Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

ZWIERZAKI

Moderator: Moderatorzy

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 27-03-2007 07:01

Co z kotem ? Idiotka zakochałam się w nim bez pamieci i chyba w końcu łobuz zostanie, jak chcesz szczegółów to poczytaj tutaj jak ja durna baba jestem http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2114323#2114323

:( przykro mi z powodu szczeniaczka, współczuje Ci Rysiu , ja tez bardzo przezywam odejścia za tęczowy mostek moich zwierząt, bo jak pewnie widać, bardzo się do nich przywiązuję.

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 27-03-2007 17:51

jutro dostanę 7. prosiaka morskiego :shock:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 27-03-2007 18:01

Jednym słowem Tusiek hodowla.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 27-03-2007 18:05

Przytułek raczej, nie mam serca ich nie przyjąć. :?

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 27-03-2007 18:06

To dobry z ciebie Tusiek :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 27-03-2007 20:03

ByZydura. One mnie hipnotyzują :shock:

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 27-03-2007 21:09

No to wszystko jasne!
Jak już jesteś zahipnotyzowany, to myślisz, że sam jesteś morskim prosiakiem i stąd ten avatar. :wink:

smoku

Awatar użytkownika

Stróż prawa i porządku

Posty: 673


Rejestracja:
25-03-2007 11:44

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 27-03-2007 21:10

a ja nie mogę mieć kotka, bo by mi go moje piesy zeżarły:( , niestety
pękła sprężyna, cząstka stulecia........

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 27-03-2007 21:33

o matko !!! czyzby ja też ?????????????? :?

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 28-03-2007 16:13

może znacie takie zwierze?:
nie pies i nie kot, jest mobilne ( dobrze znosi podróż samochodem),można je przytulać (jest w miare odporne na pieszczoty :)) i najważniejsze: Przetrwa przy dziecku z ADHD .
młody bardzo chce opiekować się kimś bardziej bezradnym od niego a bratem nie może bo mu ucieka :)
mama Sylwia

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 28-03-2007 16:32

dlaczego nie pies i nie kot?
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 28-03-2007 16:50

pies w bloku to męka i dla niego i dla nas,a kotów nie lubi moja gorsza połowa :) a ja kotki bardzo tylko że one nie za bardzo lubią jeździć autem :(
mama Sylwia

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 28-03-2007 17:05

To zależy jaki pies :) Jak kupisz yorka, z ADHD, to powinni się zgrać. Piesek jest malutki, to i blok mu nie straszny będzie :wink:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 28-03-2007 18:55

Yorshire Terrier, to jak nazwa mówi terier, dlatego nadaje się raczej na podwórko niż mieszkanie, lepiej poszukać psa o ślamazarnym usposobieniu nawet większego, pies energiczny będzie potrzebował mnóstwo pracy, żeby dać się utemperować, inaczej zdominuje rodzinę. Howgh, ekspert się wygadał. :P

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 28-03-2007 19:49

żartujesz ??? ja byłam pewna że york to pies domowy, nie wyobrażam sobie go na podwórzu , gdzies słyszałam nawet że może się załatwiac do kuwety choc oczywiście to nie zwalnia od spacerów, ale rzeczywiscie dla dziecka z adhd raczej za kruchy i masz racje że lepszy byłby wielki flegmatyczny "cielak"

Aśka

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 360


Rejestracja:
19-06-2006 22:21

Lokalizacja: Szczecin

Post 28-03-2007 19:50

Chcę dzieciom nz zajączka,kupić królika.Co sądzicie o tym zwierzaku,bo dużo ludzi mi odradza :)
JOANNA?, MARIUSZ raczej nie ma,MACIEK 15 lat ADHD+zachowania opozycyjno-buntownicze+ dysleksja,dysgrafia, DAWID11 lat ADHD= zachowania opozycyjno-buntownicze+tiki

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 28-03-2007 20:29

Mam niemiłę doświadczenia z królikami Brrrrr
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Aśka

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 360


Rejestracja:
19-06-2006 22:21

Lokalizacja: Szczecin

Post 28-03-2007 20:36

Oni najchętniej by chcieli pieska,ale ja nie chcę, :) no chyba,że yorka.No to jakie zwierze kudłate jest fajne.Ja nigdy nie miałam zwierząt,oprócz chomików :)
JOANNA?, MARIUSZ raczej nie ma,MACIEK 15 lat ADHD+zachowania opozycyjno-buntownicze+ dysleksja,dysgrafia, DAWID11 lat ADHD= zachowania opozycyjno-buntownicze+tiki

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 28-03-2007 20:39

Ja (nie zgadniecie czemu :P ) polecam świnkę morską.
momentalnie się oswaja (kilka dni)
Pieszczochy
Nie gryzą
Żyją dosyć długo
Kontaktowe i towarzyskie
Jedyne co trzeba to dbać o ich linię (nie przekarmiać), głaskać i bawić się z nimi i uważać na zaparcia, porady darmowe u mnie.
Świnki też u mnie :D Tego podrzutka mogę oddać, młody samczyk, bardzo rezolutny, któtkowłosy.

A hodowałem kanarki, papugi faliste i nimfy, żółwie, jaszczurki, chomiki, myszy, szczury, koszatniczki, psa i kota. Wiem, o czym mówię :)

Aśka

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 360


Rejestracja:
19-06-2006 22:21

Lokalizacja: Szczecin

Post 28-03-2007 20:43

Tusiek pisze:Ja (nie zgadniecie czemu :P ) polecam świnkę morską.
momentalnie się oswaja (kilka dni)
Pieszczochy
Nie gryzą
Żyją dosyć długo
Kontaktowe i towarzyskie
Jedyne co trzeba to dbać o ich linię (nie przekarmiać), głaskać i bawić się z nimi i uważać na zaparcia, porady darmowe u mnie.
Świnki też u mnie :D Tego podrzutka mogę oddać, młody samczyk, bardzo rezolutny, któtkowłosy.

A hodowałem kanarki, papugi faliste i nimfy, żółwie, jaszczurki, chomiki, myszy, szczury, koszatniczki, psa i kota. Wiem, o czym mówię :)


Tusiek za daleko jesteś ode mnie,żeby mi ją oddać,ale u siebie w mieście mam trochę małych zoo. :D
JOANNA?, MARIUSZ raczej nie ma,MACIEK 15 lat ADHD+zachowania opozycyjno-buntownicze+ dysleksja,dysgrafia, DAWID11 lat ADHD= zachowania opozycyjno-buntownicze+tiki

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 28-03-2007 21:35

a ja mam 2 kroliczki i sa absolutnie cudne!!! jeden ma 6 lat drugi 7, samce - kastraty , to ważne żeby około roku wykastrować bo w tym czasie osiągają dojrzałośc płciowa i moga znaczyć teren a w skrajnych przypadkach są agresywne , przezyłam jedno i drugie , Trusiek posikiwał, po kastracji nie ma tego problemu nawet biegając po pokoju załatwiac się chodzi do klatki , Diablik był baaardzo agresywny po prostu królik rottweiler, po kastracji jest słodkim przytulaczkiem który może ewentualnie zalizać na smierć a po niechlubnej przeszłosci zostało mu tylko imię, ale jeżeli chcemy miec miłe zwierzątko trzeba mu poświęcac czas żeby nie dziczało zamkniete w klatce, krolik musi się wybiegać codziennie i w tym czasie trzeba mu zapewnić bezpieczeństwo np. zabezpieczyć kable elektryczne bo niektóre króle gustują w ich gryzieniu, u mnie tylko Trusiek, Diablik nie obgryza niczego.

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 28-03-2007 21:58

Tusiek pisze:Ja (nie zgadniecie czemu :P ) polecam świnkę morską.
momentalnie się oswaja (kilka dni)
Pieszczochy
Nie gryzą
Żyją dosyć długo
Kontaktowe i towarzyskie
Jedyne co trzeba to dbać o ich linię (nie przekarmiać), głaskać i bawić się z nimi i uważać na zaparcia, porady darmowe u mnie.
Świnki też u mnie :D Tego podrzutka mogę oddać, młody samczyk, bardzo rezolutny, któtkowłosy.

A hodowałem kanarki, papugi faliste i nimfy, żółwie, jaszczurki, chomiki, myszy, szczury, koszatniczki, psa i kota. Wiem, o czym mówię :)

i powiem Ci że o niej myślałam. wiem że mądre bestie i lubią mizianie tylko że podobno łatwo padają na wirusy wszelakie :?:
mama Sylwia

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 28-03-2007 22:04

Łatwo łapią powikłania, ale zawsze zaczyna się od kataru i masz wtedy sporo czasu na wizytę u weta, zlikwidowanie przeciągów i witaminy. Moje świniaki zarażały się już od siebie katarem, ale nic się nie rozwinęło z tego, ze szczurami jest gorzej.
Aha, świnki, nietoperze i ludzie nie syntetyzują witaminy C, trzeba ją wkomponować w dietę, ot takie tam dziwactwo :)
Jak im dać się wybiegać, najeść i czuć kochanymi, to odporność tip-top, jak u ludzi. :D

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 29-03-2007 09:59

Tusiek a do mieszkania co mu trzeba? klatkę i co jeszcze? jak byś mógł tak mniej więcej napisać co i jeszcze jak by się udało za ile :lol: bo muszę przedstawić to wszystko mojej połowicy tak żeby chciał :)
mama Sylwia

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 29-03-2007 10:31

Klatka jak największa, ustawiona w miejscu, z którego wszystko widać (prosiaki są wścibskie i lubią wiedzieć, co się dzieje wokół.
Poidło (jeżeli świnka się nudzi, to pije bez przerwy), może być myte w płynie, lepsze to niż glony.
Miska niewywracalna, moje prosiaki naumiały się, że najwygodniej łapką miskę przewrócić i dopiero wtedy jeść, najlepiej niską.
Podłoże z drewnianego granulatu (Nie trociny!!!), nie trzeba tak często wymieniać, a ponieważ wilgoć nie pozostaje na powierzchni, nie ma ryzyka wystąpienia grzybicy na łapkach. Do jedzenia ziarenka (garstka rano i wieczorem), sianko do oporu (muszą mieć non stop pełne żołądki dla podtrzymania flory bakteryjnej), a oprócz tego zielsko niewzdymające (kapusta wykluczona), niepryskane (sałata kupna wykluczona) jako souvenir. Polecam cykorie na tackach, marchew, buraki, natkę pietruchy (wit. C) jabłka (tanie psiary), ogórki gruntowe, poza tym w sezonie w czystych miejscach zbierany mlecz, na który świnka reaguje tak: :shock: :shock: :shock:
Można zabezpieczyć kable (ja straciłem tylko kabel od mikrofonu), ale świnki rzadko sie nimi zajmują. To chyba tyle. Jak świnkę coś boli, jest nieszczęśliwa czy głodna, to wyje, dlatego jest łatwa w hodowli. Jak jest przeziębiona do wyje z chrypką, j.w. Muszę uciekać do rybek do pracy, dokończę wieczorem
<object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ub3sX3praGE"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Ub3sX3praGE" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object>

a tak wygląda karmienie w zoo :lol:
<object width="425" height="350"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/o31rT0QilvI"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/o31rT0QilvI" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="350"></embed></object>

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 29-03-2007 20:44

dzięki prezentacja bomba :lol: zakochałam sie w świnkach :lol: teraz jeszcze połowice muszę rozkochać-w świnkach oczywiście :lol:
mama Sylwia

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-03-2007 21:02

Uwaga
mocz świnki morskiej jest bardzo silnym alergenem.
Dobrze jest sprawdzić, czy nie jesteście pouczulani.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 29-03-2007 21:11

Trzeba też wziąść pod uwagę fakt,że wypuszczona na zewnątrz klatki świnka oznacza odchodami każdy kąt w domu (bo to jej teren), pamiętac o częstej wymianie siana.trocin czy innego grysiku - w przeciwnym razie wasz dom przestanie pachnieć.
Poza tym to całkiem miłe zwierzątko :wink:

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 29-03-2007 21:12

i niech mocz bedzie z Tobą Mistrzu Jedi !.........chyba coś mi sie pokićkało , ale swinki to dobry pomysł w moim zyciu zawsze był jakis świniak dzisiejsza 4 letnia Nusia jest już czwartym.

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 29-03-2007 22:22

Maja pisze:Trzeba też wziąść pod uwagę fakt,że wypuszczona na zewnątrz klatki świnka oznacza odchodami każdy kąt w domu (bo to jej teren), pamiętac o częstej wymianie siana.trocin czy innego grysiku - w przeciwnym razie wasz dom przestanie pachnieć.
Poza tym to całkiem miłe zwierzątko :wink:

Przecież pisałem ŻADNYCH TROCIN!! to murowana grzybica i możliwe skaleczennia (raz w trocinach dla szczurć znalazłem kapsel od piwa) Siano wystarczy dawać oszczędniej i zostanie zjedzone, nie zanieczyszczone. A co do brudzenia w mieszkaniu, to nie wolno wypuszczać świnki na dywany (bo trudno zmieść bobki). Świnkowe odchody wystarczy zamieść po spacerku, u siebie zamiatam dwa razy dziennie i jest ok, a biega ich 4-5 non stop:)

Dreptakowe informacje to prawda, białka w moczu są alergizujące, jak ktoś chce przetestować, to mogę przesłać próbkę :evil: :twisted: :evil: :twisted:

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 30-03-2007 06:35

Tusiek przepraszam ale pozwole sobie nie zgodzić sie z Toba, moje prawie 20 letnie i czteroswinkowe doświadczenie zaprzecza tej Twojej "murowanej grzybicy", moje swinki zawsze miały jako ściółke trociny w dawnych czasach siermięznego komunizmu brane od stolarza ( wiem, wiem że nie wolno ale nie było wyboru, a swinki i tak przeżyły) , wspólczesnym swinkom kupuję ekologiczne i wszystkie łapki są w jak najlepszym porządku. Wypracowałam sobie taka metodę zagospodarowania klatki na samo dno daję papier sniadaniowy ( ułatwia opróżnianie klatki do mycia ) w miejscach że tak powiem "toaletowych" bo każde z moich zwierząt ma miejsce które sobie upodobało do załatwiania sie , zazwyczaj sa to kąty, wsypuje grubszą warstwę granulatu całośc zasypuje trocinami, a na to daję warstwę siana , do leżenia , do zagrzebywania się i zjadania. Co do niespodzianek w trocinach to na kapsel jeszcze nie trafiłam ale podejrzewam że raczej zauwazylabym to rozsypując je po klatce.
Jeżeli chodzi o bieganie po pokoju to fakt że świnki nie wracają do klatki żeby się załatwic jak to robią króliki i najłatwiejsza w utrzymaniu czystości jest goła podłoga ale mimo że mam wykładzine dywanową radzę sobie po prostu odkurzaczem.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 30-03-2007 07:41

Wydaje mi sie ,że dla dobra zwierzaka i właściciela dobrze jest poinformować najpierw o obowiązkach jakich wymaga taki zwierz. Powinny być obok ceny wypisane wszystkie negatyne strony posiadania tego zwierza- to zupełnie nie handlowe podejście ale uniknęło by się rozczarowania i oddawania zwierzaka. Dzieciaki zawsze patrzą "o, jaki cudny!" a potem nie ma kto sie nim zajmować. To,że jest ładny, miły i towarzyski to bonus jaki otrzymujemy za poświęcony zwierzakowi czas.

Bo zwierz to nie człowiek i warunki mieć musi, nie? :wink:

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 30-03-2007 08:11

Masz całkowitą rację Maju przykładem moga byc króliczki angorowe które cieszą się najwiekszym zaintereseowniem bo sa po prostu sliczne a potem jest tak jak z moim Diabliczkiem nikt go nie chciał jak okazało się że wymaga codziennej systematycznej pielęgnacji futra, walki z kołtunami i co najtrudniejsze i najmniej przyjemne czyszczenia okolic odbytu bo odchody wplątują sie w futro a zaschnięte tworza skorupe uniemozliwiającą zwirzeciu wydalanie, wiem że brzmi to okropnie ale taka jest prawda o której nikt w sklepie zoologicznym klienta nie poinformuje potem taki biedak przechodzi z rak do rąk coraz bardziej zaniedbany i ....ląduje w kartonie na mojej wycieraczce z wygolonymi maszynką do gołej skóry kółkami i wielkim kołtunem z sierści sciółki i odchodów w miejscu gdzie powinien być pomponik ogonka :evil: . U mnie jest już 4 lata ale dzień zaczynam od szczotkowania i przycinania a w skrajnych sytuacjach tak jak dzisiaj od "podmywania" króliczka . Natomiast drugi kroliczek rasy Lion Head długie włosy ma tylko dookoła głowy ( lwia grzywa ) i potafi o swoje futerko sam zadbać i to tak że nieraz mnie zadzwia bo w okresie największego rozkwitu remontu kiedy brud był wszędzie on potrafił zachowac śnieznobiały brzuszek :shock: tak więc jest zupełnie niekłopotliwy wystraczy zdbać tylko o jego klatkę.

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 30-03-2007 08:46

Ja protestuję!!!
Ja informuję zawsze o negatywach, dlatego nigdy jeszcze nie sprzedałem żółwia czerwonolicego. Wystarczy powiedzieć, że rośnie do rozmiarów talerza i żyje licząc w dekadach :lol:
A co do trocin, to opinia weta, którą wziąłem sobie do serca (bo to dobry wet jest). Ja świnka długowłosego po prostu strzygę krótko i problem z głowy.

Aśka

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 360


Rejestracja:
19-06-2006 22:21

Lokalizacja: Szczecin

Post 30-03-2007 08:48

O :!: A może żółwia kupie dzieciom,tylko,że to nie włochate :D
JOANNA?, MARIUSZ raczej nie ma,MACIEK 15 lat ADHD+zachowania opozycyjno-buntownicze+ dysleksja,dysgrafia, DAWID11 lat ADHD= zachowania opozycyjno-buntownicze+tiki

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 30-03-2007 08:53

Tusiek pisze: Ja świnka długowłosego po prostu strzygę krótko i problem z głowy.


:lol: :lol: :lol: I sprzedajesz jako jeża .....

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 31-03-2007 14:35

Aśka pisze:O :!: A może żółwia kupie dzieciom,tylko,że to nie włochate :D

Troszkę kleju i masz gatunek żółwia moherowego, w sam raz do tulenia :lol:

Aśka

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 360


Rejestracja:
19-06-2006 22:21

Lokalizacja: Szczecin

Post 31-03-2007 17:14

Ty to masz sposób na rozwiązanie :D
JOANNA?, MARIUSZ raczej nie ma,MACIEK 15 lat ADHD+zachowania opozycyjno-buntownicze+ dysleksja,dysgrafia, DAWID11 lat ADHD= zachowania opozycyjno-buntownicze+tiki

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-04-2007 09:53

Tusiek pisze:Ja protestuję!!!
Ja informuję zawsze o negatywach, dlatego nigdy jeszcze nie sprzedałem żółwia czerwonolicego. Wystarczy powiedzieć, że rośnie do rozmiarów talerza i żyje licząc w dekadach :lol:
A co do trocin, to opinia weta, którą wziąłem sobie do serca (bo to dobry wet jest). Ja świnka długowłosego po prostu strzygę krótko i problem z głowy.

Dla mnie te cechy, to zaleta :wink: Nie lubię płakać po stracie zwierza, a takim żółwiem, można się długo cieszyć. Kłopot tylko w tym, że nie jest to zwierz przytulaśny :lol:
Wolałabym już morświnka ... yyyy ... morskiego świnka. No ale ja mam świnka :) Z gatunku wieprzowatych :wink: Podobno może żyć do 20 lat. Teraz ma jakeś 5 - 6 (ta moja pamięć do dat) . Nie wiem ile pociągnie, bo obżera się jak świnia zupełnie (niezrozumiałe) i jest gruby. Mam nadzieję, że jeszcze długo pożyje.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 12-04-2007 22:46

Jutro pochowam mojego świniaczka. Leczyłem zaparcie, a to było zapalenie płuc. Taki ze mnie hodowca :cry:
Żal tak straszny... nie uratowałem mojego najstarszego prosiaka morskiego. zmarł 30 metrów przed gabinetem weterynarza. Źle rozpoznałem, źle leczyłem. Czuję się tak strasznie winny. :oops:

Tego uwielbiałem nad wszystkie: zawsze chorowity i wątły, ciągle w rozjazdach po weterynarzach, na dietach, lekach. Może wreszcie ma spokój. Uwielbiałem go głaskać i psioczyć przy tym na wystające kości (świnka morska ma być okrągła). Teraz drżę o pozostałe. Boję się o nie i już widzę czające się natręctwa.

Mam za mało istot do kochania... coraz mniej :cry: :cry: :cry:
Mozarell woła z góry: teraz mam full cykorii :wink:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 13-04-2007 07:48

Przykre to strasznie Tuśku gdy zwierzak odchodzi ... :cry: Jesteśmy z Tobą i niech Mozarellowi cykoria smaczną tam na górze będzie :wink: Z pewnością przyjmiesz kolejnego świniaka i odnajdziesz jeszcze w życiu miłość. 3-maj się !!!

Ja myślałam, że mi kot zginął na dobre, bo kilka dni go nie było (a stał się prawie domowym kotem). Ostatnio jak go wcięło na tak długo, to wrócił potrącony przez samochód i cały ubłocony. No ale znalazł się. został zamknięty w mało używanym pomieszczeniu (no cóż, mamy wieeeelki dom) i nawet jego miauczenia nie było słychać.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 13-04-2007 17:53

Tusiek bardzo dobrze cię rozumiem bo mój szczeniak który też odszedł był z mojej winy.Za późno się zorientowałam że jest poważnie chory.Bardzo ci współczuję. :cry:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 13-04-2007 23:26

A z moim kotem dziwna histora w ostatnich dniach...
W zeszlym tyg. jakas sie drapal a wlasciwie wsciekle lizal po karku.
No dobra mysle - znow sie duren gdzies poparzył - jak to kot ... gdzie ukrop ciecze tam łape wsadzi :)

Ale zrobilem mu przeglad ogolny - wszystko gra. Tylko na karku jakas taka mala czerwona plamka. Pojechalem do domu na swieta.
Wracam po 5 dniach a tu !!!!! kurde kot ma dziure w katku !!!!
Wylizal czy wydarl w jakis inny sposob sobie siersc az do skory. I to nie do naskorka jako takiego tylko zywcem do miecha.
Kurde i teraz go codziennie musze wozic do weteryniarza na zabiegi - dostaje zastrzylki i takie tam. W domu tez oxykorty i inne.

I musialem mu kupic kołnierz zeby sie nie lizal tam.
W tym przynajmniej pociecha ze smiesznie w tym wyglada - jak ruski satelita :D
Ale ile mnie to stresu kosztowalo :?

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 14-04-2007 18:24

Tusiek współczuję Ci,bo wiem jak to jest jak ukochany zwierzaczek odejdzie do swojego zwierzęcego nieba.Ale nie martw się on wie jak bardzo go kochałeś i z którejś tam chmurki patrzy na Ciebie.
Trzymaj się.

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 15-04-2007 00:56

Dzięki wszystkim.
Wiem, że nie do nieba, bo to się kłóci nieco z moim wyobrażeniem konstrukcji "ogólnoteologicznej", zawsze postrzegałem moje zwierzęta z perspektywy, czy zapewniłem im "klawe" życie.

No i chyba jednak zapewniłem (choć krótkie, 4 i pół roku).
Ściga mnie Mozarell we snach, ale chyba dobrze, że się już nie męczy. Znowu tylko pluję sobie w brodę, że nie miałem w domu eteru, żeby go uśpić, zanim się zacznie męczyć. I tylko (aż :?: ) tyle. Trochę brak mi jaj :oops:
Raz tylko byłem gotów uśpić dosyć radykalnie (z braku czasu) mojego szczurka, ale nie zdążyłem... na szczęście.

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 15-04-2007 08:52

Podobno zwierzęta odchodzą za Tęczowy Mostek. A niezdolnośc do zabicia zwierzęcia wcale nie jest oznaką braku ....hmmm ... :oops: męskości tylko oznaką dobrze rozwiniętego człowieczeństwa. Mój mąż nie potrafi zabić nawet karpia ( " bo on tak na mnie patrzy") i jest to jedna z wielu cech które w nim kocham.
A w sprawie świniaczka bardzo Ci współczuję, też zawsze bardzo przeżywam smierć moich zwierzaczków.

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 15-04-2007 10:11

Mój małżonek twierdzi,że jestem za "delikatna",bo nie pozwalam na kupno na święta króliczka,którego potem trzeba by było zabić (no i oczywiście skonsumować),za przykład daje mi rodziny wiejskie,które zabijanie
zwierząt do spożycia traktują normalnie, ale ja chyba nigdy nie dam się przekonać.

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 10-05-2007 21:49

Moja nadpobudliwa chyba, młoda bokserka zlamała nogę. To znaczy łapkę. Całe szczęście w niedzielę jest czynne pogotowie i akurat miał dyżur bardzo dobry chirurg. Już 5 dzień ma opatrunek usztywniajacy z plastiku. Wizyta kosztowała 120 zł, ale czego nie robi sie dla zwierzaka.
Przez pierwsze 3 dni podawaliśmy jej srodki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Poradźcie jaką dietę zastosować aby poprawić zrastanie się kości. Teraz gotuję kurze łapki i daję po 5 dziennie.

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 10-05-2007 23:04

Możesz to wszystko natrzeć startą na proszek sepią dla ptaków, ale chyba nie ma za bardzo sensu: bywa, że kości się łamią i wtedy po prostu się zrastają. Wg mnie dieta z kurzych łapek może być... do 3 razy dziennie. Pies ma ograniczoną mobilność i na pewno tego nie spali, będzie szersza niż dłuższa.

Przekarmiane zwierze żyje 30% krócej.
Człowiek zresztą też.

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 11-05-2007 19:44

Pisząc 5 razy dziennie miałam na mysli 5 sztuk. Normalnie bez diety dawałam jej 1 - 2, przewaznie preparowane. W czasie choroby postanowiłam wzbogacić jej dietę o coś, co zawiera dużo kolagenu. Moja pieska ma 5 miesięcy i jeszcze intensywnie rośnie.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.