Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Szukam wyjścia z sytuacji...

Moderator: Moderatorzy

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 15-03-2007 12:42

Dawno mnie nie było bo miałam rodzinne problemy. Teraz jest ok, chyba.
Moja mama była w szpitalu na poważnej operacji. Znowu jestem bardzo rozczarowana postawą rodziny mojego brata. Nikt nie interesował się stanem mamy. U nich w domu to w zasadzie każdy robi co chce. Dzieciaki przyprowadzają do domu kogo chcą i przebywają zupełnie bez kontroli. Koleżanki córki brata przebywają tam dzień, dwa, tydzień, jak chcą i ile chcą. W ten sposób odwiedzał kolega starszą córkę mojej bratowej. Nikt nie wiedział i nie interesował się czy kolega został na noc czy już poszedł do domu. To dlatego 14-letnie dziecko urodziło dziecko. Mały jest wnukiem bratowej, bo mój brat nie jest biologicznym ojcem starszej dziewczynki.A może to ja jestem staroświecka, że chcę poznać kolegów i koleżanki moich dzieci ? Chcę wiedzieć gdzie są i kiedy wrócą. Kiedy młody pyszczy, że jest pełnoletni i da sobie radę i naprawdę jest rozsądny i niepotrzebnie się martwię, to mówię, że nawet jak będzie mieszkał z kolegami kiedyś gdzieś w akademiku to jeden drugiemu powinien mówić gdzie idzie i okreslić termin powrotu.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 15-03-2007 13:00

ijuhm pisze: Chcę wiedzieć gdzie są i kiedy wrócą. Kiedy młody pyszczy, że jest pełnoletni i da sobie radę i naprawdę jest rozsądny i niepotrzebnie się martwię, to mówię, że nawet jak będzie mieszkał z kolegami kiedyś gdzieś w akademiku to jeden drugiemu powinien mówić gdzie idzie i okreslić termin powrotu.


Nie jesteś staroświecka tylko odpowiedzialna- ja również zawsze pytam gdzie idą, po co i kiedy wrócą. Skoro sama zawsze mówię gdzie będę i kiedy wrócę to również wymagam tego od innych.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-03-2007 13:03

Też tak uważam i nie wyobrażam sobie, żebym nie wiedziała kto i kiedy się pląta po moim domu, ani gdzie są i kiedy wrócą moje dzieci.
Dlatego też mnie nie dziwią w takich sytuacjach np. ciąże nastolatek. W końcu pozwolono im robić, co chcą.... w bardzo szerokich granicach.

Ijuhm, nie jesteś staroświecka, tylko normalna :wink:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 15-03-2007 13:09

a mnie mama zawsze pytała gdzie z kim i na jak długo, ale zaszłam w ciąże mając lat 17 i nie z winy rodziców, raczej bardziej dla tego ze mi się sex z miłością pomylił :lol: dla tego tak się boje o młodego -on tak bardzo potrzebuje akceptacji że jemu też się to moze pomylić :?
mama Sylwia

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 15-03-2007 14:35

Sylwia. Dobrze napisałaś. Rozpoczęłaś odpowiedzialne, dorosłe życie wcześnie nie z winy rodziców. To dobrze, że nie musisz mieć do nich żalu o to, że czegoś Ci nie powiedzieli lub niedopilnowali. Masz doświadczenie, więc wykorzystaj je w wychowaniu syna.
Co do mnie, to miałam na myśli zbytnią ingerencję w życie swoich dzieci. Czy nie jestem nadopiekuńcza. Syn mój lat prawie 19 jest na nauczaniu indywidualnym , obecnie w 2 klasie liceum. Ma bardzo dobry kontakt z rówieśnikami, ale zdecydowaliśmy się na NI z powodu ochrony przed... nauczycielami. Rozpoczął szkołę średnią w zwykłej klasie, ale skończyło się depresją pod koniec roku. Tak się zastanawiam czy mogłam go lepiej przygotować na nieuzasadnioną krytykę ze strony dorosłych.

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 15-03-2007 14:45

a jak wygląd jego kontakt z rówieśnikami? jeszcze w tym wieku bardziej ich opinia się liczy niż "dorosłych" a krytyka ze strony rówieśników jest najbardziej dotkliwa. z drugiej jednak strony wydaje mi się że powoli powinien wkraczać w świat gdzie krytyka nie zawsze oznacza coś złego bo na tej zasadzie funkcjonuje ten nasz dorosły model krytyki.

mam nadzieje że wy mnie zrozumiecie bo ja siebie to tak marnie :lol:
mama Sylwia

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 15-03-2007 15:08

Kontakty z rówieśnikami ma bardzo dobre. Jest wręcz rozchwytywany zarówno przez kolegów jak i koleżanki. Nie są to wygłupy na imprezach, ale mój syn uwielbia być gwiazdą. Udziela się w organizowaniu imprez masowych, należy do kilku stowarzyszeń i oczywiście bierze udział w pokazach. Ostatni jego pomysł na zaistnienie jest tu: http://www.lookmodel.pl/model.php?i=osoba
Oczywiście ze względu na kolor skóry bywają kłopoty, ale umiejetnie sobie radzi i nie daje się sprowokować.

Poszedł do szkoły średniej zupełnie nieprzygotowany na krytykę dorosłych. Przedtem zawsze ktoś ingerował, tłumaczył nauczycielom jego zachowanie i syn nie zostawał z poczuciem niesprawiedliwej kary. W liceum musiał dawać sobie radę sam. Teraz na NI nauczyciele zrozumieli, że się mylili w ocenie mojego syna, ale zadra pozostała.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 15-03-2007 15:24

Czy to on? http://www.lookmodel.pl/model.php?i=osoba&id=9057&str=0 bo z Twojego linku nic się nie pokazuje :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 15-03-2007 15:30

O własnie. To moja gwiazda.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-03-2007 15:33

Bardzo przystojny młodzieniec. Gratuluję!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 15-03-2007 15:57

Również gratuluję mamie syna i synowi mądrej mamy :ithr:

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-03-2007 08:10

ijuhm pisze:Dawno mnie nie było bo miałam rodzinne problemy. Teraz jest ok, chyba.


Ijuhm, ja również gratuluję przystojniaka:D I podpisuję się pod tym, co napisała Maja!
Przykro mi, że z bratem masz taką sytuację...

Rysiu, ja wiem, że warto:) Tylko że jak człowiek się stara, a później widzi, że jego wysiłki są troszkę marnowane, to... :evil:
Wczoraj byłam z Pawłem na spacerze - pojechałam odebrać go ze szkoły i poszliśmy sobie do parku. Alez ja go kocham! Szliśmy sobie za rękę, rozmawialiśmy, kupiłam mu cos słodkiego, potem kupiłam mu lody, potem powiedziałam, że w którąś niedzielę wybierzemy się na przejażdżkę warszawską linią 100 (turystyczną, autobus piętrowy:) - ale super było widzieć jego usmiech, jego radochę! Tak był podekscytowany, że pojedzie piętrusem, pierwszy raz w życiu! Cudnie było patrzeć na jego twarzyczkę:)I jednocześnie taka przykra refleksja, że jest nierozumiany... Przy mnie był ok, zauważyłam, że "małpuje" przy innych, żeby się popisać...

A wiecie, jakis tydzień temu był na jedynce reportaż o katowanych dzieciach - m.in. o tym Kacperku, który został zakatowany na śmierć (umarł w szpitalu, głośna psrawa) - bosz, jakie to było straszne:( Do dziś to we mnie siedzi, ten cały reportaż:( Kacper był katowany przez dwa lata swojego małego życia, zmienił się w autystyczne dziecko, siedzące w kącie i tulące miśka... Brrr, pomysleć, że ludzie potrafią katować swoje własne dzieci, takie małe i bezbronne... A tu człowiek jak da klapsa, to potem ma milion wyrzutów sumienia...
Ehhh

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 16-03-2007 12:06

Ciociu ja wiem że można się załamać kiedy twoją pracę ktoś lub coś niweczy ale mimo wszystko warto.Jesteś dobrym człowiekiem i wiem że dalej będziesz pomagać siostrze a przede wszystkim Pawełkowi.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-03-2007 13:24

No i chyba się pokażesz w Łomiankach :wink: ???
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-03-2007 10:35

Rysiu, będę, w końcu paweł jest mi bardzo bliski, prawie jak moje dziecko:) Dzięki za miłe słowa 8)
Matken, a ja tchórz jestem straszny, więc chyba raczej nie będę :lol:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 18-03-2007 12:23

No co ty ciotka! Nie byłaś? :shock:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-04-2007 00:10

Rysia, no nie byłam, nie byłam;))) No tchórz niepospolity spotkaniowy ze mnie;)
A mały jest teraz u mnie tydzień, razem z mamą:) I dobrze jest! Jeżdżę z nim po mieście, do parku, na starówkę itd. - fajny dzieckiak z niego jest :ithr:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 02-04-2007 07:48

A jak siostra? Odbraziła się już na nas? Czyta forum? Zapraszamy :wink:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-05-2007 10:08

Matken - siostra jest chyba z tych, co to nie potrafią dzielić się swoimi problemami (wydaje jej się pewnie, ze wszystko wie sama;)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13297


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-05-2007 10:24

ciocia pisze:(wydaje jej się pewnie, ze wszystko wie sama;)
To już wiemy nie od dziś :)

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-06-2007 01:36

dreptak pisze:
ciocia pisze:(wydaje jej się pewnie, ze wszystko wie sama;)
To już wiemy nie od dziś :)


Niestety;)

A co myslicie o nadmiernej złośliwości u dziecka? Mały ma teraz taki okres natężonej złośliwości - zwariowac mozna. Oczywiście próbuje sobie to jakos wyjasniać - np. chęcią zwrócenia na siebie uwagi. Hmmm, zamienia się to w jakąś patologiczną złośliwość:/

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 04-06-2007 05:49

ciociu, to co dorośli odbierają za złośliwość, nią najprawdopodobniej nie jest, opisz te zachowania, to pewnie łatwiej nam będzie coś odpowiedzieć.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13297


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-06-2007 06:57

Ot coś na temat
http://www.edziecko.pl/przedszkolak/1,7 ... 02829.html


----
Tekst Justyna Dąbrowska i Monika Rościszewska-Woźniak
Już 6-8-miesięczne niemowlę złości się, kiedy nie dostaje tego, czego chce. Dwulatek wpada we wściekłość co chwila. Potrafi rzucić się na ziemię, tupać, gryźć, szczypać i wrzeszczeć. Czterolatkowi zdarza się rzucać przedmiotami, bić i wyzywać. Śmiertelnie się obraża albo udaje, że nie słyszy poleceń. Sześciolatek czasem klnie jak szewc i bywa ordynarny. Jednak zanim dziecko skończy pięć lat, nie mówimy o nim, że jest agresywne. Jest po prostu niedojrzałe, impulsywne i na frustrację odpowiada złością.

Coś więcej niż złość

Agresja to już nie jest zwykły wybuch złości, to chęć niszczenia. Może być wyrażana bezpośrednio przez napaść (bicie, kopanie, gryzienie) lub atak słowny (przekleństwa, krzyki, kłótnie i groźby). Kiedy dziecko obmawia innych, przezywa, ośmiesza, złośliwie plotkuje, namawia innych do robienia złych rzeczy - mówimy o agresji wyrażanej pośrednio. Do agresywnych zachowań należy również notoryczne buntowanie się, sprzeciwianie poleceniom, odmawianie współpracy w każdej sytuacji (to tzw. bierna agresja).

Sygnał alarmowy

Każde dziecko od czasu do czasu zachowuje się agresywnie. Po prostu eksperymentuje, próbuje różnych rzeczy i zachowań (w tym także agresywnych). Nie jest jednak dobrze, gdy powtarza się to stale lub często. Niepokoić powinny nas też zachowania bardzo destrukcyjne - takie, które zagrażają dziecku lub komuś z jego otoczenia, albo takie, których celem jest zrobienie czegoś złego bez wyraźnej przyczyny (np. niszczenie przedmiotów, męczenie zwierząt, przytrzymywanie młodszego brata).

Kryzys po zmianie

Gdy spokojny i pogodny dotąd maluch nagle zaczyna zachowywać się agresywnie, przyczyną może być zmiana, jaka nastąpiła w jego życiu. I stres, z jakim się wiązała. Do takich zmian należy np. pojawienie się rodzeństwa. Rodzice zajęci niemowlęciem strofują starszego, oczekując od niego nagle dorosłości: "Przestań na mnie wisieć; mógłbyś już sam jeść; taka duża dziewczynka, a nie umie się sama ubrać...".

Wiele dzieci zachowuje się agresywnie w pierwszych tygodniach w przedszkolu. Wszyscy - i rodzice, i wychowawczynie - oczekują od malucha, że będzie dzielny, samodzielny, że zadba o własne sprawy - nie zgubi kapci ani rękawiczek. A przecież to ogromnie trudne - taki skok w samodzielność!

Powodem agresji może być też kryzys rodzinny. Jeśli rodzice nie mogą się porozumieć lub - co gorsza - rozstają się, to zazwyczaj nie mają sił ani energii do zajmowania się dziećmi. Te czują się zagrożone i zaniedbane i reagują agresją (zazwyczaj poza domem - w przedszkolu, szkole).

Przyczyna w domu

Gdy agresywne zachowania powtarzają się, ich przyczyna na ogół tkwi w środowisku dziecka. Najczęściej są to:

- Brak poczucia bezpieczeństwa. Każde dziecko potrzebuje kontaktu z rodzicami, a zwłaszcza z matką. Jeżeli ma tego kontaktu za mało, przestaje czuć się kochane i chronione. Aby uniknąć przeżywania smutku i żalu, staje się agresywne i złe na cały świat.

- Niewłaściwe wzorce. Dziecko uczy się przez naśladownictwo. Krzyki, wściekłość, obrażanie się na siebie, stosowanie przemocy fizycznej - to zachowania, które dziecko przejmuje.

- Relacje z rodzeństwem. Trzylatek, który ogląda bijących się co chwila braci albo jest świadkiem maltretowania lub wykorzystywania jednego dziecka przez drugie, otrzymuje darmową lekcję agresji.

- Oglądanie niewłaściwych programów. W telewizji widzimy znacznie więcej przemocy niż jest jej w realnym życiu. Każda scena zawierająca agresję jest trudna do przyjęcia dla kilkulatka i powoduje uraz. Oglądanie wielu takich scen sprawia, że dziecko obojętnieje, bo musi się znieczulić. Dzieci oglądające przemoc są mniej skłonne do udzielania pomocy innym.

- Brak jasnych zasad. Czasami rodzice nie zwracają dziecku uwagi, kiedy robi coś niewłaściwego, np. nie ingerują w konflikty między rodzeństwem. Liczą prawdopodobnie na to, że ono samo odkryje, co jest właściwe. A przecież kilkuletnie dzieci potrzebują wsparcia rodziców, a nie zostawiania ich sam na sam z całym światem. Normy i zasady budują bezpieczeństwo w rodzinie.

- Poczucie niskiej wartości. Badania wykazują, że rodzice, którzy są nastawieni na karierę i rywalizację, mają również wysokie wymagania wobec swoich dzieci. Chcą, by były coraz lepsze, sprawniejsze, bardziej kompetentne. Przymus dążenia do doskonałości powoduje, że dziecko stale czuje się niedoskonałe. Nie potrafi cieszyć się z tego, co robi, bo zawsze znajduje niedoróbkę. Cały czas sprawdza, czy ktoś nie zrobił lepiej. Ponieważ trudno jest żyć z poczuciem klęski (bo brak sukcesu jest dla takich dzieci klęską), dzieci opracowują szereg sposobów, by zagłuszyć lub podreperować swoje poczucie własnej wartości. Najprostszym sposobem jest pognębić lub zniszczyć przeciwnika, domniemanego rywala.

Czas na refleksję

Każde agresywne dziecko potrzebuje pomocy, a nie karania. Karanie powoduje tylko, że dziecko gromadzi w sobie napięcie i po jakimś czasie znowu wybucha...

Na początek warto zrewidować swoje własne metody rozwiązywania konfliktów. Czy umiesz kontrolować swoje napięcie i nie wybuchać wściekłością? Czy w waszym domu nie ma agresji? Czy potraficie z mężem rozwiązywać konflikty na drodze pokojowych negocjacji? Czy nawet jeśli złościcie się na siebie, umiecie się jednocześnie szanować i nie ranić?

Pomóż zawiesić broń

- Pamiętaj, że to zachowanie jest problemem, a nie dziecko. Żadne dziecko nie jest złośliwe "z natury".

- Żadne dziecko nie zachowuje się agresywnie non stop. Staraj się zauważać i nagradzać te momenty, kiedy malec jest koleżeński i współpracujący.

- Najważniejsze jest zachowanie spokoju. Nawet jeśli jesteś wściekła, nie reaguj agresywnie, powiedz: "Zezłościłeś mnie i muszę chwile ochłonąć", ale nie krzycz i nie karć.

- Zamiast stawiać wymagania i uczyć dziecko rywalizacji, pokazuj korzyści płynące ze współpracy.

- Reaguj na wszelkie przejawy agresji, niezależnie od tego, kto jest agresorem: starszy syn wykręcający rękę młodszemu, córka namawiająca się na koleżankę czy mąż wybuchający wściekłością. Agresja rodzi chęć zemsty. Jest jak zaraźliwa choroba. Warto zlokalizować ogniska jej wylęgania.

- Wyznacz jasne zasady, ale nie atakuj. Lepsze będzie: "Nie zgadzam się na namawianie się przeciwko Zosi", zamiast: "Przestańcie natychmiast szeptać i idźcie się pobawić z Zosią".

- Warto tłumaczyć dziecku, że wiele z tego, co się dzieje przykrego, wynika z czyjegoś nieświadomego działania: "On niechcący ci to podarł, ona nie chciała cię zlekceważyć, po prostu nie wiedziała, że jesteś w pokoju".

- Zawsze słuchaj dziecka i szanuj jego uczucia. Nie opuszczaj go w potrzebie.

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2009 23:44

Witam po długiej przerwie. Jesli ktoś pamieta jeszcze ten wątek, to melduję, ze nie pisałam, natomiast regularnie Was czytałam.

Mojemu siostrzeńcowi zdiagnozowano właśnie zespół Tourette'a (wraz z ADHD), co tłumaczy wiele jego "dziwnych" zachowań.
Myślę, ze zespół Tourette'a często występuje razem z ADHD i czasami rodzice/opiekunowie nie potrafią przez lata dojśc do fktu, ze dzieiak jest turetykiem.
Nasz mały miał do któregoś miesiąca życia tiki. I to głównie tiki sa dla tej choroby charakterystyczne (wg mojej pobieznej, póki co, wiedzy).

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-04-2009 06:17

Witaj.
:)
To dobrze, że wyjaśniło się, co naprawdę dolega chłopcu.
Właściwie postawiona diagnoza pomaga nam lepiej rozumieć dziecko.
Pozdrawiam

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13297


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-04-2009 07:26

Może opowiesz nieco więcej, chyba przez 2 lata coś się wydarzyło?
Swego czasu wywołałaś niezłe emocje!

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 16-04-2009 13:17

ciocia pisze:Mojemu siostrzeńcowi zdiagnozowano właśnie zespół Tourette'a (wraz z ADHD), co tłumaczy wiele jego "dziwnych" zachowań.


Pomyślałam, że wrzucę tu artykuł dotyczący tego zespołu.

http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2002782.html

O istnieniu Polskiego Stowarzyszenia "Syndrom Tourette'a" zapewne wiesz.
Początkowo stowarzyszenie mieściło się na ul. Długiej 38/40, od marca 2002 mieści się na ul. Szpitalnej 5/5 w Centrum Organizacji Pozarządowych SZPITALNA.
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-04-2009 01:09

Tak, wiem o stowarzyszeniu, o operacji, naogladałam się filmów, naczytałam, szukamy teraz publikacji, ksiązek na ten temat.
Dzięki za artykuł.

Przez dwa lata działo sie wiele - w zwiazku z dość nieprzyjemnym wydarzeniem, o którym nie chciałabym pisac, zmienił się stosunek do małego na zdecydowanie cieplejszy, empatyczny. Babcia zachowuje sie na medal, mama też się "obudziła", choć może nie do końca.
Zachowania podchodzęce pod opozycyjno-buntownicze nieco złagodniały. Raz lepiej, raz gorzej, jak u większosci z nas - aczkolwiek jestem bardzo zadowlona ze zmiany podejscia do młodego i zmiany siostry nastawienia!

Mały czuje się chyba lepiej psychicznie, bardziej kochany... aczkolwiek zespół Tourette'a, który mu zdiagnozowano, nienajlepiej rokuje. Ostatnio ma dużo tików, nasiliły się. W szkole są problemy z akceptacją przez dzieci - złośliwośc, o której pisałam, wydaje nam się własnie wynikiem Tourette'a, pioniewaz jest to "złosliwość" niesamowicie dziwna, taka jakby nie chciał, a musiał, potem przeprasza, za chwile to samo.... Duzo rzeczy niszczy - zeszyty, długopisy...

Całkiem niedawno dostał prawdzwą mysz w prezencie:) Niestety lekarz powiedział, że w zespole Tourette'a niepolecane są zwierzęta ze względu na możliwośc zrobienia im krzywdy w ataku agresji. Póki co pilnuje sie, aby wszystko bylo dobrze, poza tym mały uczy się obowiązkowosci i odpowiedzialności za małe zwierzatko.
Ma w tym roku komunię, a wiec wielkie wydarzenie przed nim. Ostatnio martwię się, jak podczas komunii będzie z tikami. Najbardziej "widocznym" tikiem jest naprężanie rąk, podnoszenie ich do góry i wykręcanie dłoni - oby w czasie komunii mógł się opanowac.

Przed nami pewnie długa i wyboista droga poprzez nieakceptację ze strony społeczeństwa (ze wzgledu na totalny brak zrozumienia dla takiej choroby), byc może niskie poczucie własnej wartosci młodego itp.... Modle sie, by tiki zostały na takim poziomie, na jakim są, bo w tej chwili oprócz tych rąk, nie ma niczego az tak widocznego. Problem z "gapieniem sie ludzi" na razie nie jest więc jakis bardzo dotlkiwy, a mały gdy jest spokojny, wygląda na całkowicie zdrowe dziecko.

Aha, w tzw. miedzyczasie dostal leki - Concertę. Po concercie jest wyciszony, wiecej do niego dociera, niestety nie jest to najlepszy lek, kiedy ma się Tourette'a. No ale cóż, na razie zostaje przy concercie, bo pomaga mu to w szkole skupić się, choć tiki z kolei nie bardzo pomagaja w pisaniu czy innych szkolnych obowiązkach.

To chyba najwazniejsze rzeczy z tych dwóch lat.

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 17-04-2009 08:50

1. Zespół Tourette'e

Robertson, Mary; Baron-Cohen, Simon (2001)
Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.

Książka "Zespół Tourette'a" dostarcza cennych, najświeższych informacji nie tylko rodzicom dotkniętym chorobą, ale również wszystkim czytelnikom i pracownikom medycznym. Przedstawienie typowych, bardzo ludzkich historii przypadków wzbudza zainteresowanie czytelnika i pozwala mu szybko przemierzać dobrze nakreślone opisy funkcji mózgu i złożoności leczenia. Witamy piękną pozycję na temat tej mało znanej i słabo rozumianej choroby neurologicznej.

2. http://www.tourette-syndrom.de/download ... lnisch.pdf

3. http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/plain-content?id=93017

4. http://www.mp.pl/artykuly/index.php?aid ... 407D203BF5
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 17-04-2009 13:07

5. Jeszcze to:

http://www.czytelniamedyczna.pl/nowa_stomatologia-225

6. I taki fragment jako ciekawostka:

Brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu w Leeds zaobserwowali, że toksoplazma wydziela enzym, który w ludzkim mózgu wzmaga wydzielanie dopaminy, neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za odczuwanie przyjemności. Jego wysoki poziom jest charakterystycznym symptomem schizofrenii, którą leczy się, m.in. podając lek blokujący wydzielanie dopaminy.

Wynika z tego, że pasożyt może w chemiczny sposób prowokować schizofrenię. Teraz brytyjscy naukowcy szukają powiązania pierwotniaka z innymi chorobami neurologicznymi jak np. parkinson czy zespół Tourette’a.
Całość: http://www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-ro ... 70,11.html
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-04-2009 22:06

Malwinko, bardzo dziekuję za wszystkie linki!!
O tej pierwszej książce słyszałyśmy i szukamy, ale niestety nigdzie nie jest dostepna.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 22-04-2009 22:14

ciocia pisze:Malwinko, bardzo dziekuję za wszystkie linki!!
O tej pierwszej książce słyszałyśmy i szukamy, ale niestety nigdzie nie jest dostepna.


Skontaktuj się z Polskim Stowarzyszeniem Syndromu Tourette'a.
http://www.tourette.pl/index.php

Oni zlecali wydanie tej książki. Może pomogą.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 23-04-2009 07:51

W EMPiK-u widzę wersję anglojęzyczną.

http://www.empik.com/tourette-s-syndrome,652192,p

Oto, co wyskoczyło w google po wpisaniu nazwisk autorów:
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=Rob ... =&aq=f&oq=
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 23-04-2009 08:04

Film o Mirosławie Żochowskim. Człowiek który spełnia marzenia pomimo ciężkiej nieuleczalnej choroby zwanej Zespołem Tourette`a. Film zdobył Medal UNICA za Najbardziej Humanitarne Potraktowanie Człowieka.

<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/wrzuta_embed.js?wrzuta_key=7xPp3LjEmXs&login=gliwickiklubfilmowywrota&wrzuta_flv=http://gliwickiklubfilmowywrota.wrzuta.pl/sr/f/7xPp3LjEmXs/skok_tourette_a&wrzuta_mini=http://c9.wrzuta.pl/wm5471/8caaa4bb002809044923e7db/skok_tourette_a&wrzuta_name=SKOK%20TOURETTE%60A&wrzuta_width=450&wrzuta_height=416"></script>

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-04-2009 12:10

Wszystko w google warte uwagi juz przeczytane, o Mirosławie Żochowskim oczywiscie słyszałam, podziwiam człowieka, że się nie poddał, piekny film...
Dziękuję za wszystkie linki!

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 24-09-2009 11:54

Ciocia.

Przypomniałam sobie, ze na forum pojawiła się użytkowniczka mająca dziecko z zespołem Tourette'a.
Zerknij tu:

http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=5094
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.
Poprzednia

Wróć do Poznajmy się



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.