Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Jestem wstrząśnięta...

Moderator: Moderatorzy

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2006 10:30

Golding William "Władca much".
Polecam.
Jest też film nakręcony na podstawie tej książki.

Opis można znaleźć na przykład tu:
http://serwisy.gazeta.pl/kolekcje/1,65370,2444326.html

To jest o chłopcach z dobrych domów, pochodzących ze starej brytyjskiej arystokracji, uczących sie w szkole "z mundurkami", w dodatku członkach chóru katedralnego.
Znaleźli się na bezludnej wyspie - pozbawieni wychowawców, sami sobie ustalają "porządek". W efekcie dochodzi do zbrodni.

Brak wychowawczego wpływu dorosłych (rodziców, nauczycieli, wszystkich), tak właśnie się kończy, również i nie na bezludnej wyspie.
Wychowawczy antywpływ - tym bardziej.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2006 13:09

deprim pisze:Wcześniej tego niezauważyłem. Ale czy Ty uważasz że podział na szkoły damskie i męskie jest dobry ?


Oczywiście! To działało przez sto lat (w Polsce likwidacjs tego typu szkół to wczesny PRL) a pewne elitarne szkoły (np. w Anglii) do dziś są tylko męskie/żeńskie. Nie tylko rozwiązuje to problemy takie jak ten, ale sprzyja uczeniu się (wzrost koncentracji na lekcji - a o roli koncentracji nie muszę chyba na tym forum pisać?).
/nieczytelny/

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2006 13:17

dreptak pisze:No cóż. Według mnie Twoja propozycja jest właśnie omijanie problemu. Ja wiem, JKM postuluje powrót do tej tradycji. Wyjątkowo nie zgadzam się z nim.
Wszędzie tam, gdzie jest dobre wychowanie, nie jest potrzebne wprowadzanie praw. A ty chcesz wprowadzać prawa tam, gdzie wystarczy dobre wychowanie. W zasadzie nie musi być dobre, wystarczy ludzkie wychowanie.


Oczywiście, że to omijanie problemu! Ale problem jest taki, że jest zakaz aborcji i dzieci muszą chodzić do szkoły + bezstresowe wychowanie. To jest rezultat interwencjonimu państwowego! Najprostsze rozwiązanie na dziś to właśnie likwidacja koedukacji, co nie znaczy, że to likwduje przyczyny! Nie! To likwiduje skutek.

Nie wiem co JKM (chodzi o pana Mikke?) ma tu do rzeczy.

Wychowanie to pojęcie szerokie. Wychowanie bezstresowe to też wychowanie. Dla mnie to pojęcie nieostre. Natomiast prawem jest: zakaz aborcji, zakaz kar cielesnych, obowiązek szkolny itp. Dlaczego nie protestujesz przeciw tym prawom i nie proponujesz zdrowej anarchii? :twisted:
/nieczytelny/

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-10-2006 13:45

Nie wrzucaj tematu aborcji, bo rozgorzeje piekło :evil:
Skoro szkoła jest obowiązkowa, to podręczniki powinny być refundowane przez państwo. Kredki też i długopisy, bloki, linijki, ekierki, farby i co tam sobie jeszcze Panie wymyślą.
Jeśli chodzi, już poważnie, o problem, to raczej nie widzę widoków na szybkie zmiany. Państwo z nas tak zdziera, że co raz więcej musimy pracować i to najlepiej "na czarno", żeby było co do garnka włożyć (że o luksusach nie wspomnę). Przestaje mieć człowiek czas i ochotę na cokolwiek innego. Ostatnio też na dzieci ochoty nie ma. Może zniknie nam problem wychowania, bo nie będzie kogo wychowywać?
Namieszałam, nakręciłam i nic z tego pewnie nie wynika :)
Myślę, że wszyscy nadajemy się na psychoterapię, żebyśmy w tym zalatanym życiu umieli pozbierać i zorganizować. Żebyśmy umieli odpoczywać (po robocie wyłączyć wtyczkę i nie myśleć o pracy)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 30-10-2006 14:14

a ja myślę, że najbardziej zreformować trzeba rodzinę.
bo szkoła to ma uczyć, a wychowywać ma rodzina.
niestety większość rodziców kończy pracę z dzieckiem w momencie wypchnięcia go do przedszkola / szkoły.
i problem z głowy.
aż do wakacji, kiedy się okazuje, że nawet nad morzem odpocząć nie można, bo ciągle się ten bachor przy nogach pałęta, bo kolejnego piwka nie można sobie strzelić, bo...
(poobserwujcie sobie polską rodzinę na wakacjach...)

ludzie powinni być świadomi, że jak już spłodzą sobie słodkie maleństwo, to mają się nim zajmować co najmniej do jego pełnoletności bez względu na sytuację materialną, ilość godzin pracy, czy planowany lot na księżyc.
Ostatnio zmieniony 30-10-2006 14:19 przez mrówa, łącznie zmieniany 1 raz

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2006 14:15

em jot pisze:Nie wiem co JKM (chodzi o pana Mikke?) ma tu do rzeczy.

Tak, chodzi o Janusza Korwina Mikke. Po prostu skojarzyło mi się to co piszesz, z jego poglądami.
Właśnie sobie poczytałem jego myśli JKM

em jot pisze:Wychowanie to pojęcie szerokie. Wychowanie bezstresowe to też wychowanie. Dla mnie to pojęcie nieostre. Natomiast prawem jest: zakaz aborcji, zakaz kar cielesnych, obowiązek szkolny itp. Dlaczego nie protestujesz przeciw tym prawom i nie proponujesz zdrowej anarchii? :twisted:

Masz rację z wychowaniem. To jest jak z pogodą. Zawsze jakaś jest. Brak wychowania jest też jakąś formą wychowania.
Ja nie proponuję anarchii. Ja proponuję większą swobodę i odpowiedzialność. Powiesz, że jest to krok w kierunku anarchii? A ja powiem, że jest to krok w kierunku wolności. I obaj będziemy mieli rację.

Uważam, że spadek liczby europejczyków wynika z wdrożenia państwa opiekuńczego. Po co mieć dzieci? Kiedyś dzieci były zabezpieczeniem na starość. Teraz mamy systemy emerytalne.
Kiedyś czowiek dbał o pracę. Dziś mamy zasiłek dla bezrobotnych.
Przykładów pokazujących zdejmowanie odpowiedzialności z człowieka można podać wiele. I wszystkie one pokazują, że za niewiele lat, nasza cywilizacja będzie się degenerować. A w zasadzie już się degeneruje.
We Francji powstała partia bezrobotnych dbająca tylko o to, żeby można było nie pracując żyć godnie. Dla mnie jest to paranoja.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-10-2006 14:39

Ja tam piwka pić nie muszę. Lubię czasami jak mam dobre towarzystwo, ale na wakacjach z dziećmi raczej nie piję. W tym roku byłam nad morzem na 2 tygodnie, to pod koniec wypiłam z bratem jedno piwo przy ognisku.
Teraz nam mówią, że się starzejemy i nie będzie miał kto robić na nasze emerytury :shock: W Niemczech można było (kiedyś) nie pracować całe życie i z zasiłku dla bezrobotnych "uzbierać" na emeryturę. To już jak zawód - ten bezrobotny.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2006 15:33

blackant pisze:a ja myślę, że najbardziej zreformować trzeba rodzinę.
bo szkoła to ma uczyć, a wychowywać ma rodzina.

Rodzina oczywiście ma wychowywać i trzeba zrobić wszystko, aby rodziny to wychowanie robiły jak najlepiej.
Ale
Szkoła także jest od wychowywania.
Szkoła wychowuje, czy ktoś tego chce czy nie. Po prostu dlatego, że dzieci w niej przebywają przez kilka godzin codziennie. Są tam wychowywane siłą rzeczy.
Więc lepiej będzie, gdy szkoła będzie wychowywać świadomie i rozumnie.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2006 21:00

Do Dreptaka

Nie wiem z czego wypływa spadek liczby europejczyków. Natomiast spadek liczby urodzin w Polsce jest ściśle skorelowany ze wzrostem liczby studentów. W grupie kobiet w wieku 20-24 lat rodzi się teraz rocznie ok. 65 dzieci na 1000 kobiet, podczas gdy jeszcze w 1991 było to 165/1000. Kobiety na studiach (z reguły) nie chcą rodzić dzieci, a ponieważ w 1991 studiowało może 15% a teraz 60%, to... Niestety nie jest prawdą, że one (studentki) urodzą dzieci po studiach - statystyki temu przeczą. Nie ma wzrostu liczby (częstości) urodzin w przedziałach wyższych! Sory za offtopa, ale demografia to mój konik. :)
/nieczytelny/

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 30-10-2006 21:39

zonadreptaka pisze:Rodzina oczywiście ma wychowywać i trzeba zrobić wszystko, aby rodziny to wychowanie robiły jak najlepiej.
Ale
Szkoła także jest od wychowywania.
Szkoła wychowuje, czy ktoś tego chce czy nie. Po prostu dlatego, że dzieci w niej przebywają przez kilka godzin codziennie. Są tam wychowywane siłą rzeczy.
Więc lepiej będzie, gdy szkoła będzie wychowywać świadomie i rozumnie.


a ja to szkolne wychowanie raczej pojmuję jako naukę funkcjonowania w społeczeństwie.
dziecko do szkoły trafia juz w pewien sposób ukształtowane, z wzorcami wyniesionymi z domu.
raczej będzie postępować tak, jak rodzice, a nie tak, jak pani nauczycielka.
(swoją drogą trudno znaleźć nauczyciela, który będzie autorytetem dla zbuntowanego nastolatka)

jasne, że kolejną, bardzo poważną rolę odgrywa też grupa rówieśnicza.
i w tym wypadku zarówno nauczyciele, jak i rodzice mają niewiele do powiedzenia.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 30-10-2006 21:46

Tylko do szkoły trafia nie zbuntowana nastolatka tylko bezbronny 7 latek, i tu nauczyciel zdecydowanie jest autorytetem i przykładem, a jak wydziera się na dzieci, jak poniża je psychicznie to jak może zostać nim i wtedy z tego poniżanego dzieciaka wyrasta zbuntowany nastolatek.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-10-2006 21:46

em jot pisze:problem jest taki, że jest zakaz aborcji i dzieci muszą chodzić do szkoły + bezstresowe wychowanie
Na temat aborcji nie dyskutuję, nie podważam obiwiązku nauki, ale nie rozumiem o co chodzi z tym bezstresowym wychowaniem :?: . Czegoś takiego w Polsce w tej chwili nie ma, jeśli są jakieś osoby tak wychowywane, to na pewno nie są młodzieżą, bo na takie wychowanie moda była, gdy ja chodziłem do zawodówki a zresztą twórca tej metody już dawno przepraszał wszystkich, że taką bzdurę wymyślił. Inny problem to taki, że mnóstwo ludzi myli bezstresowe wychowanie z wychowaniem w zasadach, to dwie różne, wręcz przeciwstawne rzeczy, ale nie każdy to potrafi pojąć.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-10-2006 21:50

blackant pisze:jasne, że kolejną, bardzo poważną rolę odgrywa też grupa rówieśnicza.
i w tym wypadku zarówno nauczyciele, jak i rodzice mają niewiele do powiedzenia.

Mają bardzo wiele, wszystko zależy od tego, ile temu dziecku poświęcimy w odpowiedni sposób czasu i uwagi, byśmy byli konkurencyjni dla jego rówieśników.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 30-10-2006 21:50

Ano właśnie. Dzieci się rodzą z biedy i nieświadomości kobiet.

Mówimy sobie tutaj miło o polskiej rodzinie i jej "degrengoladzie", a w niemczech problemy demograficzne są znacznie poważniejsze!!!

Proponuję zatem co następuje:

-zamknąć baby w kuchni i przywiązać łańcuchem
- nauczycielki - do rodzenia i wychowywania
- panowie do pracy i potem na piwo, ryby lub co tam jest z rozdzielnika
- Romana do lamusa
- dzieci - no z nimi kurcze zawsze są największe problemy

Zaprawdę nie jesteśmy najgorszym krajem na świecie, nie dajmy sobie tego wmówić.

Kobiety dały sobie wmówić, że mogą i mają być supermenkami (matka, żona, kochanka, kobieta sukcesu, pani domu, erudytka i sex bomba w jednym.

Panowie szanuję Was za Waszą inność, za to żeście konkretni i żeście zleźli z drzewa bo byśmy w siebie dalej bananami rzucali.

Ale niestety babska emancypacja wzięła się z Waszej pogardy dla pracy, którą kobieta zwykle wykonuje, bo umie ją robić lepiej i już!!!

Mamy isć z postympem, realizować się, zarabiać i kształcić, bo w domu siedzieć z bachorami i kawki pić z koleżankami to każdy gupi potrafi, i som skutki, niestety.

Czy to Wasza wina, nie to jest efekt postępu cywilizacyjnego.

Jeśli mówicie, że nasze państwo nas okrada, to pamiętajcie, że sławetny niemiecki socjal właśnie bankrutuje, że niemki rodzić nie będą i basta!!!, że tam przemoc i neo-faszyzm wśród młodzieży (i nie tylko) jest znacznie silniejszy niż u nas.

Pocom się tak rozpisała, bo moim zdaniem nie jest jeszcze zupełnie tragicznie jeśli się chce coś zrobić przynajmniej połowie ludzi (a naprawdę się chce) jeśli mimo różnic poglądów, biedy i zabiegania widzimy co jest nie tak, jeśli rodzice mają jeszcze choć minimalny kontakt z dziećmi, a szkoły chcą czasem wiedzieć więcej i też cokolwiek robić.

Nie jesteśmy bandą zacofanych gupków, młodzi ludzie wykształceni w Polsce w całej Europie wygryzają tamtejszych pracowników, a my rozumiemy, że nasze problemy biorą się z zabiegania, brutalizacji życia, korupcji itp.

Nie mamy na szczęście arabów, bośmy byli zbyt biedni żeby ich wynajmować do zamiatania ulic.

Jest źle, ale mamy szansę na poprawę, a jeśli te nieszczsne szkoły powstaną i nie będą klasztorami z siostrą katechetką lub gettami gdzie dzieciaki uczą się od siebie nawzajem kolejnych form przemocy, to naprawdę mają szansę.

A kto z Państwa zna jakieś lepsze rozwiązanie problemu?

(znowu tylko moje osobiste zdanie, ufff
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 30-10-2006 22:07

golombek pisze:Mają bardzo wiele, wszystko zależy od tego, ile temu dziecku poświęcimy w odpowiedni sposób czasu i uwagi, byśmy byli konkurencyjni dla jego rówieśników.


taaa jasne.
to, że Ty poświęcasz czas swoim dzieciom nie oznacza, że inni to robią.
choćby głupi przykład: dość durny program "superniania"
ostatnio 2 dziewczynki (3,5 roku i nieco starsza) kręciły się 2 godziny na krześle przed telewizorem, a tatuś stwierdził, że to bardzo rozwojowe zajęcie...

Halina pisze: a jak wydziera się na dzieci, jak poniża je psychicznie to jak może zostać nim i wtedy z tego poniżanego dzieciaka wyrasta zbuntowany nastolatek.


tak, oczywiście, zwalmy winę na biednych nauczycieli, którzy użerają się kilka godzin dziennie z kilkudziesięcioma bachorkami, z czego pewnie nawet połowa nie przeszła prawidłowo socjalizacji w rodzinie...

i do Cyntii:
faktycznie, pocieszające, że nie jesteśmy najgorsi na świecie.
ale gdyby tak zmienić punkt widzenia i zacząć równać w górę, zamiast patrzeć, że inni mają gorzej, więc nie ma się czym przejmować?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2006 22:35

em jot
Wszystko, co piszesz jest prawdą. Zgadzam się w 100%.
Tyle, że to co piszesz jest już skutkiem, nie przyczyną. Przynajmniej tak sądzę.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2006 22:57

blackant pisze:taaa jasne. ...to, że Ty poświęcasz czas swoim dzieciom nie oznacza, że inni to robią.

Eee, chyba nie rozumiem.
Czy chodzi Ci o to, żeby znaleźć jakieś super-hiper-uniwersalne rozwiązanie, które będzie skuteczne również w przypadku tych nastolatków, których rodzice nie poświęcają im swojego czasu?
Sorry, naprawdę nie łapię :cry:

blackant pisze:tak, oczywiście, zwalmy winę na biednych nauczycieli, którzy użerają się kilka godzin dziennie z kilkudziesięcioma bachorkami, z czego pewnie nawet połowa nie przeszła prawidłowo socjalizacji w rodzinie...

Spokojnie.
Istnieją dobrzy i źli rodzice (z całym continuum stanów pośrednich).
Istnieją dobrzy i źli nauczyciele (j.w.)
Istnieją aniołki i skrajnie trudne dzieci (j.w.)
Nie można zwalić na nikogo całej winy, bo każdy z "elementów" swoją część wnosi.
Dyskutujemy i każdy z nas zwraca uwagę na pewne fragmenty tej układanki.
I dobrze.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 30-10-2006 23:16

zonadreptaka pisze:Eee, chyba nie rozumiem.
Czy chodzi Ci o to, żeby znaleźć jakieś super-hiper-uniwersalne rozwiązanie, które będzie skuteczne również w przypadku tych nastolatków, których rodzice nie poświęcają im swojego czasu?
Sorry, naprawdę nie łapię :cry:


tu nie chodzi o super- hiper rozwiązanie, tylko o zwykłą odpowiedzialność.
kwestia priorytetów: albo dziecko albo praca, albo umiejętne pogodzenie jednego z drugim.
ja wiem, utopia, bo przecież każdy chce mieć super hiper pracę, super hiper rodzinę, wypasiony dom, samochód i całą resztę.
jedno kosztem drugiego.
większość (na szczęście nie wszyscy) osób nie bierze odpowiedzialności za to, co zostało przez nich stworzone.

zonadreptaka pisze:Spokojnie.
Istnieją dobrzy i źli rodzice (z całym continuum stanów pośrednich).
Istnieją dobrzy i źli nauczyciele (j.w.)
Istnieją aniołki i skrajnie trudne dzieci (j.w.)
Nie można zwalić na nikogo całej winy, bo każdy z "elementów" swoją część wnosi.
Dyskutujemy i każdy z nas zwraca uwagę na pewne fragmenty tej układanki.
I dobrze.


oczywiście.
tylko czytając część postów mam wrażenie, że wszystkiemu winny jest układ, szkoła, roman g i wszyscy święci.
mało kto bierze poprawkę na to, że zanim dziecko pójdzie do szkoły 7 lat spędza z rodzicami.
prawdopodobnie najważniejsze 7 lat w życiu.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2006 23:20

Cyntia pisze:Pocom się tak rozpisała, bo moim zdaniem nie jest jeszcze zupełnie tragicznie jeśli się chce coś zrobić przynajmniej połowie ludzi (a naprawdę się chce) jeśli mimo różnic poglądów, biedy i zabiegania widzimy co jest nie tak, jeśli rodzice mają jeszcze choć minimalny kontakt z dziećmi, a szkoły chcą czasem wiedzieć więcej i też cokolwiek robić.

Słusznie prawisz.
Rzecz w tym, że zbyt łatwo uogólniamy. "Dzieciaki są agresywne", "Nauczyciele poniżają", "Rodzice mają w nosie". Na takim poziomie ogólności każde zdanie jest prawdziwe i fałszywe jednocześnie. Czyli nie niesie istotnej treści.
Cieszmy się z tego, że przynajmniej połowie ludzi coś się chce zrobić,
i z drugiej strony nie ukrywajmy, że istnieją tacy, co olewają.
Rodzice, którzy mają dobry kontakt ze swoimi dziećmi - chwała im za to - niech w miarę sił, czasu i środków, pomagają tym mniej wydolnym (którym jednak się chce).
Chwalmy publicznie i polecajmy szkoły, w których nauczyciele chcą wiedzieć więcej i chcą coś robić. Odradzajmy te, które trudnego dziecka chcą się pozbyć, nie szukając rozwiązań.
Itd.
Cyntia, dzięki za głos rozsądku. :jestes_wielki:

Cyntia pisze:jeśli te nieszczsne szkoły powstaną i nie będą klasztorami z siostrą katechetką lub gettami gdzie dzieciaki uczą się od siebie nawzajem kolejnych form przemocy, to naprawdę mają szansę.

No właśnie.
Osobiście uważam, że takie powinny być wszystkie szkoły. Po prostu.
Jednocześnie obawiam się (może histerycznie, może na wyrost, nie wiem), że Pana Ministrowe "szkoły o zaostrzonym rygorze" okażą się w efekcie właśnie takimi klasztorami-gettami, 2w1.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2006 23:23

blackant pisze:mało kto bierze poprawkę na to, że zanim dziecko pójdzie do szkoły 7 lat spędza z rodzicami.
prawdopodobnie najważniejsze 7 lat w życiu.

Święta racja.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 31-10-2006 11:16

Musimy zostawic sprawe Gdanska, bo teraz mamy sprawe Lodzi :( Wlasnie leci konferencja prasowa R.Giertycha. Szczegoly programu wprowadzenia szkol o szczegolnym nadzorze pedagogicznym. Opisali najpierw stan tego chlopca :( masakra :( Zmusili go do wypicia butelki wodki z kretem do przetykania rur :(
Teraz o szkolach bedzie. Pierwsza od 1 wrzesnia przyszlego roku.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-10-2006 21:14

Dreptak:

Mylę skutek z przyczyną? Raczej nie. Przyczyna: studia, skutek: nie rodzę dzieci. Chyba, że chodzi ci o przyczynę pójścia na studia? Jeśli tak, to moim zdaniem trudno o lepsze wyjaśnienie niż owczy pęd.

Tak poprostu. Skoro wszyscy maturzyści idą, no to ja też. A to, że najpopularniejsze kierunki studiów (pedagogika + zarządzanie) to jednocześnie niemal pewne bezrobocie? Nie ma znaczenia. To, że jedyne kierunki naprawdę rozchwytywane w Unii to kierunki politechniczne (i nie mam na myśli elektroniki/informatyki)? Nic nie szkodzi - na politechniki ostatnio prawie nie ma chętnych. Smutne to wszystko..
/nieczytelny/

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 31-10-2006 22:06

No jasne. Baby do garow, a nie na studia. Nie wolno miec zadnych ambicji, trzeba rodzic, najlepiej co rok, zeby nasze Panstwo mialo kogo utrzymywac.
Co do kierunkow, to kazdy wybiera co mu pasuje, a ze przy tym nie uzywa mozgu, no to inna sprawa :) Poza tym studia nie maja nic do praktyki. Przewaznie jest tak, ze kto skonczyl studia, ten mysli i o to chodzi. Oczywiscie sa tacy, ktorzy koncza jakims cudem :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 31-10-2006 22:35

matken pisze:No jasne. Baby do garow, a nie na studia. Nie wolno miec zadnych ambicji, trzeba rodzic, najlepiej co rok, zeby nasze Panstwo mialo kogo utrzymywac.


he he, matken, najlepsze jest to, że takie mózgi jak ten powyżej nie zdają sobie sprawy, że kręcą bat na własną doopę.
przecież to oni na te baby przy garach musieliby harować.
państwo z księżyca nie weźmie, a im więcej kur domowych, tym więcej i ciężej trzeba na nie pracować :-)
no i jak dziecko raz na rok, to państwo na becikowe nie wydoli.

a więc, panowie, my do garów, a wy 24h/dobę w robocie.
zero piweczka, meczy i tym podobnych przyjemności! musicie zarobić na nasze torebki od prady i perfumy lacoste'a :lol:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 31-10-2006 22:41

Ja moglabym w sumie w domu siedziec :) Paznokcie malowac itd. Bardzo chetnie :twisted:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 31-10-2006 22:58

matken pisze:Ja moglabym w sumie w domu siedziec :) Bardzo chetnie :twisted:


ja też a kobieta niech na mnie robi ;) ale zamiast paznokci malowac wole piwko i mecz w TV :D :D :D
Obrazek

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 31-10-2006 23:13

Moze zmieniamy temat, ale to prawda, ze chlop nigdy nie docenia kobiety. Tym bardziej teraz, kiedy ona wraca z roboty tak samo jak on i musi go obslugiwac, bo tak powinno byc :evil: On gazeta, kapcie, TV i taki zmeczony, bo se za biurkiem siedzial. Prrrrrr Zaczyna mi sie cos wylewac z mojego kielicha goryczy :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 01-11-2006 00:28

deprim pisze:
matken pisze:Ja moglabym w sumie w domu siedziec :) Bardzo chetnie :twisted:

ja też a kobieta niech na mnie robi ;) ale zamiast paznokci malowac wole piwko i mecz w TV :D :D :D

Jak jeszcze przy tym jakieś dzieci urodzisz, wykarmisz i na ludzi wychowasz,
nie dużo - dwójka wystarczy,
to mnie się ten układ podoba.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-11-2006 09:09

Żono Dreptaka. Marne szanse, żeby facet to zrozumiał. Im się wydaje, że my faktycznie tylko paznokcie malujemy :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 01-11-2006 10:15

zonadreptaka pisze:
deprim pisze:
matken pisze:Ja moglabym w sumie w domu siedziec :) Bardzo chetnie :twisted:

ja też a kobieta niech na mnie robi ;) ale zamiast paznokci malowac wole piwko i mecz w TV :D :D :D

Jak jeszcze przy tym jakieś dzieci urodzisz, wykarmisz i na ludzi wychowasz,
nie dużo - dwójka wystarczy,
to mnie się ten układ podoba.

matken pisze:Żono Dreptaka. Marne szanse, żeby facet to zrozumiał. Im się wydaje, że my faktycznie tylko paznokcie malujemy


zdecyowanie nadinterpretujecie moją wypowiedź ;)
Obrazek

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 01-11-2006 11:08

Sam dałeś się wciągnąc w tę dyskusję i niestety tak właśnie bywa, a nadinterpretacja zawsze będzie, ponieważ faceci tak mają.
Wydaje im się, że jak siedzi się w domu to nie ma nic do roboty.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 01-11-2006 11:39

Oj Deprim, baaardzo lubię i szanuję facetów, ale wlazłeś, niestety na minę (jak cała postępowa ludzkość moim zdaniem)

W moim oglądzie sprawa wygląda tak, że już się tej sprężyny nie da przegiąć w drugą stronę, bo kobiety dość skutecznie udowodniły, że mogą być skutecznymi bossami, zarabiać, kształcić się, że jeśli wybiorą dom i wychowywanie dzieci, to niestety są w tym SKUTECZNE (co nie znaczy, że zadowolone i spełnione), a najlepszym dowodem na to rzesze zdesperowanych panów z wózkami w sklepach usiłujących wcisnąć chipsa drącemu się dwulatkowi, zasikanemu i śpiącemu, co niestety każda mijająca takiego pana kobieta widzi gołym okiem!

A przed tym panem jeszcze sprzątanie (żeby się dało jakoś wejść do domu, zmywanie, gotowanie obiadu i pranie (a bahor się drze i drze - czemu kto zgadnie?)

Pewnie, można wynająć nianię-pomoc-opiekunkę (jak się ma środki finansowe) i mieć sprawę z głowy, do czasu, aż jedno z rodziców będzie wzywane do szkoły bo pociecha:

- ma galopującą nerwicę
- kradnie
- nie umie czytać
- wagaruje
- molestuje kolegów
- włóczy się cały dzień po ulicach

(niepotrzebne skreślić)

Nie jest to problem wyłącznie polski, wręcz przeciwnie, w Polsce ciągle jeszcze większość kobiet (i chwała im za to) robi wszystko jednocześnie i tylko popada w coraz qwiększą depresję i zwątpienie (co dziwne nie jest)

Naprawdę ciepłe pozdrowienia dla wszystkich panów ślę, bo wiem, (albo mam nadzieję) że po nich też jak po przysłowiowym kaczorze nie spływa
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-11-2006 12:17

Coś bardziej w temacie, felieton Wolniewicza w rzepie:
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/op ... 0120061031

(Fragmenty)
Zdarzyło się to miesiąc temu w jednej z warszawskich szkół podstawowych, w trzeciej klasie. Młodzież zatem 9-letnia, dzieci; zwyczajne - i jeden "trudny". Nauczycielka każe otworzyć zeszyty, wszystkie to robią, "trudny" nie. Siedzi nad zamkniętym i patrzy wyzywająco. Nauczycielka podchodzi i powtarza polecenie. Wtedy słyszy: "odpierdol się" - wypowiedziane na oczach całej klasy ze spokojem, jaki może dać tylko poczucie zupełnej bezkarności. I dalej patrzy z tryumfem. Nauczycielka się cofa, zaczyna lekcję, w oczach ma łzy. Dziecko, które to w domu opowiedziało, było poruszone do głębi.
(...)
Trzecią wreszcie jest pozbawienie pedologów władzy nad szkołą i przekazanie jej czynnym nauczycielom, czyli radzie pedagogicznej. W szczególności rada ta winna mieć bezapelacyjne prawo do wydalenia ze swej szkoły każdego, kto się nie podporządkowuje jej regulaminowi. A już kłopotem kuratorium i jego pedologów niech będzie to, co z takim osobnikiem dalej robić i komu go podrzucić, jeżeli komukolwiek. Przyznanie nauczycielowi w szkole realnej władzy szybko przywróciłoby mu też autorytet, a z nim i szkolną dyscyplinę. Trzeba by tylko tego naprawdę chcieć. A więc: chcemy tego czy nie?
/nieczytelny/

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-11-2006 12:20

A jeszcze co do studiów - to nie moja wina, że kobiety marnują kilka lat z życia na coś z czego nie mają pożytku (przykład studiów pedagogicznych). Mnie to naprawdę nie boli, bo dzięki temu słaby materiał genetyczny się nie reprodukuje. :twisted:
/nieczytelny/

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 01-11-2006 12:20

ech ...
ja tylko powiedzialem ze chcialbym sobie siedziec w domu, oglądać TV i popijac piwko a koboieta niech pracuje - nic nie wspomnialem ze siedzenie w domu i wychowywanie dzieci jest proste etc - ja TYLKO powiedzialem ze posiedzialbym sobie w domu bo mi sie pracowac w tym momencie nie chcialo gdyz kilka minut pozniej juz musialem smigac do pracy :D

powtarzam : JA NIC O WYCHOWYWANIU DZIECI I STATUSU KOBIET NIEWSPOMINAŁEM !!!!!! :D


I niech sobie kobiety będą biznesmenami, bossami a nawet niech papieżem zostaną :D ja tylko chce sobie siąść przed TV obejrzeć mecz i napić się browarka - I NIC POZA TYM W MOJEJ WYPOWIEDZI NIE MAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D

dlatego nadinterpretujecie moją wypowiedź no ale cóż kobiety tak mają :D :D :D
Obrazek

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 01-11-2006 12:44

Nie tak maja tylko sam sprowokowales te odpowiedzi piszac w nie odpowiednim momencie o siedzeniu przed telewizorem i dodajac zeby to kobieta robila na ciebie,wiec kazda kobieta odbierze to jak byscie wy meszczyzni uwazali ze my nic nie mamy do roboty bedac w domu, ale widocznie wy tak macie ze jestescie za wrazliwi :wink: :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 01-11-2006 13:05

em jot pisze:A jeszcze co do studiów - to nie moja wina, że kobiety marnują kilka lat z życia na coś z czego nie mają pożytku (przykład studiów pedagogicznych). Mnie to naprawdę nie boli, bo dzięki temu słaby materiał genetyczny się nie reprodukuje. :twisted:


Żeby temat "poboczny" zakończyć proponuję Ci EM JOT wydrukować sobie tę swoją wypowiedź i pokazywać napotkanym przedstawicielkom płci pięknej.

Te panie, które po przeczytaniu powyższego zrobią "maślane oczy" i z podziwem w głosie zaczną delikatnie proponować bliższą znajomość w celach reprodukcyjnych - nadają się do tego wyśmienicie.

Całą resztę proponuję natychmiast odrzucić.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 01-11-2006 14:02

em jot pisze:Przyczyna: studia, skutek: nie rodzę dzieci. Chyba, że chodzi ci o przyczynę pójścia na studia? Jeśli tak, to moim zdaniem trudno o lepsze wyjaśnienie niż owczy pęd.

1.
Dzieci urodziłam.
Moje koleżanki ze studiów, w znakomitej większości, także.
Poszłam na studia, żeby robić w życiu to, do czego mi Pan Bóg dał talent.
Poprzestanie na szkole średniej takiej możliwości nie dawało.
A dziś nie daje tym bardziej.
Określeniami typu: "owczy pęd" i "marnowanie czasu na coś z czego nie ma pożytku" czuję się urażona.

2.
Gdzie indziej napisałeś:
em jot pisze:Studia wreszcie skończyłem, kobieta odeszła

em jot pisze:Bardzo sympatyczna i inteligentna dziewczyna. Niestety mieliśmy za mało wspólnych zainteresowań i nie było o czym gadać.

Sorry, może to będzie zbyt osobiste pytanie, ale je zadam.
Chciałbyś znaleźć inteligentną, podzielającą Twoje szerokie zainteresowania (chrześcijaństwo, anarchizm, demografia, geologia i kosmologia, szkolnictwo (homeschooling), czytanie map, sci fic...), ale żeby jednak nie chciała marnować czasu na studia.
Czy dobrze zrozumiałam?

3.
Felieton Wolniewicza w Rzepie.
25 lat temu ten pan, już wtedy profesor, wykładał filozofię. Nie tylko studentom filozofii, ale także innych wydziałów. Niestety, wywody jego nie były logiczne, co studenci matematyki wyłapali to natychmiast. Mieliśmy potem pewne problemy z zaliczeniem.
Nic to. Było, minęło.

Dziś czytam w felietonie, na który się powołujesz:
Obłudny eufemizm "trudne" - jak "kłopotliwe", "niedostosowane" czy "nadpobudliwe" - to fałsz. ... Ta młodzież i te dzieci nie są "trudne", lecz występne. ... są to dzieci "z defektem moralnym", nieusuwalnym. ... Co robić z młodzieżą występną, skoro z góry wiadomo, że nic dobrego z niej nie wyrośnie? ... młodzież występna musi zostać oddzielona od normalnej. ... A już kłopotem kuratorium i jego pedologów niech będzie to, co z takim osobnikiem dalej robić i komu go podrzucić, jeżeli komukolwiek.
Koniec cytatu.

Bez komentarza.
Tylko pytanie: przywołałeś tu, na tym forum, ten felieton przypadkiem, czy z pełną świadomością?

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 01-11-2006 14:09

Rysia pisze:Nie tak maja tylko sam sprowokowales te odpowiedzi piszac w nie odpowiednim momencie o siedzeniu przed telewizorem i dodajac zeby to kobieta robila na ciebie,wiec kazda kobieta odbierze to jak byscie wy meszczyzni uwazali ze my nic nie mamy do roboty bedac w domu, ale widocznie wy tak macie ze jestescie za wrazliwi :wink: :lol:


Jak to Wy tak macie że jesteście nadwrażliwi ? :) mimochodem i być może w nieodpowiednim momencie coś napisałem ale wszystkie jak jedno sobie ideologie o tego dorobiłyście :D - więc kto tu jest nadwrażliwy?


No ale żeby nie było tak całkiem offtopicowo
A jeszcze co do studiów - to nie moja wina, że kobiety marnują kilka lat z życia na coś z czego nie mają pożytku (przykład studiów pedagogicznych). Mnie to naprawdę nie boli, bo dzięki temu słaby materiał genetyczny się nie reprodukuje.


Bez urazy ale ja tego nie rozumię ! Że na studia to słaby "materiał genetycznie" idzie ? Człowieku posłuchaj sam siebie bo p.... od rzeczy że aż głowa boli.
Obrazek

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 01-11-2006 16:35

em jot pisze:A jeszcze co do studiów - to nie moja wina, że kobiety marnują kilka lat z życia na coś z czego nie mają pożytku (przykład studiów pedagogicznych). Mnie to naprawdę nie boli, bo dzięki temu słaby materiał genetyczny się nie reprodukuje. :twisted:


rany, ty to musisz być strasznie brzydki...
inaczej nie umiem wytłumaczyć twoich kompleksów na punkcie kobiet...

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 01-11-2006 16:50

Deprim, moim zdaniem jesteś dość typowym, ale za to szczerym i inteligentnym (co jest moim zdaniem normą na tym forum i za to je między innymi lubię) przedstawicielem swojej płci.

Macie panowie forumowi sytuację naprawdę nie do pozazdroszczenia, bo przecież Wy zamiast pić piwko przed TV usiłujecie się dogadać z tym babskim światem - za co Wam chwała, a obrywacie za poglądy swoje i całej reszty panów, którzy tu nigdy nie zajrzą (mój ślubny właśnie gra w WOWA, choć przyznaję z rana dziećmi się zajął, na cmentarz nas zawiózł itp i chwała mu za to)

Przepraszam, że jeszcze "wałkuję" temat, ale moim zdaniem to co pisze EM JOT jest jakby "męskim głosem" czasami słyszymy to przecież, tylko w innej formie - bo innym panom czasem brakuje wykształcenia lub wyobraźni aby to ubrać w takie słowa - wystarczy poczytać "Men's Health, które czasem kupował mój ślubny (jest to zresztą obok Logo, Motor i Playboya JEDYNA propozycja dla panów jeśli idzie o tzw periodyki).

Cóż działa niestety prawo popytu.

Generalnie uważam, że tzw. cywilizacja zachodnia ma i to już od dość dawna pewien poważny problem:

- inteligentna, wykształcona, świadoma kobieta nie jest niestety skora do brania na swoje barki prawie wyłącznej odpowiedzialności za wychowywanie potomstwa i tzw prowadzenie domu.

Jeśli już tę odpowiedzialność przyjmie - w pełni świadoma faktu, że mężczyzna jest w stanie ze względu na swoje cechy jedynie brać udział w zabezpieczaniu bytu materialnego i dawać, niestety najczęściej złudzenie - współodpowiedzialności i współpracy - realizuje te obowiązki w najlepszy możliwy sposób (zawsze kosztem dochodów rodziny, swojego czasu, swojego rozwoju, zaniechania niektórych obowiązków domowych, ograniczenia czasu poświęcanego dzieciom, swojego zdrowia psychicznego itp.

Jak mówiłam, sprężyny się już w drugą stronę wygiąć nie da, i moim zdaniem teraz czas na Panów żeby coś wymyślili, bo wszak postęp im zawdzięczamy (i wcale nie żartuję) a postępu owego skutki uboczne widać jak na dłoni.

Piszę tak, bo nie sądzę, żeby kobiety były bardzo zainteresowane w udowodnieniu mężczyznom, że się do niczego nie nadają, pokazaniu, że we wszystkim są lepsze i "wywaleniu w kosmos". Myślę że jest wręcz przeciwnie!!!
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 01-11-2006 16:55

A wracając do tematu, dziś na proźbę córek modliłyśmy się przy grobach za "dziewczynkę, która odeszła". Ta proźba spowodowana była "minutą ciszy i "pogadanką" w klasach, która z tego co wiem została "zaordynowana" przez Romana G.

To pierwszy taki przypadek zachowania ministra (choć przecież nie pierwszy przypadek śmiertelnej ofiary przemocy w szkole) i mi się to podoba.

"Pokój jej duszy - cokolwiek przez duszę rozumiemy"
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-11-2006 16:57

O tak. Pragnęłabym żeby mnie wspierał i pomagał we wszystkim - mój ślubny tym razem. Ma teraz remont na głowie, ale przez to czuje się zupełnie zwolniony- od wszystkiego. Jak jeszcze nie mieliśmy domu (do remontu) też się nie zajmował dziećmi. W życiu z nimi w piłkę nie grał, że o jakimkolwiek spacerze nie wspomnę. Zawsze były ważniejsze sprawy, jak np. skoki. Uwielbiam naszych kumpli z lotniska i lubię sobie czasami iść na imprezę, ale dziećmi "muszę się zajmować", bo jestem ich Mamą, a mąż mi tylko udziela upomnień :evil: Żadnych pochwał. Nigdy :cry:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-11-2006 17:27

No to lubię! Po kolei. 8)

zonadreptaka pisze:Określeniami typu: "owczy pęd" i "marnowanie czasu na coś z czego nie ma pożytku" czuję się urażona.


Nie ma powodu, skoro nie było to do Ciebie! Wyraźnie pisałem o lawinowym wzroście liczby studentek (i studentów) w latach 90-tych, co nazwałem owczym pędem. Nie pisałem o studiowaniu jako takim. Przeoczyłaś to? :shock:

zonadreptaka pisze:Sorry, może to będzie zbyt osobiste pytanie, ale je zadam.
Chciałbyś znaleźć inteligentną, podzielającą Twoje szerokie zainteresowania (chrześcijaństwo, anarchizm, demografia, geologia i kosmologia, szkolnictwo (homeschooling), czytanie map, sci fic...), ale żeby jednak nie chciała marnować czasu na studia.
Czy dobrze zrozumiałam?


Nie, nie zrozumiałaś. :lol: Patrz wyżej. Zresztą z moimi studiami związana jest tylko geologia, więc skoro ja mogę bez studiów, to kobieta nie da rady?

Co do Wolniewicza - wrzuciłem pod dyskusję, jako że wypowiedź jest w temacie. Czy rozumiesz, żę można zacytować pewną opinię, żeby wzbudzić dyskusję, czy też myślisz, że utożsamiam się ze wszystkim co piszę/cytuję?

Wszystkie kobiety tak pięknie nadinterpretują, czy tylko te, które poznałem?

blackant pisze:rany, ty to musisz być strasznie brzydki...
inaczej nie umiem wytłumaczyć twoich kompleksów na punkcie kobiet...


Jeśli myślisz, że wkleję teraz swoje zdjęcie, to się mylisz. Uprzedzając kolejny "cios", telefonu też nie dam. :P

Do Cyntii: to nie jest męski głos! To jest mój głos. Wystarczy się zastanowić i - przede wszystkim - nie nadinterpretować! :) Można nawet podyskutować, zamiast atakować ad personam (to akurat nie do Ciebie). :wink:
/nieczytelny/

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 01-11-2006 18:24

em jot pisze:Nie ma powodu, skoro nie było to do Ciebie! Wyraźnie pisałem o lawinowym wzroście liczby studentek (i studentów) w latach 90-tych, co nazwałem owczym pędem. Nie pisałem o studiowaniu jako takim. Przeoczyłaś to? :shock:


eee coś mówiłeś, że studia są przyczyną spadku przyrostu naturalnego.
z tego, co napisałeś teraz wynika, że mężczyźni też rodzą dzieci :lol:

em jot pisze: Co do Wolniewicza - wrzuciłem pod dyskusję, jako że wypowiedź jest w temacie. Czy rozumiesz, żę można zacytować pewną opinię, żeby wzbudzić dyskusję, czy też myślisz, że utożsamiam się ze wszystkim co piszę/cytuję?


ooo jak pięknie się wycofujesz ze swoich kategorycznych poglądów... i jak tu z Tobą dyskutować? :wink:

em jot pisze:Wszystkie kobiety tak pięknie nadinterpretują, czy tylko te, które poznałem?


przypuszczam, że zbyt wielu kobiet nie poznałeś, skoro zadajesz takie pytanie...

em jot pisze:Jeśli myślisz, że wkleję teraz swoje zdjęcie, to się mylisz. Uprzedzając kolejny "cios", telefonu też nie dam. :P


myślę, że obecny awatar dużo wyjaśnia...

em jot pisze:Do Cyntii: to nie jest męski głos! To jest mój głos.


scena, w której dowiadujemy się, że em jot mężczyzną nie jest... :lol:

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 01-11-2006 18:38

em jot pisze:
zonadreptaka pisze:Określeniami typu: "owczy pęd" i "marnowanie czasu na coś z czego nie ma pożytku" czuję się urażona.
Nie ma powodu, skoro nie było to do Ciebie! Wyraźnie pisałem o lawinowym wzroście liczby studentek (i studentów) w latach 90-tych, co nazwałem owczym pędem. Nie pisałem o studiowaniu jako takim. Przeoczyłaś to? :shock:
Chciałbyś chyba oddzielić zjawisko w skali makro od postępowania poszczególnych osób. A to się nie da. To, co obserwujesz w skali makro, wynika z konkretnych życiowych wyborów poszczególnych osób. I jeśli to makrozjawisko jakoś nazywasz - wtedy, w rozumieniu tych osób, oceniasz ich osobiste postępowanie.
Nie wiedziałeś o tym :?: :shock: Już wiesz.

em jot pisze:
zonadreptaka pisze:Sorry, może to będzie zbyt osobiste pytanie, ale je zadam.
Chciałbyś znaleźć inteligentną, podzielającą Twoje szerokie zainteresowania (chrześcijaństwo, anarchizm, demografia, geologia i kosmologia, szkolnictwo (homeschooling), czytanie map, sci fic...), ale żeby jednak nie chciała marnować czasu na studia.
Czy dobrze zrozumiałam?
Nie, nie zrozumiałaś. :lol: Patrz wyżej. Zresztą z moimi studiami związana jest tylko geologia, więc skoro ja mogę bez studiów, to kobieta nie da rady?
A po co studiowałeś geologię? Bez studiów nie dałbyś rady?
Po drugie, ze studiowaniem (na ogół) wiąże się ogólne poszerzanie horyzontów. Jeśli chciałbyś znaleźć kogoś, kto wie co nieco np. o historii starożytnych kultur Azji Środkowej, to z większym prawdopodobieństwem znajdziesz wśród studiujących i absolwentów studiów (dowolnych kierunków), niż wśród reszty populacji. Niezależnie od płci.

em jot pisze:Co do Wolniewicza - wrzuciłem pod dyskusję, jako że wypowiedź jest w temacie. Czy rozumiesz, żę można zacytować pewną opinię, żeby wzbudzić dyskusję, czy też myślisz, że utożsamiam się ze wszystkim co piszę/cytuję?

Czy napisałam, że się utożsamiasz? Zapytałam tylko, czy na pewno przemyślałeś decyzję wrzucenia pod dyskusję, na forum gdzie rozmawiamy głównie o ADHD, akurat tego tekstu.
Kto tu nadinterpretuje?

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-11-2006 18:41

blackant pisze:eee coś mówiłeś, że studia są przyczyną spadku przyrostu naturalnego.
z tego, co napisałeś teraz wynika, że mężczyźni też rodzą dzieci :lol:

Wynika? A może byś się zastanowiła? :P Wyobraź sobie, że masz chłopaka, który studiuje (i w związku z tym nie zarabia - względnie wszystko wydaje na czesne). Zdecydawałabyś się na dziecko z nim - zanim skończy studia?

blackant pisze:ooo jak pięknie się wycofujesz ze swoich kategorycznych poglądów... i jak tu z Tobą dyskutować? :wink:

Ja - kategoryczny? :lol: Nie ma chyba drugiego człowieka tak otwartego jak ja na kompromisy! Wystarczy podjąć merytoryczną dyskusję.

blackant pisze:przypuszczam, że zbyt wielu kobiet nie poznałeś, skoro zadajesz takie pytanie...

Zdefiniuj określenie "zbyt wiele"? :wink:

blackant pisze:myślę, że obecny awatar dużo wyjaśnia...


:D
/nieczytelny/

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-11-2006 18:48

Pasuje Ci :twisted: Twarzowy :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-11-2006 18:56

zonadreptaka pisze:Chciałbyś chyba oddzielić zjawisko w skali makro od postępowania poszczególnych osób. A to się nie da. To, co obserwujesz w skali makro, wynika z konkretnych życiowych wyborów poszczególnych osób. I jeśli to makrozjawisko jakoś nazywasz - wtedy, w rozumieniu tych osób, oceniasz ich osobiste postępowanie.

Mylisz się. Nie chcę niczego oddzielać, ale muszę tłumaczyć bardziej łopatologicznie. Jeśli w PRL studiowało ok. 10% kobiet (ale i mężczyzn), niewątpliwie uzdolnionych intelektualnie i zainteresowanych, to ja biję przed nimi pokłony. Natomiast jeśli w latach 90-tych (od 1991) zaczął się owczy pęd, i dzisiaj prawie każdy maturzysta studiuje byle gdzie, byle tylko studiować i ponosi z tego tytułu różne negatywne konsekwencje (o których nie chcę tu szczegółowo pisać) - to jest to idiotyzm (może lepiej - głupi konformizm). Głupie geny się eliminują. :P

zonadreptaka pisze:A po co studiowałeś geologię? Bez studiów nie dałbyś rady?
Po drugie, ze studiowaniem (na ogół) wiąże się ogólne poszerzanie horyzontów. Jeśli chciałbyś znaleźć kogoś, kto wie co nieco np. o historii starożytnych kultur Azji Środkowej, to z większym prawdopodobieństwem znajdziesz wśród studiujących i absolwentów studiów (dowolnych kierunków), niż wśród reszty populacji. Niezależnie od płci.

Studiuję, bo jestem w tych górnych 10% (zdolnych i zainteresowanych), do których i Ty się chyba zaliczasz. Co do reszty - nie wiem, nie robiłem takich badań. Z moich doświadczeń wynika, że studia rzadko komu poszerzają horyzony, tj. poszerzają tylko tym, którzy chcą je poszerzyć.

zonadreptaka pisze:Czy napisałam, że się utożsamiasz? Zapytałam tylko, czy na pewno przemyślałeś decyzję wrzucenia pod dyskusję, na forum gdzie rozmawiamy głównie o ADHD, akurat tego tekstu.
Kto tu nadinterpretuje?


Oczywiście, że przemyślałem! Jest na temat, co napisałem w poprzedniej odpowiedzi. :)
/nieczytelny/

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-11-2006 18:59

matken pisze:Pasuje Ci :twisted: Twarzowy :)


Zrobiłem zdjęcie (z którego pochodzi ten fragment) niedawno. Były lepsze, ale ze względu na ograniczenie rozmiaru do avatara się nie nadają. :)
/nieczytelny/
PoprzedniaNastępna

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.