Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Krnąbrny Dyzio

Moderator: Moderatorzy

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-04-2005 15:47

Krnąbrny Dyzio

Krnąbrny Dyzio

Mama jęczy, tato kwęka,
Babcia lamentuje
Dyzio nie chce kuszać mięska,
Od wczoraj głoduje!
Nie chce także zjadać zupki,
A nawet piernika,
Nie ma z czego zrobić kupki,
Prawie nic nie sika.
Dyzio dawno już się żalił
Że go nie kochają,
Wreszcie w przejściu się uwalił,
Pół chałupy zajął.
Wuj miał jechać w delegację
A tu drzwi zaparte,
Dalejż więc w negocjacje
Z upartym bękartem!
Gadu-gadu, radu-radu,
Mecz na postulaty:
- Możesz leżeć bez obiadu,
Lecz nie blokuj chaty!
- Dyziu, ja do sklepu muszę,
Posuń się, nie szalej!
- A ja kurwa się nie ruszę,
Błagajta mnie dalej!
Wreszcie zawezwano stryja
A stryj był osiłek,
Jedną ręką łaps za ryja,
Drugą łaps za tyłek!
Poczem Dyzia jak nie kopnie
Kościstym kolanem!
Dyzio wrzasnął raz okropnie
I znikł pod tapczanem.
Wnet mu przeszło głodowanie,
Innym już nie szkodzi,
Ożywiło się mieszkanie
Można po nim chodzić!
Mamy z tego konstatację,
A nawet myśl złotą:
Że dobre są pertraktacje,
Ale nie z idiotą.

------------
Gdyby nie to, że Waligórski nie żyje od kilku lat, myślałbym że to o Lepperze.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 28-09-2005 06:18

Re: Krnąbrny Dyzio

dreptak pisze:Gdyby nie to, że Waligórski nie żyje od kilku lat, myślałbym że to o Lepperze.


Był jasnowidzem.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-08-2006 12:39

UPADEK RODU DREPTAKÓW

UPADEK RODU DREPTAKÓW

Gdy Józef Ignacy Dreptak wyleciał ze stanowiska
Zadrżała jego rodzina, dalsza i całkiem bliska.
Oblicza zasnuły się smutkiem jak wdowy żałobnym kirem,
I wszyscy cicho jęknęli: - No, teraz nam dadzą wcirę!
I rzeczywiście! Nazajutrz zaczęty się wielkie łowy!
Najsampierw ciotkę Patrycję wywalił główny księgowy,
Pod bardzo logicznym pretekstem że jakoś z bilansem zwleka
I mniej logicznym, że była kochanką Czang-Kai-Szeka,
I do dziś dnia pozostaje z draniem w intymnych kontaktach,
Choć wołała że raz że on umarł, a dwa że jest virgo intacta.
A tu już tymczasem wokoło krzyk słychać: - Łapcie ich, łapcie!
Związek Rencistów natychmiast wykluczył Dreptaka babcię,
Ze żłobka zaś usunięto dwie wnuczki, przemiłe dziewuszki
Pod zarzutem, że z wrogich pozycji nafajdały onegdaj w pieluszki,
Stryjek Dreptaka natomiast, usłyszawszy co się stało z ciocią,
Uprzedził rozwój wydarzeń i od Dreptaka się odciął,
Wpadają na niego z krzykiem: - Ty, zaraz pójdzie ci w pięty!
A on powiada: - Guano! Od wczoraj jestem odcięty!
Tymczasem obława trwa nadal, wciąż bardziej zażarta i dzika:
Pudel Kociutki pogryzł dreptakowego jamnika,
Kucharka zaś usłyszawszy w radiu co z Dreptakami
Napluła Dreptakom do zupy i wyszła trzasnąwszy drzwiami,
I na młodego Dreptaka nauczyciel wsiadł, krzycząc w euforii:
- Już nie boję się twego starego! Ha ha! Masz pałę z historii!
Wieczorem rodzina Dreptaków w smutku i konsternacji
Posiniaczona, spłakana zebrała się przy kolacji,
I wtedy, w ogólnej ciszy rozległ się groźny głos mamy:
- No powiedz żeś coś, baranie!
A tatko rzekł: - Przetrzymamy!
I zaraz nieśmiały uśmiech na twarz powoli powrócił,
Bo wszyscy zrozumieli że jeszcze się wszystko odwróci,
Bo przecież żyjemy w Polsce, nie w jakiejś pogańskiej krainie,
I jęli natychmiast notować komu jaką podłożyć świnię,
I wszystko wydało się znowu łatwe, junackie i proste,
Bo wzorem nam cosa nostra! A kozak - pater noster!

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 01-08-2006 14:26

Gdyby Waligórski był obcokrajowcem, należałoby mu dać w mordę, a że był (już niestety) Polakiem od lat o nim podobnie jak o Kaczmarskim mówię wieszcz.

Bo nam się wydaje, że wieszcze to tylko w romantyźmie i w lekturach, a ja sobie myślę, że po latach narodek doceni ich twórczość (choć może za mocno nam prawdę między oczęta walą, żebyśmy ich w całości i bez zastrzeżeń na piedestał...........) :wink:
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-10-2007 20:04

Waligórski pisał o babim lecie

Raz się chłop pewnej babie przyglądał z dysgustem
Bowiem się odznaczała zbyt obfitym biustem
Kiedy biegła do sklepu on tak rzecze na to:
Patrzta chłopy uważnie jak tej babie lato.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 03-10-2007 10:35

Podsumowanie roku przez premiera

Samochwała w kącie stała
I tak rok podsumowała

Zdolny jestem niesłychanie ,
Mam na świecie poważanie ,
W kraju – same osiągnięcia :
Dłuższe życie ( od poczęcia ).


Koalicja - wzór współpracy ,
Z Sejmu – dumni są Rodacy ,
Rząd najlepszy od półwiecza ,
Skupił się na wielkich rzeczach .

Kompetentni ministrowie ,
Każdy poseł – ideowiec ,
Z zasadami jak husaria :
Bóg , Ojczyzna , Honor(aria) .

Dla Narodu – becikowe ,
Nowy peron we Włoszczowie ,
Lepiej żyje się rodzinom
( jednej matce i dwóm synom )

Okno na świat – otworzone ,
Turystyka – w jedną stronę ,
Lepsza praca , wyższa płaca
(Zwłaszcza jeśli ktoś nie wraca) .

Gospodarka rozpędzona :
Są mieszkania (trzy z miliona) ,
Jest kilometr autostrady ,
Ład moralny i zasady .

Politycznej wzrost kultury
(Nurt plebejski , przykład z góry) ,
Nie ma WSI(choć jeszcze trochę ,
A zrobimy wszędzie wiochę) .

Cały naród żyje w zgodzie .
IPN – I po narodzie .
CBA – udane akcje ,
Super MEN – co rusz atrakcje

W szkołach nie ma już Darwina ,
Będzie dryl i dyscyplina ,
Nie podskoczy żaden gieroj !
Tolerancji nie ma ! Zero !

Żadnych gejów , Ferdydurek ,
Jest amnestia i mundurek !
Wolność słowa i pluralizm
(Bo rządzących wolno chwalić)

Jest religia na maturze ,
Wierny lud na Jasnej Górze .
Nie rozumie tylko Unia :
Rząd z Warszawy czy z Torunia ?

Krótko mówiąc rok udany !
Tylko naród ...do wymiany.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-10-2007 08:44

Babcia Ola podesłała ten wierszyk przecudownej urody.
W sprawie autora trzeba by zasięgnąć wiedzy autorytetów, bo styl jest Waligórskiego, ale nigdy go nie widziałem ani nie słyszałem ....

Kaźmierz Dreptak, hodowca sałaty
z bombonierką oraz araukarią
chciał do ostrej przystąpić debaty
z niezamężną Kiściakiewicz Marią.

Niefortunnie jednak wybrał termin
bo gdy dzwonek trącał palca końcem
Kiściakiewicz wracała z cukierni
razem z Józiem od kuzynki, brzdącem.

I gdy Dreptak chwalił garderobę
na co Maria: "och to stara sukienka"
To ten Józio wyobraźcie sobie
robił to co zwykle robią brzdące - brzdękał.

W rezultacie każda ważna kwestia
urywała się w Józia brzęknięciu
a że była z niego żywa bestia
dochodzili ledwie do słów pięciu.

"Wie pani człowiek samo.." brzdęk
"Ta zwłaszcza wcześnie rano.." brzdąk
"Jeździli byśmy samo.." brzdęk
"Och nie, nie za kolano.." brzdąk

W końcu Dreptak się zerwał z kanapy
że aż drżenie przebiegło po szkle
by ratować przed brzdącem debatę
lejąc batem go na gołą "de".

Co nawiasem powinno się robić
w ramach lekcji dobrego wychowania
każdej dziennikarce i dziennikarzowi
który ludziom przerywa w pół zdania.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-10-2007 08:53

Chyba jest ktoś, kto tworzy w stylu Waligórskiego. Podpisuje się debregerac. Ale dobry jest :)

Patefon, plafon i dyktafon

Kazio Dreptak wrócił z delegacji,
wpadł do kuchni, obił żonę tacą
tak znienacka i bez dania racji
że biedaczka krzyknęła: "Za co Question Question "

Na co Dreptak krzesząc z oczu iskry
ciut pogmerał za dębową szafą,
"Łeb na karku mają te ministry" -
warknął głucho i wydobył dyktafon.

Po czym z dziką satysfakcją na licu
tak zakrzyknął bardzo z siebie dumny:
"Mam cię wreszcie wredna ladacznico !
Oto będzie gwóźdź do Twojej trumny !

Ja pracuję, nierzadko nocami
a Ty bździągwo na mój koszt się bawisz !
Bądźcie państwo pewni że ta pani
już nikomu rogów nie przyprawi !"

Żona najpierw pobladła wyraźnie
lecz po chwili uśmiechnęła się nikle
po czym cicho powiedziała: "Kaźmierz,
tać go Kaźmierz nie włączyłeś jak zwykle.."
i powoli odzyskując rezon
ruchem płynnym jak u Cindy Crowford
wyciągnęła z jego teczki salceson
i wyjęła z niego magnetofon.

Który zaraz, przytuliwszy do łona,
ciekawością kobiecą płonąc -
odsłuchała, przy czym jako żona
wyglądała na zupełnie porażoną.

Dreptak milczał jakby go ktoś zamurował
a małżeństwa połowa żeńska
mówi: "Twoja sytuacja procesowa
jest mój mężu niebywale ciężka
gdyż mam w ręku niezbite dowody
żeś niedawno z rozkoszy dyszał
na dwa głosy z tą przeciętnej urody
Pędziakiewicz Ludmiłą z Przasnysza"

Kazio Dreptak poczuł w sercu ukłucie
jakby mocno rozpalonej klingi
po czym chyłkiem z pokoju uciekł
pooglądać żonine bilingi.

A małżonka spokojnym ruchem
starła blaty, dała kota na balkon,
poprawiła odbiornik za uchem
i mikrofon (ten za umywalką),
odkurzyła pluskwy pod poduszką
i zagłuszacz sygnału "ŁAPSERDAK"
po czym z dumą opadła na łóżko
żując kartę ze swojego prepaida.

Wnioski z tego nie są wcale zabawne:
w nowoczesnym gospodarstwie częściej
przeciekają informacje niejawne
niźli rury w kuchni czy łazience.

debergerac

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.