Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Naprawdę warto

Moderator: Moderatorzy

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 15-04-2007 12:32

Naprawdę warto

Zastanawiam się od dawna czy pisać o tym czy nie. W końcu doszłam do wniosku, że mimo, że będzie to wyglądało na chwalenie się, może dać rodzicom nadzieję na to, że warto. Zatem: nasza historia w skrócie:

Natalka była "specyficzna" odkąd zaczęła chodzić - 10 mies.

Wszystko co dobrze znacie nie było nam obce - do ataków "rozbiegania" bez możliwości złapania z nią jakiegokolwiek kontaktu trwającymi nawet i kilka godzin włącznie. W przedszkolu doszło "wyuczone" od rówieśników agresywne zachowanie.

W szkole było fatalnie: agresja, nieposłuszeństwo, bawiła się a raczej szarpała wyłącznie z chłopakami i to tymi najgorszymi, do tego dysleksja - bardzo silna.

Pani zasugerowała diagnozę w kierunku ADHD - była w prywatnej przychodni, niestety nie stwierdzono ADHD.

Minął rok mojego i nauczycielki i Natalki "szarpania" się, ciągłej męki, płacz, wrzask.

Znowu diagnoza - tym razem w CBT, jednocześnie znalazłam forum i trafiłam do grupy wsparcia.

Mówię często że "doszłam do ściany" lub sięgnęłam dna. Dlatego z determinacją zaczęłam wprowadzać zasady, które poznałam tu na forum i w grupie wsparcia.

Najpierw bezwarunkowe chwalenie za rzeczy najdrobniejsze

Jednocześnie konsekwentne, spokojne doprowadzanie do tego, że Natalka robi to co powinna lub wyciąganie Nieuniknionej konsekwencji. Czasem bolało mnie serducho, że muszę być tak nieugięta, "jesteś okrutna" myślałam.

Nic bardziej mylnego - z perspektywy czasu widać, że ulżyło nie tylko mnie, ale i jej.

Widać jak na dłoni, że przestała się "szamotać" między ciągle przesuwającymi się "ścianami" mojej niepewności, że ten "dryl" i jasne zasady były jej naprawdę potrzebne.

Zakotwiczyła, uspokoiła się, jest naprawdę spokojna i odpowiedzialna.

Jedynym problemem, który mamy na dziś jest tempo pracy z powodu ciągłego rozpraszania uwagi i to pewnie zostanie, ale osiągnęłyśmy tak wiele. Teraz naprawdę wydaje mi się w dodatku, że tak niewielkim kosztem.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 23 lata, Piotr 31 lat

Post 15-04-2007 16:54

Cyntia, dziękuję za Twoją historię, naprawdę masz się czym pochwalić i dajesz nam wszystkim nadzieję.

ADHD nie jest spowodowane złym wychowaniem ale jednocześnie istnieją działania wychowawcze, które pomagają w ogarnięciu tego chaosu :D . Ktoś, kto odkryje tą prawdę dochodzi do punktu w którym przestaje się obwiniać ale jednocześnie zaczyna wierzyć, że może dużo pomóc dziecku prostymi zabiegami wychowawczymi.

Mnie się wydaje, że pominęłaś ważny element: zmiana sposobu myślenia rodzica, chyba że Ty miałaś tą świadomość od zawsze. Ja niestety do tej pory łapię się na tym, że Marcin mnie chwilami strasznie irytuje i chociaż już teoretycznie wiem, że to "objaw", który jest poza jego wolą, to zdarza mi się go za to ukarać.

I druga sprawa, z którą do tej pory nie mogę sobie poradzić to precyzyjne określenie granic. Marcin zauważył, że teraz doceniamy i widzimy jego starania, że staramy nie złościć się na niego za objawy ale granice są dość płynne i niestety zależą od nastroju :( . Na dodatek nauczyciele stawiają każdy swoje - i każdy inne. Efekt jest taki, że wciąż próbuje je przekraczać a ja sama się gubię w tym, co powinnam tolerować jako objaw choroby a kiedy stanowczo powiedzieć "stop" . Tak jest np z pisaniem. Marcin pisze bardzo powoli i z trudem, wiem że technicznie nie jest w stanie zapisać całej notatki z lekcji. Staramy się zmniejszać wymagania wobec niego w tym zakresie ale efekt jest taki, że z łaską napisze temat i trzy zdania na krzyż a przy reszcie się stawia, nawet jeśli odpoczął i mógłby kontynuować pracę :cry: .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i obaj usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak pomóc dzieciom, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 15-04-2007 21:09

Dosiu to jest temat o ADHD pozytywnie. ;)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 23 lata, Piotr 31 lat

Post 15-04-2007 22:26

Rany a moja wypowiedź jest negatywna :shock: ? Musi ze mną być bardzo źle skoro tego nie widzę :oops: . Pewnie znów jakaś ukryta depresja...
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i obaj usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak pomóc dzieciom, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 16-04-2007 08:15

Wiecie co naprawdę warto. U nas ADHD jest naprawdę obciążone genetycznie. W rodzinie mamy cały zastęp ADHD, począwszy od dziadków skończywszy na dzieciach. Ale ja nie o tym jest jeden chłopak w tej chwili 17 latek rodzice kompletnie nie przyjmowali tego, że chłopak ma ADHD a na dodatek dysleksje i to bardzo głęboką. Efekt jest taki, że w tej chwili jest w pierwszej klasie gimnazjum i prawdopodobnie znowu nie uzyska promocji. O jakiejkolwiek nauce nie ma mowy, podejrzewam, że po tak wielkich niepowodzeniach ma po prostu serdecznie dość.
Wspominam czasy gdy chłopcy byli mali wszyscy się cieszyli jaki to on szybki, przebojowy i sprytny. Natomiast mi malowano kółka na czole, że z dzieciaka chce wariata zrobić, bo go ciągam po psychologach, terapiach itp. Wiecie mi naprawdę warto. Naprawdę nasłuchałam ze to ja powinnam się leczyć a nie z dzieciaka wariata robić. Tylko, ze teraz Wojtek kończy gimnazjum stara się dostać do technikum elektronicznego. Także polecam ten post wszystkim którzy mają dosyć, naprawdę warto walczyć o nasze dzieciaki by nie skończyły jak ten chłopak ( bardzo uzdolniony plastycznie, tylko szkoda, że oprócz mnie tego nikt nie widzi). Nie poddawajcie się i walczcie o nasze dzieci.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 16-04-2007 08:58

Dosia pisze: Ja niestety do tej pory łapię się na tym, że Marcin mnie chwilami strasznie irytuje i chociaż już teoretycznie wiem, że to "objaw", który jest poza jego wolą, to zdarza mi się go za to ukarać.

I druga sprawa, z którą do tej pory nie mogę sobie poradzić to precyzyjne określenie granic. Marcin zauważył, że teraz doceniamy i widzimy jego starania, że staramy nie złościć się na niego za objawy ale granice są dość płynne i niestety zależą od nastroju :( . Na dodatek nauczyciele stawiają każdy swoje - i każdy inne. Efekt jest taki, że wciąż próbuje je przekraczać a ja sama się gubię w tym, co powinnam tolerować jako objaw choroby a kiedy stanowczo powiedzieć "stop" . Tak jest np z pisaniem. Marcin pisze bardzo powoli i z trudem, wiem że technicznie nie jest w stanie zapisać całej notatki z lekcji. Staramy się zmniejszać wymagania wobec niego w tym zakresie ale efekt jest taki, że z łaską napisze temat i trzy zdania na krzyż a przy reszcie się stawia, nawet jeśli odpoczął i mógłby kontynuować pracę :cry: .
Ja mam to samo,dokładnie to samo.Też się gubię. :?.Poza tym to u nas też chyba wszyscy mamy adhd.Czasem mnie przydałaby się osoba która podpowie,poradzi i takie tam rzeczy które ja powinnam zrobić w stosunku do syna.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 16-04-2007 11:00

irena pisze:Wiecie co naprawdę warto. U nas ADHD jest naprawdę obciążone genetycznie. W rodzinie mamy cały zastęp ADHD, począwszy od dziadków skończywszy na dzieciach.

U mnie podobnie. Od taty często słyszałem o nieszablonowych krewniakach rozsianych po całym Podkarpaciu i ich interesujących perypetiach.

Z drugiej strony rodzina po stronie mamy reprezentuje mazursko-luterski ordnung.
Na takim styku cuda się dzieją :twisted:

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 16-04-2007 12:25

U nas również nastąpiły ogromne zmiany. Prawie rok z przerwami jeździmy na terapię SI, ja staram się zmienić, uspokoić, mąż również, zaczęliśmy współpracę z panią psycholog. No i pomagają nam rady z forum. Ala wydoroślała, zrobiła się spokojniejsza, szybciej wykonuje drobne polecenia. :lol:

Ale jest jedno ale... Wraz z tym, jak Ala się wyciszyła, wzrosła ogromnie jej wrażliwość na dotyk. I teraz z tym mamy największy problem. I chyba również pogorszyła się koncentracja (albo w szkole jest już trudniejszy poziom i po prostu teraz wyraźniej widać te problemy).
Mam jednak nadzieję, że małymi kroczkami i z tym spróbujemy sobie poradzić.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 16-04-2007 16:24

Co do ustalania zasad. Reguły mówią inaczej, ale u nas w domu zasady powstawały "ad hoc".

Była jakaś sytuacja konfliktowa, problem, wtedy rozmawiałam z dziewczynami, ustalałam co jest w tej kwestii dozwolone a co zabronione, i ta jedna sprawa stawała się domową regułą, której nieprzestrzeganie skutkowało konsekwencją, po jednorazowym przypomnieniu.

Nie wyobrażam sobie stworzenia "na raz" domowego kodeksu i tyle.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 16-04-2007 16:54

Cyntia pisze:Nie wyobrażam sobie stworzenia "na raz" domowego kodeksu i tyle.


Złoty medal dla tego, który to zrobił. :D
Dzieci są nieprzewidywalne, a nasze zwłaszcza :)

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 17-04-2007 22:13

U nas problemy nasiliły się bardzo, gdy zaczęły sie ferie zimowe, remont mieszkania i moje bieganie do klientów od rana do wieczora. Było, myślę, zbyt dużo zamieszania jak na na jedną rodzinę w krótkim czasie. Wszyscy przestaliśmy radzić sobie z emocjami w tym chaosie. Na dodatek wypadła mi, nie z mojej winy, wizyta u psycholog, tak bardzo potrzebna w tamtej sytuacji. Szczerze powiem, że byłam na dnie i wtedy zrozumiałam, że muszę zwolnić trochę obroty, bo robię krzywdę sobie i moim najbliższym. Postarałam się znaleźć trochę czasu i choc raz na jakiś czas odebrać moje dziecko ze szkoły, odrobić z nim lekcje, bo babcia i tata jakoś gorzej sobie z tym radzą i wcale nie robią tego mi na złość. Efekty zaniedbania dziecka stawały sie widoczne w szkole i żal było tego co wypracowaliśmy.

Powoli nasze życie wraca do normy, a ja poraz kolejny zrozumiałam, że nie daję rady pogodzić intensywnej pracy z wychowywaniem dzieci z ADHD. No chyba, że są starsze, bardziej samodzielne i nie mają problemów z nauką (jak moja córeczka). A może ja jestem taka niezaradna?

Moja radośc była wczoraj ogromna, gdy po powrocie ze szkoly syn obwieścił, że dostał bardzo dobre oceny z testu, co ostatnio nie zdarzało się często. Wiem, o czym to świadczy w naszym przypadku.

Jeszcze czeka nas praca nad dyscypliną, bo to teraz też bardzo szwankuje, ale damy radę. Wierzę w to.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

Aneczka87

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 93


Rejestracja:
16-04-2007 20:51

Post 17-04-2007 22:40

czy wy w ogóle zdajecie sobie sprawę z tego jak macie dobrze?? macie siebie wszyscy nawzajem wspieracie się, dzielicie problemami... a 12 lat temu w Polsce a tym bardziej w moim rodzinnym mieście nikt nie słyszął o adhd!! poszłam do szkoły podstawowej i miałam obrzydliwą wychowawczynie która za wszystko mnie karała! bo nie byłam wstanie siedzieć w spokoju, bo wstawałam z ławki i chodziłam po klasie, bo rozpraszałam inne dzieci uważała mnie za trędowatą, wzywała mame do szkoły... moja mama używała określenia wobec mnie że jestem nadpobudliwa ale nikt nie rozumiał o co chodzi odstawiałam cyrki o których innym sie nie śniło chciałam zmieniać klase, szkołe ale moja mama wiedziała że to nie zmieni problemu... przez 12 lat mojej edukacji w tym kraju przechodziłam męki nie z tej ziemi... dzięki ponad wszelkiej miłości mojej mamy do mnie i wierze w moje siły zdałam mature i skończyłam szkołe nie przenosząc sie do innej w czasie trwania nauki...

drodzy rodzice nic tylko życzę wam powodzenia!!!

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 17-04-2007 22:51

Aneczko, trauma szkolna jest nie tylko Tobie znana. Wielu z powodu niewiedzy ciał pedagogicznych miało swój "krzyż pański" w latach szkolnych.
Inna sprawa, że są miejsca na mapie edukacyjnej, gdzie o ADHD nikt dotąd nie słyszał. Tam przyda się nie kaganek ,ale cała latarnia oświaty.

Aneczka87

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 93


Rejestracja:
16-04-2007 20:51

Post 17-04-2007 23:05

wiem o tym.. ale właśnie najwięcej zależy od rodziców jesli zdadzą sobie z tego sprawę to czy to jest wieś czy duże miasto nie ma znaczenia a tym bardziej gdy wspierają sie nawzajem ;-)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13318


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-04-2007 07:18

Aneczka87 pisze:czy wy w ogóle zdajecie sobie sprawę z tego jak macie dobrze?? macie siebie wszyscy nawzajem wspieracie się, dzielicie problemami... a 12 lat temu w Polsce a tym bardziej w moim rodzinnym mieście nikt nie słyszął o adhd!!
Aneczko. Masz około 20 lat. Ja 2 razy tyle. 30 lat temu tym bardziej nikt nie słyszał o adhd.
Ja też chodziłem do podstawówki, też miałem wychowawczynię kretynkę, która próbowała mnie uziemić.
Aneczko tobie też życzymy powodzenia!!

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 18-04-2007 08:14

dreptak pisze:
Ja też chodziłem do podstawówki, też miałem wychowawczynię kretynkę, która próbowała mnie uziemić.


Kurcze mimo upływu lat w naszej Polsce nie następują zmiany!!
Pomimo takiego ogromnego napływu informacji to nikt nie chce nam uwierzyć i pomóc.Ja sama dzielnie stawiam czoła różnym przeciwnościom i walczę jak lwica o swoje "niegrzeczne"dzieci.Nawet dziś gdy mam już zdiagnozowanego 6-latka to ciężko wytłumaczyć wszystkim paniom że on ma powolny tryb nauki i że na pewno zna alfabet tylko ma problem ze składaniem w całość wyrazów.Na pewno czeka mnie ciężka walka o każdy wyraz ale ON DA RADE.Dlatego nie poddawajcie się tak łatwo.Nasze dzieci są naprawdę warte każdej kropli naszego potu w walce przez mękę. [smilie=heart fill with love.gif]
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Aneczka87

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 93


Rejestracja:
16-04-2007 20:51

Post 18-04-2007 09:07

dzisiaj bym powiedziała takiej nauczycielce że jest z niej dupa a nie nauczyciel skoro nie rozumie co to jest adhd... na studiach pedagogicznych przecież o tym sie mówi a taka baba chyba głucha była lub... ściągała na egzaminach :P

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 18-04-2007 09:15

Na studiach pedagogicznych wciąż jeszcze mówi się o tym bardzo niewiele...
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Aneczka87

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 93


Rejestracja:
16-04-2007 20:51

Post 18-04-2007 09:56

ale sa do cholery pedagodzy w szkole..! w szkole średniej zawsze mogłam na nich liczyć i jak miałam problem to szłam i rozmawiałam bo równieśnicy uważali że jestem pojeb... nie z tej ziemi

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 18-04-2007 12:05

I to znowu prowadzi do wniosku, że są nauczyciele i "zawodowe pomyłki"

Okraszę to przykładem:

W klasie mojej siostry w podstawówce był chłopiec, który nie zdał już dwa razy, jeszcze w dodatku z tzw "trudnego domu".
Wychowawczyni mojej siostry wzięła go do swojej klasy, zrobiła odpowiedzialnym za porządek i dyscyplinę w klasie, chwaliła często.

Nie wiedziała nic o ADHD, bo nikt jeszcze nie wiedział, ale on zdał, wyprowadziła go na tzw ludzi, bo była pedagogiem z sercem, zapałem i intuicją.

Szerzenie wiedzy jest niezwykle istotne, ale jeśli trafiamy na "przypadkowych" nauczycieli to nawet doktorat z ADHD im nie pomoże, nic do takiego łba nie dotrze, bo się takiemu nauczycielowi z przypadku i nie chce i nie potrafi.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 23 lata, Piotr 31 lat

Post 12-12-2008 02:27

Nie wiem, czy nie za wcześnie ale chyba nadszedł czas, abym powtórzyła za Cyntią, że na pewno się da.

Dzisiaj po raz pierwszy od długiego czasu zostałam poproszona o chwilę rozmowy po wywiadówce...

Aby dowiedzieć się, że mam idealne dziecko, kulturalne, spokojne, posłuszne, opanowane, ciche i dzielnie pracujące na wszystkich lekcjach. Jako jeden z niewielu chłopców potrafi z dziewczynkami rozmawiać spokojnie, bez zaczepiania i głupich żartów. Usłyszałam to wszystko od wychowawczyni, która ma opinię najostrzejszej w naszym mieście. Żaden nauczyciel nie narzekał na zachowanie Marcina w czasie lekcji w ciągu ostatnich miesięcy. Po raz pierwszy z punktów (bez makulatury, zgłaszania się do dyżurów, bez liczenia punktów z kontraktu itp) wyszło mu "dobre" z zachowania.

Na dodatek ma całkiem ładne oceny. Tak go chwaliłam, że najpierw skakał pod sufit a potem powiedział, że to najszczęśliwszy dzień jego życia :D .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i obaj usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak pomóc dzieciom, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 12-12-2008 06:18

wielkie,przeogromne brawa dla Marcina :hooray: :cool3: :clap: :clap: :clap:

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 12-12-2008 08:07

Gratulacje, Marcin tak dalej :brawo:
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

EdyteK

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 209


Rejestracja:
28-12-2007 14:25

Lokalizacja: Chylice pod Warszawą

Post 12-12-2008 08:19

Wielkie brawa dla Marcina :brawo:
Jeżeli problem ma rozwiązanie - nie ma się czym martwić, a jeżeli nie ma rowiązania - to martwienie się i tak niczego nie zmieni

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 12-12-2008 08:30

Dosiu, wspaniale się czyta takie wiadomości :D !
Gratulacje dla Marcina :clapping: :clapping: :clapping: oraz dla Jego Wspaniałej Mamy :D , dzięki której tak wiele osiągnął!
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 12-12-2008 08:32

Wielkie brawa dla Macina :) W pełni rozumiem jego radość - doceniono jego wielomiesięczne starania
:brawo:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13318


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-12-2008 08:34

Marcin jest wspaniały facetem.
A jak jeszcze za pomocą swojego uroku i aury spokoju wpłynęłaś na "szacowne" grono i ukoiłaś rozhuśtane emocje to efekty masz wspaniałe!

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 12-12-2008 10:03

:brawo:
Dla Marcina
Dla rodziców
Dla ciała pedagogicznego, że nie zapomniało pochwalić :D

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 12-12-2008 10:51

Brawa :cool3: dla Marcina :super:
Miło czytać takie informacje, bo nam również dodają sił. :thank_you:
Dosiu jesteś Wielka :king: :powodzenia:
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 23 lata, Piotr 31 lat

Post 13-12-2008 21:42

Dziękujemy :D . Trzymajcie kciuki, żeby tak zostało.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i obaj usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak pomóc dzieciom, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 13-12-2008 22:18

O ranyyy!
Gratulacje dla Marcina za wytrwałości sumienną pracę! :hooray:
Dla Ciebie również Dosiu za pomoc i wsparcie jakie mu dajesz!
GRATULUJĘ! :D
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 23 lata, Piotr 31 lat

Post 06-11-2009 00:58

Powtarzam za Cyntią - naprawdę warto :D .

Jesteśmy w nowej szkole, która nie wie o minionych problemach Marcina.

Dzisiaj była druga wywiadówka, na której potwierdziło się to, co na pierwszej - klasa Marcina to bardzo grzeczna młodzież, do której nikt nie ma żadnych uwag dotyczących zachowania. No, może nie jest tak absolutnie idealnie, skoro pani poprosiła, żeby kilka mam zostało. Mnie nie życzyła sobie widzieć :mml: :hooray: :guitar: .

Po wywiadówce poszłam do jednego nauczyciela - z nudów, bo nie wiedziałam, co ze sobą począć, po tak dziwacznie i nietypowo zakończonej wywiadówce :wink: . No, dobra, ma gołe jedynki z tego przedmiotu. Ale nawet od tego nauczyciela usłyszałam - "nie mogę powiedzieć, bardzo grzecznie siedzi na lekcjach, jest cichy i spokojny - ale nie pracuje". Reszta przedmiotów całkiem dobrze, a z tego też się uda.

Wróciłam do domu i znów mojego faceta zamęczyłam swoją radością, ale jest dumny!

Faktem jest, że nadal jest na lekach, ale ok. lutego zamierzamy powoli je odstawiać (najpierw przejdziemy na krótkodziałające).
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i obaj usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak pomóc dzieciom, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3703


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 2 latka

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 06-11-2009 07:32

Gratuluje Marcinowi i Tobie. :clapping: :band: Marcin jest suuper chłopak.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 06-11-2009 14:24

Dosia pisze: Mnie nie życzyła sobie widzieć :mml: :hooray: :guitar: .


Doskonale rozumiem Twoja radość.
Wielkie gratulacje dla Marcina :D
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

enchanted

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 463


Rejestracja:
29-05-2009 14:09

Lokalizacja: okolice Wawy

Post 06-11-2009 19:04

Cieszę się razem z Wami :-)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 06-11-2009 19:31

U nas wywiadówka była wczoraj i też nie zostałam poproszona " na dywanik".
Szok normalnie przeżyłam- moje dziecko jest: Spokojne, kulturalne, koleżeńskie, uczynne ( ilość punktów z zachowania- 147 ).
Z matmy oczywiście 1,2,1,3,1,2 ale z innych przedmiotow całkiem , całkiem ( tzn. z chemii np. 1, 5,5 - na początku roku mówił " nie będę odpowiadał", " nie umiem " i wpadło parę jedynek.).
A w ogóle mają dylemat jak te jedynki traktować. Podejrzewam, że nie doczytali Jego dokumentów i nie wiedzieli jak z Nim postępować.
Młodemu zimny prysznic nie zaszkodził, zrozumiał, że nie może sobie zagrywać tak jak w poprzednich latach i przestał walić takimi tekstami.
Aż się boję, żeby nie zapeszyć_ zmiany widzę :mml:
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 06-11-2009 19:54

Żunia pisze: Aż się boję, żeby nie zapeszyć_ zmiany widzę :mml:


Dosia pisze: pani poprosiła, żeby kilka mam zostało. Mnie nie życzyła sobie widzieć :mml: :hooray: :guitar: .

Po wywiadówce poszłam do jednego nauczyciela - z nudów


Dziewczyny macie prawo pękać z dumy, ale wytrzymajcie jeszcze troszkę ;) :!:
Takie radosne posty niosą wielki potencjał nadziei i siłę do pracy dla innych walczących o swoje dzieci mam :oops: (rodziców).
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 07-11-2009 18:24

Wielkie :brawo: dla chłopaków.

Wróć do Nadzieja, czyli o naszych pociechach pozytywnie



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.