Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

tak troche nie na temat, ale ważne

Moderator: Moderatorzy

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 24-04-2005 14:07

tak troche nie na temat, ale ważne

Mamy duzy problem. Musimy oddać naszego psa. Jest to kundelek, czarny sympatyczny, ale jest bardzo dominujący. Zupełnie nie może dogadać się z Kubą. I tu właśnie jest problem, w piątek pies ugryzł Kubę, nie widzieliśmy tego i nie jestesmy w stanie ocenić, czy młody go zaczepiał, w każdym razie nie możemy go zatrzymać. Chcemy mu znaleźć dom, najlepiej bez dzieci. pies jest bardzo wierny, kochany, ale niestety - probuje rządzić w domu, rozstawia po katach wszytskich, a po ostatnim incydencie nie możemy go zatrzymac, nie chcemy go usypiać.
Gdybyście słyszeli, że ktoś chciałby wziąźć psa do pilnowania posesji - dałam już kilka ogłoszeń - proszę o info. Będę wdzięczna.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 24-04-2005 20:26

jak bym mieszkal nizej to bym wziol z checia - wychowal bym takiego pieska... oj wychowal...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 24-04-2005 20:30

wybacz, ze bede szczera do bolu...

to wlasnie sa skutki ludzkiej lekkomsylnosci... kazdy pies ma swoja psychike, charakter i osobowosc - tak jak u ludzi mozna 2 z 3 wymienionych uksztaltowac, tak zeby nie bylo problemu ze zwierzeciem... ja mialam bardzo dominujaca suke, ktora byla cieta i trzeba bylo do niej silnej reki - ale jak sie bierze psa, to bierze sie tez taka mozliwosc pod uwage i nalezaloby sie do tego przygotowac...
jak sie nie ma czasu na tresure, to lepiej brac pluszaka, a nie zwierze, ktore czuje...

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-04-2005 06:40

Tylko że u nas problem był odwrotny, mój mąż miał dwa psy zanim się poznalismy - sukę i właśnie tego, który ugryzł Kubę. Więc to mysmy się "wprowadzili" do psa. Pies jeszcze przed naszym wprowadzeniem sie zaczał rzucać sie i gryżć sukę - ona nie może wyjść ze swojej budki nawet żeby sie napic - w tej chwili w miare mozliwości są odizolowane od siebie. Pies dwa razy, kiedy mój mąż stanął w obronie suki został przez psa pogryziony - raz był na pogotowiu, bo zaczelo wdawac sie zakazenie. Kube uczulamy caly czas, zeby psu nie dokuczal, jak chce to moze sie bawic, ale ciezko dziecku wytlumaczyc ze ma nie biegac, bo psu sie nie spodoba. Kuba zbliza sie do ktorgos z nas pies potrafi rzucic sie z warczeniem na niego z zazdrosci. Wiec friendly to nie jest tak ze my psa jak zabawke traktujemy, ze wzielismy nie sprawdzilo sie i chcemy oddac. On zostal znaleziony w lesie jako maly pies przywiazany do drzewa, moj maz go zabral do siebie i pies zostal. - ma u nas naprawde dobre warunki, nikt nie jest agresywny wobec niego, bawimy sie z nim - ale on jest dominantem, probuje przewodzic w stadzie - ja szczerze mowiac juz sie go boje. IWec nie uwazaqm, zeby to byla nasza lekkomyslnosc, tak jak piszesz. Nie rozumiem Twojego ataku - ja to odebralam jako atak. Pies ucieka z domu, boimy sie zeby nie zrobil krzywdy komus obcemu - wykastrowalismy go, mielismy nadzieje, ze to cos zmieni - jedyna poprawa to to, ze przestal obsikiwac nam dom - dalej szuka okazji do ucieczki, rzuca sie na kazdego przechodnia, nie wspominajac o innych osach - chodzi caly czas na smyczy. Datego szukamy najlepszego z mozliwych wyjscia - przede wszytskim dla niego. Najprosciej byloby pojsc i uspic go, ale nie jestesmy w stanie tego zrobic, nie nam o tym decydowac kiedy zwierze ma odejsc, agresywnych luzi sie nie usypia - takie jest moje zdanie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 25-04-2005 15:21

Ja poprostu uwazam, ze jest sie odpowiedzialnym za to, co sie oswoi. Mozna przejsc z psem szkolenie, mozna cierpliwoscia i konsekwencja wytlumaczyc psu, gdzie jest jego miejsce w stadzie - nie piszesz, ze podejmowalas takie proby, wiec zakladam ze ich nie bylo. Owszem, psy tak jak ludzie moga miec rozne dewiacje i byc nadnaturalnie agresywne - wtedy sie je uspypia, ale najpierw powinno sie sprobowac. Tyle ze to wymaga czasu, cierpliwosci i zachowywania konsekwencji w stosunku do psa...

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 25-04-2005 16:08

za morde takiego! skrucic lancuch i bedzie robil pod siebie - az sie nauczy!
co to jest zeby zwierze gryzlo pana?
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-04-2005 16:33

Przepraszam friendly, może troche gwałtownie zareagowałam, radzilismy sie róznych ludzi, weterynarzy, i w sumie bez efektu, próbowaliśmy i cierpliwością i łagodnością i nagradzaniem za dobre zachowanie, ale wtedy robilo sie jeszcze gorzej, on po prostu sie rozbestwial jeszcze bardziej. Próbowaliśmy zamnknięciem i odizolowaniem na chwile - tez nie pomaga, szczerze mowiac juz sami nie wiemy - czasami oczywiscie w zartach smialismy, ze mamy i dziecko i psa z adhd - tyle, ze z dzieckiem sobie radzimy z psem gorzej.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 25-04-2005 16:52

psy tak jak ludzie moga miec rozne dewiacje i byc nadnaturalnie agresywne - wtedy sie je uspypia

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-04-2005 17:32

to wiem, zastanawiamy, czy nie spróbować jeszcze raz - boję się, tym bardziej, że będziemy w grudniu mieli drugie dziecko i naprawde sie boje. Nie możemy sytuacji zostawic w takim kształcie jak jest, będziemy próbowali poszukać najlepszego wyjscia, ale jestemy coraz blizsi zostawienia psa - chyba. nie wiemy czy pies nie bedzie bardziej zazdrosny, wielu rzeczy nie wiemy - ja nie wiem co zrobic, ale mysle, ze ta decyzje musimy podjac i to szybko
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 25-04-2005 18:00

wcale nie usypia! takie zwierzeta tez maja prawo zyc!
to jak z wywalaniem dzieci z adhd ze szkol!
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-04-2005 18:58

jestem tego samego zdania, zaczynamy sie oprzychylac, ze pies zostaje. Mąż zrobi mu kojec w ogrodzie i razie wojny bedzie tam, jak ja jestem z nim sama, czy jak jest sytuacja podbramkowa - tak jak ostatnio. dzisiaj pies jest w domu i troche na niego podzialalo odizolowanie - spokojniejszy. Boje sie - ale raczej spróbujemy.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 25-04-2005 20:51

nieszki, w ogole nie sluchaj tego co ci gadaja o tym psie.

po 1 ja jestem zdania, ze jak sie konkretny pies nie moze dogadac z konkretnym czlowiekiem, to najlepsze co ten czlowiek moze zrobic dla psa, to poszukac mu nowego stada/wlasciciela.

po 2 branie za morde psa z zaburzeniami zachowania (jak radzi weczi) to to samo co uczenie adhdowca sila zapanowania nad swoja nadpobudliwoscia.
pies o silnym nawyku gryzienia w niepewnej sytuacji bedzie gryzl jeszcze bardizje bo to jedyny znany mu sposob na uzyskanie spokoju.

po 3. kup sobie (kupcie sobie wsyzcy) ksiazke turid rugaas "sygnaly uspokajajace" http://www.karusek.com.pl/produkt.php?p ... ction=prod
w ktorej przeczytasz ze pies przytrzymujac zebami nie gryzie, a cos komunikuje. nauczneie sie psich komunikatow bardzo poprawia relacje z psem agresywnym albo lekliwym.

po 4 taki rodzaj gryzienia - u psa po przejsciach, wyraznie reagujacego na zamieszanie w otoczeniu - nazywa sie agresja lekowa i z dominacja nie ma nic wspolnego ("the canine aggression workbook" james o'hara - znakomita ksiazka o zabuzeniach psiego zachowania i wynikajacej z nich agresji. jest kilka egzemplarzy u polskich psiarzy, mozna pozyczyc)

po 5 - jesli twoj maz jest barzdo przywiazany do psa i ma duzo silnej woli, to moze zaczac szkolenie behawioralne, oparte na metodzie kliker, ktore pozwoli w duzym stopniu zmienic zachowanie psa (po prostu wprowadza mu sie wyuczone zachowanie zastepcze zamiast nawykowego gryzienia)
tu wszytko o klikerze http://kliker.pieski.eu.org/

po 6. mozecie duzo osiagnac tylko zmieniajac pewne domowe nawyki i sytuacje. pies potrzebuje swoja strefe bezpieczenstwa, w ktorej nikt mu nie bediz eprzeszkadzal (jesli macie ogrod to koniecznie zbudujcie mu kojec, jesli mieszkacie w mieszkaniu, to dobrze byloby znalezc mu najbardiej zaciszny kat, do ktorego nikt nigdy i po nic nie bedize chodzil.
o'hara pisze ze kazdego agresywnego psa nalezy karmic wylacznie z reki, a pozostale psy nalezy karmic z reki regularnie co jakis czas. pies jest zwierzeicem stadnym i jest od stada uzalezniony. karmienie go jest poniekad wspolnym polowaniem w warunkach sztucznych.

itd itp.
psy to nadzwyczaj ciekawy watek, polecam strone klikera, pomijajac sama metode szkoleniowa, wisi na niej cala kopalnia wiedzy nt. psiego behawioru.

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 25-04-2005 21:04

aha, dopiero teraz przeczytalam do konca.
filip, psy maja dewiacje, bo kazda populacja wszytkich ssakow na swiecie ma mniej wiecej stala liczbe osobnikow patologicznie agresywnych, ale nie przekracza ona 0.4% populacji. cala reszta zaburzen zachowania spowodowana jest stresem i nienaturalnymi warunkami zycia, co oznacza, ze poddaje sie terapii. oczywiscie sa psy tak zniszczone reka czlowieka ze nadaj sie wylacznie do uspienia, ale pies nieszki to jeszcze nie ten przypadek.

nieszki, kojec jest barzdo dobrym pomyslem, ale koniecznie przeczytaj na klikerze co zrobic zeby pies pokochal klatke, dlatego, ze jesli zaczniecie go do kojca zamykac za kare w sytuacji kryzysowej, to on to bardzo szybko skojarzy z dodatkowym zagrozeniem i bedize sie tym zacieklej bronil jesli tylko zacznie podejrzewac ze go tam chcecie zamknac.
to co radze na poczatek - niech NIE uczestniczy przy budowie kojca (zeby nie mial uczucia zamieszania i niepokoju), chyba ze lubi towarzyszyc mezowi w roznych dzialaniach. przez kilak dni kojec niech stoi absolutnie zawsze otwarty, ale niech sie w nim znajduja atrakcyjne dla psa rzeczy - jego ulubione spanie, jakies kosci i - koniecznie cale jedzenie dla niego (ale nie dla suki!)
synek musi miec absolutny zakaz samodzielnego zblizania sie do kojca w czasie oswajania psa z kojcem (jako nowe nieznane miejsce moze wzbudzac w psie niepokoj). dobrze byloby natomiast gdyby to on dawal psu jedzenie (pod wasza kontrola oczywscie). dopilnujcie zeby pies nie wyrywal jedzneia malemu z rak, tylko czekal az mu maly poda.
WAZNE - kojec powinien stac w spokojnym miejscu, z dala od drogi i ruchu - jesli chcecie psa wyciszyc. proponuje zeby raczej stworzyc mu psychiczna przystan w kojcu niz wiezienie. nie jest trudno doporowadzic do sytuacji, w ktorej pies pokocha klatke i sam w niej mieszka.

i jeszcze jedno - sa w sprzedarzy bardzo wygodne kagance plastikowe. mozna mu taki zaladac i w kagancu puszczac luzem na podworku, jelsi sa tam ludzie. wbrew pozorom tez jest latwo psa nauczyc kaganca, tylko oczywiscie nie sila a metoda (czytaj klikera)

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 25-04-2005 21:30

Trochę mnie nie zrozumieliście :)
To fragment jednego z postów. Jakoś skojarzyłem sobie z naszą dewiacją. Myślałem, że skapujecie o co mi chodzi. :o

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 25-04-2005 21:36

Fajnie chociaż, że nie jestem psem. Jeszcze ktoś by mnie uśpił. Zresztą nie powinienem w ogóle się włączać w ten wątek. Nie mam psa, nie znam się, a cała ta tresura jakoś budzi we mnie negatywne skojarzenia. Ciekawe, czy psy też maja adhd?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-04-2005 21:40

Jak najbardziej ! Pies mojej matki był na pewno nadpobudliwy!
Ale to był foksterier gładkowłosy, one wszystkie są takie.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 26-04-2005 11:15

Verowa dzieki, dzieki, jak zawsze nieoceniona.
Wczoraj podjeliśmy trudna, aczkolwoeik jedyną słuszną w naszym mniemaniu decyzję - pies zostaje. Poszukamy tresera, żeby poradzic w paru kwestiach. Książkę O/Hara przeczytałam w necie - nie wiem czy to to, ale o agresji - i zaczeliśmy troche stosować to o czym on mówi - naprawde o pewnych rzeczach nie mielismy pojecia. Na noc pies bedzoe spal w piwnicy, gdyz czesto wlazi do lozka mlodemu jak on spi, a to tez moze sie zle skonczyc - Kuba nie zgadza sie na zamkniecie drzwi.
Bedziemy probowac sytuacje opanowac z korzyscia dla wszytskich. A Kube ta sytuacja tez chyba troche nauczyla - nie wiem na jak dlugo, ale narazie widzi granice psa, oby tak zostalo, nie tylko do momentu zagojenia sie rany.
No i bedzie kojec - pies ze swoim panem poszedłby na koniec świata, więc stara sie nie spuszczać go z oczu, łazi krok w krok za nim i za mn a zrezta tez.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 26-04-2005 11:30

nieszki pisze:........No i bedzie kojec - pies ze swoim panem poszedłby na koniec świata, więc stara sie nie spuszczać go z oczu, łazi krok w krok za nim i za mn a zrezta tez.

Nieszki, żeby Twojemu mężowi nie przyszło spać w kojcu .... z psem :lol: :lol: :lol:

Prosze podaj stronkę, na której poczytałaś o tej psiej agresji, bo nasz czworonożny nadpobudliwiec ma też czasem odchyły, ale co prawda jeszcze nikogo nie ugryzł, więc musze poczytać zawczasu :wink:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 26-04-2005 14:52

http://kliker.pieski.eu.org/Agresja/agg ... kbook.html
To jest ta książka
Troche tak po prostu biegałam po stronach, wklepała w wyszukiwarke pies agresywny i przeglądałam, tą zostawiłam mężowi, żeby też poczytał. Teraz spojrzałam, że to chyba cos w stylu tej co Verowa podała o klikerze.
A męża do kojca nie wypuszczę :lol: za siedem miesięcy bedzie nianczył dzidzię - Kuba narazie cieszy sie z nowego członka rodziny, oby mu to zostało.
Ten kundel za bardzo nam w serduszka zapadł, niepotrafimy zrobic krzywdy, to by była krzywda nie tylko dla psa, dla nas i Kuby tez, on juz wystarczajaco czuje sie winny temu co sie stalo - przyznał sie w końcu przecież, że ciągnął go za smycz - mógłby nie zrozumieć naszej decyzji, więc mamy dalej szaleńczego kundla, tylko nasze podejście się zmieniło, trzeba baczniej zwrac na niego uwagę.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 26-04-2005 15:55

ee, jak lubi spac w lozku, to wrzuccie mu do tej piwnicy jakis stary niepotrzebny fotel. znaczy ze sie musi dogrzewac, zeby znowu nie odebral spania w piwnicy jako kary.
czytaj dalej klikera! o'hara to dokladie to o czym pisalam. tam znajdizesz wiecej wskazowek, zwlaszcza jak zmienic zachowanie psa.
koniecznie!!! przeczytaj na klikerze o sygnalach uspokajajacych turid rugaas, a najlepiej kup ksiazke, bo tam sa od razu ilustracje - przerob to wsyztko dokladnie z kuba.
w ogole dzieci powinny byc nauczone tych sygnalow. pomogloby to uniknac iwelu pogryzien!

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 04-05-2005 23:00

jeszcze znalazlam taki tekscik o klatce:
http://www.psycholog.zoologia.pl/kennelklatka.htm
w ogole poczytaj cala te strone, jest w porzadku.
i jeszcze szkola, ktora moge polecic z czystym sumieniem (sama ja z verowa przechodzilam, a verowa miala kiedys duze klopoty z depresja, w ktora ja zreszta sama wpedzialm):
http://ovari.ipon.pl/

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 05-05-2005 15:58

dzieki jeszcze raz.
rany sie goja, pies troche spokojniejszy, poki na noce w piwnicy, zeby mu cos glupiego do lba nie strzelilo. I probujemy troche tych metod i pomalutku moze cos zacznie skutkowac.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.