Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

WAŻNE! Wskazania do pracy z uczniem z ADHD

Moderatorzy: małgosia, Moderatorzy

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-10-2007 20:18

Tylko przygotuj pismo od razu. Nie czekaj na następne spotkanie. Od razu idź z kartką i kopią do podbicia. No i zamieść tam to wszystko, o czym była tu mowa, czyli czy wystawią opinię, kiedy i jaka jest podstawa prawna. Poza tym napisz, że w rozmowie ustnej podano Ci termin 1,5 roku i pytasz jakie jest uzasadnienie tak długiego oczekiwania.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 24-10-2007 20:22

Ok.dzieki :)
WERA136

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 25-10-2007 08:30

WERA136 pisze:Witam! Nie wiem czy wybralam odpowiedni watek aby poruszyc swoj problem ale jestem tu nowa i dopiero sie wdrazam.
Problem polega na tym ,iz pani dyrektor szkoly kwestionuje wszelkie opinie psychologiczne i lekarskie dotyczace corki(adhd,odd,padaczka,dysleksja i dysgrafia).Uslyszalam iz niemam prawa leczyc dziecka w placowkach prywatnych bo mamy swoja poradnie rejonowa.Corka jest pod opieka specjalistow z CBT W Warszawie i nie wyobrazam sobie zmiany terapeutow czy lekarzy.Dyrektorka twierdzi ze moge dokumenty wyrzucic bo ona uwaza je za makulature.Wszelkie zalecenia sa negowane i nikogo nic nie interesuje bo to moj problem i dziecka.Pofatygowalam sie wiec jednak do naszej poradni i uslyszalam to samo a na jakakolwiekpomoc moge liczyc moze za rok.Zglosilam wiec sprawe do kuratorium ale tam wszyscy placza sie w swoich wypowiedziach a ja nie wiem co robic dalej i opadam z sil.Jezeli mozecie cokolwiek poradzic to blagam o wszelkie wskazowki i pomoc. :(


Ale głupota. Normalnie wierzyć się nie chce, że niektórzy ludzie są tak ograniczeni. Co to kogo obchodzi, gdzie leczysz córkę? Leczysz tam, gdzie uważasz, ze jest to skuteczne. To Twoje dziecko.
Wiero, trochę mną wstrząsnęły emocje, ale jeśli jaśnie pani dyrektor nie chce patrzeć na ważne dokumenty o leczeniu dziecka, to poproś lekarza z przychodni, niech na podstawie dokumentów, ktore posiadasz napisze opinię na jakie choroby i od kiedy jest leczona dziewczynka. Jaśnie pani dyrektor zobaczy pieczątkę z rejonu i moze wreszcie zrozumie, co jest napisane w dokumencie.
Co do poradni ppp, to chyba jakieś ślimaki tam pracują. Może podczas rozmowy z dyrektor poradni powiedz to samo, co lekarzowi w przychodni. Poproś o przepisanie wyników stamtąd gdzie badane było dziecko, przystawienie pieczątki Waszej ppp i będzie czarno na białym. Przecież, za przeproszeniem, Twoje dziecko w tym CTB badali specjaliści, a nie kowale. Jak nie pomogą prośby, to zapytaj się kto jest wyższą instanacja ppp i gdzie mozesz wnieść skargę na nieudolność, nieprzychylność, brak wrażliwości na dziecko, niedbałość o dobro dziecka (czy coś takiego). Przecier rok czekania na kawałek papieru to absurd. Cos innego wybadają miejscowi specjaliści?

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 25-10-2007 08:41

W poniedzialek mam dostac konkretna odpowiedz z PPP oraz KURATORIUM. Mam cicha nadzieje ze bedzie pozytywna i wszystko skonczy sie dobrze. Natomiast jutro jade do CBT na wizyte i wierze ze tam tez mi pomoga i doradza co dalej.
Najciekawsze jest to iz wychowawczyni corki (kobieta ANIOL!) nie ma problemow zadnychi wspiera mnie jak tylko moze.Za to iz pomaga i walczy o dzieci dyskryminowana jest w pracy przez dyrekcje oraz kolezanki.PARANOJA!!!!!! :(
WERA136

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 25-10-2007 14:40

Liczy się dobro dziecka. Doprawdy w głowie mi się nie mieści, że niektórzy ludzie są tak ograniczeni. Może powinni pracować ze stertą papierzysk, a nie z dziećmi?
Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 25-10-2007 14:59

Tez tak uwazam i dlatego nie poddam sie ,bo moje dziecko jest dla mnie najwazniejsze i zrobie wszystko aby dostalo to co sie jej nalezy.Pozdrawiam i nie dziekuje aby nie zapeszyc. :)
WERA136

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 30-10-2007 12:37

Witam wszystkich serdecznie.
Wczoraj dostalam odpowiedz z PPP oraz kuratorium iz wszelakie opinie nie maja najmniejszego znaczenia gdyz poradnia musi byc zarejestrowana w kuratorium a takowa do ktorej jezdzimy nie jest.Zarowno opinie lekarzy sa nieistotne bo lekarz nie ma prawa diagnozowac dziecka pod katem ADHD a tymbardziej w placowce prywatnej .Powiem szczerze ze jestem zalamana i niewiem juz co robic.Na koniec pani dyrektor PPP powiedziala iz mam sie zwrocic do prywatnej poradni gdzie leczylam corke o przeslanie im pelnej dokumentacji aby mogly sie zapoznac na jakiej podstawie zostalo zdiagnozowane ADHD i jak pracowano z dzieckiem.Mam w zwiazku z tym pytanie:czy maja do tego prawo?Po zapoznaniu sie z dokumentacja maja podjac decyzje co robic dalej.
WERA136

olasp

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 158


Rejestracja:
29-06-2007 21:34

Lokalizacja: Tychy

Post 30-10-2007 12:58

Wymagać od Ciebie tego nie mogą ale chyba nie ma innego wyjścia, zakładam że na podstawie dokumentacji wystawią stosowna opinię i wskazania.

Powodzenia
Ola terapeuta integracji sensorycznej
http://www.integra.edu.pl

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2007 13:32

Postępują zgodnie z przepisami. Dla szkoły dokumenty wystawione przez lekarzy, zgodnie z prawem, nie istnieją.
Żądać to nie mają prawa. Ale ty masz prawo im je dostarczyć.
Załóż, że mają dobrą wolę i chcą pomóc. I dostarcz te dokumenty.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2007 13:47

Szukajcie a znajdziecie.

Ustawa o systemie oświaty, dostępna tu: http://www.menis.pl/prawo_oswiatowe.html

Art 71b z punktami/podpunktami, 3, 3a, 3b
mówi o tym, jakie poradnie (publiczne/niepubliczne) moga wydawać opinie/orzeczenia"

I tak:
- Opinie o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dziecka oraz orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego albo indywidualnego nauczania, a także o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych...
- Opinie w sprawie dostosowania wymagań edukacyjnych wynikających z programu nauczania do indywidualnych potrzeb ucznia, u którego stwierdzono specyficzne trudności w uczeniu się...

...wydają poradnie publiczne, oraz niepubliczne "założone zgodnie z art. 82 oraz zatrudniające pracowników posiadających kwalifikacje określone dla pracowników publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych".

Art.82 mówi o zakładaniu "szkół i placówek niepublicznych".
Jak rozumiem poradnia psychologiczno-pedagogiczna jest "placówką".

"Art. 82. 1. Osoby prawne i fizyczne mogą zakładać szkoły i placówki niepubliczne po uzyskaniu wpisu do ewidencji prowadzonej przez jednostkę samorządu terytorialnego obowiązaną do prowadzenia odpowiedniego typu publicznych szkół i placówek. "

Nie wiem, jak to się ma do wymagania "rejestracji poradni w kuratorium".
Przypuszczam, że chodzi o jakieś rozporządzenie szczegółowe dotyczące ewidencji "szkół i placówek". (HELP, jesli ktoś wie...)

Jednak z drugiej strony patrząc - niepubliczne PPP na ogół takową rejestrację posiadają i się tym chwalą. (Stąd chyba wszystkim nam wydało się to oczywiste.) O, na przykład tu (nic nie reklamuję, to pierwsza z brzegu, jaka mi w googlach wyskoczyła):
http://www.problemy-szkolne.pl/onas_prawne.html

Podsumowując:
Sprawdź, Wero, dokładnie swoją poradnię, czy ma ową rejestrację (może ma, tylko np. podpada pod inne kuratorium?).
Jeśli nie ma - no to rzeczywiście musisz się zwrócić do placówki publicznej lub zarejestrowanej.

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 30-10-2007 14:02

:oops: Czyli faktycznie na dzien dzisiejszy pozostajemy z corka z niczym.Rozumiem iz musimy znalezc poradnie zarejestrowana w kuratorium i zaczac wszystko od nowa. Szkoda tylko iz poradnia w Warszawie, gdzie jezdzilam z corka przez caly rok nie raczyla nas poinformowac o tym iz nie posiada uprawnien do wydawania opini oraz przeprowadzania pelnych badan psychologiczno-pedagogicznychi ze nie jest zarejestrowana w kuratorium.Tu nie chodzi o pieniadze ktore tam zostawilam ale o sam fakt ze sa nieuczciwi wobec ludzi ktorzy zwracaja sie do nich o pomoc i ufaja iz zostana potraktowani uczciwie i z szacunkiem. :(
WERA136

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2007 14:15

dreptak pisze:Dla szkoły dokumenty wystawione przez lekarzy, zgodnie z prawem, nie istnieją.

Cały czas mam dziwne wrażenie, że mieszają się tu
"poradnie", gdzie przyjmują lekarze (głównie, bo czasem psychologowie też), i gdzie się "leczy"
i
"poradnie" psychologiczno-pedagogiczne, gdzie przyjmują psychologowie i pedagodzy, i gdzie się bada, wydaje opinie/orzeczenia, ewentualnie prowadzi specjalistyczne zajęcia.

Czy tylko ja mam takie wrażenie :? :?:

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2007 14:22

WERA136 pisze:...Szkoda tylko iz poradnia w Warszawie, gdzie jezdzilam z corka przez caly rok nie raczyla nas poinformowac o tym iz nie posiada uprawnien do wydawania opini oraz przeprowadzania pelnych badan psychologiczno-pedagogicznychi ze nie jest zarejestrowana w kuratorium.Tu nie chodzi o pieniadze ktore tam zostawilam ale o sam fakt ze sa nieuczciwi wobec ludzi ktorzy zwracaja sie do nich o pomoc i ufaja iz zostana potraktowani uczciwie i z szacunkiem. :(

Sorry, ale
a) nie mają takiego obowiązku
b) nie leży to w ich interesie.

Mogą przeprowadzać badania w dowolnym zakresie i wydawać dowolne opinie, nie interesując się, co z tym zrobisz dalej.
Przecież nie każdemu opinia potrzebna jest po to, żeby ją przedstawić w szkole i żądać respektowania.

Możesz co najwyżej ostrzec innych, aby się nie nacięli podobnie jak Ty.

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 30-10-2007 14:29

Pelne badania psychologiczno- pedagogiczne corkamialaprzeprowadzane w prywatnej poradni przez psychploga i pedagoga i tam caly bozy rok jezdzilismy na terapie 1 raz w tygodniu.Z tej poradni corka dostala opinie i wskazowki dotyczace posteowania w szkole i domu.Obecnie od pol roku jezdzimy do CBT i jestesmy podopieka lekarza psychiatry oraz psychologa.W CBT otrzymalismy opinie od lekarza psychiatry i wskazowki co do postepowania z corka w szkole.Okazuje sie ze niestety i tutejsze dokumenty sa niewazne.
Zaczynam sie gubic w tym wszystkim.
WERA136

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 30-10-2007 14:33

Wystawiajac opinie i przeprowadzajac pelne badania psychologiczno-pedagogiczne wiedzieli ze wystawiaja ten dokument do szkoly.Dzwonilam kilka razy do poradni ale oczywiscie umywaja rece.SZOK!
WERA136

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2007 16:04

WERA136 pisze:Pelne badania psychologiczno- pedagogiczne corkamialaprzeprowadzane w prywatnej poradni przez psychploga i pedagoga i tam caly bozy rok jezdzilismy na terapie 1 raz w tygodniu.Z tej poradni corka dostala opinie i wskazowki dotyczace posteowania w szkole i domu.

To ta poradnia jest, jak rozumiem, niezarejestrowana w kuratorium?
Spokojnie acz stanowczo weź od nich wszystkie dokumenty i wyniki
i zanieś do odpowiednio uprawnionej PPP.
Tam nie powinni już powtarzać badań (przynajmniej większości).
A to dlatego, że tych badan nie należy robić zbyt często.
Jest o tym wątek w "Psycholog radzi" - poszukaj.
Być może właśnie dlatego powiedzieli Ci, że nowe badania będą mogli zrobić za rok-półtora?

WERA136 pisze:Obecnie od pol roku jezdzimy do CBT i jestesmy podopieka lekarza psychiatry oraz psychologa.W CBT otrzymalismy opinie od lekarza psychiatry i wskazowki co do postepowania z corka w szkole.Okazuje sie ze niestety i tutejsze dokumenty sa niewazne.

Bo właśnie CBT jest "medyczne" a nie "oświatowe".
Wskazówki od nich nauczyciele mogą przeczytać, a reszta zależy tylko od ich dobrej woli. Obowiązku nie mają.
Papiery z CBT też niesiesz do właściwej PPP.

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 30-10-2007 17:15

Tak wlasnie zrobie bo widze ze to jedyne rozsadne wyjscie.Diekuje wsztstkim za wsparcie i pomoc.
WERA136

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 31-10-2007 09:40

Napisz, jak się sprawa dalej rozwija :)

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 25-02-2008 19:49

Czy ja moge skopiować Wskazania do pracy z uczniem zADHD?
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 25-02-2008 20:08

Pewnie!
Po to są
:)

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 25-02-2008 21:02

witam
my też dostaliśmy z ppp wskazania dla szkoły jak pracować z dzieckiem z adhd,ale po dzisiejszej wizycie pani kurator mam wrażenie ,że są one funta kłaków warte i tak będzie miał sprawę w sądzie,nie mam pojęcia jak mu i nam pomóc.ratunku i pozdrawiam

nieszka_agnieszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 135


Rejestracja:
12-02-2008 17:50

Lokalizacja: Kraków / Krosno

Post 06-03-2008 10:30

Ciekawska pisze:Poza tym powinno się coś zmienić w programie kształcenia nauczycieli. Kiedyś na studiach nie było mowy o uczniach z dysleksją, z ADHD. Teraz też. Za to w programie dużo czasu traci sie na duperele nikomu nie potrzebne w pracy. Po co komu wiedza o historii wychowania, jak i tak z tego się nie korzysta w praktyce.


Zapewniam, że się zmieniło. Obecnie, np. na polonistyce UJ, studenci mają warsztaty z psychologiem dotyczące pracy z dzieckiem z ADHD, a i ja, choć już jakiś czas temu skończyłam studia, miałam co nieco na temat dysleksji czy ADHD.

nieszka_agnieszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 135


Rejestracja:
12-02-2008 17:50

Lokalizacja: Kraków / Krosno

Post 06-03-2008 10:32

Chciałam jeszcze dodać, że bardzo się z tego powodu cieszę :wink:

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 06-03-2008 11:30

nieszka_agnieszka pisze:Chciałam jeszcze dodać, że bardzo się z tego powodu cieszę :wink:
Tak??? To budujące :) A mozesz nam zdradzić o czym konkretnie Was uczono i w jakiej formie odbywały się zajęcia :) Z ciekawości pytam ino :)

nieszka_agnieszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 135


Rejestracja:
12-02-2008 17:50

Lokalizacja: Kraków / Krosno

Post 06-03-2008 20:28

Jeśli chodzi o mnie to nie ma się co rozpisywać, poświęcono malutko czasu, na jakimś tam wykładzie, na "omówienie" tego tematu, ale zawsze to coś. Punkt wyjścia, można tak powiedzieć. Obecnie natomiast np. na polonistyce UJ są zajęcia na temat ADHD w formie warsztatów z psychologiem.

Mnie natomiast nie pozostało nic innego jak skończyć studia podyplomowe z zakresu Specyficznych trudności w mówieniu czytaniu i pisaniu(dysleksja rozwojowa i inne dys-). Jeśli chodzi o ADHD pozostają, przynajmniej jak dla mnie, szkolenia i konferencje. Bo tutaj przyznaję, gdy ja studiowałam wiedza na ten temat, przekazana w toku studiów, zasygnalizowała jedynie, że coś takiego jak ADHD istnieje.

Ale jeszcze raz chcę zwrócić uwagę, że to się zmienia. Programy studiów zawierają już zajęcia o tematyce dotyczącej ADHD i innych zaburzeń czy dysfunkcji, które mogą mieć wpływ na osiągnięcie sukcesu szkolnego przez dziecko i na jego niepowodzenia szkolne. Choć myślę, że minie trochę czasu, gdy będą one odpowiadały na rzeczywiste problemy, co jest chyba naturalne.

Ależ się rozpisałam...

Konkluzja: jak ktoś chce być dobrym nauczycielem, rozumiejącym problemy uczniów powinien cały czas się szkolić. Prawda stara jak świat, tylko niewielu się do niej stosuje.

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 06-03-2008 22:04

nieszka_agnieszka pisze:Konkluzja: jak ktoś chce być dobrym nauczycielem, rozumiejącym problemy uczniów powinien cały czas się szkolić. Prawda stara jak świat, tylko niewielu się do niej stosuje.


Nic dodać nic ująć :D
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 07-03-2008 20:26

Święta prawda.

Tylko szkolenia, jakie oferuje sie nauczycielom często nie mają nic wspólnego z problemami, z jakimi spotyka sie nauczyciel w swojej pracy z uczniami. Często są oferowane szkolenia dotyczące ble ble ble, albo dotyczące tego, co nauczyciel potrafi i stosuje od dawna. Jednym słowem strata czasu i pieniędzy, bo papierków ze szkoleń mamy już całe kolekcje.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 08-03-2008 00:28

Ciekawska pisze:Tylko szkolenia, jakie oferuje sie nauczycielom często nie mają nic wspólnego z problemami, z jakimi spotyka sie nauczyciel w swojej pracy z uczniami. Często są oferowane szkolenia dotyczące ble ble ble, albo dotyczące tego, co nauczyciel potrafi i stosuje od dawna.
To nie jest problem tylko nauczycieli i szkoleń im oferowanych.
W mojej dziedzinie jest tak samo.
Sztuką jest wybrać Ofertę z morza "ofert".

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 08-03-2008 07:22

To jest problem układów z firmami szkoleniowymi, które są na rynku, bo jeśli firma szkoleniowa jest placówką podległą np marszałkowi województwa, a szkoli beznadziejnie, dyrektor nie ma wyjścia i tak musi w niej zamawiać szkolenia, albo zamawia w zaprzyjaźnionej firmie prywatnej, albo zamawia też gdZie indziej, tylko szkoleniowców traktuje w brzydki sposób i szkolenie, które miało trwać 4 godziny musi zmieścić się w 1,5 godziny.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

papilon

Awatar użytkownika

Posty: 8


Rejestracja:
30-01-2008 21:25

Lokalizacja: Łódź

Post 16-03-2008 13:20

ewelina pisze:Czy ja moge skopiować Wskazania do pracy z uczniem zADHD?


A ja byłam taka niedobra , ze skopiowałam bez pytania :twisted:
Ale niestety i tak musiałam iść do lekarza , żeby postawił pieczątkę bo inaczej nie chcieli na ten papierek w szkole patrzeć :(

I mimo to, ciągle w zeszycie konsultacyjnym uwagi typu:
" znowu nie zanotował wszystkiego z tablicy!!"
" ciągle przerywa nauczycielowi, pytaniami "
" ciągle sie buja na krześle i gada" :cry:
syn lat 14- ADHD , dysleksja
córka lat 4 -nie usiedzi spokojnie nawet 5 minut, chyba że nad plasteliną :-)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 16-03-2008 13:42

papilon pisze:Ale niestety i tak musiałam iść do lekarza , żeby postawił pieczątkę bo inaczej nie chcieli na ten papierek w szkole patrzeć :(

A czy te same zalecenia masz w opinii/orzeczeniu z PPP?

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 06-05-2008 06:49

Wczoraj dostałam arkusz obserwacji,nie rozmawiałam jeszcze z nauczycielką, ale napisane jest ,że zdarza mu się w sposób niewłaściwy odnosic do nauczyciela.Rzecz w tym że syn często nie zauważa różnicy między dorosłym a dzieckiem i potrafi kzryczec na jednych i drugich tak samo.Nie mam pomysłu jak pokazac mu różnicę.Pani na pewno krzywdy mu nie wyrządza,znamy się dobrze i znam jej metody(w zeszłym roku szkolnym prowadziła z synem nauczanie indywidualne).Podsuńcie mi proszę jakiś pomysł do wykorzystania wspólnie z nauczycielką

mamaPawła

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 263


Rejestracja:
20-04-2008 09:08

Post 06-05-2008 07:20

aneczka to przykre że pracując z nim indywidualnie pisze teraz że ma niewłaściwy.....powinna go doskonale znać i wiedzieć z czego to wynika i nie karać za objawy...skoro tak napisała to masz powód do rozmowy z nią.


Co do pokazania różnic to jak dla mnie nie tędy droga.
Wprowadziłabym prace nad danym zachowaniem.
Zasada: do nauczyciela (i tu w porozumieniu z nauczycielem wybieracie jedno najbardziej uciążliwe zachowanie)
Konsekwencja pozytywna i wzmacnianie przez nauczyciela z jednoczesnym wpisem w zeszyt korespondencji że możesz go wzmocnić jeszcze np. pochwałą w domu.
Konsekwencja negatywna jeśli sie nie stosuje do zasady z powiadomieniem w zeszycie korespondencji że dziś np. prosi o porozmawianie z dzieckiem w domu w konkretnym temacie.

Tak pracowałam z Pawłem, ugrzeczniony okrutnie jest a kopał, gryzł, pluł i uciekał nauczycielom i krzyczał niemiłosiernie na nich.
Pieczątki miał za prace na lekcji i za zachowanie.Osobno za lekcje , osobno za przerwy, osobno za świetlicę i za jadalnie. Męczyłam nauczycieli i byłam w stanie "dopilnować" ich codziennie.
Jak nie było wpisu co sprawdzałam od razu jak przychodziłam po Pawła zaraz szukałam nauczycielkę i zajmowałam jej całą przerwę omawiając cały dzień Pawła w szkole. W końcu nauczyli się że lepiej się stosować do zeszytu z pieczątkami bo jak nie to będę natychmiast zawracać im dupę.Nie raz nauczycielka spóźniła sie na autobus do domu
Wszystko było wzmacniane w domu i nagroda w domu za uzbieranie odpowiedniej ilości buziek :)
Od zerówki do końca III klasy tak było i z czasem jak się wypracowało jakieś zachowanie Pawła to zaczynało się nad innym pracować.Maksymalnie nad trzema równocześnie ale czasem można mniej lub więcej. W zależności od możliwości dziecka.
Na początku dobrze jest wybrać takie zachowanie, które nie jest bardzo nasilone by szybko osiągnąć pożądany efekt i pierwszy sukces(np. jedno bardzo trudne zachowanie i dwa lekkie). To i dziecko i nauczyciela i Ciebie upewni że się udaje z tą metodą i można zabrać się za coś trudniejszego. Jak długo nie ma efektów to wszyscy sie zniechęcają i cała praca na marne idzie a nie raz kilka miesięcy nad jednym zachowaniem sie pracuje i długo efektów nie widać.
***żyj i daj żyć innym***
*^*Paweł 12 lat -kochane ADHD (zdiagnozowane), Patryk 8 lat - tylko;) kochane*^*

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 06-05-2008 12:31

Właśnie rzecz w tym że Natan nie jest karany,brane są pod uwagę objawy ,wpisane to zostało w kartę obserwacji jako coś co występuje ,a nie coś za co jest karany.Chciałabym tylko nad tym popracowac,ale brak mi pomysła,a chciałabym z czymś gotowym przyjśc do pani(deprecha mi całkowicie dezorganizuje życie i myślenie).Biedę mam z zeszytem korespondencji bo się traci tak samo jak gumki,bluzki długopisy,ołówki,buty inne zeszyty o dziwo tylko książek syn nie gubi ,działamy z panią na zasadzie nieustannego kontaktu telefonicznego lub osobistego.Skorzystam chętnie z każdej rady i dziękuję.

mamaPawła

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 263


Rejestracja:
20-04-2008 09:08

Post 06-05-2008 12:40

aneczka coś za coś

Jak gubi to niech nauczyciel trzyma zeszyt a Ty go odbieraj co dzień lub ktoś kto dziecko ze szkoły odbiera.

No nie wiem co jeszcze doradzić Tobie - napisałam co sama przerobiłam i podziałało.
***żyj i daj żyć innym***
*^*Paweł 12 lat -kochane ADHD (zdiagnozowane), Patryk 8 lat - tylko;) kochane*^*

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 06-05-2008 13:06

Dziękuję, co do zeszytu to coś pomyślę ,syna odbiera busik ze świetlicy więc ta opcja odpada,a rady wykorzystam.

Pysia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 86


Rejestracja:
25-06-2009 12:03

Lokalizacja: Iława

Post 03-07-2009 06:50

Halina pisze:6. Zapewnienie uczniowi miejsca w pierwszej ławce, blisko nauczyciela, uczeń powinien siedzieć sam lub z bardzo spokojnym uczniem.


No własnie chyba muszę to pokazać wychowawczyni .
Dwa lata walcze, żeby Mateusz nie siedział z kolegą tak samo nadpobudliwym jak on( mieszanka wybuchowa jak czasami są razem).
Mama 3 synów

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-07-2009 07:20

Czy nauczyciel nie ma instynktu samozachowawczego?
Posadzić dwu gagatków w jednej ławce?
Proszę pogratulować nauczycielowi wielkiej wytrwałości w pokonywaniu przeszkód, które sam sobie tworzy :)

Pysia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 86


Rejestracja:
25-06-2009 12:03

Lokalizacja: Iława

Post 03-07-2009 08:28

:lol: No tak jeszcze dodatkowo siedzi zaraz przy oknie
Ostatnio jak byl w szkole to wszystkich znajomych mi wymienil co widzial przez okno no i autobusy o ktorej jechaly do domu.
Pierwsze co zrobie na poczatku roku to pokaze pani wychowawczyni te zasady
Mama 3 synów

aga.rk

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
19-07-2009 22:40

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 30-07-2009 22:05

Na początek przywitam się z Wami bo to mój debiut na forum :) Nie jestem jeszcze mamą i nie jestem już dzieckiem ;) i z ADHD i ZA nie miałam dotychczas nic wspólnego, do momentu, kiedy tak zwanym "Przypadkiem" pojechałam jako wolontariuszka do Złotego Potoku. I... chyba mnie wciągnęło, bo za tydzień jadę na kolejny obóz :)To tyle gwoli przedstawienia się.

Od dwóch tygodni śledzę to forum, czytam, jakie macie problemy z nauczycielami... i czasami zastanawiam się, jak ja dałabym sobie radę w klasie z dzieckiem z problemami z zachowaniem. Skończyłam pedagogikę specjalną (co prawda licencjat tylko, ale podobno uczyć w szkole już mogę), teraz jestem na psychologii i przez całe lata mojej edukacji nie usłyszałam NIC, ani słowa o pracy z dzieckiem z ADHD, o tym, że istnieje coś takiego jak Zespół Aspergera wyczytałam sama.

Tak, jak pisze Ciekawska, o historii wychowania czy teoretycznych zagadnieniach dydaktyki miałam całe bloki wykładów, do perfekcji opanowywałam pisanie konspektów (bo przeciez powodzenie mojej lekcji jest uzależnione od umieszczenia odpowiedniego nagłówka na konspekcie i sformułowania tematu w sposób wybrany przez Jaśnie Oświeconą Panią Doktor), a noce na praktykach spędzałam pisząc protokoły zajęć, które teraz nadają się tylko na makulaturę. Tematyka pracy wychowawczej nauczyciela, problemów, jakie nas mogą spotkać i sposobów ich rozwiązywania, a nawet prawa i obowiązki nauczyciela - to wszystko konsekwentnie pomijano.

nieszka_agnieszka pisze:
Ciekawska pisze:Poza tym powinno się coś zmienić w programie kształcenia nauczycieli. Kiedyś na studiach nie było mowy o uczniach z dysleksją, z ADHD. Teraz też. Za to w programie dużo czasu traci sie na duperele nikomu nie potrzebne w pracy. Po co komu wiedza o historii wychowania, jak i tak z tego się nie korzysta w praktyce.


Zapewniam, że się zmieniło. Obecnie, np. na polonistyce UJ, studenci mają warsztaty z psychologiem dotyczące pracy z dzieckiem z ADHD, a i ja, choć już jakiś czas temu skończyłam studia, miałam co nieco na temat dysleksji czy ADHD.


Cieszę sie, że już na niektórych uczelniach zaczęto zauważać, że ADHD i inne zaburzenia istnieją i wymagają odpowiednich metod pracy. Niestety, te uczelnie należą chyba raczej do mniejszości...

Kiedy czytam to forum, kilka razy zastanawiałam się, co by było, gdybym zaraz po studiach zaczęła pracę w szkole i trafiła w klasie na dziecko (dzieci??) z ADHD. Nie mając żadnej wiedzy, żadnego prygotowania, bladego pojęcia, jak sie zabrać do pracy z takim dzieckiem... raczej bym nie pomogła, a być może zaszkodziła. I nie wynikałoby to z mojej złej woli, ale po prostu z braku wiedzy. A wystarczyłoby niewiele, nawet gdyby to były jedne, solidne zajęcia na których zasygnalizowano by problem i wskazano, gdzie szukać konkretnych wskazówek, omówiono pokrótce te zalecenia do pracy... to już by było coś.

Nie chce usprawiedliwiać nauczycieli, bo wiem, że niejednokrotnie do tego zawodu trafiają ludzie, ktorych powinno się trzymać z dala od dzieci. Na pewno niewiedzą nie można tłumaczyć chamstwa i wyzywania na dziecku swoich negatywnych emocji. Nie można oczywiście w czasie pracy zasłaniać się w nieskończoność brakami w programie studiów, bo nauczyciel ma obowiązek się dokształcać. Ale naprawdę nie dziwię się młodym nauczycielom, rzuconym na głęboką wodę, dla których nawet odpowiednie wypełnianie dziennika jest dużym problemem (tego też na studiach nie uczą, a przydałoby się), stającym przed klasą w której są różne dzieci... Nie dziwię się, że nie dają rady.

Tak sobie troszkę musiałam ponarzekać na nasz system oświaty... Bo od mojego dyplomu minęły 2 lata, póki co nie pracuję w zawodzie w pełnym tego słowa znaczeniu, a mimo to im bardziej zagłębiam się w coś na własną rękę, tym wyraźniej widze, jakie mam kosmiczne braki w wiedzy i przygotowaniu. I mogę mieć dużo dobrych chęci, ale samodzielnie nie wszystko przeskoczę.

Od początku studiów jestem obecna na forum rodziców dzieci niepełnosprawnych. teraz czytam Wasze forum... i widzę, że ta lektura lepiej przygotowuje mnie do przyszłej pracy niż studia :D Tu znajduję przynajmniej jakiś konkret, wskazówki, które mogą przydać się w pracy. Tylko skoro mam więcej wiedzy z sieci niz z uczelni to po co były mi te 3 lata studiowania?? :glawa w sciane:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-07-2009 22:23

aga.rk witaj :D
Cieszy, kiedy młody nauczyciel chce się czegoś dowiedzieć. Na obozie poznasz mojego syna, poćwiczysz z Zespołem Aspergera :D Zresztą będzie tam takich modeli więcej ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-07-2009 23:15

Aga, Słoneczko ty moje!
Miód lejesz na moje serce!
Jestem pod wielkim wrażeniem, że nie dałaś się ogłupić i stłamsić na niewydarzonej uczelni.
I że masz ochotę sama czegoś się dowiedzieć.
A przy okazji utwierdzasz mnie w przekonaniu, że to, co robimy ma sens.
To bardzo pomaga :)

Wiemy, że część uczelni tak na prawdę nadaje się do natychmiastowego zamknięcia. Z własnego doświadczenia znam co najmniej jedną taką. Ale cóż, tzw. "kadrę naukową" mamy taką a nie inną, system wyższych uczelni utkwił gdzieś na początku XIX wieku.
Ale trzeba sobie jakoś radzić, jak powiedział baca wiążąc but dżdżownicą :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 31-07-2009 06:58

To są jeszcze młodzi ludzie, którzy z własnej nieprzymuszonej woli, bez konieczności zaliczenia, bez bata - chcą się uczyć i doskonalić :?: :shock:

Chylę czoła :jestes_wielki: i poproszę o takich nauczycieli we wszystkich szkołach!!

AA.. Witaj Aga :)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

sila

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 78


Rejestracja:
05-12-2008 11:32

Lokalizacja: Ostrołęka (okolice)

Post 31-07-2009 07:16

A gdzie Ty studiowałaś, że o pracy z dzieckiem z ADHD nie słyszałaś :?:
Ja pamiętam że na licencjacie prace semestralną pisałam na ten temat
i nie przypuszczałam że po tylu latach będę miec małego ADHDowca w domu ;)
P.S. Wolontariat to super sprawa też przez to przechodziłam w P.O-W, prawdziwa szkoła życia:wink:
Życzę powodzonka :!:
Synuś- Ksawery -5lata - ADHD
Synuś-Mikołaj-18 miesięcy-nie do końca święty...:)))

aga.rk

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
19-07-2009 22:40

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 31-07-2009 09:39

Nie pisalam poprzedniego posta po to, żeby sie pokazać i chwalić, jaka to ja jestem fajna, bo zainteresował mnie problem ADHD - broń Boże! Tak, jak wspomniałam, na ten temat trafiłam zupełnie, zupełnie przypadkiem (ale tak w ogóle, to ja uważam, że przypadki są tylko w gramatyce i widocznie "po coś" to wszystko jest ;) ) - wyjeżdżając na pierwszy obóz nie miałam bladego pojęcia, w co się pakuję ;) Gdyby nie to, nadal nie wiedziałabym nic o Waszych dzieciakach. A na obóz pojechałam, żeby pomóc - jasne, to oczywiste, ale też (a może nawet głównie? trudno ocenić) - żeby zdobyć wartościowe doświadczenie i zobaczyć, czy w ogóle nadaję się do takiej pracy, czy potrafiłabym iść dalej w tym kierunku. Bo jak już po studiach zacznę stałą prcę, to trudniej będzie sprawdzać, czy się do czegoś nadaję...

Anka-niko, wbrew pozorom bardzo wielu studentów robi dużo rzeczy "ponad" program, chce się czegoś dowiedzieć, szuka, realizuje się itp. Na pedagogice miałam takich w grupie większość. I nie ma w tym nic dziwnego do momentu, kiedy to, co robimy "ponad" jest tym, co zasadniczo powinniśmy mieć w programie studiów. Bo ok, ja trafiłam na temat ADHD, czegoś się dowiedziałam, czegoś nauczyłam (i jeszcze pewnie niejednego nauczę) - ale ile jest takich tematów, z którymi sie nigdy nie spotkałam? A chociażby praca z uczniem zdolnym czy... no właśnie, nie wiem, bo i skąd mam wiedzieć?

W przyszłości z moimi papierami pedagoga specjalnego trafię gdzieś do pracy i wszyscy będą zakładali, ze skoro mam takie i takie uprawnienia, to ja to powinnam wiedzieć. I będzie problem, bo ucząc sie bezpośrednio na dzieciach można narobić niezłego bigosu...

Moja uczelnia nie była tragiczna, było kilku wykładowców, którzy NAPRAWDĘ przykładali się do pracy i starali się nas czegoś nauczyć - szczegolnie metodycy mojego kierunku. Ale w tym wszystkim zabrakło chyba całościowego spojrzenia na naszą przyszłą pracę. Prosty przykład: klasyfikację wad słuchu (moją specjalnością była rewalidacja niesłyszących) ze względu na wszystkie możliwe cechy miałam na 3 różnych przedmiotach, w tym na dwóch w tym samym semestrze - czasem miałam deja vu na ćwiczeniach. Jasne, temat ważny, ale po co omawiać go 3 razy??

Uczyliśmy się różnych fragmentów wiedzy, często przydatnych i sensownych, ale nie tworzących całości. Przedmioty bardziej ogólne, jak pedagogika specjalna, poświęcone były czytaniu kolejnych klasyfikacji i uczeniu się historii tematu, a na przedmiotach bardziej specjalistycznych omawiano dość wąskie zagadnienia. Zresztą podobnie było z informatyką (miałam studia dwukierunkowe) - uczyliśmy się zarówno podstaw, jak tworzenie folderów czy podstaw Worda, które każdy miał już opanowane, jak i programowania czy teoretycznych modeli baz danych... ale instalować Windowsa nauczył mnie sąsiad. Ale spoko, znajomość architektury procesorów CISK i RISK (czy jakoś tak, w każdym razie do dziś te bzdury mniej więcej pamietam) jest w administrowaniu szkolną siecią komputerową bardziej potrzebna niż umiejętność zadbania o bezieczeństwo systemu... Program był ciekawy, ale dziurawy jak ser szwarcajrski (albo Windows :P )

Tak mi się trochę zebrało na narzekanie... Trochę niewakacyjnie, no ale trudno. W każdym razie wylałam swoją złość na uczelnię i mogę znów ją próbowac wspominac ciepło ;)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 31-07-2009 10:07

aga.rk pisze:Nie pisalam poprzedniego posta po to, żeby sie pokazać i chwalić, jaka to ja jestem fajna, bo zainteresował mnie problem ADHD - broń Boże!

Cóż...
Po tylu "studencinach", które tu mieliśmy na forum, a które nie potrafiły sklecić jednego zdania nie robiąc 10 błędów, wreszcie zawitała do nas osoba inteligentna, pełna zapału, która nie pozwoliła się wtłoczyć w system 3Z.
Musisz niestety uzbroić się w cierpliwość, bo skoro już przedstawiłaś na forum swój punkt widzenia, to niestety będziemy Cię adorować i wspierać. Po prostu Ci się to należy :D

sila

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 78


Rejestracja:
05-12-2008 11:32

Lokalizacja: Ostrołęka (okolice)

Post 31-07-2009 10:38

W 100% popieram Mrówe :!:
Rozumiem Cię doskonale, też siedze w tym po uszy nie tylko prywatnie ale równiez zawodowo i nie z przymusu bo moje dziecko ma ADHD, ale z pasji bycia pedagogiem i osobą współpracującą z dziecmi - to cudne choc nie łatwe przeżycie :wink:
A od pażdziernika zaczynam kolejne studia podyplomowe z zakresu oligofrenopedagogiki i pracy z dziecmi autystycznymi. Zobaczymy jak to wyjdzie ale jestem pełna zapału :mml: czego i Tobie serdecznie życzę :!:
Synuś- Ksawery -5lata - ADHD
Synuś-Mikołaj-18 miesięcy-nie do końca święty...:)))

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-07-2009 14:57

Polecam wątek Papisi.
Masz tam przykład skrajny, ale jakże typowy.
Wtedy zrozumiesz, czemu zbierasz peany na swoją cześć.
Więc przestań się rumienić i krygować, nos do góry i uśmiechnij się dumnie.
Bo masz powody do zadowolenia z siebie :)
A jak nas doceniasz to nam też jest przyjemniej.

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 31-07-2009 19:45

dreptak pisze:Polecam wątek Papisi.
Masz tam przykład skrajny, ale jakże typowy.


No Papisia była niezła :lol:

A tak na poważnie nasze polskie uczelnie co roku wypuszczają setki absolwentów zupełnie nieprzygotowanych do swojej pracy. I nie mam tu na myśli tylko kierunków pedagogicznych.

Teoria jak najbardziej ok ale trochę więcej by się praktyki i "żywych eksponatów" przydało tym naszym studentom.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

hugolinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 114


Rejestracja:
27-03-2009 10:34

Lokalizacja: Wrocław (okolice)

Post 31-07-2009 20:09

adamino pisze:Teoria jak najbardziej ok ale trochę więcej by się praktyki i "żywych eksponatów" przydało tym naszym studentom.


Jestem jak najbardziej za! Ja niestety po swoich studiach nie czuję się dobrze przygotowana do swojego zawodu :( Więcej dowiedziałam się na kursach, szkoleniach i innych. Może kiedyś to się zmieni...
PoprzedniaNastępna

Wróć do Bank pomysłów



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.