Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

rekordy dzieci z ADHD

Moderator: Moderatorzy

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 12-05-2005 21:10

rekordy dzieci z ADHD

czytam wasze wszystkie posty,każdy z nas ma takie same problemy....poniewaz jestem dziś w dołku /-patrz posty orzeczenie/,więcczytam humor z zeszytów
mam prośbe aby rozpocząć opisywać ''rekordy dzieci z ADHD-te na naszą cierpliwość...
mój Kuba pobił rekord mojej cierpliwości pisząc jedno zdanie -''dziewczynka kupila parasol'' przez cztery godziny......w pierwszej klasie

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 13-05-2005 07:28

Wiktor jak wchodzi do łazienki wieczorem, to najczęściej czekamy 45 minut aż wyjdzie ... w jego mniemaniu wykąpany ...... z suchymi włosami, buzia i szyją :shock: .
Mamy czasem dość już tego czekania.... :roll: :roll: :roll:
Chyba musimy dobudować drugą lazienkę :D
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 07-09-2005 11:12

mój Bartuś bije rekordy korzystania z łazienki ale nie jeżeli chodzi o kąpiel tylko załatwianie potrzeby fizjologicznej , bierze wtedy ze soba gitarę lub keyboard i słowo "okupuje" łazienkę ma wtedy znaczenie prawie dosłowne, może to trwać nawet 1,5 godziny, ale powiem wam że jeżeli tylko nie muszę też skorzystać to jestem całkiem zadowolona z tego jego odosobnienia :D gdybym go tam sama zamykała na tak długi czas wyszłabym na matkę sadystkę no nie ?

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 07-09-2005 13:18

Długie kąpiele,niesamowicie długie korzystanie z wc to normalka w moim domu.Nie jest mi obce(codzienność) wyjątkowo długie pisanie,ale jeśli chodzi o czytanie to podejrzewam,że nie ma lepszych.Zdażało się,że na jeden wyraz czekałam 15 minut!!!Teraz syn jest w czwartej klasie i bywa czasami podobnie!!!!!!!!!!!!!
Ostatnio (chyba dzięki podawanym lekom)Kubuś układał klocki przez godzinę,co w jego przypadku jest życiowym rekordem.

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 07-09-2005 17:10

wydawało mnie się że zbytnio Damian nie ustalił żadnego rekordu,chyba że na szybkość zanim pomyśli to już jest to zrobione[najczęściej żle],chyba że czytanie -składanie literek w wyraz-hmmm-wymaga od słuchacza cierpliwości,liczenie -wymaga dużo cierpliwości a jedzenie wspólnego obiadku gdzie jest mięsko zwłaszcza kotlecik schabowy oo0 i to jest rekord najkrótszy czas ok pół godzinki sam kotlecik


pozdrawiam Marzena :roll:

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 08-09-2005 13:05

Marzenko jezeli przyjmiesz moja rade co do nauki czytania,wytnij dwie duze literki L ,oddzielaj nimi sylaby,zaslaniajac reszte wyrazu,popros synka aby czytal tylko to co widzi.Ja w ten sposób zaproponowany przez pania pedagog nauczylam Macka czytac.Teraz to jego najmocniejszy punkt w nauce,bo wczesniej nie potrafil zlozyc wyrazu.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 08-09-2005 13:28

ja umialem czytac zanim poszedlem do zerowki
moj brat jeszcze wczesniej
a moja siostra majac 3 lata...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 09-09-2005 17:32

Basiu dzieki za rade ale literke L przerabialismy a także malowałam sylaby jedna czerwona druga niebieska-i tak cały czas zapomina co było przed, widząc cały tekst dostaje szoku,zakrywając i czytając po kawałku nie może się skupic nad odkrytą częścią bo co jest dalej? i tak w kółko

slawia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
14-09-2005 15:41

Lokalizacja: Lublin

Post 16-09-2005 08:36

Przeczytałam wcześniejsze posty o rekordach. To bardzo dobry pomysł. Okazuje się , że nie tylko nasz synek "myje się" przez godzinę i wychodzi brudny. Do toalety zmyka kiedy trzeba odrabiać lekcje i siedzi tam bardzo długo.Rekord który chcę podać: przez cała szóstą klasę odrabianie lekcji od 15 do 20 ( to było do zrobienia najwyżej w ciągu 1,5 godz). Często także w soboty i niedziele. W efekcie dwóje na świadectwie ze wszystkich ważniejszych przedmiotów i jeden egzamin poprawkowy. Zaznaczam, że nie wiedzieliśmy , że syn ma adhd i traktowaliśmy go jak zdolnego LENIA.
Iwona

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 16-09-2005 17:42

Jak rozumiem rekordem jest, że około 20-tej udało sie te lekcje skończyć? :wink:

slawia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
14-09-2005 15:41

Lokalizacja: Lublin

Post 16-09-2005 18:11

Nie było aż tak dobrze. Kończyliśmy pracę bo dłużej nie dalo się ciągnąć, ale zazwyczaj zrobione było jakieś 50%.
Iwona

lena

Posty: 3


Rejestracja:
14-01-2006 14:55

Lokalizacja: podkarpacie

Post 22-01-2006 20:12

Hej! Rekord mojego Brumka polega na tym, że od 5 lat (5 x 365 dni) nie rozstał się ze swoim łosiem (przytulanka, którą nosi ciągle pod pachą);
śpi z nim, jada, bawi się, robi siku, sadza na wannie podczas kąpieli, zabiera do lekarza, na spacer, płacze, wścieka się, cieszy z nim, itp. Pozdrawiam. Lena.

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 26-01-2006 15:03

Hmm. Tak prawde mówiąc to chyba ja mam rekord, w tym, że moje dziecko wstaje od jakiegoś czasu o 4 rano i odrabia lekcje. Rekordem jest tu moja cierpliwość do niego, bo w innym czasie nie jest możliwe odrobienie lekcji. Albo wyjście na dwór, albo zaśnie gdzie popadnie. I cała robota zaczyna się od 4 am. :lol:

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 03-02-2006 19:47

Moich dzieci rekordy to temat rzeka. Wojtek w zeszłe wakacje rekord interwencji chirurgicznej. Dwa dni przed końcem roku złamał rękę, więc gips na 6 tygodni. Który zmieniałam średnio raz w tygodniu ( to się połamał, to zmoczył, że się do niczego nie nadawał). Zdjęliśmy gips w poniedziałek a w środę jechaliśmy szyć tą samą rękę. Kroił bułkę tak, że ukroił se rękę. Chirurg założył 4 szwy. W ilości wizyt z moimi dzieciakami to chyba pobiłam wszelkie rekordy wizyt. W poradni w rejestracji tylko stwierdzają, że dawno nas widać nie było i które. Nie pytają już o adres ani dane.
Wojtek od 15 lat wstaje gdzieś w granicach 3, 4 rano,teraz jest ok. Gorzej było jak był mały ilości szkód, jakie zdążył wyrządzić zanim ja się obudziłam, były ogromne. Miałam ochotę chwilami go zamordować. :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
Paula za to przez dwa lata uczyła się dzielenia pisemnego, dopiero niedawno to pojęła. Paula też wstaje bardzo szybko. Ale na szczęście nigdy nie broiła. Zawsze cichutko się bawiła, teraz też tak jest. Więc od kiedy mamy dzieci nie muszę używać budzika.

Smyk

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
24-01-2006 13:53

Post 08-03-2006 13:24

weczi pisze:ja umialem czytac zanim poszedlem do zerowki
moj brat jeszcze wczesniej
a moja siostra majac 3 lata...
Oj, weczi, w tym tempie, Twoje dzieci będą klikać na klawiaturze już w beciku, a wnuczętom... nie mam śmiałości przewidywać ingerencji płodowej :wink:

Czytam i piszę (przy pomocy klocków z literami) od 4. roku życia, ale w obawie przed jakimś geniem (czytaj: geniuszem) w rodzinie, zadbałem o to, żeby moje dzieci nie były tak pośpiszne :mrgreen:

Swoją drogą, wyczyny naszych maluchów cieszą, a i w zachwyt potrafią wprawić czasem :D

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-03-2006 19:32

Rekord mojego syneczka , 4:30 rano a on siedzi i ćwiczy dzielenie sposobem pisemnym :shock: :shock: :shock:

Obudził się jak zwykle bardzo wcześnie i stwierdził że się pouczy !!!!!!
No poprostu cudnie :P :P :P :P :P
Pozdrawiam Monika

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 10-03-2006 08:28

Skoro mowa o rekordach to mój synuś codziennie pobija rekord w podskokach. Ponieważ nie może '' normalnie chodzić'' ciągle wykonuje podskoki, nawet spokojny spacer jest udoskonaleniem tej techniki chodzenia. :D
Żaneta mama i żona ADHD-owców

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 11-03-2006 19:31

monis, widzę, że ty także masz 'skowronka'. Jaka ulga, że nie jestem sama :D . Pozdrawiam.
Chyba mogę zaliczyć to, że gdy tylko znajdę pracę lub zacznę pracować, lub nawet gdy tylko wspomnę o pójściu do pracy, moje 'małe szczęście' zawsze zaczyna chorować. Ja oczywiście przeżywam horror, bo on testuje w tym czasie moje matczyne sumienie :cry: .

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 11-03-2006 20:36

Wiolu to ja się też przyłączę do tego rekordu chorowania. Z tego rekordu akurat jestem najmniej dumna i modlę się ,żeby mój synuś znowu go nie pobijał , niestety dziś znowu katar i znając życie tak łatwo to się nie skończy.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 12-03-2006 18:16

Hmm, przyjdzie mi się chyba rozpłakać. Jak wyżej napisałam, że zawsze choruje w najmniej odpowiednim momencie i tym razem jest tak samo. Zaczęłam pracę w pon., a we wtorek już zaczął mówić, że go brzuszek boli i gardło. Myślałam, że udaje, ale nie. Dziś miał już 38'6 stop. C i przeżywam koszmar, bo ma do tego paskudny kaszel. Idź teraz w pon. do pracy i niczym się nie przejmuj. :cry: :roll: Nie życzę nikomu takiej sytuacji. Liczę jednak na to, że wydobrzeje zanim zdążę odejść z pracy. :P

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 12-03-2006 18:55

Wiolu jak ja dobrze to rozumie. Moje dziecko też jest właśnie przeziębione kilka razy w roku odwiedzamy szpitale jako pacjęci. Jednak pocieszam się tym ,że ludzie mówią jak się za dziecka wychoruje to na starość nie będzie wiedział co to choroba. Musimy to jakoś przetrwać . Dużo zdrówka i uszy do góry będzie dobrze. Pozdrawiam.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 13-03-2006 09:45

Żaneto, dzięki za podtrzymanie na duchu. Tylko pozytywne myślenie ustrzeże nas przed załamką. Tobie także dużo cierpliwości itd. Do miłego usłyszenia pozostałym rekordowcom także.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-09-2006 00:31

alva pisze:Nie jest mi obce(codzienność) wyjątkowo długie pisanie,ale jeśli chodzi o czytanie to podejrzewam,że nie ma lepszych.Zdażało się,że na jeden wyraz czekałam 15 minut!!!Teraz syn jest w czwartej klasie i bywa czasami podobnie!!!!!!!!!!!!!

masia pisze:czytanie -składanie literek w wyraz-hmmm-wymaga od słuchacza cierpliwości


Dziewczyny, sorry ale dopiero teraz to przeczytałam. Jeśli macie nadal ten problem, to znajdźcie pedagoga, który pracuje metodą "18 struktur wyrazowych" . W Polce jest wydana seria 12 ksiązeczek z kompletem ćwiczeń i informacji na ten temat, w necie jest ich pełno.

Mój Marcin w 2 klasie wogóle nie czytał - tzn znał litery ale ich nie potrafił złożyć przy czytaniu. W poradni nie mogli uwierzyć, że przy takiej inteligencji TAK pisze i czyta.

Po miesiącu pracy pedagoga tą metodą poprawa była już widoczna, teraz czyta w całkiem zadowalającym tempie (a spotkania są tylko 1 godz raz na 2 tygodnie, bo zajęcia są drogie - przedtem była 1 godz na 1 tydzień). Z pisaniem problem pozostał, bo pani się początkowo skupiła tylko na czytaniu ale powoli zamierza rozćwiczyć i pisanie tą metodą.

Ponoć wynika to z tego, że dziecko nie może swoich myśli zsynchronizować z tym co pisze ani tego co widzi zsynchronizować z tym, co mówi. Problem wynika ze skrzyżowanej lateralizacji. Tak przynajmniej zrozumiałam z tłumaczenia pani pedagog.

JEST DO WYĆWICZENIA ponoć nawet u dzieci w wieku 16 lat! Tylko trzeba znaleźć takiego dobrego pedagoda. Mi mojego poleciła pani psychiatra Marcina.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 19-09-2006 14:32

No cóż Wojtek zaliczył następny rekord. Wrócił spóźniony do domu tylko 4 godz. Na przywitanie stwierdził mami co się martwisz, przecież zawsze wracam.

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 19-09-2006 16:25

irena pisze:No cóż Wojtek zaliczył następny rekord. Wrócił spóźniony do domu tylko 4 godz. Na przywitanie stwierdził mami co się martwisz, przecież zawsze wracam.

:D oj, jak ja to dobrze znam... pomnożone przez trzy...
Albo na pytanie: dokąd idziesz? - odpowiedź brzmi: co za różnica, przecież wrócę...

janetta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
28-09-2006 20:42

Lokalizacja: Słupsk

Post 28-09-2006 20:51

Witam wszystkich. No coz nasz rekord to odrabianie lekcji/ synek jest w 4 klasie / do 22 - przy czym o dziwo nie dal sie oderwac bo chce wszystko skonczyc i dostac chociaz jedna 5 . Efekt rano straszny krzyk i wscieklosc - przypomnial sobie ze mial napisac prace z przyrody, a zadania z matematyki ktore tak ciezko do nocy robil sa dopiero na przyszly tydzien. Rece mi opadły;-))))) Acha - pozatym mamy wieczny klopot z sasiadka z dołu- niestety moj synek to tez ,, pasikonik,, skacze na okragło - a jak nie skaczet o biega w kółko . Ale łazienki przynajmniej długo nie zajmuje- raczej jej unika ;-))) pozdrawiam wszystkich :-)))I caluje te nasze kochane ,, zywe sreberka ,,

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 12-12-2006 22:04

Wojtek ostatnio pobił rekord bycia u chirurga. W środę miał ściągnięty gips z ręki, a w niedziele jechaliśmy na szycie tej ręki. Zaciął się nożem tak skutecznie, że chirurg założył dwa szwy. No aby mi nudno nie było za kilka dni byłam z Justyną znowu u chirurga wybiła palca.

niedzwiador

Posty: 8


Rejestracja:
02-01-2007 20:15

Lokalizacja: Poznań

Post 02-01-2007 20:54

rekordy Niedzwiada

Witam! Co do naszych rekordów?...;)
nr 1. to - rekord w podskakiwaniu i obracaniu/przekładaniu (BTW - rewelacyjna metoda - mój prawie 7-letni synek znalazł sobie właśnie takie zaspokojenie ruchliwości - cały czas ma w reku jakiś ołówek, kredkę i przekłada...z ręki do reki. wtedy łatwiej mu się skupić, zasnąć, etc
nr 2.w spaniu,zasypianiu i wstawaniu rano mimo wszystko:)...naprawdę niewyobrażalne:)
nr 3. jedzeniu posiłków samodzielnie
nr 4. rekordy dnia codziennego - ale myślę, że Wszyscy Wy też doskonale je znacie

a...! zapomniałabym...rekord w przywoływaniu mnie do Pani z przedszkola na dywanik;)...teraz już trochę się uspokoiło...wiedzą, że jeszcze tylko pół roku i będa miały spokój;(
oczywiście ...jeszcze nie śpi:)))
kasia

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 04-01-2007 21:58

Moj synek dzisiaj w szkole zapakowal do tornistra chyba z 10 ksiazek innych dzieci i swoje. W tym pani nauczycileki, pani mu mowi, Kuba sprawdz, a on nie, nie zapakowalem. ja pamietajac, ze nieraz przynosi jakas nie swoja ksiazke, mowie spradz. Zajrzal a tam ful ksiazek, jego, pani i dwojki innych dzieci. nie zauwazyl, tzn. mowil,ze sie wkurzal, ze tak duzo pakowania, ale jakos chyba mu umknelo, ze za duzo pakuje.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-02-2008 17:15

Rekordem zapominalstwa mojego syna było noszenie przez miesiąc pod koniec II klasy książki, którą miał oddać do biblioteki. Rok szkolny się skończył a książka została z nami na wakacje. Przez pierwszy miesiąc III klasy codziennie nosił ze sobą tę książkę, a ja prawie codziennie wieczorem przypominałam mu, aby w końcu oddał ją do biblioteki. Po miesiącu książka zgubiła mu się. Kupiłam drugą i tego dnia gdy wziął ją do szkoły, lekcje zaczynał w czytelni biblioteki, bo jego klasa oglądała tam film. Byłam z nim w szkole aby odebrać mundurek. Gdy czekał z klasą przed drzwiami biblioteki poprosiłam go, żeby wszedł do biblioteki i zanim rozpocznie się lekcja oddał książkę. Stwierdził, że na pewno odda po filmie. Gdy wrócił do domu powiedział, że książkę oddał. Po jakimś tygodniu, gdy robiłam porządki, za komputerem znalazłam tą niby oddaną książkę. Za to, że mnie oszukał napisał mi wzruszające przeprosiny i następnego dnia książka w końcu dotarła do biblioteki, a w domu pojawiła się nowa świeżo wypożyczona.
Chyba skumulował swoje zapominalstwo na tej jednej książce, bo sam pakuje się do szkoły i tylko ze dwa razy przez I semestr była uwaga w dzienniczku, że nie miał kostiumu na WF.

agnieszka_su1

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
30-01-2008 18:27

Lokalizacja: Poznań

Post 06-02-2008 18:43

Anna pisze:Rekordem zapominalstwa mojego syna było noszenie przez miesiąc pod koniec II klasy książki, którą miał oddać do biblioteki.


No to Adaś dorównuje... Książkę wypożyczył we wrześniu. Przeczytana (tzn. prawie) była już w październiku. Nosił "Mikołajka" w tornistrze cały październik (też niemal codziennie przypominałam,żeby oddał). Wreszcie po pytaniu czy oddał - powiedział, że tak. Poszłam na zebranie jakiś czas później i co widzę na ławce syna? "Mikołajka"... Ręce mi opadły. Po powrocie z zebrania omówiłam sytuację z Adamem i obiecał, że odda. Tym razem znów "Mikołajek" wrócił do... plecaka. Przed świętami tłumaczenie było takie, że Pani w bibliotece nie ma. W styczniu też ponoć trudno ją "upolować". I tak "Mikołajek" jest stałym bywalcem tornistra do dziś. Po feriach chyba sama pójdę się przekonać jak czynna jest biblioteka....
Aga mama Adasia z ADHD

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 08-02-2008 21:01

Doskonale rozumiem ten problem, bo moje dzieciaki robią tak samo. To znaczy syn nosi książkę już miesiąc,. Czasem jest w plecaku, a czasem leży na biurku.
Córka natomiast wyleczyła się z tego problemu częściowo, gdy polonistka stawiała ocenę za czytelnictwo. Wtedy, żeby nie dostać słabej oceny, często biegała do biblioteki.
Generalnie ona bardzo lubi czytać i jak zapomniała wypożyczyć książkę, to po po raz kolejny czytała to, co miała w domu.
W mojej rodzince jest wyrażny podział na tych, którzy lubią czytać (ja i córka), oraz tych, którzy unikają tego, niemal jak ognia (mąż i syn).
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-02-2008 22:23

Wspomnę tylko o tym, ile czasu kanapki leżały w tornistrze jednego z moich....
Oj długo, długo. Smród zdołał przeniknąć przez folię.

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 08-02-2008 23:00

Ja przez ponad rok nie płaciłem rachunku za wodę,jakoś nigdy po drodze,nie było :lol: Dopiero panowie :shock: z koparką na działce,którzy chcieli ,mi źródełko wykopać mnie zmobilizowali.
W te pędy do kasy i z kwitkiem w zębach do koparkowego :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-02-2008 23:07

dreptak pisze:Wspomnę tylko o tym, ile czasu kanapki leżały w tornistrze jednego z moich....
Oj długo, długo. Smród zdołał przeniknąć przez folię.

Też byłem zbieraczem kanapek. Nie było kiedyś sreberek i torebek foliowych, pakowało się w papier śniadaniowy. Czasem papier, w który zawinięta była kanapka, po wyjęciu z tornistra miał kolor zielonkawo siny i pokryty był meszkiem. Nie wiem, z czym związany jest smród (chemicy, proszę o podpowiedź), ale 30 lat temu nie było smrodu, tylko wygląd nieapetyczny opakowania (nie zaglądałem, co pod papierkiem i warstwą pleśni się kryje). Dla ułatwienia podaję, że wędlina jest beee i nie miewałem z czymś takim kanapek.

agnieszka_su1

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
30-01-2008 18:27

Lokalizacja: Poznań

Post 09-02-2008 10:20

golombek pisze:
dreptak pisze:Wspomnę tylko o tym, ile czasu kanapki leżały w tornistrze jednego z moich....
Oj długo, długo. Smród zdołał przeniknąć przez folię.

Też byłem zbieraczem kanapek. ...


No to ja jednak wolę, żeby syn przenosił książkę z biblioteki niż kanapki hihihihih
Aga mama Adasia z ADHD

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 10-02-2008 00:19

Rozkładające się kanapeczki faktycznie są urocze. Od pewnego czasu pytam dzieciaki, czy zjedzą tego dnia kanapkę i dopiero wtedy robię. Teraz rzadko zdarza się, że mimo zapewnień kanapka wraca do domu.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 11-02-2008 09:23

Ja robię duuużo kanapek. Rac\ej zjadają, ale zdarzają mi się też śliczne zielona "kwiatki" :) Każdemu robię po 3 podwójne kanapeczki, takie z nich głodomory :D Zdarza się, że Krzysiowi nie wystarcza i wtedy pożycza kasę od nauczycielki (na rogala). Zjedzą mnie niedługo !!!!
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

nieszka_agnieszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 135


Rejestracja:
12-02-2008 17:50

Lokalizacja: Kraków / Krosno

Post 21-02-2008 23:31

Nie o moim dziecku, bo takowego jeszcze nie posiadam :wink:, ale jak najbardziej pozytywnie o ADHD.

Ostatnio miałam okazję pracować z chłopcem z ADHD. Pochodzi z Włoch i w Polsce wraz z rodzicami mieszka od paru lat.

Ma 7 lat i zna 3 języki, biegle w mowie, bo z pisaniem u niego słabo ze względu na niski poziom graficzny pisma. Cóż chłopiec zdążył się już nauczyć biegle hiszpańskiego i angielskiego, no i oczywiście zna włoski. Pochłania tony książek właśnie w tych trzech językach, nie robi mu za bardzo różnicy w jakim języku czyta.

Zdiagnozowano u niego ADHD z przewagą deficytu uwagi, jest pod stałą opieką psychologa.

Patrząc na tego chłopca widzę jak duży i pozytywny wpływ na na takie dziecko ma otoczenie go odpowiednią opieką, zdiagnozowanie zaburzenia jak najwcześniej.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 23-02-2008 10:36

Niezbadany jest mózg człowieka, a już z ADHD to wielka tajemnica. Znam dziewczynę w tej chwili studentkę, szczęśliwą posiadaczkę zalety ADHD (sama cały czas podkreśla ten fakt, jako wielki pozytyw). Ma też głęboką dysleksję, wszystko oczywiście zdiagnozowane i potwierdzone dokumentacją. Biegle mówi w 6 językach, czyta tak że bez różnicy w jakim, gorzej w piśmie (no cóż dysleksja daj tu o sobie znać w całej rozciągłości).
Magda cały czas mówi, ze gdyby nie ADHD nie osiągła by takiej wiedzy.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 23-02-2008 22:03

Mój synuś ma dość ciekawy umysł matematyczny , przy prostych zadaniach robi banalne błędy natomiast dobrze rozwiązuje te trudniejsze.....jest tak za każdym razem :) a najbardziej zaskakuje mnie pamięcią do liczb , np. był ze mną w pracy i stał obok jak wbijalam kod...a robię to bardzo szybko, wychodząc zapytał czy moze on go wbic, pamiętał-ale to nic -pamieta do dzis.......
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 24-02-2008 21:26

Mój synuś poznał pewien kod, pin do karty,kiedyś w sklepie pochwalił się tą znajomością na głos :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 25-02-2008 08:31

daggy pisze:Mój synuś ma dość ciekawy umysł matematyczny , przy prostych zadaniach robi banalne błędy natomiast dobrze rozwiązuje te trudniejsze...
Mój Tato (ADHD pełnobojawowe :) ) podobnie - często opowiada, że miał odrobione wyłącznie wtedy zadanie z matmy, kiedy nikt w klasie nie miał :lol: .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 25-02-2008 09:57

Krzysionki - to bardzo interesujące :console: . Mam nadzieję, że wnioski wyciągnięte. :lol:
Mój syn z nadpobudliwością przechodzi wszelkie normy samodzielności w lekcjach, albo raczej ich brak. Nic sam nie zrobi. Tzn. jak ja usiądę z nim przy stole do odrabiania lekcji to je odrobi i nauczy się (chodzi o samo siedzenie przy nim). Inne sytuacje nie wchodzą w grę. Męczy mnie to już. Lecz na co zwróciłam uwagę - zaczął się interesować lekturami szkolnymi ponad szkołę podstawową. Skończył dopiero 11 lat.
Rekordy - wypożycza książki z biblioteki grubości 5-7 cm o tematyce dowolnej (najczęściej o kosmosie i dinozaurach), trzyma po 3-4 tyg., popatrzy na obrazki, i oddaje. Przeraziłam się jak przyniósł ksiażkę o kosmosie ze wzorami chemicznymi itd. Pytając się, czy przeczytał i co z tego zrozumiał - wzruszył ramionami i ...<bo ciekawe zdjęcia są w niej> (przestrzeni kosmicznej) :shock: . Nie jestem pewna jak do tego podejść. :roll: :hmmm:
Na dniach przeczytał gdzieś artykuł 'Upiór w operze'. I chce to przeczytać!!!!!!!!! :shock: :shock: :shock:

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 25-02-2008 19:18

Nasz Michał też nie ma problemów z nauką.Nie do przebrnięcia są tylko lekcje plastyki.Jak ma coś namalować to uznaje tylko jeden kolor.Lekcje odrabia sam chociaż po przyjściu ze szkoły oczywiście mówi,że nie ma nic zadane, a jak otowrzyć zeszyty...Norma. :D

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 25-02-2008 20:31

Michał bije rekordy w brudzeniu się :x
Co dziennie,co chwilę ma tak brudne ręce i buzie jakby w ziemi dłubał.

Jak go odbieram ze szkoły,to zawsze wiem jakich kolorów kredek i pisaków używał.....

Ma to wypisane na twarzy :lol:
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 25-02-2008 21:47

ewelina pisze:Michał bije rekordy w brudzeniu się :x

Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe :twisted:

agnieszka_su1

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
30-01-2008 18:27

Lokalizacja: Poznań

Post 26-02-2008 16:20

A Adam bił rekordy (ścigał się chyba sam ze sobą) w darciu spodni. Darł spodnie głównie na kolanach. To efekt: ślizgów na kolanach, zabaw na kolanach i umyślnych wywrotek. Od września do listopada podarł 5 par spodni i zdenerwowałam się tym wynikiem nieźle. Zagroziłam, że kolejne spodnie kupi sobie ze swoich pieniędzy. Podziałało! :D Nie ma to jak kara finansowa :lol: .
Aga mama Adasia z ADHD

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-02-2008 19:49

agnieszka_su1 pisze:Darł spodnie głównie na kolanach.
Ja naszywałam pancerne łaty. Zawsze trochę to przedłużało żywot spodni. ;)

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 08-04-2008 08:18

Mariusz znalazł sposób na nie odrobione lekcje ,na sobotę pani dała prace domowe , odrobił te które zapamiętał . W poniedziąłek pani zbiera domowniczki [o tych zadaniach zapomniał] moje dziecko błyskawicznie książka do plecaka . W domu zadowolony z siebie '' pani pewnie myśli że dałem , a do jutra odrobię '' na moją zdziwioną minę '' no co miałem dostać jedynkę'' To był pierwszy raz ,a co dalej ?
Następna

Wróć do Nadzieja, czyli o naszych pociechach pozytywnie



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.