Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Krzyczący 2 latek w miejscach publicznych

Moderator: Moderatorzy

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 20-07-2008 16:48

Justynka pisze:
Trzymam kciuki :)


Ja też.
Pocałujcie w pszczółko swoje pociechy od wujka Krzysionka.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 20-07-2008 16:49

Krzysionki pisze:
Justynka pisze:
Trzymam kciuki :)


Ja też.
Pocałujcie w pszczółko swoje pociechy od wujka Krzysionka.


Powiedzcie, że od Shreka - szybciej skojarzą :wink:

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 20-07-2008 17:10

Zastanawiam się czy... fakt, że on z tych dźwięków nie umie wyodrębnić żadnego znanego mu słowa nie ma wpływu. Przecież dookoła jest pełno rozgadanych italiańców. Ma córeczkę w tym wieku ale nie byłyśmy razem za granicą. Z obserwacji jednak wiem, że słucha ona naszych rozmów między dorosłymi, zaskakująco dużo rozumie i chętnie powtarza jeśli padnie znane jej słowo.
To taka moja refleksja. Niech sie wypowie ktoś mądrzejszy w tym temacie :)
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 20-07-2008 17:44

anka-niko pisze:mówimy:
Krzesiu, jesteś cicho, wspaniale
świetnie, mówisz spokojnie,
podoba mi się takie zachowanie
Też na to zwróciłam uwagę, ale poza tym to super!

Na pewno będzie już przy takim postępowaniu będzie "z górki" :) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 20-07-2008 17:59

ok to próbujemy wylkuczyć z naszego słownictwa jeszcze słowo "nie"

Dziewczyny podpowiedzcie jakie ksiażki przeczytać jeszcze (prócz "Mały tyran" i "kiedy pozwolić, kiedy zabronić" są zamówione jak będę we wrześniu w Polsce to zabieore i przeczytam) aby być przygotowanym na różne zachowania Krzesia, bo zdaje sobie sprawe, że on bedzie trudnym dzieckiem, nie to co Raduś.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 20-07-2008 18:13

dla Literatury jest tu osobny wątek (zob. w Niezbędniku)

ale jeszcze jedna myśl: postaraj się oddzielić zachowanie od oceniania osoby. Słowo "grzeczny" dziecku niewiele mówi - to jak worek bez dna, w ktrym nie bardzo wie co powinno być. Raczej nazywaj konkretne czynności i je oceniaj

siedzisz spokojnie - podoba mi się,
lubię, kiedy mówisz cichym głosem
bardzo ładnie - wszystko zjadłeś
przyszedłeś, kiedy cię zawołałam - brawo!
talerzyk po jedzeniu stoi na stole - świetnie
pięknie pomogłeś w ubieraniu
itd itp.

to wymaga od dorosłych pewnego wyuczenia, ale warto - dziecko dokładnie uczy sie co jest dobre
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 20-07-2008 18:22

Madzis12 pisze:Dziewczyny podpowiedzcie jakie ksiażki przeczytać jeszcze (prócz "Mały tyran" i "kiedy pozwolić, kiedy zabronić" są zamówione jak będę we wrześniu w Polsce to zabieore i przeczytam) aby być przygotowanym na różne zachowania Krzesia, bo zdaje sobie sprawe, że on bedzie trudnym dzieckiem, nie to co Raduś.
Warto sobie jeszcze kupić "Od chaosu do spokoju" i "Jak mówić, żeby dziecko słuchało, jak słuchać, żeby dziecko do nas mówiło" - wszystkie te książki są wliteraturze.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 21-07-2008 07:54

Co mi się takiego nasunęło, staraj się nie porównywać chłopców. Jeżeli Radek jest dzieckiem spokojniejszym, Krzesiu zawsze wypadnie w tym porównaniu gorzej. Przecież nie o to chodzi obydwaj są fantastyczni, tylko każdy inny. Wojtek podobnie jak Krześ chadza własnymi drogami, trudno za nim nadążyć.Swojego czasu też miałam tendencje to porównywania chłopców.
Skończyłam z tym dzięki dziewczyną ( mam cały zapas dzieci :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: ).
Starsza od zawsze miała spore kłopoty z nauką, które narastały bo strasznie chciała dorównać w tempie nauki młodszej.Chodziły razem do logopedy i parę razy zdarzyło się logopedzie porównać, że Justyna coś lepiej lub szybciej zrobiła. Od tamtej pory Paula czuje się się gorsza od Justyny, chociaż nigdy w domu jej z nikim nie porównujemy. Wręcz odwrotnie zawsze jej pozytywne cechy umacniamy i bardzo chwalimy.
Doszło do tego, że nie mogły razem nawet lekcji odrabiać. Paula se ubzdurała, że musi tak "ładnie pisać jak Justyna". Żeby śmieszniej było, Justyna ma koszmarny charakter pisma, a Paula naprawdę pięknie pisze.
Cały czas pracujemy nad jej poczuciem wartości, jednak to zostało. Pomimo, że te zdarzenia miały miejsce wiele lat temu, jeszcze do szkoły nie chodziły dziewczyny.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 21-07-2008 20:12

Irenko - masz rację. Też miałam na to zwrócić uwagę Madzi ale mi gdzieś umknęło :)

Może trochę z innej beczki ale ja osobiście pamiętam z dzieciństwa jak moja mama porównywała mnie do ... swojej teściowej :evil: W żartach to zawsze było i dotyczyło głównie mojego gadulstwa (wtrącanie się, przerywanie innym). Nie zmniejszyło to mojej impulsywności ale za to "pięknie" wbiło mnie w poczucie winy.

W jaki sposób ja, jako dziecko, mogłam zapanować nad swoją impulsywnością, kiedy i teraz zdarzają mi się wpadki? I możecie wierzyć lub nie ale baaaaardzo się staram :)

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 21-07-2008 21:33

Ja staram sie nie porównywać chłopców przy chłopcach, no wiecie co mam na myśli, znaczy im mówić, ja porównuje ich tak w myślach, obaj chłopcy mają chorobe genetyczną (z przypadku) i po prostu często porównuje ich rozwój pod wzgledem choroby, jednak chłopcy sa tak różni że cieżko ich porównywać choćbym nawet chciała.

Radek zawsze był opóźniony w rozwoju fizycznym i psychicznym, Krzesio pod tym wzgledem zawsze był do przodu, oczywiscie porównuje do statystyki dla danego wieku. Między chłopcami jest drastyczna róznica.

Może tak, chłopcy nie wiedza, ze ich porównuje, wiem że i na mnie to źle działa, wiec na chłopców tym bardziej.

Chyba mam jak zwykle problemy z wysłowieniem sie, przepraszam, jak nie do końca rozumiecie co mam na myśli.

P.S. Dzis znów byliśmy w sklepie, było mało ludzi i udało sie też przejść prawie bez krzyku, znaczy krzyczał tylko raz podczas mojego pakowania zakupów.

Dziekuje Wam dziewczyny, za wskazanie dlaczego moze krzyczeć, ja nawet nie zdawałam sobie sprawy, zeo on może po prostu sie bać. Od maleńkiego chodził z nami po sklepach i nigdy nic takiego sie nie działo, a tu nagle krzyki. Wiedziałam, ze krzesio jest dzieckiem ruchliwym, a wręcz nadruchliwym, ale każdy mi mówił, ze wyrośnie, ze musi odreagować czas po operacji gdy by praktycznie uziemniony w wózku lub łóżku przez 2 tygodnie. Naprawde dziekuje, Wybrałam już kilka ksiażek, dwie jak pisałam, już zamówione, następne stopniowo bede dokupowała i czytała i uczyła się, nauczyłam sie fizjoterapii dziecka z obniżonym napięciem mięśniowym to i naucze sie "osługi dziecka nadpobudliwego" pierw teoria a potem praktyka.

Pozdrawiam serdecznie

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 21-07-2008 22:28

Cieszę się, że zyskałaś pomoc w zrozumieniu dziecka.. Chociaż właściwie pomogliśmy Ci zobaczyć to, co widziałaś.

Pisz o postępach Krzesia i Radka, o waszych -jako rodziców - też :D
pytaj, jeśli coś jest wątpliwe - spróbujemy pomóc
czytaj forum - pewie jeszcze różne ciekawe rzeczy znajdziesz

trzymam kciuki za szcześliwą rodzinkę :ithr: :ithl:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 22-07-2008 17:53

Pisz i to jak najwięcej, tu działamy w grupie ( raźniej i przyjemniej). My też możemy od Ciebie coś podpatrzeć. Też się cały czas uczymy " obsługi" naszych dzieci. Nie stety natura nie dała nam rodzicom do nich instrukcji obsługi :wink: :wink: .
Trzymam kciuki za fajną i szczęśliwą rodzinkę.

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 31-07-2008 22:25

W Cieszynie też trzymamy za Was kciuki.

Zastanawiałam się, czy sytuacja w markecie = dużo ludzi, ruch, niezrozumiałe dźwięki nie kojarzy się Krzesiowi z pobytem w szpitalu = obcy ludzie, dużo ruchu, dziwne dźwięki, co spowodowało niezaspokojenie podstawowej potrzeby bezpieczeństwa. Mój synek do dziś nie znosi dźwięku windy jakie słyszał jako noworodek i niemowlak w katowickim GCZDziM.

Ale bez względu na przyczynę postępuj zgodnie z poradami naszych forumowych specjalistek i specjalistów.

To się opłaca - wiem z autopsji.
:)

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 31-07-2008 22:42

Dziewczyny jestem, sa postępy, Krzesio mniej krzyczy w sklepach, ale wiecej opisze kiedy indziej, bo teraz mam moja kuzynke u siebie i troszke mało czasu na neta. Najważnejsze są postępy.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 31-07-2008 22:45

SUPER!! tak trzymaj, a i na forum zaglądaj - tu wieeeeeleee ciekawego sie dzieje, a i nauczyc sie nowych rzeczy można :)

Pisz o postępach, radościach (badzo lubie czytać, jak się coś komuś udaje), a jak trzeba to i o kłopotkach - postaramy się rozwiązać supełeki :)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 31-07-2008 22:53

Fajnie :)
Czekamy.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 01-08-2008 15:09

Super i wielkie gratulacje za postępy.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 02-08-2008 14:52

Gratuluję postępów i czekam nieciepliwie na opis wydarzeń :)

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 26-08-2008 09:19

Witam dziewczyny,

Przepraszam, że sie tak długo nie odzywałam, ale w gościnie u mnie była ponad miesiac moja nastoletnia kuzynka, a jak to nastolatki to jak tylko siedzieliśmy w domu, to ona okupowała komputer i internet, wiec ja miałam mocno ograniczony dostęp.

A więc tak, Krzesio robi postępy, mniej krzyczy, wie, że spotka go za to kara (jak krzyczy jest wyjmowany z wózka i brany przez męża pod pache głową lekko w dół, inne pozycje powodowały u niego śmiech i traktowanie kary jako zabawy) zawsze ma dwa ostrzeżenia słowne, jak niezareaguje wówczas kara, jest często chwalony podczas zakupów i nie tylko, obaj są chwleni jak się ładnie zachowują, staramy się aby pochwały jak i kary, były za konkretne rzeczy, staramy sie nie mówić "zachowywałeś sie niedobrze lub źle" tylko mówimy "brałeś mąkę z pólki, nie wolno, karą będzie ...".

Krzesio wdomu też nieraz krzyczy jak się nudzi i chce na siebie zwrócić uwage, wtedy w bezpiecznym krzesełku jest wywożony do drugiego pokoju, na 2 minuty, przeważnie w tym czasie sie uspokaja i tego dnia krzyki się już niepowtarzają.

Krzesio zaczął nas bić w sytaucji gdy nie radzi sobie z nadmiarem złości, gdy np. mu czegoś zakażemy. Szukam sposoby na odreagowywanie jego złości, niewiem może pokazać mu że może sie wyzłościć i wykrzyczeć unas na łóżku małżeńskim, że tam mógłby sie rzucać, bić głową, tam bedzie bezpieczny, a odreaguje nadmiar emocji. Może macie inne pomysły.

Ksiażki polecone przez Was czekają na mnie w Polsce, za 2 tygonie tam będę to zacznę czytać.

Przepraszam za literówki i inne błędy, ale laptop mi sie psuje i nie mam między innymi przycisku spacji.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 26-08-2008 20:09

Takie postępy cieszą, mnie również :)
Pierwsze, co mi się na myśl nasunęło, to same nazewnictwo, którego używasz. Zamiast "kara" lepiej mów "konsekwencja". Nie będę się rozpisywała dlaczego, bowiem jest o tym osobny wątek - może zapoznaj się z nim, to będziesz wiedziała jak ważna jest to róznica.

Po drugie - małżeńskie łoże.
Moim zdaniem powinno nim pozostać i lepiej nie rozpoczynaj zmieniania go w "kącik złości" Krzesia. Myślę, że szybko przekonałabyś się, iż popełniłaś błąd, a z odkręceniem tego mógłby być już troszkę większy problem ;)

Najlepszym rozwiązaniem na wyładowanie zlości jest materac. Choć ja bym się długo zastanawiła nad podsuwaniem Krzesiowi takiego typu rozwiązań wyładowywania złości. Po co ma się rzucać i bić głową? Mojemu synkowi wystarczy tupanie i krzyk we wskazanym pomieszczeniu. Może w Krzesia pokoju? Może na jakiejś ogromnej poduszce we wskazanym kącie? Ważnym jest aby mu nikt w tej chwili nie przeszkadzał. Na początku będziecie musieli Krzesiowi przypominać, że powinien oddalić się w "to" miejsce. Później będzie tam biegł sam, gdy poczuje "że złość się zbliża".

Uczenie mlodego, że może się rzucać i bić głową jest niebezpieczne, gdyż dziecko ma napady złości w różnych miejscach. W domu jest ich chyba najmniej. Nauczenie go w miarę uniwersalnego rozładowywania złości prościej jest przenieść poza dom. Tak było w naszym przypadku. Obecnie mój synek jak się zdenerwuje to oddala się na chwilę, żeby sobie potupać i pokrzyczeć i nie ma znaczenia, że akurat nie jesteśmy w domu.

I jeszcze jedno - kodeks złości powinien dotyczyć nie tylko mlodego ale i starszego - Was również :D

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 26-08-2008 20:31

Justynka ja nie chce go uczyć rzucania sie i bicia głową, on sam to robi w napadzie złości, rzuca się na podłoge, nieważne gdzie jest, na spacerze, jak zaczyna być niebezpiecznie agresywn wobec siebie zaczynam stosować metode "przytrzymania" poprostu biore go na ręce, siadam gdziekolwiek i trzymam go na tyle mocno aby sie nie wyrwał inie zrobił sobie krzywdy, jak złość minie mówi mu że sie z złościł i go trzymałam aby nie zrobił sobie krzywdy, potem idziemy dalej jakby nigdy nic, albo wynosze go ze sklepu.

Niestety zauważyłam że starszy syn zaczyna powtarzać ze zachowania Krzesia, po to aby zwrócić na siebie uwage isprawdzić czy on też tak moze i zauważyłam, że jak Radek widzi że jestem zdenerwowana, to wtedy jeszcze bardziej nagina granice, nieraz do granic mojej wytrzmałości i do stanu bezsliności.

W ogóle teraz przechodzimy bardzo icężki okres i nie wiem co pierwsze ratować, moje małżeństwo, wychowanie chłopców, zdrowie chłopców (obaj mają chorobe genetyczną) czy moje zdrowie psychiczne i fizyczne, w tym wszystkim zawsze ja jestem na szarym końcu.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 26-08-2008 20:52

Spróbuj mu podpowiedzieć jak może wyrazić swoją złość. Pokaż mu co jest dozwolone i za każde zastosowanie się - nagradzaj. To trochę czasu potrwa ale efekty bedą, tym bardziej, że widać już Twoją konsekwencję - a to jest 95% sukcesu :)

Tak to jest, że najczęsciej na nas - kobietach - spoczywa ratowanie wszystkiego. Wybrać się nie da. Nie masz wyjścia i musisz działać na wszystkich frontach. Z mężem rozmawiaj z dziećmi bądź konsekwentna i daj sobie prawo do popełniania błędów.W każdym razie wsparcie męża bardzo by Ci pomogło. Na początku wystarczy, żeby Ci tylko nie przeszkadzał w pracy z dziećmi. Wbrew pozorom to jest dość częsty problem.

Jak już wcześniej pisałam - kodeks zlości powinien dotyczyc Was wszystkich, wtedy i ze starszym problemu nie będzie.

Jesteś dobrą matką i zapewne też żoną. Tak zwanym gołym okiem widać, że próbujesz Wam wszystkim pomóc i starasz się bardzo. Wszystko się uloży, zobaczysz. W każdym razie ja trzymam kciuki :)

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 26-08-2008 21:16

Justynka pisze:W każdym razie ja trzymam kciuki :)


Ja też,ja też... :D
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 26-08-2008 21:22

Krzysionki pisze:
Justynka pisze:W każdym razie ja trzymam kciuki :)


Ja też,ja też... :D


Ja zaplotłam wszystkie palce na supełki :console: Zobaczysz,wszystko się poukłada.Jesteś naprawdę mądrą kobietką i mamą :D

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 26-08-2008 21:27

jesteście kochane

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 26-08-2008 21:28

kochani :wink:

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 26-08-2008 21:31

Justynka pisze:kochani :wink:


[smilie=heart fill with love.gif] Justynko...oczywiście platonicznie :wink:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 26-08-2008 21:36

oczywiście że KOCHANI przepraszam za błąd

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 26-08-2008 21:40

Madzis12 pisze:oczywiście że KOCHANI przepraszam za błąd


Ależ nie ma za co,dla Ciebie i twoich pociech też wyśle :kissing2: od wujka
Shreka.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 26-08-2008 21:54

Madzis12 pisze:W ogóle teraz przechodzimy bardzo icężki okres i nie wiem co pierwsze ratować, moje małżeństwo, wychowanie chłopców, zdrowie chłopców (obaj mają chorobe genetyczną) czy moje zdrowie psychiczne i fizyczne, w tym wszystkim zawsze ja jestem na szarym końcu.
Ratuj małżeństwo, jeśli tylko uważasz, że się da. Jeśli tutaj się ułoży, cała reszta zrobi się prosta.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 26-08-2008 23:03

Dosia pisze:Ratuj małżeństwo, jeśli tylko uważasz, że się da. Jeśli tutaj się ułoży, cała reszta zrobi się prosta.


Nie rozumiem dlaczego Magda musi wybierać. Jeżeli w związku psuje się coś ze względu na kłopoty z dziećmi?

Podziwiam Twoją pewność Dosiu :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 26-08-2008 23:42

Justynka pisze:Podziwiam Twoją pewność Dosiu :)
Nie wiem, czemu się ze mnie nabijasz, Justynko.

Ja wcale nie jestem pewna, napisałam, że jeśli Madzia uważa, że się da go naprawić. Bo wydaje mi się, że dobry związek jest większości kobietom bardzo potrzebny, a zwykle od kobiety zależy, jak on będzie wyglądał. Nie zawsze i nie tylko - oczywiście - ale spróbować trzeba.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 27-08-2008 07:21

Ja natomiast uważam, że najważniejsze jest Twoje zdrowie psychiczne, jak ono będzie ok, to i małżeństwo będzie łatwiej ratować i dzieci wychowywać.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 27-08-2008 08:00

Dosia pisze:
Justynka pisze:Podziwiam Twoją pewność Dosiu :)
Nie wiem, czemu się ze mnie nabijasz, Justynko.

Ja wcale nie jestem pewna, napisałam, że jeśli Madzia uważa, że się da go naprawić. Bo wydaje mi się, że dobry związek jest większości kobietom bardzo potrzebny, a zwykle od kobiety zależy, jak on będzie wyglądał. Nie zawsze i nie tylko - oczywiście - ale spróbować trzeba.


Nie nabijam się. Poważnie napisałam. Ja nie potrafiłabym po prostu w takim przypadku wybierać, bo według mnie się nie da, wszystko bowiem co wymieniła Magda jest według mnie równie ważne,Ty natomaist Dosiu pewnie wskazujesz na małzeństwo. Masz duże doświadczenie w tym zakresie więc zapewne wiesz co mówisz.

Halinka dobrze prawi. Zdrowie psychiczne w takim przypadku też jest ważne, tylko jakim cudem to się może udać, kiedy na wszystkich frontach sie wali? :(

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 27-08-2008 19:04

Justynka pisze:Poważnie napisałam. Ja nie potrafiłabym po prostu w takim przypadku wybierać, bo według mnie się nie da, wszystko bowiem co wymieniła Magda jest według mnie równie ważne,Ty natomaist Dosiu pewnie wskazujesz na małzeństwo.
A, o to Ci chodzi.

To wynik eliminacji.
1) Nie sądzę, żeby choroba genetyczna chłopców ujawniła się dzisiaj, więc są już na nią leczeni albo przynajmniej pod stałą opieką lekarza - tu chyba nie trzeba wybierać.
2) Wychowanie dzieci to proces długofalowy i kilka dni "odpuszczenia sobie" w stałym dokształcaniu się w tym zakresie nie grozi katastrofą.
3) Własne zdrowie psychiczne jest bardzo uzależnione między innymi od udanego związku, więc jeśli jest szansa to warto spróbować pośrednio na nie wpłynąć, ratując związek.
4) Jedyną rzeczą, którą można szybko i łatwo naprawić (wiem, że nie zawsze!) jest związek. Równie łatwo i szybko można go zniszczyć, dlatego na niego wskazałam w pierwszej kolejności.

Wcale nie powiedziałam Justynko, że pozostałe sprawy są mniej ważne.

Przepraszam Cię Justynko z góry za posądzenie. Bo na "podziwiam cię za" reaguję przeważnie alergicznie, jako że był to ulubiony zwrot mojej teściowej, gdy chciała mi przekazać, jaką fatalną jestem matką, żoną czy gospodynią. "Był" bo już zmieniła zdanie :twisted: . Mówiła na przykład: "Podziwiam Cię Dosiu, że potrafisz wytrzymać, mając takie brudne okna".
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 27-08-2008 20:17

Oj Dosiu, to Twoja teściowa miałaby mnie za co podziwiać :lol:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 28-08-2008 08:36

Zapraszam teściową do moich okien :D Mam w domu takie, które NIGDY nie były myte. W pokojach, które są jeszcze w stanie "roboczym" i czekają na swoje wykończenie.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mari

Wsparcie

Posty: 1283


Rejestracja:
23-01-2008 13:41

Lokalizacja: śląsk

Dzieci: syn lat 19 autyzm

Post 28-08-2008 09:12

Halina pisze:Ja natomiast uważam, że najważniejsze jest Twoje zdrowie psychiczne, jak ono będzie ok, to i małżeństwo będzie łatwiej ratować i dzieci wychowywać.

Magdziu, zgadzam się całkowicie z Halinką. Musisz koniecznie zająć się sobą, przynajmniej na jakiś czas być na pierwszym miejscu, a nie na szarym końcu, jak napisałaś.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 28-08-2008 09:53

mari pisze:
Halina pisze:Ja natomiast uważam, że najważniejsze jest Twoje zdrowie psychiczne, jak ono będzie ok, to i małżeństwo będzie łatwiej ratować i dzieci wychowywać.

Magdziu, zgadzam się całkowicie z Halinką. Musisz koniecznie zająć się sobą, przynajmniej na jakiś czas być na pierwszym miejscu, a nie na szarym końcu, jak napisałaś.

Dbanie o zdrowie psychiczne, terapia, leki itd. nie zawieszają nas w próżni. W tym czasie toczy się życie i można postarać się coś poprawić w małżeństwie. Podzielić się swoimi troskami, poprosić o pomoc. Przecież jedno nie wyklucza drugiego!
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 28-08-2008 10:13

Słuchajcie nie sprzeczajcie sie już, wszystko jest tak samo ważne a jako że ja jestem zodiakalnym rakiem to dla mnie osobiście zawsze najważniejsze jest zdrowie i szczęście innych dopiero potem ja, ale zdaje sobie sprawe z tego, że jak ja nie będę zdrowa i szczęśliwa to moja rodzina też nie bedzie. Męża mam wspaniałego wspiera mnie w każdych poczynaniach czy to w poszukiwaniu lekarzy dla chłopców (nie do końca zdiagnozowani, jedyne co wiadomo to podejrzenie neurofibromatozy typ 1, ale co bedzie dalej nawet lekarze nie wiedzą, moze tu we Włoszech czegoś wiecej sie dowiemy, bo tu tachoroba jest o wiele lepiej znana niż w Polsce), czy to w poskromianiu Krzesia, nasze problemy małżeńskjie wynikają z moich problemów, to ja nie potrafie sie przytulić porozmawiać na inny temat niż dzieci, choroby z nimi zwiazane. Ja przez pół roku życia samej z dziećmi nauczyłam sie ograniczać swoje potrzeby do minimum, znaczy do zera, nauczyłam sie żyć bez przytulania, bez pocałunków,bez wsparcia, teraz nie potrafięsie przestawić mimo, że mieszkamy już ponad pół roku razem. Mama w Polsce ma mnie zarejestrować do lekarza, zobaczymy czy będzie mozliwość leczenia "na odległość" i wizyt u lekarza co 3 miesiace. Prawdopodobnie będzie tak, że jakja siebie wylecze to i nasze małzeństwo sie wyleczy.

Dziekuje Wam wszystkim za wsparcie, będę starała sie meldować o postępach Krzesia, jak tylko przeczytam polecone przez Was ksiazki podziele sie refleksjami na ich temat.

Jeszcze raz przepraszam, za błędy w pisowni i nie tylko ale dzięki Krzesiowi klawiatura mocno odmawiami posłuszeństwa. W Polsce kupie nową bo włoskie klawiatury nie mają polskich liter.

Pozdrawiam

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 28-08-2008 13:40

Madziu nie martw się o nas. To że się sprzeczamy o niczym nie świadczy. Nie wprowadzasz tu żadnego zamętu na forum. Poza tym bardzo się lubimy i wymiana poglądów nie jest w stanie nas na siebie obrazić ;) Robimy to bardzo często :D Chcemy przez to pokazać Ci różne punkty widzenia. Po to, by Tobie pomóc, żebyś mogła wybrać sobie to, co i Twoim zdaniem zadziała ;)
Przygotuj kolację, połóż chłopców spać i spędź z mężem kilka miłych chwil ;) Powodzenia.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 28-08-2008 13:45

Słuchajcie ktoś próbował ze mną skontaktować się przez prywatną wiadomość, jednak mimo otrzymania powiadomienie mój folder prywatnych wiadomości jest pusty, więc prosze wrazie czego o przesłanie ponownie maila ale na adres literatura1@wp.pl

Pozdrawiam

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 14-06-2009 17:50

Witam dziewczyny po bardzo długiej przerwie, stwierdziałam, że musze u Was napisać, bo dużo mi pomogłyście i może dalej podsuniecie jakieś rady.

W życiu osobistym sie ułożyło, musieliśmy po prostu nauczyc sie żyć razem od nowa (po półrocznej rozłące) udało sie, znów cieszymy sie wspólnym życiem a nie życiem obok siebie, jak ułożyło sie w małżeństwie to i zdrowie psychiczne się podbudowało. Do tego trafiliśmy do dobrego neurologa, który zajął się bardzo dokładnie chłopcami i co ciekawego sie okazało, że chłopcy na 99% nie maja choroby genetycznej (mieli zrobione setki badań o których nawet w Polsce nie śniłam, byli skonsultowani w największej klinice genetycznej zajmującej sie ich chorobą we Włoszech), okazało sie różnież że operacja Krzesia była niepotrzebnie wykonana, ponieważ kształt główki był wynikiem cieżkiego porodu, a nie craniostenozy (konsultowałam to sama u 3 niezależnych od siebie neurochirurgów dziecięcych tu we Włoszech, bo nie chciałam uwierzyć neurologowi), a zachowanie Krzesia jest prawdopodobnie wynikiem tak jak pisałyście przeżyć pooperacyjnych i niedotlenienia po porodzie.

Krzesio w dużej mierze sie uspokoił troche, znaczy już nie krzyczy w miejscach publicznych czyli sklepach, zaczął współpracować i wykonywać polecenia. Niestety należy do bardzo niecierpliwych dzieci, i nienawidzi być dłużej niż 3-5 minut w jedynym miejscu więc wizyty lekarskie to dla nas zawsze horror. W końcu wychodzi tak ze mąż biega za Krzesiem po korytarzu a ja rozmawiam z lekarzami, dopiero jak przychodzi moment badania w którym Krzesio musi uczestniczyć, Krzesio wchodzi do gabinetu, szybkie badanie i wychodzi, inaczej nie da rady normalnie rozmawiać z lekarzem.
Lekarz też próbuje wytłumaczyć krzyki Krzesia np. przed spaniem czy jak mu sie coś nie podoba, po prostu tym że Krzesio jeszcze nie mówi, rozmie wszystko co do niego sie mówi, ale nie potrafi sie wypowiadać nawet pojedyńczymi słowami, a bardzo to samego Krzesia denerwuje i przez to te krzyki. Po prostu oznaka frustracji, ponoć jak zacznie mówić to to przejdzie.

Więcej napisze jak położe chłopców albo jutro bo teraz chłopaki wracają z przejażdżki rowerowej z tata.

Tylko jeszcze jedno szybkie pytanie jak przygotować Krzesia na przyjście siostrzyczki na świat??

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 14-06-2009 18:00

Fajnie, że się odezwałaś :)
Bardzo się też cieszę z dobrych wiadomości.

Jak przygotować Krzesia na soistrzyczkę?
:hmmm: może powiedzieć mu po prostu?

Madzis12

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
18-07-2008 11:42

Post 14-06-2009 19:01

wiesz my już mówiliśmy, nawet chłopcy z nami wybierali kołyskę dla Małej kolor wózka też jest wybrany ale raczej przez Radzia, staramy się ich wciągać w każde wybory, aby czuli się ważni, córeczka ma urodzić się w październiku, Radzio od września idzie do przedszkola, Krzesio zostaje ze mną (nie było w przedszkolach miejsc dla niego), w tym czasie przyjadą do nas teściowa i moi rodzice, aby pomóc. Mam nadzieje, ze Krzesio nie bedzie agresywny wobec siostry,, bo wobec nas potrafi. Napewno chłopcy od siostry dostaną na powitanie prezenty, w dniu powrotu mojego z Małą ze szpitala. Może ktoś ma jeszcze jakieś pomysły..

A pokazujemy chłopcom zdjęcia z usg, a jak kopie to jak chcą kładą rączki na moim brzuchu, rysowaliśmy tez mi na brzuchu Malutką.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 14-06-2009 19:11

Madzia jak się rodziła nasza Paula chłopcy mieli odpowiednia 3 i 4 lata. dużo rozmawialiśmy z nimi, oczywiście uczestniczyli we wszystkich zakupach dla siostry. U nas był tylko problem, że starszy zażyczył se siostry, całą ciążę rozmawiał z brzuchem, jako z Paulinką. To on jej wybrał imię. Długo nie wiedziałam płci dziecka więc się trochę bałam, że będzie chłopak :twisted: :twisted: .
Więcej zrobić nie możesz, po prostu rozmawiasz i szykujesz ich na wielkie wydarzenie.

kasiafalkowska1

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
03-05-2010 15:47

Post 17-05-2010 16:29

oni też mogą przygotować prezenty dla siostry, przecież to ona powinna być powitana w domu :)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 17-05-2010 16:37

Nie, że się znów czepiam, ale wydawało mi się, że ciąża u ludzi trwa coś koło 9 miesięcy, więc wychodzi na to, że Twoja odpowiedź ma... delikatny poślizg.

Sprawdzaj proszę datę postów, na które odpowiadasz, żeby nie odgrzewać bezsensownie starych kotletów.

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 17-05-2010 19:50

mrówa pisze:Nie, że się znów czepiam, ale wydawało mi się, że ciąża u ludzi trwa coś koło 9 miesięcy, więc wychodzi na to, że Twoja odpowiedź ma... delikatny poślizg.

Sprawdzaj proszę datę postów, na które odpowiadasz, żeby nie odgrzewać bezsensownie starych kotletów.


O kurcze.
Też nie zauważyłam.
Wydawało mi się, że odkryłam całkiem swieże kotleciki. :lol:

Przy okazji zapytam,choć nie wiem czy to dobre miejsce na takie pytanie, dlaczego na niektórych komputerach nie wyświetlają się daty przy postach?
Tak mam na przykład w komputerze w pracy.
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-05-2010 21:47

Malwinka pisze:Przy okazji zapytam,choć nie wiem czy to dobre miejsce na takie pytanie, dlaczego na niektórych komputerach nie wyświetlają się daty przy postach?
Tak mam na przykład w komputerze w pracy.
W tej sprawie trzeba się zapytać tych komputerów.
Proszę o podanie większej liczby danych. Jaki system operacyjny, jaka przeglądarka, jakie wersje jednego i drugiego. Czy ściągnięte wszystkie patche?
PoprzedniaNastępna

Wróć do Mini-warsztaty dla rodziców



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.