Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Wyniki tegorocznych matur.

Moderatorzy: małgosia, Moderatorzy

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 10-07-2006 18:52

Wyniki tegorocznych matur.

"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 10-07-2006 19:23

No to na studia dostanie się więcej tych ze starymi maturami :wink:
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-07-2006 19:51

To oznacza krach tak zwanej powszechnej matury.
Przeglądałem zadania matury podstawowej z matematyki. Poziom gimnazjum wystarcza do zdania. Jeżeli ktoś nie zdaje, znaczy że nie powinien zdać. Zupełnie nie rozumiem, jak można podchodzić do przedmiotu 'z wyboru' i nie zdać. W dodatku z tak niską poprzeczką.

Wydaje mi się, że amerykański system jest dużo lepszy. 90% społeczeństwa powinno umieć się podpisać i policzyć rachunki w sklepie. Uczenie ich sinusów jest stratą czasu. Ale w pozostałe 10% trzeba maksymalnie inwestować.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 10-07-2006 22:43

Oj tak z tymi sinusami to masz rację...
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 11-07-2006 10:49

Sposób przeprowadzenia egzaminu dojrzałości dezorganizuje pracę szkoły i nauczycieli

Nowa matura nie zdała egzaminu


JOANNA MALAWSKA
Opadły emocje, bo maturzyści odebrali swoje świadectwa, zanieśli gdzie należało. Nawet późny termin odebrania świadectwa nikogo już dziś nie boli. A szkoła? Stoi na swoim miejscu i może w niej "przybyć" patriotyzmu lub "ubyć" zdrowia z powodu mniejszej liczby godzin wychowania fizycznego. Za rok znowu będzie "nowa matura" i te same problemy, bo akurat ta dziedzina szkolnego życia zdaje się nikogo nie interesować.

NAUKA BAŁAGANU
Jak wyglądała praca w szkole w maju? Zaczęło się od długiego weekendu, który dla uczniów klas I i II trwał od 30 kwietnia do 8 maja, ponieważ 4 maja rozpoczęły się egzaminy zewnętrzne (pisemne) z języka polskiego i z języka angielskiego, które w każdym liceum piszą wszyscy maturzyści, zwykle 150 - 220 osób. Zorganizowanie w tym czasie lekcji dla (ok. 400) pozostałych uczniów jest fizyczną niemożliwością ze względu na konieczność zapewnienia zdającym maturę warunków lokalowych zgodnych z przepisami oraz powołania komisji nadzorujących pisanie egzaminu. W każdej komisji nadzorującej musi być 1 nauczyciel z obcej placówki, aby zapewnić pełną uczciwość.

8 maja rozpoczynały się też egzaminy wewnętrzne (ustne) z języka polskiego i języków obcych. Znowu kolejni nauczyciele, oderwani od normalnych lekcji z młodszymi klasami, zasiedli w 3-osobowych komisjach egzaminacyjnych we własnej lub cudzej szkole na miesiąc. Lekcje planowe zostały zastąpione tzw. lekcjami zastępczymi z różnych przedmiotów, niekoniecznie z polskiego i języków obcych.

Dodatkowym problemem były egzaminy pisemne - średnio z 15 przedmiotów, które maturzyści mieli prawo wybrać. Czasem 1 uczeń pisał, a 3 członków komisji nadzorowało przebieg egzaminu. Wprawdzie mówimy, że szkoła uczy i wychowuje, otacza opieką, ale tak zorganizowana praca (z najwyższym wysiłkiem dyrektorów) nie spełnia żadnej z tych funkcji. Uczy bałaganu, tymczasowości, nieodpowiedzialności, zachęca do wagarów, lekceważenia obowiązków.

Rodzice uczniów klas I i II zapewne też woleliby, żeby ich dzieci miały planowane zajęcia od września do czerwca, a nie do końca kwietnia w kolejnych latach szkolnych. Czas edukacji w liceum ogólnokształcącym skraca się do dwu i pół roku.

EGZAMIN DLA EGZAMINATORÓW
Osobnym zagadnieniem są godziny pracy dyrektorów i egzaminatorów zewnętrznych, którzy są równocześnie nauczycielami w szkołach ponadgimnazjalnych. Warszawscy dyrektorzy zostali zobligowani do pracy od godz. 5.00 do 22.00, a w roku szkolnym 2004/2005 pracowali od godz. 4.00 do 22.00 przez wiele kolejnych dni maja, ponieważ osobiście odpowiadali za tajność i bezpieczeństwo tematów i prac egzaminacyjnych.

Ten rodzaj wymagań co do czasu pracy jawnie narusza przepisy BHP i kodeksu pracy. Podobnie jest z zatrudnianiem egzaminatorów zewnętrznych, czyli tych, którzy zgromadzeni w wyznaczonych punktach (na ogół są to lokale szkolne dalekie od luksusu) sprawdzają w dni weekendowe zakodowane prace cudzych i swoich maturzystów. W soboty praca trwa od godz. 9.00 do 21.00, w niedziele od 9.00 do 17.00.

A w poniedziałek jest nowy tydzień i trzeba wrócić do szkolnej rzeczywistości, zasiąść w komisji egzaminu wewnętrznego lub przeprowadzić planowe lekcje i tak aż do soboty, kiedy znowu czekają prace do sprawdzenia itd... Motywacja, dla której nauczyciele podejmują się tej pracy, jest raczej ideowa niż materialna.

Uważają oni, że prace trzeba sprawdzić, nauczyciele są to winni swoim i cudzym uczniom, chcą to zrobić szybko i uczciwie. Domagają się jednak za swoją pracę godziwej zapłaty, adekwatnej do wykształcenia i wysiłku.

ZNÓW ZA ROK MATURA
Czy z tego zaklętego koła jest jakieś wyjście, czy trzeba rzecz znosić z pokorą w nieskończoność? Wydaje się, że sytuacja dojrzewa do podjęcia przez władze oświatowe radykalnych działań.
> Wielu dyrektorów uważa, że rok szkolny dla licealistów powinien się kończyć w ostatnich dniach maja, a czerwiec poświęcić na przeprowadzanie egzaminów maturalnych.
> Sprawdzanie i przygotowanie wyników egzaminów zewnętrznych mogłoby się odbywać w szybszym tempie. Liczba egzaminatorów powinna być większa - co byłoby możliwe, gdyby nie musieli pracować równocześnie w OKE i w macierzystej szkole. Wyniki egzaminu maturalnego mogłyby być szybciej gotowe.
> Egzaminy z przedmiotów rzadko wybieranych bezwzględnie powinny być przeprowadzane w wyznaczonych tzw. punktach zbiorczych. Da to ogromną oszczędność pracy ludzkiej.
> Należy skłonić uczniów zdających język obcy do realistycznego wyboru poziomu egzaminu: podstawowy lub rozszerzony, tak jak na egzaminie wewnętrznym. Ten, kto wybiera rozszerzony, z pewnością potrafi zdać maturę na poziomie podstawowym. Oszczędność kosztów egzaminu i zbędnego wysiłku ucznia jest oczywista.
> Dystrybucja i redystrybucja materiałów egzaminacyjnych wymaga zdecydowanego dalszego udoskonalenia.
> Wynagrodzenie za pracę egzaminatorów powinno być godziwe (godzina pracy sprzątaczki kosztuje 10 zł netto, a godzina pracy egzaminatora 8 - 12 zł brutto).
> Uproszczeniu powinna ulec biurokratyczna dokumentacja egzaminów wewnętrznych.

* * *
To tylko garść uwag o nowej maturze spisanych na gorąco pod wpływem niedawnych przeżyć. Być może inni dyrektorzy zechcą podzielić się swoimi przemyśleniami. Chodzi przecież o to, żeby było lepiej i z sensem.

JOANNA MALAWSKA, Dyrektor XXXIV LO im. Miguela Cervantesa, wiceprezes Stowarzyszenia Dyrektorów Szkół Średnich

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wyd ... _a_10.html
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 11-07-2006 22:07

Oświećcie mnie proszę i to jak najszybciej, jeśli możliwe, jak oceniana jest matura z języka polskiego uczniom z dysleksją (chodzi mi kryteria, sposób sprawdzenia), co jest brane pod uwagę, ile max punktów może dostać taki uczeń za pracę pisemną.
Jaka jest procedura wglądu do swojej pracy, co ma robić uczeń, który uważa, że nie sprawdzono mu poprawnie części pisemnej (uczeń ten często pisał prace na konkursy humanistyczne, więc podejrzewa, że potrafi swoje myśli przelać na papier).

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 11-07-2006 23:46

Tu:
http://www.cke.edu.pl/index.php?option= ... &Itemid=80
znajdziesz stosowną podstawę prawną. (Tekst ujednolicony rozporządzenia....)

Szczególnego przypadku dyslektyków dotyczy paragraf 55.
Mówi on o "dostosowaniu warunków i formy przeprowadzania egzaminu maturalnego do potrzeb"
O ocenianiu mówi tylko, że "szczegółowe kryteria oceniania arkuszy egzaminacyjnych ... uwzględniają indywidualne potrzeby psychofizyczne i edukacyjne absolwentów, o których mowa..."

Procedura wglądu do pracy opisana jest w paragrafie 101:
"Na wniosek absolwenta sprawdzony i oceniony arkusz egzaminacyjny, w tym karta odpowiedzi, są udostępniane absolwentowi do wglądu w miejscu i czasie wskazanym przez dyrektora komisji okręgowej."
Niestety, nie ma mowy o odwoływaniu się od oceny. W zeszłym roku był to problem wielu maturzystów. Okazało się, że mogą poprawić ocenę wyłącznie... podchodząc jeszcze raz do egzaminu.

Zasady oceniania znajdziesz tu:
http://www.cke.edu.pl/index.php?option= ... &Itemid=69
(1. Informator maturalny z języka polskiego (985 kB) - aneks z dnia 22.08.2005 r.)
Nigdzie nie jest napisane wprost, czym sę różni ocena pracy dyslektyka od oceny standardowej.

Może Małgosia wie o tym więcej ...

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 12-07-2006 12:55

Bardzo dziękuję Żonodreptaka za błyskawiczną odpowiedź. Jakoś nie mogę zrozumieć, ze na testach kompetencji uczniwie z dysleksją korzystaja z należnych im przywilejów, a na maturze juz tego nie ma. A kiedyś pisano na transparentach hasła WSZYSTKIE DZIECI SĄ NASZE. Przecież dysleksja nie przechodzi jak ospa wietrzna. Za rok poprawiajac egzamin maturalny uczeń nagle zacznie poprawnie pisać? W to akurat nie wierzę. :cry:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-07-2006 13:34

Matura 2006 - j. polski- kwiatki wybrane
- "Narrator współżył z wiewiórką, a ona robiła co chciała..."
- "Makbet byl spiskowcem dzialajacym w Powstaniu Listopadowym"
- "Antek zdradzal Boryne z Hanka"
- "Antek startnal do Macieja z piesciami"
- "Jagna byla niejako pieta Achillesowa Boryny"
- "Antek mial tak wyczerpany organizm, tak krwawil, ze brakowalo mu krwi"
- "We wsi miano grubej ryby nalezy do Boryny "
- "Szargany nerwami zamienia sie w zwierze"
- "Klotnia u Borynow, jak kazdy konflikt, zaczela sie na ziemi a skonczyla na kobiecie"
- "Jagna nie jest w stanie zapanowac nad czysto fizjologicznym aspektem natury"
- "Dzien Boryny mijal od rana do wieczora"
- "Aptekarz wykazal swoja patriotyczna postawe, niosac drzwi od ubikacji"
- "Prawie kazdy bohater utworu chcial miec najpiekniejsza samice w stadzie- Jagne"
- "Edyp to bohater jednej z tybetanskich legend"
- "Hanka wyzywala Jagne od, za przeproszeniem kurtyzan"
- "Jagna byla jak ziemia. Miala wielu dzierzawcow, a zadnego wlasciciela"
- "Wiewiorka uzbierala sianko i wsadzila w intymne miejsce, czyli dziuple ktora wczesniej wyczyscila"

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 12-07-2006 14:26

Ciekawska pisze:...Przecież dysleksja nie przechodzi jak ospa wietrzna. ...

Cóż, oświatowi urzędnicy mają inne zdanie w tej sprawie :?

A wracając do ucznia, który uczestniczył w humanistycznych konkursach - może napisał pracę bardzo niestandardową? Oryginalnie zinterpretował tekst? Wyciągnął wnioski nieprzewidziane w modelu odpowiedzi?

Pozostaje uderzyć do okręgowej komisji żądając wglądu do pracy. I na wszelki wypadek wziąć aparat forograficzny, bo skserować zapewne się nie da.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 12-07-2006 16:43

Uczeń już napisał podanie o wgląd do swojej pracy. Myślę, że skoro nie może jej przeglądać z rodzicem lub nauczycielem, to również nie będzie w pomieszczeniu strażnika, bo mu sie znudzi siedzieć i czekać aż ten przeanalizuje pracę. Też wpadłam na pomysł z aparatem :D
Co dziwniejsze dowiedziałam sie że w klasie tego ucznia jeszcze pięciu innych uczniów, również z dysleksją, oblało maturę pisemną z języka polskiego. Ustna została zdana i oceniona wysoko. Pozostałe egzaminy pozdawane były pozytywnie.
A to już daje do myślenia.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 12-07-2006 17:47

Ach te nasze ministerialne urzędasy, co oni o dysleksji wiedzą...

"Czy zaburzenia dyslektyczne można wyleczyć?
Dysleksja - nazywana bywa "ukrytym kalectwem", gdyż trudno jest dostrzec, a niekiedy nawet przyjąć do wiadomości istnienie zaburzeń, które nie są tak oczywiste i widoczne, jak np. fizyczne kalectwo. Specyfika diagnozy tego zaburzenia powoduje, że niektórzy negują nawet jej istnienie. Tak dzieje się dlatego, że wiele osób myli specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu z globalnymi opóźnieniami (zaburzeniami) intelektualnymi czy zaniedbaniami środowiskowymi. Podkreślamy - dysleksja to zaburzenie, a nie choroba. Dysleksja bowiem nie jest chorobą, którą można np. tak jak grypę wyleczyć w ciągu tygodnia. Nie jest to również coś, z czego się "wyrasta". Osoby z dysleksją są uczeni w ramach terapii psychopedagogicznej, jak radzić sobie ze swoimi problemami. Wszyscy oni napotykają na różnego typu trudności w życiu. Wielu z nich wypracowuje własne strategie przystosowawcze, dzięki którym jakoś dają sobie w życiu radę

Sporo dzieci w młodszym wieku szkolnym przejawia zaburzenia typu dyslektycznego, które nie znikają automatycznie w wyniku zwykłych oddziaływań dydaktycznych nauczyciela w toku realizacji programu nauczania z całą klasą. Dzieciom ryzyka dysleksji i z dysleksją źle wiedzie się w przedszkolu czy w szkole, gdyż w większości przypadków nie są one w stanie uporać się z tym problemem same. Niezbędna jest im pomoc specjalistów: nauczyciela-terapeuty, pedagoga szkolnego, psychologa czy lekarza, o dużej wiedzy teoretycznej, a także umiejętnościach stosowania odpowiednich metod diagnozy i terapii.

Należy jednocześnie zdawać sobie sprawę, że podstawowe formy pomocy tym dzieciom mają charakter pedagogiczny. W niektórych jednak przypadkach, aby pomoc ta była skuteczniejsza, celowym okazać się może wsparcie terapii pedagogicznej oddziaływaniami psychoterapeutycznymi, czy nawet medycznymi. O tym, czy wesprzeć terapię pedagogiczną farmakologicznie decydować musi lekarz. "

http://www.dysleksja.waw.pl/faq.html#faq3
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 12-07-2006 23:14

NO COMMENT

Jagna byla jak ziemia. Miala wielu dzierzawcow, a zadnego wlasciciela


a moja zonka z polskiego zdala na 60 pisemny i 90 ustny! :)
reszte tez ladnie :D
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 13-07-2006 19:16

To super. :D Czy jest dyslektykiem?

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 14-07-2006 07:10

"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 14-07-2006 09:20

Łatwiej o wgląd do teczki w IPNie niż do własnej pracy maturalnej. Upór tego pana Gawryłowa przypomina mi upór dzieciaka z piaskownicy. Nie, bo nie. Boją się, że ktoś znajdzie błąd oceniającego? Jak życie pokazuje nie ma ludzi i programów komputerowych nieomylnych. Ubiegły rok jest tego doskonałym przykładem. Nawet nie ma komu przyłożyć łopatką. Zbrodniarz ma prawo sie odwoływać, maturzysta nie.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 14-07-2006 13:42

Tak jak to zawsze w naszym kraju, wszystko niedograne. A uczniowie jak doswiadczalne króliki.
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 14-07-2006 15:22

O tym aparacie też pomyślałam :wink: Podobno już nadano sprawie bieg.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 14-07-2006 16:17

Dreptaku, trochę przebarwiłeś fakt, że uczeń gimnazjum mógł napisać maturę z matematyki. W materiale przerabianym przez gimnazjum nie ma trygomonetrii, własności funkcji, statystyki, rachunku prawdopodobieństwa i wiele innych rzeczy. No chyba że ów uczeń to fenomen uczący się indywidualnym tokiem. Poza tym było bardzo dużo zadań z wieloma podpunktami i do tego 120 minut na wyliczenia oraz na odpowiedzi piasane słownie. Jeszcze w wielu zadaniach nalezało wykonać rysunki. Więc porównując maturę z lat 70 - 90 - tych nie powiesz, że to bajka. Kiedyś na maturze było 5 zadań, 5 godzin, jedzenie kanapek i ściągi w tychże kanapkach :wink:
Uczniowie są rozleniwieni przez okres gimnazjum a materiał do przerobienia z dawniejszych 4 lat przerabiają w ciągu 2,5 roku. Oto uroki reformy.
Więcej osób zdało w tym roku egzamin z matematyki, ponieważ mniej osób przystąpiło do owego egzaminu, więc procentowo to sie inaczej rozkłada.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-07-2006 16:59

Nic a nic nie przebarwiłem.
Po pierwsze facet jest zdolna bestia. W tej chwili jest w mateksie w Staszicu.
Po drugie był w niezłym gimnazjum ze świetnym nauczycielem.
Po trzecie, razem z żoną jesteśmy po mateksie w Staszicu.
A wreszcie po ostatnie, nie napisałem, że na maksa, ale że zdał. Jego wiedzy wystarczyło.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 14-07-2006 19:22

A co Ty mi piszesz o Staszicu. Cała Polska tam nie chodzi. My na PROWINCJI nie mamy takich możliwości, co więcej pomarzyć nawet nie śmiemy, więc prosze nie drażnić, nie uogólniać,
To był jeden taki przypadek na tysiące, do tego geniusz, wiec nie ma o czym gadać. Jak gość szedł indywidualnym tokiem nauczania z powodu zdolności to zdążył przerobić ciągi, wielomiany, funkce kwadratowe w gimnazjum, czyli program z ogólniaka, A kiedy spał i miał czas na coś innego? Teraz chyba doktorat robi? ;)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-07-2006 20:43

On chodzi TERAZ do Staszica. Wtedy chodził do zwykłego gimnazjum. Bez indywidualnego toku. Spał normalnie, wogóle się nie przeciążał. A oprócz tego pojawiał i pojawia się na forum jako Etam.
Do doktoratu to mu jeszcze ciut brakuje :)
Ze szkolną matematyką miałem styczność 20 lat temu. Ale mimo to zadania z matury podstawowej są dla mnie banalne.
Ja wiem, że moja perspetywa jest nieco zniekształcona. Bo jednak mam wykształcenie techniczne. I jestem oczywiście ORYGINALNY.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-07-2006 20:47

Ciekawska pisze:A co Ty mi piszesz o Staszicu. Cała Polska tam nie chodzi. My na PROWINCJI nie mamy takich możliwości

Nieprawda. Macie możliwości.
Staszic ma internat. Jest wielu uczniów spoza Warszawy.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 14-07-2006 21:15

No tak to wiele wyjaśnia. Ja tam teraz z liczbami mam tyle co w sklepie, czyli jak u tych w Stanach. :wink: A oddałbyś dziecko do internatu oddalonego od domu setki kilometrów? Bo ja w życiu!!!! I za żadną cenę.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 14-07-2006 21:40

Ciekawska pisze:W materiale przerabianym przez gimnazjum nie ma trygomonetrii, własności funkcji, statystyki, rachunku prawdopodobieństwa
Dziwne, bo o ile dobrze pamiętam własności funkcji i statystykę miałem jako materiał standartowy. Podstawy trygonometrii miałem dodatkowo, ale nie indywidualnie, tylko z całą klasą. (a o rachunku prawd. też chyba coś było :roll: acz nie dam głowy)
Ciekawska pisze:My na PROWINCJI nie mamy takich możliwości, co więcej pomarzyć nawet nie śmiemy,
Nie wiem jak bardzo to można nazwać prowincją, ale mój kolega z klasy jest z Grójca.
Obrazek
Obrazek

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 15-07-2006 08:03

"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 15-07-2006 10:11

No chyba Dolny Śląsk to nie jest tzw Trzeci Świat i nie uczą tu tylko rachunków na liczydle w zakresie 100, lecz tego, co jest w programie. :wink:
Jak piszę, że nie było w gimnazujm pewnych działów matematyki, takich jak w liceum, to chyba wiem co piszę. Moja córka też wie czego się uczyła na matematyce, bo jest na tyle rozgarnięta. Akurat trygonometrię mieli, ale to jest materiał ponadprogramowy i nie wszystkie okoliczne gimnazja wprowadzały.
Natomiast podstawa programowa z 1999 roku podana przez Małgosię dotyczy całego materiały dla szkoół ponadpodstawowych kończąca się maturą, wiec obejmuje gimnazjum i liceum, i jak zauważyłam nie ma tu rozgraniczenia na te obydwa szczeble kształcenia. Dochodzę do wniosku, że musi być coś bardziej szczegółowego, bo przecież nie mogą być takie dysproporcje w rozkładach materiału na poszczególnych szczeblach nauczania. Jak ktoś miał coś dodatkowo, to nie należy tego uogólniać i twierdzić, że ten dział mają znać wszyscy, bo to było dodatkowo dla niektórych wybranych uczniów.
Nie jestem matematykiem, uczę w podstawówce, nie jestem fachowcem w tym zakresie, ale też proszę mi nie wciskać kitu o bardzo niskim poziomie, bajecznym stopniu trudności (łatwości), bo niedługo ktoś powie, że zadania maturalne były na poziomie klas IV - VI. Dla kogoś interesującego się matematyką, w dodatku wybitnie uzdolnionego, poszerzającego wiedzę i umiejętności w tym zakresie na pewno jest, ale takich jednostej jest niewielki procent.
Jak z tym programem matematyki, co w której szkole, popytam matematyków z czystej ciekawości.
A Grójec jest pod Warszawą, prawda? Więc to niedaleko, można dojeżdżać nawet codziennie. (Moze to złośliwe, co napiszę ale dla Warszawiaków wszystko co nie jest Warszawą zalicza sie do prowincji) :wink:
Etam, a w której jesteś teraz klasie?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 15-07-2006 10:34

Ciekawska pisze:wszystko co nie jest Warszawą zalicza sie do prowincji
Teoretycznie tak, ale praktycznie cała prowincja jest już w Warszawie a prawdziwi Warszawiacy w większości uciekli już dawno z tego bagna, pozostały wyjątki.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 15-07-2006 11:13

Ciekawska pisze:Natomiast podstawa programowa z 1999 roku podana przez Małgosię dotyczy całego materiały dla szkoół ponadpodstawowych kończąca się maturą, wiec obejmuje gimnazjum i liceum, i jak zauważyłam nie ma tu rozgraniczenia na te obydwa szczeble kształcenia.


Wydaje mi się, że rozgraniczenie jest, nawet w obrębie szkół ponadpodstawowych (kończących się maturą lub nie):

http://www.men.gov.pl/prawo/kszt-og/spis.php
http://www.men.gov.pl/prawo/kszt-og/spis-pon.php
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 15-07-2006 13:00

http://www.men.gov.pl/prawo/kszt-og/matemat_gimnaz.php tu są treści z matematyki z III etapu kształcenia, czyli gimnazjum. Porównajcie teraz z wymaganiami maturalnymi na stronie OKE oraz zadaniami maturalnymi i będzie jasność. Bo jeśli ktoś twierdzi, że uczeń po gimnazjum potrafi je rozwiązać, to po co jeszcze dodatkowo 3 lata męczyć sie w szkole średniej? :wink:
Ostatnio zmieniony 15-07-2006 13:10 przez Ciekawska, łącznie zmieniany 2 razy

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 15-07-2006 13:03

"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-07-2006 15:50

No cóż, rozważaliśmy sobie teoretycznie. Ale tak przepychać możemy się ad mortam defecatam, więc wziąłem maturę próbną z 2005 roku, zestaw MENowskich celów edukacyjnych i proszę, oto jest wynik porównania:

Przypominam zakres umiejętności po gimnazjum

1.Liczby wymierne i działania na nich, przykłady wykorzystania kalkulatora; porównywanie liczb wymiernych; procenty i ich zastosowania praktyczne; potęga o wykładniku całkowitym; własności potęgowania; pierwiastki i ich podstawowe własności.
2.Przybliżenia dziesiętne liczb rzeczywistych; przykłady liczb niewymiernych.
3.Zapisywanie wyrażeń algebraicznych oraz obliczanie ich wartości liczbowych; wzory skróconego mnożenia.
4.Przykłady funkcji (również nie liczbowych i nie liniowych); odczytywanie własności funkcji z wykresu.
5.Równanie liniowe z jedną niewiadomą, nierówność liniowa z jedną niewiadomą; układ równań liniowych z dwiema niewiadomymi i jego interpretacja geometryczna.
6.Zbieranie, porządkowanie i przedstawianie danych (tam gdzie to możliwe z użyciem technologii informacji).
7.Proste doświadczenia losowe.
8.Wielokąty, koło i okrąg; symetralna odcinka i dwusieczna kąta; kąt środkowy i kąt wpisany, cechy przystawania trójkątów, okrąg wpisany w trójkąt, okrąg opisany na trójkącie.
9.Przykłady przekształceń geometrycznych.
10.Obwód i pole wielokąta; pole koła i długość okręgu.
11.Twierdzenia o związkach miarowych w figurach; twierdzenie Pitagorasa i jego zastosowania; figury podobne.
12.Prostopadłość i równoległość w przestrzeni; graniastosłupy proste, ostrosłupy i bryły obrotowe (walec, stożek, kula); obliczanie pól powierzchni i objętości wielościanów oraz brył obrotowych.

Osiągnięcia
1.Przeprowadzanie nieskomplikowanych rozumowań matematycznych.
2.Posługiwanie się własnościami liczb i działań oraz własnościami figur przy rozwiązywaniu zadań.
3.Posługiwanie się kalkulatorem przy rozwiązywaniu typowych zadań.
4.Dostrzeganie, wykorzystywanie i interpretowanie zależności funkcyjnych; interpretowanie związków wyrażonych za pomocą wzorów, wykresów, schematów, diagramów, tabel.
5.Prezentowanie z użyciem języka matematyki wyników badania prostych zagadnień.

Matura próbna z roku 2005

Zadanie 1. (3 pkt)
Dane są zbiory: A={x∈R: x−4≥7} , B= {x∈R:x2>0}. Zaznacz na osi liczbowej:
a) zbiór A,
b) zbiór B,
c) zbiór C=B\A.

Do zrobienia bez problemu, 3 punkty


Zadanie 2. (3 pkt)
W wycieczce szkolnej bierze udział 16 uczniów, wśród których tylko czworo zna okolicę. Wychowawca chce wybrać w sposób losowy 3 osoby, które mają pójść do sklepu. Oblicz prawdopodobieństwo tego, że wśród wybranych trzech osób będą dokładnie dwie znające okolicę.

Nie do zrobienia, 0

Zadanie 3. (5 pkt)
Kostka masła produkowanego przez pewien zakład mleczarski ma nominalną masę
20 dag. W czasie kontroli zakładu zważono 150 losowo wybranych kostek masła. Wyniki
badań przedstawiono w tabeli.

Oczywiście, gimnazjalista policzy co najwyżej średnią 1 pkt

Zadanie 4. (4 pkt)
Dany jest rosnący ciąg geometryczny, w którym a1 = 12 , a3 = 27 .
a) Wyznacz iloraz tego ciągu.
b) Zapisz wzór, na podstawie którego można obliczyć wyraz an, dla każdej liczby naturalnej n
c) Oblicz wyraz a6 .

Do zrobienia bez problemu 4 punkty

Zadanie 5. (3 pkt)
Wiedząc, że 0o ≤ α ≤ 360o , sin α < 0 oraz 4tg α = 3sin 2 α + 3cos2 α
a) oblicz tg α ,
b) zaznacz w układzie współrzędnych kąt α i podaj współrzędne dowolnego punktu, różnego od początku układu współrzędnych, który leży na końcowym ramieniu tego kąta.

Nie da rady 0

Zadanie 6. (7 pkt)
Państwo Nowakowie przeznaczyli 26000 zł na zakup działki. Do jednej z ofert dołączono rysunek dwóch przylegających do siebie działek w skali 1:1000. Jeden metr kwadratowy gruntu w tej ofercie kosztuje 35 zł. Oblicz, czy przeznaczona przez państwa Nowaków kwota wystarczy na zakup działki P2.

Pitagoras + Tales, bez problemu 7 punktów


Zadanie 7. (5 pkt)
Szkic przedstawia kanał ciepłowniczy, którego przekrój poprzeczny jest prostokątem.
Wewnątrz kanału znajduje się rurociąg składający się z trzech rur, każda o średnicy zewnętrznej 1 m. Oblicz wysokość i szerokość kanału ciepłowniczego. Wysokość zaokrąglij do 0,01 m.
(tu rysunek)
Potrzebna jest wysokość trójkąta równobocznego, reszta to dodawanie ze zrozumieniem. bez problemu 5 pkt

Zadanie 8. (5 pkt)
Dana jest funkcja f (x) = −x 2 + 6x − 5 .
a) Naszkicuj wykres funkcji f i podaj jej zbiór wartości.
b) Podaj rozwiązanie nierówności f (x) ≥0.

brak funkcji wyższych stopni niż 1, 0 punktów

Zadanie 9. (6 pkt)
Dach wieży ma kształt powierzchni bocznej ostrosłupa prawidłowego czworokątnego,
którego krawędź podstawy ma długość 4 m. Ściana boczna tego ostrosłupa jest nachylona do
płaszczyzny podstawy pod kątem 60o .
a) Sporządź pomocniczy rysunek i zaznacz na nim podane w zadaniu wielkości.
b) Oblicz, ile sztuk dachówek należy kupić, aby pokryć ten dach, wiedząc, że do pokrycia
1m2 potrzebne są 24 dachówki. Przy zakupie należy doliczyć 8% dachówek na zapas.

POtrzebne jest pole powierzchni trójkąta (podstawa * wysokość), nie ma problemu 6 pkt

Zadanie 10. (6 pkt)
Liczby 3 i 1 są pierwiastkami wielomianu W(x) = 2x3 + ax2 + bx + 30.
a) Wyznacz wartości współczynników a i b.
b) Oblicz trzeci pierwiastek tego wielomianu.

Oczywiście nie da się, 0 punktów

Zadanie 11. (3 pkt)
wymaga znajomości ciągów, 0 punktów

Podsumujmy

punkty z zadań
3
0
1
4
0
7
5
0
6
0
0

Razem 26

Do zdobycia jest 50 punktów, zalicza 30% = > do zaliczenia potrzebne jest 15 punktów.
Gimnazjalista zdał i to ze sporym zapasem.

Czy są jakieś pytania?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 15-07-2006 16:29

Jak coś powiesz, to powiesz :shock: . Dreptak, z Tobą nie da się dyskutować :lol:

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 15-07-2006 20:16

Nie wnikam i nie obliczam.
Skoro to moze obliczyć uczeń po gimnazjum, to po co posyłać na 3 lata dziecko do szkoły średniej? Jak z matematyką sobie poradził to z innymi przedmiotami też. Moze ja swojej latorośli każę juz zdawać wg tej filozofii w przyszłym roku?
A tegoroczne zadania obliczaliście?

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 15-07-2006 20:31

Żeby to zdać, trzeba umieć. Na zrobienie owych zadań trzeba też trochę czasu. I dlaczego sie ze mną kłócisz? Co mi chcesz udowodnić? Kazdemu oprócz tego że chce zdać zależy aby zdać jak najwyżej, bo to jest jednocześnie egzamin na uczelnię. Jeśli ktoś zdaje dodatkowo tmatematykę to w jakimś celu a nie ot tak sobie, bo mu zależy żeby zdobyć jak najwiecej punktów. Dokładność i precyzja obliczeń wymaga czasu.
Dolicz jeszcze stres. Twoje dziecko też go ma na klasówce.
Jeśli jesteś facetem, który ma do czynienia z matematyką od 20 lat, to masz wprawę w pewnych obliczeniach. Prawda? Poza tym to nie sa zadania z matematyki próbnej z ubiegłego roku tylko z tegorocznej matury. Dla mnie i tak ciemna magia. Jeśli jeden ktoś wyliczył, nie znaczy, ze wszycy też. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Kończę tę dyskusję, bo wiecie i tak lepiej. Upajajcie się tym, że macie rację. Ja się wycofuję, bo dwóch ekspertów na jednego laika to nierówne siły. Pa. Jadę na wczasy.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 15-07-2006 20:40

Ciekawska pisze:Nie wnikam i nie obliczam.
Skoro to moze obliczyć uczeń po gimnazjum, to po co posyłać na 3 lata dziecko do szkoły średniej?
Żeby zrealizować obowiązek szkolny, który jest do lat 18-tu :wink:

Ciekawska pisze:Jak z matematyką sobie poradził to z innymi przedmiotami też. Moze ja swojej latorośli każę juz zdawać wg tej filozofii w przyszłym roku?
Może lepiej nie.
Trzeba sie przestawić z myslenia "starym systemem", do którego byliśmy przyzwyczajeni od zawsze, na "nowy system".

Po staremu było tak: matura - aby zdać, a potem egzaminy na studia.

Teraz jest tak: matura jest jednocześnie egzaminem na studia.
I tu jest istotne, aby z wybranych przedmiotów (punktowanych na danym kierunku) zdawać maturę na poziomie rozszerzonym a nie podstawowym - a tylko podstawowy sprawdzał powyżej Dreptak. Do zdawania poziomu rozszerzonego juz na pewno gimnazjum nie wystarczy.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-07-2006 20:51

Ciekawska pisze:Żeby to zdać, trzeba umieć. Na zrobienie owych zadań trzeba też trochę czasu. I dlaczego sie ze mną kłócisz? Co mi chcesz udowodnić?

Ja się nie kłócę. Sam jestem zdołowany poziomem minimalnym. Powtarzam minimalnym. Nie mówię o poziomie niezbędnym do pójścia na studia.

Jutro jadę na Mazury.
Pa

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 15-07-2006 22:05

Ciekawska pisze:Etam, a w której jesteś teraz klasie?
Zdałem do 2
Obrazek
Obrazek

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 08-03-2007 11:20

Hm, moja siostra w tym roku maturę zdaje, a jeszcze bardziej zakręcona ode mnie. Chyba poślę artykuł do regionalnego portalu ogólnie o ADHD, może kilka dzieciaków będzie miało łatwiej? W komisjach są raczej rozsądni ludzie (już sprawdziłem), ale przecież wszystkich dzieciaków nie znają. Najbardziej się obawiam prezentacji. :?

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 04-08-2007 16:12

Jakoś tu cicho. A co sądzicie o tegorocznej maturze? Łatwiejsza, czy trudniejsza. Wszak w tym roku 25% oblało i jakoś media nie trąbiły tak, jak przy 20% oblanych. Wiadomo, "zdane po giertychowskiemu" zrobilo swoje, czyli nie przyłożyła się młodzież do nauki.

Wróć do Bank pomysłów



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.