Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

czego się nie robi

Moderator: Moderatorzy

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 12-04-2006 21:23

Nie sprawdza się,czy złamano ustawę o ochronie danych osobowych zamieszczając nasze dane z paszportu w internecie.Moje zamieszczono-ze zdjęciem.Wasze pewnie też.Skandal!
http://www.scrolllock.nl/passport/
A może ktoś już o tym pisał?
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-04-2006 22:34

faktycznie, Twoje zdjęcie jest wspaniale! Niezwykłe podobieństwo!

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 12-04-2006 22:47

Prawda?Każdy był kiedyś młody i piękny.
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

gosiasz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 45


Rejestracja:
06-10-2005 07:23

Lokalizacja: Legnica

Post 13-04-2006 08:03

No kurczę! i moje zdjęcie też tam jest!!!! ale czegoś tu nie rozumiem, bo mój paszport stracił ważnośc dwa lata temu! :D
radość - to wołanie miłości

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 13-04-2006 10:15

nie wylewa się kawy na biurko.

klawiatura jak widać działa, ale jak ja wytłumaczę prezesowi zalane dokumenty?

aaa i nie należy się dziwić reakcji dyrektora: oooo nieszczęscie! zalało się dziecko...

dom wariatów

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-04-2006 11:14

Nie marudź. Ile ja kaw wylałem na klawiatury!
I to w czasach kiedy klawiatura kosztowała majątek!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 13-04-2006 11:25

Ja parę drinków na laptopa i poprawiłem słoikiem z miodem :D

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 13-04-2006 11:27

dreptak pisze:Nie marudź. Ile ja kaw wylałem na klawiatury!
I to w czasach kiedy klawiatura kosztowała majątek!


przepraszam że żyję i umieszczam jakiekolwiek posty.

to się więcej nie powtórzy.

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 13-04-2006 11:43

pax ludkowie pax !!!!!!!!! ja zapytam o coś co nie jest na temat tego topiku ale może wiecie nosze sie z zamiarem kupienia klawiatury silikonowej którą łatwo umyć a nawet zwinąć w rolkę czy ktoś wie jak on się sprawdza w użyciu

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-04-2006 11:53

Azucena pisze:pax ludkowie pax !!!!!!!!!

Ale ja jestem jak najbardziej pokojowo nastawiony! I naprawdę nie przejmuję się kolejnymi kawami na klawiaturze!
Azucena pisze:ja zapytam o coś co nie jest na temat tego topiku ale może wiecie nosze sie z zamiarem kupienia klawiatury silikonowej którą łatwo umyć a nawet zwinąć w rolkę czy ktoś wie jak on się sprawdza w użyciu

Od razu odpowiadam. To jest wynalazek dla ludzi o skłonnościach masochistycznych. Nie nadaje się do niczego. Przynajmniej ja po minucie prób napisania czegokolwiek poddałem sie. Nie wiedziałem, czy klawisz załapał czy nie. Jak nie słyszałem kliku, kilka razy naciskałem klawisz albo naciskałem za słabo. brrr...
Dużo lepiej kupić w hurcie kilka klawiatur po kilka złotych i wywalać taką po zalaniu. Cenowo wyjdzie na to samo, ale komfort pracy jest nieporównywalny.

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 13-04-2006 12:06

własnie tego się bałam , że z tym klikniem może byc problem , szkoda pomysł wydawał mi się dla mnie idealny co prawda jeszcze nic nie wylałam na klawiature ale mam obskurnie brudną i nie radze sobie z jej utrzymaniem w czystości do tego od intensywnego uzywania zniknęły litery , dla mnie to nie problem ale inni użytkownicy sie wsciekają i bywa że mój mąż coś pisze a ja robiąc coś innego np. w drugim pokoju wrzeszczę do niego namiary poszczególlnych liter, miałam nadzieję że ta silikonowa bedzie odporniejsza poza tym cena 48 zł też wydała mi się korzystna

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 13-04-2006 13:52

dreptak pisze:Nie marudź. Ile ja kaw wylałem na klawiatury!
I to w czasach kiedy klawiatura kosztowała majątek!


hehe skad ja to znam tylko nie kawa a herbata i ew. cola
kiedys wywalil mi sie kufel 0,5 l na klawiature, ale rozebralem, wyprysznicowalem, wysuszylem, poskladalem...i rozkrecalem i skladalem jeszcze ze 4 razy bo albo klawisze lapaly po 2 na raz albo zapomnialem jakiegos wsadzic. Ale tak jak piszesz jeszcze pare lat temu klawiatura to byl koszt :)

Ja czekam na jakas opcje przetwarzania glosu do formatu doc czy rtf bez dotykania klawiatury.
Moze juz za jakis czas...wszystko idzie do przodu.
Kto by pomyslal w czasach gdy rzadzily dyskietki i to nie 3,5 tylko te 5,75 czy jakies takie (juz nawet nie pamietam ile to cali bylo) ze beda dvd po 9 GB.
A kazdy bedzie mial neta i bedzie mozna pisac na forum :D

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 13-04-2006 22:39

Nie pozwala się dzieciom na oglądanie pokegłupot:
ktoś w internecie (http://bash.org.pl/46475/) pisze:<czyngis_han> kurde, musze zabronić synowi oglądania pokemonów -,-
<paroowex> e?
<paroowex> a czemu?
<czyngis_han> bo dzisiaj na zebraniu w jego szkole powiedziala jego wychowawczyni, że jakiś inny małolat krzyknął "Atak Furrii" i przywalił z rozpędu głową w ściane O_O
Obrazek
Obrazek

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 15-04-2006 11:10

Nie gubi się portfela przed świętami, bo nie dość, że trzeba blokować karty, to jeszcze brakuje drobnych na ostatnie zakupy, cholera, dawno nie przeżyłam takiego stresu.........


To mi też wygląda na kradzież, po zakupach wróciłam bez portfela, miałam tam wprawdzie tylko koło 50 zł ale jednak żal i blokowanie kart, chwila nieuwagi i dużo przykrości.
Ostatnio zmieniony 15-04-2006 14:28 przez Halina, łącznie zmieniany 2 razy
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 15-04-2006 11:30

A mnie dwa razy okradli przed świętami na wiazdkę.Rok po roku.Miałam sporo kasy.Ale mądra po szkodzie już nie noszę portfela.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 15-04-2006 13:13

Nie chowa się zakupionych kosmetyków do lodówki po przyjściu ze sklepu :shock:

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 29-04-2006 09:01

To tak ku przestrodze dla niedoświadczonych internałtów takich jak ja, kiedy pisze do ciebie nieznajomy choć podaje się za znajomego nie otwiera się stron przesłanych niby z twoim zdjęciem- Chwyciłam niezłego wiruska, komp niesprawny przez dwa tygodnie. A teraz długi weekend poświęcę chyba na czytaniu zaległości bo trochę się tego nazbierało. Ale jestem naiwna
Pozdrawiam.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 29-04-2006 09:15

Tak samo zrobiła moja żona, żaden z 6, czy 7 programów nie poradził sobie z wiruskiem, skończyło się formatem i stawianiem systemu od nowa.

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 29-04-2006 15:23

Przed włożeniem dziecięcych ciuchów do pralki nie zapomina się o sprawdzeniu wszystkich kieszeni i innych zakamarków, bo może się okazać, że twoje dziecko akurat postanowiło założyć sobie hodowlę ślimaków i na dobry początek przyniosło sobie cztery... Każde następne pranie jest oblepione czymś paskudnie żółtym i oślizgłym, dopóki nie zlituje się nad tobą mąż, nie rozkręci pralki i nie usunie z czegoś tam w środku pozostałości po ślimakach...

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 30-04-2006 14:33

Niestety u mnie też żadne antywirusy nie pomogły, tez skończyło się na formacie i robieniu wszystkiego od początku , jedyna nadzieja w tym ,że juz nie będę tak naiwna hahahha.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 02-05-2006 20:30

Nie sika się, nie sprawdzając, czy deska jest podniesiona. Chodzi nie o mnie, a o znajomą kobietę z ADD.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 04-05-2006 21:48

Tym razem nie napiszę, czego się nie robi, tylko opiszę parę minut z pewnego dzisiejszego wyjazdu z Kubą i jego podsumowanie tego, co się stało. Pojechałem w pewne miejsce, mając adres i sprawdzając, na planie gdzie to miejsce jest. Bloku o podanym numerze nie znalazłem, więc zadzwoniłem do osoby z którą miałem się się spotkać. Powiedziała mi, że blok stoi przy skrzyżowaniu ulic X i Y i że jest to świeżo odnowiony kolorowy blok. Mijałem takie bloki, ale oczywiście w oddali zobaczyłem podobny i nie zastanawiając się, że to już inna ulica, tam właśnie pojechałem. Zorientowałem się, gdy zobaczyłem nazwę ulicy. Zawróciłem i po drodze sprawdziłem na karteczce, że chodzi o numer 21, a nie 27. Blok z numerem 21 mijałem i pamiętałem w którym jest miejscu, tylko nie wiem czemu zaparkowałem pod blokiem z numerem 23 (to były dłuuugie bloki). Po odejściu przypomniałem sobie, że nie zamknąłem autka więc się wróciliśmy. Po ponownym odejściu na dużo większą odległość zorientowałem się, że nie wziąłem kartki z adresem i nie wiem, jaki jest numer mieszkania, wracał się tylko Kuba, ma młodsze nogi. Udało mi się z pomocą Kuby znaleźć odpowiednią klatkę i śmiało zaczeliśmy wchodzić po schodach, w rozmowie telefonicznej usłyszałem, że to szóste piętro. Na ósmym zorientowałem się, że coś za długo wchodzimy, ale na jedenastym szczęśliwie okazało się, że jednak trafiliśmy.
Teraz podsumowanie. Gdy schodziliśmy już z tego jedenastego piętra Kuba powiedział - tata, Ty chyba jednak masz większe ADHD od mojego. Na moje pytanie czemu tak uważa powiedział - bo Ty ciągle tak jakoś ze wszystkim się gubisz.
Patrząc na te 10 minut, to faktycznie chyba miał rację :shock:

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 05-05-2006 00:06

tak, tak dzieci są świetnymi obserwatorami, szczególnie dzieci wyjątkowe - nasze dzieci :!: a na dodatek odpowiednio skomentują nasze poczynania haha

pozdrawiam
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 05-05-2006 11:08

no to ja podsumuję Golombka. Czego się nie robi ? nie zabiera się z sobą potomka jak masz szansę skomplikowanie się pogubić bo usłyszysz odpowiedni komentarz i po co ci to ? :twisted:

Może być ?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 05-05-2006 11:17

Azucena pisze:Może być ?
Może :D . Ale bez potomka pewnie jeszcze bardziej bym sie pogubił, to on znalazł odpowiednia klatkę. Numeracja mieszkań była wymyślna i nie mogłem zaskoczyć o co w tym biega :roll: .

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 07-05-2006 10:40

Jeżeli chodzi o potomków: nie udziela się rad swoim dzieciom w stylu: "jak znam życie, to to, czego szukasz, jest na pewno w twoim biurku", bo można usłyszeć komentarz: "Maaaaaama! Przecież ty wcale życia nie znasz!"

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 16-05-2006 14:53

alexcool pisze:Nigdy nie wychodz w niebezpieczne rejony bez opanowanej jednej z wschodnich sztuk Walk, broni, albo ekipy

dresy czaja sie :evil:


Ostatnio zostałam wraz aleksem i deprimem dopadnięta przez pijanego dresa.
Ze sie do nas doczepił zauwazyli jacys dwaj studenci i pospieszyli nam z tak zwaną odsieczą.
Postawa zachwycająca ale... jeden z nich zapytał mnie z agresywna miną" Ty jesteś z nim?"
Chyba nie nosi się bejsbolówek bo wygląda sie jak dziewczyna dresa...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 16-05-2006 15:05

No i tak wogóle to sie nie liczy na policje.
Ponieważ ani dres ani zaden z chłopaków (poza tym jednym pytaniem) nie zwracał na mnie najmniejszczej uwagi postanowiłam ruszyć pupe i zadzwonic po policje zeby przyjechała i zrobiła z kolesiem porządek.
Bo ich było 4 , dres jeden i juz widziałam jak nagle sie wkurzają , w czwórke mu coś zrobią i w związku z tym,że nie należy liczyć też na prawo do samoobrony w naszym kraju zostaja uznani za sadystów ,którzy sie znęcają nad niewinnym. Albo ze dres posiada jakis nóz i komuś nim nagle palnie w brzuch...
No więc dzwonie a dyspozytor zaczyna mnie wypytywać o takie totalnie nieistotne szczególy i w ogóle to kim jestem, co trwa tyle ze gdyby akcja była ostra wszyscy by juz wszystkich zdayli zabić.
Jak juz sie z tym telefonem uporałam ,to doszłam spokojnym krokiem ( taki urok ADHD ze w sytuacji niebezpiecznej zupełnie sie mozesz nie przejmować ) do nich. Dres juz sie wtedy jednak spławił, szliśmy sobie tą ulic.a jeszcze jakieś 5 minut i zadnej policji nie było...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

alexcool

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 60


Rejestracja:
22-02-2006 14:22

Lokalizacja: Kraków

Post 16-05-2006 15:44

Ja musze w takich sytuacjach wycwiczyc w sobie zimna krew, bo poczulem sie bardzo niezrecznie w tej sytuacji :?

Cwicze boks, ale trzeba tez jeszcze troche masy, no i dres sie schowa :)
a sytuacja naprawde dziwna, jeden pijany duzy szczuply dres, a nas czworo (ja deprim i 2 studenci) Marta uciekla do budki :P i sie dres bawil z nami :F, troche sie tym zmartwilem, bo rzucili sie na niego i niemogli stluc bo sie wywinal, skurczybyk gdyby nie byl pijany to bym sie ja musial dolaczyc do bitwy ^^ :D
"Cztery są rzeczy nienasycone, kazda z nich łupu wciąż łaknie i czeka:
Gardziel sępa i paszcza szakala
ręce małpy i oczy człowieka."

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 16-05-2006 21:11

Marta pisze:No więc dzwonie a dyspozytor zaczyna mnie wypytywać o takie totalnie nieistotne szczególy
jak straz pozarna w monty pythonie zawsze sie pytala o nr buta :D

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 14:21

Nie unika sie byc może napadu ,bo i tak efekty sa podobne...

Niedawno wysiadałam z autobusu nocnego razem z jakims napakowanym dresem. Dres spojrzał spode łba a ja, nauczona ostatnimi doswiadczeniami postanowiłam zniknąć mu szybko z oczu i nie przechodzic przez te same pasy co on.
Tylko szkopuł w tym ,że zaraz obok pasów zaczyna sie wzdłuz torów ramwajowych przez które musiałam przejśc takie ogrodzenie do pasa, które ciągnie sie aż do następnego przystanku.
Oczywiscie postanowiłam przejść przez ogrodzenie, ale ono niestety choć do pasa to i tak srednio forsowalne ,przynajmniej dla fajtłap. Zakończone jest osto uciętymi pionowymi drutami...
Jak przeszłam to mialam:
- rozdarte spodnie od pasa do kolana
-parę dziur w mojej ulubionej skórzanej kurtce
-wielka ranę cięta na udzie...
Dobrze ze chciaz rodzina spała bo by mi nigdy juz nie pozwolono wyjsc z domu....
Szyłam dziury i opatraywałam rany do 5 rano , wzdychając sobie ,ze moze nie było a z tak źle , przecież ogrodzenie mogłoby być np pod napięciem ,a co do ran to lepiej mieć je na udzie niz twarzy....
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 17:56

To stara i znana prawda ale ją powtórze:
Nie caluje sie a broń boże cos więcej z chłopakiem z którym sie bardzo dobrze gada
Bo wtedy przestaje mysleć o czymkolwiek innym
Chyba osrodek myślenia przenosi się (wraca?) poniżej pasa...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

M68

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
17-05-2006 00:35

Lokalizacja: UE

Post 18-05-2006 19:46

To stara i znana prawda ale ją powtórze:

całuj się póki jesteś młoda i póki masz z kim ten przyjemny proceder uprawiać
AMEN
dorosłe ADHD

- jeśli nie wiesz dokąd iść
sama cię droga prowadzi - X. Jan "od biedronki"

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 20:22

no dobra.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 26-05-2006 16:54

Nie kupuje się makaronu nitki na spagetti, ale i tak dobre było :)

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 26-05-2006 17:40

nie przenosi sie wlaczonego miksera do innego gniazdka. Ot i cale otoczenie w kremie :lol:
don't avoid ADHD ;-)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-05-2006 19:09

Nie mówi się dziecku, że jak nie będzie jadło to umrze z głodu, bo dopiero wtedy nie chce jeść.
Nie chce jeść , bo wyciąga od ciebie informację ,że własciwie to wszyscy kiedyś umrą i wtedy juz stwierdza ,że:
jak będzie jadło to bedzie duże .
jak będzie duże to rodzice będą starzy,
a jak bedą starzy, to umrą choćby dziś jedli ile wlezie.

Podobnie nie mówi się mu zeby nie zrywało liści ,bo to boli drzewko.
Dziecina wtedy robi niewinną minę i pyta , czy trawkę moze zrywać . Jak potwierdzisz, to robi juz zupełnie niewinną i zdziwione pyta " Acha, a trawki nie boli?"

W ogóle się nie gada z inteligentnym dzieciakiem, bo cię zakasuje.

No albo przynajmniej nie wciska się mu ściemy
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 26-05-2006 19:45

nie mowi sie dziecku, ze jak zje pestki od jablka to mu jablon wyrosnie w brzuchu
nie mowi sie, ze jak nie bedzie jadlo to je zje choroba
i wreszcie, ze jak polknie wlos to bedzie musialo zjecs sledzie (do dzis mam wstret)
Zreszta dzieci w ogole nie powinno sie straszyc bo ma leki w doroslym zyciu!
don't avoid ADHD ;-)

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-05-2006 12:17

avoid pisze:Zreszta dzieci w ogole nie powinno sie straszyc bo ma leki w doroslym zyciu!

Jakie leki? :)
Dzięki mózgowi myślimy, że myślimy.

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 27-05-2006 12:24

np. mam wstret do szczurow bo jakos bylam nimi lekko straszona :-)
Oczywiscie to lęki nie leki :lol:
don't avoid ADHD ;-)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 29-05-2006 11:51

Nie daje sie mamie na dzień matki ksiażki pt " Moja mama czarownica"
Dałam w dobrej wierze, bo to biografia Terakowskiej ,którą mama lubi, nie bardzo sie zastanawiałm nad tytułem...
Mama tylko skomentowała: " No tak, kiedyś była Moja mama czarodziejka (takie wierszyki dla dzieci) a teraz to juz czarownica."
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 29-05-2006 12:49

I nigdy nigdy NIGDY nie nawiazuje sią kontaktu z urzedami!!!!!
Bo potem jak sie ma ADHD trzeba zapierdzalać po całym mieście po firmach ,które cię nie zatrudnuiły i prosić o zaświadczenia ,że cie nie zatrudniły!
A stało się to tak:
Byłam pewnego razu u lekarza z karteczka ze mam ubezpieczenie jako bezrobotna.
Tymczsem wg dokumentów nie byłam bezrobotna. Czyli ze nikt im nie zapłacił.
I Przychodnia domaga się wyjaśnień :?
A to wszystko dlatego ze hmmmm... te wszystkie firmy jakos za mna nie nadązają. Chyba umiem namieszać jak malowanie...
Po prostu kilka razy nie dogadałam sie co do warunków umowy i ją zrywałam po jednym dniu. Albo zanim jeszcze ja podpisałam ,ale juz odpracowałam jeden dzień. Coś takigo w ogóle jest niemożlwe i karalne itd i mnóstwo z tym wszystkim było kłopotów nalegań i awantur.
Biurokracja nie wszedzie działa tak elastycznie jaki powinna dla mnie ( albo po prostu zadziwiająco szybko może działa?) i do Urzedu Pracy wysłano karteczki że mnie zatrudniono ( o czym ja nie wiedziałam, bo po tych wszystkich stresach juz miłam dośc nawet zastanawiania sie nad tym). Skoro wysłano to znaczy ze bezrobotna nie byłam, a że de facto nie pracowałąm to juz pikuś .
No.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 31-05-2006 09:07

Nie oglada sie meczu podopiecznych P. Janasa jak sie chce zyc dlugo i szczesliwie i nie hce sie osiwiec za mlodu :)

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 31-05-2006 10:57

No i ta bramka roku: http://bramkaroku.patrz.pl/
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 31-05-2006 11:02

nie mogę

ile razy to oglądam to mi się kolejny siwy włos pojawia;)

ale chyba jestem psychicznym masochistą bo nic tylko czytam i oglądam reportaże z wczorajszego cyrku ....
Obrazek

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 31-05-2006 11:03

daj spokoj wole sobie tego nie przypominac

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 04-06-2006 02:35

To trudny do opisania przypadek z tym nierobieniem, ale próbuję :wink: .
Nie łapie się wiadra przeznaczonego na kaczkę ot tak, bo się ma ochotę wysikać. Skutkiem jest zalanie uryną z poprzedniego wydalenia. Aby uściślić kryteria poznawcze informuję, że mam nóżkę w giipsie, skaczę na jednej (zdrowej), co przyprawia mnie o dość znaczny ból tej upośledzonej i stąd to wiaderko, bym sikać nie musiał skakać co chwilę.
Ostatnio zmieniony 06-06-2006 16:47 przez golombek, łącznie zmieniany 1 raz

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 05-06-2006 13:29

avoid pisze:nie mowi sie dziecku, ze jak zje pestki od jablka to mu jablon wyrosnie w brzuchu


E tam !
Mnie tak mówili i bardzo to lubiłam .
Wiedziałąm ,ze nic mi nie wyrośnie , ale bardzo lubiłam sobie wyobrażać ,że może jednak...
Szczególnie mnie frapowała kwestia gałęzi ktore musiałyby wystawać przez nos i usta...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 05-06-2006 14:19

a ile mialas lat jak juz wiedzialas ze tak sie nie stanie?
don't avoid ADHD ;-)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 06-06-2006 10:44

Chyba ze 3/4/5 ...
Nie wiem ...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.