Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Czasami mam ochotę rzucić szkołę i iść szorować kible :/

Moderator: Moderatorzy

Licealistka

Awatar użytkownika

Posty: 6


Rejestracja:
07-06-2009 17:43

Post 07-06-2009 18:04

Czasami mam ochotę rzucić szkołę i iść szorować kible :/

Witam - mam 17 lat i niedługo skończę pierwszą klasę liceum. Wyniki mam wcale nie najgorsze - wprawdzie z przedmiotów ścisłych jadę raczej na trójach, ale z humanistycznych mam czwórki i piątki, więc jak na liceum to chyba nie najgorzej. Mam już jednak szczerze dość szkoły, a raczej szkół :/ Gdzie nie pójdę to rówieśnicy mi dokuczają - że na lekcjach zadaję co chwilę pytania nauczycielom, że się łatwo denerwuję i wybucham, że głośno mówię... Tych ich przyczyn można by wymieniać bez końca. Najgorsze jest jednak to, że tak było w każdej z moich szkół ! Podstawówkę i gimnazjum zmieniałam kilka razy, liceum jeszcze nie zmieniłam (w sumie jest to moja siódma szkoła w życiu), i oczywiście jak poszłam do liceum to nie minął miesiąc a już mi przykleili łatkę ,,dziwnej, niedostosowanej społecznie" i ciągle się ze mnie śmieją, przedrzeźniają mnie, zabierają mi rzeczy dla dowcipu, bo wiedzą, że się łatwo denerwuję i robią w ogóle wszystko żeby mnie sprowokować do wybuchu. A jak już wybuchnę to mają atrakcję. Chodzę do prywatnego liceum, w ogóle ostatni raz w państwowej szkole byłam w podstawówce - potem już chodziłam tylko do prywatnych, bo w państwowych tępili mnie nie tylko uczniowie, ale i niektórzy nauczyciele - tacy z grupy tych, co to uważają, że uczeń grzeczny = uczeń niemowa itp. Rozmawiałam z rodzicami na temat kolejnej zmiany szkoły, ale oni chyba mają rację, że to nic nie da, bo przyczyna problemu tkwi we mnie, skoro w każdej szkole jest to samo. Coraz częściej myślę sobie, że może najlepiej byłoby rzucić tą całą edukację do diabła :/ Jednak chyba raczej się na to nie odważę, bo przecież w dzisiejszych czasach bez matury nie ma się szans na dobrą pracę. Jednak gdy rano wchodzę do szkoły i widzę te złośliwe uśmieszki ,,spokojnych, dostosowanych społecznie" uczniów to aż chce mi się płakać :/ Czy wy też macie podobne problemy w szkole ? Wam też dokuczają z powodu objawów ADHD ? Może macie jakieś swoje sposoby na takich spokojnych chamów - jeśli tak, to podzielcie się nimi.

Roxi

Posty: 2


Rejestracja:
08-06-2009 19:41

Lokalizacja: tajemnica....

Post 08-06-2009 19:49

Witam cie też więc ja też miałam ogromne problemy przez całe gimnazium miałam dokładnie to samo więc wiem jak sie czujesz ja cie w pełni rozumiem mam tylko pare osób które mnie lubią za to kim jestem i nie śmieją sie ze mnie mimo to że wiedzą o moich dysfunkciach wiem jakie piekło miałam w gimnazium ale teraz w liceum to jestem w klasie integracyjnej i każde z dzieci :wink: (takich 16-17 letnich) stara sie żeby "inni" my czuli sie super...... szkoda że nie pojedziesz na obuz ADHD to byśmy pogadały w cztery oczy.... (sory za błendy w orto ale dyzortografija) :cry:

Nulka

Awatar użytkownika

Pieniacz urzędowy

Posty: 832


Rejestracja:
04-11-2008 00:25

Lokalizacja: Gdansk

Post 08-06-2009 21:28

Roxi pisze:(sory za błendy w orto ale dyzortografija) :cry:


http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=2&id=2670&Mozilla+Firefox+3.0.10+PL

Tutaj jet przeglądarka, która ma funkcję sprawdzania błędów, i nie ma co przepraszać ale pracować.

Wiem wredna jestem :twisted:
Moje latorośle bardzo często uświadamiają mnie o tym.

Drogie Panie, nie ma co się obrażać na naukę, bo z każdym rokiem będzie Wam trudniej.
Szkoły są takie jakie są i to się szybko nie zmieni, to forum dla młodzieży więc nie jestem pewna czy mogę pisać :wink:

Jedynie co mogę Wam powiedzieć, to żebyście znalazły sobie jedną osobę która będzie Was w pełni akceptowała.
Jesteście jakie jesteście, pracować nad sobą musicie. Nie dawać się sprowokować, to bardzo trudne.

Duże jest też pole do popisu dla Waszych rodziców i tu już wiem co piszę.

Ja na początku każdego roku w podstawówce syna, potem na początku gimnazjum, tłumaczyłam nauczycielom, że mój syn jest inny i to ich obowiązkiem jest zadbać aby w szkole czuł się dobrze i bezpiecznie.
Obowiązkiem nauczycieli jest pilnować aby nie dochodziło do sytuacji konfiktowych.

Po kilku krotnych moich wejściach do gimnazjum w klasie pierwszej i bardzo poważnych rozmowach z wychowawczynią, pedagogiem, psychologiem i dyrekcją szkoły, sytuacja się uspokoiła.
Syn dostał zgodę oficjalną na przebywanie w czasie przerw w czytelni, albo w innym cichym miejscu.
W drugiej klasie byłam tylko raz, w trzeciej ani razu.

I wiecie to działało :D
Mama 16-letniego Aspi i 10-letniej naśladowniczki :)

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 08-06-2009 22:14

Nulka pisze:
Drogie Panie, nie ma co się obrażać na naukę, bo z każdym rokiem będzie Wam trudniej.


A niekoniecznie. Znaczy jak się obrażą, to owszem...
Przy odrobinie szczęścia i pewnej ilości pracy w drugiej klasie jest łatwiej niż w pierwszej. Tak samo ze studiami, przeżyłam szok na pierwszym roku, a potem było tylko lepiej - my się uczymy pewnych reguł, nauczyciele uczą się nas, ludziom się nudzi nas drażnić. Składamy sobie własne paczki z ludzi z innych klas. Dzięki temu łatwiej się uczyć, bo mniej problemów.
Będzie bolało, ale nie aż tak. Niestety złośliwe buce się zdarzają wszędzie, w szkole czy też poza nią. Trzeba być twardym i poznać własne bratnie dusze, jak pisał Pratchett "te chipsy, które zostają w rogu paczki po wysypaniu zawartości" czy jakoś tak :)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Nulka

Awatar użytkownika

Pieniacz urzędowy

Posty: 832


Rejestracja:
04-11-2008 00:25

Lokalizacja: Gdansk

Post 08-06-2009 22:43

stworzonko pisze:
Nulka pisze:
Drogie Panie, nie ma co się obrażać na naukę, bo z każdym rokiem będzie Wam trudniej.


A niekoniecznie. Znaczy jak się obrażą, to owszem...
Przy odrobinie szczęścia i pewnej ilości pracy w drugiej klasie jest łatwiej niż w pierwszej. Tak samo ze studiami, przeżyłam szok na pierwszym roku, a potem było tylko lepiej - my się uczymy pewnych reguł, nauczyciele uczą się nas, ludziom się nudzi nas drażnić. Składamy sobie własne paczki z ludzi z innych klas. Dzięki temu łatwiej się uczyć, bo mniej problemów.
Będzie bolało, ale nie aż tak. Niestety złośliwe buce się zdarzają wszędzie, w szkole czy też poza nią. Trzeba być twardym i poznać własne bratnie dusze, jak pisał Pratchett "te chipsy, które zostają w rogu paczki po wysypaniu zawartości" czy jakoś tak :)


Stworzonko oddałaś sens mojej wypowiedzi, niestety wyszedł mi za duży skrót myślowy.

W obrażaniu chodziło mi o to, że gdyby rzuciły szkołę i naukę teraz już, to z każdym rokiem dziewczynom było by trudniej.

Niestety świat i ludzie są tacy jacy są, nikt nie jest lubiany i akceptowany przez wszystkich znanych mu ludzi.
Jednych my lubimy, inni nas lubią a sporo jest takich którzy nas nie cierpią, z wzajemnością ;)
Mama 16-letniego Aspi i 10-letniej naśladowniczki :)

Roxi

Posty: 2


Rejestracja:
08-06-2009 19:41

Lokalizacja: tajemnica....

Post 09-06-2009 16:05

Kurcze ale czytajcie dokładniej ja nie mam zamiaru rzucać szkoły bo jest mi w niej cudownie w końcu!!! :lol:

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-06-2009 17:46

Kurcze ale pisz dokładniej bo tak bez żadnej kropki ani przecinka to trudno zrozumiec o co chodzi i stąd są potem nieporozumienia :?

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 19 miesięcy

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 02-07-2009 13:31

Roxi witam cie ale super, że pojedziesz na obóz ciekawe na który turnus. :wink:
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 19 miesięcy

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 09-01-2010 14:22

Czasem myślę sobie a rzucić najlepiej szkołę jak jestem zmęczona ale myślę, że nie można się poddawać tylko dlatego ze jest się zmęczonym bo dużo nauki, trzeba biec dalej chociaż jest ciężko .
Przecież, żeby coś osiągnąć to trzeba robić wszystko żebym osiągnąć to co się chce, Ja chciałabym 1 dzień nie iść do szkoły ale nie mogę sobie na to pozwolić bo będę miała zaległości. Szkoda, że się nie litują nauczyciele nad uczniami w liceum. Są strasznie surowi to jest denerwujące.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Wróć do Jak dorosnąć - forum dla młodzieży



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.