Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Przepisanie całego zeszytu z przyrody ???????

Moderator: Moderatorzy

kaczuszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
30-03-2012 16:27

Dzieci: adehadowe chłopaki - rozrabiaki

Ja: nadal bez diagnozy;)

Post 03-12-2012 23:42

Przepisanie całego zeszytu z przyrody ???????

Mój Filip (5 klasa) w tym roku szkolnym bardzo się poprawił. Oceny są lepsze, a co za tym "idzie" - większa motywacja do odrabiania lekcji. Zaczyna się problem jedynie z przyrodą i z tego, co wnioskuję - nie z winy syna.
Ostatnio pani od przyrody zaczęła skarżyć się. Zaczęło się od tego, że trzeba synowi przypominać, żeby pisał, wyciągnął i otworzył książkę, zeszyt :roll: itd. Wytłumaczyłam, że u syna to normalne, po prostu trzeba upominać, przypominać itd. Stwierdziła, że syn powinien uczęszczać na wyrównawcze z przyrody. Puściłam to mimo uszu, bo syn ma dużą wiedzę z przyrody- ogląda mnóstwo filmów przyrodniczych.
Do tej pory syn bardzo lubił przedmiot- przyrodę, ale ostatnio, zauważyłam, że jest bardzo zniechęcony, tym bardziej, że tematy, które przerabiają jakoś nie specjalnie go interesują. Rozumiem to, tłumaczę mu, że nie trzeba się zrażać, że trzeba przez nie przebrnąć...
Prowadzi zeszyt, wg mnie nawet się stara (jak na niego to w ogóle nieźle), jedynie tabelki koszmarne, bo nie lubi przepisywać; podejrzewam, że mylą mu się rubryki przy przepisywaniu. Zeszyt ma uzupełniony, prócz jednej zaległej notatki, za brak której dostał już zresztą banię. Problem tkwi w tym, że pani ostatnio zebrała dzieciom zeszyty do sprawdzenia i dwóm osobom z klasy nakazała przepisać od początku roku. Wśród nich jest Filip. Gdy o tym się dowiedziałam, poczułam się tak, jakby kobieta na złość zrobiła nie tylko mi, ale i synowi, tym bardziej, że niedawno rozmawiałam z nią (odnośnie zaległej już notatki) o problemie z przepisywaniem, i podawałam przykład, że np w szkole muzycznej poodbijałam zeszyty na ksero, żeby nie przepisywał, bo takie zajęcie to dla syna kara boska. A tu taka niespodzianka!!!
Faktem jest, że przepisywanie w grudniu zeszytu z przyrody od początku roku, to jakiś idiotyzm, nie uważacie? Przyroda,to przecież nie kaligrafia, nieprawdaż???? To z polskiego pani takich niespodzianek nie robi. A syn ma jeszcze ryzyko dysleksji, ale naprawdę uważam, że jak na to wszystko, nieźle pisze, tyle, że robi błędy.
W czym rzecz. Nie wiem, co robić. Czy czekać, aż dostanie następną banie i wtedy nastąpi fala totalnego zniechęcenia ze strony syna do nauczycielki i przedmiotu zarazem?? Czy odpowiednio wcześniej iść z nauczycielką porozmawiać?? Powiem szczerze, że nie chce mi się z tą babą gadać, zwłaszcza, że wcześniej już z nią na ten temat rozmawiałam, a ona i tak swoje. Poradźcie. Przepisanie zeszytu nie wchodzi w grę, nie będę wg mnie - niepotrzebnie katować tym syna.

A jeszcze tak na marginesie- nie wiem, czy nie chodzi pani czasem o to, żeby syn zasilił szeregi uczęszczających a zajęcia wyrównawcze,bo nauczycielka wmawia mu ostatnio, że oceny słabe i nie daje rady z przedmiotu.
Chodzenie na w/w zajęcia odpada, gdyż nie pasują godziny, a nawet, jakby pasowały, to... Zresztą na szczęście nie pasują, nie ma szans, żeby chodził.
Poradźcie co robić.

Ale zemnie trudny rodzic. Wszystko teraz wyszło na jaw :wink:

kaczuszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
30-03-2012 16:27

Dzieci: adehadowe chłopaki - rozrabiaki

Ja: nadal bez diagnozy;)

Post 04-12-2012 00:31

Jeszcze tylko "słowo". Moje niedopatrzenie. Syn nie ma jeszcze 2 notatek, czyli razem 3. Tyle, że mam wątpliwości, czy to są całe notatki czy niedokończone. Pewne jest to, że są nie-bieżące. Jedna na bank wrześniowa. Druga - podejrzewam, że z października- bo był chory. Trzecia - już w/w- bania z listopada. (Co miesiąc jedna, a nastał grudzień :foch z przytupem:)

Jak dla mnie tak czy owak głupotą jest przepisywać i nic to nie zmienia, ale piszę uczciwie, jaki jest stan faktyczny, bo ciekawa jestem Waszego zdania na ten temat oraz oczywiście potrzebuję rady.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 04-12-2012 08:52

Czy pani od przyrody jest wychowawczynią? Jeśli nie, to zaczęłabym od rozmowy z wychowawczynią.
W następnej kolejności psycholog/pedagog szkolny.

Myślę, że te brakujące notatki na pewno trzeba uzupełnić.
Tylko trzeba ustalić formę: jak to ma być zrobione i jak będzie ostatecznie wyglądało.

Przy okazji: piszesz, że syn ma ryzyko dysleksji, jest w 5-tej klasie. Nie zaniedbaj spraw w PPP. Ewentualną opinię ze stwierdzeniem dysleksji trzeba dostarczyć na początku 6-tej klasy.

Przy okazji 2: nie wiem, jak to jest u Was, ale Dreptaczęta tez oglądały mnóstwo filmów przyrodniczych, ale w głowach mało z tego zostawało :(

Przy okazji 3: sama byłam kiedyś zmuszona do przepisywania zeszytu w czasie ferii zimowych; to była geografia, chyba w 4-tej klasie; fakt, że nader nie lubiłam tego przedmiotu i nauczycielki, ale po tej "pracy domowej" moja miłość do geografii wzrosła ... pod niebiosa :?

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 04-12-2012 10:18

Jak Filip jest w 5 klasie, to dysleksję już powinien mieć zdiagnozowaną, szybko ją diagnozuj, bo za chwilę będzie za późno.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

kaczuszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
30-03-2012 16:27

Dzieci: adehadowe chłopaki - rozrabiaki

Ja: nadal bez diagnozy;)

Post 04-12-2012 17:04

Odnośnie dysleksji - złożyłam wniosek w październiku, do tej pory nie doczekałam się badania - kazano czekać na telefon, więc czekamy.

Jeżeli chodzi o filmy - Filip bez problemu chłonie wszystko, co w danej sekundzie go zainteresuje, zazwyczaj to, czego nie trzeba i kiedy nie trzeba, no i oczywiście też to, co co gały zobaczą :shock: .Gorzej, jak się coś mu każe, musi, trzeba.

Nie za bardzo widzę sens przepisywania tego zeszytu, wiem, że byłaby to zgroza, straszna awantura. Nie chcę ani synowi, ani sobie robić niepotrzebnego ciśnienia. Ale może rzeczywiście, porozmawiam najpierw z panią od przyrody (nie jest to wychowawczyni) i postaram się bardziej jej wytłumaczyć i przybliżyć temat i może rzeczywiście zgodzi się jedynie na przepisanie tych notatek. Powiem Wam szczerze, że jak o tym piszę, to czuję wściekłość. Zaraz mnie w środku potarga, bo wiem, że nawet o durne 3 notatki, które w tym momencie nie są tak naprawdę ani istotne, ani nawet bieżące będzie kilkudniowa batalia, mordęga i strrrrrrrrrasznaaaaaaaaaaaa awantura z synem. Wiem, że dałabym mu radę, ale sama nie uważam tego przepisywania w tym momencie za priorytet i szkoda mi naszych nerwów i nerwów naszych współ - domowników.

Nawet kwestia rozmowy z tym nauczycielem przyprawia mnie o mdłości. (praca, dom, 4 dzieci, a tu trzeba lecieć do szkoły, mimo że jest bardzo blisko i tłumaczyć o co chodzi i jeszcze wysłuchiwać). Wychowawca myślę, że nic tu nie wskóra. Pedagog - dokładnie wczoraj wykręciła pewien numer, który moim zdaniem nie był w porządku. Trochę żeśmy się spięły na temat stypendiów szkolnych, chodziło o faktury, terminy- zupełnie inna sprawa.

Czuję się zatem jak trudny rodzic. Ale naprawdę dziękuję Wam za rady, myślę, że jakoś trzeba to przetrawić. :?

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 04-12-2012 21:07

kaczuszka pisze:zebrała dzieciom zeszyty do sprawdzenia i dwóm osobom z klasy nakazała przepisać od początku roku. Wśród nich jest Filip. (...) Nie wiem, co robić. Czy czekać, aż dostanie następną banie i wtedy nastąpi fala totalnego zniechęcenia ze strony syna do nauczycielki i przedmiotu zarazem?? Czy odpowiednio wcześniej iść z nauczycielką porozmawiać?? (...) Powiem Wam szczerze, że jak o tym piszę, to czuję wściekłość. Zaraz mnie w środku potarga, bo wiem, że nawet o durne 3 notatki, które w tym momencie nie są tak naprawdę ani istotne, ani nawet bieżące będzie kilkudniowa batalia, mordęga i strrrrrrrrrasznaaaaaaaaaaaa awantura z synem. Wiem, że dałabym mu radę, ale sama nie uważam tego przepisywania w tym momencie za priorytet i szkoda mi naszych nerwów i nerwów naszych współ - domowników.
Wierzę Ci, dobrze znam to. :wink: Szczególnie wiem, czym jest zmuszanie do pisania małego dysgrafa, nie zazdroszczę.

W tym wypadku widzę dwie drogi.
Jedna, to rzeczywiście porozmawianie z nauczycielem lub pismo do nauczyciela na ten temat, jeśli rozmowa na podobny temat już była i nic nie dała. Szkoda, że nie masz opinii o dysgrafii, byłoby po kłopocie.
Druga, to może postawić na samodzielność Filipa? To jest problem Filipa, a nie Twój, więc daj mu szansę - niech spróbuje sam sobie z nim poradzić, jeśli się mu to uda, to będzie dla Was większy sukces, niż dziesięć szóstek. Być może Filip spróbuje porozmawiać z nauczycielką, wynegocjuje uzupełnienie tylko tych 3 notatek, przepisanie ale na komputerze - czy jeszcze wymyśli coś innego - ważne żeby to przeprowadził zupełnie sam. Każde takie doświadczenie (rozwiązanie problemu przez dziecko czy nawet nieudana próba samodzielnego rozwiązania) jest dla niego bezcenne, bo go prowadzi do samodzielności, uczy go brania odpowiedzialności za swoje sprawy szkolne. Wiem, że piąta klasa to może być jeszcze za wcześnie, ale nie dla wszystkich dzieci. Znasz swoje dziecko - zdecyduj sama.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

kaczuszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
30-03-2012 16:27

Dzieci: adehadowe chłopaki - rozrabiaki

Ja: nadal bez diagnozy;)

Post 05-12-2012 14:00

Dziękuję Dosiu! :jestes_wielki:
To naprawdę wspaniała rada i z niej skorzystam! Sama bym na to nie wpadła!
Zawsze samodzielność dzieci stawiałam na pierwszym miejscu, ale ostatnio mam zły okres i chyba się "zafiksowałam" na tej szkole chłopaków, domu, pracy, że zupełnie jakbym zapomniała o tym, żeby się wycofać, trochę zdystansować, dać synowi wolną rękę jeśli chodzi o jego własne sprawy! :)

Dziękuję Wam wszystkim za pomoc i rady:)

qqww

Posty: 3


Rejestracja:
08-08-2013 17:57

Dzieci: Marcin 6 lat ADHD

Post 08-08-2013 18:02

Najlepszym wyjściem jest porozmawianie z nauczycielem na ten temat, napewno wszystko będzie dobrze.

paszcza

Posty: 3


Rejestracja:
24-09-2013 15:02

Dzieci: Tosia 5 lat ADHD

Ja: ZA

Post 24-09-2013 15:10

Może powinna Pani podejść do p. Dyrektor i uwzględnić tę sprawę?
So I'm living it all !
And I'm giving it aaaaaaall !

uuuuUUUUUUUUUUU

Wróć do Kłopoty z Rodzicami



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.