Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Coś na wesoło - żarty, dowcipy...

Moderator: Moderatorzy

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 17-12-2006 23:51

nieszki pisze:Komp mu nie nawalił, brak czasu po prostu. Ja tak w roli "adwokata", chiba nie ma nic przeciwko.

Ok, jasne :ithr:
Pozwolę, se zapytać Cię nieszki, czy to dzieciaczki Twoje są ???

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 19-12-2006 20:21

Temu bardziej by się nadawał nowy temat pt. "Będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów"
DLA WŁASNEGO BEZPIECZEŃSTWA NIE PRÓBUJCIE TEGO W DOMU
http://www.youtube.com/watch?v=3atmWmWCwlw
ps. jeżeli ktoś się boi sprawdzić, to potwierdzam, że strona od której się wszystko zaczyna na prawdę istnieje (tylko że nie rusza firefoxa :D )
Obrazek
Obrazek

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 20-12-2006 17:25

"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

leo94

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 57


Rejestracja:
10-06-2005 19:13

Lokalizacja: Zielona Góra

Post 20-12-2006 20:33

Aleeee jazda....

No. Aż mi dech zapierało.

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 21-12-2006 16:26

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 21-12-2006 16:45

ijuhm pisze:http://www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=2895


10/10 :D
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-12-2006 00:09

No to mnie rzuciło na kolana.
http://wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,3805800.html

!!!!! JA TEŻ TAK CHCĘ !!!!!!

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 22-12-2006 21:21

Obrazek
Obrazek

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-12-2006 09:06

Hrabia przyjmuje do pracy służącą.
- Czy Zosia lubi kanarki?
- Ja tam, proszę pana hrabiego, nie jestem wybredna. Zjem wszystko.


Hrabia został ambasadorem Polski w Londynie.
Dwa lata później baronowa pyta go:
- Czy dużo trudności sprawia panu hrabiemu język angielski?
- Mi nie ale Anglikom tak.

Hrabia czyta gazetę.
- Janie czy tramwaje jeżdżą po dachach?
- No nie panie hrabio tramwaje jeżdżą po szynach na ziemi.
- No to dlaczego tutaj napisali, że tramwaj zabił kominiarza?

Pewien bardzo oszczędny w słowach arystokrata zatrudnił nowego lokaja. Obejmując obowiązki sługa otrzymał od pana szczegółowe instrukcje:
- Kiedy wołam "Kąpiel!", potrzebna mi woda, mydło, ręczniki, płaszcz kąpielowy, szlafrok, świeża bielizna, ubranie, herbata i gazeta. Kiedy wołam "śniadanie!", mam dostać kawę, mleko, cukier, jajka, szynkę, masło i gazetę, a krzesło trzeba przysunąć do kominka.
Lokaj skinął głową na znak, że zrozumiał. Jeszcze tego samego wieczoru arystokracie robi się niedobrze i woła:
- Lekarza!
Po stosunkowo niedługim czasie zdyszany lokaj wraca do swego pana i z dumą w głosie oświadcza:
- Myślę, że będzie pan ze mnie zadowolony, milordzie. W przedsionku czeka już wybitny internista, chirurg, dentysta, ksiądz, notariusz i adwokat z dwoma świadkami. Na podjeździe stoi karawan, a w grobowcu rodzinnym czterech robotników wybiera ziemię pod trumnę!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-12-2006 09:13

Przychodzi blondynka do apteki i pyta. - Czy są testy ciążowe? Aptekarz jej odpowiada - Są.
- A trudne są pytania???

Jak blondynka przechodzi na czas zimowy?
- Wkłada zegarek do lodówki!

Mówi blondynka do blondynki:
- Wiesz, wczoraj przeglądałam kalendarz i zauważyłam, że sylwester w tym roku wypada w piątek.
- O Boże, byle nie trzynastego!!! ...

Blondynka do blondynki:
- Dostałam SMS-a!
- O kurczę, czy to da się wyleczyć?

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 26-12-2006 12:43

Obrazek
Obrazek

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 27-12-2006 18:50

Co będzie jak się skrzyżuje blondynkę z psem husky
Ano... są dwie możliwości: albo wyjdzie nam blondynka zajebiście odporna na mróz albo husky, który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu.

Po kilkumiesięcznej znajomości blondynka pyta swego wybranka:
- Znamy sie już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?
- Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu to jest niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów.

Podchodzi blondynka do Informacji PKP:
- Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy?
- Chwileczkę....
- Dziękuję!!!

Jak blondynka sprawdza czy woda do kąpieli dla niemowlaka ma odpowiednią temperaturę?
- Wkłada dziecko głową do wody. Gdy białko w gałkach ocznych dziecka się zetnie to znaczy, że woda jest za gorąca.


Dlaczego UFO nie porywa blondynek?
- Bo porywają tylko istoty inteligentne.


Jaka jest jedyna inteligentna komórka w ciele blondynki?
- Plemnik.


Jakie dwie rzeczy znajdujące się w powietrzu mogą spowodować ciążę u blondynki?
- Jej nogi.


Podczas przedstawienia w cyrku wybuchł pożar. Wszyscy biegają w panice, wołając: "Ratunku, pożar!", tymczasem z boku stoi spokojnie jakiś facet i mówi:
- Jestem dyrektorem cyrku. Proszę zachować spokój, za chwilę wystąpi połykacz ognia!


Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj się pan!
Osłupiały kierowca posłusznie, acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skończył usłyszał znów tą samą komendę:
- Łonanizuj się pan!
Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
- Łonanizuj się pan!
Gdy skończył, baca znów to samo:
- Łonanizuj się pan!
Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie:
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
- Siadaj Maryna, pan cię do Zakopanego zawiezie!


łupi Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał gobrDiabeł i oświadczył że Piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z 3-ech rodzajów tortur. Cykl każdych tortur trwa 1000 lat i może on wybrać dowolny rodzaj jako pierwszy. Kowalski poszedł z Diabłem do hallu gdzie za stopy powieszony był Jon i był tam biczowany łańcuchami. Kowalski kazał Diabłu minąć to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie powieszony był Brian za ramiona i biczowano go batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową. W końcu doszli do Józefa przywiązanego do ściany zupełnie golutkiego. Wspaniała kobieta robiła na nim seks oralny.
Kowalski rzekł: "Tak to jest miejsce gdzie chce zacząć."
Diabeł na to: "Jesteś pewny? To trwa aż przez 1000 lat, zdajesz sobie sprawę z tego?"
"Tak jestem pewien jest to miejsce."
"OK" powiedział Diabeł. Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramie i rzekł: "Tu jest twój zmiennik."



Do drzwi domu blondynki pukają sąsiadki. Blondynka pyta:
- Kto tam?
- Sąsiadki!
Blondynka odpowiada:
- Nie, nie ma siatek!


Stoją dwie blondynki przy windzie jedna mówi:
- Zawołaj windę!
Blondynka woła:
- Winda, winda!!!
Druga blondynka mówi:
- Nie tak, przez guzik!
Blondynka łapie swój guzik od bluzki i mówi:
- Winda, winda!!!


Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
- Bo mają puchate jajka.


Chuck Norris jest jedyną osobą, który ułożył kostkę Rubika w jednym ruchu - kopnął ją z półobrotu.

Barman opieprza kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz??
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu
- Ale k**wa nie w "WARSIE"!!!


Kiedy Eskimos wie, że zima jest naprawdę siarczysta?
Jak mu się psy łamią na zakręcie.

Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy:
- Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule.
Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła:
- Kochanie, ależ mi zimno w ręce!
- Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna.
Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła:
- Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce!
- Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną?

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 27-12-2006 18:50

Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy
raz":
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
- Taki wolny ? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie po prostu leciałem i srałem...


Jeżeli podczas seksu mąż zwraca się do ciebie innym imieniem, odpowiedz, nie pożałujesz!


Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.

Tłumaczenie poniżej:

T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!


Polak, Rosjanin i Niemiec wędrują po pustyni i spotykają wielbłąda. Niemiec siada na jeden garb, Polak na drugi.
- A gdzie ja? - pyta się Rosjanin.
Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi:
- A ty Wania do kabiny!


Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają 2 "bzykające się" psy.
Córka pyta:
- Tato? Co te pieski robią?
Ojciec nie wie, co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu
- Bo wiesz, ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.
- Wiesz tato? To zupełnie jak w życiu! Ty komuś pomagasz a ten ktoś pierdoli cię prosto w dupę!


Facet dał ogłoszenie do gazety "Szukam żony". Jeszcze tego samego dnia otrzymał mnóstwo odpowiedzi. Zdecydowana
większość zaczynała się słowami "Weź pan moją".


Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka.
Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygraną. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział:
- To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest piątek trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie to może Pan odjechać bez mandatu.
Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział:
- W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem się, że chciał mi ją pan oddać.
- Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.


Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.


Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?
- Rzepa, proszę pani - wyrywa się z odpowiedzią Jaś.
- Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.
- Nie, proszę pani! Pani nigdy nie oberwała rzepą po jajach.


Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalowała 15 km pasów, w drugim dniu 3 km pasów a w trzecim tylko 1 km pasów.
W tym samym dniu wzywa ją szef i mówi:
- Co się z panią dzieje?? - pyta się szef - Coraz gorzej pani pracuje
Na co blondynka odpowiada:
- To nie ja gorzej pracuje tylko, że do wiadra z farbą mam coraz dalej.


Dlaczego studenci w Warszawie podkopali się pod sejm?
- Tez chcieli mieć piwnicę pod baranami.


Mamo, czy ja jestem adoptowany?
- Byłeś.
- Jak to byłem?
- No byłeś, ale cię oddali.


Stój, bo strzelam!
- Stoję!
- Strzelam! - krzyknął do bramkarza skoncentrowany Rasiak

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 27-12-2006 18:51

Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chciałyby dostać, by spełniło to ich marzenia. Zgłosiła się Kasia:
- Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!!
Na to Kaziu:
- A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!!
Na to wyrwał się Jasiu:
- Proszę pani, ja to chciałbym mieć dużo silikonu! Moja siostra ma raptem dwa takie worki silikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe bryki parkują pod naszym domem!


Podczas jednej z wizyt w Polsce Breżniew został zaprowadzony przez Gierka do biblioteki. Breżniew chodzi, przegląda książki, nagle w jego ręce dostał się Pan Tadeusz. Breżniew zaczyna czytać:
"Litwo, ojczyzno moja...", wściekły rzuca książkę i pyta się Gierka:
- Kto to napisał?!
Gierek wystraszony nie na żarty:
- Mickiewicz, ale... ale on już nie żyje...
Na to rozpromieniony Breżniew:
- Wiesz co Edziu, za to cię właśnie lubię!



Tata, tata! Ruscy polecieli na Księżyc!!
- Wszyscy?
- Nie, trzech.
- To co mi gówniarzu głowę zawracasz!!!


Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na śniadanie po nocy spędzonej przy komputerze.
Żona jak to żona, natychmiast zauważyła, że coś nie w porządku:
- Co się stało Maniuś, program nie zadziałał?
- Zadziałał.
- No to może się wieszał?
- Chodził jak burza!
- Więc czemu jesteś taki ponury?
- Zdrzemnąłem się na Backspace.


Córka wraca do domu z zakupami z supermarketu i mówi do matki:
- Mamo, na warzywach widziałam dziś przepiękne ogórki! Miały chyba z osiem
centymetrów grubości (pokazuje "fi" dłońmi) i - co najmniej pół metra długości (rozkłada ręce na pół metra).
Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie:
- Ooo. to jakiś ładny kawaler! Żeby cię ino chciał.


Przychodzi krowa do lekarza, tak ucieszona, ciągle się śmieje. Lekarz pyta:
- Co pani dolega?
A krowa na to:
- Nie wiem, panie doktorze, to chyba po tej trawie.


Rozmowa dwóch kumpli:
- Nadal jesteś zaręczony z Małgosią?
- Nie, zerwała nasze zaręczyny miesiąc temu. Powiedziała, że jestem biedny.
- Ale dlaczego, powiedziałeś jej chyba, że masz bogatego wujka?
- Powiedziałem - teraz jest moją ciotką.


Na kostiumie Supermana dla dzieci: "Włożenie tego kombinezonu nie umożliwi ci latania."


Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
- Znasz jakiś facetów?
- Pewnie
- To dzwonimy do 32-óch
- A po co nam tylu?
- Po pierwsze: połowa nie przyjdzie
- Ale, po co nam 16-tu?
- Po drugie: połowa się napije.
- Ośmiu to też dużo.
- Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła.
- A czterech?
- A co, nie chcesz dwa razy...??


Do Władimira Putina dzwoni prezes Coca-Cola Co.
- Panie prezydencie, mam propozycję. Co sądzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko-biało-czerwonej na czerwoną? Jak za dobrych czasów w ZSRR. My za taką reklamę oferujemy, powiedzmy, 5 miliardów dolarów rocznie. Putin odpowiada:
- Pozwoli pan, że przemyślę propozycję.
Odkłada słuchawkę, wykręca numer swojego asystenta i mówi:
- Wania, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?


Lekcja w szkole muzycznej.
- Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena. Ale żeby było ciekawiej to jedno z was namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać jaki to utwór Beethovena. Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc. Dzieci krzyczą: Wiemy, wiemy - to "Sonata księżycowa".
- Brawo!! - mówi pani.
Następnie do tablicy podchodzi Zosia i rysuje wielki pastorał. Dzieci krzyczą - wiemy, wiemy - to "Symfonia pastoralna".
- Świetnie!! - mówi pani.
Następnie do tablicy podchodzi Jasio i maluje wielkieeeeeeego penisa. W klasie cisza. Pani: Jasiu, co to ma znaczyć? Przecież to nie ma nic wspólnego z utworami Beethovena. Na to Jasio z pretensja w glosie:
- "Dla Elizy"?!

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 27-12-2006 18:52

Raz do rzeźni, rzeczki brzegiem
sześć prosiątek szło szeregiem.
Z drugiej strony szło dziewczęcie
i o dziwo też na rżnięcie.


Nie smuć się!!! W twoim życiu są też pozytywne rzeczy!!! Np. Wynik testu na AIDS!!

Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
- Nie! Chcę się z Tobą przespać!!!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.
Na to chłopak ile sił w płucach:
- Dwie stówy Ci wystarczą !?!


Z pamiętnika amerykańskiego żołnierza:
"Dzień pierwszy. Popiłem trochę z Polakami. Dzień drugi. Chyba koniec ze mną. Umieram. Dzień trzeci. Polacy znowu wyciągneli mnie na wódkę. Dzień czwarty. Szkoda,że przedwczoraj nie umarłem."


Siedzi dwoch pijaczków w knajpie. Pija ostro. Okolo pólnocy:
- Wiesz stary, muszę już iść.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja też mieszkam na Matejki. Dwanaście.
- Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójka na parterze.
- Zaraz... To Ja mieszkam pod dwójka!
- Chwila....... JACUŚ?
- TATA???????


Dział kadr przypomina o badaniu kału i moczu. Celem badania jest sprawdzenie czy pracownik ma prace we krwi czy w dupie.


Wiadomości radia Erewań. W dniu dzisiejszym, na froncie sowiecko-chińskim doszło do wymiany ognia między patrolami. Zginęło 4 żołnierzy radzieckich i 0,5 hektara chińczyków.


Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!



Konferencja, temat: "kariera zawodowa a wierność małżeńska", referent wygłasza:
- Pierwsze miejsce jeśli chodzi o zdrady małżeńskie zajmują lekarze...te nocne dyżury sprzyjają, kilka etatów naraz itd.
- Drugie miejsce..to oczywiście artyści...ciągle nowe role, plany, otoczenie.
- ...no a trzecie miejsce...to właśnie ludzie tacy jak Państwo - uczestnicy konferencji, szkoleń, jeżdżący w delegację.
Z sali odzywa się facet:
- Protestuję! już od 20 lat wyjeżdżam i nigdy mi się to nie zdarzyło!!!
Na to głos z końca sali, wstaje facet i krzyczy:
- I właśnie przez takich kutasów jak ty mamy trzecie miejsce!!!


Wspomnienia Taternika:
"Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka.
Dotarliśmy pod ścianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..."
I tutaj następuje wersja GOPR-owców:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną...


Małżeństwo góralskie miało dwudziestoparoletnią córkę no i koniecznie chcieli ja wydać za mąż. Wzięła matka córkę na rozmowę i mówi do niej :
- Córuś, ty córuś trza Ci za mąż iść
- Oj trza mamuś, trza
- Tylko pamiętoj córuś, że twój narzeczony mo być: łoszczędny, głupi i nieruszany
- Dobrze mamuś, bede pamintać
Minął jakiś czas i córka przyjeżdża do domu rodziców z narzeczonym z miasta. Zasiedzieli siedługo no i wichura za śnieżycą na dworze sie rozszalała. Więc matka mówi:
- Nikaj nie pojedziecie, prześpita sie tutej. Pościele wam w izbie dwa łóżka
Młodzi zgodzili sie na to więc tak też się stało. Rankiem córka wychodzi z pokoju cała uśmiechnięta. Widząc to matka sie pyta:
- I jak córuś ten twój narzeczony, łoszczędny jest ?
- Oj mamuś jaki łon łoszczędny. Tylko co żeśmy weszli do izby to on mówi "Po co mamy brudzić dwa łóżka, prześpijmy sie w jednym"
- Oj łoszczędny jest córuś, łoszczędny. A głupi jest?
- Oj mamuś jaki on głupi !!! Poduszkę zamiast pod głowę to on mi po dupę wsuwa
- Oj głupi, córuś głupi. A nie ruszany jest ??
- Oj mamuś, siusiaka to on miał w celofanie jeszcze.


W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 28-12-2006 00:09

Mówi zięć do teściowej:
- Gdzie mama jedzie?
- Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi?!!!
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 28-12-2006 21:10

Baska pisze:Córka wraca do domu z zakupami z supermarketu i mówi do matki:
- Mamo, na warzywach widziałam dziś przepiękne ogórki! Miały chyba z osiem
centymetrów grubości (pokazuje "fi" dłońmi) i - co najmniej pół metra długości (rozkłada ręce na pół metra).
Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie:
- Ooo. to jakiś ładny kawaler! Żeby cię ino chciał.

Plotkują dwie baby. Jedna niedowidzi, druga przygłucha. Ta, co niedowidzi:
- Łoj, nie obrodziło latoś, pomidorki malutkie (rysuje kółeczko), łogórecki tycie (pokazuje gługość palcami).
Na to przygłucha kiwa głową ze współczuciem:
- Ale może chociaż dobry człowiek...

Baska pisze:Tata, tata! Ruscy polecieli na Księżyc!!
- Wszyscy?
- Nie, trzech.
- To co mi gówniarzu głowę zawracasz!!!

Do Władimira Putina dzwoni prezes Coca-Cola Co.
- Panie prezydencie, mam propozycję. Co sądzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko-biało-czerwonej na czerwoną? Jak za dobrych czasów w ZSRR. My za taką reklamę oferujemy, powiedzmy, 5 miliardów dolarów rocznie. Putin odpowiada:
- Pozwoli pan, że przemyślę propozycję.
Odkłada słuchawkę, wykręca numer swojego asystenta i mówi:
- Wania, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?


Historia potoczyła się nieco inaczej, niż wszyscy myślimy. Jako pierwsi na Księżyc polecieli Rosjanie, a Amerykanie jeszcze kończyli ostatnie przygotowania. Do prezydata USA wpada zaaferowany doradca:
- Panie prezydencie, Rosjanie wystrzelili załogową rakietę, wywiad donosi, że lecą na Księżyc. To straszne, przegraliśmy wyścig!
- Spokojnie, John. Poczekamy, zobaczymy, co sie wydarzy.
Następnego dnia:
- Panie prezydencie, Rosjanie są już na orbicie Księżyca! Co robić?
- Spokojnie, John. Poczekamy, zobaczymy, co sie wydarzy.
Następnego dnia:
- Panie prezydencie, Rosjanie wylądowali na Księżycu. Przywieźli tam mnóstwo czerwonej farby i na znak zwycięstwa komunizmu malują cały Księżyc na czerwono. Zamalowali już połowę! Co robić?
- Spokojnie, John. Czy NASA zakończyła juz przygotowania? Tak? To świetnie. Niech wezmą ze sobą białą farbę, polecą, wylądują, i namalują napis "Coca cola".

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 29-12-2006 17:34

Obrazek

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 30-12-2006 17:48

Z zeszytów szkolnych:

Judym spuścił manto Dyziowi w karecie, bo mu się spocił.

W komedii bohaterowie dążą do celu powodując śmierć, często zakończona szczęśliwie.

Wieś była samowystarczalna: kobiety dostarczały mleka, mięsa i skór.

Justyna jest mądrzejsza od Marty - nie gardzi chłopem.

Antek ciężko pracował rękami, a Boryna językiem.

Konopnicka żyła od urodzenia aż po śmierć.

U Żeromskiego ludzie dzielili zapałkę na czworo i też im się zapalała.

Jego trzyletni przyjaciel po ukończeniu studiów popełnił małżeństwo.

Zachowanie dzieci dalece odbiega od rzeczywistości.

Zygier miał ospowatą sylwetkę kulturysty a jego wyłupiaste oczy ładnie przylegały do twarzy.

Wokulski zakupił klacz od Krzeszowskiego, aby później prosić o jej rękę.

Harem to człowiek posiadający zbiór kobiet.
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-01-2007 13:01

- Co robią jeże w fabryce prezerwatyw?
- Kinder niespodzianki.
------
Nauczyciel strofuje Jasia:
- Jasiu, ty głąbie, przecież uczyłem cię, że Układ Słoneczny ma 9, a nie 8 planet!
- Ale Psorze, Pluton formalnie nie jest już planetą, albowiem stanowi transneptunowy obiekt Pasa Kuipera o silnej ekscentryczności orbity, silnie nachylonej do ekliptyki. Plutina nie są bowiem planetami klasycznymi, a co najwyżej karłami planetarnymi, podobnie jak dla rozróżnienia czerwonych karłów od mniejszych obiektów wprowadzono termin brązowy karzeł. W Pasie Kuipera odkryto pierwotne planetozymale o rozmiarach przewyższających Plutona i możliwe, że w wewnętrznym obłoku Oorta jest ich jeszcze więcej.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 02-01-2007 19:33

I Rok
Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są szybko chowane.
II Rok
Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są zasłaniane
dłońmi.
III Rok
Profesor powoli chowa gazetę... studenci chowają książki.
IV Rok
Profesor powoli chowa gazetę... studenci zamykają książki.
V Rok
Profesor powoli chowa gazetę... z sali rozlega się; "khem-khem"
profesor wyciąga z powrotem gazetę.

-------------------------------------------

- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Proszę, nie pytaj mnie o takie rzeczy.
- Ale nalegam, powiedz mi proszę.
- No dobrze, zdradziłam cię trzy razy.
- Trzy razy? jak to się stało?
- Mężu, czy pamiętasz jak 15 lat temu chciałeś rozkręcić swój własny biznes i żaden bank nie chciał udzielić ci kredytu? A pamiętasz jak sam prezes banku przyszedł do nas do domu pod twoja nieobecność i zatwierdził kredyt bez żadnych dodatkowych pytań?
- Och, kochanie, zrobiłaś to dla mnie. Szanuje cię jeszcze bardziej za to, co zrobiłaś. Ale kiedy był ten drugi raz?
- Pamiętasz dziesięć lat temu sytuację, kiedy miałeś ten straszliwy atak serca i żaden z lekarzy nie chciał się podjąć tej ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodził się ciebie operować i dzięki temu do dzisiaj jesteś w tak dobrej kondycji.
- Moja najdroższa, nie mogę wprost w to uwierzyć, że zrobiłaś to dla mnie. Jestem Ci wdzięczny. Ale powiedz mi jak to było tym trzecim razem?
- Czy pamiętasz tę sytuację, kiedy kilka lat temu chciałeś zostać prezesem klubu golfowego i brakowało Ci 53 głosów?...

------------------------------------

Na XII Zjazd Frajerów zjechali frajerzy ze 194 krajów. Zjazd odwołano.

------------------------------------

Jaś: Tato, opowiedz mi straszną historię
Tata: No, dobrze. Był sobie myśliwy. Poszedł do lasu i...
Jaś: Spotkał żabę, tato, żabę!
Tata: Nie... drugiego myśliwego. I Razem szli dalej, aż spotkali...
Jaś. Żabę, tato, ŻABĘ
Tata : Nie, na swojej drodze dom. Weszli do niego, a tam...
J: Żaba, tato, żaba
Tata: Nie. Pokoik. Weszli do środka i zobaczyli...
Jaś. Żabę, tato, żabę
Tata:Nie. Skrzynię. Otwierają, a tam...
Jaś: Żaba, TATO, ŻABA!
Tata: No, dobra, żabę.
Jaś: O, boże, ale mnie wystraszyłeś...

------------------------------------

Grupy dyskusyjne: pl.rec.kuchnia

Użytkownik "Jagna " napisał w wiadomości

| Witam!
| Tak z rana nurtuje mnie pytanie. Czy karpie sprzedawane w marketach
| pochodzą z polskich hodowli?? Chodzi mi głównie o Auchan i Real. Wołałabym nie
| jeść chińszczyzny na wigilię. Macie jakieś przecieki na ten temat??

Auchan już we wrześniu kontraktuje żywe karpie w Chinach. Chińczycy
wiążą je żyłkami do kontenerowców płynących do Europy i taki statek z 5
tysiącami karpi na holu na żyłkach płynie sobie z Chin do np Rotterdamu.
Tam się je przeczepia do mniejszych statków, które je holują do Gdańska.
W Gdańsku przywiązuje się je do barek, które rozpływają się Wisłą i
kanałami po całym kraju.

W Realu są sprytniejsi bo przywiązują te karpie do kontenerowca z
przodu i wtedy to karpie go ciągną i jest oszczędność na mazucie.
Dlatego w Realu karpie są tańsze i mniej tłuste. Ale dostawy są
późniejsze bo jak prowadzą to czasami mylą drogę i muszą nadrabiać.

------------------------------------

Dwaj Rosjanie jadą pociągiem transsyberyjskim. Wyszli na korytarz
zapalić. Jeden mówi:
- O Zdrastwuj, kuda jedjosz
Drugi:
- O Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk
Pierwszy na to:
- O Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu...
Palą dalej patrząc się w zamyśleniu w okno i po pewnej chwili jeden z nich mówi na to z zachwytem w głosie:
- Wot kurwa tiechnika!
Obrazek
Obrazek

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 02-01-2007 20:53

Obrazek
Obrazek

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 04-01-2007 23:29

Obrazek
Obrazek

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 09-01-2007 18:02

http://www.prondzyn.republika.pl/choinki.htm
uwaga: często jej się wyczerpuje godzinny limit transferu.
Obrazek
Obrazek

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 10-01-2007 14:05

Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z chemii, miał być w poniedziałek o 8.00. Studenci byli tak pewni siebie,
że przed egzaminem zdecydowali poimprezowac u kolegów z uniwersytetu w Poznaniu. Było super, ale ostro zapili
w weekend i jak zasnęli w niedziele wieczorem, to obudzili się w poniedziałek ok. 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdążyli, ale postanowili zabajerować profesora. Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów z uniwersytetu
do Poznania, aby pogłębić wiedzę i wymienić się doświadczenia, niestety w drodze powrotnej, gdzieś w lasach złapali gumę, nie mieli koła zapasowego i bardzo długo czekali na pomoc. Dlatego niestety wrócili do Krakowa dopiero koło południa. Profesor przemyślał to i mówi: - OK - możecie przystąpić do egzaminu jutro rano. Bardzo zadowoleni z siebie studenci pouczyli sie jeszcze trochę wieczorem i na drugi dzień przyszli na egzamin pewni siebie. Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, a asystenci rozdali pytania.
Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie było zadanie za 5 punktów, które wszyscy rozwiązali bez wysiłku. Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie, ale za to za 95 punktów: "Które koło?"
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-01-2007 20:58

Dlaczego kobieta ma w domu tak dużo do roboty?
Śpi w nocy to i się jej zbiera...


Gdy mężczyźnie źle - szuka żony.
Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.

Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach możesz śmiało zapomnieć.

Życie jest piękne! Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...

Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się załatwić je za jednym zamachem...

Studentem jestem i nikt, kto ma wódkę, nie jest mi obcy.

Wszystko się kiedyś kończy... oprócz "Mody na sukces".

Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą sformułować żądań.

Andrzej Lepper złożył skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie został wpuszczony do Media Markt.


Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.


Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na licę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają - narkotykom powiedz NIE!

Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy opis poranka. Pierwsze miejsce zajął autor takiej wypowiedzi:
"Wstaję, jem śniadanie, biorę prysznic, ubieram się i jadę do domu".

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-01-2007 08:11

Fąfara mówi do kolegi:
- Wiesz chciałbym być myszą.
- Dlaczego akurat myszą?
- Bo teściowa boi się myszy.

-----


Tato, czy mógłbyś mi wytłumaczyć jaka jest różnica między wizytą a wizytacją? - pyta syn.
- Wytłumaczę ci to synku na przykładzie. Widzisz, jak my jedziemy do babci to jest wizyta, a jak ona przyjeżdża do nas to jest wizytacja.

-----

Po czym odróżnić teściową od rotwailera?
- Po szmince na ustach.

----

Tato, tato, dzik zaatakował babcię!!
- Jak sam zaatakował, to niech się sam broni.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 13-01-2007 16:50

Śmiać się!!!!!!!!!!!!!!!!

Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Eugene

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 30


Rejestracja:
24-04-2006 15:45

Lokalizacja: Katowice

Post 15-01-2007 11:25

Egzamin na studia:

-Proszę powiedzieć,dlaczego obraca sie silnik elektryczny?-pyta egzaminator.

- Bo jest elektryczność


- I to ma byc odpowiedz? Dlaczego w takim razie żelazko się nie obraca? też jest elektryczne!

-A bo ono nie jest okrągłe.

- No a kuchenka elektryczna- okrągla przecież- czemu się nie obraca?

- To z powodu tarcia, nóżki przeszkadzają.

_ No dobrze, a żarówka? Okrągła, bez nożek,gładka.Czemu się nie obraca?

- Obraca sie jak najbardziej!

- ???!!

- Przecież jak pan profesor chce ją wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan.

- Hmm, no tak w samej rzeczy. Ale to przeciż ja ją obracam, nie ona sama!
-
No bo widzi pan, bo samo z siebie to nic się nie obraca!Taki silnik na przyklad, potrzebuje do tego elektryczności.
:D :) :wink: :o
Eugene

Jestem tak zagubiony w moich emocjach.
Tak bardzo Cię potrzebuję.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 18-01-2007 21:49

W skomplikowanych, hierarchicznych strukturach administracyjnych wyższych uczelni łatwo się zgubić. Jeśli chcemy coś załatwić - warto wiedzieć, co kto może.

REKTOR
Przeskakuje najwyższe budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy od lokomotywy i szybszy od pocisku. Chodzi po wodzie. Rozmawia z Bogiem.

PROREKTOR
Przeskakuje niskie budynki za jednym zamachem. Jest silniejszy od lokomotywy parowej. Czasami dogania pocisk. Chodzi po wodzie, gdy morze jest spokojne. Rozmawia z Bogiem, jeżeli otrzyma specjalne pozwolenie.

DZIEKAN
Przeskakuje niskie budynki z rozbiegu i o tyczce. Jest prawie tak silny jak lokomotywa parowa. Potrafi strzelać z pistoletu. Chodzi po wodzie na krytym basenie. Czasami Bóg zwraca się do niego.

PRODZIEKAN
Ledwo przeskakuje budkę portiera. Przegrywa z lokomotywą. Czasami może trzymać broń bez obawy o samookaleczenie. Bardzo dobrze pływa. Rozmawia ze zwierzętami.

PROFESOR
Obija się o ściany próbując przeskoczyć jakikolwiek budynek. Może zostać przejechany przez lokomotywę. Nie dostaje amunicji. Pływa pieskiem. Mówi do ścian.

DOKTOR
Wbiega do budynków. Nie wytrzymuje konfrontacji z ręczną drezyną. Moczy się pistoletem na wodę. Utrzymuje się na wodzie tylko dzięki kamizelce ratunkowej. Bełkocze do siebie.

PANI Z DZIEKANATU
Podnosi budynki i przechodzi pod nimi. Zwala lokomotywę z torów. Łapie pocisk zębami i go rozgryza. Zamraża wodę jednym spojrzeniem. Jest Bogiem.

----------

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby załatwić synowi jakąś robotę:
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije...
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył...
- A to mamy: murarz, 4000 na rękę...
- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi... A za mniej coś nie ma?
- No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę...
- No, ale 3000? To przecież będzie pił i pił... A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
- 600-700... Hmmm... To by Jasio musiał studia skończyć...
Obrazek
Obrazek

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 18-01-2007 21:53

RODZJAE UPOJENIA ALKOHOLOWEGO



1) Kopciuszek – przyjść do domu w jednym bucie,

2) Królewna Śnieżka – obudzić się w łóżku z siedmioma facetami,

3) Czerwony Kapturek – obudzić się w łóżku babci,

4) Śpiąca Królewna – przez 100 lat niczego nie pamiętasz,

5) Myszka Miki – opuchnięte uszy, białe rękawiczki, ale nie masz fraka,

6) Krzysztof Kolumb – nie wiesz gdzie jedziesz, jak już przyjedziesz, to nie wiesz gdzie jesteś, ale za przejazd i tak płaci państwo,

7) Władca pierścieni – obudziłeś się na komisariacie w kajdankach,

8) Ogniem i mieczem – obudziłeś się w kotłowni na koksie,

9) W pustyni i w puszczy – obudziłeś się w parku miejskim na grządce z różami,

10) Na Rejtana – obudziłeś się przed własnymi drzwiami z rozdartą koszulą,

11) Wakacje z duchami – obudziłeś się na strychu zawinięty w prześcieradło,

I pamiętaj – nie jesteś naprawdę pijany, jeżeli jesteś w stanie leżeć na podłodze bez trzymania.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 20-01-2007 11:40

Zagadka:
Na pytanie o wiek jego trójki dzieci sąsiad odpowiedział : iloczyn lat wynosi 36. Ponieważ informacja była niewystarczająca dodał, że suma lat dzieci jest równa ilości okien w sąsiednim budynku. I te informacje nie pozwoliły podać wieku, więc uzupełnił, że najstarsze dziecko ma zeza. Podaj wiek dzieci.





Być może na pierwszy (a czasami nawet i na drugi rzut oka wydaje się, że tego nie można rozwiązać, ale tak nie jest.

Rozwiązanie:
1. Pierwszą informacją było: "Na pytanie o wiek jego trójki dzieci sąsiad odpowiedział"
wniosek: dzieci jest trójka

2. druga informacja: "iloczyn lat wynosi 36"
wniosek - możliwe kombinacje:
1,1,36
1,2,18
1,3,12
1,4,9
1,6,6
2,2,9
2,3,6
3,3,4

3. Trzecia informacja: "Ponieważ informacja była niewystarczająca dodał, że suma lat dzieci jest równa
ilości okien w sąsiednim budynku."
i teraz uwaga: "Te informacje nie pozwoliły podać wieku..." !!!

wniosek: istnieje więcej niż jedna taka sama suma (taki sam wynik) i dlatego nie
można podać rozwiązania:
1,1,36 = 38
1,2,18 = 21
1,3,12 = 16
1,4,9 = 14
1,6,6 = 13 !!!
2,2,9 = 13 !!!
2,3,6 = 11
3,3,4 = 10

4. "więc uzupełnił, że najstarsze dziecko ma zeza"
wniosek:
2,2,9
1,6,6 => tu nie ma najstarszego
Obrazek
Obrazek

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 23-01-2007 22:39

Obrazek
Obrazek

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 24-01-2007 16:24

Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
- Dziesiątki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiace polityków i naukowców, dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach, rządy w tylu krajach robią wszystko, by zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa ...


Proces sądowy
- Jest pan oskarżony o to, że uderzył pan poszkodowanego dwa razy w twarz. Oskrażony chce pan coś dodać?
- Nie, Wysoki Sądzie, myślę, że mu to wystarczy.
Obrazek

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-01-2007 20:29

Pięciu niemców w Audi Quattro podjeżdża do włoskiej granicy. Włoska straż graniczna zatrzymuje ich i mówi:
- "It'sa illegala to putta 5 people in af Quattro"
- "Vot do you mean et'z illegal ?" pyta niemiecki kierowca.
- "Quattro meansa four" odpowiada włoski strażnik.
- "Quattro is just ze name of ze automobile" mówi Niemiec. "Look at ze papers: zis car is disignt to kerry 5 persons" kontynuuje.
- "You can'ta pulla thata one on me" odpowiada wloch. "Quattro meanse four. You have five a people ina your car and you are therforea
breaking the low". Niemiecki kierowca traci cierpliwość.
- "You idiot! Call your zupervisor over, I vant to speak to somevone viz
more intelligence."
- "Sorry" odpowiada wloch. "He can'ta come. He'sa busy witha 2 guys in a Fiat Uno"

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 24-01-2007 21:57

dreptak pisze:Pięciu niemców w Audi Quattro podjeżdża do włoskiej granicy. Włoska straż graniczna zatrzymuje ich i mówi:
- "It'sa illegala to putta 5 people in af Quattro"
- "Vot do you mean et'z illegal ?" pyta niemiecki kierowca.
- "Quattro meansa four" odpowiada włoski strażnik.
- "Quattro is just ze name of ze automobile" mówi Niemiec. "Look at ze papers: zis car is disignt to kerry 5 persons" kontynuuje.
- "You can'ta pulla thata one on me" odpowiada wloch. "Quattro meanse four. You have five a people ina your car and you are therforea
breaking the low". Niemiecki kierowca traci cierpliwość.
- "You idiot! Call your zupervisor over, I vant to speak to somevone viz
more intelligence."
- "Sorry" odpowiada wloch. "He can'ta come. He'sa busy witha 2 guys in a Fiat Uno"
Przyjeżdża 127 polaków Fiatem 126p ...
Obrazek
Obrazek

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 25-01-2007 10:59

Obrazek

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-01-2007 13:19

O potędze zasad gramatyki

Archeologom udało się całkowicie odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi.
Przykazanie było tylko jedno:
"Nie z czasownikami pisze się osobno: nie zabijaj, nie kradnij, nie
cudzołóż..."
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-01-2007 13:21

O tym czemu warto znać fizykę

Idzie ulicą student fizyki, zatrzymuje go staruszka i pyta:
- Przepraszam chłopcze, czy dworzec PKP to w tym kierunku?
- Kierunek dobry - odpowiada student.
A kiedy staruszka odeszła dodaje:
- Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-01-2007 13:23

O tym jak się konczy brak wychowania seksualnego

Jasiu pyta tatę:
- Tato, jak się robi dzieci?
A tata na to:
- Trzeba włożyć najdłuższą część ciała tam, gdzie mama robi siusiu.
Po chwili siostra Jasia przechodzi koło klozetu i woła do ojca:
- Tato, co Jasiu robi z nogą w klozecie?
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-01-2007 13:25

O tym jak to jest z jezykami

Gdy w Chinach urodzi się dziecko rzucają na ziemię widelec
i takim dźwiękiem jaki wyda nazywają dziecko :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-01-2007 13:28

O sztuce retoryki

Maż z żoną ulegli bardzo poważnemu wypadkowi.
Po kilkunastogodzinnnej operacji żony do męża wychodzi lekarz i mówi:
- Proszę Pana, na początek dobra wiadomosć, żona operację przeżyla.
Mąż wyraża radość.
- No tak, mówi lekarz, ale wie Pan, muszę Pana poinformowac o paru
sprawach.
Otóz: po pierwsze - ta operacja nie jest jedyna, żona musi przejść
jeszcze bardzo poważny zabieg w specjalistycznej klinice, tego nie refunduje Narodowy
Fundusz Zdrowia, koszt operacji to około 70-80 tysięcy złotych.
To nie wszystko, żona wymagać będzie dlugotrwałej, w zasadzie
dożywotniej rehabilitacji w bardzo specyficznych warunkach, nie muszę dodawać, ze
nie refunduje tego NFZ, koszt miesięczny to jakieś 2 000 PLN. No i ponadto
żona jako inwalida wymagać będzie specjalistycznego sprzętu i środków
higienicznych, to kosztuje jakieś 1500-2000 PLN mięsiecznie, oczywiście NFZ w żaden sposób
w kosztach nie partycypuje.

Zapada cisza.
Wtem lekarz klepie męża w ramię i mówi:
- Eee, żartowalem, nie żyje.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-01-2007 13:30

No, to były take zarciki na czas sesji- dla wszystkich co ja mają, zeby pokazać, ze uczyć się warto :)

Jakoś się pocieszać trzeba, nie?
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 26-01-2007 14:10

Marta :ithr: i tak trzymać
a najlepsiejszy z ta żona nie?

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-01-2007 14:15

Nooo :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 26-01-2007 14:17

Marta pamietaj o autografie :D

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 26-01-2007 15:03

Sooper kawały Marta :) :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-01-2007 19:32

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila - pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe
życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
"Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...".
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?"
Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart wnerwił się strasznie.
Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby byłaś wiadkiem tego, jak rozprawil się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:
"Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i nie wraca..."

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-01-2007 19:39

Obrazek

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-01-2007 19:41

nie skacz jak się boisz

Obrazek
PoprzedniaNastępna

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot]

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.