Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Skandal!

Moderator: Moderatorzy

Kicia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
10-10-2005 12:27

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-10-2005 20:00

Skandal!

Jak miło powrócić na Wasze forum!Przed chwila byłam na innym forum, ale tam był tylko jeden temat o ADHD. Kilka osób napisało, że nie wierzy w ADHD, że te dzieci trzeba lać, to sie nauczą dobrego zachowania, a jedna dziewczyna napisała: ,,Mój ojciec mówi: dupa nie szklanka, od bicia nie stłucze się". Ja napisałam, że ADHD to choroba i że sama ją mam. Zakończyłam słowami:,,Czy białaczka, nowotwór albo grypa to też dla was nie są choroby?'' po czym dowiedziałam się, że łamie regulamin forum, bo nie szanuję poglądów innych osób!
Kicia

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 13-10-2005 20:11

Re: Skandal!

Kicia pisze:Kilka osób napisało, że nie wierzy w ADHD, że te dzieci trzeba lać, to sie nauczą dobrego zachowania

Smutne, ale tak ludzie niestety to widzą. Sami w dupę dostawali to uważają, że to jedyna, słuszna metoda wychowywania. Znam przypadek, gdy w pewnej szkole po szkoleniu na temat postępowania z dzieć z ADHD jedna z nauczycielek powiedziała: "ja i tak nie wierzę, że istnieje coś takiego jak ADHD"

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 14-10-2005 11:45

Re: Skandal!

Kicia pisze:Jak miło powrócić na Wasze forum!Przed chwila byłam na innym forum, ale tam był tylko jeden temat o ADHD. Kilka osób napisało, że nie wierzy w ADHD, że te dzieci trzeba lać, to sie nauczą dobrego zachowania, a jedna dziewczyna napisała: ,,Mój ojciec mówi: dupa nie szklanka, od bicia nie stłucze się". Ja napisałam, że ADHD to choroba i że sama ją mam. Zakończyłam słowami:,,Czy białaczka, nowotwór albo grypa to też dla was nie są choroby?'' po czym dowiedziałam się, że łamie regulamin forum, bo nie szanuję poglądów innych osób!


Kiciu a jakie to forum? :shock: Daj namiary to ja chetnie zabiorę głos.
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 14-10-2005 13:40

lanie w dupe - nie jedyne ale glowne przynajmniej do czasu gdy do dziecka nie trafiaja jeszcze argumenty...
prubojcie negocjowac z 2u latkiem... powodzenia i jak bedzie mial 15 lat...
to bedzie stal pod blokiem z kolegami najarany - juz o tym pisalem wiec powtarzac mi sie niechce :P
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 14-10-2005 14:11

weczi pisze:prubojcie negocjowac z 2u latkiem... :P

Z dwulatkiem się nie negocjuje tylko się go wychowuje i zapewniam Cię, że są sposoby bez użycia siły. Jeśli ktoś się decyduje mieć dzieci, musi ponosić tego konsekwencje. Dziecko to nie zabawka i potrzebuje baaardzo dużo czasu poświęconego mu przez rodziców a lanie w dupę świadczy o ich niedojrzałości. Uprzedzam Twoją ewentualną kontrę z wychowaniem bezstresowym. Wychowanie bezstresowe to pomyłka. W wychowaniu należy stosować zasady, konsekwencje i kary ale bicie nie jest środkiem wychowawczym i przynosi wręcz odwrotne skutki. A najprędzej pod blokiem i najarany będzie stał ten dzieciak, który będąc dwulatkiem dostawał w dupę.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 14-10-2005 22:26

no to siegnij pamiecia wstecz - bo ja jestem wdzieczny ze dostawalem w dupe i zaluje ze tak malo! bo moglo by mnie to uczynic jeszcze lepszym!
dawniej dostawalo sie ostro w dupe i znalo swoje miejsce i wszystko i byl szacunek i wszystko... a dzis te wasze nowoczesne metody wychowawcze czy bezstresowe czy jak-kolwiek je sobie nazwiecie sie okazuja bardzo nietrafne i jest mi przykro ze experymentujecie na ludziach... przeciez metody wychowawcze byly juz dawno dawno temu opracowane i byly wrecz doskonale, tylko ze czlowiek jest coraz glupszy a mlodzi sie coraz wczesniej buntuja a rodzice niedaja rady sobie z nimi... dlatego wymyslaja teraz co nowe metody zeby poprostu usprawiedliwic swoja nieudolnosc!
dawniej dziecko dostalo w dupsko i to wcale nie zmienialo jego stosunku do rodzicow - wrecz przeciwnie, bardzo je kochalo i szanowalo!
tylko teraz sa nowe metody i coraz wiecej bezrobotnych z wyboru zlodziei ponizej 30 roku zycia ktorzy poprostu lubia to bo... niedostawali w dupe i nie nauczyli sie hierarchii wartosci w swoim zyciu i oczywiscie winnych niema... bo rodzice "chcieli dobrze" a teraz ich dzieci okradaja innych, gwalca, rabuja, cpaja... nawet te z "dobrych" rodzin - niemacie pojecia drodzy dorosli - co dzieje sie teraz w szkolach... niema takiej osoby co by od czasu do czasu sie nie upila ani takich ktorzy by nie sprubowali juz nie o papierosach mowie bo to bylo by smieszne, ale mowie o ciezszych uzywkach... o sexie tu juz wogole nie wspomne ani o poslugiwaniu sie wulgarna mowa... tak jest tylko teraz - nawet 30 lat temu ludzie znali dobro i zlo, wiedzieli co jest czarne a co biale - dzis wszystko jest szare - i to wlasnie przez te durne metody i texty typu - jak ktos bije to jest niedojrzaly... niewiem czy dla kogos z was autorytetem jest biblia ale polecam tam zajrzec bo sa tam swietne metody na temat wychowywania dzieci... ponoc duuuza wiekszosc jest wierzaca a podstawa wiary jest wlasnie ta ksiega... wiec jesli ktos ja szanuje to moim zdaniem powinien chociaz zajrzec i przeczytac co ona ma do powiedzenia, a co dalej zrobi to juz jest jego problem, ale niech potem nie narzeka ze jest zle...
bo moi rodzice lali cala nasza trojke i dzis sa z nas dumni podobnie jak my z nich i jestesmy im wdzieczni!
ciekaw jestem jak za kilkanascie lat wasze dzieci beda odnosic sie i mowic do i o was...
gleboko sie zastanowcie co mowicie i jak postepujecie
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 15-10-2005 06:25

Sorki weczi, ale nie ustosunkuję się do Twojej wypowiedzi, za dużo w niej jadu i widzę, że dyskusja na ten temat nie ma sensu. Ja swoje powiedziałem, dajmy teraz szansę innym.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 15-10-2005 12:10

booooooshe weczi!!!!!!!! :cry:
ile złości w tobie
dlaczego???
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

slawia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
14-09-2005 15:41

Lokalizacja: Lublin

Post 15-10-2005 12:58

dawniej dostawalo sie ostro w dupe i znalo swoje miejsce i wszystko i byl szacunek i wszystko...

W tyłek od rodziców dostałam tylko raz w życiu a jakoś udało im się mnie wychować i zapewniam ,że moich rodziców bardzo szanuję. Mam dwoje nastoletnich dzieci. Córka nie dostała nigdy a i tak jest dobrym dzieckiem. Syn dostawał często - dzisiaj myślę, że za skutki czy objawy adhd (o którym nie miałam jeszcze wtedy pojęcia) i lanie było przejawem mojej bezsilności, wściekłości, i wielu jeszcze innych złych emocji. Byłam tym bardziej zła ,że syn pytany w trakcie "wymierzania sprawiedliwości" czy już wystarczy i czy będzie grzeczny odpowiadał - nie - możesz bić dalej jak chcesz. I co wtedy ?
Byłam bezsilna, ta metoda zupełnie się w jego przypadku nie sprawdzała. Później czekałam jakiś czas żeby moje wzburzenie opadło i próbowałam rozmawiać - i chyba czasem się udawało porozumieć. Na pewno nie były to negocjacje a raczej twarde wyznaczanie granic z umowami co do ewentualnych kosekwencji. Od momentu rozpoznania adhd zrozumiałam jak często nie był winien...

Myślę,że temat jest trudny a powodzenie wybranej metody wychowawczej zależy od konkretnej pary rodzic-dziecko i od wielu jeszcze czynników,które mają wpływ na ich relacje.
Nasze dzieci są coraz bardziej inteligentne i może się trafić dwulatek, który wodzi za nos rodziców, którym się wydaje że to oni stawiają warunki.
Iwona

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-10-2005 20:42

weczi ma sporo racji. lepiej bić niż nie robic nic , a tak właśnie dzisiaj wygląda "wychowanie': duża grupa rodziców nie radzi sobie, bo bić nie wypada a innych metod karania nie znają. nie korygowane dzieci dorastają (tylko wiekiem) i robi się większy kłopot. wystarczy popatrzec na statystyki morderstw w USA (wiek ofiar).

weczi z malej litery - post poprawiony przez webmastera
/nieczytelny/

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 15-10-2005 21:28

em jot pisze:weczi ma sporo racji. lepiej bić niż nie robic nic , a tak właśnie dzisiaj wygląda "wychowanie': duża grupa rodziców nie radzi sobie, bo bić nie wypada a innych metod karania nie znają.


No to uczyć, żeby znali!!!
Jeju, to już choćby telenowele można tak robić, podobno są konstruowane według potrzeb społecznych.
Nie byłam bita. Wyszłam na ludzi. O!

weczi z malej litery - post poprawiony przez webmastera
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 15-10-2005 21:42

ja też nie byłam bita,i jestem "ludziem"
dlatego syna bić nie będę!!w żadnym razie nie jest to metoda wychowawcza!!!!!zyskuje się strach w oczach dziecka
no tak-jesteśmy silniejsi,więksi to heja----w dupę mu!!!!!!!
ja tam wolę nawet się pokłócić z synem,wolę żeby mi popyskował---nie wybaczyłam bym sobie ,gdybym zobaczyłam w jego oczach strach przede mną ,przed tym,że podniosę na niego rękę
z resztą-bardzo mi wstyd przyznać-dostał ode mnie klapsy i nic mi to nie pomogło
to nie jest wyjście-
szacunek dla rodzica można inaczej zyskać
a te zaćpane dzieciaki pod blokami to efekty zaniedbania i braku czasu rodziców -a nie tego czy były bite czy nie
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 15-10-2005 22:31

Nie ćpam, nie morduje, nie kradne, nie gwałcę. Powiem więcej - studiuję i żyję zgodnie z prawem. Nigdy nie byłam bita. Więcej - byłam niesamowicie rozpuszczona przez rodziców i nadal jestem. Ale wychowanie to nie kwestia pokazywania przewagi fizycznej rodzica nad dzieckiem (przynajmniej do pewnego momentu), a wzorców. Dla mnie rodzice, ze swoim zawodem byli wzorem. Bo mi imponuje wiedza i wiążąca się z nią pozycja w społeczeństwie.

Wracając do rozpieszczania - byłam rozpieszczana, praktycznie nie można mi było czegoś zabronić, jeśli się uparłam, a rodzice praktycznie zawsze dawali za wygraną. I nigdy fizycznej przemocy wobec innych nie używałam.

A przemoc rodzi przemoc. I tego weczi nie zmienisz.

Aha, odnośnie poglądów, że lanie modne w dawniejszych czasach było słuszne, to mi się przypomina takie powiedzenie: jedynie krowa nie zmienia zdania. Bo ma za ciasny umysł.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 15-10-2005 22:48

friendly_net_ghost pisze:A przemoc rodzi przemoc.


I dlatego (z innych powodow też) nie powinno się dzieci bić.
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-10-2005 23:31

Mialam nie odpowiadac, ale nie moge, niech mnie ktos powstrzyma!!!
wieczi i em jot, nie maja dzieci, moze, gdyby je mieli, nie mysleli by w ten sposob. A moze tak wlasnie by je wychowywali...ale dla mnie, bicie nie jest wychowywaniem dziecka. Bicie jest pokazaniem mu, kto ma wladze, kto jest silniejszy, ja jestem silniejszy, robisz cos, co mi sie nie podoba, to ci wleje!
Nie chcialabym, zeby moje dzieci sie mnie baly.
Nie twierdze, ze nie zdazylo mi sie dac im w dupe ale zawsze czulam sie podle i mam nadzieje, ze zapomnialy mi to lub przynajmniej mi to wybaczyly.
Przemoc rodzi przemoc, mozna z dziecmi dojsc do ladu, bez przemocy (czyt. klapsow), jest wiele innych metod i niebicie nie rowna sie wychowaniu bezstresowemu.
to na razie tyle, ale jeszcze sie wypowiem w tym temacie, bo bardzo mnie on boli...
Pozdrawiam
Agnieszka

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-10-2005 08:03

zaraz, rozmawiamy o biciu jako karze , czy "przemocy domowej" (cokolwiek to oznacza, załóżmy wyładowanie szału matki alkoholiczki, albo ADDowej ;P)? bo ja pisałem o karaniu, które jest niezbędne w wychowaniu człowieka: dla małych dzieci to może byc klaps a dla większych porządne lanie.

normalny człowiek wie (a jak nie wie, to może sobie przeczytac chocby w regule św. Benedykta), że jak dzieciak reaguje prawidłowo na inne metody (wytłumaczenie albo [sorry za kolokwializm] opierdol), to nie ma potrzeby karania w inny sposób niż zwrócenie uwagi.

niestety prawda jest taka, że częśc nie rozumie, wręcz drwi sobie z wychowawcy (pracowałem, szczęśliwie krótko, z takimi dzieciakami w wojsku; i wiem, że żandarmeria [przemoc!] naprawdę jest niezbędna, tak jak i jest policja w cywilu). wtedy trzeba przywrócic porządek, bo rodzina to jest porządek.

kiedyś na zajęciach z psychologii rozwojowej wykładowca bardzo dobrze to podsumował, pozostało mi w pamięci: bicie to jest ostatecznośc i w pewnym sensie przyznanie się do porażki w wychowaniu, ale dobre wychowanie dziecka jest ważniejsze od takiej porażki rodzica. jest większym dobrem.
/nieczytelny/

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 16-10-2005 08:49

co za różnica? bicie jako kara to taka sama przemoc, jak bicie z każdego innego powodu...

Jedyne czego uczy, to rozwiązywania konfliktu siłą. Rzeczywiście... "rewelacyjna" metoda wychowawcza...

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 16-10-2005 11:05

Bicie to jest bicie. Bicie jest upokarzaniem drugiej osoby, nieliczeniem się z nią, gardzeniem ją. Jakiemukolwiek biciu stanowczo mówię NIE!

dlaczego je uderzyłam?
bić czy nie bić?
"Bicie dziecka daje złudną nadzieję bezwzględnego panowania w domu i decydowania o życiu innych wedle własnego uznania. Takie karanie jest wyłącznie objawem bezsilności rodzica wobec zachowania dziecka i z reguły przynosi skutki odwrotne od zamierzonych. Postępowanie uczy bowiem, że władzę ma silniejszy, co w przyszłości może sprawić, że dziecko - jako już dorosły człowiek - będzie siłą egzekwować swoje prawa od słabszych od siebie. "
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 16-10-2005 11:11

Karina pisze:booooooshe weczi!!!!!!!! :cry:
ile złości w tobie
dlaczego???


Może z powodu tego systematycznego "lania w... " tyle negatywnych uczuć jest w człowieku i on sam tez chetnie lałby wszystkich i wszystko dookoła?!
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 16-10-2005 11:14

Dobre artykuły, świetnie, że je wynalazłaś, brawo.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 16-10-2005 13:54

dobre artykuły :lol:
bicie to pokazanie naszej przewagi fizycznej i tyle!!!!!!!!!!!!
przemoc rodzi przemoc
zgadzam się z wami
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 16-10-2005 21:01

nas ojciec bil i jedyny efekt tego bicia jest taki, ze zadne z nas nie ma z nim kontaktu. na ludzi wyszlismy zdecydowanie nie dlatego ze nas lal, tylko dlatego ze w tym samym czasie matka nas WYCHOWYWALA. wszytko co mam w zyciu, mam od matki. od ojca wszyscy mamy (jest nas 4) po.pier.dol.one w glowie, zachwiane zwiazki, duzo strachu w zyciu i okaleczone emocje. weczi, naprawde nie wiesz co mowisz. smiem twierdzic, ze dlatego nie wiesz, ze zostales na tyle skutecznie zlany w dupe, zeby juz nigdy wiecej nie zastanawiac sie nad zyciem. masz w ten swoj tylek wprasowany model bycia i zachowania na tyle skutecznie, ze nawet nie przyjmujesz do wiadomosci ze moze byc inaczej. iwcia, jesli to czytasz, przepraszam. szczerze wierze w twoje i meza dobre checi.
aa, weczi, kiedy uderzysz swoje male dziecko po raz pierwszy dokladnie przygladnij sie swoim emocjom. co poczujesz, kiedy zrobisz to pierwszy raz?

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 16-10-2005 23:15

jeju ale argumenty... ja znam wiele osob ktore byly bite i sa mentami a znam osoby ktore nie byly i sa ludziami, znam tez osoby ktore byly lane i sa ludziami i ktore nie byly i nie sa...
mi chodzi nie o jednostki a o ogol... procentowo - patrzac na metody i rezultaty w calym spoleczenstwie...
niewiem czemu odczytaliscie zlosc, nie to nie zlosc - to stanowczosc - a tego najbardziej brakuje dzisiaj rodzica!
kara ogolnie kara za ktora jestem nie musi byc laniem w dupe, ale musi byc jesli byla obiecana lub zasluzona!
juz nie wazne co - nie ogladanie tv czy nie granie na komputerze przez jakis czas, wstrzymanie kieszonkowego, odwolanie wycieczki, cos w tym stylu - ale stanowczosc! moze w niektorych wypadkach byc wlasnie lanie w tylek - nie wazna jest sila i nie chodzi o katowanie - dziecko bedzie balo sie samej reki - bedzie czulo respekt i unikalo tego za co moze oberwac, ale NAJPIERW ROZMOWA...
ale jesli dziecko po raz n-ty robi cos bardzo karygodnego? zaloze sie ze kazdy z was nie raz dostal (to wyjatki ktore nie zebraly w kufer) i zalozyc sie moge rowniez ze kazdy z was, jak jeden, drodzy rodzice przylozyl swojemu, na ten moment, "rozbisurmanionemu bachorowi"!

bo kazdy z was chcialby zeby dziecko bylo posluszne niz...

"posluszenstwo milsze niz ofiara..."
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 16-10-2005 23:24

Dzieci to nie mają być posłuszne pieski. Przynajmniej nie dla mnie.

Chodzi o to, żeby miały dobrą duszę.

Zresztą skąd wiesz, że w relacji rodzic-dziecko; rację zawsze ma rodzic? Chodzi mi o to, że będziesz sprzedawał swoim dzieciom pewną wizję świata. Może się okazać, że Twoje dziecko ją odrzuci. Czy to będzie nieposłuszeństwo?

"Najpierw rozmowa, a potem kara/lanie". Czy dziecko ma szansę Cię przekonać?

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 17-10-2005 00:15

weczi pisze:jeju ale argumenty... ja znam wiele osob ktore byly bite i sa mentami a znam osoby ktore nie byly i sa ludziami, znam tez osoby ktore byly lane i sa ludziami i ktore nie byly i nie sa...
mi chodzi nie o jednostki a o ogol... procentowo - patrzac na metody i rezultaty w calym spoleczenstwie...


sorry, ale co skąd te procenty? to są jakieś ssane z palca obserwacje. żeby cokolwiek miarodajnego o tym powiedzieć, trzeba by zrobić badania, bardzo skomplikowane i je zinterpretować. a takie gadanie o "procentach", "ogóle" można wsadzić między bajki. rozumiem, że możesz mieć swoje opinie na ten temat, ale to inna sprawa.

weczi pisze:ale jesli dziecko po raz n-ty robi cos bardzo karygodnego? zaloze sie ze kazdy z was nie raz dostal (to wyjatki ktore nie zebraly w kufer) i zalozyc sie moge rowniez ze kazdy z was, jak jeden, drodzy rodzice przylozyl swojemu, na ten moment, "rozbisurmanionemu bachorowi"!


akurat jeżeli dziecko robi cos karygodnego po raz n-ty bicie nie ma sensu. to tylko utwierdza hierarchię, w myśl której sfera fizyczna jest ważniejsza od psychicznej (bo po upomnieniach lanie).

argument, że każdy dostał, też jest żaden (bo co z tego? każdy z nas wszedł w kałużę, to mamy chodzić po kałużach?)

owszem, zdarzyło mi się dać dziecku klapsa. wyłącznie w 2 sytuacjach:

* kiedy nie reagowało na perswazję (wpadało w histerię) -- to już praktycznie nie ma miejsca, ok. 3 roku życia się skończyło
* kiedy robiło coś bardzo niebezpiecznego, co trzeba było natychmiast przerwać i skojarzyć z fizycznym bólem

natomiast karanie laniem za inne "wykroczenia" świadczy tylko o słabym związku z dzieckiem lub nieumiejętności wykorzystania relacji z dzieckiem do ukarania go.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 17-10-2005 09:14

A ja jestem wdzięczna za to, że mnie bito. Pamiętam doskonale. Dostawałam porządne lańsko za to, że kłóciłam się z bratem o kredki, za to, że miałam coś do powiedzenia, za to, że pyskowałam, za to, że żółtko wylałam na koszulkę itd. Pamiętam wyraz twarzy taty, gdy mnie bił. Tą zawziętość i nienawiść w oczach. O czym wtedy myśli dziecko ? Nie, że nie będę już się kłócić, albo pyskować, ale, że on mnie nienawidzi. Mimo tego, że tato poza tym poświęcał mi wiele pozytywnej uwagi, wewnątrz gdzieś siedział ogromny żal. Kiedyś zwierzyłam się koleżance z tego, że nie cierpię swojego ojca za to, że mnie bije. I na następny dzień miałam rozmowę z nauczycielką (matką owej koleżanki) na temat tego, że takich rzeczy nie wolno mówić o swoich rodzicach i to jest karygodne.
I co wtedy czuje dziecko? Ogromną niesprawiedliwość. I niemoc i kompleksy i wiele innych... Dlatego jestem wdzięczna tacie za te lańska, które pamiętam jakby były wczoraj, bo nie zrobię tego swojej córce.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 17-10-2005 09:27

właśnie o to chodzi missblack
takiie rzeczy pamięta się na całe życie!!!!!!!!!!!!pamięta się je ŹLE
a nie o to chodzi!!!!
moje dziecko patrząc na mnie ma mi ufać,wiedzieć,że zawsze wszystko może mi powiedzieć-a nie bać się,że mu wleję
stanowczość,konsekwencja,rozmowa,ewentualnie kary
jest to trudne- trzeba mieć świętą cierpliwość i anielskie nerwy
ale warto---widzę po nas(po mnie i po dziecku)że jesteśmy sami z siebie dumni ,że nam się udało dojść do porozumienia w ten sposób
najłatwiej jest WLAĆ
a wiem,że jak tak robiłam(bo tak było-przyznaję się z wielkim wstydem :oops: i bólem)to mimo pogodzenia czuliśmy smak porażki,gorycz i niesmak
a tak przyklejamy kolejne :lol: serduszko na tablicę na znak ,że nam się udało :lol: :lol: :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 17-10-2005 13:11

Re: Skandal!

ech... niewiedza...
ja się z problemem stykam na własnej skórze, bo moi rodzice uważają, że to moje kolejne odchyłki od normy, że zwykła chęć wyróżniania się i możliwość usprawiedliwiania swoich niedoskonałości...
coś w tym jest?
może i tak, przecież mam ADHD, więc jestem wyjątkowa :-)

ulka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 49


Rejestracja:
01-06-2005 23:53

Lokalizacja: GDAŃSK

Post 17-10-2005 13:46

Zdecydowanie jestem na nie, wobec przemocy fizycznej.nieważne co i jak. Uważam, że biciem i przemocą niczego dobrego nie da się osiągnąć. Pozdrawiam ULka.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 17-10-2005 19:35

Staram się nie używać przemocy fizycznej, chyba że coś zagraża ich życiu, czy bezpieczeństwu.Ale z reguły, to ja się gorzej czuje niż moje słonka(mam tak zwanego kaca moralnego)po wszystkim. Moje słonka wręcz kiedyś powiedziały, że wolały by dostać w skórę niż słuchać mojego gadania hihi :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: . No i w naszym przypadku gadanie bardziej skutkuje.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 18-10-2005 07:44

Weczi a ja tak to odbieram: złość, ogromna złość - stanowczość nie ma nic wspolnego ze złością. Wychowanie dziecka nie polega na "akcyjnym" działaniu, ze wleje się az na tydzień i ok i dziecko "będzie bało się samej ręki i będzie czuło respekt i unikało tego za co można oberwac". Nie przypomina Ci to troche tresury psa?? Człowieka kształtuje sie latami i trzeba wkładać w to duże serca, cierpliwości, stanowczości ale nie agresji.
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 18-10-2005 08:26

dokładnie małgosiu :lol:
a co do wypowiedzi trenki ,to moje dziecko-paradoksalnie=też by wolało dostać w dupę i mieć spokój ,niż słuchać tego mojego ględzenia :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 19-10-2005 00:08

moja siostra zawsze chodzila w spodnicy - kiedy ja ojciec probowal zlac po tylku, to wyginala sie w taki sposob, zeby razy uderzaly po zwiasjacej luzno spodnicy, a nie tylku i darla sie wnieboglosy od pierwszego dotkniecia. a potem sie smiala i i tak robila co chciala. to byl jej sposob na obejscie ojca. a z domu pierwsyz raz uciekla jak miala jakies 10 lat. skoczyla przez okno, jak ja chcial zlac i spala w stodole na sianie. brat, ktory zawsze wszytko znosil w milczeniu i z jakiegos powodu byl bity najczesciej i najokrotniej jest z nas najbardizej pokrecony. ma prawie 30 lat i nadal boi sie ojca. czy to ma cos wspolnego z wieziami rodzinnymi? czy czuje sie szczesliwy? najmlodszy brat jest gejem. wielu psychologow wiaze homoseksualizm z zaburzonym zwiazkiem z rodzicem. ja? ucieklam z domu w wieku 15 lat do szkoly i juz nigdy nie wrocilam, bywam u nich, ale nie mieszkam. normalna tez raczej nie jestem. >czesto< chcialam zeby umarl. to bylo moje marzenie, zeby sie rozwiedli, albo zeby umarl. chcialam zwyczajnie miec spokoj.
ogladaliscie "pregi"? przeplakalam jak bobr pol filmu. nie dlatego,z e to wybitny film, a dlatego ze za bardzo rozumiem emocje glownego bohatera. swojego syna wychowje bez bicia, jest swietnym facetem, a kto nie wierzy, niech przyjdzie sprawzdzic. da sie, naprawde. a jesli sie da, to po co kaleczyc komus emocje, w dodatku z zalozenia, niemal z premedytacja?? tego nie rozumiem.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 19-10-2005 00:26

Dlaczego uciekamy z domu?
dlaczego cały czas uciekamy?

jak uciekniesz to problemy tak jakby sobie tam gdzieś zostały, a nas już tam nie ma.
Nie wiem co to bicie w dzieciństwie, raczej wiem co to krzyk, ciągłe pretensje ale zawsze wiedziałam jedno, II wojne światową nie wywołałam ja! to sukces.

Mam syna ale nigdy go nie bije, wkurzam sie czasem ale zawsze omawiamy sytuację, przeważnie daje rezultaty. I zazdroszcze mu, bo ze mna nikt nie rozmawiał.
Przemoc w rodzinie to nie tylko bicie,
i dobrze że istnieja instytucje które pomagają dzieciom. Przynajmniej jest szansa na uratowanie choć części z nich.

Bo 100 lat temu taki malec był prany non stop, potem on lał swoją żone i wszytko było "ok". Nikt nie protestował.
Ale nam dobrze.
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-10-2005 18:12

błeee, znów te baby dramatyzują. :wink: bicie jako kara jest porównywalne do szeregu innych kar, w zasadzie to jest nawet jedną z lżejszych (skutek to pare dni zakwasów :lol:). wadę ma taką, że pozytywnie działa tylko kilka razy. Ja np. dostałem lanie 3 razy i to już było o raz za dużo. myślę, że granicą skuteczności bicia jest też wiek dziecka: początek dorastania (11-12 l) to jednocześnie koniec efektywności tej kary.
/nieczytelny/

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 21-10-2005 18:50

nie -- baby
i nie dramatyzują!
bicie nic nie daje
bijąc nic nie zyskujemy!!!!!
nooo może jedynie strach w oczach dziecka i straconą ufność
ale to nic---co tam
lejmy
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-10-2005 08:35

i to był niby argument? :lol: :twisted:
/nieczytelny/

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-10-2005 08:50

em jot pisze:i to był niby argument? :lol: :twisted:



To do Kariny???
jesli chodzi o to:

Karina pisze:bijąc nic nie zyskujemy!!!!!
nooo może jedynie strach w oczach dziecka i straconą ufność


to tak, jak dla mnie to jest to wystarczajacy argument...
Pozdrawiam
Agnieszka

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 22-10-2005 09:05

Kiedyś to już było na tym forum:
niestety nie ma już dostępu do całego artykułu


10 argumentów powyżej pasa przeciwko biciu

1. Bicie prowadzi do fizycznych obrażeń, zasinień, uszkodzeń nerwów, złamań kości.
2. Bicie niszczy ufność dziecka i poczucie własnej wartości.
3. Bicie to przekazywanie przemocy z pokolenia na pokolenie.
4. Bicie uczy, że rację ma tylko silniejszy.
5. Rodzic bijący za złe zachowanie nie pokazuje dobrego wzoru.
6. Bite dziecko zachowa się grzecznie ze strachu i tylko w obecności tego, kto bije.
7. W bitych dzieciach zostaje na zawsze uraza.
8. Dzieci są bite za zachowania, które nie są złe, ale wynikają z naturalnej aktywności dziecka w poznawaniu świata lub są próbą zwrócenia na siebie uwagi.
9. Dzieci łatwiej uczyć tłumacząc zasady i dając własne zachowania za wzór odpowiedzialności i samodyscypliny.
10. Szukanie uzasadnień dla kar cielesnych w Piśmie Świętym to przykład wybiórczego wykorzystania tekstów religijnych dla usprawiedliwiania wypaczeń we własnym myśleniu.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 22-10-2005 09:14

Te argumenty nie pomogą Halinko, do tego trzeba po prostu dojrzeć, a prawda jest taka, że większość rodziców nigdy nie dojrzewa :(

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 22-10-2005 13:23

Halinko
to jest to
w 100%się z tym zgadzam
o ileż łatwiej jest po prostu dać w dupsko dziecku,niż spróbować porozmawiać ,wytłumaczyć,czy w ogóle zachować cierpliwość i nie wyżyć się na nim
em jot----tak dla mnie to jest wystarczający argument
Ostatnio zmieniony 22-10-2005 16:17 przez karina, łącznie zmieniany 1 raz
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-10-2005 13:32

Kazdy z tych argumentow oddzielnie jest wystarczajacy, aby sie przynajmniej zastanowic, zanim podniesie sie na dziecko reke.

Karinko, to nie byl etam, tylko em jot :)
Pozdrawiam
Agnieszka

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-10-2005 23:07

emocje zamiast logiki. bleeee!!

1. Bicie prowadzi do fizycznych obrażeń, zasinień, uszkodzeń nerwów, złamań kości.


zgadzam się z "zasinieniami"

2. Bicie niszczy ufność dziecka i poczucie własnej wartości.


nie zgadzam się (u mnie nie)

3. Bicie to przekazywanie przemocy z pokolenia na pokolenie.


bez sensu

4. Bicie uczy, że rację ma tylko silniejszy.


bez sensu

5. Rodzic bijący za złe zachowanie nie pokazuje dobrego wzoru.


brak związku, bicie nie ma z pokazywaniem/niepokazywaniem nic wspólnego. cały czas mówimy o karaniu

6. Bite dziecko zachowa się grzecznie ze strachu i tylko w obecności tego, kto bije.


całkiem możliwe. taki jest właśnie cel karania

7. W bitych dzieciach zostaje na zawsze uraza.


nieprawda (chocby nie u mnie i nie u wecziego)

8. Dzieci są bite za zachowania, które nie są złe, ale wynikają z naturalnej aktywności dziecka w poznawaniu świata lub są próbą zwrócenia na siebie uwagi.


o tym co jest dobre dla dziecka decydują rodzice. nie toleruję permisywizmu

9. Dzieci łatwiej uczyć tłumacząc zasady i dając własne zachowania za wzór odpowiedzialności i samodyscypliny.


prawda

10. Szukanie uzasadnień dla kar cielesnych w Piśmie Świętym to przykład wybiórczego wykorzystania tekstów religijnych dla usprawiedliwiania wypaczeń we własnym myśleniu.


trzeba zatem ocenzurowac Biblię, bo Bóg jest w błędzie.
/nieczytelny/

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 22-10-2005 23:17

i to jest właśnie potwierdzenie tego, co napisał Gołombek - argumenty nie przemówią - ich odbiorac musi do nich dojrzeć

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-10-2005 23:27

szkoda, że znów bez argumentów. wygrywanie dyskusji z kobietami jest takie łatwe.. :lol:
/nieczytelny/

sylwus

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 73


Rejestracja:
02-07-2005 01:27

Lokalizacja: Radom

Post 23-10-2005 00:54

Łatwe czy nie. To twoja ocena.
Ale powiedz
- bicie jedynie dzieci uważasz za słuszne? Bo to kara. a jak karać takich jak ty? też biciem?
a) tak b) nie

odp. a) Skoro ciebie można bić to i ew. żonę też bo np. z obiadem nie zdąży na czas. To może i matce przyłożyć? A co. Niech wiedzą gdzie jest ich miejsce

odp. b) A dlaczego nie? Bo duży jesteś? Czy silny a silniejszych się nie bije bo mogą oddać. Bijemy jedynie maluchy bo są słabe?

No i nie oburuszaj się o propozycję odpowiedzi a. rozmawiamy jedynie o karze. Kara za niedotrzymanie słowa, obietnicy. czy ty zawsze je dotrzymujesz? Nigdy się nie spóźniłeś? nigdy nie nawaliłeś? Czyżby chodzący ideał?

sylwus

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 73


Rejestracja:
02-07-2005 01:27

Lokalizacja: Radom

Post 23-10-2005 01:12

I jeszce jedno. Piszesz odnośnie
3. Bicie to przekazywanie przemocy z pokolenia na pokolenie.
, że
bez sensu

dlaczego? skoro twoja osoba jest tego najlepszym przykładem! Z ogromnym zaangażowaniem probujesz udowodnić słuszność przemocy. A z pokolenia na pokolenie to bezsensu!? Bo niby dzieciom swoim to już inne farmazony będziesz wciskał?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 23-10-2005 07:04

Mi sie najbardziej to spodobało:

em jot pisze:
6. Bite dziecko zachowa się grzecznie ze strachu i tylko w obecności tego, kto bije.


całkiem możliwe. taki jest właśnie cel karania


Hmmm... Wygląda na to, że mamy bić dla świętego spokoju w domu, poza domem hulaj dusza, niech dzieciak robi co chce. Tylko, co to ma u licha wspólnego ze stosowaniem kary, jako elementu wychowawczego???

Nie oczekuję odpowiedzi, nie chcę się wciągać w dyskusję, zbyt emocjonalnie do tego podchodzę. Jako młody ojciec, stosowałem zgodnie z wzorcem wyniesionym z domu kary fizyczne. Gdy dotarł do mnie sens kar fizycznych (a raczej jego brak) wyeliminowałem je całkowicie z procesu wychowawczego. Do tego stopnia nawet, że gdy jeden z członków rodziny dał klapsa mojemu synowi, wyskoczyłem przez okno na podwłórze, by stanąć w jego obronie.
Wszyscy oponenci w dyskusji to młodzi mężczyźni z ADHD. Ja bardzo długo dojrzewałem i w ich wieku miałem takie same a może nawet i bardziej konserwatywne podejście do tego tematu, więc jest duża szansa, że ich świadomość też się z czasem zmieni. Całe życie się uczymy i dojrzewamy, a ponoć tylko głupcy nie zmieniają poglądów.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 23-10-2005 07:53

Ale powiedz
- bicie jedynie dzieci uważasz za słuszne? Bo to kara. a jak karać takich jak ty? też biciem?
a) tak b) nie


:? szczerze, nie rozumiem pytania. z późniejszej "interpretacji" chyba domyślam się o co chodziło. w odpowiedzi mogę tylko zapytac po co istnieją policje i dlaczego mogą karac mnie (i ciebie też) biciem czy ostrzałem (żeby tylko!) gumowymi kulami? Gubisz się w swoim szaleństwie. Lepiej na spokojnie pomyślec.

dlaczego? skoro twoja osoba jest tego najlepszym przykładem! Z ogromnym zaangażowaniem probujesz udowodnić słuszność przemocy. A z pokolenia na pokolenie to bezsensu!? Bo niby dzieciom swoim to już inne farmazony będziesz wciskał?


w sumie miałem tego nie komentowac, bo każdy może miec słabszy dzień i zupełnie wyłączyc logikę. Skoro jest tu jednak typowy atak na osobę (w sumie się cieszę, bo to znaczy, że nie masz innych argumentów) to pozwolę sobie jednak odpowiedziec: kiedyś karanie biciem było powszechne (nie tylko w stosunku do dzieci - chłosta przy pręgieżu była jedna z kar za lekkie przestępstwa w stosunku do dorosłych) a dzisiaj jest sporadyczne. Jeśli twierdzenie "przemoc rodzi przemoc" byłoby prawdą, to takiej zmiany by nie było. Zatem jest to fałsz. cbdu

a teraz do golombka:

przecież to oczywiste, że nie można kontrolowac dziecka non stop i w każdej chwili. czasami o jakiś "przestępstwach" dowiadujemy się z drugiej ręki (np. inny rodzic przychodzi ze skargą na nasze) i sprawa nie jest oczywista. rodzice muszą sami decydowac co robic i jak reagowac. widzę, że znalazłeś swoją drogę (nie karania biciem) i to bardzo dobrze. to twoje dzieci i twoje prawo. 8)

nikogo nie namawiam do bicia, stwierdziłem tylko (i ciągle to podkreślam), że nie wolno odstąpic od karania tylko dlatego, że w danym momencie nie mam pomysłu (czy możliwości) innego niż klaps albo kilka razów na gołą dupę. inaczej dopuszczamy (permisywizm) złe zachowanie, to skutkuje tym, o czym pisał już weczi. tyle. :ufff:

jeśli chodzi zaś o dojrzewanie to napewno masz rację. zawsze ostatnim etapem jest wychowywanie własnych dzieci i bez tego trudno mówic o zakończeniu tego procesu. u mnie dzieci dopiero w planach. :wink:
/nieczytelny/

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 23-10-2005 08:38

Agresja rodzi się z upokorzenia

artykuł, źródło


Agresja rodzi się z upokorzenia

Upokarzane dzieci stają się agresywne i aspołeczne. W upokarzanych narodach rodzi się wrogość, nienawiść i chęć odwetu.
„Upokarzani będą upokarzać, bici będą bili” – podkreśla dr Zuzanna Toeplitz, specjalistka w zakresie psychologii rozwojowej dzieci
„Podobna zależność może zachodzić w skali makrospołecznej i ujawniać się w historii narodów i państw. Na to zwracamy uwagę nie dość często i nie dość dobitnie" - uważa historyk prof. Jerzy Jedlicki, kierownik Pracowni Dziejów Inteligencji w Instytucie Historii PAN.

ZWICHNIĘTA PSYCHIKA PONIŻANYCH

Formowanie się samooceny dziecka to proces bardzo delikatny. Rodzice i wychowawcy często osłabiają i kaleczą poczucie własnej wartości u dzieci, nie zdając sobie sprawy z tego, że upokorzenia doznawane w tym czasie pozostawiają trwałe ślady w psychice. W późniejszym okresie takie doświadczenia z dzieciństwa często skutkują agresją, która rodzi się ze skumulowanego poczucia niższości.

James Gilligan, profesor psychiatrii z amerykańskiego Uniwersytetu Harvarda, pracował jako psycholog więzienny. Badał przestępców, którzy dopuścili się wyjątkowo okrutnych aktów przemocy. Na ich przykładzie dowiódł, że prawdziwym podłożem przemocy jest zazwyczaj wstyd i upokorzenie. Jak wyjaśnia Gilligan w książce "Wstyd i przemoc", motywem wielu brutalnych przestępstw, a także samobójstw, jest pragnienie pokonania uczucia wstydu.

"Większość przebadanych przez Gilligana morderców była w dzieciństwie upokarzana" - zwraca uwagę prof. Jedlicki.

NARODZINY AKTÓW TERRORU

"Niewolnictwo, kolonializm, drastyczne nierówności klasowe, zniewolenie narodowe, obca okupacja, manifestowanie cywilizacyjnej wyższości… Wszystko to są sytuacje odczuwane przez krzywdzonych i poniżanych ludzi jako wyzucie ich z godności osobistej i zbiorowej. Sytuacje takie generują wrogość, nienawiść i chęć odpłaty, pod takim czy innym ideologicznym sztandarem. Wolno sądzić, że wiele wojen, rewolucji, powstań i aktów terrorystycznych ma dotkliwie doznane upokorzenia w tle " – mówi prof. Jedlicki.

Naukowiec podkreśla, że zależność między zbiorowym upokorzeniem, a agresywnymi formami reakcji możemy obserwować dziś choćby na Bliskim Wschodzie. „Nie zdajemy sobie sprawy, jak głębokie poczucie upokorzenia u ludzi w wielu słabiej rozwiniętych, zależnych od Zachodu krajach, może budzić inwazja cywilizacji zachodniej oraz pewne przejawy jej arogancji. I nie ma się co zastanawiać nad tym, czy to poczucie upokorzenia jest uzasadnione, czy nie. Ono po prostu jest" – zaznacza profesor.

Jak mówi, są dwa rodzaje odpowiedzi na sytuacje masowego upokorzenia. Pierwsza to pokojowa mobilizacja społeczna, zmierzająca do zniesienia sytuacji nierówności i poniżenia (jako przykład mogą służyć początki "Solidarności"). Druga - to walka przyjmująca formy brutalne. Do tego zazwyczaj dochodzi wtedy, kiedy formy pokojowe okazują się nieskuteczne. Zamachy terrorystyczne w Iraku to według prof. Jedlickiego efekty uboczne politycznych działań okupantów.

"Bez względu na to, jakie były motywy inwazji na Irak, ta sytuacja siłą rzeczy musi budzić w Irakijczykach poczucie niższości i upokorzenia. Inaczej jest z walką - nawet z góry skazana na klęskę daje buntownikom poczucie odzyskiwania godności” – mówi historyk.

„Każda okupacja rodzi tysiące codziennych sytuacji upokarzających. To punkty kontrolnych, w rewizjach, aresztowaniach, represjach, a choćby tylko w widoku uzbrojonych patroli, chodzących po ulicach" - zaznacza.


POLSKIE POWSTANIA NARODOWE
Ważnym czynnikiem w genezie polskich powstań narodowych w XIX wieku było poczucie upokorzenia, jakiego doświadczała szczególnie dotkliwie polska młodzież i inteligencja. "Człowiek głęboko zraniony w swoim poczuciu godności nie kalkuluje czy jemu samemu i jego krajowi powstanie się opłaci, czy nie, tylko walczy i ginie" - mówi profesor.

Jak zaznacza, uciskane grupy społeczne mogą się w ogóle nie buntować przez całe stulecia – tak długo, jak długo wierzą, że ich niewola, poniżenie i wyzysk stanowią odwieczny, naturalny porządek rzeczy.

Według francuskiego myśliciela i polityka, Alexisa de Tocqueville (1805-1859) z punktu widzenia tyrana najbardziej niebezpiecznym momentem jest zelżenie tyranii.

"W ucisku bezwzględnym bunt jest praktycznie niemożliwy. Do buntów dochodzi zatem najczęściej wtedy, kiedy ucisk słabnie. Ludzie zaczynają wówczas myśleć, że skoro ucisk może zelżeć, to jest możliwe także zniesienie go w ogóle. Tak właśnie było podczas polskiego Powstania Styczniowego, które wybuchło, kiedy carat zaczął godzić się na ustępstwa i reformy " - tłumaczy profesor.

* * *

Podczas wrześniowego Festiwalu Nauki w Warszawie, prof. Jedlicki wspólnie z dr Zuzanną Toeplitz z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, wygłosili wykład pt. "Cywilizacja szacunku czy czas pogardy".

PAP - Nauka w Polsce, Joanna Poros
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703
Następna

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.