Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Wspomnien czar:)))

Moderator: Moderatorzy

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-04-2005 10:25

Wspomnien czar:)))

Urodzeni przed 1980 r.:

Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 40; 50; 60 i
70-tych XX wieku - nie możecie dziś uwierzyć, że w ogóle mogliście
przeżyć!

Dlaczego? A dlatego, że:

- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i
poduszek powietrznych

- nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach,
pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...)

- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z
"Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość
to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda?

- drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem
dla każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach
anty-dziecięcych...

- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego
(podobnie na nartach albo wrotkach)

- wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu
podobnych...

- pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i
podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o
hamulcach...

- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić
wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie - nikt nie wiedział gdzie
nas nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki
telefoniczne można było
policzyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił grosza
przy
sobie...)

- człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z
tego powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni...

- jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo
posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co -
i co?
- i nikt nie był przesadnie gruby...

- piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł...

- nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów
w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora,
komputera

- mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki!

- po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez
telefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli
nas przywozić i odwozić) - jak to było możliwe?

- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice
i temu podobne - i co? - przepowiednie też się nie sprawdziły - robaki
nie żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt
wielu oczu...

- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych
nauczycielskich narad...

- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś
takiego może się bardzo marnie skończyć...

Nasze pokolenia stworzyły tak wiele! może właśnie dlatego, o czym
piszę powyżej , że bez obaw, z wolnością, siłą, konsekwencją, sukcesem
i klęską, gotowością na ryzyko i wiarą w drugiego.

To właśnie zawdzięczamy naszym rodzicom i rodzicom naszych rodziców - i
czasom
naszego dzieciństwa i młodości...




Ech, az lza sie w oku kreci :wink:
Pozdrawiam
Agnieszka

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-04-2005 10:47

Chwila zadumy dla takich starych pierników jak ja...Wspomnień czar.
Tekst ten skierowany jest do wszystkich tych, którzy nadal uważają się za
młodych... hmm.
Czyli pokolenie dzisiejszych 30-latków lub coś bardzo blisko tego...
Zastanawialiście się nad faktem ze ludzie zaczynający w tym roku studia są w
większości urodzeni w roku 1985 (i mają już po 20 lat!!)?

Nikt z nich nie pamięta prezydentury Regana, a wiadomości o niej czerpią z
felietonów Longina Pastusiaka.

Przez cale ich życie istniał dla nich tylko jeden papież.

Nigdy nie śpiewali "We are the world, we are the children..." razem z USA for
Africa.

O tym, ze Czesław Miłosz zdobył nagrodę Nobla mogli słyszeć jedynie w szkole.

Mieli po 11 lat, gdy rozpadł się Związek Radziecki, a termin "zimna wojna"
kojarzy im się zapewne z potyczkami Eskimosów z reniferami.

O zagrożeniu wojną atomową mogli słyszeć jedynie podczas sierpniowego kryzysu w
1991 roku o ile w ogóle pamiętają to wydarzenie.

Tytuł "The day after" bardziej kojarzy im się z nazwa lekarstwa
przeciwkacowego, niż z filmem, który jeszcze 15-20 lat temu wzbudzał w nas
takie emocje.

Napis CCCP wygląda dla nich bardziej jak pomyłka w maszynopisaniu, niektórzy
może kojarzą go z kilku części starszych przygód Bonda.

Raczej nie pamiętają, ze Niemcy nie zawsze były jednym krajem, chociaż może
słyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlinskim. "Komunistyczna cześć
Niemiec" brzmi dla nich jak "Część Japonii
zamieszkała przez Murzynów".

Są za młodzi, by pamiętać katastrofę promu Challenger, AIDS istnieje od kiedy
tylko pamiętają. Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64 czy Amidze
500.

Nie mieli tez okazji słuchać czarnych płyt, a "zdarta płyta" kojarzy im się z
uszkodzonym chodnikiem.

Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmana w 2D.
"Gwiezdne wojny" to dla nich jeszcze jedna bajka, użyte w nich efekty specjalne
sa żałosne, a skróty R2D2 i C3PO nie mają dla nich żadnego znaczenia.

Wysyłanie dokumentów faksem, czy e-mailem nie są dla nich niczym nienormalnym,
a telefon komórkowy to zwykły przedmiot codziennego użytku.

Shakin Stevens, Fancy, Savage, Sandra nijak im się nie kojarzą ze studniówkami!
Wielu z nich nie pamięta już czasów, gdy telewizja miała tylko 2 programy, nie
mówiąc już o tym, że kiedyś była czarno- biała i nie w stereo... (oprócz
wspólnej audycji TVP i PR -Stereo i w kolorze).

Telewizja kablowa, satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposażenie
mieszkań, a ich obsługa jest niemożliwa bez pilota. Urodzili się w dwa lata po
tym jak Sony wypuściło na rynek Walkmana, a wrotki z kolkami ułożonymi inaczej
niż rolki sa dla nich cokolwiek dziwnym wynalazkiem.

Nigdy nie słyszeli o "Niebieskim lecie", "Załodze G", "Pszczółce Mai", „Stawiam
nan Tolka Baana", czy "Wakacjach z duchami".
Pele dla nich to Murzyn występujący w TV, a Maradona to leczący się z nałogu
narkoman. Kareen Abdul-Jabbar brzmi jak jakiś terrorysta - fundamentalista
arabski.
Szurkowski robi coś dla sportowców i ma coś wspólnego z rowerami, a Lato i
Szarmach chyba żyją gdzieś na emigracji i zajmują się importem-eksportem.

Nocne audycje Beksińskiego? Kto to był Beksiński?

Nigdy podczas kąpieli nie myśleli o rekinach ze "Szczęk”.
Michael Jackson dla nich zawsze był biały, a Tom Hanks zawsze występował w
dramatach, bo komedie do niego nie pasują. Stallone to starzejący się zabijaka,
a nie młody chłopak z biednej rodziny, który stara się wygrać swoją pierwszą
walkę bokserską.

Nie maja pojęcia jak wyglądała wieża Diora "Szuflada" która można było kupić w
sklepach "G" na książeczkę!

Jak Travolta mógł być tancerzem z takim brzuchem? Kto to jest ten Robert
Redford i dlaczego mówią, że jest przystojny.

Nazwa "Altus 110 lub 150" kompletnie nic im nie mówi! Tak samo jak
nazwa "Klaudia" lub "Finezja" dla magnetofonów!

Wojna o Falklandy to taka sama przeszłość jak I czy II Wojna Światowa.
Soczewki kontaktowe zawsze były miękkie...
Alf to mocno archaiczna produkcja amerykańska, a "Muppet Show" to takie
Fragglesy, tylko starsze wydanie.
Nigdy nie zastanawiali się jak wyglądał Charlie z serialu "Aniołki Charliego".

Nie przeżywali chwil grozy z "Dempsey i Makepeace" czy załogą "Posterunku przy
Hill Street". A "Kosmos 1999" kojarzy im się z wystrzeleniem stacji orbitalnej

Alfa! "Musashi" i Shogun" - dla nich to brzmi jak nazwy japońskich okrętów lub
myśliwców.

No i nie maja - ku.wa - zielonego pojęcia kto to był Pankracy !!!!!!!!

NO I JAK - NIE UWAŻASZ, ŻE JESTEŚ Z INNEJ EPOKI



A do tego na zdjeciu do prawa jazdy widac wszystkie moje zmarszczki, buuuu :cry: :cry:
Ostatnio zmieniony 28-04-2005 10:49 przez hella100, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiam
Agnieszka

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 28-04-2005 10:48

Patrząc na to w ten sposób to naprawdę łza się w oku kręci. Przychodziło się nagle do znajomych i oni wyciągali na stół kawę, herbatę i inne domowe wypieki, bo w sklepach nic nie było, nie trzeba się było umawiać, jak jednych nie było w domu, to byli drudzy, prowadziło się otwarte domy, gdzie tylko jak ktoś był można było zorganizowac imprezę, zawsze, każdy pretekst był dobry do spotkania i pogadania, a te nocne polaków rozmowy w stanie wojennym, gdy po 22 nie można było nikogo wypóścić z domu, bo przecież godzina milicyjna, ach to były czasy....
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

gabriela

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 79


Rejestracja:
21-04-2005 10:06

Lokalizacja: Toruń

Post 28-04-2005 11:26

Boże,
jakie tamte czasy były piękne.
Największym zagrozeniem mojego dziecinstwa była Wisła. Nie wolno było samemu tam się wybierać a i tak chodziliśmy całym podwórkiem, gdy babcie nas nie widziały.
W szkole rozrabiający chłopcy i rozmarzone dziewczyny nie byli "dyskryminowani".
Sama jeździłam tramwajem do szkoły muzycznej na drugim koncu miasta. Nikt sie o mnie bał, że moze przytrafić sie coś złego. A byłam wtedy w wieku Adasia. A dzisiaj sama odstawiam go do szkoły a tata odbiera, chociaż ma bliżej niż ja wtedy. Łza się w oku kręci, co się stało w czasie tych 20 - 30 lat?
Czy to nie nasza wina?
Jakoś ten deszcz w Toruniu źle mnie nastraja.
Gabrysia

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 28-04-2005 11:37

Wiesz... chyba troche jest w tym przesady.

Owszem, telefon komorkowy, komputer, faks czy inne tego typu przedmioty, sa np dla mnie (urodzonej w roku 1984) czyms tak naturalnym jak powietrze, ale to nie znaczy, ze nie mam pojecia o faktach, ktore wymienilas - na maturze pisalam synteze sztuk - nalezy to do moich zainteresowan, a wiec nie tylko ze wzgledow szkolnych, ale z wlasnej potrzeby zaglebialam sie w sztuke nie tylko ta przez duze S z ubieglych stuleci, ale takze w film, kino czy muzyke lat '70 czy nawet '20 - wiem czym sa plyty winylowe - mam nawet adapter, bo jest w nim dla mnie czar czasow, ktorych nie pamietam, ale ktore wlasnie w starych piosenkach, czy czarno-bialych filmach przetrwaja, bo byly dzielami sztuki. Wiem kim byl Robert Redford i inni, ktorych wymienilas i mysle, ze sa to postacie i fakty, ktorych nieznajomosc uwlaszcza wyksztalceniu.

Rozumiem o co "chodzi" w tym tekscie - ze nie moge tego pamietac, ale nie wiem, czy przypadkiem nie rozumiem tych czasow lepiej, zaglebiajac sie w przekazy, pozostalosci, niz sledzacy je na bierzaco ignorant, a przeciez takich napewno bylo wiele nawet w tamtych czasach...

Obecni 20paro-latkowie to nie tylko pokolenie zasluchane w muzyke elektroniczna smigajace na game-boy'ach...
A mowiac "nikt nigdy" wrzucasz nas do jednego worka, tak jakbysmy zyli w idyllicznym inkubatorze.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-04-2005 11:47

Podpisuję się pod postem Friendly wszystkimi czterema łapkami i ogonem też.

Owszem, wiele wydarzeń jest dla nas historią, ale błędem jest stwierdzanie, że nic o nich nie wiemy.

Napis CCCP zupełnie nie kojarzy mi się z Bondem, tylko z napisem na hełmie radzieckiego kosmonauty.
Mur Berliński i komunistyczna część Niemec nie są dla mnie nazwami z księzyca, są historią, która oddziaływuje na nas do dziś (choćby w postaci słabszego rozwoju wschodniej części Niemiec).
Prezydentury Regana osobiście nie pamiętam, ale mam pojęcie czego facet dokonał. Zimna wojna również nie jest mi obca, a pucz w Moskwie w 1990 roku pamiętam dość dobrze.
Wojnę o Falklandy też kojarzę i bynajmniej nie jako cudo na poziomie I czy II WŚ.

Wymieniać można długo...
Ale ja chyba naprawdę jakiś nienorlamny jestem...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-04-2005 12:25

Friendly, Tomek, spokojnie :wink: trzeba patrzec na te posty z przymruzeniem oka, nie bierzcie tego do siebie.
Czasy byly inne i zebyscie nie wiem ile o tym czytali to nigdy nie poznacie ich atmosfery.
Tu nie chodzi o to, zeby kogos zdyskredytowac, zeby mu wytknac, ze czegos nie wie lub nie zna, tu chodzi o to, zeby sie usmiechnac czytajac to, to jest tekst dla trzydziestoparo latkow.
Takze, spoko wodza, czy jak to sie teraz mowi wsrod 20to latkow :wink: :wink:
Pozdrawiam
Agnieszka

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.