Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Komputer w życiu dziecka z ADHD

Moderator: Moderatorzy

justyneczka

Posty: 5


Rejestracja:
16-02-2007 11:47

Post 16-02-2007 11:54

Komputer w życiu dziecka z ADHD

Jak można się zorientować po temacie interesuje mnie problem oddziaływania komputera na dziecko z ADHD. Pracuje jako nauczyciel informatyki w domu dziecka. Prowadzę tam zajęcia pozalekcyjne. Czasem zdarza się, że w pracowni mam same dzieci z ADHD (tj. 4 osoby).
Ten problem interesuje mnie również bardzo od strony teoretycznej.
Jakie jest wasze zdanie w takich kwestiach:
Czy komputer ma pozytywne działanie w przypadku dzieci z omawianym problemem?
Czy praca z komputerem może dodatkowo wzmagać/pobudzać aktywność (nadruchliwość) dziecka z ADHD, albo nadmiernie pobudza go emocjonalnie?
Czy macie jakieś pomysły na to, żeby ułatwić pracę, prowadzenie zajęć komputerowych?
Czy komputer można by zastosować do terapii dziecka z ADHD?
Czy dziecko z ADHD powinno miec np. specjalny program zajęć pozalekcyjnych (i nie tylko) z informatyki (np. nie powinno grać w gry, nawet edukacyjne) albo lekcje te powinny być b.b. ciekawe?
Własnie, w związku z tym czy powinny być b.b. ciekawe, to czy waszym zdaniem komputer wydłuża czas koncentracji uwagi dziecka z ADHD, czy może wręcz przeciwnie szybciej je dekoncentruje?


Bardzo będe wdzięczna za odpowiedzi na podane pytania. Liczę na dalszą dyskusję i wymianę poglądów.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-02-2007 12:42

Mogę wypowiedzieć się jako mama ADHD-eka. Komputer bardzo go pociąga i mógłby grać godzinami. To samo z buszowaniem po necie (oczywiście w poszukiwaniu gier). Ostatnio zaprojektował sobie też talię kart w Corelu i zrobił to genialnie. Sama jestem ciekawa co powinnam z nim na tym komputerze robić :)
ADHD-cy są bardzo różni i chyba jednoznacznie nie można powiedzieć, czy będzie ich coś rozpraszało, czy nie. Niestety tu potrzebne jest podejście indywidualne.
Mój syn bardzo lubił grę Physicus (to chyba tak się nazywało). Masz np. sznurek, balon, deskę i musisz tak wszystko poustawiać, żeby jakiś przedmiot przenieść z jednego miejsca na drugie. Taka fizyka na wesoło.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-02-2007 13:17

Zajęcia powinny być baaardzo ciekawe. Inaczej koncentracja siada...

Rację ma Matken: wiele zależy od konkretnego ucznia.
Ja na przykład bardzo lubiłem, jak na nauczyciel dawał nam jakieś zadanie "na wyrost" np. macie całą lekcję na napisanie procedury rysującej półkę z książkami, z określoną liczbą regałów i książek na nich, w Logo Komeniuszu. Zabawa była przednia.

Internet to też nie jest zło wcielone. Trzeba nauczyć się z niego korzystać do różnych rzeczy (ot. choćby wikipedia). Kolejny przykład z mojej edukacji: nauczycielka w liceum dała nam zadanie, żeby przygotować plan wycieczki do dowolnego miejsca w Polsce na tydzień dla 20 osób.

Z grami to nie jest tak, że są złe i już. Trzeba jednak uważać w co grają. Quake nie jest dobrym rozwiązaniem w przypadku adhdowców, zwłaszcza takich z inklinacjami do agresji lub innymi problemami. Gry strategiczne typu SimCity, Settlers itp. są bardzo dobre, ale wymagają cierpliwości (a co to?:D).
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

justyneczka

Posty: 5


Rejestracja:
16-02-2007 11:47

Post 16-02-2007 13:49

Nie staram się negować ani grania ani buszowania po sieci. Problem polega na tym, że te zajęcia mają nauczyć dzieci podstawowej obsługi użytkowania komputera i pakietu office. Jeśli dzieci mają okazje pograć (a jest to tylko wtedy, gdy np. są święta) to w sali jest cisza jak makiem zasiał. Z kolei jeśli mają coś zrobić np. tabelkę do super kalendarza z ich ulubionymi piłkarzami bądź ich zdjęciem to...najpierw je dość trudno nakłonić/zachęcić (chociaż np. wiedzą, że kalendarz zostanie ładnie wydrukowany i będzie dla kogoś na prezent), potem nie są w stanie wysłuchać polecenia/wskazówek do zadania, zaczynają się bawić (piszą głupoty - nierzadko bluźnierstwa i wcale nie słuchają), potem albo walą w klawiaturę albo rzucają myszką albo kołują sie na fotelu, jeśli zaczną coś robić to po chwili lub małym niepowodzeniu twierdzą, że zatrudne/nudne. Jesli cała czwórka na raz zaczna sie zniechecac/miec trudnosci/szarpać mnie za różne części garderoby bym pomogła/mówić proszę pani, proszę pani/lub cokolwiek innego nie związanego z zadaniem to.....żałuję, że nie moge się zklonować.
Niestety lekcje z pakietu offic nigdy nie dorównają atrakcyjności gier komputerowych.

A co do Logo Komeniusza moje dzieci nie są w stanie narysować prostego kwadratu, nie wiedzą ile stopni ma kąt w kwadracie (mają poprostu braki), a jak im powiem to przy rysowaniu drugieko boku/kąta już nie pamiętają. Nawet jak im narysuje kwadrat na kartce i pozaznaczam wszystko to i tak pytają.

Wiem, że dużo zależy od tego z jaki dzieckiem mamy do czynienia. ADHD-owiec ADHD-owcowi nierówny. Może bardziej oczekuję wymiany doświadczeń. Zależy mi na szerokim ujęciu, różnych opiniach i nie zamierzam generalizować ani was o to nie proszę.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-02-2007 14:54

Widocznie zachęta w postaci wydrukowania kalendarza nie działa :) Może trzeba powiedzieć tak: Dzisiaj robimy kalendarz, robi się to tak ... , macie na to ....minut. Kto skończy o czasie, lub wcześniej, będzie mógł pograć 10 minut (czy 15, zależy ile masz czasu).
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

justyneczka

Posty: 5


Rejestracja:
16-02-2007 11:47

Post 16-02-2007 16:01

Jak im powiem, że jak skończą wcześniej czy o czasie to będą mogły pograć to robiom wszystko byle jak (ale to i tak mały sukces, że coś robią). Zastanawiam sie jednak wtedy czy one się czegoś uczą czy tylko działają jak wytresowany szczur. A tu niestety chodzi o tą naukę. A nie tylko o to chodzi, żeby leciec z materiałem i zaliczać ćwiczenia. Czasem jednak nawet zachęta w postaci gry nie skutkuje, bo okazjue się, że tego tak szybko sie nie da zrobic jakby się chciało. A jaki jest problem jak sie jakieś dziecko jednak nie wyrobi (płacz, złość, agresja - cały wachlarz emocji).

A może macie jakieś sposoby jak ułatwiać naukę informatyki dzieciom z ADHD.

Mam np. powieszone takie kartki z krótkimi instrukcjami jak np. zapisać doc. Nie jest tego dużo, starałam się o prostą formę, ale i tak mam wątpliwości czy ich to nie rozprasza.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-02-2007 16:05

Może podziel to na mniejsze porcje (materiał) tak, żeby DAŁO się zrobić. Tylko nagrodą i pochwałą uda Ci się coś uzyskać :) Ja tylko podpowiadam :) Może za wiele od razu wymagasz??? Jak im powiesz od razu całą litanię jak robi się tabelkę, a w tabelce, napisy i jedne zielona, a drugie czerwone, bla, bla, bla to 100%, że nie zapamiętają :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

justyneczka

Posty: 5


Rejestracja:
16-02-2007 11:47

Post 16-02-2007 16:25

Staram się przygotowywać zadania na miarę ich możliwości. Polecenia podaję stopniowo, w realizacji zadania stosuje metodę małych kroczków. problem pojawia sie jednak wtedy, gdy jedno dziecko już skończyło i chce iść dalej a pozostałam trójka jeszcze pierwszej części nie zrobiła. I tak jeśli idę z tym szybszym dalej to po paru sekundach, odzywa się drugie, a potem trzecie itd. Ja się oczywiście nie rozdwoję, więc za moment mam jeden wielki chaos w pracowni i komentarze "bo pani mu pomaga a mnie to wcale" (oczywiście każde tak twierdzi). Próbowałam też, że jak jeden skończy to czekamy na pozostałych i potem idziemy z zadaniem wszyscy dalej. Ale to też sie okazało zgubne, dziecia się dekoncentrował, rozpraszał kręceniem na fotelu no i uważał, to za karę, bo mimo, że zrobił dobrze i szybko to teraz musi czekać. Starałam sie wymyslić jakąś atrakcję dla oczekującego, ale jakoś mi nie przychodzi nic fajnego do głowy.
Tak źle i tak nie dobrze :?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-02-2007 17:05

Ciężka sprawa przy takiej gromadce :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 18-02-2007 01:06

Justyneczko,
a w jakim wieku są te dzieciaki? (może przeoczyłam...)

Jeśli mają się nauczyć pakietu office, to to nie może być "sobie a muzom".
To musi im być do czegoś potrzebne, tak żeby ta nauka postępowała przy okazji, mimochodem, niezauważalnie niemal.

Dlatego pomysły z kalendarzem, zdjęciami piłkarzy itp. są generalnie ok. Szukaj dalej w tym stylu. Może dałoby się jakoś powiązać to co robią na Twoich zajęciach z pracami domowymi, które muszą zrobić do szkoły?
I tak jak pisze Matken - zadania muszą być bardzo krótkie.

Z tym, że kończą zadanie w różnym czasie problem jest rzeczywiście.
Możesz wtedy temu najszybszemu dać jakieś mikrozadanko dodatkowe, szepcząc mu do ucha "o, jak sprawnie to zrobiłeś; a spróbuj jeszcze to, zobaczysz co wyjdzie".
Możesz tez spróbować, żeby ten najszybszy pomógł najwolniejszemu. Choć to może być ryzykowne, bo tamten może się poczuć gorszy - musisz wyczuć, czy to przejdzie.


justyneczka pisze:A co do Logo Komeniusza moje dzieci nie są w stanie narysować prostego kwadratu, nie wiedzą ile stopni ma kąt w kwadracie (mają poprostu braki), a jak im powiem to przy rysowaniu drugieko boku/kąta już nie pamiętają. Nawet jak im narysuje kwadrat na kartce i pozaznaczam wszystko to i tak pytają.

Odwrotnie. Młody rysuje coś i patrzy co mu wyszło. Potem niech trochę zmieni parametry i znów zobaczy co wyszło. I niech sam dojdzie do wniosku: "o, jak napiszę tu 90, to wtedy wyjdzie kwadrat".

Stąd może pomysł, żeby z tym officem zrobić podobnie: szukamy, co trzeba zrobić, żeby ten napis nie był na czarno, tylko na zielono. Kto pierwszy znajdzie, dostanie cukierka.
Jak on znajdzie, to krzyczy głośno, co znalazł, wtedy reszta też patrzy, gdzie jest ta opcja i próbuje jak działa.

Jak myślisz - zadziała?

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 18-02-2007 02:33

Masz Justyneczko naprawdę trudne zadanie ale na pewno poradzisz sobie skoro do nas trafiłaś ;) .

Jeśli chodzi o moje dziecko, to komputer jest jedyną rzeczą na której potrafi się naprawdę mocno skoncentrować i to nie tylko w czasie grania. Informatyka to jego ulubiony przedmiot, chociaż twierdzi, że pan stanowczo za wolno wszystko tłumaczy i że jest straszne, że każe słuchać siebie zanim się dotknie klawiatury. Sprawdzenie dojazdu PKP do Białogardu (zaczynając od google) zajęło panu całą godzinę, co dla małego było trudne ale i tak był szczęśliwy, że potrafi dzięki niemu już sprawdzić tak "dorosłe" rzeczy. Natychmiast mi się tym pochwalił.

Weź pod uwagę, że pomimo, że dziecko z ADHD się kręci, wierci, niecierpliwi, rozmawia to i tak jest zachwycone jeśli uczysz go czegoś pożytecznego zamiast pozwalać mu grać. Marcin te lekcje, na których grał komentuje "dziś było nudno, pan nie miał czasu i graliśmy całą lekcję". A niby uwielbia grać i gdybyś go zapytała, wybrałby oczywiście granie a nie naukę.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 18-02-2007 02:49

Acha, jeszcze zapomniałam dodać, że często dzieci z ADHD mają problemy dyslektyczne lub problemy z lateralizacją. Gry edukacyjne pomagające dzieciom dyslektycznym to np. Dyslektyk II, a przy problemach z lateralizacją ponoć bardzo dobra jest zwykła gra w kulki zbijające mur. Takie gry chyba z czystym sumieniem możesz wstawiać w postaci krótkiej nagrody.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

justyneczka

Posty: 5


Rejestracja:
16-02-2007 11:47

Post 26-02-2007 11:00

Dziękuję za kolejne cenne wskazówki. Ten tema wciąga mnie coraz bardziej. Akualnie jestem na etapie opracowywania wskazówek do pracy z dziećmi z ADHD dla nauczycieli informatyki.
Dosiu czy mogę wykorzystać woja wypowiedx jako cytat w swojej pracy

dokladnie chodzi mi o ten fragment. Wspaniale to ujełaś!!!

"Jeśli chodzi o moje dziecko, to komputer jest jedyną rzeczą na której potrafi się naprawdę mocno skoncentrować i to nie tylko w czasie grania. Informatyka to jego ulubiony przedmiot, chociaż twierdzi, że pan stanowczo za wolno wszystko tłumaczy i że jest straszne, że każe słuchać siebie zanim się dotknie klawiatury. Sprawdzenie dojazdu PKP do Białogardu (zaczynając od google) zajęło panu całą godzinę, co dla małego było trudne ale i tak był szczęśliwy, że potrafi dzięki niemu już sprawdzić tak "dorosłe" rzeczy. Natychmiast mi się tym pochwalił.

Weź pod uwagę, że pomimo, że dziecko z ADHD się kręci, wierci, niecierpliwi, rozmawia to i tak jest zachwycone jeśli uczysz go czegoś pożytecznego zamiast pozwalać mu grać. Marcin te lekcje, na których grał komentuje "dziś było nudno, pan nie miał czasu i graliśmy całą lekcję". A niby uwielbia grać i gdybyś go zapytała, wybrałby oczywiście granie a nie naukę."

Pozdrawiam was wszystkich serdecznie.

Piszcie jeśli będziecie miec jakiekolwiek nowe uwagi

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 26-02-2007 11:52

justyneczka pisze:Dosiu czy mogę wykorzystać woja wypowiedx jako cytat w swojej pracy

Oczywiście, będzie mi bardzo miło :)
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Wróć do Dziecko z ADHD w klasie



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.