Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

WAŻNE! Wskazania do pracy z uczniem z ADHD

Moderatorzy: małgosia, Moderatorzy

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 20-05-2005 01:45

WAŻNE! Wskazania do pracy z uczniem z ADHD

Wskazania do pracy z uczniem z nadpobudliwością psychoruchową.
Przygotowane przez Specjalistyczną Poradnię Psychologiczno Pedagogiczną w Katowicach.

1. Ustalenie i funkcjonowanie hierarchii w szkole – częste przypominanie o tym uczniom.
2. Uzyskanie informacji o problemach i formach pomocy dla uczniów z nadpobudliwością.
3. Okazywanie uczniom szacunku, akceptacji i cierpliwości.
4. Akceptowanie ucznia, lecz nie jego zachowań.
5. Indywidualizacja pracy i stała bezpośrednia praca z uczniem.
6. Zapewnienie uczniowi miejsca w pierwszej ławce, blisko nauczyciela, uczeń powinien siedzieć sam lub z bardzo spokojnym uczniem.
7. Poznanie indywidualnych stylów uczenia się wśród wszystkich uczniów w klasie i dobranie odpowiednich technik do głównych stylów występujących w klasie.
8. Rozpoczynanie zajęć lekcyjnych od ćwiczeń odprężających, a następnie kinestetycznych.
9. Opracowanie wspólnie z uczniem systemu zasad, reguł i związanych z nim nagród i konsekwencji, system nagród i konsekwencji powinien być zrozumiały dla ucznia.
10. Umieszczanie aktualnie obowiązujących zasad w formie graficznej na widocznym dla ucznia miejscu w klasie.
11. Stałe przypominanie uczniowi o zasadach.
12. Korzystanie w czasie lekcji z pomocy ucznia nadpobudliwego w wykonywaniu prostych czynności.
13. Dostosowanie tempa pracy do możliwości ucznia.
14. Ograniczenie ilości bodźców dochodzących do ucznia.
15. Zastosowanie metod, które skutecznie skupiają uwagę ucznia, na tym, co w danej chwili uważamy za najważniejsze(np. poprzez wyróżnianie najważniejszych informacji – podczas przekazywania zagadnienia, zaznaczenie fragmentu słowami – sygnałem: uwaga, ważne, podkreślenie innym kolorem, używanie pomocy wizualnych).
16. Stosowanie odpowiedniego systemu komunikacji: proste, krótkie zwroty, słowa-symbole stosowane często w celu lepszej koncentracji uwagi, lub polecenia rozpoczęcia czynności przez ucznia.
17. Przedstawienie na początku lekcji planu, kolejności poszczególnych etapów, w przypadku zmiany poinformowanie o tym.
18. Włączenie ucznia do aktywnego udziału w lekcji.
19. Wyznaczenie uczniowi konkretnego celu i podzielenie zadania na mniejsze możliwe do zrealizowania etapy.
20. Udzielanie uczniowi komunikatów zwrotnych dotyczących zachowania i wykonywanego zadania.
21. Pomaganie uczniowi w skupieniu się na wykonywaniu jednej czynności.
22. Wydawanie uczniowi na raz tylko jednego polecenia.
23. Skracanie zadań poprzez dzielenie ich na mniejsze zadania cząstkowe.
24. Zadawanie mniejszej partii materiału na raz.
25. Prezentowanie materiału na konkretnych przykładach, zanim zostanie podane bardziej ogólne twierdzenie.
26. Sprawdzanie, czy uczniowie rozumieją słowa używane do prezentowania nowego materiału.
27. Formułowanie informacji dotyczącej pracy domowej w jasny i przejrzysty sposób.
28. Zmniejszenie ilości materiału przepisywanego z tablicy lub z książek.
29. Zachęcanie ucznia do pytań i komentarzy.
30. Przed rozpoczęciem wykonywania zadania poproszenie ucznia, aby powtórzył polecenie.
31. Sprawdzanie w trakcie i pod koniec lekcji, czy uczeń zdążył wszystko zanotować, czy zapisał, co ma zrobić w domu, co przynieść na następny dzień do szkoły, termin sprawdzianu itp.
32. Staranie się pobudzać zainteresowania ucznia i angażować go w bardzo konkretne działania.
33. Często przypominać, że istnieją reguły, dopiero po kilku przypomnieniach stosować konsekwencje.
34. Pomaganie uczniowi w planowaniu swojej pracy.
35. W razie trudności proponowanie uczniowi alternatywne rozwiązywanie zadania.
36. Motywowanie do uczenia się, uwzględniając:
- nabywanie wiedzy i umiejętności w konkretnej dziedzinie oraz poznanie, jak można to robić szybciej lepiej i łatwiej.
- rozwijanie ogólnej umiejętności myślenia, czyli jak stosować te same, lub pokrewne koncepcje w różnych dziedzinach.
- rozwijanie indywidualnych umiejętności i postaw, tak aby można je było łatwo zastosować w różnych działaniach.
37. W programie nauczania uwzględnianie przede wszystkim:
- doskonalenie umiejętności życiowych.
- szacunek dla siebie i rozwój osobisty.
- rozwijanie konkretnych zdolności naukowych, fizycznych, artystycznych.
- Nauczanie, jak się uczyć.
38. Stosowanie zasady, że uczeń łatwiej zapamiętuje nowy, ciekawy, zwięźle przekazany materiał.
39. Dbanie o poprawę analizy słuchowej i wzrokowej poprzez stymulację polisensoryczną, wielokrotne powtarzanie ćwiczeń, modyfikowanie poszczególnych zadań i ćwiczeń, korzystanie z nowych ciekawych technik.
40. W klasach I – III pozwalanie uczniowi na uzgodnione formy aktywności fizycznej, staranie się o przyciąganie jego uwagi..
41. Przewidywanie, kiedy nastąpi niepożądane impulsywne zachowanie i powstrzymywanie ucznia przed wykonaniem takiej czynności, mówiąc jednocześnie o następstwach i konsekwencjach.
42. Staranie się, o wprowadzenie nowych technik dotyczących zapamiętywania.
43. Szukanie i przekazywanie uczniowi możliwych do zaakceptowania przez otoczenie form rozładowania nadpobudliwości, złości lub agresji.
44. Dokonywanie specjalnej modyfikacji ćwiczeń i zadań.
45. Skracanie zadania poprzez dzielenie go na mniejsze zadania cząstkowe oraz skracanie prac domowych do mniejszej ilości zadań.
46. Stosowanie specjalnych metod podczas sprawdzania wiadomości (dzielenie dłuższych sprawdzianów na części, wydłużenie czasu odpowiedzi, przypominanie o sprawdzaniu).
47. Chwalenie ucznia przynajmniej jeden raz dziennie.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 20-05-2005 09:06

I książka na ten temat, adresowana do nauczycieli właśnie:

Linda J. Pfiffner "Wszystko o ADHD"
http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/392012

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 20-05-2005 10:59

W pierwszej klasie Ola była często przesadzana w klasie , nie tylko ona zresztą bo pani przesadzała co jakiś czas wszystkie dzieci. Kiedy poprosiłam,żeby wyznaczyła jej jedno miejsce , najlepiej w pierwszej ławce i nie przesadzała jej to powiedziała ,że dzieci przesadza się ze względu na rozwój wzroku , chodzi o to ,żeby oko patrzyło pod różnym kątem na tablicę i resztę klasy a nie tylko z jednego punktu. Chodzi tu o rozwijający się wzrok u dzieci . W tym się z nią zgadzam. I szkodliwość zmiany miejsca jest mniejsza niż problemy ze wzrokiem w przyszłości. Nie wiem jak ma się to do starszych dzieci...

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 20-05-2005 11:39

wskazania dla nauczycieli

Kuba ze względu na znaczną ruchliwość i przeszkadzanie innym przez długi czas siedział sam zupełnie odizolowany od reszty klasy ,w osobnej ławce. zaowocowało to tym ,że na długi czas miał dość szkoły ,no i nie miał żadnego kolegi-był poza terytorium.....

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 20-05-2005 12:11

Re: Wskazania do pracy z uczniem z ADHD

Halina pisze:2. Uzyskanie informacji o problemach i formach pomocy dla uczniów z nadpobudliwością.


Donoszę takowe informacje na bieżąco do szkoły. a czy ktoś z tego korzysta, to już inna sprawa...... zależy od woli nauczyciela.

Halina pisze:3. Okazywanie uczniom szacunku, akceptacji i cierpliwości.


No, z tym to jest bardzo różnie :roll: . Niestety często niezbyt różowo..... :cry:

Halina pisze:4. Akceptowanie ucznia, lecz nie jego zachowań.


Łatwiej z góry nie zaakceptować ucznia i jego zachowań - tak to najczęściej wygląda w praktyce :cry: :cry: .

Halina pisze:5. Indywidualizacja pracy i stała bezpośrednia praca z uczniem.


W klasie z 30 uczniami raczej niemożliwe!

Halina pisze:6. Zapewnienie uczniowi miejsca w pierwszej ławce, blisko nauczyciela, uczeń powinien siedzieć sam lub z bardzo spokojnym uczniem.


Przerabialiśmy pierwszą ławkę, spokojnego ucznia, biurko nauczyciela, ostanią ławkę odizolowaną od innych - Wiktor zawsze znalazł sposób, żeby coś lub kogoś kopnąć, poruszyć, czymś w kogoś rzucić, zagadać do kogoś.... itp.

Halina pisze:8. Rozpoczynanie zajęć lekcyjnych od ćwiczeń odprężających, a następnie kinestetycznych.


To by było dobre, ale nie umiem za bardzo sobie wyobrazić 15 -latków ćwiczących na początku lekcji. Trudno będzie przełamać ten stereotyp.

Halina pisze:9. Opracowanie wspólnie z uczniem systemu zasad, reguł i związanych z nim nagród i konsekwencji, system nagród i konsekwencji powinien być zrozumiały dla ucznia.
10. Umieszczanie aktualnie obowiązujących zasad w formie graficznej na widocznym dla ucznia miejscu w klasie.


Dobry pomysł, ale czy realny :roll: ?

Halina pisze:11. Stałe przypominanie uczniowi o zasadach.


No, nagadać się trzeba.....

Halina pisze:12. Korzystanie w czasie lekcji z pomocy ucznia nadpobudliwego w wykonywaniu prostych czynności.


To się sprawdza, np. nakarmienie rybek, podlanie kwiatków, pójście po krędę, mapę. ale z opinii nauczycieli słyszę, ze reszta klasy się buntuje, że tylko Wiktor jest do tego wykorzystany, bo każdy by tak chciał. Reszta kalsy traktuje to jako faworyzowanie Wiktora :? .

Pkt. 13- 36 - wszystko jak najbardziej polecane!
Ale nauczyciele maja opory przed takim "specjalnym" traktowaniem ucznia nadpobudliwego.
Proponuje tu dodać jeszcze, że więcej wykorzystywać takiego ucznia przy odpytywaniu ustnym, rozwiązywaniu zadań na tablicy, a mniej wagi przykładać, do tego, czy i ile zapisał, choć to również jest ważne, szczególnie w przypadku zanotowania zad. domowego.

Halina pisze:47. Chwalenie ucznia przynajmniej jeden raz dziennie.


Byłoby miło......
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 22-08-2005 10:08

Mtmonika prawisz slusznie.Ja mam podobne ,zeby nie powiedziec takie same problemy.A co do siedzenia w klasie to tez przerabialismy juz wszystko i co?i nic.Dobrze ze Andy ma chociaz wychowawczynie SUPER,mowie wam ze ja juz nie pamietam kiedy spotkalam takiego pedagoga.P.Malgosia sama mowi ze nauczyciele nie sa dobrze przygotowani i wiedza u nich skromna o adhd,ale widze ze kobieta ma checi i sie stara jak najbardziej mi pomoc,i syna zaczela bardziej rozumiec.Uwazam ze nauczycieli powinni szkolic w tym zakresie i moze sie ktos na mnie obrazi[a nie jest to moim zamiarem]ale UCZCIE SIE NAUCZYCIELE,UCZCIE.Pozdrawiam.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Ira D.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
03-11-2005 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 09-11-2005 09:45

Co zrobić z nauczycielką, która nie jest w stanie zrozumieć, że dziecko może się inaczej zachowywać niż inne dzieci w pierwszej klasie. Tłumaczy, że akceptuje Dominikę, ale inne dzieci tak nie robią ( głośne mówienie, jedzenie na lekcji, chodzenie, nie zawsze pakowanie tornistra itp., itd.). Jak to przeskoczyć. W rozmowie wymienia już takie drobiazgi, że wychodzi na to, że w końcu padnie, że oddycha pokazowo. A my widzimy ogromne postępy. W domu wprowadziliśmy wiele zasad, których staramy się trzymać. Wszystko powoli idzie do przodu. Jest to często siłowanie się, ale przy takim dziecku trzeba wytyczać granice, bo inaczej się nie da. Na początku października lekarz zdiagnozował, że jest to ADHD. Trochę dziwne, ale na pierwszej wizycie dostałam zaświadczenie. Córka chodzi na zajęcia terapeutyczne też od października. Właśnie jest po testach w poradni PPP.
Jeszcze nie mamy oficjalnej opinii, ale z rozmowy wyszło, że mamy bardzo zdolne, wrażliwe i inteligentne dziecko (wszystkie wyniki ponad przeciętną). I jest to dziecko które umie zastosować się do pleceń, przy odpowiednim podejściu. A w szkole jej nie chcą. Mąż już miał rozmowę z dyrektorem. Walczymy o Nią. Boję się, że trzeba będzie jednak zmienić szkołę. Jak zjednać sobie nauczycielkę, dla której każde odstępstwo od normy jest niepojęte? :?

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 09-11-2005 09:58

Kup książkę "Wszystko o ADHD" Linda J.Pfiffner i podaruj nauczycielce, a sobie kup
[url=http://www.edukacyjna.pl/ksiazka.php?id=8477&partner=adhd.org.pl] David Pentecost
Wychować dziecko z ADD i ADHD. Nie mogę? Nie zrobię? Praktyczne strategie opanowania trudnych zachowań dzieci z ADD i ADHD
[/url]
myślę, że to powinno Wam pomóc a nauczycielka powinna docenić Twoją dobrą wole współpracy.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 17-11-2005 10:07

Ira. My też walczyliśmy nawet w 2 szkołach teraz sądze że to był błąd na siłe nikogo nie przekonasz.A konsekwencje walki ze szkołą poniusł nasz Łukasz.Teraz jest w 3 szkole gdzie sami go chcieli,jest szczęsliwy i my też.
Pani nam tłumaczy jego zachowanie(i troche broni)Łukasz robi wielkie postemp.
Szkoła załatwiła nauczyciela wspomagającego, zajęcia dodatkowe.
Niesamowite jest jak właśnie szkoła stara sie w każdy możliwy sposób mu pomuc.
Czyi jednnak może jeśli chce :)[/list]
Aleks

Ira D.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
03-11-2005 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 17-11-2005 10:25

Aleks napisz mi czym się sugerowaliście wybierając nową szkołę. Czy ktoś wam polecił, czy najpierw poznaliście nauczycielkę, czy tylko rozmawialiście z dyrektorem szkoły? Ja już zaczęłam szukać. Pytam się spisuję sobie informacje. Staram sie do tego przygoować. Nie jest to takie proste. Wybierając tą szkołę do której córa chodzi wydawało nam się, że dobrze wybraliśmy. Już teraz tak nie myślę. I Co tu zrobić żeby dobrze trafić? :wink:

ewencja1

Posty: 6


Rejestracja:
06-11-2005 20:07

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-11-2005 14:25

Halinko
wszystko to fajnie, te zalecenia do pracy w szkole z dziećmi, tylko jak to robić jak dziecko ma 17 i pół roku i swoje zdanie?
Szkoda że tego nie mogłam pokazać nauczycielom 10 lat temu tylko sama musiałam z nim pracować, bo nauczyciele brzydko mówiąc spuścili problem na mnie.
ewencja

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 18-11-2005 10:23

Nie przejmujsię podobne problemy mam ze swoim 15 latkiem, ale to są wskazówki dla tych wcześniej zdiagnozowanych, bo z tymi starszymi niestety musimy sobie radzić same.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Gość

Post 16-01-2006 12:32

Ja mam 11 - latka zdiagnozowanego( ADHD+Dysleksja). Opinia poszła do szkoły, ale zmiana w zachowaniu nauczyciela jest tylko taka, że nie zapisuje już tylu uwag w zeszycie.
Nie mam zielonego pojęcia jak zabrać się do rozmowy z Panią w szkole, a muszę coś zrobić bo nie mogę patrzeć jak się mój chłopak męczy.
Ciągłe pustki w zeszycie, a Pani powiedziałe że nie ma siły przypominać o zadaniu czy zapisaniu tematu co robić
Baska

Aldonka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-09-2005 16:29

Lokalizacja: Katowice

Post 16-01-2006 19:57

Basiu podobnie jak ty ,bo również mój syn za dwa miesiące 13-latek w VI klasie ma rozpoznane ADHD+ dysleksja .U nas w szkole właściwie nic się nie zmieniło po tym jak otrzymali diagnoze . Uwagi dalej są jak były czasami mam wrażenie ,że wyrabiana jest statystyka i co musze przyznać ostatnio nawet nie próbuja wyjaśniać zajść jakie mają miejsce z jego udziałem tylko są oczywiście te negatywne rzeczy automatycznie przypisane mojemu synowi .Nie chciałabym aby posądzono mnie o brak obiektywizmu ale często tak się zdarza.Mam wrażenie ,że chcą się pozbyć problemu bo nie umieją sobie poradzić a co gorsza nie potrafią się przyznać i doszkolić .
Drodzy nauczyciele jeśli tu zaglądacie to miejcie tyle pokory w sobie aby przyznać się do tego iż nie we wszystkim jesteście dobrzy i wspaniali .Bądzcie dla naszych ADHD-owców wsparciem i autorytetem z zasadami .Nie łamcie psychiki młodych ludzi , bądzcie poprostu ludzcy i traktujcie nasze dzieciaki tak jak chcielibyście sami być traktowani.Zapewniam ,że nie są to łatwe dzieci ale mimo tych swoich wyskoków na dnie ich duszy tkwi cudowny młody człowiek a praca z nimi przynosi satysfakcje .

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 17-01-2006 21:41

Ja wprowadziłam w szkole inny sposób rozmowy z nauczycielami, przychodzę co jakiś czas do szkoły, przedszkola nie wzywana i pytam nauczycieli, co mogą powiedzieć o moim synu, za co mogłabym go pochwalić, nie jest łatwo, ale coraz częściej słyszę pozytywy, mam nadzieję,że zmieniają oni też spojrzenie na moje dziecko.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Gość

Post 19-01-2006 10:55

Cześć Halinko!
Właśnie mam za sobą kolejną wizytę w szkole i ręce opadają. Panie nie stosują się do żadnych zaleceń z poradni. Natomiast przez 20 min. pani zasypała mnie żalami , wymówkami, itp. Gdy spytałm się o naukę-" to z tym jest o.k., bo dziecko jest bardzo innteligętne, ale................."
Zaczyna się już posądznie mojego syna o to że wszystkie draki w klasie to jego sprawa. Starałam się być wyrozumiała. Wiem, że każde dziecko czsami coś zbroi, ale teraz to znależli sobie kozła ofiarnego. Bardzo mi szkoda mojego syna, bo łatwo zniechęcić dziecko do szkoły i do nauki kilkoma niesłusznymi uwagami i jedynkami z zachowania. CO WY NA TO SZANOWNI NAUCZYCIELE.

marianna

Posty: 4


Rejestracja:
19-01-2006 18:53

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 23-01-2006 19:23

co na to nauczyciele?

Jestem nauczycielem i matką dziecka z adhd. Zgadzam się. Nauczyciele niewiele o adhd wiedzą!Jeśli wiedzą to teoretycznie, że jest taki problem, ale niewielu nauczycieli potrafi zrozumiec problem. Sama taka byłam dopóki nie stwierdziłam,że moje dziecko ma adhd. Jako nauczyciel- nagłaśniam sprawę w mojej szkole i staram sie stosowac do tych wszystkich wskazówek, które są niezbędne w pracy z takimi dziećmi ( w moim przypadku to są 16 latkowie-uczę w liceum a na klase mam czasami 15 takich dzicei?). I wiecie co?. Mam wspaniałe efekty- wychowawcze.Z edukacyjnymi trochę gorzej. Ale to tylko dlatego, że moje dziecko ma ten problem i znam go dogłębnie. Jako rodzic w szkole córki w kontakcie z nauczycielką jestem bezradna. Ona kompletnie nie rozumie problemu. I jak mam sobie z tym poradzić?
marianna

Gość

Post 24-01-2006 10:50

Wydaje mi się że ważniejszy jest kontakt z dzieciakami. Duży plus dla Ciebie.
Czy mogłabyś mi podpowiedzieć w jaki sposób ja mogłabym przekonać nauczycielkę do mojego ANIOŁKA. Wiem że nauczyciele, jak większość ludzi, nie lubią jeśli coś im się narzuca.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 29-05-2006 20:44

Re: co na to nauczyciele?

marianna pisze: Jako nauczyciel- nagłaśniam sprawę w mojej szkole i staram sie stosowac do tych wszystkich wskazówek, które są niezbędne w pracy z takimi dziećmi ( w moim przypadku to są 16 latkowie-uczę w liceum a na klase mam czasami 15 takich dzicei?). I wiecie co?. Mam wspaniałe efekty- wychowawcze.Z edukacyjnymi trochę gorzej.

Marianno, czy dobrze zrozumiałam? W jednej klasie masz 15 uczniów z ADHD? Piszesz też o wspaniałych efektach wychowawczych? Napisz jak to robisz. Podziel się swoim doświadczeniem, udziel wskazówek, niech i inni skorzystają.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 07-06-2006 20:24

Re: co na to nauczyciele?

Ciekawska pisze:
marianna pisze: Jako nauczyciel- nagłaśniam sprawę w mojej szkole i staram sie stosowac do tych wszystkich wskazówek, które są niezbędne w pracy z takimi dziećmi ( w moim przypadku to są 16 latkowie-uczę w liceum a na klase mam czasami 15 takich dzicei?). I wiecie co?. Mam wspaniałe efekty- wychowawcze.Z edukacyjnymi trochę gorzej.

Marianno, czy dobrze zrozumiałam? W jednej klasie masz 15 uczniów z ADHD? Piszesz też o wspaniałych efektach wychowawczych? Napisz jak to robisz. Podziel się swoim doświadczeniem, udziel wskazówek, niech i inni skorzystają.


Oj tak, także chetnie przeczytałabym o tej cudownej "recepcie na sukces".. Marianno prosimy! :wink:

marianna pisze:Nauczyciele niewiele o adhd wiedzą!Jeśli wiedzą to teoretycznie, że jest taki problem, ale niewielu nauczycieli potrafi zrozumiec problem.


Nie zgadzam się z Tobą i uważam, że nie powinnaś generalizować, bo w ten sposób obrażasz wielu dobrze pracujacych nauczycieli. A ja takich bardzo wielu znam..
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 07-06-2006 20:57

Re: co na to nauczyciele?

małgosia pisze:
marianna pisze:Nauczyciele niewiele o adhd wiedzą!Jeśli wiedzą to teoretycznie, że jest taki problem, ale niewielu nauczycieli potrafi zrozumiec problem.
Nie zgadzam się z Tobą i uważam, że nie powinnaś generalizować, bo w ten sposób obrażasz wielu dobrze pracujacych nauczycieli. A ja takich bardzo wielu znam..
Zgadzam się, że nie należy generalizować i myślę, że marianna źle się tylko wyraziła. Należałoby powiedzieć raczej, że niewielu nauczycieli rozumie problem ADHD. Wie o tym w chwili obecnej spora ich rzesza, ale wiedzieć, a rozumieć, to dwie różne sprawy. Z praktyki wiem, że zrozumienie tematu jest trudne, nam to też zajęło wiele lat. Często się zdarza, że zdobytą na szkoleniach wiedzę wykorzystują nauczyciele wybiórczo, przynosząc niejednokrotnie w ten sposób więcej szkody, niż pożytku, uważając się za świetnie przeszkolonych i mądrzejszych od Pana Boga i zwalając całą odpowiedzialność na rodziców. Wniosek o wystosowanie do ministra MEN :arrow: petycji po konferencji w Sieradzu wystosował nie rodzic, a jeden z uczestników szkolenia - pedagog.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 08-06-2006 15:22

Gołąbku bardzo wielu nauczycieli wie o ADHD dużo, bardzo wielu potrafi z tymi dziećmi pracować. Naprawdę. Są też tacy co w zawodzie naszym nie powinni pracować, niestety są. Ale wierz mi, że rodzice tez potrafią być... :roll:
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 08-06-2006 16:38

W owej petycji najbardziej podoba mi się punkt pierwszy dotyczący wprowadzenia w w klasach o charakterze powszechnym nauczyciela wspierającego. U mnie w klasie jest bardzo pilna potrzeba. Aby nauczyć mojego małego ucznia czegokolwiek, czymkolwiek pożytecznym zainteresować, niestety muszę poświecać czas przeznaczony innym uczniom. A sporo mam takich, którzy mają w zaleceniach, ze należy z nimi pracować indywidualnie. Muszę pozostałym kazać im pracować samodzielnie (a niektórzy wymagają ciagłej mojej pomocy). Nie rozdwoję się niestety.
Co do współpracy rodziców, też miałabym wiele życzeń. Bo jest wiele problemów, wiele wskazówek mogłabym udzielić, to albo wypisuję rodzicom elaboraty, co mają ćwiczyć (i tak nie ćwiczą), albo przekazuję coś w drzwiach w galopie, bo oni wiecznie się spieszą. W domu nie zamierzam ich nachodzić

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 08-06-2006 16:46

Nie sadzę, by takie petycje spowodowały odgórne zmiany w oswiacie - problem ja zwykle tkwi w pieniądzach. A wystaczyło jak pojawił sie niż demograficzny podzielić klasy na pół. Zamiast 30 uczniów w klasie mielibyśmy 15. Komfort miałyby przede wszystkim uczace się dzieci, i te i tamte i ...
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-06-2006 17:19

małgosia pisze:Gołąbku bardzo wielu nauczycieli wie o ADHD dużo, bardzo wielu potrafi z tymi dziećmi pracować. Naprawdę. Są też tacy co w zawodzie naszym nie powinni pracować, niestety są. Ale wierz mi, że rodzice tez potrafią być... :roll:
Oj tak, znam takich rodziców osobiście i aż ręce świerzbią, by przemówić im do rozsądku siłą fizyczną, bo żadne tłumaczenia nie docierają do ich betonowych mózgownic.
Nie wiem, jak w innych miastach, ale w Warszawie takich nauczycieli nie jest wielu. Nawet w kuratorium problem jest znany, tylko nikt tego głośno nie mówi. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że np. na Okęciu gimnazjum przyjaznego ADHD-owcom nie ma.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 08-06-2006 17:25

Wiecie, a ja na jutro mam przygotować wystąpienie na konferencję na temat współpracy szkoły i rodziców, pozwolę sobie zacytować duże fragmenty tych pozytywnych doświadczeń, jak i tych niezbyt pozytywnych, i jak mi podpowiada doświadczenie w takich sytuacjach nauczyciele i tak usłyszą tylko te niezbyt pochlebne i wezmą to do siebie jak atak, ale ja już do tego się przyzwyczaiłam i potrafię odpowiedzieć, niestety zbyt bardzo stoimy po dwóch stronach barykady, zamiast zastanawiać się wspólnie co zrobić, żeby pomóc dzieciom, które my rodzice powierzyliśmy nauczycielom (wykształconym w kierunku pedagogicznym) z dużą dozą zaufania.

Niestety efekty tego bywają różne.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 08-06-2006 18:36

A ja spotkałam ostatnio wspaniałego dyrektora szkoły, poza wielkim miastem i wierzcie mi ja on wspaniale mówił o "swoich urwisach" z adhd, byłam pod wrazeniem.
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 08-06-2006 18:47

Halina pisze:Wiecie, a ja na jutro mam przygotować wystąpienie na konferencję na temat współpracy szkoły i rodziców, pozwolę sobie zacytować duże fragmenty tych pozytywnych doświadczeń, jak i tych niezbyt pozytywnych, i jak mi podpowiada doświadczenie w takich sytuacjach nauczyciele i tak usłyszą tylko te niezbyt pochlebne i wezmą to do siebie jak atak, ale ja już do tego się przyzwyczaiłam i potrafię odpowiedzieć, niestety zbyt bardzo stoimy po dwóch stronach barykady, zamiast zastanawiać się wspólnie co zrobić, żeby pomóc dzieciom, które my rodzice powierzyliśmy nauczycielom (wykształconym w kierunku pedagogicznym) z dużą dozą zaufania.

Niestety efekty tego bywają różne.


Halina stawiaj przede wszystkim na pozytywy --> to daje napęd nauczycielom... tutaj sa dobre przykłady, powiedz o nich, zacytuj rodziców, którzy chwalą, zaproś na forum i poproś o współpracę.... pokaż im przyłady, że nawet jak jest bardzo trudno to można...
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=1416

Zaproponuj, by zgłaszały się tutaj na portal/ forum szkoły , nauczyciele ktorzy chcą podzielić sie swoimi osiagnięciami (stworzcie tutaj dział publikacji, wystawiajcie zaswiadczenia ze taki to a taki zamiescił na portalu swoj artykul pt "Praca z dzieckiem z ADHD - moja recepta na sukces); poza tym na takim spotkaniu można coś konkretnego zaproponować, np. pokazać taki o to plan - ze w tej szkole radzą sobie z tym problemem tak a w tamtej szkole wpadli na takie rozwiazanie:

http://www.sp98.waw.pl/artyk/bm/sp98_bm ... t_adhd.doc
http://www.sp98.waw.pl/artyk/bm/sp98_bm ... e_adhd.doc

Wielu ludzi na pewno nie słyszało, ze coś takiego można stworzyć, może nie mają doswiadczenia, nie wiedzą jak sie do tego zabrać... trzeba im pokazać, dac jakąś iskrę, myśl, którą zabiorą ze sobą .... trzeba natchnąć ich pozytywnym myśleniem...... jeżeli mogę Ci doradzić to eksponuj dobre strony, dobre przykłady, pokaż kilka fajnych rzeczy (np. te plany).... z samych złych przykładów nic nie wyniknie... to tylko wzmacnianie bariery, podziału..... sztuką jest budowanie i pozyskiwanie innych ludzi dla naszego planu, do realizacji naszych zamierzeń.
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-06-2006 20:51

Stawianie na pozytywy w rozmowie z nauczycielami to podstawa, od tego trzeba zaczynać każdą rozmowę. Chwalić, kadzić i powoli przechodzić do sedna problemu. To nie jest norma u nauczycieli, tylko u każdego człowieka. Każdy lubi być chwalonym i po takim wstępie rozmowa nabiera przyjaźniejszego tonu. Inaczej sprawa wygląda podczas wykładów, gdy nie ma bezpośredniej wymiany myśli między zainteresowanymi osobami. Tu faktycznie zostają w pamięci negatywy, o pozytywach zapominamy błyskawicznie. Nie jestem psychologiem i nie chce mi się szukać żadnych mądry publikacji na ten temat, ale mam wrażenie, że przy takim wystąpieniu odwrotna kolejność mogłaby przynieść lepszy skutek. Walimy z grubej rury, podsumowujemy (wyraźne odcięcie), zaczynamy chwalić, pokazywać pozytywy i zachęcać do współpracy, deklarując jednocześnie chęć porozumienia.
Jeśli chodzi o barykadę, o której napisała Halina, to faktycznie taka istnieje i to z obydwu stron. Z jednej nauczyciele, trzymający się ściśle regulaminu szkoły (regulamin dla przeciętnych oczywiście) i nie potrafiących poza jego ramy, bez naruszenia wyjść, a z drugiej strony, często zdesperowany, zagubiony, zdołowany, lub nie rozumiejący kompletnie problemu rodzic. To spirala nakręcana przez obie strony, nikt nie widzi problemu drugiej. Większość jest zapatrzona w czubek własnego nosa i nie ma ochoty nawet wysłuchać drugiej strony. Nakręcają się nauczyciele, nakręcamy się my i najwięcej tracą na tym nasze dzieci. Tylko jedno ale jeszcze. Z naszych doświadczeń wynika, że jednak rodzice stoją na pozycji przegranej, przynajmniej w Warszawie. Tutaj nauczyciel jest "Bogiem" i nie ma tak naprawdę siły, by w jakikolwiek sposób spróbować na niego wpłynąć. On wie wszystko, jest doskonale przeszkolony, a my wychowujemy bandytę, który wcale ADHD nie ma. Dyrektor ma w dupie rodziców, bo liczy się dla niego zdanie nauczyciela, który dorabia sobie do emerytury. W kuratorium w ogóle nie ma rozmowy, przecież szkoła została przeszkolona, więc w czym problem? I jeszcze jedno, mądre zdanie, które kiedyś usłyszałem nie licz na to, że wygrasz z jakąkolwiek instytucją państwową w Polsce. Powoli to się zmienia ale, jak na razie uzbroić się musimy w cierpliwość, takie zmiany obejmują pokolenia, nie następują w przeciągu kilku lat.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 08-06-2006 20:57

Halina zrobi jak zechce. Z Twoim zdaniem odnośnie wykładu nie zgadzam się. Napisałam to Halince w dobrej wierze, bo ja jako nauczyciel chodzę też po konferencjach, odczytach, spotkaniach i jeżeli sa nieprofesjonalnie przygotowane i nudnie poprowadzone to po prostu wychodzę. Gdyby ktoś chciał poprowadzić takie spotkanie w stylu "grubej ruru" to tylko poobraża przybyłych i zrazi. Jeżeli idę na takie spotkanie to idę po myśl, pomysł.... oczekuję czegoś ciekawego, inspirującego..
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 02-07-2006 14:47

Chyba narażę się, ale napiszę co myślę. Tak samo moze powiedzieć rodzic dziecka z różnymi dys..... Że nauczyciel mało zajmuje sie jego dzieckiem, że jego dziecko ma prawo do ...... itd, bo pani w tym czasie siedziała lub stała przy dziecku z ADHD. Dokładnie o to samo mogą mieć pretensje rodzice dzieci zdolnych. Pani nie poświęcała dostatecznie duzo czasu ich zdolnemu dziecku, bo zajmowała się tymi z trudnościami w nauce, a jak podeszła do tego zdolnego to juz była przerwa. A te zdolne dzieci też mają prawo, szkoła ma im zapewnić warunki do rozwijania zdolności.
Wierzcie mi ciągle w tej kwestii mam dylematy. Ciagle wydaje mi sie, że kogoś zaniedbuję, nie zapewniam, nie poświęcam itd. Też mogłabym mieć pretensje do wychowawczyni mojego syna, że nie zachęcała go ... nie rozwijała zainteresowań a on taki zdolny lecz nie miał dostatecznej motywacji i wiary we własne siły.
I jeszcze raz napiszę z pozycji nauczyciela. Nigdy nie dogodzi sie wszystkim. Jak jedno dziecko chodzi po klasie, to przeszkadza innym (które też mają prawo ......). I koło sie zamyka...

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-07-2006 15:03

Ciekawska

Tym akurat się nie narażasz. Chyba źle nas oceniasz.
A poza tym są wakacje i nasze humory są wspaniałe i żadna szkoła nie jest w stanie tego przyćmić.

Nasz podstawowy problem z nauczycielami, jest taki:
1. Nauczyciel nie wie co to jest adhd i co się z tym robi
2. Ponieważ nie wie, zaczyna wychowywać dziecko zaostrzając metody represyjne
3. Dzieciak z adhd, po zastosowaniu metod represyjnych dziczeje, popada w depresję, staje się agresywny
4. Nauczyciel, ponieważ nie wie co się dzieje, wzmaga represje, stosuje terror psychiczny.
5. Dzieciak głupieje jeszcze bardziej.
6. Komuś puszczają nerwy i jest awantura.

Mówisz, że dzieciak z adhd wymaga więcej uwagi. Być może tak, a może nie. Różnie to bywa. A jak się skieruje jego energię w dobrą stronę, to wogóle nie ma problemu. Ale jak się go zaszczuje, to wymaga 10 razy więcej uwagi niż przy odpowiednim podejściu.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 02-07-2006 15:56

Ciekawska pisze:Chyba narażę się, ale napiszę co myślę. Tak samo moze powiedzieć rodzic dziecka z różnymi dys..... Że nauczyciel mało zajmuje sie jego dzieckiem, że jego dziecko ma prawo do ...... itd, bo pani w tym czasie siedziała lub stała przy dziecku z ADHD. Dokładnie o to samo mogą mieć pretensje rodzice dzieci zdolnych. Pani nie poświęcała dostatecznie duzo czasu ich zdolnemu dziecku, bo zajmowała się tymi z trudnościami w nauce, a jak podeszła do tego zdolnego to juz była przerwa. A te zdolne dzieci też mają prawo, szkoła ma im zapewnić warunki do rozwijania zdolności.

I wygląda na to, że wszyscy ci rodzice mają słuszność.
Każdy chce, żeby szkoła była jak najlepsza przede wszystkim dla jego dziecka - jakie by ono nie było. To całkowicie naturalne.

I prawdą jest, że nigdy nie dogodzi się wszystkim (nie tylko w szkole zresztą). Dlatego wcale się nie dziwię Twoim dylematom.
Też mam podobne w swojej pracy, choć nie pracuję z dziećmi, tylko wśród dorosłych. Zdarza się, że muszę podejmować tak zwane "trudne decyzje", które zawsze są da kogoś niedobre. Bardzo takie sytuacje przeżywam. Ale, niestety, inaczej się nie da.

Tylko, że wszyscy jesteśmy trochę w sytuacji bez wyjścia.

1. Bezpłatna edukacja jest obowiązkiem państwa i prawem obywateli - więc ludzie domagają się, by to ich prawo było jak najlepiej realizowane.

2. Państwo nie jest w stanie, zarówno organizacyjnie jak i finansowo, zapewnić wysokiej jakości kształcenia. Nie myślę tu wyłącznie o tzw. "poziomie nauczania", ale właśnie o zapewnieniu optymalnych warunków wszystkim dzieciom, również tym z różnymi problemami. Przykład - bardzo proszę: mamy właśnie niż demograficzny, zamiast zmniejszać liczebność klas, co wyszłoby na dobre i dziecion i nauczycielom, redukuje się ilość szkół, bo najistotniejszy okazuje się argument ekonomiczny.

3. Jednocześnie to samo państwo nie chce jakiejkolwiek pomocy w wypełnianiu tego obowiązku. Tu znów przykłady. Kilka lat temu zlikwidowano ulgę podatkową dla tych rodziców, którzy posyłali dzieci do niepaństwowych szkół. Argumentowano, że są na tyle bogaci, że taka ulga im niepotrzebna. Cóż, rzeczywiście, dzieci mniej zasobnych rodziców musiały wrócić do szkół publicznych. Drugi przykład: zabroniono dyrektorom uzyskiwania dodatkowych funduszy - a popularne było zwłaszcza wynajmowanie wieczorami szkolnych sal. Przykład trzeci: zamykanie szkół tworzonych przez nauczycieli-pasjonatów specjalnie z myślą o dzieciach "z problemami". http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=1394 - tę jedną akurat udało się uratować.

I koło się zamyka...

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 02-07-2006 18:58

Mieszkacie w stolicy jak się zorientowałam. Zawsze mi się wydawało, że tam wszystko jest lepsze, nowocześniejsze.
A co do szkół i nauczycieli. Powiem tak. Jak się oszczędza na szkolnictwie, to tak to właśnie wygląda. Najlepiej zagęścić na maksa klasy. Napchać dzieci, bo małoliczne klasy, to więcej kadry, to większy koszt. O komfort pracy nauczyciela nikt nie dba. Ma on mieć osiągnięcia w postaci laureatów, olimpijczyków i co tam jeszcze. Ma nauczyć, bo zbadają kompetencje, ma być twórczy, ma realizować ambitne plany, programy, ma być "kaowcem" dla wsi i okolicy. Jeszcze ma sie dokształcać (oby dokształcał się w tym, co jest mu niezbędne do pracy z dzieckiem a nie z papierem). A na końcu ma ogarnąć gromadę dzieci i każdego traktować indywidualnie.
O dziecku wcale się nie myśli. A dziecko jest zagubione w tym chaosie. Im dalej, tym gorzej. W starszych klasach w tzw. molochach uczeń jest anonimowy. Co godzinę inny nauczyciel, który ma setkę lub więcej uczniów. W gimnazjum również. Te wrażliwsze, wymagające indywidualnego traktowania dzieci po prostu gubią się. Dlatego tyle potem z nimi problemów.
Poza tym powinno się coś zmienić w programie kształcenia nauczycieli. Kiedyś na studiach nie było mowy o uczniach z dysleksją, z ADHD. Teraz też. Za to w programie dużo czasu traci sie na duperele nikomu nie potrzebne w pracy. Po co komu wiedza o historii wychowania, jak i tak z tego się nie korzysta w praktyce.
Ale dobrze, ze są już wakacje :) Można spojrzeć trochę z dystansu i bez emocji.
Życzę Wam słoneczka i miłego wypoczynku. :D

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 02-07-2006 19:03

To przykre, ale taka jest właśnie prawda stworzona przez miłościwie nam panujących :? .
Co post zbierałem się, żeby coś napisać, w końcu podsumowałaś to wspaniale i mogę tylko powiedzieć amen :wink:

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 24-10-2007 16:56

Witam! Nie wiem czy wybralam odpowiedni watek aby poruszyc swoj problem ale jestem tu nowa i dopiero sie wdrazam.
Problem polega na tym ,iz pani dyrektor szkoly kwestionuje wszelkie opinie psychologiczne i lekarskie dotyczace corki(adhd,odd,padaczka,dysleksja i dysgrafia).Uslyszalam iz niemam prawa leczyc dziecka w placowkach prywatnych bo mamy swoja poradnie rejonowa.Corka jest pod opieka specjalistow z CBT W Warszawie i nie wyobrazam sobie zmiany terapeutow czy lekarzy.Dyrektorka twierdzi ze moge dokumenty wyrzucic bo ona uwaza je za makulature.Wszelkie zalecenia sa negowane i nikogo nic nie interesuje bo to moj problem i dziecka.Pofatygowalam sie wiec jednak do naszej poradni i uslyszalam to samo a na jakakolwiekpomoc moge liczyc moze za rok.Zglosilam wiec sprawe do kuratorium ale tam wszyscy placza sie w swoich wypowiedziach a ja nie wiem co robic dalej i opadam z sil.Jezeli mozecie cokolwiek poradzic to blagam o wszelkie wskazowki i pomoc. :(
WERA136

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-10-2007 17:57

Co mi przyszło do głowy ... wszystko zrób jeszcze raz, tyle że na piśmie i za potwierdzeniem odbioru. Żądaj od szkoły zastosowania się do opinii.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 24-10-2007 18:22

Widze ze innego wyjscia nie bedzie i napewno tego tak nie zostawie.
WERA136

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 24-10-2007 18:37

"Pion edukacyjny" to jedno a "pion medyczny" to drugie.

Szkoła ma obowiązek zastosować się do Opinii lub Orzeczenia wydanego przez PPP. Więcej o tych dokumentach tu:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 41&start=0

CBT jest placówką "medyczną" i szkoła nie ma obowiązku respektowania dokumentów przez CBT wystawionych.

Z drugiej strony szkoła nie ma prawa nakazywać Ci leczenia dziecka w tej czy innej przychodni.

Stąd pytanie: Wero, czy opinię psychologiczną masz z PPP, czy też z CBT?

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 24-10-2007 18:42

Opiniemam z prywatnej poradni psychologicznopedagogicznej,opinie od lekarza psychiatry i neurologa oraz z komosji lekarskiej orzeczenie o niepelnosprawnosci dziecka.Z tego co sie orientuje to nie mam obowiazku robic dziiecku badan w poradni rejonowej-tak mowia o tym przepisy(ponoc).
WERA136

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 24-10-2007 19:04

Formalnie chyba tak (Halinko, Ty jesteś bardziej oblatana w przepisach - czy ja się nie mylę???).

Praktycznie jednak rozważ.

Możesz zrobić jak radzi Matken: mając te dokumenty, które masz, "rozmawiać" ze szkołą na piśmie.

Możesz także pójść z tymi dokumentami do PPP i wnioskować o wydanie orzeczenia lub opinii. Wydaje mi się, że nie powinni robić z tym problemu.

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 24-10-2007 19:22

Oczywiscie bylam w PPP i rozmawialam z dyrektorkom ale uslyszalam w odpowiedzi ze za rok lub najpozniej poltora! Wiec jak tojest z tymi PPP???????? BO JA JUZ NIC NIE ROZUMIEM!!!!!!!!!!!! Uslyszalam tez ze orzeczenie z komisji lekarskiej o niepelnosprawnosci tez ich nie interesuje!Wiec badz tu czlowieku madry!
WERA136

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 24-10-2007 19:24

Spytaj o podstawę prawną. Na każde pismo urzędowe urzędnik ma obowiązek odpowiedzieć w ciągu 30 dni, choćby się wściekł. Niech Ci odpowie pisemnie, że za rok :) Co najwyżej można w rejonówce skonsultować opinię prywatną, ale to też powinni uzasadnić, dlaczego chcą podważać opinię innych lekarzy :P

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 24-10-2007 19:32

Mysle ze oni sami nie wiedza dokladnie o co im chodzi! W poniedzialek jestem umowiona ponownie z dyrektorka PPP i mazapasc konkretna decyzja.Jakakolwiek by ona nie byla to napewno poprosze o konkrety napismie.
WERA136

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 24-10-2007 19:32

No to rzeczywiście zostaje Ci już tylko powtórzenie całej drogi na piśmie.

Szkoda Twoich nerwów.

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 24-10-2007 19:37

Dochodze do tych samych wnioskow imoje nerwy nie maja tu znaczenia.Szkodamitylko dziecka bo ciagaja ja co chwila,rozmawiaja i badaja jak krolika doswiadczalnego a potemzbywaja z kwitkiem.
WERA136

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 24-10-2007 19:43

Swoją drogą, żeby w PPP dawali termin na za rok/półtora?
:shock:

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 24-10-2007 19:48

Niestety ale taka jest prawda.
WERA136

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 24-10-2007 20:14

To jak już Ci będą pisać odpowiedź, że owszem, ale za półtora roku,
to od razu niech napiszą dlaczego mianowicie.

WERA136

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-10-2007 16:08

Lokalizacja: WOJ.MAZOWIECKIE

Post 24-10-2007 20:16

Oczywiscie ze tego dopilnuje.
WERA136
Następna

Wróć do Bank pomysłów



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.