Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

motywacja nastolatka

Moderator: Moderatorzy

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 18-10-2008 18:48

motywacja nastolatka

Mam sporo problemów ze zmotywowaniem 12-latka do czegokolwiek.. Jeszcze starcza pomysłów, ale coraz trudniej znaleźć nowe pomysły.. Łapie sie na tym, że zaczynam posługiwać sie tekstami "jak nie zrobisz.... to nie będzie kolegi"

Niko ma brak motywacji do nauki (mam to na piśmie z PPP), zajęcia pozalekcyjne - ciągle zmienia, albo rezygnuje i nie chce innych. Nawet to, co go interesuje - szybko wygasa.

Podrzućcie pomysłów!!!

A - jeszcze trzeba dodać - jest typem depresyjnym, z niską samooceną.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-10-2008 19:08

Właśnie przeglądałam materiały z konferencji dot. ADHD w Krakowie.
Jest tam prezentacja Aleksandra Lorenca i Agnieszki Pisuli
"Chcieć to móc-czyli o motywowaniu trudnego nastolatka".
Podaj mi swojego maila to Ci prześlę.
syn 14 lat

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 18-10-2008 19:19

Mój mail znasz Aniu, prześlij mi też, prooooszę :) .

Ania-Niko, mam sprawdzony przykład z życia, taki "warsztatowy" ale długi, a piękę placki, więc musisz poczekać :lol: .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 18-10-2008 19:22

Dosiu, nie ma problemu - na dzisiaj jeszcze starczyło pomysłów, a dzisiaj jeszcze tylko "literki" i połozenie spać o "normalnej" porze :) Poczekam
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-10-2008 19:36

Dosia pisze:Mój mail znasz Aniu, prześlij mi też, prooooszę :) .

Faktycznie mam mail i do Ciebie i do Ani . Zapomniałam :)
syn 14 lat

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 18-10-2008 19:38

no moj synus tez rogata bestia sie zrobiła i zagonic do czegokolwiek to graniczy z cudem

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 18-10-2008 19:40

czyli pomysły nie tylko mi się przydadzą :)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 18-10-2008 19:43

moj starsznie burzliwie przechodzi okres dojrzewania . w zeszłym roku jakimis sposobami dało sie osiagnąć w miare wszystko . teraz szkoda gadac
czasem jestem wykończona zwykłym namawianiem do lekcji , a żeby cos w domu jeszcze zrobił ...

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-10-2008 19:45

Wysłałam napiszcie czy doszło. :?:
syn 14 lat

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 18-10-2008 19:56

oj sporo tej lektury!!! DZIĘKI
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 18-10-2008 20:15

Aniu, doszły, bardzo dziękuję :D .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 18-10-2008 20:32

ja też dziękuje

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 18-10-2008 21:32

anka-niko pisze:Niko ma brak motywacji do nauki
Mam nadzieję, że nie chodzi Ci o to, żeby Niko sam brał książkę i się uczył, bo na to też nie znam jeszcze sposobu ;) . Ale żeby uczył się ze mną to już z tym nie mam problemu, byleby mi się chciało. Niestety, nie zawsze mam siły, nastrój i chęć :( .

anka-niko pisze:zajęcia pozalekcyjne - ciągle zmienia, albo rezygnuje i nie chce innych Nawet to, co go interesuje - szybko wygasa.
Wprowadziłam obowiązek. Te zajęcia, które wynikają z Orzeczenia są dla niego zwykłym obowiązkiem szkolnym (tak to traktuję), ma je od 2 klasy, więc nawet nie próbuje się wymigać. Jeśli chce się zapisać na takie zajęcia mało istotne to nie przejmuję się, jeśli zrezygnuje. Ale takie zajęcia jak kółko matematyczne, to najpierw go wychwaliłam, że się na nie zgłosił a potem mu uświadomiłam, jaka to odpowiedzialność. Że pani nikt za to nie płaci, że poświęca prywatny czas i że jeśli się zdecyduje, to traktujemy je jak zajęcia obowiązkowe. Powiedział, że się zgadza. Na drugim kółku była ostra próba zrobienia "wyjątku", ale się nie ugięłam :) . Teraz już traktuje kółko też jak obowiązkowe i czeka na nie co piątek 2 godziny po lekcjach.

anka-niko pisze:Podrzućcie pomysłów!!! A - jeszcze trzeba dodać - jest typem depresyjnym, z niską samooceną.
Mój sposób jest idealny na typ depresyjny, z niską samooceną :D .

Stosuję:
- chwalenie - "zazdroszczę" mu doskonałej pamięci, dziwię się jak on to szybko i ładnie zrobił,
- rozśmieszanie go w czasie lekcji czymś dziwnym,
- wiązanie treści do nauczenia z czymś, co jest mu bliskie albo śmieszne, albo z uczuciami,
- uczenie go przez dialog (wyciągam z niego wszystko, co już na dany temat wie),
- wymyślam schematy i tabelki, które wypełniamy razem, potem je wiesza na tablicy korkowej
- dość często fajną lekcję kończę w ten sposób: "to za dużo już tego na moje nerwy! Ty się stanowczo za szybko uczysz! Nie możesz być mądrzejszy ode mnie! Marsz mi do komputera i żebyś nie ważył mi się już dzisiaj nawet zajrzeć do tej książki!!!". Oczywiście mówię z udawaną złością i w momencie, gdy coś mu świetnie idzie i dzięki temu mamy dobre humory. Efekt jest taki, że Marcin zaczyna się bronić przed zamknięciem książki, tańczy na środku pokoju i w kółko powtarza to, czego się nauczył a ja się niby wściekam i go próbuję powstrzymać od tego powtarzania torturami gilgotkowymi.

A konkretny przykład z życia zastosowania tych sposobów, to jutro, bo moi faceci właśnie wrócili ;) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 18-10-2008 21:56

większość i u nas przerobiona :(
z opinii: "Mimo bardzo dobrego rozwoju umysłowego, funkcjonuje poniżej swoich potencjalnych możliwości. W znacznym stopniu przyczyniają się do tego problemy natury emocjonalnej. Przeprowadzone badania wykazały wysoki poziom lęku, obniżoną samoocenę, przy jednocześnie słabej motywacji do nauki i obronnym pomniejszaniu wartości nauki....."

Uczy się szybko (a właściwie powinnam powiedzieć "przyswaja wiedzę"), ale "normalne" uczenie sie wogóle nie występuje. Jedyne co udaje mi się wycisnąć, to odrobienie zadanych lekcji (oczywiscie kontrola, bo "zapomina") i ew. przeczytanie z podręcznika ostatniego tematu

Z zajeć pozalekcyjnych: w zeszłym roku został tylko Aslan (czyli socjoterapia); w tym roku - jak na razie - Aslan i dodatkowy angielski (dzięki Żuniu, osoba polecona jak na razie super sie sprawdza). Zaczął wiosła, ale widzę, że juz zaczyna się wykręcanie, dzisiaj się obraził (ale trenerka chwilę z nim pogadała i chyba udało się go przełamać do dalszego chodzenia).

Jeśli będę mówić o "zostawieniu ksiażek" - natychmiast się zastosuje (nie ma "reakcji zwrotnej odwrotnej"). Tak jak moj siostrzeniec: kiedy był mały, był z niego straszny niejadek. Ktoś go podpuszczał: "ja ci zjem", a on na to " to masz, zjedz"...
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-10-2008 08:30

Bardzo się cieszę, że zaczęłyście tą dyskusję. :D
Mój ma 10 lat i to wszystko przede mną.
syn 14 lat

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-10-2008 14:33

anka-niko pisze:z opinii: "Mimo bardzo dobrego rozwoju umysłowego, funkcjonuje poniżej swoich potencjalnych możliwości. W znacznym stopniu przyczyniają się do tego problemy natury emocjonalnej. Przeprowadzone badania wykazały wysoki poziom lęku, obniżoną samoocenę, przy jednocześnie słabej motywacji do nauki i obronnym pomniejszaniu wartości nauki....."
Aniu, słabą motywację do nauki chyba ma większość dzieci. Coś takiego, że dzieci uczą się "dla przyszłości", to chyba tylko w książkach istnieje ;) .

Ja w każdym razie dopiero na studiach zaczęłam się uczyć "dla siebie" ale już skończyłam je chyba wyłącznie po to, żeby nie zawieść Mamy, rozmawiałam z moim bratem - miał podobnie.

Może spróbuj więc doprowadzić do tego, żeby się uczył "dla Ciebie". Ja urządzam w domu przyjęcia z okazji dobrych ocen i pochwał, dzwonię po babciach, żeby też okazały mu swoją radość. Albo się śmieję, że mnie za bardzo rozpuszcza i że ja proszę następnym razem o czwórkę bo inaczej oszaleję z radości. Reaguję bardzo różnie ale zawsze tak, żeby atmosfera zrobiła się bardzo świąteczna i wesoła, a Marcin cały dzień jest nazywany w domu "Piątkowicz", "Thebeściak" albo "Gienio". Przypominam wszystkim sukcesie cały dzień. Jeśli naprawdę nie mogę, to mu tłumaczę, że dzisiaj się wyjątkowo źle czuję ale już i tak dzięki tej piątce poczułam się 100 razy lepiej i za to mu dziękuję. Tak samo robiła ze mną moja Mama.

Myślę Aniu, że nie uda nam się uzyskać takiej prawdziwej motywacji, jakiej oczekujemy od dzieci. Jeśli tak, to może być ona udawana. Ja przed Mamą udawałam motywację, mówiłam to, co chciała usłyszeć (że jestem odpowiedzialna i wiem, że uczę się dla siebie) ale to były bzdury, po prostu nie chciałam jej zawieść.

Pamiętam, jak niedawno o tym rozmawialiśmy i razem z bratem dziękowaliśmy Mamie, że tak jej zależało na naszym wykształceniu. Nie uwierzyła nam, że to tylko dzięki niej - tak dobrze graliśmy swoją rolę ;) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 19-10-2008 15:26

Niko jest chwalony, dostaje "super premie" za dobre oceny, "wytykam" mu, kiedy nie ma uwag, chwaleniom i przytulankom (to jest dla niego bardzo ważne) w takie "dobre dni" nie ma końca.

Odciąga jednak zawsze wszystko co się da (chyba że jest to coś na co specjalnie czeka).
Potrafi twierdzić, że odrobił lekcje, chociaż nawet nie otworzył zeszytu żeby sprawdzić. Załamuje się, ryczy, wrzeszczy, wścieka się jeśli napotka na najmniejszą trudność, a nawet przypomnienie, ze coś trzeba zrobić, dokończyć. Od razu zaczyna się śpiewka: "jestem głupi" "nic nie umiem" "nie nadaję się" "jestem do niczego".. pracuję nad tym kilka lat, a efekty mizerne :( (no, przynajmniej nie wali głową w ścianę). Kiedy już go doprowadzę "do pionu" - szybko idzie odrabianie czy inne czynności.
Mycie się to poces złożony: oddzielnie kąpiel, oddzielnie mycie zębów, oddzielnie mycie/przecieranie twarzy (zapobieganie rozprzestrzeniania i zaogniania trądziku). Tego nie można nazwać "umyj się", trzeba wszystko codziennie oddzielnie przypominać, kontrolować,,,
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 19-10-2008 15:33

Poproszę też (mojego maila masz :wink: ) będzie na tzw. "zaś".
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 19-10-2008 19:39

A nie można w skrócie tutaj zamieścić tych rewelacji?


:hmmm:

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-10-2008 23:06

Tego "konkretnego, warsztatowego przykładu" nie będę jednak pisać, bo najwyraźniej nie rozumiałam, o co pytasz (nadal nie jestem do końca pewna) ;) . Ja chyba inaczej rozumiem słowo "motywacja".

anka-niko pisze:Odciąga jednak zawsze wszystko co się da (chyba że jest to coś na co specjalnie czeka).
Potrafi twierdzić, że odrobił lekcje, chociaż nawet nie otworzył zeszytu żeby sprawdzić. Załamuje się, ryczy, wrzeszczy, wścieka się jeśli napotka na najmniejszą trudność, a nawet przypomnienie, ze coś trzeba zrobić, dokończyć. Od razu zaczyna się śpiewka: "jestem głupi" "nic nie umiem" "nie nadaję się" "jestem do niczego".. pracuję nad tym kilka lat, a efekty mizerne :( (no, przynajmniej nie wali głową w ścianę). Kiedy już go doprowadzę "do pionu" - szybko idzie odrabianie czy inne czynności.
Mycie się to poces złożony: oddzielnie kąpiel, oddzielnie mycie zębów, oddzielnie mycie/przecieranie twarzy (zapobieganie rozprzestrzeniania i zaogniania trądziku). Tego nie można nazwać "umyj się", trzeba wszystko codziennie oddzielnie przypominać, kontrolować,,,
Ania, z Twojego opisu mi wynikają:
1) problemy z koncentracją uwagi (odkładanie rzeczy nudnych, problemy z wykonywaniem czynności skomplikowanych) - objaw ADHD;
2) impulsywność (ryczy, wrzeszczy, wścieka się) - objaw ADHD;
3) niska samoocena - powikłanie.
4) mijanie się z prawdą w sprawie zadania domowego

Jeśli chodzi o 1) i 2), to chyba na razie oprócz leków i wytrwałej pracy na wzmocnieniach pozytywnych nie wymyślono - chyba nie ma jeszcze metody, która łatwo, szybko i przyjemnie zlikwiduje objawy ADHD :( ?

U mnie jednak te właśnie metody dały już dość spore efekty - prawdę mówiąc, Marcin już zaczyna być często bardziej systematyczny i obowiązkowy, niż ja. Może Niko potrzebuje więcej czasu?

Ja staram się często też "obchodzić" problem, starając się uczynić nudne rzeczy jak najbardziej atrakcyjnymi, wynagradzając Marcina na koniec nie tylko "punktami" ale i zabawą.

Punkt 3 - niska samoocena, pracę z tym problemem też na pewno znasz, nic bardziej odkrywczego, niż umiejętne chwalenie, chyba nie wymyślę :lol: . Pochwały jak najczęstsze i przemyślane, zeszyt, w którym piszesz codziennie co najmniej jedną pochwałę. Ważne też jest, jak reagujesz na takie wybuchy samokrytyki - bo może dając mu wtedy uwagę (zaprzeczając, udowadniając, że się myli), nieświadomie je wzmacniasz?

Punkt 4 - no, mojemu też się czasami zdarza powiedzieć, że pracy nie zadano, dlatego pytam dodatkowo, czy na pewno przejrzał każdy zeszyt (tu już mówi prawdę). Czasami każę mu przynieść wszystkie zeszyty i pokazać.

Aniu - i jeszcze jedno - strasznie smutne te Twoje opisy problemu. Czy Ciebie czasami jakaś jesienna depresja nie dopada?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-10-2008 07:18

Anna pisze:Właśnie przeglądałam materiały z konferencji dot. ADHD w Krakowie.
Jest tam prezentacja Aleksandra Lorenca i Agnieszki Pisuli
"Chcieć to móc-czyli o motywowaniu trudnego nastolatka".
Podaj mi swojego maila to Ci prześlę.

Aniu, ja też poproszę te materiały. [smilie=mylove.gif]

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 20-10-2008 08:08

bgbeata pisze:
Anna pisze:Właśnie przeglądałam materiały z konferencji dot. ADHD w Krakowie.
Jest tam prezentacja Aleksandra Lorenca i Agnieszki Pisuli
"Chcieć to móc-czyli o motywowaniu trudnego nastolatka".
Podaj mi swojego maila to Ci prześlę.

Aniu, ja też poproszę te materiały. [smilie=mylove.gif]


Ja też poproszę.
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 20-10-2008 08:36

smoczydlo pisze:
bgbeata pisze:
Anna pisze:Właśnie przeglądałam materiały z konferencji dot. ADHD w Krakowie.
Jest tam prezentacja Aleksandra Lorenca i Agnieszki Pisuli
"Chcieć to móc-czyli o motywowaniu trudnego nastolatka".
Podaj mi swojego maila to Ci prześlę.

Aniu, ja też poproszę te materiały. [smilie=mylove.gif]


Ja też poproszę.


Przyłączam się do prośby :D

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-10-2008 08:52

Już Basia mi przesłała, dzięki. :)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-10-2008 11:28

Wysłałam do aneczki, smoczydła i mamaiwa.
Doszło?
syn 14 lat

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 20-10-2008 11:47

Aniu, ja nie dostałam.

I już wiem dlaczego. Podałam Ci złego maila. Możesz puścić jeszcze raz, proszę :D .
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 20-10-2008 13:49

Anna pisze:Wysłałam do aneczki, smoczydła i mamaiwa.
Doszło?


Dziękuję serdecznie, otrzymałam :o
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 20-10-2008 18:59

no ładnie!! zamiast rozwiązać problem - mamy tajną pocztę :lol:

Ale mam dzisiaj powód do zadowolenia - 4 dni walki o wypracowanie - efekt:
- 2,5 strony wypracowania
- 1 błąd ortograficzny
- 1 błąd intrpunkcyjny
- parę nieczytelnych słów
- ocena: 5-!!! :P
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 20-10-2008 19:34

Brawo.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-10-2008 19:38

Aniu - to ogromny sukces, gratuluje.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 20-10-2008 19:54

no właśnie! facet jest mądry i zdolny, ale co zrobić, żeby zmotywować go do działania i wykorzystywania wiedzy?? Żeby nie było przeciągania w nieskończoność, wycia i jęków na prawie każde działanie??
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 20-10-2008 21:21

anka-niko pisze:no ładnie!! zamiast rozwiązać problem - mamy tajną pocztę :lol:

Ale mam dzisiaj powód do zadowolenia - 4 dni walki o wypracowanie - efekt:
- 2,5 strony wypracowania
- 1 błąd ortograficzny
- 1 błąd intrpunkcyjny
- parę nieczytelnych słów
- ocena: 5-!!! :P



Super! Mistrz pióra :clapping:

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 20-10-2008 21:22

anka-niko pisze:no właśnie! facet jest mądry i zdolny, ale co zrobić, żeby zmotywować go do działania i wykorzystywania wiedzy?? Żeby nie było przeciągania w nieskończoność, wycia i jęków na prawie każde działanie??


Kupić duuuuużą tablicę korkową i wywieszać rewelacje :D

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 20-10-2008 21:26

no tak ... chwalicie Nika, bijecie mu brawo... a to ja wywalczyłam 4 dni: znosiłam wrzaski i widok walenia głową w ksiażkę, tłumaczyłam ważność tej pracy, odsyłałam do wyciszenia, motywowałam podkreślając mocne strony syna!!! :shock:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 20-10-2008 21:28

:hooray: - puchar dla mamusi :D

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 20-10-2008 21:36

Magdalena Cieszyn pisze:
anka-niko pisze:no właśnie! facet jest mądry i zdolny, ale co zrobić, żeby zmotywować go do działania i wykorzystywania wiedzy?? Żeby nie było przeciągania w nieskończoność, wycia i jęków na prawie każde działanie??


Kupić duuuuużą tablicę korkową i wywieszać rewelacje :D

Tablica jest - na magnesy. Ocenę przyjął, jakby była "normalna".
Wywiesić pracy nie mogę, bo jest w zeszycie. Na razie dostał "premię" i masę buziaków (oprócz tej 5 dostał dzisiaj jeszcze 4 ze sprawdzianu ze stylistyki, a z agielskiego 4 i 5-)... no i jeszcze po wiosłach była pizza :)

Wiem, że jak się to wszystko czyta na logikę, to "czego sie baba czepia?", ale te oceny, to wynik mieszanki - moje uparte motywowanie "do bólu" i jego zdolności. Boję się, że znowu będzie powtórka np. z zeszłego roku, kiedy w niecałe 2 miesiące zarobił 17 jedynek "bo mu sie nie chciało" (i np. oddawał kartkę zanim pomyślał nad odpowiedziami)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 21-10-2008 07:11

Aniu, my mamusie to przeważnie takie marudy jesteśmy. Ja już czuję, że mnie deprecha jesienna dopada i mam zamiar nie dać się :D , czego i Tobie życzę!

Zrób dla odmiany coś miłego dla siebie. Ty poczujesz się mocniejsza, radośniejsza - będziesz miała pokłady energii dla młodego :wink: .

A Nikowi należą się :clapping: .
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 21-10-2008 07:16

Aniu 2,5 strony wypracowania? Ja po kilku dniach mam 3 zdania, które składają się na wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Nijak nie można tego mojego syna zmusić do roboty, a jak jeszcze w temacie wypracowania jest "Bóg", w którego moje dziecko nie wierzy, to jest to zadanie nie do przejścia. :(
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-10-2008 07:18

:lol:
Mój syn ostatnio miał napisać wypracowanie na temat mitologii. Stwierdził, że to wszystko nieprawda (wymyślone), więc nie będzie o kłamstwach pisał.
:wink:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 21-10-2008 07:25

No właśnie.
Krzysiek na takich testach jak na przykład w 6-tej klasie potrafi się super zmobilizować i napisać pięknie. Tylko wcześniej za chiny nie sprawdzisz jego umiejętności, bo to dla niego "strata czasu i energii". W sobotę dałam mu test gimnazjalny do zrobienia, to zaznaczył kilka kwadracików i stwierdził, że więcej nie umie, bo jeszcze tego nie przerabiali. No i nie mogę się z nim kłócić, bo nawet nie wiem, mówiąc szczerze, czy przerabiali, czy nie. W zeszycie niby pisze, ale nie da się odczytać nawet jednego słowa. Myślę, że on bazgrze, żeby się tylko nie czepiali, że nie pracuje :(
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-10-2008 07:27

matken pisze: Myślę, że on bazgrze, żeby się tylko nie czepiali, że nie pracuje :(

Myślę, że właśnie tak jest, mój mi to nawet wprost powiedział. :?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 21-10-2008 07:28

No proszę. Łapki opadają. No ale przynajmniej w szkole jest spokój ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-10-2008 07:30

W szkole spokój, a i w głowie o dziwo sporo. :lol:

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 21-10-2008 14:24

No i z waszych postów wychodzi, że jestem wredna mama-terrorystka co się czepia bez powodu, a ma dziecko ideał :lol:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 19 miesięcy

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 21-10-2008 14:27

Przepraszam że się wtrącam . Nie mów tak o sobie bo to nie prawda, nie wolno tak o sobie mysleć , jesteś super mamą jak każdy z rodziców. Bardzo mnie boli jak ktoś o sobie tak mówi.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-10-2008 14:29

Anetko a Ty co byś poradziła.
Jak najlepiej zmotywować nastolatka ?
syn 14 lat

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 21-10-2008 14:32

Aneta, zobacz ten uśmieszek na końcu posta :)

Ja tak o sobie nie myślę. Bardzo dużo wypracowałam, ale widzę, że jeszcze musze powyprawcować i szukam pomysłów. :D
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 19 miesięcy

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 21-10-2008 14:32

Porozmawiała bym . Dla mnie to najlepszy pomysł bo rozmowa dużo daje.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-10-2008 14:35

A co byś powiedziała takiemu nastolatkowi, któremu nie chce się uczyć ?
syn 14 lat

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 19 miesięcy

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 21-10-2008 14:40

Że bez pracy nie ma kołaczy, zachęcała bym go do naukii, tłumaczyła że nauka tez moze być zabawą . Właśnie dlatego zaczęłam się uczyć bo to też zabawa a po drugie szybciej czas leci. :wink:
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)
Następna

Wróć do Mini-warsztaty dla rodziców



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.