Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Mama Arnisi uczy sie

Moderator: Moderatorzy

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 18-11-2014 21:15

Ja to w klamstwo nie chce isc. To juz wole dac wybor jaka ostatecznie woli kare. Wazne zeby dzialala.

Anchen

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1392


Rejestracja:
11-02-2011 17:50

Dzieci: Jaś, 12 lat, ZA i Staś, 10 lat, NT

Post 18-11-2014 21:32

Nie dawałabym żadnych wyborów - po co utwierdzać dziecko w przekonaniu, że rządzi? A zabawkę po prostu bym chowała na dłuższy czas, bez mówienia, że wyrzucę. U nas zabawki znikały, kiedy się nimi nie potrafili bawić.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-11-2014 21:49

Po pierwsze, nie uczymy dziecka oszukiwać.
Przy dziecku zachowujmy się tak jak chcemy, żeby ono zostało ukształtowane. Tu nie ma półśrodków i kombinowania.
Jak będziemy oszukiwać, wychowamy oszusta! Dla dziecka słowa nic nie znaczą. Dziecko obserwuje nas i naśladuje.
Jak zobaczy, że my oszukujemy i w dodatku nie widzimy w tym nic złego, dziecko będzie postępować tak samo.

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 18-11-2014 21:52

Moze rzeczywiscie to nie jest dobry wybor.. Ja sporo czytalam o rb (rodzicielstwo bliskosci) ktore wlasnie daje dziecku wybor. Ale chyba w innych kwestiach :) no to daruje sobie ten wybor.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-11-2014 04:43

Co do okłamania dziecka, mam podobne zdanie, jak Ania-Niko i Dreptak, chciałam jeszcze zwrócić uwagę na inny aspekt wyrzucania zabawek.

Obiecanie wyrzucenia zabawki, to nie jest konsekwencja, tylko szantaż. Szantaż (masz zrobić to a to, bo inaczej wyrzucę Ci zabawkę) od biedy można zastosować sporadycznie, gdy naprawdę jesteśmy pewni, że trzeba dziecko zmusić natychmiast do zrobienia czegoś.

Ale ja tego unikam jak ognia.

Szantaż ma fatalne skutki długofalowe. To jest łamanie dziecka, zaburza relacje między rodzicem a dzieckiem. Możesz się spodziewać, że tak wychowywane dziecko nie będzie Ci dłużne i szybko zacznie stosować szantaż w stosunku do Ciebie. Podobnie z kłamstwem. Mamy być dla dziecka szefem, ale musimy być w stosunku do niego zawsze fair, inaczej prawdopodobnie w przyszłości będziemy narzekać na brak szacunku u "dzisiejszej młodzieży".

Pamiętam, jak mój syn w początkowym okresie wdrażania zasad buntował się, że go "szantażuję" wyciągając konsekwencje. Sporo czasu mu zajęło, zanim złapał różnicę i poczuł się bezpiecznie w świecie zasad i konsekwencji, zaczął wybierać zastosowanie się do zasady lub całkiem świadomie wybierał złamanie zasady i poniesienie konsekwencji. Myślę, że nigdy by się tak nie poczuł, gdybym go szantażowała i po prostu wymuszała na nim natychmiastowo odpowiednie zachowanie.

Wychowywanie to długotrwały proces, nie polega na zmuszaniu dziecka, aby się jednorazowo zachowało tak, jak zażądaliśmy - chociaż oczywiście są sytuacje, gdy musimy tak zrobić (gdy od tego zależy np bezpieczeństwo dziecka).
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 19-11-2014 08:56

To moze lepiej zabrac jedna zabawke, potem druga i tak do skutku?

Dzisiejszy ranek tez byl trudny. Zaczal sie super, bo corka pieknie wstala, ubrala sie, zjadla smiadanie, umyla sie. Mowie do niej ze zaraz sie zbieramy. Ona prosi ze tylko cos zrobi. Pozwolilam jej na chwile. Po kilku minutach mowie, ze teraz to juz pora sie zbierac.
No to ona zaczela krzyczec - przerywasz mi zabawe! Nie mow do mnie!
Przypominam jej ze juz musimy isc, a za krzyk musi zrobic teraz 5 przysiadow. Ona krzyczy i nie chce. To mowie ze w takim razie musze zabrac zabawke. Zabawka zabrana, przysiady zrobione.
Corka nadal zla, placze. Zaczyna mnie szarpac. Przytrzymalam jej rece i mowie, ze nie wolno szarpac. Kazalam sie przeprosic a w przedszkolu lub po ma narysowac rysunek jak nalezy wychodzic z domu jak juz jest na to pora. Przeprosila i wyszlysmy.
Ogolnie srednio mily byl ten poranek. Jakies uwagi?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-11-2014 15:00

Tak na pierwszy rzut oka jest OK.
Teraz utrzymaj tę linię przez miesiąc i powinno być już łatwiej :)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 19-11-2014 17:02

Jeszcze mam pytanie - czy na takie prosby lub raczej rzadania ustepowac.
Wracamy z przedszkola. Spiesze sie bo zimno. Jestesmy juz blisko domu. Corka chce rekawiczki. Mowie ze juz jestesmy pod domem, zeby wlozyla raczki do kieszeni. Ale ona chce te rekawiczki! Wiesza sie na wozku. Mowie ze juz jestesmy prawie w domu. W koncu daje jej te rekawiczki, ale mowie ze sie nie zatrzymuje bo mii jej bratu jest zimno. Oczywiscie byla zlosc.

A i mam klopot z jednym zachowaniem. Corka ma zwyczaj przytzymywania na sile malego brata. Mocno go oplata i nie chce puscic. Jaka moze byc konsekwencja takiego zachowania? Czy np 10 min na krzesle to kara? A moze jakis inny ponysl? I nie wiem jak wyciagac go bez wyrywania lub krzyku, bo oba go tak zakleszcza ze jedynie na sile puszcza :/

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-11-2014 20:04

Twitti pisze:To moze lepiej zabrac jedna zabawke, potem druga i tak do skutku?
Zabieranie zabawek (na określony czas) ma sens tylko w przypadku, gdy dziecko np. rzuca zabawkami, bo wtedy to jest naturalna konsekwencja.

Szantażowanie zabieraniem zabawek "do skutku" nie jest metodą wychowawczą, jest przeprowadzaniem na siłę swojej woli. Nie ma to nic wspólnego z uczeniem prawidłowych zachowań.

Przecież chcesz, żeby dziecko powoli zmieniało, modyfikowało swoje zachowanie. Zmuszaniem tego nie osiągniesz, dziecku musi samo zechcieć zmienić swoje zachowanie. Po to są konsekwencje (wymagające działania, a nie polegające na zabieraniu zabawek).
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-11-2014 20:23

Twitti pisze:Jeszcze mam pytanie - czy na takie prosby lub raczej rzadania ustepowac.
Jeśli wcześniej chciałam założyć jej rękawiczki a ona odmówiła i dopiero teraz zmieniła zdanie, to nie zgodziłabym się. Ale jeśli wcześniej jej nie dałam rękawiczek, a teraz dziecku zrobiło się zimno - dałabym jej te rękawiczki.

Twitti pisze: Corka ma zwyczaj przytzymywania na sile malego brata. Mocno go oplata i nie chce puscic. Jaka moze byc konsekwencja takiego zachowania?
Naruszona jest zasada "dotykamy innych za ich zgodą". Macie za to konsekwencję - przeproszenie i obrazek chyba?

Twitti pisze: I nie wiem jak wyciagac go bez wyrywania lub krzyku, bo oba go tak zakleszcza ze jedynie na sile puszcza :/
Chwytasz ją zdecydowanie za dłonie i rozchylasz je i odprowadzasz ją na odległość od brata, a potem przypominasz zasadę i wyznaczasz konsekwencje.

Przytrzymywanie stosuje dorosły opiekun, gdy dziecko zagraża sobie lub innym. Arnika przede wszystkim nie jest dorosła i trzeba jej to w takich sytuacjach przypominać.

Kto stosował przytrzymywanie Arniki? Może to być wskazówka, że robił to za mocno lub bez wystarczającego powodu.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 19-11-2014 20:43

To sa nasze zasady i wprowadzone konsekwencje. Napiszcie czu sluszne.
1. Jestesmy dla siebie mili, nie bijemy, nie popychamy, szarpiemi itd.
Konsekwencja - przepraszamy i rysujemy obrazek jak nalezy sie zachowac w danej sytuacji.
2. Mowimy spokojnie - nie krzyczymy i piszczyny.
Konsekwencja - przepraszamy i 5 przysiadow.
3. Szanujemy meble - nie wlazimy na regaly, nie skaczemy po lozkach itd
Konsekwencja - przepraszamy i 5 przydiadow
4. Bawimy sie z bratem delikatnie - nie sciskamy, ubueruchamiany.
Konsekwencja - przepraszamy i 5 min na krzesle.
Tak mysle nad konsekwencja w pkt 4. Czy nie lepszy bylby tez obrazek.

A co jesli nie chce wykonac konsekwencji? Co zamiast zabierania zabawek? Myslalam o pkt 4 zeby usiasc z nia u trzymac w objeciach 5 min. Bo zwykle ona tak trzyma brata.

Czy jesli nie wykona konsekwencji w pokt 1,2 i 3 moze byc obraza i calkowite jej ignorowanie do czasu wykonania?

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 19-11-2014 20:48

Dosia pisze:
Kto stosował przytrzymywanie Arniki? Może to być wskazówka, że robił to za mocno lub bez wystarczającego powodu.


Zdarzylo mi sie kilka razy w chwilach buntu z biciem, zwykle bez sensu. Czyli to nie jest dobra droga.

Pewnie po drodze popelnilam mnostwo bledow wychowawczych :( dlatego w przyszlym tygodniu mamy wizyte w tym celu. Dla mnie wychowywanie jest trudne. Zamowilam podana ksiazke. Moze tez pomoze. Dzieki za pomoc. Jestescie wielcy!

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-11-2014 20:54

Twitti pisze:Czy jesli nie wykona konsekwencji w pokt 1,2 i 3 moze byc obraza i calkowite jej ignorowanie do czasu wykonania?
Właśnie tak, aż do czasu wykonania konsekwencji.



Zasady i konsekwencje są moim zdaniem OK, tyle że powinny być sformułowane bez "nie".
Zamiast 4 stosowałabym 1 i zmieniłabym nieco konsekwencje:

1. Jestesmy dla siebie mili, dotykamy innych tylko za ich zgodą.
Konsekwencja - przepraszamy i rysujemy obrazek jak nalezy sie zachowac w danej sytuacji.
2. Mówimy spokojnie i cicho.
Konsekwencja - rozmawiamy tylko ze spokojnym dzieckiem (ew. można dodać przeprosiny)
3. Szanujemy meble.
Konsekwencja - przepraszamy i 5 przysiadow, dodatkowo naprawiamy szkodę.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Anchen

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1392


Rejestracja:
11-02-2011 17:50

Dzieci: Jaś, 12 lat, ZA i Staś, 10 lat, NT

Post 19-11-2014 20:57

Rozszerzyłabym punkt 3. na "Szanujemy przedmioty". Tak na wszelki wypadek :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-11-2014 21:09

Twitti pisze:Zdarzylo mi sie kilka razy w chwilach buntu z biciem, zwykle bez sensu. Czyli to nie jest dobra droga.
To jest dość dobra metoda przypomnienia, kto tu rządzi, a jeśli dziecko zagraża sobie lub innym wręcz konieczna. Trzeba stosować kilka zasad:

Przytrzymanie nie może być na chwilę - blokuje się mu możliwość ruchu na minimum kilka minut, nawet jeśli się wyrywa. Puścić można dopiero, gdy dziecko się całkowicie uspokoi ale jednocześnie trzyma się je tak delikatnie, jak tylko jest to możliwe, nie powinno to dziecka boleć. Czyli trzeba mieć trochę wprawy, bo dzieciaki są niesamowicie zwinne. I trzeba mieć metodę na zweryfikowanie, czy jest już spokojne (np policzenie przez dziecko powoli do 10).
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 19-11-2014 21:21

Dzieki wielkie! Czyli jesli nie wykona konsekwencji z pkt 4 obraza. Jesli zagraza bratu, moge ja przytrzymac. Mysle ze przytrzuje ja umiejetnie. Chociaz ona tego nie znosi za dobrze, dlatego to uzywalam i uzywam juz w skrajnych przypadkach.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-11-2014 21:37

Twitti pisze:Chociaz ona tego nie znosi za dobrze
Dobrze to znoszą tylko dzieci z prawidłowo ułożoną hierarchią w rodzinie. Im gorzej to znosi, tym bardziej prawdopodobne, że jej to jest jednak potrzebne.

No a oczywiście im starsze dziecko, tym trudniej się podporządkuje rodzicowi, więc nie unikaj za wszelką cenę tej metody, stosuj gdy jest to konieczne, tylko pilnuj zasad jej stosowania. Im trudniejsza walka, tym wyraźniejsza potem zmiana zachowania dziecka w stosunku do rodzica - pojawia się nagle zaufanie, ulga i poczucie bezpieczeństwa w obecności rodzica.

Chociaż w trakcie trwania człowiek nieraz żałuje, że zaczął. :wink:
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 19-11-2014 21:48

Dosia ja nie zaluje :) ale jeszcze dlugo bede szukala konsultacji u Was :)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 20-11-2014 21:35

Czy to jest zle? Corka poszla do lozka. Opowiedzialam jej bajki, zaspiewalam. Zaczela zwiewac z lozka i halasowac. Wyprowadzilam ja z kuchni i posuedzialam z nia trzymajac na sile :( to chyba byl glupi pomysl. Troche sie wyrywala , potem poszla spac.
Kurcze nie mam pomyslu na to zasypianie. Gdyby spala sama w pokoju to bym po prostu wyszla. A tak jak wyjde to bedzie walila w drzwi i zapalala swiatlo.
Dodam ze proponowalam zeby sobie cichutko spiewala, rozmyslala... Normalniezalamana jestem tym zasypianiem. Moze macie jakies pomysly..

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 20-11-2014 21:53

No i wyszlam. Mam dosc! Darla sie wiec zabralam malego do nas :( czy jestem zla matka :( czy ona na kazdym kroku musi sie stawiac :( o co ja poprosze to jest odmowa i walka :( czy za bardzo sie napinam? Ale powiedzialam ze po bajkach idziemy spac :(

Anchen

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1392


Rejestracja:
11-02-2011 17:50

Dzieci: Jaś, 12 lat, ZA i Staś, 10 lat, NT

Post 20-11-2014 21:54

Nie wiem, czy to jest dobry sposób, ale nasz Jaś ciężko zasypiał, a właściwie wyłaził z pokoju godzinami i byliśmy zdesperowani: budził młodszego brata, budził nas, niby usnął, ale po dwóch godzinach chciał, żeby go znów utulić i poczytać. No i kiedy miał jakieś dwa lata, wpadłam na pomysł, żeby mu wieczorami puszczać audiobooki, najpierw słuchowiska dla dzieci, potem całe książki czytane. Zaskoczyło i odtąd przez kilka lat usypiał przy audiobookach. Sporadycznie zdarzało się, że po dwóch godzinach wyłaził, żeby powiedzieć, że skończyły mu się baśnie chińskie i chce jeszcze raz posłuchać. Tyle że u nas to był sposób z czasów przedszkola, w szkole już zaczął pokątnie podczytywać w łóżku przy latarce.

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 20-11-2014 22:04

I jeszcze jak wyszlam krzyczala "mama! Ja chce do mamy" i chciala sie przytulic. Ale jej nie przytulilam. Maz powiedzial ze ma juz nie wychodzic z lozka imaczej zamknie drzwi .. A ja teraz siedze i mysle jak zla matka jestem :(

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 19 miesięcy

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 20-11-2014 22:31

Twitti pisze:I jeszcze jak wyszlam krzyczala "mama! Ja chce do mamy" i chciala sie przytulic. Ale jej nie przytulilam. Maz powiedzial ze ma juz nie wychodzic z lozka imaczej zamknie drzwi .. A ja teraz siedze i mysle jak zla matka jestem :(


Nie ,że zła matka tylko konsekwentna. :)
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 20-11-2014 22:32

Twitti pisze:I .. A ja teraz siedze i mysle jak zla matka jestem :(

Mam wrażenie, że tu jest pies pogrzebany... Ciągle się oceniasz i - sądząc z Twoich postów - ciągle masz do siebie zastrzeżenia. Nie jesteś pewna swoich posunięć. Takie komunikaty o sobie podświadomie przekazujesz dziecku. I dziecko to odbiera jako niepewność, niejasne zasady. Zaburza się hierarchia i granice, zaburza się jego poczucie bezpieczeństwa. Dorosły jest dla dziecka wzorcem. Czy uważasz, że jesteś dobrym wzorcem dla swojej córki? Czy potrafisz po prostu z nią się bawić? Czy cały czas chcesz tresować?

Wychowaniem można się bawić. Oczywiście nie zawsze ma to mieć postać powszechnej zabawy. Ale - tak jak w dobrej zabawie - w wychowaniu muszą być zasady, reguły, konsekwencje, a obok tego śmiech, rozluźnienie, MILE spędzony czas.

Nawet najprostsze polecenia mogą być zabawą uczącą. Przecież np. zabawa "w dom" to nic innego jak odgrywanie ról, jakie dziecko obserwuje w swoim domu, uczenie porządku, samodzielności, odpowiedzialności, konsekwencji...

Czasami, aby osiągnąć zaplanowany efekt, trzeba być bardzo twórczym. Dla przykładu proste zadanie - zebranie porozsypywanych zabawek. Jak to zlecić? Można na wiele sposobów:
1. nakaz "natychmiast to posprzątaj!"
2. prośba "czy możesz pozbierać zabawki?"
3. straszenie "sprzątaj, bo zabiorę i powyrzucam"
4. wspólne działanie "ja potrzymam pudełko, a ty i twój braciszek powrzucajcie do niego zabawki. Kto więcej wrzuci? Kto trafniej wrzuca?"
...
n. zabawa: "pamiętasz wierszyk o Grzesiu? Jak Grzesio zbierał piasek? Pokaż na tych zabawkach"

To tak do rozważenia.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 20-11-2014 22:52

Twitti pisze: Zaczela zwiewac z lozka i halasowac. Wyprowadzilam ja z kuchni i posuedzialam z nia trzymajac na sile :( to chyba byl glupi pomysl.
Jeśli nie zagrażała swoim zachowaniem sobie ani innym, to rzeczywiście przytrzymanie jej było na mocno wyrost. No i dodatkowo to nie jest za najlepsza pora na próbę sił, dziecko powinno się raczej wyciszyć.

Na hałasowanie w czasie snu/odpoczynku domowników chyba można byłoby ustalić jakąś osobną zasadę i konsekwencje albo zastosować po prostu tę: "Jestesmy dla siebie mili".

Myślę, że puszczanie nagranych bajek zaproponowane przez Anchen, to jest doskonały sposób.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 20-11-2014 22:59

Anka-nika trafila w sedno .. To prawda, non stop sie oceniam, zwykle zle. Zwykle chce tresowac sziecko zamiast wychowywac. Zeykle jestem konsekwentna ale po ktoryms razie a nie po ostrzezeniu.. Chyba powinnam wiecej pracy wlozyc nad soba. Ale nie wiem czy jestem w stanie.

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 21-11-2014 12:26

Mam pytanie - czy moze byc konsekwencja halasowania wieczorem i wychodzenia z lozka zabranie mlodego do nas i starsza usypia sama? To kara czy konsekwencja?

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 21-11-2014 21:53

Mam jeszcze jedno pytanie jaka jest roznica miedzy tresura, a konsekwencja?
Dzis umowilam sie z corka ze opowiem jej bajki, to idzie spac. Jak bedzie halasowac lub wychodzic z lozka to zabieram synka (zeby go nie budzila) i wychodze.
Po jednym ostrzezeniu znow zaczela szarpac baldachim i glósno jeczec, wiec zwinelam malego i wyszlam. Jeszcze maz powiedzial ze jakwyjdzie z lozka to zamkniw drzwi. Glosno plakala i krzyczala ze sie boi, wiec maz tylko zajrzal uspokoil ja i poszla spac.
Czy to byla konsekwencja, tresura czy kara?

MamaExpresika

Wsparcie

Posty: 1050


Rejestracja:
16-02-2012 19:29

Dzieci: Expresik 7 lat i 3 mc - prawdopodobnie ADHD (zdania uczonych są podzielone)

Ja: PPP sądzi, że mam ADHD ;)

Post 21-11-2014 21:58

Tak myślę, że trudno się jest pozbyć tego oceniania siebie. Przecież człowiek w obliczu problemów dziecka stale jest oceniany i potem sam sobie też to niestety robi :cry:
Twitti wierzę, że szybko pokonasz te swoje "natręctwo" [smilie=be mine!.gif] Każdy z nas je kiedyś tam miał.
W każdym z nas tkwi talent ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć...

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-11-2014 22:18

kara to jest coś niezapowiedzianego, wymyślonego po zdarzeniu.
konsekwencja to coś zapowiedzianego z góry i nieuchronnego.

Innej różnicy nie ma.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-11-2014 22:19

Twitti pisze:Czy to byla konsekwencja, tresura czy kara?
Kara jest nieskuteczna. A tresura jest.
Więc jedno z drugim nie ma wiele wspólnego.

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 22-11-2014 15:51

Cudownie :( wrocilam z warsztatow. Bylam umocniona duchowo. Bylo mile popoludnie. Przerwalam zabawe z corka zeby pomic mezowi. Nagle slysze ze wyrywa zabawke bratu, ktory sie nia bawil. Zabralam ja i polozylam wysoko. Kazalam za szarpanie narysowac obrazek. Ale ona starym dopisala cos wiec poprosilam zeby narysowala jak nalezy sie bawic z bratem. Zaczela mnie szarpac wiec wyprowadzilam ja z kuchni i zamknelam drzwi. Wiec wziela jezdzik i wybila szybe w drzwiach!!!! Normalnie rece mi opadly! Nie mam juz sil! Po prostu nie wyrabiam!! Maz chcial jej dac w tylek ale go powstrzymalam. Moze jakby raz dostala to by sie czegosnauczyla.. A tak to w kolko ja dostaje.
Konsekwencja - ma zakaz zabawek i slodyczy do swiat. I nie dostanie! Juz nie moge sie doczekac na wizyte u terapeuty zachowan - mamy w tym tygodniu.

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 22-11-2014 21:53

Ale jest jeden pozytyw - dzis spokojnie zasnela. Powiedzialam ze tesknie za dawaniem jej pkt za spokojne zachowanie, ze tak lubie ja za to chwalic. Przypomnialam o konsekwencjach halasowania i uciekania. Choc jeden mily plusik dzisiejszego dnia :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 23-11-2014 00:53

Twitti pisze:Konsekwencja - ma zakaz zabawek i slodyczy do swiat. I nie dostanie!
Nazywaj rzeczy po imieniu - kara, nie konsekwencja.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 07:32

Nie. No musi odkupic te drzwi. Nie na to innej konsekwencji. A jesli to nie konsekwencja, tylko kara to niestety musi w tym przypadku byc.

Anchen

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1392


Rejestracja:
11-02-2011 17:50

Dzieci: Jaś, 12 lat, ZA i Staś, 10 lat, NT

Post 23-11-2014 12:44

W moim odczuciu byłaby to konsekwencja, gdybyś poszła z Aniką do szklarza, poprosiła o wycenę straty, wydrukowała ją na kawałku papieru, przyczepiła na drzwiach pokoju dziecka i odmawiając jej konkretnej zabawki albo słodkości, odejmowała od kwoty, którą dziecko musi zwrócić, jej cenę. To dosyć ekstremalne, ale wówczas jest szansa na uświadomienie dziecku, że rzeczy nie biorą się z powietrza, mają swoją cenę i naprawienie straty oznacza, że trzeba wydać pieniądze i nie da się ich przeznaczyć na coś innego. Każda taka odmowa kupienia czegoś musi być jasno i zrozumiale dla dziecka powiązana z tymi drzwiami, bo inaczej niczego nie uczysz (oprócz tego, że rodzice są podli i odmawiają przyjemności). Ale miałabym ogromny problem z przypisaniem takiej konsekwencji małemu dziecku, bo pięciolatka może jeszcze nie ogarniać, że szyba po uderzeniu może pęknąć. Jasne, że rzecz została zniszczona i trzeba ją naprawić, ale nie jestem pewna, czy dziecko celowo te drzwi zniszczyło.

W obrębie moich konsekwencji zniszczenie drzwi wchodzi w kategorię "Szanujemy przedmioty" i konsekwencją jest pięciokrotnie przepisanie złamanej zasady. Tylko i wyłącznie. Są jeszcze konsekwencje naturalne - u mnie byłby to brak drzwi do pokoju dziecka do chwili naprawienia straty: przełożyłabym drzwi, gdyby zniszczone zostały do innego pokoju, bo nie ma powodu, żebym ja cierpiała uszczerbek prywatności, skoro nie ja narozrabiałam. I też byłaby taka kartka przyczepiona na drzwiach lodówki, ale odpisywałabym wspólne przyjemności - wyjście do kina, na które nas nie stać, bo musimy kupić szybę do drzwi, burgery, na które nie pójdziemy, i kiszona kapusta zamiast szynki (moich trudno ukrzywdzić żarciem, jeden uwielbia szpinak, drugi brukselkę, obaj lubią właściwie wszystkie warzywa, ziarna i rodzaje fasoli). I cierpiałabym solidarnie z nimi, bo taka wspólna konsekwencja jest chyba bardziej dotkliwa, dziecko widzi, jak błędy jednej osoby odbijają się na całej rodzinie.

Zdaję sobie sprawę, że się bardzo przestraszyłaś. Mój chrześniak był w podobnym wieku do Arniki, kiedy wybił szybę w drzwiach. W tamtych czasach spędzałam u jego rodziny ogromną część wakacji i wówczas praktycznie nie schodził mi z rąk, uwielbiał, jak tańczę z nim na rękach, ale był sporym chłopcem i po jakimś czasie się męczyłam, a on się upierał. I kiedyś uciekłam przed nim do pokoju dziadków, żeby przez chwilę odpocząć, a on pobiegł za mną. Najpierw walił w szybę, a potem po prostu przez nią przeszedł - mieliśmy ogromne szczęście, że żadnemu z nas się nic nie stało. Wiem, że to jest bardzo niebezpieczne zachowanie i musisz Arnikę od niego powstrzymać, ale nie jestem przekonana, czy ona tak długie odebranie słodyczy i zabawek powiąże z szybą i czy ta kara będzie skuteczna.

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 13:11

Tata pokazal jej ile tabliczek czekolady musi przylozyc do drzwi, tyle kosztuje nowa szyba. Ja wiem ze ona dpecjalnie nie chciala jej zbic. Do szklarza tez ma isc z tata i zamowic ta szybe. Wiem ze bardzo wtydzi sie to zrobic. A atrakcji nie bedzie bo mnie na prawde nie stac teraz na te atrakcje, czy glupoty. Wiec nawet nie jest to az taka wymyslona kara. Z reszta teraz jak juz powiedzielismy to musimy slowa dotrzymac. Ja tez postanowilam byc konsekwentna i po jednym ostrzezeniu spelniac konsekwencje.

Mam tylko jeden problem. Przyklad - corka mnie szarpie. Prowadze ja do rysunku z zasadami. Przypominam ze jestesmy dla siebie delikatni a jak nie to rysujemy obrazek jak nalezy sie zachowac. Nie przestaje i co? Obraza nic nie daje, zaczyna mnie jeszcze mocniej meczyc. Co dalej?

Ryba 15

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 128


Rejestracja:
07-04-2014 15:59

Dzieci: Ania 8 lat ZA

Post 23-11-2014 13:23

Ten pomysł z odliczaniem sumy za naprawę szyby bardzo mi się spodobał. Przypomniało mi się jak kiedyś nasze starsze dziecko z premedytacją, celowo wylało płyn do odkurzacza wodnego. Było to wieki temu miał chyba jakieś 3 lata. Zabrał buteleczkę, otworzył kosz, odkręcił i wlewał, jak weszłam do kuchni to prowokacyjnie patrzył na mnie i z uśmiechem wlewał dalej.
Płyn odebrałam, słowna reprymenda była i ustaliliśmy że ponieważ płyn trzeba kupić nowy i musza być na to pieniądze to nie będzie dostawał przez tydzień słodyczy, a za zaoszczędzoną kwotę kupimy płyn. Wyliczeń dokładnych nie było bo mały nie umiał wtedy liczyć ;) .
Nie jadł tych słodyczy, nawet sie nie buntował, powtarzał "nie ma ciekolady, bo tsieba kupić płyna" .
Nie przypominam sobie by kiedykolwiek później celowo coś zniszczył.

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 13:44

Moze pomysle nad tym odkreslaniem kwoty.
A co do napedzania zlosci i niechcenia wykonania konsekwencji przez dziecko, to moze to przytrzymywanie?

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 23-11-2014 13:54

Przytrzymanie TYLKO w przypadku zagrożenia życia.

Była już mowa o niewykonaniu konsekwencji - wracasz do funkcji "rodzic podstawowy" do czasu wykonania konsekwencji.

Napędzanie złości to sygnał, że dziecko domaga się uwagi. I nie zawsze jest to nieuzasadnione. Tak małe dziecko nie radzi sobie ze swoimi emocjami, nie wszystko umie wyrazić, nie panuje nad tym. Warto się przyjrzeć jakie jest tego podłoże.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 13:59

No ale jak bije, czy szarpie, czy rzuca czyms to po prostu boli. Moge trzymac za rece, ale nadal bedziemy sie szarpac. A jak nic nie zrobie to obrywam :/

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 13:59

No ale jak bije, czy szarpie, czy rzuca czyms to po prostu boli. Moge trzymac za rece, ale nadal bedziemy sie szarpac. A jak nic nie zrobie to obrywam :/

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 23-11-2014 14:04

Bicie jest "efektem końcowym". Zastanów się, co się dzieje przed. Co nakręca spiralę. Jaki jest początek. łatwiej zatrzymać akcję, gdy dopiero się kluje niż w fazie szału, kiedy już kompletnie nie ma kontroli.

Spróbuj opisać tu jedną, konkretną akcję, ale właśnie od początku. Spróbujemy ją rozłożyć na elementy pierwsze i rozpracować.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 14:49

Zwykle odmowa czegos, czasem przerwanie zajecia, czesto wyjscie z domu, oderwanie jej od zbyt mocnego przytulania brata. Wczoraj sie wkurzyla bo niechcialam kolorowac kolorowanki ktora chciala mi sila narzucic. Nie zgodzilam sie. Ale jakos bezsiloworozwiazalam konflikt, zanim pojawila sie agresja.

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 14:50

Opisze potem ta akcje z wczoraj.

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 16:09

Przeanalizowalam sytuacje z wczoraj i znalazlam pare bledow, dlaczego mogla sie wkurzyc. Moze troche niesprawiedliwie ja potraktowalam. Ale musi jakos odczuc to zbicie drzwi, zeby wiecej tego nie zrobila. Moze jeszcze cos mi sie przypomni. Ja na pewno czasem tez powiem cos w pospiechu, a potem ona sie denerwuje. Byl okres ze chwalilam ja jak byla wsciekla, ale nie bila. Wtedy bylo super. No nic. Bede pisac na biezaco :)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 19:36

Kolejna dzisiejsza sytuacja. Wychodzimy na spacer wieczorny. Corka wymysla sobie, ze bedzie szla przy wozku i trzymala brata za reke. Ok. Wychodzimy z bloku. Corka trzyma raczke brata. On zaczyna sie wyrywac. Spokojnie tlumacze, ze on nie chce tak jechac, ze moze zlapac sie za barierke wozka. Ale ona nie chce. Wiesza sie na wozku, wchodzi na niego. Zla jak nie wiem. Mowie, ze nie moge tak jechac. Ze w takim razie idzie za reke. W koncu poddalam sie i oddalam ja mezowi, bo juz nie mialam sily (walczyla, krzyczala, wieszala sie swoim ciezarem). U niego to samo, wiec zabral ja do domu w histerii i wsadzil do pokoju, zeby sie uspokoila..
U nas kazda sytuacja, gdy cos jest nie po jej mysli, sprawia ze jest zla i nijak nie mozna do niej przemowic. Ja juz jestem znerwicowana. Maz mnie obwinia, ze to moja wina. Ze szybko sie denerwuje, ze nawet jak nie wybuchne, to gotuje sie cala. Moze cos w tym jest..

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 23-11-2014 20:49

Twitti pisze:Kolejna dzisiejsza sytuacja. Wychodzimy na spacer wieczorny. Corka wymysla sobie, ze bedzie szla przy wozku i trzymala brata za reke. Ok.


- Poprosiła, czy stwierdziła? Jakich słów użyła?

- Co dokładnie odpowiedziałaś Ty? Czy mąż coś powiedział?

- Czy wyznaczyłaś granice? W końcu trzymać miała drugiego człowieka a nie przedmiot.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Twitti

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
22-10-2014 11:30

Dzieci: Arnisia 5 lat, prawdopodobne ADHD, Maurycy 1 lat

Post 23-11-2014 21:29

Nic nie powiedziala. Chciala po prostu trzymacw wozku. Bylo to calkiem mile. Ale kiedy maly zaczal sie wyrywac, to powiedzialam Arnisiu, braciszek niema ochoty trzymac Cie za raczke. Zobacz on sie denerwuje. Mozesz byc blisko niego i trzymac sie barierki. Mowilam spokojnie ale wewnetrznie juz sie denerwowalam. Wtedy zaczela wchodzi na wozek i juz byla zla. W koncu powiredzielismy pusc go. Jak nie puszczala, to dalam odtrzezenie albo puszczasz albo idziesz za reke. No i wzielam ja za reke. I reszte juz znacie.

Wieczor nie lepszy. Budujemy klocki przed snem. Ulozyla ladny domek. Mialam zrobic zdjecie. Mowie - Arnisiu zaraz konczymy. Jak zmienie pieluche, to idziemy na gore. Na maxa wolno ubieram go. Ona w miedzyczasie rozwalila ten domek i zaczyna budowac od nowa. Mowie ze nie zdazy go dzis skonczyc. Mowie - zapinam ostatni guzik i idziemy do lozka. No to ona rzucila ten domek i powiedziala ze jestem glupia. Powiedzialam ze przykro mi, ale taka byla umowa i idzie do lozka. Jeszcze probowalam rozladowac atmosfere i zaproponowac bsjke lub wybor bajki. Zaczela mnie uderzac kocem. Powiedzialam ze jeszcze raz uderzy mnie kocem to wychodze. Zrobilam to i wyszlam. Usyiala sama. Chyba nie do konca rozumiala dlaczego wyszlam. Jak maly zasnal, weszlam jeszcze na chwile i wytlumaczylam jej dlaczego wyszlam. Chwile pogadalam, opowiedzialam krotka bajke i wyszlam.

Powiem szczerze -mam dola, jestem w takim stanie ze juz nie wiem co dobrze robie, a co zle, do rego strzepkiem nerwow. Nie wiem czy te bunty sa wieksze, bo wprowadzilismy zasady. Potrzebuje pomocy.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 23-11-2014 23:37

Tak, bunty są większe, bo przejmujesz władzę, to jest bardzo trudny czas dla Was obu. Ona musi nauczyć się Wam ufać, a Wy musicie okazać się silnymi i godnymi zaufania. Gdy w to uwierzy, powinno być z górki.

Myślę, że dzisiaj wieczorem było wszystko OK, brawa za cierpliwość i opanowanie. :OK:

Co do historii z szybą, to niestety stało się - już jej zapowiedziałaś brak słodyczy. Ale zafundowałaś sobie i córce bardzo trudny czas. W pełni zgadzam się z poglądami Anchen w tej sprawie, może być tak, że jedynym efektem będzie przekonanie małej, że po prostu lubicie jej robić na złość.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Mini-warsztaty dla rodziców



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.