Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

ZWIERZAKI

Moderator: Moderatorzy

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 26-01-2010 10:39

Wytresować labradora :)
A to ci :D

Ja się poddałam. Tzn. w domu pies bezbłędnie wykonuje WSZYSTKIE komendy, ale na spacerze zaobserwowałam pewien problem laryngologiczny - pies głuchnie :?
Jedyna komenda, która działa, jeśli chcę przywołać psa to "OOOBIAAAD!!" :D

Teraz moja sucz ma lat 5 i... zaczyna dojrzewać. :D

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3699


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 26-01-2010 10:50

A bierzesz dla swojego psa Mrówo ciasteczka?
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

kmm

Wsparcie

Posty: 306


Rejestracja:
05-08-2006 22:31

Lokalizacja: Kielce

Post 26-01-2010 17:06

mrówa pisze:Jedyna komenda, która działa, jeśli chcę przywołać psa to "OOOBIAAAD!!" :D

Wydaje się, że labrador żyje po to, żeby jeść. :D
Wniosek z kilku lekcji z klikerem: dla jedzenia zrobię wszystko.
Ja 1962, żona ?, Mateusz 1998 ADHD

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 27-01-2010 09:26

Wejdżcie na " labkowe " forum.
To kopalnia wiedzy.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 03-03-2010 19:46

Moja fretka ma 3,5 roku ,to samiec wszędobylski :D ma tyle samo energii co Szymon , świetnie się dobrali

Teraz tak bardzo tęskni, że cały czas skuczy za Szymkiem

Bawi się ze mną dopiero jak obwącha dom :evil:
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 03-03-2010 21:41

Befadko, od dłuższego czasu znowu rozmawiamy jakie byśmy mogli mieć zwierzątko w domu :D .
Muszę poczytać o fretkach w internecie.
Wiecie może, czy jej sierśc jest silnie alergizująca?
Befadko, czy Twoja fretka daje się przewozić? Chodzi np. o letnie wyjazdy na działki.

Najpierw poczytam ogólnie o tchórzofretkach, a później Ciebie podpytam :D
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 04-03-2010 19:55

Fretki mają jeden duży minus,ich zapach odtrąca."Zapach" że to tak ładnie napisze :lol: przed kastracją :x .Teraz jest o wiele lepiej,ale bardzo jest specyficzny, nadrabia charakterem :wink: jest niesamowity.Mnóstwo zabawnych historii,chowa wszystko co uzna za interesujące.Od długopisów po narzędzia,nowe buty
Latem chodzę z Maćkiem na spacery (tak się nazywa) lubi bawić się w piaskownicy , grzebać w doniczkach i ziemi
Czy sierść jest alergiczna to nie wiem ale bardzo przyjemna w dotyku ,zupełnie inna niż kot czy pies
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 06-03-2010 10:55

No właśnie ten zapach to duży minus :( Tak słyszałam.
Piszesz jednak Befadko, że jest lepiej po kastracji?
A jeśli chodzi o "łatwość kontaktów", to samczyki czy samiczki są przystępniejsze?
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 06-03-2010 11:20

Zachowanie jego bardzo się zmieniło,wcześniej znaczył teren sikając wszędzie to był okropny zapach,jego futro też wytwarzało bardzo odrzucający zapach.My pokochaliśmy go takiego śmierdzioszka :lol: Po kastracji kąpiemy go co dwa tygodnie problem zniknął ale nie całkiem,dużo śpi i poci się ,wtedy ma taki swój zapach ale już nie przeszkadza innym.Nie broni swojego terytorium ,to też był kłopot bo tylko ja mogłam mu sprzątać klatkę pod jego czujnym okiem :lol: Nie napisałam jednego najważniejszego problemu.To jest gryzoń.Ząbki ma bardzo ostre i potrafi ich użyć.Mieszkamy w trójkę i dopiero od może pół roku przestał atakować mojego męża :lol: Mnie i Szymona bardzo szybko zaakceptował i pokochał.Jesteśmy dla niego rodziną i bronił nas przed mężem,dziwne ale takie już są.Ufam mu i nie boję się jego zębów.W zabawie zdarza się, że się zapomni i za mocno ściśnie szczękę ale szybko reaguje na słowo boli.Jest bardzo inteligentnym zwierzakiem. Natomiast musi być w klatce jak tylko ktoś do nas przyjdzie bo nie odpuści .Niby przypadkiem po drodze ale ugryźć w kostkę musi.Samiczki mają ruję i to jest dla nich zagrożenie.Zapach też mają bardzo intensywny,jeśli chodzi o życie z nimi to ja wolałam samca,nie wiele mogę napisać o samiczkach
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 08-03-2010 09:12

my mamy 2 koty - jeden widoczny zamiast mojej facjaty.
tez uwazam, ze zwierzaki sa super towarzystwem dla dziecka. czytam o fretkach u juz je lubie:)
szkoda, ze nasz kotka (nie ta ze zdjecia) nie akceptuje innych zwierzat, za wyjatkiem swojej kolezanki.
ale dla "czlowiekow" miodek i wazelinka
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 09-03-2010 19:07

Czy to prawda,że wilczury (owczarki niemieckie)mają tylko "jednego pana"?

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 09-03-2010 19:23

nie - sa psami rodzinnymi
milam dwa :)
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 09-03-2010 19:25

To dlaczego to moje "bydlę " słucha tylko starego ,a wszystkich innych ma w d...?

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 09-03-2010 19:25

moze ma sluch wybiorczy .... :)
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 09-03-2010 19:28

Chyba,że tak :lol:

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-03-2010 23:30

Babcia Ola pisze:To dlaczego to moje "bydlę " słucha tylko starego ,a wszystkich innych ma w d...?
Bo tak postrzega swoją pozycję w tym stadzie.

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 10-03-2010 08:36

Każdy pies ma swojego pana :). Pozostałych domowników jedynie toleruje i pod nieobecność pana "może" posłucha ...
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 10-03-2010 08:41

smoczydlo pisze:Każdy pies ma swojego pana :).


Tak, ale to pies sam sobie wybiera pana :)
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

EdyteK

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 209


Rejestracja:
28-12-2007 14:25

Lokalizacja: Chylice pod Warszawą

Post 10-03-2010 09:31

Przeważnie Panem jest ta osoba, która daje jeść. Chociaż nie bez znaczenia jest też siła charakteru.
Dlatego mój biedny pies jest rozdarty wewnętrznie. Mój ślubny daje mu jeść a ja... cóż, chyba silniejszy charakter mam :D
Jeżeli problem ma rozwiązanie - nie ma się czym martwić, a jeżeli nie ma rowiązania - to martwienie się i tak niczego nie zmieni

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3699


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 14-03-2010 19:14

Czy pies może mieć ADHD?

Czy Twój pies skacze na ciebie jak wrócisz z pracy tak, że musisz poświęcić mu kilka minut aż da ci zdjąć ubranie? Czy twój pies jest bardzo ruchliwy i szczeka słysząc nawet najdelikatniejszy szmerek za drzwiami? Czy trudno jest ci chodzić z psem na spacery, bo ciągnie i przy każdej próbie zabawy zaczyna skakać i szczekać?

Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to najprawdopodobniej twój pies cierpi na ADHD, czyli nadpobudliwość ruchową. Nie tłumacz się tym, że pies jest młody i z tego wyrośnie, albo, że „ta rasa tak ma”. Hiperaktywość nie jest normalna dla żadnej rasy i psu cierpiącemu na nią, powinno się jak najszybciej pomóc.
Jak leczyć?

Po pierwsze, psa powinien zobaczyć lekarz weterynarii. To on, badając stan zdrowia psa, powinien wykryć lub wykluczyć biologiczną przyczynę nadpobudliwości. Przeoczenie takiego schorzenia może spowodować, że szkolenie psa będzie bardziej uciążliwe i może nie przynieść oczekiwanych efektów.

W większości przypadków jednak, główną przyczyną nadmiernej aktywności psa jest po prostu zbyt duża ilość nagromadzonej, nie zużytej energii. Jeśli nie zapewnimy psu dostatecznej ilości ruchu i pies nie będzie w stanie wykorzystać aktywnie swojego potencjału, w psie będzie gromadziła się energia. Będzie to skutkowało ciągłą aktywnością psa, któremu bardzo trudno będzie samodzielnie się uspokoić. Pies będzie szukał cały czas możliwości do ruchu, wymuszał nasze zainteresowanie. Czasami taka energia gromadzi się w psie miesiącami czy latami i potrzeba długiego czasu, żeby pies ją zużył. W takich przypadkach niezbędna jest pomoc doświadczonego trenera.

Nadpobudliwemu psu bardzo trudno jest skupić się na szkoleniu dlatego przed sesją treningową trzeba takiego psa zmęczyć. Najlepszy w tym celu jest długi spacer na smyczy, np. przy rowerze lub rolkach, co najmniej 1,5 h dziennie. To nieprawda, że psom nadpobudliwym, spacer na smyczy nic nie daje. Przeciwnie! Pies biegnie koło nas lub za nami i oprócz tego że jest to dla niego wysiłek fizyczny to pies uczy się za nami podążać. Biegnąc koło nas lub za nami, pies oddaje nam inicjatywę, dlatego absolutnie nie wolno nam pozwolić mu się wyprzedzić. To my jesteśmy odpowiedzialni za wybór trasy oraz miejsc postoju. Uczymy psa nie reagowania na mijane psy czy ludzi, bo to przecież do nas jako przywódców stada należy decyzja czy mijany obiekt jest wart zainteresowania czy nie. Jest to doskonała metoda na codzienne spędzanie z psem czasu i niezastąpiona okazja na relaks psychiczny dla psa.
Co robić gdy pies na nas skacze?

Najlepiej zignorować go odwracając się do niego plecami, nie mówiąc nic go niego i nie dotykając go. Jeśli skakanie jest zbyt natarczywe, łapiemy psa za obrożę lub zapinamy na smycz i trzymamy, aż zrezygnuje z ataków. Jeśli widzimy że pies chociaż trochę się uspokoił, nagradzamy go mówiąc spokojnie „dobry pies”. Czynności te należy powtarzać do momentu całkowitego wyciszenia się psa. Jeśli pies skacze na naszych gości powinniśmy wziąć go na smycz i za każde pociągnięcie lub szczeknięcie, korygować go szybkim lecz lekkim pociągnięciem za obrożę, jednocześnie mówiąc „nie”. Pies może przywitać się z gośćmi dopiero gdy całkowicie się uspokoi.

W pracy z psem nie zapominajmy także o wykorzystaniu jego naturalnych instynktów. Doskonałą zabawą-nauką jest dla psa szukanie przedmiotów lub tropienie ludzi a także psie sporty, jak np. agility. Terapia nadpobudliwego psa bywa długa i uciążliwa, lecz zmiany w zachowaniu często widać już po pierwszym dniu. Fachowa pomoc weterynarza i trenera znacznie przyspieszy jej efekty.

Autorką tekstu jest Agnieszka Nojszewska - trenerka psów, behawiorystka, specjalizująca się w szkoleniach i terapii zachowań. Pani Agnieszka jest właścicielką szkoły dla psów oraz hotelu dla czworonogów. Propagatorka idei świadomego posiadania zwierząt, zaangażowana w program adopcji bezdomnych psów. Wraz z Fundacją DogIQ i Śląskim Centrum Kynologicznym PRESTOR uczestniczy w programie szkolenia psów asystujących. Więcej o jej działalności na stronie www.dobrypies.pl.

http://cooldog.pl/articles/view/adhd
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13283


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-03-2010 23:56

Kari pisze:Czy Twój pies skacze na ciebie jak wrócisz z pracy tak, że musisz poświęcić mu kilka minut aż da ci zdjąć ubranie? Czy twój pies jest bardzo ruchliwy i szczeka słysząc nawet najdelikatniejszy szmerek za drzwiami? Czy trudno jest ci chodzić z psem na spacery, bo ciągnie i przy każdej próbie zabawy zaczyna skakać i szczekać?

Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to najprawdopodobniej twój pies cierpi na ADHD, czyli nadpobudliwość ruchową.
Hmmmm, ciekawe.
Czy to oznacza, że każdy foksterier ma adhd? Raczej przypuszczam, że autorka artykułu nie wie o czym pisze.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3699


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 15-03-2010 08:21

Ja myślę, że coś w tym jest.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

kmm

Wsparcie

Posty: 306


Rejestracja:
05-08-2006 22:31

Lokalizacja: Kielce

Post 27-05-2010 11:51

kmm pisze:Nasza Figa. Ma dwa lata.
Obrazek


Leniuch...
Obrazek
Ja 1962, żona ?, Mateusz 1998 ADHD

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 27-05-2010 11:56

kmm pisze:Nasza Figa. Ma dwa lata.
Obrazek

Yyy tę obrożę... to ona ma od szczeniaka? Może czas nieco poluzować? :mrgreen:

No i troszku okrąglutka.
Nie boicie się o jej stawy?

kmm

Wsparcie

Posty: 306


Rejestracja:
05-08-2006 22:31

Lokalizacja: Kielce

Post 27-05-2010 12:09

Potwór ważył już 40 kg!
Teraz nie sprawdzałem, oceniam na 35kg.

Na drugim obrazku obroża luźniutka.
Ja 1962, żona ?, Mateusz 1998 ADHD

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 27-05-2010 19:50

W niedzielę przyjedzie do nas drugi golden.
Sunia ( Jessie ) będzie u nas na tzn. tymczasie.
Lorik będzie miał się z kim bawić, a ja -socjalizując psa- moze przestanę mysleć o głupotach.
Szymon nie posiada się z radości- dwie smycze na których końcach są piękne złotka.
I jeszcze można się z nimi wybiegać i wytarzać do woli- kto widział moje dziecko, wie ile to dla niego znaczy.
Teraz po spacerach będę miała trzy sztuki do natychmiastowego " prania ".
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 28-05-2010 08:28

My rozważamy właśnie adopcję kota ( rasa: dachowiec :lol: ) z fundacji, która zajmuje się bezpańskimi i porzuconymi mruczkami.
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 28-05-2010 15:28

Od dziś do naszej rodzinki dołączyła kotka :wink: ,myślę że się polubią z naszą fretką
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 28-05-2010 16:47

Befadko.
Napisz więcej.
Ostatnio bardzo interesuje mnie temat " kot w rodzinie ". Muszę wiedzieć, co właściwie ściągam sobie na głowę. :lol:
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 30-05-2010 11:14

Kicia jest bardzo kochana,bardzo bardzo :OK: :wink:

Ma około 7 tygodni ,broi i ciągle chce się bawić.Myślałam że będzie tęsknić a tu zaskoczenie.Pierwszej nocy przyszła do nas do łóżka i mruczała.Tym tak urzekła mojego mało kochającego zwierzęta męża, że szok.Od rana tylko woła kicia gdzie jesteś?

Spadłam na drugi plan :lol:

Gryzie i bawi się tak delikatnie, całkowite na razie przeciwieństwo do mojej fretki.Czasu im trzeba, żeby się poznali twarzą w twarz.

Zabawne jest jak podchodzi kicia do klatki,wącha i zagląda, a jak tylko Maciek wystawi głowę z rękawa to już jej nie ma.Raz w akcie paniki uderzyła głową w stół bo nie wyrobiła na zakręcie.

Cały czas ta sama akcja,Fret na horyzoncie czas uciekać

Kuwetę mają wspólną,bałam się że będzie robić po domu ale nie.Jest bardzo czysta.
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 30-05-2010 11:34

Malwinka pisze:Ostatnio bardzo interesuje mnie temat " kot w rodzinie ". Muszę wiedzieć, co właściwie ściągam sobie na głowę. :lol:

Podrapane meble, objedzone rośliny (głównie draceny i zielistki, juki zaś są najlepsze do ostrzenia pazurów), wywalona ziemia z doniczek, ubrania całe w sierści (oprócz zwykłego linienia, to sierściuchy uwielbiają wylegiwać się w szafach z zachowaniem zasady: czarny kot - białe ubrania, biały kot - czarne ubrania), pogryzione ręce i stopy (na nogi uwielbiają polować w nocy - człek sobie śpi niczego nie światom, a tu ciach! wszystkie pazury wbite w wystającą spod kołdry stopę), dreptanie po człowieku całą noc z warkotem (zamykanie się w sypialni nic nie da, bo cholerstwo rzuca się na drzwi - po jakimś czasie i tak skapitulujesz), narzygane na dywan (bo kotu to wszystko jedno i za nic mu nie wytłumaczysz, że jak już musi, to mógłby chociaż na kafelki...), kocie ślady na stole, na szafkach kuchennych i wszędzie tam, gdzie da się wskoczyć, musisz schować wszystkie ozdóbki, pierdółki zalegające na półkach - z pewnością nie spodobają się kotu i postanowi umieścić je na podłodze i wiele, wiele innych atrakcji, których nie jesteś w stanie przewidzieć, choć dla kota są sprawą oczywistą.

Zanim przyniesiesz bydlę do domu polecam obejrzenie wszystkich filmików o kocie Simona.
Nic tak dobrze nie oddaje natury tych potworów:

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 30-05-2010 11:38

mrówa pisze:
Malwinka pisze:Ostatnio bardzo interesuje mnie temat " kot w rodzinie ". Muszę wiedzieć, co właściwie ściągam sobie na głowę. :lol:

Podrapane meble, objedzone rośliny (głównie draceny i zielistki, juki zaś są najlepsze do ostrzenia pazurów), wywalona ziemia z doniczek.....

W ekstremalnych przypadkach rezygnacja W OGÓLE z hodowania roślin gdyż kupowanie nowej roślinki co 2 dni, bo poprzednia "się skończyła" jest nieekonomiczne.
Moja szwagierka musiała zrezygnować z kwiatów z powodu dwóch kocic....
Ostatnio zmieniony 30-05-2010 22:12 przez Ida, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: słówko zjadłam :)
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 30-05-2010 20:32

Mam dwa psy, ale nawet one nie zmogły Szymona.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 30-05-2010 21:38

Psa wciąż nie możemy odżałować :cry: , choć prawda jest taka, że pies i dziecko wzajemnie się napędzali.
Czasem miałam wrażenie, że nie biegają tylko fruwają po mieszkaniu.

Do szkód też jestem przyzwyczajona.

Akurat kiedy pies się zaczął uspokajać i już nie reagował na "prowakacje" ze strony Piotrka, kiedy wszystko szło ku lepszemu, zdarzyła się tragedia.
Sunia nie żyje.

Długo się zastanawialiśmy, czy warto brać jeszcze jakieś zwierzę. Czy warto tak "przestawiać sobie życie " i brać sobie na głowę dodatkowe obowiązki.

Prawda jest taka, że nasz syn ma "fioła" na punkcie zwierząt. Obcałowuje nieszczepione i sparszywiałe koty sąsiadów ( to nie złośliwość, tylko stwierdzenie faktów ).

Chomikiem opiekuje się bardzo ładnie. Co tydzień czyści mu całą klatkę ( a jest co czyścić, bo nasz chomik ma willę " full wypas" )
Widać, że syn potrzebuje pupila.
A i nam dom się wydaje trochę pusty bez zwierzaków ( jak wyżej napisałam, został tylko chomiczek ).
Pamiętając o kłopotach, które mieliśmy usiłując pogodzić obowiązki w pracy z obowiązkami wobec suni, stwierdziliśmy, że drugiego psa już nie będziemy mieli.

Mamy nadzieję, że kot ( a właściwie dwa koty, bo zamierzamy wziąć rodzeństwo ) łatwiej zniesie naszą nieobecnośc w domu przez kilka godzin.

Jak będzie ? Życie pokaże.
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 02-06-2010 21:49

Nasz kot dzisiaj ogłosił bunt i straj okupacyjny.

A Niko chyba zrozumiał konsekwencje swojego niedokładnego wykonywania obowiazków.

A odbyło się to tak: kot, jak to grzeczny i dobrze wychowany kot, załatwia się do kuwety. Niko sprzątnął z kuwety tylko kupy... więc kot, po kilkakrotnym zajrzeniu do kuwety, rozłożył się na desce sedesu i czekał cierpliwie... W końcu Niko wymienił żwirek, umył kuwetę (w masce p-gaz.). Kot prawie nie doczekał postawienia kuwety na podłodze - błyskawicznie się w niej znalazł i zrobił co trzeba... No i Niko musiał znowu sprzątać.. CIekawe na jak długo zapamięta :hmmm:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 03-06-2010 05:23

Mój kolega ze szkoły podstawowej miał kota, który się załatwiał do kibelka lub do umywalki i ogłaszał to dźwiękowo i mama kolegi (nie pracowała) szła i od razu po nim "spuszczała". To było w czasach kiedy nie było jeszcze 'super żwirków" pochłaniających smród, a u nich nigdy tego nie było czuć. Nawet mój wrażliwy na "kocie smrodki" nos nie zarejestrował nic niepożądanego.
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 03-06-2010 17:51

http://elalorikowa.fotosik.pl/albumy/764796.html
Moje psiule.
Ten mniejszy ( sunia ) jest u mnie na tzn. tymczasie.
Wkrótce będzie do adopcji.
Cały rudy, to Lorik ( nadwagę psiak posiada- niestety).
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3699


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 03-06-2010 19:26

:( czemu będzie do adopcji? Szkoda, bo pewnie już się u Ciebie przyzwyczaił i polubił Wasze pomieszczenie.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 03-06-2010 21:21

Sunia została oddana przez pseudohodowcę. Przyjechała do mnie z Chorzowa, nie umie chodzić na smyczy, nie zawsze reaguje na przywołanie, nie zna podstawowych komend.Jak się tego nauczy pójdzie do nowego domu.
Kari, goldeny szybko przyzwyczajają się do nowych właścicieli. To są psy, które kochają wszystkich ludzi.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 05-06-2010 11:13

Nasze zwierzaki miały spotkanie osobiste :lol: kot wystraszony a fred zainteresowany

Moja kicia lubi kable :hmmm: staram się ją tego oduczyć .

Budzi mnie delikatnie nad ranem i chce się przytulać.Jest to bardzo miłe ale i drażniące .Jestem śpioch i pobudka koło czwartej rano mnie nie zadowala.

Wrrrr miałam w domu rodzinnym kota, który żył 17 lat i nie robiła żadnych szkód poza drapaniem ulubionego łóżka.

Moja ma super zabawę . Tak długo oprawia kabel od telefonu stacjonarnego, aż uda się jej złapać za koniec i biega z nim .Telefon jest cały czas nieosiągalny.Co wepnę to ona go wypina
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3699


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 05-06-2010 19:14

Żunia pisze:Kari, goldeny szybko przyzwyczajają się do nowych właścicieli. To są psy, które kochają wszystkich ludzi.


Ok racja ale myślę, że każde psy szybko przyzwyczajają się do właścicieli i psy które kochają. jak Ty nazwałaś "wszystkich" ludzi.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 05-06-2010 21:45

Wiem Kari.
Niestety nie stać mnie na utrzymanie wielu psów.
Gdy Jessie nauczy się żyć normalnie ( była bardzo żle traktowana przez poprzedniego właściciela ) znajdzie nowy dom, a do mnie przyjedzie prawdopodobnie inny, skrzywdzony przez złych ludzi gokden, który też po pewnym czasie zostanie wyadoptowany.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 06-06-2010 08:33

kolejne zdjęcia moich psów w linku poniżej
http://elalorikowa.fotosik.pl/albumy/764796.html
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 10-11-2010 10:50

Kochani.
Mam pod opieką znajdujące się w schronisku dla psów trzy pieski.
- owczarek kaukaz Borys. Ma 1.5 roku, jest wykastrowany i przepiękny.
- dwie sunie husky- mają po ok. 2 lata.
jedna jest jasna, druga- typowy huszczak. Mogą być wysterylizowane.

Gorąca prośba.
Gdyby ktoś chciał mieć takiego psiaka, to .... wdzięczna będę ze wszech miar.
Zima za pasem, a schron, to schron.
Szkoda mi tych wszystkich " bid " tam przebywających, ale wszystkim nie dam rady pomóc.

Może ktoś z Was przygarnie i pokocha dużego psa ?
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 30-03-2011 08:51

moja kotka była wczoraj na zabiegu który miał być tylko rutynową sterylizacją.Zdecydowaliśmy się na to spontanicznie i intuicyjnie .Niesamowite ale czułam, że to jest potrzebne tu i teraz. Podczas zabiegu wyszło, że ma początki ropomacicy :twisted: to młoda kotka, wnet będzie miała dopiero roczek a jak pomyślę co mogłoby być gdybym nie posłuchała siebie :opada:
Rano wypuściłam ją z transportera i patrzyłam jak snuje się na łapkach ,słaba i smutna .
Jedynym śmiesznym zdarzeniem wczoraj było jak spytałam weterynarza jak ona się czuje w odp usłyszałam : hymmm charakterek to ona ma , prychać i gryść potrafi perfekcyjnie pomimo takiej dawki znieczulenia :lol:
śmiał się że lepiej sobie poradzili z kocurem w pół dzikim niż z nią :roll:
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13283


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-04-2011 21:04

Dziś wieczorem, pod domem - centrum Warszawy
20110405019.jpg
20110405019.jpg (102.79 KiB) Przeglądany 862 razy

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 31-05-2011 18:13

Kto może .... http://allegro.pl/show_item.php?item=1643825590

Bardzo to smutne :cry:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 03-08-2011 20:45


" Kurka kocha Arturka " :D

regina

Wsparcie

Posty: 608


Rejestracja:
14-06-2009 23:02

Post 03-08-2011 22:02

Wzruszyłam się ;)
Poprzednia

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.