenia podania do badania (jeszcze przed podaniem umówiłam się z pedagog na konkretny termin) ok. tydzień, od badania (które okazało się wywiadem pani :? ) do następnego badania ok. miesiąc a potem od tego drugiego badania do sporządzenia nowej opinii aż 3,5 miesiąca :? .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-09-2008 06:48

Dosia pisze:Proszę, mówmy sobie na forum po imieniu, tak jest o wiele prościej...
Albo po nicku :)

kalla

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 71


Rejestracja:
17-08-2008 19:20

Post 04-09-2008 19:16

Dosia pisze:Proszę, mówmy sobie na forum po imieniu, tak jest o wiele prościej...

Kallo, ale ja nie oburzałam się w całym poście, tylko w jednym miejscu trochę przykro mi się tylko zrobiło, że podejrzewałaś, że mylę choroby


Ok, wszystko wyjaśnione. A mi nawet do głowy nie przyszło, że mylisz pojęcia. W ogóle tego tak nie odczytałam i jeszcze raz przepraszam jeśli uraziłam.

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 11-10-2008 19:00

Tak sobie uświadomiłam,ze Michał ma orzeczenie z PPP na czas nauczania zintegrowanego.
Do klas starszych muszę mieć nowe,kiedy ja mam to zacząć załatwiać i jak,bo nie pamiętam jak to było.
Pierwsze Michał dostał jak miał 5 lat,drugie jak szedł do szkoły.
To szkoła kieruje?
Ja to mam jednak sieczkę zamiast mózgu :newblush:
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 11-10-2008 19:34

Ja zaczęłam złatwianie drugiego orzeczenia na klasy IV-VI na początku II semestru w III klasie.

Trzeba było wykonać aktualne badania psychologiczne. Nam potrzebne na to były dwie wizyty z dzieckiem w PPP.
Musiałam też dostarczyć do PPP aktualne zaświadczenie od psychiatry o tym, że ma ADHD oraz opinię o zachowaniu ze szkoły.
W naszej poradni kolejne orzeczenie wydają dopiero, jak już na pewno wiadomo, że dziecko zda do natępnej klasy.
Przed zakończeniem roku prosili w PPP , żeby dostarczyć ze szkoły zaświadczenie, że dziecko zdaje do następnej klasy.
Ale na moje pismo z prośbą o takie zaświadczenie pani dyrektor odpowiedziała dopiero po zakończeniu roku szkolnego, a wtedy już mieliśmy świadectwo ukończenia III klasy.

Zebranie komisji dot. wydania orzeczenia mojego syna odbyło się w połowie sierpnia, a orzeczenie odebrałam w drugiej połowie września.

Czyli cała procedura trwała ponad pół roku.
syn 14 lat

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 11-10-2008 19:35

Jadźka pisze:Tak sobie uświadomiłam,ze Michał ma orzeczenie z PPP na czas nauczania zintegrowanego.


My otrzymaliśmy orzeczenie z PPP o potrzebie kształcenia specjalnego na okres "do końca I etapu edukacyjnego". Czy mam przez to rozumieć, że na całą podstawówkę?

Poza tym mój syn chodzi ze szkoły na basen, zajęcia są dla dzieci z orzeczeniami, które prowadzi dyrektor szkoły (dawny nauczyciel w-f).

Po dzisiejszych zajęciach, zero współpracy ze strony syna, dyrektor zasugerował, że Adam powinien przejść badania w kierunku ADHD, ale że nie wszystkie PPP mają uprawnienia do orzekania czy to właśnie ADHD, u nas najbliżej podobno Bydgoszcz.

My mamy orzeczenie z uwagi na zaburzenia zachowania. Nasza pani psychiatra cały czas nam potwierdza, że to ADHD.

W związku z tym mam jeszcze jedno pytanie. Czy jest sens jeszcze raz wykonywać badania w poradni w Bydgoszczy, czy coś to zmieni.

Na podstawie dotychczasowego orzeczenia Adam chodzi do klasy integracyjnej, i o to w głównej mierze chodziło.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Korzystajmy z naszych praw



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.