Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Pomocy ! W szkole czuję się jak w piekle :(

Moderator: Moderatorzy

Karolina16

Posty: 1


Rejestracja:
04-02-2013 17:04

Ja: ADHD

Post 04-02-2013 17:19

Pomocy ! W szkole czuję się jak w piekle :(

Witam - nazywam się Karolina i w maju skończę 17 lat. Jestem obecnie w 1 klasie liceum i czuję, że... najchętniej porzuciłabym szkołę :/ Nie nie, nie chodzi o naukę - mimo problemów z koncentracją nie jestem wcale najgorszą uczennicą, bo podobno mam zdolności językowe, poza tym moja rodzina pomaga mi jak może - korki z matmy, chemii itd. Nienawidzę szkoły, ponieważ JESTEM KOZŁEM OFIARNYM ! Wszyscy ciągle mi dokuczają, rzucają we mnie śmieciami, kopią moje krzesło na lekcji, zabierają mi dla dowcipu rzeczy i w ogóle mam opinię dziwadła najgorszego rodzaju - takiego, które zasługuje tylko na pogardę. Dodatkowo sprawę pogarsza fakt, że jestem dość niska i gruba :/ Ale myślę, że głównym problemem jest jednak ADHD, ponieważ to przez nie zwracam na siebie uwagę dziwacznym zachowaniem - nie panuję nad emocjami, wybucham, wpadam w histerię, na lekcjach zamiast siedzieć cicho zawsze muszę powiedzieć jakiś głupi komentarz, bo nie mogę się powstrzymać przed mówieniem :/ Powiecie pewnie - zmień szkołę. Łatwo mówić, skoro to jest już moja siódma szkoła (licząc od podstawówki) i w każdej jest to samo ! Jestem bliska załamania nerwowego, bo nie mogę zwalić na środowisko - byłam już w różnych szkołach: państwowych, prywatnych, społecznych, chodziłam do klas z młodzieżą z marginesu, z elity, a w każdym środowisku jest to samo - ja jestem tą inną, tą dziwną, z której można mieć niezłe jaja i fajnie się zabawiać jej kosztem. I dobrze wiem, że to przez ADHD - w mojej obecnej klasie, jak i w poprzednich szkołach, osoby, które nawet może nie są zbyt popularne i rozchwytywane towarzysko, ale siedzą cicho i nie zwracają na siebie uwagi mają święty spokój, a ja nie mogę przejść spokojnie korytarzem, bo wiem że zaraz ktoś podstawi mi nogę albo zabierze piórnik :/ Jestem na granicy załamania nerwowego !

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 04-02-2013 18:58

Witaj.
Wprawdzie jestem osobą dorosłą ale...napisz coś więcej. Czy jesteś na lekach, chodzisz na terapię lub na inne zajęcia. Czy w klasie wiedzą, że masz ADHD czy po prostu na Ciebie padło.
Michał 18 lat ADHD

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 04-02-2013 19:40

Karolina16 pisze:Jestem bliska załamania nerwowego, bo nie mogę zwalić na środowisko - byłam już w różnych szkołach: państwowych, prywatnych, społecznych, chodziłam do klas z młodzieżą z marginesu, z elity, a w każdym środowisku jest to samo - ja jestem tą inną, tą dziwną, z której można mieć niezłe jaja i fajnie się zabawiać jej kosztem. I dobrze wiem, że to przez ADHD - w mojej obecnej klasie, jak i w poprzednich szkołach, osoby, które nawet może nie są zbyt popularne i rozchwytywane towarzysko, ale siedzą cicho i nie zwracają na siebie uwagi mają święty spokój, a ja nie mogę przejść spokojnie korytarzem, bo wiem że zaraz ktoś podstawi mi nogę albo zabierze piórnik :/ Jestem na granicy załamania nerwowego !
Karolino, masz dwa wyjścia: pracować nad sobą lub nad środowiskiem. Z tego, co piszesz, środowisko odpada, zostajesz Ty.
Z sobą możesz zrobić tylko dwie rzeczy, które są skuteczne:
1) Dostosować swoje zachowanie do otoczenia tak, żeby było one akceptowalne
2) Nauczyć się ignorować nietolerancję otoczenia
Myślę, że obie rzeczy wciąż próbujesz robić, jak jednak widać po Twoich emocjach - szczególnie punkt 2 u Ciebie kuleje. Może próbujesz ich ignorować, ale i tak złość aż w Tobie buzuje. A dręczycieli to jeszcze bardziej nakręca. Proponowałabym skorzystać z pomocy psychoterapeuty, bo samemu wyrwać się z takiego stanu jest bardzo trudno. Możliwe, że psychoterapeuta również pomoże Ci znaleźć sposób, jak nauczyć się "siedzieć cicho", gdy jest taka potrzeba.
Życzę Ci powodzenia. :OK:
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 04-02-2013 20:44

Witaj Karolino, masz trudną sytuację i nic dziwnego, że masz dość.
Masz może przyjaciół po za szkołą, z kim możesz pogadać?

martynka

Awatar użytkownika

Posty: 4


Rejestracja:
30-01-2009 12:09

Lokalizacja: Trójmiasto

Dzieci: Jędrek 14 lat ADHD + niewykluczona CHAD

Post 05-02-2013 14:48

Karolinko,
bardzo poruszyło mnie to co napisałaś. Mój 14 letni syn przeżywa dokładnie to samo. Wczoraj po raz kolejny wstawiono jego plecak z książkami pod prysznic w szatni od WF i odkręcono wodę. Codzienni widzę jego żal, złość, rezygnację. Jednak w przeciwieństwie do Ciebie nie stać go jeszcze na autorefleksję. Zawsze winni są inni. To, że uświadamiasz sobie że masz problem to już bardzo dużo. Chęć pracy nad sobą to kolejny etap. U mojego syna ciągle brakuje chęci do pracy nad sobą. Wspomagamy się też farmakologicznie. Dobrze dobrane leki są w stanie znacznie wyhamować impulsywność.

Napisz proszę coś więcej o sobie. chodzisz gdzieś na terapię? bierzesz jakieś leki?, masz wsparcie ze strony rodziców, innych dorosłych?
Trzymaj się dziewczyno - nie jesteś sama! Razem damy radę.
:OK:
Martynka
----------------------
matka polka feministka;-)

aniamis

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 16


Rejestracja:
05-02-2013 11:52

Dzieci: Wojtek 7 lat ADHD

Post 06-02-2013 16:35

Karolinko
Wiem jak Ci jest ciezko,wiem jak sie czujesz sama przezywalam takie pieklo w dziecinstwie.
Zastanow sie przez chwilke nad tym co w Twoim zyciu jest dobre / nie znam Twojej sytuacji ale/
pomysl o swoich uzdolenieniach - masz je na pewno!
o rodzinie , bliskich - ktorzy Cie kochaja i sa z Toba
pomysl o dobrych momentach

jak juz to wszystko sobie przypomnisz to sama zrozumiesz ze potrafisz i masz sukcecesy a reszta to tylko kewstia czasu.. a takze sie ulozy tylko musisz sama uwierzyc w siebie ! :))

i jeszcze jedna bardzo wazna rzecz ADHD kiedys minie lub przynajmniej sie zlagodzi a jak zostanie staje sie nawet dosc pomocne:) wiem to po sobie : potrafie robic kilka rzeczy na raz , szybko pracuje i osiagam sukcesy , mam wiele zainteresowan a co za tym idzie umiem samodzielnie wykonywac prace do ktorych inni czesto potrzebuja pomocy..

Mysle ze z Toba jest podobnie tylko sama musisz sobie to uswiadomic.. oczywiscie ja jestem juz dorosla i mam swoje dzieci ale z przyjemnoscia Cie poznam , pomoge , wytlumacze i przekaze to czego nauczylam sie na wlasnej skorze

pozdrawiam cieplo
Ania

AnonimowaZajebistość

Posty: 5


Rejestracja:
05-04-2013 14:54

Ja: Nie wiem szczerze :D

Post 15-07-2013 23:41

Prawdopodobnie zachowujesz sie jak ktoś "kozeł ofiarny" wiec uznali ciebie za takiego. Trzeba sie przeciwstawic i przelamac wady, najwazniejszy jest 1 krok

Hades

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 109


Rejestracja:
13-08-2013 21:30

Lokalizacja: Katowice

Ja: Gustaw, syn Gai. Bez diagnozy. Łączę swoją przyszłość z dziećmi.

Post 27-08-2013 13:36

Sorry za odkop, ale myślę, że każda rada zawsze cenna.

Byłem 6-latkiem w szkole, ponadto byłem gabarytowo mniejszy od innych i śmiano się ze mnie. Nierzadko zdarzało się (i nadal się zdarza :D ), że "ci starsi" mieli gorsze oceny ode mnie i było to dla nich nie do zniesienia (kto to widział, żeby młodszy wiedział więcej). To też było powodem "ubijania" mnie.

Najlepszą bronią w takich przypadkach jest IGNOROWANIE docinek. Nawet jeżeli wewnętrznie odczuwasz nieprzyjemne emocje i mówiąc kolokwialnie "nie spływa to po Tobie" - ignoruj. środowisko weźmie Cię za twardego zawodnika (nie musisz wcale nim być na prawdę, wystarczy utrzymywanie pozorów) i przestanie dokuczać. A nawet jeśli nie, to i tak problem rozwiąże się sam. :OK:

Mnie to pomogło błyskawicznie. Wiadomo - docinki nie ustały, ale zmieniło się moje podejście do problemu i po prostu przestałem na nie zwracać uwagę. Choć jeszcze w 1-gimnazjum czasem słyszałem, że mam nie zdać bo rocznikowo jestem młodszy i nikt mnie nie chce, to w ogóle nic sobie z tego nie robiłem.

Dla ADHD-owców jest to trudne bowiem często nie potrafią się pohamować (wiem coś o tym :) ), ale ten fakt nie oznacza, że należy zaniechać prób.
"Bo po śmierci nie pamięta się o Tobie.
A w hadesie któż Cię wysławiać będzie?"

Psalm 6

Wróć do Jak dorosnąć - forum dla młodzieży



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.