Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Co by było gdyby ...

Moderator: Moderatorzy

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 29-09-2009 10:32

Co by było gdyby ...

No właśnie.

Co zrobilibyście, powiedzielibyście, gdyby przyszło Wam być świadkami trudnych sytuacji?

1. Rodzic/inny dorosły krzyczy na dziecko.
2. Rodzic/inny dorosły grozi dziecku biciem, mówi do niego w sposób uwłaczający godności.
3. Rodzic/inny dorosły bije/daje klapsa dziecku.

Popracujmy nad swoimi reakcjami. Przygotujmy się na tę okoliczność. "Na gorąco" można potem coś "palnąć".
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 29-09-2009 10:38

Cały czas na ten temat myslę i skoro to mają byc reakcje przemyślane dogłębnie, to jeszcze trochę pomyślę... :wink:

W każdym razie przychodzą mi do głowy dwie opcje:
1. zwrócenie się do odoby dorosłej.
2. zwrócenie się bezposrednio do dziecka.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 29-09-2009 17:12

Hmmm :hmmm: ja chyba zwróciłabym się do dorosłego, ale jak tak stawiasz sprawę ...

Moje pomysły to było:

- bicie jest zabronione,
- dziecko to mały człowiek.

W świetle tego co piszesz Justynko zastanawiam się jeszcze nad (do dziecka) :

- Czy potrzebujesz pomocy?
- Czy ta osoba robi Ci krzywdę?

Teraz uzasadnię mój wybór zwrotów kierowanych do dorosłych. Uważam, że takie krótkie komunikaty są najbardziej sensowne. Patrząc po naszych dzieciach, do których docierają tylko pierwsze dwa, trzy słowa, myślę, że do wkurzonego dorosłego też tyle mniej więcej dociera...

Proszę o udział w dyskusji ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 29-09-2009 17:25

Uff dobre pytania.
Szczerze nie wiem. Też mi się niestety zdarzało krzyknąć na dzieciaki w określonych sytuacjach.
Gdyby to była sytuacja ekstremalna, na pewno zwróciłabym się krótkim stwierdzeniem do dorosłego.
Tak nie wolno, to też człowiek.

BasikM

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1384


Rejestracja:
13-11-2008 18:20

Post 29-09-2009 17:42

Mimo, że bicie jest karygodne i nie popieram go to jednak mam opory aby zwrócić uwagę dorosłemu.
Komunikat jaki odbiera dziecko: "moja mama nie robi dobrze" jest szkodliwy zarówno dla dziecka jak i dla matki (utrata autorytetu). :?
W wyniku takiej reakcji dziecko traci poczucie bezpieczeństwa ( myśli: moja mama nie jest nieomylna ), a dorosły autorytet.
Może utrata panowania była sporadyczna, która każdemu się czasami zdarza i wówczas klaps narobi mniej szkód niż zwrócenie na niego uwagi.
Sama czasami nie mogę ścierpieć gdy widzę krzywdzone dziecko, ale dorosłemu staram się zwrócić uwagę na osobności. Nie wiem czy dobrze czynię ale mam zbyt dużo wątpliwości, aby zareagować bezpośrednio.
Jeśli już nie wytrzymałabym, to raczej uprzejmie zapytałabym dorosłego czy to dziecko popełniło niewybaczalną zbrodnię, że tak go pan/pani traktuje? :twisted:
Mam siostrę i siostrzeńców z ADHD

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 29-09-2009 18:35

BasikM pisze:... ( myśli: moja mama nie jest nieomylna ), a dorosły autorytet...


Osobiście jestem zdania, że utrzymywanie w dziecku przekonania, iż rodzic jest nieomylny nie buduje autorytetu. Wręcz przeciwnie. Przyznawanie się do błędów, według mnie, wzbudza szacunek.

Owszem, krytykowanie dorosłego w obecności dziecka bezdyskusyjnie podważa autorytet.
Lepszym wyjściem jest zwrócenie uwagi osobie dorosłej na osobności albo w taki sposób by dziecko tego nie usłyszało. Gdy osoba taka pociągnie dalej temat podniesionym głosem powinniśmy się czuć zwolnieni z troski o jej autorytet.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 29-09-2009 18:53

Basiu bardzo ciekawy głos :D

Nie wiem tylko, czy warto czekać na "okazję", żeby zwrócić tę uwagę :hmmm: Będziesz śledziła tę osobę np. w sklepie, żeby jej na ucho szepnąć? No są sytuacje, że działać trzeba natychmiast, bo dajmy na to dziecko dostaje lanie. No i znowu nasze doświadczenie. Czy zwrócenie uwagi za 10 minut, to nie jest "musztarda po obiedzie"? Wiadomo, że konsekwencja powina być w chwili "przestępstwa" :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 29-09-2009 19:03

matken pisze:Czy zwrócenie uwagi za 10 minut, to nie jest "musztarda po obiedzie"? Wiadomo, że konsekwencja powina być w chwili "przestępstwa" :D


Wszystko zależy od sytuacji. Dorosły nie zapomni co zrobił (wszak nie jest przedszkolakiem) więc reakcja (nawet po fakcie) myślę, że ma sens. Lepsza taka niż żadna.

Inaczej, gdy interwencja potrzebna jest natychmiast, bo dorosły na przykład jest bardzo wzburzony.
W przypadku szału jestem za zdecydowaną pacyfikacją, z użyciem siły fizycznej włącznie.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 29-09-2009 19:04

Popieram zdanie Basi. Ale żeby zwrócić uwagę na osobności, trzeba człowieka znać, więc nie rozwiązuje to sytuacji, gdy rodzic dziecko bije na ulicy i jesteśmy przypadkowym świadkiem.

Nie jestem tego pewna, ale wydaje mi się, że jeśli dziecko jest bite, to w zasadzie powinno się to zgłosić na policję - na początek rodzic na pewno zostanie tylko pouczony, ale jednak dotrze do niego, że jest to niezgodne z prawem i że nie ma "niewinnych" klapsów.

Jest jeszcze sytuacja trochę inna, którą można rozpatrywać. Gdy dziecko w szkole mówi, że jest w domu bite.
Mam koleżankę-nauczycielkę, która dowiedziała się od dziecka, że zostało zbite i po prostu ostrzegła rodzica, że następnym razem sprawę zgłosi w odpowiedniej instytucji.

Mam wątpliwości, czy dobrze zrobiła, bo jeśli (odpukać) rodzic rzeczywiście by katował dziecko, to on je tak zastraszy, że ono w szkole pary z buzi już więcej nie puści :( .

No zareagować jakoś na pewno trzeba, ale sprawa jest bardzo trudna, jeśli się tego samemu nie widziało, a tylko są podejrzenia.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 29-09-2009 19:08

Dosia pisze:Nie jestem tego pewna, ale wydaje mi się, że jeśli dziecko jest bite, to w zasadzie powinno się to zgłosić na policję - na początek rodzic na pewno zostanie tylko pouczony, ale jednak dotrze do niego, że jest to niezgodne z prawem i że nie ma "niewinnych" klapsów.


W tym przypadku to się nie sprawdzi, bo zanim policja przyjedzie, to uczestnicy incydentu po prostu się ulotnią.

BasikM

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1384


Rejestracja:
13-11-2008 18:20

Post 29-09-2009 19:27

matken pisze:Basiu bardzo ciekawy głos :D

Nie wiem tylko, czy warto czekać na "okazję", żeby zwrócić tę uwagę :hmmm: Będziesz śledziła tę osobę np. w sklepie, żeby jej na ucho szepnąć?

Czasami można delikatnie powiedzieć coś szyfrem tak aby dziecko się nie zorientowało. :D
Np. " nie sądzi pan/pani, że reakcja jest zbyt impulsywna" 2-4 latek raczej nie załapie, że mamusia/tatuś dostali ochrzan, a dorosły się opamięta. Albo " zdaje pan/pani sobie sprawę, że na to jest paragraf. Na ogół dla dziecka "paragraf" to wyraz obcy. :D

matken pisze: No są sytuacje, że działać trzeba natychmiast, bo dajmy na to dziecko dostaje lanie.

W takim wypadku oczywiście trzeba działać natychmiast i bezwzględnie łącznie z wezwaniem policji. :cry: chociaż ta niestety na pewno przyjedzie po obiedzie. :evil:
Mam siostrę i siostrzeńców z ADHD

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-09-2009 23:42

Sprawa jest trudna, bo zwrócenie uwagi rodzicowi przy dziecku jest sygnałem dla owego rodzica, że pojawił się agresor podważający jego autorytet. Więc automatycznie staniemy się celem agresji. Nam kuku pewnie nie zrobi, ale potem rozjuszony naszą interwencją wyładuje się na dziecku, żeby pokazać kto tu rządzi.
Jakieś pomysły?

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 30-09-2009 07:06

Paulina mi ostatnio opowiadała podobną scenkę.
Podeszła do babci, która tłukła :evil: dzieciaka.
Grzecznie spytała" może pomóc", kobieta zbaraniała. Zmieszała się i wzięła dzieciaka i już spokojniej poszła dalej.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 30-09-2009 08:57

Taka najbardziej dyplomatyczna reakcja jest według mnie najbardziej właściwa.

Chęć udzielenia pomocy daje świetny efekt- też wypróbowałam.

Kiedyś zdarzyło mi się też wspiąć na jeszcze większe szczyty dyplomacjii,choć nerw miałam straszny, i udałam osobę jak najbardziej życzliwą dla mamusi i szepnęłam jej, że rozumiem jej zdenerwowanie, ale ja jestem życzliwa, ale niech uważa na innych bo teraz są paragrafy na bicie dzieci i ktoś może zareagować inaczej niż ja.
Reakcja mamusi- bezcenna :lol:

basiacyferki

Wsparcie

Posty: 537


Rejestracja:
07-07-2009 18:58

Lokalizacja: Sieradz

Post 30-09-2009 17:41

Może nie koniecznie się ulotnią? Nie wiadomo przecież kiedy policja nadjedzie. Może będą niedaleko? Ja bym w ten sposób interweniowała. Przecież dziecko zapytane : czy on Cię krzywdzi? nie wiadomo czy będzie miało śmiałość powiedzieć :tak w obecności agresora. Piszę z własnej perspektywy-ja chciałam by ktoś mnie obronił,by ktoś zadzwonił po policję,ale nigdy bym nie odważyła się powiedzieć tego przy rodzicach.
Radek 16 lat-wysokofunkcyjny
Emil 11 lat-ZA
Ja-zmęczenie materiału

ktos

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 71


Rejestracja:
26-09-2009 18:14

Lokalizacja: Polska

Post 30-09-2009 18:48

ja wiem ze jakby rodzic na mnie krzyczal to bym się bronił ja zwykle :D

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 30-09-2009 18:57

Ty jesteś nastolatkiem, ale gdy miałeś np 5 lat też się broniłeś?
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 30-09-2009 19:03

A może zadać pytanie "z kosmosu" : przepraszam, która godzina/jak dojść/gdzie jest.....
a do dziecka: "ależ masz piekne oczy/sukienke/sweterek/lalkę...

Może rodzic ochłonie, a dziecka uwaga zostanie skierowana na jego własne plusy??
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 30-09-2009 19:45

• Ktoś daje klapsy, popycha, szarpie dziecko – w takiej sytuacji zawsze mówię do agresywnego dorosłego:
„Chciałabyś, żeby twój szef dał ci klapsa, szarpał cię albo krzyczał na ciebie, jeśli nie wywiążesz się z zadania?”.
To na ogół pomaga, bo przemawia do wyobraźni rodzica, każe mu postawić się na miejscu dziecka – mówi Marlena Trąbińska--Haduch, psycholog z Fundacji „Dzieci Niczyje”. Może być oczywiście i tak, że rozwścieczony rodzic, każe się nam odczepić (niekoniecznie w tak łagodnych słowach), jednak i tak warto reagować – być może, gdy ochłonie, zastanowi się nad tym, co robi.

BasikM

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1384


Rejestracja:
13-11-2008 18:20

Post 30-09-2009 19:48

anka-niko pisze:A może zadać pytanie "z kosmosu" : przepraszam, która godzina/jak dojść/gdzie jest.....
a do dziecka: "ależ masz piekne oczy/sukienke/sweterek/lalkę...

Może rodzic ochłonie, a dziecka uwaga zostanie skierowana na jego własne plusy??

To mi się bardzo podoba i z dużym prawdopodobieństwem powinno zadziałać. :)
Mam siostrę i siostrzeńców z ADHD

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 30-09-2009 19:49

Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 30-09-2009 20:47

Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 01-10-2009 07:21

Mam nadzieję, że te akcje poskutkują, w końcu biorą w nich udział osoby znane z telewizji ( seriale ), a nie tylko anonimowi osobnicy, tacy jak np. my.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 01-10-2009 10:42

Oj Żuniu, oby tak było :D .
Obawiam się, ze takie akcje dotrą jedynie do tych rodziców, którym zdarzyło się dać klapsa i bardzo się źle z tym czują :( .
Część przestanie bić dzieci na ulicy, bo będzie się obawiać sankcji.
"Rozprawienie" się z nieznośnym bachorem za złe zachowanie na ulicy przeniesie się za domowe ściany. Napewno z większą złością i zaciętością :evil: .
Sąsiedzi? Wolą mieć dobre stosunki sąsiedzkie niż reagować, jeśli to się zdarza niecodziennie :!:
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

enchanted

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 463


Rejestracja:
29-05-2009 14:09

Lokalizacja: okolice Wawy

Post 01-10-2009 11:08

Obawiam się midianka, że masz rację. W Polsce bicie kojarzy się z podbitymi oczami, połamanymi żebrami i itp. Klapsy a nawet pas na tyłek to zdaniem wielu nie jest bicie. Ja nawet kiedys usłyszałam od kogoś, że przez te wszystkie akcje nie bije i nie krzyczę jest tyle dzieci z ADHD, bo kiedyś dzieci dostawały w tyłek i musiały być grzeczne. I nie wiem, co ma piernik do wiatraka, ale w takim właśnie mieście mieszkam, taka tu jest świadomośc i moralność ludzka. Nie wiem, co by ich mogło zmienić. Czasem mówię, że właśnie dlatego Mojżesz prowadził lud do Ziemii Obiecanej 40 lat, żeby stare pokolenie wymarło, bo nie było w stanie zmienić poglądów.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 01-10-2009 11:47

Prawdziwe zdarzenie:
Rozjuszona babcia (albo opiekunka) szarpie 4 latka i wrzeszczy. Trzyma dzieciaka za rękę i daje klapsy. Na deskorolce podjeżdża do nich 15- latek i trzep babkę ręką w plecy.
Babcia krzyczy
- Ty łobuzie, kto cię wychował? Zadzwonię na policję!
Na co deskorolkowiec
- A sam zaraz zadzwonię! Opowiem im jak bijesz dzieciaka!

Babcia wzięła dzieciaka za rączkę i spokojnie już do niego mówi:
- Chodź słoneczko, bo tu sami niewychowani przychodzą.

Nie polecam metody, ale w tym przypadku chyba zadziałało jak zimny prysznic.

Wróć do Mini-warsztaty dla rodziców



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.