Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Agresja w szkole

Moderator: Moderatorzy

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 29-11-2005 10:01

Agresja w szkole

Agresja w szkole

Polska szkoła nie jest bezpieczna. Trzy czwarte uczniów podstawówek i co drugi gimnazjalista doświadczyli agresji kolegów - wynika z najnowszych badań. Nastolatkowie są sprawcami coraz brutalniejszych przestępstw.

Agresja w szkołach narasta. Niedługo być może sobie z nią nie poradzimy - ostrzega Grażyna Poraj z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego. Z najnowszych, jeszcze nieopublikowanych, badań instytutu wynika, że 73 proc. uczniów szkół podstawowych i 53 proc. gimnazjów doświadcza agresji w szkole. Często jest to tzw. fala, gdy starsi uczniowie dręczą młodszych.

-U nas uczniowie starszych klas piszą młodszym na rękach "kot". Niektórym moim kolegom zrobili tzw. spłuczkę, czyli wkładali im głowę do sedesu i spuszczali wodę - opowiada Krystian, uczeń pierwszej klasy jednego z lubelskich gimnazjów. Dodaje, że choć w szkole wszyscy o tym wiedzą, nauczycielom nie udało się złapać winnych.

65 proc. uczniów podstawóweki 42 proc. gimnazjalistów przyznaje, że zostało pobitych lub było świadkami takiego zdarzenia. - Najwięcej agresji jest w szkołachpodstawowych - tłumaczy Grażyna Poraj. - To prawdopodobnie efekt dorastania, poszukiwania swojego miejsca w gronie rówieśników. Nie bez znaczenia jest też moda na zachowania agresywne wśród młodzieży.

Przemoc w szkole może mieć niebezpieczne konsekwencje. - Często wiąże się z sięganiem po alkohol, narkotyki, a nawet z popełnianiem brutalnych przestępstw. Z naszych badań wynika, że w pierwszych klasach gimnazjum w konflikt z prawem wchodził co piąty uczeń - twierdzi Krzysztof Bobrowski, psycholog z warszawskiego Instytutu Psychiatrii i Neurologii. W statystyce agresji w szkołach Polska wypada znacznie gorzej od innych europejskich państw.

Z policyjnych statystyk wynika, że przestępstwa popełniane przez nastolatków są coraz bardziej brutalne. - Już dwunasto- i trzynastolatkowie dokonują zabójstw. Obserwujemy też coraz większy udział dziewczynek w przestępstwach, a ich rola nie polega już tylko na staniu na czatach - mówi nadkomisarz Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji. - W szkołach potrzeba więcej psychologów, inaczej nie poradzimy sobie z przemocą - alarmują specjaliści.

Jak radzić sobie z agresją

- W szkołach potrzeba więcej psychologów, inaczej nie poradzimy sobie z przemocą - alarmują specjaliści.

Przykładów agresywnych zachowań w szkole nie brakuje. Na początku września uczeń jednego z warszawskich gimnazjów został pobity przez starszego kolegę ze szkoły, kiedy nie pozwolił sobie wymalować flamastrem na twarzy wąsów. W renomowanej podstawówce w Łodzi dwunastolatka skopała i o mało nie udusiła swojej koleżanki z klasy - bo ta podejrzewała ją o kradzież kilku złotych. Trzecioklasistka z gimnazjum w Nowym Sączu trafiła do szpitala po tym, jak w szkole pobiły ją koleżanki.

W Słupcy (Wielkopolska) pierwszoklasista z gimnazjum został pobity przez dwóch swoich kolegów - jeden trzymał, drugi bił. Szkoły same próbują radzić sobie z agresją.

Dyrekcja warszawskiego gimnazjum chce, by od nowego roku szkolnego każdym pierwszakiem opiekował się starszy uczeń. - Starsi będą oprowadzać młodszych po szkole, zapoznawać z nowym środowiskiem i będą w pewien sposób odpowiedzialni za ich bezpieczeństwo - tłumaczy Anna Kowalczyk z warszawskiej szkoły.

W łódzkiej podstawówce odbywają się specjalne lekcje dotyczące przemocy. - Poprosiliśmy o pomoc specjalistów z poradni psychologiczno-pedagogicznej i fundacji zajmującej się tym problemem - mówi dyrektor szkoły Mirosława Marciniak.

Program to za mało
Według Ministerstwa Edukacji i Nauki w walce ze szkolną przemocą pomogą wdrażane właśnie programy. - Z naszych badań w szkołach wynika, że nie jest dramatycznie - twierdzi Elżbieta Matejka, dyrektor Departamentu Wychowania i Profilaktyki Społecznej MEiN.

MEiN i MSWiA w ubiegłym roku opracowały dla szkół program przeciwdziałania niedostosowaniu społecznemu. - Ten program nakazuje szkołom przygotowanie metod postępowania w sytuacjach, kiedy dochodzi w nich do przemocy - mówi Elżbieta Matejka.

Eksperci zajmujący się przemocą twierdzą jednak, że to nie wystarcza. Mówią, że programy, choć dobrze opracowane, w praktyce nie na wiele się przydają. - W Wielkiej Brytanii w każdej szkole działają zespoły kierowane przez fachowców, których zadaniem jest pomoc dzieciom biednym, gorzej radzącym sobie z nauką i sprawiającym trudności wychowawcze. Oddzielny zespół dla każdego problemu. Natomiast w Polsce takie dzieci nie mają dokąd pójść. W szkole nauczyciel i pedagog nie mają dla nich czasu, a poradnie psychologiczno-pedagogiczne są przeciążone innymi zadaniami - tłumaczy Agnieszka Milczarek, szefowa stowarzyszenia Bliżej Dziecka, które uczy, jak radzić sobie z przemocą w szkołach. - Dopóki w każdej szkole nie pojawi się psycholog z prawdziwego zdarzenia, problem agresji się nie zmniejszy - dodaje Grażyna Poraj z Uniwersytetu Łódzkiego. - Najpierw trzeba zapewnić opiekę fachowców, a później wprowadzać w życie programy - dodaje.

Brutalni uczniowie
W niechlubnej statystyce agresji w szkołach wypadamy znacznie gorzej od innych europejskich państw. Światowa Organizacja Zdrowia co kilka lat porównuje sytuację uczniów większości krajów Europy. Według danych WHO w Polsce niemal co drugi trzynastolatek w ciągu ostatnich miesięcy znęcał się nad swoimi rówieśnikami. Wśród piętnastolatków robił to już więcej niż co drugi uczeń. Dla porównania, w Czechach czy Szwecji przemocy używa jedna czwarta chłopców. - W kwestii przemocy niewiele się zmieniło, takie zachowania od dłuższego czasu deklaruje blisko połowa gimnazjalistów - mówi Krzysztof Bobrowski, psycholog i autor badań uczniów warszawskich gimnazjów, z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

- Uczniowie stykają się z agresją najczęściej na korytarzu, w szatni i - co gorsza - także podczas lekcji w klasach, gdzie są przezywani, obmawiani, a nawet popychani przez rówieśników - dodaje Agnieszka Milczarek.

Rzeczpospolita - GRZEGORZ PRACZYK

--------------------------------------------------

KOMENTARZ RZECZPOSPOLITEJ

Szok. Dzieci biją dzieci, a szkoła staje się dżunglą. Do bicia biorą się już dziewczynki. Moda na agresję wśród uczniów gimnazjów i podstawówek to obraz jak z bardzo złego snu. Różne mody już były - takiej jeszcze nie.

Alarmują pedagodzy, psychologowie, nauczyciele. Na pewno szkole potrzeba więcej fachowców zdolnych do walki z tym problemem. I więcej woli w tej walce. Szkoła to nie urząd państwowy od dystrybucji wykształcenia, ale instytucja życia społecznego, której zadaniem jest współtworzenie środowiska wychowawczego. Szkoła ma do odegrania rolę, którą przyjęło się nazywać misją.

Jednak refleksja nad problemem agresji wśród dzieci i sposobami zaradzenia tej pladze jest cokolwiek powierzchowna. Za mało wniosków, a choćby hipotez na temat przyczyn tego zjawiska. A te przyczyny biją po oczach. Kult przemocy w mediach, o którym już parę lat temu pisaliśmy w raportach telewizyjnych "Rzeczpospolitej", kult siły i bogactwa w społeczeństwie w dużej mierze biednym i sfrustrowanym, powszechne pobłażanie dla chamstwa, chaos w świecie wartości nadających sens codziennemu życiu, brak czasu na życie rodzinne i przyjacielskie, cynizm i bezwzględność w życiu prywatnym i publicznym. Dzieci rozumieją więcej, niż nam się wydaje. I są szczególnie czułym termometrem pokazującym gorączkę społecznego organizmu.

Tego sygnału nie można lekceważyć. Potrzebne są działania w sferze edukacji, również w tej mierze, w jakiej odpowiada za nią państwo. Potrzebna jest bezwzględna walka z wkraczającą w świat dzieci przestępczością, a w tym z handlem narkotykami. Potrzebne jest zaangażowanie społeczeństwa obywatelskiego. Ale konieczny jest również namysł nad tym, gdzie w ogóle zmierzamy jako społeczeństwo budujące swoją przyszłość gorączkowo, chaotycznie i kłótliwie.

"Zastępowanie agresji inną formą aktywności", które słusznie postulują pedagodzy, nie odniesie skutku, jeśli nie będzie to aktywność oparta na odmiennych wartościach niż te, które weszły w modę. Jeśli nie będzie oparta na altruizmie, życzliwości dla drugiego człowieka, poświęceniu dla wartości, których nie da się ani kupić, ani sprzedać.

Rzeczpospolita - Bogumił Luft


tu źródło
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 06-02-2007 23:02

Re: Agresja w szkole

Halina pisze:Agresja w szkole



Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
- "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej..." :!:
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.