Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Czy moze to byc adhd?

Moderator: Moderatorzy

kapi

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 61


Rejestracja:
11-08-2013 20:21

Ja: ADHD

Post 15-08-2013 09:31

Czy moze to byc adhd?

Mam 19 lat i coraz bardziej zaczynam sie zastanawiać nad tym czy nie mam adhd,
coraz więcej osób zwraca mi uwagę na moją nadruchliwość, w szkole w pracy w domu. Odkąd pamiętam byłam żywym dzieckiem, wszędzie mnie było pełno, w szkole pełno uwag za nieuwage na lekcji, przeszkadzanie, niewykonywanie poleceń nauczyciela.
Dopiero w liceum zaczęło mi to przeszkadzać, próbowałam skupić się na lekcji matematyki (z której orłem nie jestem), po kilku minutach patrzenia sie w nauczyciela zdawałam sobie sprawę,że nie mam zielonego pojęcia o czym on mówi, odpływałam myślami niewiadomo dokąd. Tak samo było w drodze do szkoły i do domu ,gdy się ocknęłam z zamyślenia to byłam juz przystanek od domu.

Bardzo lubię czytać książki, ale od jakiegoś czasu robię to coraz rzadziej, a jeśli się już do tego zabieram to na góra 20 minut, bo nagle przypoimnam sobie czy by nie zrobić czegoś innego, posprzątać, wyjść na miasto, pogadać ze znajomymi, lub po prostu przerywam to z nudów.
Przestałam już oglądać filmy z rodziną, tak jak bywało dawniej, bo tylko ich wtedy denerwuje, nieustannymi komentarzami, moim ciągłym ruchem. Przez moje zachowanie pogorszyły się relacje z moją rodziną, ciężko się tak żyje w napiętej atmosferze. Zanim usiądę czy się położe to potrafie przez 15 minut poprawiać się i wiercić, wystarczy że kołdra leży nieodpodwiednio, przez to nie jestem juz w stanie zasnąć. Wykucie czegos na pamięc nigdy nie było dla mnie problemem, po jakims tygodniu zapominalam jednak tego co próbowałam zapamiętać. jednak nauka matematyki czy innych przedmiotów ścisłych była od zawsze katorgą, jak już zrozumialam zadanie i zrobilam je to po kartkówce czy sprawdzianie nauczyciel brał mnie na rozmowe, okazywało się ze zadanie zrobiłam dobrze tylko w trakcie jego wykonywania zmieniłam jakis znak lub liczbę.

Często idę do drugiego pokoju żeby coś zrobić/ wziąć a gdy do niego wchodze to staje i nie wiem po co przyszlam, ogladam TV , w przerwie na reklamy migam po kanałach , no i oczywiscie zapominam co i gdzie oglądałam.
Gdy siadam do posiłku, to potrafie zanim zaczne jeść wejść i wyjsc do innego pokoju jakies 5 razy, np. by sie napic, sprawdzic cos na komputerze, zabrac cos z pokoju itp., mimo tego że może to spokojnie poczekać.
Nie udaje mi się usiedzieć czy ustać w miejscu, cięgle bębnie palcami bawie się rzeczami które mam pod ręką, ruszam chodze, wierce się, jestem impulsywna i wybuchowa . Bardzo łatwo jest mnie zdenerwować, za to z uspokojeniem są duże problemy, często od wybuchu dzieli mnie cienka granica. Mam skłonności do podejmowania pochopnych decyzji, np. idę do sklepu elektronicznego, od tak żeby sie rozejrzec, a wychodzę z jakimś produktem ktorego mialam nie kupowac, a potem lezy w domu i się kurzy.

Mam ogromny problem z zakończeniem tego co zaczęłam, mam do czegoś ogromny zapał, zabieram się do tego lecz po krótkim czasie tracę go, i zaraz potem zaczynam cos innego... i tak w kółko. Jest to bardzo uciążliwe, czasami jednak potrafie coś dokonczyc, ostatnio robilam porzadki w pokoju, wywalilam wszystko z szafek i szuflad no i w polowie zlapalam dola, pt. jak ja sie z tym teraz uporam? nie mialam jednak wiekszego wyboru bo przejscie przez pokoj graniczylo z cudem, to byl jeden z moich malych sukcesow ostatnimi czasy.

Odkąd pamiętam byłam żywym dzieckiem, jednak dopiero teraz zaczęłam zauważać że zachwouje się troche inaczej niż moi rówieśnicy, jestem w ciągłym ruchu, praktycznie nieustannie gadam, gdy nie ma kogoś w poblizu to spiewam, musze sie bardzo pilnować żeby nie robić tego na mieście. Jestem niecierpliwa najgorszą rzeczą dla mnie jest oczekiwanie na cokolwiek, stanie w kolejce, na przystanku itp. roznosi mnie na samą myśl że mnie to czeka.
Ludzie, którzy mnie otaczają również zaczynają zauważać moje specyficzne zachowanie, przyjaciele akceptują to jaka jestem jednak rodzina, ma mnie na codzień i sa już moim zachowaniem zmęczeni, szczególnie moja mam która przeżyła do tej pory ciężką mękę związaną z moją edukacją, głównie zachowaniem.

Często rozmawiając z kims przerywam jego wypowiedzi, mówie skrótami myslowymi przez co czasami cięzko mi jest sie z kims dogadac. Mowię na jeden temat, nagle wskakuje na inny, no i jak tu za mną nadażyc. Męczy mni sluchanie innych, mimo iz skupiam sie na tym co mowi druga osoba, to przy dluzszej wypowiedzi gubie watek lub nieswiadomie sie wylaczam, a potem wychodzi masa nieporozumien, bo ktos tu zle zrozumial gdzie i kiedy trzeba sie spotkac. Ile razy mozna powiedziec czy mozesz powtorzyc, po 2 minutowym monologu osoby z która rozmawiasz? Czesto po prostu przytakuje, bo glupio mi sie przyznac do tego ze odplynelam, niektórym ciezko jest zrozumiec jak to jest.

Dodam, że tarczyce mam przebadana i wszystko z nia ok.

Pozdrawiam i czekam na szybką odpowiedz.
"Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli."
Paulo Coelho

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13261


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-08-2013 10:29

Bardzo podobny post juz pisałaś kilka dni temu.
viewtopic.php?f=25&t=10464&p=221597#p221597

kapi

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 61


Rejestracja:
11-08-2013 20:21

Ja: ADHD

Post 16-08-2013 08:41

Tak, tylko Kasia w tamtym poscie doradzila mi żebym napisala w dziale z poradami ekspertów, tak tez zrobilam :)
"Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli."
Paulo Coelho

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4998


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-08-2013 09:49

Skoro zaczęłam już odpowiadać w innym wątku, to nie będę dublowała odpowiedzi. :)
Cala rozmowa będzie tutaj:
http://forum.adhd.org.pl/viewtopic.php?f=25&t=10464&view=unread#unread

Wróć do Ekspert radzi



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.