Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

a ja wcale nie mam ADHD

Moderator: Moderatorzy

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 07-07-2005 09:04

a ja wcale nie mam ADHD

tzn. chyba jednak mam ;)

ale czasem jest tak, i ten stan potrafi sie utrzymac kilka dni, ze jestem tak niesamowicie emocjonalnie ustabilizowana i tak latwo przychodzi mi skupianie sie na jakiejs konkretnej czynnosi, ze as sie sama nie poznaje :D

wtedy jedynie zdradza mnie zapominanie o rzeczach, ktore przed chwila robilam typu wyjecie herbaty i wstawienie wody, ale juz nie zalanie woda tej herbaty, czy zapominanie ze sie cos piecze... ;)

tez tak macie? ze sie Wasze adhd chowa? ja mam teorie, ze ono wtedy zbiera sily, zeby pozniej znowu na mnie skoczyc, bo zazwyczaj jak wraca to jestem skrajnie roztargniona ;)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 07-07-2005 10:02

No, coś w tym jest....

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 07-07-2005 10:10

Friendly! Hallowell się kłania! Wszakże napisał on, ze jedną z CECH ADHD jest okresowa świetna zdolność do skupiania się na maksa.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 07-07-2005 15:01

Właśnie, "hyperfocus", ja to nazywam supermocą. :P

A tak poza tym, nasze adhd powinno się zmniejszać z wiekiem i około trzydziestego roku życia osiągnąć punkt, poniżej którego już raczej nie zejdziemy. Nasze płaty czołowe dojrzewają mniej więcej do trzydziestki (czyli z lekkim opóźnieniem).
Ja mam dwadzieścia pięć, więc wiele lepsza nie będę, ale tak mniej więcej od 18 roku życia do teraz jednak się nieco poprawiłam.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 07-07-2005 20:24

Ale mnie (i chyba net friendly też....?)chodziło o to ,że czasami czuję się zupełnie NORMALNIE. Nie ,że jakaś super zdolność do skupiania ,tylko ,że spokojnie robię wszystko to ,co sobie zaplanowałam w zupełnie racjonalny sposób.

Kicia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
10-10-2005 12:27

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-10-2005 19:05

Ja niestety nie mogę powiedzieć że moje ADHD czasami ,,wygasa". Ono jest obecne w moim życiu 24 godziny na dobę, 365/6 dni w roku, 7 dni w tygodniu.Nawet w nocy. Moje ADHD nie da o sobie zapomnieć nawet na chwilę.
Kicia

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 10-10-2005 20:54

Re: a ja wcale nie mam ADHD

friendly_net_ghost pisze:tez tak macie? ze sie Wasze adhd chowa? ja mam teorie, ze ono wtedy zbiera sily, zeby pozniej znowu na mnie skoczyc, bo zazwyczaj jak wraca to jestem skrajnie roztargniona

Wspaniale funkcjonuję pod presją, po 8 kawach i 3 acivach, jestem maksymalnie skupiony, wszystko mi bez problemu się udaje, błyskawicznie podejmuję słuszne decyzję, migiem załatwiam wszystkie sprawy po czym... wypalam się i nie mam ochoty na nic, siadam przed kompem i przeglądam forum :roll:
To mój powszedni dzień a tak na poważnie, to też tak mam jak Ty. Kawę chlam codziennie, activ piję, bo zauważyłem, że lepiej skupiam się w pracy ale są dni, że mimo tych pomagaczy nie mogę się za nic wziąć, nic mi nie wychodzi i nic mi się nie chce. Mam wtedy nadzieję, że jutro będzie lepiej a tu d.. kwas, następny dzień jest gorszy a jeszcze następny tragiczny. Potem wszystko wraca do normy i znowu jest w miarę dobrze.

Kicia pisze:Moje ADHD nie da o sobie zapomnieć nawet na chwilę

Moje pozwala, tylko, że ja sam sobie nie pozwalam o nim zapomnieć i to jest koszmarne.

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 11-10-2005 15:34

no, z tymi dopal;aczami to prawda. chyba gdzies jeszcze na gazecie pisalam o dniu spedzonym na kawie papierosach i red bullu. bylo super. tylko sie nie nadaje do drobiazgowych prac, bo sie rece trzesa :)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 11-10-2005 16:17

verowa pisze:no, z tymi dopal;aczami to prawda. chyba gdzies jeszcze na gazecie pisalam o dniu spedzonym na kawie papierosach i red bullu. bylo super. tylko sie nie nadaje do drobiazgowych prac, bo sie rece trzesa :)

Nadaje się, tylko, że z umiarem. Mam bardzo precycyjną pracę i tylko muszę się pilnować, żeby nie wypić kawy szatana z kawiarki, bo wtedy to faktycznie dygotka.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-10-2005 16:43

A nie miewacie takich dni ,ze 4 kawy wypijecie ,wszystko dygocze a wy dalej rozlaźli jesteście?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 11-10-2005 16:46

Marta pisze:A nie miewacie takich dni ,ze 4 kawy wypijecie ,wszystko dygocze a wy dalej rozlaźli jesteście?

No pewnie, że miewamy, nie zawsze kawa pomaga :D

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-10-2005 17:06

No... 8)

A macie tak ,ze okresami możecie bez kawy całkiem ześko zyć i sypiać po 4 godziny , zarywać noce itd a potem przez jakiś czas musicie pić kilka dziennie ,żeby cokolwiek zrobić?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 11-10-2005 17:21

Marta pisze:A macie tak ,ze okresami możecie bez kawy całkiem ześko zyć i sypiać po 4 godziny , zarywać noce itd a potem przez jakiś czas musicie pić kilka dziennie ,żeby cokolwiek zrobić?

Od kawy to jestem chyba uzależniony, więc nawet jak nie muszę to piję a 4 godziny snu, to nie jest wcale mało, Gdy czasami mam ochotę na więcej niż 6 godzin snu to znak, że pewnie będę chory. A z tą rzeźkością to mam coś takiego jak wyjadę odpocząć w góry, wszyscy śpią a ja o 6 z kawką na dwór i rozwiązuję krzyżówki albo robię o czwartej pobudkę i w drogę. :D

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-10-2005 17:37

W górach to co innego. Budze sie o 4 , usypiam o 2 i nie czuje się zmęczona . Da sie to zrozumieć :lol:

A tak generalnie to jednak dla mnie 4 godziny to mało ,bo normalnie jak mam wolny czas ,to spię po 7.

A może jeszcze inaczej jest...

Chodzi mi o to ,ze okresami mam potrzebę baaaaardzo długiego snu, tak z 11 godzin a okresami tylko 4.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 11-10-2005 17:44

Nie piję kawy, bo mnie trzęsie, tak samo mam niską odporność na alkohol, natomiast wtrąbiam herbatę wielkimi szklanicami. Nie uderza tak, jak kawa od razu do głowy.
Śpię długo, dobrze i ciężko mnie wybudzić. Zrobię coś na automacie, a potem pójdę dalej spać. Dziewięć godzin to minimum, norma w tygodniu wynosi siedem dziennie - a to za mało i koncentracja pada mi natychmiastowo.
A też mam robotę precyzyjną i lekki spadek formy kończy się paskudnymi pomyłkami.

Ahdh chowa mi się w krótkich okresach pourlopowych, pracuję wtedy wzorowo, wszystko potrafię zrobić. Nie, że w euforii, tylko po prostu, jestem skupiona, wyciszona i systematyczna. Kiedy przydarza mi się coś takiego, staram się korzystać jak najdłużej. Zwykle baterii starczy mi na jakieś dwa-trzy tygodnie.

Zwykłam mawiać, że mam mózg w wersji deluxe, a taki wspaniały model potrzebuje kompleksowej obsługi.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot]

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.