Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

czego się nie robi

Moderator: Moderatorzy

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 29-11-2006 07:13

Świadome dzwonienie z jednego telefonu na drugi było moim obowiązkiem w poprzedniej pracy, testowaliśmy telefony przed i po naprawie, tylko po co się przedstawiać po odebraniu połączenia trzymając obie słuchwaki przy uszach :?: :lol:

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 30-11-2006 20:01

Od pewnego czasu wpisuję sobie przypomnienia w komórce, także o wizytach u lekarzy. Dzięki temu nie muszę dzwonić do ortodonty z prośbą o nowy termin wizyty, bo chyba ze dwa razy już tak robiłam.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-12-2006 20:23

Jak jedzie się do Częstochowy na konferencję, to sprawdza się wcześniej w necie, gdzie jest Wyższa Szkoła Lingwistyczna w której odbywa się ta konferencja, a nie sugeruje się adresem przeczytanym 2 tygodnie temu na ogłoszeniu o konferencji, zwłaszcza gdy w mniej więcdej odległosci tygodnia w Częstochowie odbywają się 2 konferencje i nie ciągnie się BABCI OLI 3 kilometry piechota, bo ktoś powiedział, że ul. Jana Pawła II jest kilka kroków od dworca. Bo konferencja była na Kopernika, naprawdę kilka kroków od dworca.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 07-12-2006 09:03

nie kupuje sie psychologicznych ksiazek przed pojsciem na terapie i nie czyta sie ich na oczach partnera, ktory uwaza, ze robie to po to zeby zrobic w konia psychologa ;-)
don't avoid ADHD ;-)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 07-12-2006 19:19

avoid pisze:nie kupuje sie psychologicznych ksiazek przed pojsciem na terapie i nie czyta sie ich na oczach partnera, ktory uwaza, ze robie to po to zeby zrobic w konia psychologa ;-)

E tam!
Ależ absolutnie tak się ROBI!!!!
A co jest złego w robieniu psychologa w konia?
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

byk klemens

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 122


Rejestracja:
09-10-2006 15:28

Lokalizacja: Kraków

Post 07-12-2006 19:32

Nic. Ale po co przyznawać się, że do zrobienia psychologa w konia potrzeba Ci aż książki?! :twisted:

Jak pamiętam swoje próby psychoterapii sprzed paru lat, to większość psychoterapeutów to były przemądrzałe baby mówiące rzeczy oczywiste :(
byk Klemens

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 08-12-2006 08:59

Nie no ja wcale nie mam takiego zamiaru.
Czytam sobie po prostu jakie sa typowe objawy mojego problemu, zeby przyspieszyc nieco terapie, a nie przez 2-3 sesje zastanawiac sie czy mam te objawy i skad itp.
A ta babka do ktorej sie wybieram to akurat autorytet (i do tego b. drogi) wiec przyznam sie ze chcialam nieco zaoszczedzic ;-)
No a isc to sie juz zdecydowalam

P.S. to ON uwaza, ze mam zle zamiary bo ja nie czuje sie winna ;-)
don't avoid ADHD ;-)

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 08-12-2006 09:14

byk klemens pisze:Jak pamiętam swoje próby psychoterapii sprzed paru lat, to większość psychoterapeutów to były przemądrzałe baby mówiące rzeczy oczywiste :(

mam takie same spostrzezenia - tez mi analiza jesli mowi to o czym jej mówie na wstępie ;)
Obrazek

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 08-12-2006 09:26

ja ide z polecenia (2 zreszta) i mam wrazenie, ze nie mialam pecha co do tych 2 przypadkow.
Wczesniej doswiadczenie watpliwe bo mialam duzo psychologow wokol a jakos wydawali mi sie wyjatkowo niekompetentni takze w zyiu bym nie skorzystala z ich porad ani tym bardziej terapii.
Zgadzam sie z tym, ze mozna trafic na psychologa do kitu i niepotrzebnie sie zirytowac.

P.S.
ja nic na to nie poradze, ze wole wiedziec z jakiej szkoly dany psycholog korzysta w terapii. To mnie wowczas oswieca czego sie ewentualnie spodziewac (tzn. jaka sfere zycia sie bedzie rozgryzac)
don't avoid ADHD ;-)

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 08-12-2006 17:29

Od dwu dni szukałam posta Halinki,no i wreszcie znalazłam.Mogę tylko ją pocieszyć,ze starsze panie ubóstwiają dłuuuuuugie spacery [smilie=hi ya!.gif]

Wanda Baranowska

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 188


Rejestracja:
18-05-2006 21:44

Lokalizacja: Łódź

Post 08-12-2006 18:20

Z pewnością nie telefonuje się z awanturą (o nie działającego pilota do samochodu) do serwisu, nie upewniwszy sie uprzednio, że chce się tymże niby zepsutym pilotem otworzyć własny samochód.

A swoją drogą, to czemu jakiś Gucio parkuje samochód (taki sam jak mój)przed sklepem, w którym robię zakupy? Chyba powinien wiedzieć, że zapominam, gdzie zostawiłam własny.

No i jeszcze nie kupuje się trzy razy schabu w trzech różnych sklepach na jutrzejszy obiad.
Po pierwszym zakupie chyba powinno zjadać się kartkę, na której to było zapisane, a nie dzierżyć jej w ręku dalej.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-12-2006 22:58

avoid pisze:bo ja nie czuje sie winna ;-)

To po co się tłumaczysz :?: . Tylko winni szukają usprawiedliwienia.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 09-12-2006 00:46

golombek pisze:
avoid pisze:bo ja nie czuje sie winna ;-)

To po co się tłumaczysz :?: . Tylko winni szukają usprawiedliwienia.
No chyba nie zawsze tak jest.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 09-12-2006 10:45

Rysia pisze:
golombek pisze:
avoid pisze:bo ja nie czuje sie winna ;-)

To po co się tłumaczysz :?: . Tylko winni szukają usprawiedliwienia.
No chyba nie zawsze tak jest.


ale ja nie czuje sie winna przed soba. tylko nie lubie byc opieprzana bez powodu, zwlaszcza jak ktos nie rozumie tego co robie ;-)
don't avoid ADHD ;-)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 09-12-2006 21:42

avoid pisze:ale ja nie czuje sie winna przed soba. tylko nie lubie byc opieprzana bez powodu, zwlaszcza jak ktos nie rozumie tego co robie

I o to właśnie chodzi, że nam tłumaczyć się nie musisz, bo rozumiemy Cię doskonale i nie zamierzamy Cię opieprzać. Jak powód się znajdzie to nie omieszkamy Cię opieprzyć ale z powodem i nie będzie taryfy ulgowej, walimy prosto z mostu i nie ma przebacz :wink:

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 09-12-2006 22:43

golombek pisze:
avoid pisze:ale ja nie czuje sie winna przed soba. tylko nie lubie byc opieprzana bez powodu, zwlaszcza jak ktos nie rozumie tego co robie

I o to właśnie chodzi, że nam tłumaczyć się nie musisz, bo rozumiemy Cię doskonale i nie zamierzamy Cię opieprzać. Jak powód się znajdzie to nie omieszkamy Cię opieprzyć ale z powodem i nie będzie taryfy ulgowej, walimy prosto z mostu i nie ma przebacz :wink:



ooo i zawsze czekam na powód ... także avoid uważaj :D
Obrazek

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-12-2006 22:59

avoid pisze:...nie lubie byc opieprzana bez powodu, zwlaszcza jak ktos nie rozumie tego co robie ;-)

Pewnie, nikt nie lubi.
Ale
Jak ktoś rozumie to, co robisz, to na ogół nie opieprza. Właśnie dlatego, że rozumie.
Innymi słowy: jeśli opieprza, to znaczy, że nie rozumie. A powód jest na pewno, tylko, że ma go on-opieprzający, a nie Ty-opieprzana.

Nie wiem, czy nie zagmatwałam za bardzo :shock:

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 10-12-2006 09:51

wszystko sie wyjasnilo (tzn. ja jemu wyjasnilam na czym polega ew. problem)To sie nazywa intelektualizacja vel racjonalizacja.
Mnie jest z tym latwiej ale pewnie psychologowi bedzie trudniej. Moja polowa na szczescie byla tak zmeczona, ze przyjal to bez protestow.
Swoja droga tez tak robicie?
Jak nie chcecie za bardzo czuc emocji albo ich nie ujawniac to sobie o nich czytacie zeby to racjonalnie sobie wytlumaczyc? (teraz nie wiem czy ja nie zagmatwalam) ;-)

Ja wiem, ze to moze jest bez sensu ale ja juz tak mam od czasu, gdy musialam zaczac "przyjaznic" sie z psychiatra i psychologiem. Wtedy wiem tyle ile daja mi artykuly i ksiazki i czuje sie oswojona z problemem.

P.S.
czekam na ten opieprz z niebotyczna euforia :P
don't avoid ADHD ;-)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 10-12-2006 16:30

avoid pisze:Swoja droga tez tak robicie?
Jak nie chcecie za bardzo czuc emocji albo ich nie ujawniac to sobie o nich czytacie zeby to racjonalnie sobie wytlumaczyc? (teraz nie wiem czy ja nie zagmatwalam) ;-)

W pierwszym odruchu - ależ skąd, czytam o emocjach w zupełnie innym celu: żeby je zrozumieć, zracjonalizować, żeby o nich spokojnie rozmawiać, itp., itd.
Ale jak się tak głębiej przyjrzeć, to coś w tym jest.
Takie czytanie rzeczywiście obniża poziom "rozemocjonowania".
To oczywiście potrzebne, żeby dało się rozmawiać. Ale czasem nie bardzo jest z kim, kiedy i jak - wtedy zostaje samo czytanie..,

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 14-12-2006 11:02

W czasie robienia soku z marchewki nie otwiera sie klapy sokowirowki zanim przestanie pracowac bo ma sie cala kuchnie marchewce, co w połączeniu z humorem typu "bez kija nie podchodź" od rana daje mieszanke wybuchowa.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 14-12-2006 11:07

nieszki pisze:W czasie robienia soku z marchewki nie otwiera sie klapy sokowirowki zanim przestanie pracowac bo ma sie cala kuchnie marchewce, co w połączeniu z humorem typu "bez kija nie podchodź" od rana daje mieszanke wybuchowa.


identyczny numer zrobilam tylko, ze z truskawkami i smietana. Wrazenia i humor...lepiej nie mowic.
don't avoid ADHD ;-)

Wanda Baranowska

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 188


Rejestracja:
18-05-2006 21:44

Lokalizacja: Łódź

Post 14-12-2006 14:22

przestroga dla palących: nie przypala sie papierosa filiżanką z kawą.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-12-2006 13:54

Jak sie kupuje pierwsza w zyciu dzidzia czekoladke pod choinke w prezencie to sie pamieta gdzie ja sie polozylo. Kurcze za chiny nie pamietam gdzie ja schowalam, Julek zadowolil sie pierniczkiem na szczescie a mama w glowe zachodzi co z nia zrobila. A wczesniej poszukiwala swiatecznych serwetek, ktore kupilam, ale te dla odmiany znalazlam.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Mateusz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 47


Rejestracja:
01-12-2005 17:15

Lokalizacja: .::Bolesławiec::.

Post 25-12-2006 14:54

nieszki pisze:Jak sie kupuje pierwsza w zyciu dzidzia czekoladke pod choinke w prezencie to sie pamieta gdzie ja sie polozylo. Kurcze za chiny nie pamietam gdzie ja schowalam, Julek zadowolil sie pierniczkiem na szczescie a mama w glowe zachodzi co z nia zrobila. A wczesniej poszukiwala swiatecznych serwetek, ktore kupilam, ale te dla odmiany znalazlam.
i co znalazła się czekolada :?:
LoS aMi

www.dmp-polimer.pl <--- coming soon...

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 25-12-2006 16:03

Nie chwali się koleżance,"jaki to mam szczelny termos' odwracając go do góry nogami i wylewając sobie zawartośc na prawą nogę

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 25-12-2006 16:51

U mnie od razu wiadomo gdzie jest zaginiona czekolada :) Z pewnością u Krzyśka w brzuchu :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-12-2006 18:57

Nie ma czekoladki, nie wiem gdzie jest, wiem, ze ostatnio ja gdzies widzialam, ale za cholere nie pamietam gdzie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 25-12-2006 19:07

a masz jakieś zwierzątko,może ono zjadło?

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-12-2006 19:15

Mam duzo zwierzatek, rybek nie podejrzewam, swinka siedzi w klatce, pies jeden nie zezre jak nie lezy w zasiegu pyska, a ten ktory sie wspina jest zamkniety. Ja wiem, ze gdzis chowalam, ale gdzie :??:
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 25-12-2006 19:36

Jak się roztopi to ją znajdziesz po plamie,a najlepiej nie myśl już o niej to napewno się znajdzie [smilie=happy.gif]

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-12-2006 19:56

Nie zostawia sie zapalonej świeczki w stroiku na stole w kuchni, bo jak świeczka sie sama nie zgasi to gasi sie pożar w kuchni. Na szczescie mój nos coś w porę poczuł i zjarał się stroik, dwa obrusy i trochę stoła. Szybciutko ugasiłam, dopiero potem lekko trzaść sie zaczełam, bo moglo byc gorzej. Ale capi w domu straszliwie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 25-12-2006 19:59

pociesze cie smierdzieć bedzie jeszcze chwile. Ja jak ugotowałam jajka " na twrdo" to siwiutko od dymu było, a śmierdziało przez miesiąc i nawet firanki musiałam prać :)

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 25-12-2006 20:16

jak mój małzonek gotował rosól i i rosołu nic nie było i a garnek był,ale do wyrzucenie,a wchałupie capiło przez dwa dni!

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 25-12-2006 20:51

Nieszki zacznij szukać czegoś innego :) Wtedy czekolada sama się znajdzie :)

Co do spalenizny, to już pisałam, że najczęściej przypalam jak przeglądam forum :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 29-12-2006 17:50

Z szukaniem to bywa tak śmiesznie jak u mojej Mamy z krajalnicą:

W prezencie ślubnym, ładnych parę lat temu, dostali krajalnicę do chleba, taką na korbkę, bo wtedy to był luksus. Jak ja się urodziłam, to Mama ją schowała, żebym sobie paluchów nie pocięła. Już miała ją wyciągnąć, ale nawet nie zaczęła szukać, bo urodził się mój brat, więc żeby sobie paluchów nie pociął... Jak już byliśmy starsi i przydałoby nam się takie ułatwienie, to Mama zaczęła szukać krajalnicy. Szukała do skutku, jakieś 15 lat około, ale wtedy urodził się nasz Wojtek, więc ją schowała, żeby sobie paluchów nie pociął.

Wojtek ma teraz prawie 13 lat. A Mama po pięcioletnim poszukiwaniu krajalnicy, machnęła na nią ręką i powiedziała, że teraz to sobie juz kupi elektryczną :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-01-2007 13:27

Zbiegajac po schodach rano nie wpada sie na drzwi i nie kopie w nie nogą, bo ląduje sie 1 stycznia rano na pogotowiu. Na szczescie tylko mocno stluczony, spuchnięty i siny mały palec u nogi, nie zlamany. Ale boli jak diabli
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-01-2007 20:01

Mateusz pisze:
nieszki pisze:Jak sie kupuje pierwsza w zyciu dzidzia czekoladke pod choinke w prezencie to sie pamieta gdzie ja sie polozylo. Kurcze za chiny nie pamietam gdzie ja schowalam, Julek zadowolil sie pierniczkiem na szczescie a mama w glowe zachodzi co z nia zrobila. A wczesniej poszukiwala swiatecznych serwetek, ktore kupilam, ale te dla odmiany znalazlam.
i co znalazła się czekolada :?:


Hurra czekoladka sie znalazła!!!! Tyle tylko, ze malego wysypalo ostatnio i nie wiem czy nie po czekoladce wlasnie, wiec ta bedzie musiala poczekac.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 01-01-2007 20:04

Najważniejsze, że się znalazła i masz jeden problem mniej. Pamięć mamy wszyscy bardzo dobrą, tylko czasami zbyt krótką.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

Mateusz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 47


Rejestracja:
01-12-2005 17:15

Lokalizacja: .::Bolesławiec::.

Post 01-01-2007 22:04

nieszki pisze:
Mateusz pisze:
nieszki pisze:Jak sie kupuje pierwsza w zyciu dzidzia czekoladke pod choinke w prezencie to sie pamieta gdzie ja sie polozylo. Kurcze za chiny nie pamietam gdzie ja schowalam, Julek zadowolil sie pierniczkiem na szczescie a mama w glowe zachodzi co z nia zrobila. A wczesniej poszukiwala swiatecznych serwetek, ktore kupilam, ale te dla odmiany znalazlam.
i co znalazła się czekolada :?:


Hurra czekoladka sie znalazła!!!! Tyle tylko, ze malego wysypalo ostatnio i nie wiem czy nie po czekoladce wlasnie, wiec ta bedzie musiala poczekac.

Gratujuje :ithr: [smilie=happy.gif]
LoS aMi

www.dmp-polimer.pl <--- coming soon...

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-01-2007 23:02

Że czekoladkę znalazłam to wszyscy zauwazyli, ale mojej nózki nikt nie pozałował :cry: :lol:
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-01-2007 23:11

Bo znalezienie niezjedzonej czekolady to rzecz niespotykana.
A uszkodzona noga to codzienność.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-01-2007 23:26

dreptak pisze:Bo znalezienie niezjedzonej czekolady to rzecz niespotykana.
A uszkodzona noga to codzienność.

Ale żes zracjonalizował. No dobra, niech będzie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 03-01-2007 15:57

Ja Cię załuje.
Bieeeeeeeeeedna nieszki!!!!!!!
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 03-01-2007 23:35

Nie zalewa się kawy nieprzegotowaną wodą ...

A to jeszcze lepsze, wprawdzie nie w moim wykonaniu ale nigdy nic nie wiadomo :] :
Nie myje się głowy płynem do higieny intymnej .. :lol:

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 04-01-2007 00:45

Nie kąsa się podstępnie wyciągniętej pomocnej dłoni...

Taki mój dzień dzisiejszy(03 stycznia - dobrze zapamiętam)...
Wstaję rano, skacze pod sufit z radości, bo to zlecenie jedno skończyłem i odbiór dziś, no i pieniążki(a któż by się nie cieszył).
I krótkie info - zginęły z domu wszystkie złote drobiazgi(taka drobnica, pierścionki, łańcuszki, czyli wszystkie upominki, jakie dzieci dostały z różnych okazji - chrztu, komunii, a i takie bez okazji też).
Wartość raczej sentymentalna, bo parę z nich przechodziło z pokolenia, na pokolenie.
Krótka wymiana zdań, telefon 997(tego jeszcze w moim domu nie było, ale niech się tym zajmą fachowcy - Halski to ja nie jestem, a włamania nie było).

I fakty ustalone...
Pół roku temu zamieszkała z nami żony siostra(wtedy świat zawalił się jej trochę na głowę, bo to i rozwód i brak mieszkania, pracy), trzeba było jakoś pomóc.
Przyjęta i uważana, jak każdy z domowników.
I tak podziękowała za pomoc(wyniosła i sprzedała wszystko za grosze).
Jestem wściekły...
I już nie wierzę w nic...
I jak ja teraz dzieciom powiem, że okradła ich własna ciotka...
Jak można być tak nikczemnym i cynicznym - dzielić się opłatkiem z kimś, kogo w taki sposób się potraktowało...
Przecież to moja wina, bo zamiast pomóc było wtedy odwrócić sie plecami, tak jak to zrobił jej ojciec i cała rodzina...
Cóż, czasu nie cofnę, nie mam takiej mocy...
Nie myślcie, że piszę to oczekując na Wasze współczucie...
Czasami jednak łatwiej otworzyć sie przed kimś, kogo znam tylko z forum, niż przed kims z realu...
Mnie nie chodzi o wartości materialne(nieraz traciłem i nieraz zyskiwałem,
pieniądze, czy inne takie duperele to rzecz nabyta - dzis nie ma, jutro są), nigdy nie przywiązywałem do nich szczególnej wagi.

Ale czy jeszcze kiedyś wyciągnę do kogoś rękę z pomocą - nie wiem...
Jak siebie znam, to pewnie tak...
Bo zapomnę o tym co się stało...
Ale czy znowu historia się powtórzy?
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 04-01-2007 02:33

Doskonale Cię rozumiem, bo ja byłam okradana z pieniędzy przez swoją cioteczną siostrę.

Była bardzo młoda i świat jej się też zawalił na głowę (bardzo przykre układy rodzinne). Przychodziła do mnie bo miała szkołę bardzo blisko, starsza była malutka, chodziłyśmy razem na spacery, itp. Wiedziałam jak jej ciężko (także finansowo) i dawałam kasę, kupowałam ciuchy....

Pieniądze, takie na codzienne życie leżały sobie na wierzchu w pokoju, i jakoś ciągle tam brakowało 100-300 zł. Myślałam, że wydaję w jakiś niekontrolowany sposób, a mój ślubny wtedy mówił "zawsze po wizycie twojej siostry giną" Matko jak ja się wściekałam na te jego podejrzenia!

I jej własny tato powiedział mi, że miała z tym problemy.

No uczucie to jest potworne. Utrzymuję z nią kontakty, na pewno dorosła, jest odpowiedzialna, naprawdę fajna dziewczyna, ale coś jednak zostało, nie żebym o tym pamiętała, ale niesmak jakiś.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 04-01-2007 20:11

Nie zakłada sie na kapeć (taki włóczkowy, jak kiedyś babcie robiły) butów i to w dodatku na jeden. Troche ciasno mi potem bylo i w aucie sie zorientowalam, ze mam jednego kapcia w bucie, nie wiem jak ja tego nie zauwazylam ubierajac buty, ale cóż.Bywa.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-01-2007 20:57

takisobiegość pisze:Przecież to moja wina, bo zamiast pomóc było wtedy odwrócić sie plecami, tak jak to zrobił jej ojciec i cała rodzina...
Cóż, czasu nie cofnę, nie mam takiej mocy...
Nie myślcie, że piszę to oczekując na Wasze współczucie...

Czasu nie cofniesz. Ale proszę, wytłumacz jej, czemu nie chcesz jej widzieć i decyzję natychmiast wprowadź w czyn. Potem spuść ze schodów albo wylej wiadro zimnej wody na łeb. W ramach konsekwencji.
I może następnym razem zastanów się, czemu od danej osoby wszyscy się odwracają. Najczęściej nie dzieje się to bez powodu. Zwykle ludzie są osamotnieni z racji szczególnych przymiotów charakteru.

Choć z drugiej strony, w ostatnim roku u mnie w domu bywało sporo osób, które znałem tylko z forum. I jestem dumny, że wszyscy byli mili, wspaniali i uczciwi. Jednak warto ufać ludziom.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 04-01-2007 21:44

Ja tam zawsze powtarzałam, że żadne żmijki i świntuchy nie zniszczą mojego dziecięcego zaufania do ludzkiej uczciwości.

Dowiedziałam się rok temu, że to ADHD, a ktoś kiedyś mi powiedział, że to jest bardzo sprytne postępowanie, bo jak się ludziom ufa to oni się czują zobowiązani i...... stają się uczciwsi niżby chcieli.

Jak starsza była malutka to nosiłam na spacery taką torbę "wózkową" z portmonetką na wierzchu. Trzy razy mi ją ukradli (zawsze drobne sumy) i wiecie co... do tej pory noszę niezapiętą torebkę.

Wychodzę z założenia że jak ktoś chce mi zrobić jakieś świństwo, to to jest.... jego problem, nie mój.

Uważam, że ludzi przesadnie ostrożnych, wszędzie węszących bandytów częściej spotykają różne przykrości, czyli właśnie to czego się po ludziach spodziewają to dostają. Nam też się to zdarza, ale rzadziej. Dlatego proponuję nam wszystkim za Osiecką:

Nie daj mi Boże broń Boże skosztować
Tak zwanej życiowej mądrości
Dopóki życie trwa
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 05-01-2007 13:00

Justynka pisze:Nie zalewa się kawy nieprzegotowaną wodą ...


Nie zalewa się zupki błyskawicznej zimną wodą :!:

:shock: A ja właśnie dzisiaj to zrobiłam, szkoda bo jestem bardzo głodna :(
PoprzedniaNastępna

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.