Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

III Dzień Solidarności Społecznej

Moderator: Moderatorzy

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 11-07-2005 09:13

III Dzień Solidarności Społecznej

Zapraszam do kontaktu osoby zainteresowane organizacją 31 lipca tego roku III DNIA SOLIDARNOŚCI SPOŁECZNEJ. tegoroczna edycja poświęcona jest m.in. zbieraniu podpisów do Rzecznika Praw Obywatelskich z protestem przeciwko nadużywaniu przez miłośników zwierząt słowa ADOPCJA. NADUŻYWAJĄ GO NIE TYLKO BEZ SENSU, BO ADOPCJA TO JEST "USYNOWIENIE" ale co w tym układzie widać zupełnie bez sensu. I to w czasie, gdy domy dziecka są przepełnione a w wielu rodzinach dzieci są niedożywione. wzięcie kota czy pieska ze schroniska, choć jest pięknym gestem, to nie jest adopcja!!!!!!!!! (patrz: Słownik Języka Polskiego PWN).

Zainteresowani proszeni są o pilny kontakt:

pts.dss@wp.pl

Z niektórych województw jeszcze nie mamy zgłoszenia.

Pozdrawiam - Andrzej.

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 11-07-2005 09:16

:(

Ale się "zapultałem". Coś jest bez sensu, bo jest bez sensu..... :oops: Przepraszam :( ale chyba załapaliście co mam na myśli. :D

Andrzej

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 25-07-2005 21:55

Dzisiaj usłyszałem w radio i przeczytałem w gazecie, że "dzieci adoptowały krokodyla. Będzie to pierwszy adoptowany krokodyl z warszawskiego ZOO".

I dalej nic nie zrobicie????? Nie włączycie się ???? A może wkrótce krokodyle uzyskają prawo adopcji wszystkich dzieci z ADHD w Polsce????? zapraszam do pomocy w organizacji III DSS !!!!

Andrzej Jot Moroz

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 26-07-2005 08:04

Andrzej! Nie mogłeś znaleźć innego dnia??? Będę jeszcze w Warszawie, zdechła po całodziennym praniu mózgu!
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 26-07-2005 08:05

No i dobrze,że adoptowały krokodyla.Jedni mają tyle serca by adoptować zwierzę a inni by adoptować dzieci.Ważne jest aby wypełniać dane sobie poprzeczki w pełni świadomie.Jesli ludzie maja serca dla zwierząt to dla innych ludzi pewnie też im nie braknie.Nie rozumiem co komu przeszkadza,że ktos pomaga zwierzakom,a ze uzywajasłowa ''adopcja'' i co z tego przeciez krzywdy tym nikomu nie wyządzaja a to jest najwazniejsze.
Dzieciaki z adhd sie wieszajai to jest proble tu trzeba pomocy i rady!
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 30-07-2005 22:40

Agatko, adopcja w słowniku jezyka polskiego PWN to USYNOWIENIE. Jeśli według Ciebie to normalne, że można usynowić psa, kota albo krokodyla to.... Wesołych świąt! Po prostu nie rozumiesz, co znaczy pojęcie adopcja dla adoptowanych dzieci i adopcyjnych rodziców. I proszę, nie mieszaj tutaj dzieci z ADHD. Mój syn (adoptowany!) ma ADHD więc coś na ten temat wiem. I na koniec: życie wielokrotnie pokazało, że nie wszyscy miłośnicy zwierząt kochają ludzi. Jeśli ktoś wydaje kasę na schronisko dla zwierząt a w jego podwórku dziecko kradnie by cokolwiek zjeść, bo tata z mamą piją..... To nie są to miłośnicy zwierząt a IDIOCI. Pracując z dziećmi z rodzin biednych w Lublinie mam ogląd na tę sprawę.




ale przyznaję, masz prawo do własnego zdania. Moje jest takie: NAJPIERW CZŁOWIEK

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 31-07-2005 08:36

I na potwierdzenie faktu, ze nadużywa się bezmyślnie słowa ADOPCJA. W Chełmie (woj. lubelskie) można adoptować..... zabytkowy budynek!!!

Naprawdę to jest idiotyzm!

Kiedyś można było być miłośnikiem zwierząt i mecenasem sztuki (w tym zabytków) - oznaczało to, że się dba, również finansowo o to coś. Dzisiaj można usynowić psa, kota, krokodyla a nawet budynek. Tylko państwowe domy dziecka przepełnione są smutnymi oczami dzieci.

PRZYPNIJ DZISIAJ ZIELONĄ WSTĄŻKĘ I ZACHĘĆ DO TEGO PRZYJACIÓŁ a potem napisz, skąd jesteś, byśmy mogli wiedzieć, gdzie dotarła idea Dnia Solidarności Społecznej

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 31-07-2005 10:19

Masz rację ,że majpierw CZŁOWIEK.Jednak POMOC w jakiejkolwiek formie jest ważna i nie trzeba do tego dorabiać ideoogii.Jeśli ktoś pomaga drugiemu człowiekowi,psu ,kotu czy ratuje budynek to jest to pomoc i dla mnie nie ma znaczenia jak ona się nazywa.Ważne są czyny ,a nie szyldy!!
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 31-07-2005 10:49

Ja cie rozumiem Andrzeju, ale z drugiej strony, kazdy czyni takie dobro, na jakie go stac. Nie wszyscy potrafia pomagac dzieciom z Domów Dziecka, nie kazdy potrafi zdobyc sie na adopcje dziecka.
No to niech przynajmniej pomagaja zwierzetom.
A ten budynek pewnie byl zaadaptowany.
Pozdrawiam.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 31-07-2005 12:59

O to właśnie chodzi !!Wazna pomoc,kazdy pomaga tak jak potrafi.Pa
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

rholna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 44


Rejestracja:
13-06-2005 19:14

Lokalizacja: Pyrlandia

Post 31-07-2005 20:49

Nie rozumiem problemu- są ludzie, którzy stawiaja na pierwszy plan człowieka i tacy, dla których są ważniejsze zwierzęta (ja w sumie też należę do tych drugich i pewnie gdybym byla świadkiem wypadku to najpierw ratowałabym jakiegoś psa niż jakieś dziecko, a ludzi katujących potraktowała z uzi) - może i jestem skrzywiona, bo przedkładam zweirzęta nad ludzi, ale takie mam podejście. Dopoki żyła nasza psica to była tak w sumie najważniejszym członkiem rodziny- na leczenie nikogo z nas (czy to rodziców czy nas - rodzeństwa) nie wydaliśmy więcej niż na leczenie psa, dlatego nie uważam określenia adopcja, za niestosowne- zwierzę w wielu sytuacjach jest po prostu kolejnym dzieckiem....
Of all God's creatures there is only one that cannot be made the slave of the leash. That one is the cat. If man could be crossed with the cat it would improve man, but it would deteriorate the cat.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-07-2005 21:17

rholna pisze: pewnie gdybym byla świadkiem wypadku to najpierw ratowałabym jakiegoś psa niż jakieś dziecko, a ludzi katujących potraktowała z uzi


Wybacz, ale to jest głupota.
Jeżeli chcesz traktować ludzi katujących zwierzaka z uzi, to się polecam. Chętnie sobie do nich postrzelam.
Jeżeli jednak w wypadku chcesz ratować najpierw pieska, to jest to przegięcie. Pomijając aspekty prawne (art. 162 kodeksu karnego), weź pod uwagę aspekty etyczne. Jak wytłumaczysz rodzinie, że ratowałaś jamnika a nie dziecko?
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

rholna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 44


Rejestracja:
13-06-2005 19:14

Lokalizacja: Pyrlandia

Post 31-07-2005 21:29

Wiesz Tomek - nie ma jednego systemu wartości - mój jest taki i nie widzę w tym nic zdrożnego... z drugiej strony, Ty możesz sie z tym podejściem nie zgodzić czy je potępić - spoko- ale i tak jest to moje zdanie na ten temat...
Może i jestem świrem, trudno, nie lubię ludzi, trudno - po prostu taka jestem :wink:
Of all God's creatures there is only one that cannot be made the slave of the leash. That one is the cat. If man could be crossed with the cat it would improve man, but it would deteriorate the cat.

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 05-08-2005 09:57

Dziękuję Wam za dyskusję. Rzeczywiście macie prawo do własnych przekonań, że możecie ponad życie człowieka stawiać życie psa, że u Was pies był najważniejszym członkiem rodziny.... Macie takie prawo. Macie prawo opiekować się zwierzętami zamiast ludźmi. Ja mam 2 psy, kota, 2 żółwie i króliki. I wiecie co - to, co dziewczyny piszecie jest.... niepoważne. Cóż - macie takie prawo. Ale nie jest żadną ideologią troszczenie się o człowieka! To, że gościcie tutaj na www.adhd.org.pl i że stawiacie psa PRZED człowiekiem wcale o Was najlepiej nie świadczy. Wybaczcie, ale dla CZŁOWIEKA zawsze najpierw ważniejszy będzie CZŁOWIEK! Miłośnicy zwierząt w USA przepisują fortuny w posagu czy spadku pośmiertnym dla swoich milusińskich. Można i tak. A Dzień Solidarności Społecznej z hasłem: "ADOPCJA - MAMA, TATO I JA" miał na celu między innymi pokazanie, jak to Polacy są gęśmi (i to by się zgadzało, że bliżej wtedy do zwierząt niż ludzi) i swego języka nie znają! W ŻADNYM SŁOWNIKU JĘZYKA POLSKIEGO NIE ZNAJDZIECIE INFORMACJI, ŻE MOŻNA U S Y N O W I Ć kotka, pieska czy kamienicę. Jeśli chcecie je usynawiać, to je sobie może lepiej urodźcie - zobaczycie wówczas, czy jesteście bardziej ludźmi, czy bliżej Wam do zwierząt. Kobieta usynawiająca pieska albo kamienicę.... Czy Wy jesteście poważne?

Cokolwiek sobie w tej chwili myślicie - Wy, miłośnicy zwierząt - jakiekolwiek macie przekonania:

Adopcja dotyczy tylko i wyłącznie człowieka a każde używanie tego słowa i pojęcia w innym kontekście świadczy albo o ignorancji albo o głupocie!
Ostatnio była kwestia adopcji chłopca z ADHD. Czy jego też postawilibyście w drugim szeregu za kundlem albo kotem dachowcem? z niektórych waszych wypowiedzi wprost wynika, że tak. Ale powtórzę - najpierw człowiek, a zwierzęta dopiero później.
Jeśli uważacie inaczej, jeśli dziecko z ADHD czy bez niego jest mniej ważne niż piesek, to nie zaśmiecajcie swoimi tekstami tego portalu i tego forum.

Ponieważ niektórzy z Was wiedzą, że pracuję w szpitalu, mam taki przypadek. 13 letnia dziewczynka była u nas trzykrotnie po próbach samobójczych. Przez kilka lat była gwałcona (pierwszy raz w wieku 6 lat!), teraz mieszka w domu dziecka. Kiedy ją zapytałem dlaczego to robi odpowiedziała mi, że nie ma szans na adopcję, bo jest za "stara" a poza tym ludziom jest ciężko i nie mają pieniędzy by ją adoptować. Jest więc sama śmieciem, nikomu niepotrzebnym, stąd te próby samobójcze. dziewczyna jest ładna i bardzo inteligentna. ale jest jej ciężko. Gminy przeznaczają pieniądze na dofinansowanie schronisk dla zwierząt, w których znajdują się zwierzaki wyrzucone z domu przecież przez miłośników zwierząt!!!! Ale w domach dziecka poza jednostajnym, zbiorowym żywieniem brakuje na nowsze meble, na bogate biblioteki, na kolorowe zabawki. Sam kiedyś w jakąś niedzielę "watowałem" bezpieczniki, bo domu dziecka nie stać na zatrudnianie pełnej obsady w tym elektryków. A w domu dziecka było kilkadziesiąt dzieciaków dla których w podgrzewaczach stała kasza manna lub mleko!!! Nakarmcie niemowlę nawet kotletem mielonym z surówką.....

Nie chodzi więc o to żeby nie ratować zwierząt ale chodzi o zachowanie proporcji. I nie jest to żadna ideologia! Żadna!!! Można najpierw adoptować pieski, potem zezwolić na małżeństwa homoseksualne, potem na adopcję przez homoseksualistów dzieci.... Można. Fajnie będzie kiedy dwóch facetów adoptuje sobie chłopczyka! Z pewnością mleka (matczynego) mu nie zabraknie. Z pewnością dziecko nigdy nie zobaczy kochających się tatusiów, z pewnością nie będą oni przez całe wspólne życie siebie dotykać, całować itd... Z pewnością... "wychowają" dziecko ze skrzywioną psychiką i najprawdopodobniej bedzie to dziecko nieszczęśliwe. I nie ma to nic wspólnego z transwestycyzmem! Tak się składa, że nawet teraz przychodzi do mnie dziewczyna, która czuje się chłopakiem. Ale ona szuka pomocy, ona nie mieszka z inną dziewczyną i nie ma zamiaru adoptować dziecka. Nie obnosi się z czymś, co jest dla niej ciężarem! Ogromnym ciężarem.

Adopcja dotyczy wyłącznie człowieka. Powtórzę, każdy, kto uważa inaczej jest albo ignorantem albo ślepcem albo po prostu oszołomem, który swoimi poglądami krzywdzi ludzi.


Dla zainteresowanych współpracą: ois-polska@wp.pl Piszcie! I działajcie na rzecz słabszych, uboższych, chorych, samotnych, cierpiących ludzi. Starajcie się o budowę podjazdów dla wózków inwalidzkich, o budowę chodników na swoich osiedlach, na sadzenie drzew wokół siebie. Odwiedzajcie dzieci z domów dziecka, róbcie im paczki ze słodyczami lub przyborami szkolnymi, niech Wasi rodzice albo Wy sami jeśli jesteście dorośli - zaproszą (zapraszajcie) dzieciaki z pdd do siebie na weekendy. Idźcie do domów starców, bo tam też czekają na Was! Zorganizujcie zbiórkę żywności przed świętami Bożego Narodzenia dla samotnie wychowujących dzieci matek. pójdźcie do Ośrodków Kuratorskich i jako wolontariusze pomóżcie odrabiać lekcje małoletnim przestępcom.... Załóżcie w swojej okolicy świetlicę dla dzieci z ADHD - dogadajcie się z ich rodzicami, zadbajcie o pedagogów, psychologów i lekarzy. Zróbcie im wycieczkę, zabawę choinkową albo karnawałową.... I nie mówcie, że nie ma na to już czasu. Pokażcie też jak blisko Wam do człowieka. A jeśli wypełnicie swój obowiązek wobec ludzi - i nikt w okolicy nie będzie głodny, nie będzie samotny i nie będzie czuł się śmieciem - idźcie do schroniska dla zwierząt i zaopiekujcie się kotem lub psem, którego jakiś miłośnik zwierząt wyrzucił z domu.

Piszcie: ois-polska@wp.pl

rholna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 44


Rejestracja:
13-06-2005 19:14

Lokalizacja: Pyrlandia

Post 05-08-2005 11:39

Jakoś tak mimo światłego celu w Twoim poście wyczuwam dużo podskórnego jadu i agresji (te capsy i duże litery) i w tym momencie szlag trafia całą ideę, bo zamiast zachęcać i przekonywać, zniechęcasz, a osoby, które sie z Tobą nie zgadzają tym bardziej mają ochotę zrobić na odwrót (no i się zgłaszam do Greenpeace'u mimo, że ze mnie konserwatywny liberał).
Poza tym, mimo Twoich zarzekań, ze to nie żadna ideologia, to jakoś trudno mi w to uwierzyć- a wrzucanie obrońców praw zwierząt i homoseksualistow do jednego wora (proponuję jeszcze dodać Żydów, masonów i cyklistów) też jakoś temu przeczy..... :P
A dziecka sobie nie urodzę - wolę koty ( i tego samego zdanie jest mój mężczyzna).... :twisted:
Poza tym - bez urazy - ale ten dzial jest zatytułowany - "pogadajmy na luzie..." :lol:
Of all God's creatures there is only one that cannot be made the slave of the leash. That one is the cat. If man could be crossed with the cat it would improve man, but it would deteriorate the cat.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 05-08-2005 12:08

Tomek ty serio o tym katowaniu...........?Moglbys skatowac jakies zwierze?Nie chce mi se w to wierzyc,bo jezeli bys taki byl tzn.ze pewnie potrafilbys to samo zrobic z czlowiekiem.Fakt ze najpierw ludzie a potem zwierzeta [ale katowac].Andrzej mowisz zeby ludzie adoptowali dzieci ale sam bardzo dobrze wieszze to nie taka szybka droga i czasami zamiast instytucja pomagac to tylko przeszkadza.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 05-08-2005 14:46

Zaczęłam coś pisać o adopcji, ale komputer siadł, przemyślałam tę sprawę i faktycznie zgadzam się z Andrzejem , że adoptować można tylko człowieka, zwierzęciem można się zaopiekować, starym zabytkiem również, adopcja wiąże się z odpowiedzialnością, dlatego są trudności instytucjonalne. A do mnie znowu dotarła informacja z jednego z domów małego dziecka, że 7 letniej dziewczynki z ADHD nikt nie chce, trudno znaleźć dla niej placówkę, czy nawet rodzinę zastępczą, dziewczynka ma brata 6 letniego, z którym nie ma problemów rodzice są pozbawieni praw rodzicielskich, więc adopcja wchodzi w grę, ale to dziecko z problemami i dlatego nikt ich nie chce razem. Przykre prawda. I znowu problem, ktoś musi im pomóc. Tak do tego trzeba dorosnąć, trzeba ponieść odpowiedzialność za życie małego człowieka, jak łatwo mówić o wzięciu kota, czy psa, bo za nie nie trzeba ponosić odpowiedzialności, jak wielu ludzi bierze szczeniaczka, czy kotka, a jak zweirzę to wyrasta okazuje się, że spodziewano się czegoś innego i trzeba szukać dla tego zwierzaka domu gdzie indziej, zwierzę to przeżywa, ale gdy tak dzieje się z człowiekiem trudniej, bo im człowiek starszy tym trudniej znaleźć dla niego nowy dom, a nikt nie chce ryzykować związania się z dzieckiem, które ma zaburzenia, bo to wymaga poza odpowiedzialnością jeszcze poświęcenia, jak wielu z nas tu na tym forum ma problemy ze swoimi dziećmi, jak często zadajemy sobie pytania czy to może już nienawiść, a pytania te zadajemy sobie w stosunku do własnych dzieci, które są krwią z naszej krwi, czy potrafilibyśmy bezkompromisowo kochać dziecko, które adoptowaliśmy? Na to pytanie nie jest łatwo uzyskać odpowiedź, więc solidaryzujmy się ze wszystkimi, którzy potrafią kochać dzieci, które adoptowali i niezależnie od zaburzeń z jakimi wzięli te dzieci są z nimi na dobre i złe. Zwierzę też się kocha, ale jak pogryzie człowieka trzeba je uśpić. A adopcja polega na kochaniu i oddaniu. Dziecka z zaburzeniami nie wolno uśpić, bo to byłoby morderstwo. Dobrze, że znajdują się ludzie wielkich serc, którzy potrafią kochać i wychowywać trudne dzieci, które nie są winne swoich zaburzeń.
A zwierzętami się opiekujmy, bo bez nich też trudno byłoby żyć.
Ostatnio zmieniony 05-08-2005 15:08 przez Halina, łącznie zmieniany 1 raz
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

olajaksa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
04-07-2005 18:42

Post 05-08-2005 15:02

To prawda, mi również adopcja kojarzy się tylko z ludżmi i może zaistnieć między człowiekiem i człowiekiem. Zwierzętami opiekuję się, a np. strych można zaadaptować dla celów mieszkaniowych. Takie mam na te sprawy poglądy z dawien-dawna.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 05-08-2005 18:26

A mnie wcale nie przeszkadza ze ludzie uzywaja tego zwrotu rowniez do zwierzat,tak jak ktos juz tu powiedzial przeciez chyba to nikomu nie robi krzywdy.Znam gorsze rzeczy jakie czlowiek potrafi robic drugiemu czlowiekowi i my ludzie tez nie raz na to nie reagujemy.Moim zdaniem nie ma sie o co klucic.Zgadzam sie z rholna co do tego ze Andrzej zamiast zachecac raczej chyba zniecheca.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 07-08-2005 20:11

I gadamy na luzie rholna, gadamy. Gdyby tak nie było - powiedziałbym, co myślę duuuużo ostrzej. Bo jad, jak mi insynuujesz jest w Twoim podejściu do ludzi. Afiszujesz się niechęcią do ludzi, do człowieka ze względu na specyficzne podejście do zwierząt. Dla mnie mozesz sie zapisać do jakiejkolwiek organizacji sobie życzysz, nie zmienia to faktu - i wybacz, że powiem wprost - iż jesteś jeszcze niedojrzałą małą dziewczynką w większym ciele. A zniechęcanie innych.... Cóż, już jest po Dniu Solidarności Społecznej. Na mój apel odpowiedzieli ludzie z całej Polski, którzy w przeciwieństwie do Ciebie wyżej od zwierząt stawiają człowieka. Poza tym mój "jad", jak to określasz wynika z tego,że nie wsparłaś idei a masz bardzo wiele do powiedzenia na ten temat. Cóż, to również dowodzi, że jesteś jeszcze kurczaczkiem i wielu spraw nie potrafisz zrozumieć. Bo Twoje podejście do życia jest chwilowo "obrazoburcze" - nie, bo nie. Kilka osób napisało do mnie maile po przeczytaniu Twoich słów o tym, że najpierw ratowałabyś psa nie człowieka. I dobrze, że tego nie przeczytasz. Moje słowa wobec Twojej postawy są miodem. Uwierz mi na słowo.
Oczywiście nic nie musisz. Wierzyć również, jeśli w ogóle potrafisz w coś wierzyć, bo jak wynika z Twoich słów dla Ciebie (i jak zapewniasz dla Twojego chłopaka) człowiek jest mało istotnym atomem w Twoim świecie. Cóż, skoro bliżej Ci do teorii Darwina.... Każdy ma taki świat jaki potrafi zrozumieć. Jak się wydaje Twój figuruje na poziomie merdania ogonem.

Ponieważ ta dyskusja stała się już bezprzedmiotowa, cokolwiek zechcesz napisać pozostanie bez mojej odpowiedzi. A wielkich liter używa się w języku polskim, którego nie znasz (bo wynika to choćby ze znajomości znaczenia słowa "adopcja") dlatego, by np. coś podkreślić a nie z powodu, który Ty mi przypisujesz. Skoro tak blisko Ci do zwierząt a tak daleko do ludzi ciekawi mnie jedno - czego Ty szukasz na portalu, który zajmuje się CZŁOWIEKIEM???? Może poszukaj szczęścia na Animalsach albo Greenpace? Tam tez kochają zwierzęta......


Przepraszam wszystkich, którzy zmuszeni zostali do czytania moich niezbyt "okrągłych" (czytaj delikatnych) wypowiedzi. nie mogę pozwolić jednak na to, by niedojrzała, nie rozumiejąca znaczenia polskich słów dziewczynka kreowała się pod moim szyldem na wartościową, dojrzałą osobę. Przepraszam, ale powtórzę to, co już mówiłem - najpierw człowiek, potem cała reszta. I nie jest to ani ideologia, ani "jad" ale zwykłe, człowiecze widzenie świata. Bo zmiana systemu wartości przez osoby pokroju mojego adwersarza kończy się przytulaniem zagubionego pieska kosztem odepchnięcia cierpiącego człowieka.

Andrzej.

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 07-08-2005 20:19

Czy niewłaściwe używanie słowa "adopcja" nikogo nie krzywdzi???? To nieprawda!!! Ponieważ sam adoptowałem obecnego syna i mam stały kontakt z adopcyjnymi rodzinami, rozmawiałem z nimi o tym właśnie. NA PODSTAWIE ICH SUGESTII ZORGANIZOWAŁEM AKURAT NA TEN TEMAT tegoroczny DZIEŃ SOLIDARNOŚCI SPOŁECZNEJ!!!!! Właśnie dlatego, że WSZYSCY czują się obrażani przez miłośników zwierząt. Dlaczego o tym nie mówią????? "Bo w Polsce łatwiej być miłośnikiem zwierząt, niż przyjacielem człowieka". Taką odpowiedź dała mi jedna z adopcyjnych matek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

Możliwe, że nie obraża to ludzi postronnych, ale zaangażowanych w sprawę napewno tak! Inaczej tegoroczny DSS byłby na inny temat.

Pozdrawiam Was serdecznie!!! Andrzej.

rholna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 44


Rejestracja:
13-06-2005 19:14

Lokalizacja: Pyrlandia

Post 07-08-2005 22:30

Andrzej J. Moroz pisze:
Skoro tak blisko Ci do zwierząt a tak daleko do ludzi ciekawi mnie jedno - czego Ty szukasz na portalu, który zajmuje się CZŁOWIEKIEM????


Andrzej.

Może jestem tu bo mam ADHD :roll: :roll: :roll: :?: :?: :?:
Sry za zejscie z tematu , zresztą juz swoje też powiedziałam....
Of all God's creatures there is only one that cannot be made the slave of the leash. That one is the cat. If man could be crossed with the cat it would improve man, but it would deteriorate the cat.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 08-08-2005 13:12

witajcie
RHOLNA MA RACJĘ, właśnie dlatego ,że masz takie podejście do tego i tak atakujesz--to większość ludzi ,którzy cie pewnie popierają zrobią na przekór
naucz się dyplomacji ,albo poproś kogoś innego,żeby się wcielił w twoją rolę
ja lubię dzieci i wiadomo dziecko zawszee na pierwszym miejscu,potem zwierzęta
ale czytając twojego posta -mam ochotę zrobić na odwrót

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 09-08-2005 21:10

Widzisz, Karina - dyplomacja jest dobra w polityce. I też nie zawsze się sprawdza. zapewniam Cię, że po 43 latach jednak nie muszę się uczyć ani dyplomacji, ani prezentacji tematu o który mi chodzi. Dla jasności:

1. zapraszałem do uczestnictwa w III DSS, w efekcie żadna z Was, ani Ty, ani rholna nie wzięłyście udziału w tym projekcie.

2. III DSS dotyczył pojęcia "adopcja" i zgodnosci ze słownikiem, ponieważ nadużywa się niezgodnie ze znaczeniem słowa i pojęcia. Oczywiście żadna z Was nie odnosi się do znaczenia SŁOWA le za to macie (Ty zdecydowanie mniej, to prawda!!!!) do powiedzenia bardzo wiele.

3. gdybyście wróciły do poczatku tej dyskusji, dostrzegłybyście że DYPLOMATYCZNIE (czytaj po białorusku, albo lepiej jak Putin) złamałyście temat, wprowadzając go na inne, niż miały wyznaczone tory.

4. Mimo, ze podpuszczałem rholną, także Ty i Agnieszki stanęłyście po Jej stronie, zapominając CZEGO DOTYCZY III Dzień Solidarności Społecznej.

Któż więc z nas postępuje mało dyplomatycznie? Któż z nas WŁĄCZYŁ się do dyskusji i przekonuje autora posta(-u?) ,że on nie ma racji? A przecież DYPLOMATYCZNIEJ byłoby, gdybyście napisały maila z uwagami, że się ze mną nie zgadzacie. Nie, Wy, DYPLOMATYCZNIE wolicie polemizować na temat, którego ja, jako autor posta nie dotykałem. Powtarzam, chodziło o zniekształcanie słowa i jego znaczenia - ADOPCJA. A to pojęcie, słowo ma TYLKO JEDNO ZNACZENIE:
USYNOWIENIE, PRZYSPOSOBIENIE . Gdybyście zamiast "wymądrzac"się na tym forum sięgnęły po słownik języka polskiego - nie byłoby tematu. Ale po co? Prawda? Lepiej pouczać. Mówić, że ktoś jest niedyplomatyczny, że jest arogancki, napastliwy.... A ten ktoś po prostu swoje zdanie podpiera SŁOWNIKIEM JĘZYKA POLSKIEGO, bo chodzi mu o zachowanie sensu słowa, które w gruncie rzeczy jest szargane - chyba jednak swiadomie - przez miłośników zwierząt.

Powiem dziewczyny tak: nauczcie się jednej zasady - NIE MÓW CO WIESZ, ALE WIEDZ, CO MÓWISZ. Być może kiedyś się spotkamy. Nie chcę z wami teraz dyskutować. Jesteście zbyt młode i nieopierzone, by wchodzić z Wami w głębsządyskusję. Szczególnie, gdy chodzi o tematy poważne. Być może kiedyś to zrozumiecie.

Ponieważ to ja zapoczątkowałem tę dyskusję, pozwólcie, że ją zakończę. Ten temat jest zamknięty.

Pozdrawiam.

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.