Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Coś na wesoło - żarty, dowcipy...

Moderator: Moderatorzy

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 20:31

sens życia- dobre , tylko trzeba dotrwać do końca :)

Na pewnym wykładzie profesor, chcąc uzmysłowić studentom
jaki jest sens życia wpadł na pewien pomysł.
Wyciągnął słój i nasypał do niego kamieni po sam czubek popatrzył na studentów i pyta :
JAK MYŚLICIE CZY TEN SŁÓJ JEST PEŁNY ?
z sali dobiegły głosy TAAAK TAAAK PEŁNY
profesor popatrzył na studentów po czym wyciągnął z kieszeni torebkę ze żwirem i zaczął dosypywać żwir tak że zaczął on wypełniać przestrzeń pomiędzy kamieniami
CZY TERAZTEN SŁÓJ JEST PEŁNY? zapytał się studentów profesor
z sali dobiegły nieśmiałe głosy TAAAK TERAZ JEST PEŁNY
wykładowca z zadowoleniem popatrzył na studentów po czym wyciągnął woreczek z piaskiem i zaczął znowu dosypywać tak że piach zaczął wypełniać pozostałe miejsce, skończył, z dumą popatrzył na studentów od lewa do prawa i zaczyna:
Dopiero teraz ten słoik jest pełny. A morał z tego taki:
wyobraźcie sobie teraz, że kamienie symbolizują rzeczy dla nas najważniejsze, bez których nasze życie byłoby tylko wegetacją pozbawioną jakiegokolwiek celu powiedzmy że jest to rodzina, dzieci, miłość...
żwir symbolizuje rzeczy, które nie są nam potrzebne, jednak bez których życie było by szare,monotonne żwir to coś co pomaga nam przełamać szarość codziennego dnia i sprawia że czujemy satysfakcję, niech będą to np. ładny dom, samochód, znajomi...
piasek natomiast są to czyste przyjemności. Żeby dokonać żywota na tej ziemi sensownie musicie przestrzegać pewnych zasad ... po pierwsze nie możecie napełniać słoja tylko i wyłącznie piaskiem wtedy nie starczy wam miejsca ani na kamienie ani na piasek, ktoś kto zacznie wypełniać słój żwirem zostawi miejsce już tylko na piasek, należy pamiętać także, że ktoś, kto do słoja wrzuci tylko kamienie pozostawi między nimi dużo wolnego miejsca, które niewykorzystane zmarnuje się... także tylko osoba, która w słoju swego życia ma zarówno kamienie jak i żwir i piach może powiedzieć, że żywot jej jest wartościowy...
Tymi słowy profesor zakończył wykład... na sali zapanowała
cisza refleksji nad słowami profesora...ten popatrzył i zadowolony że zmusił hałaśliwą bandę do przemyśleń wyszedł..... skierował kroki do swojej katedry..... wszedł do swojego pokoju, zaczął przygotowywać jakieś materiały wtem rozległo się pukanie PROSZĘ i wszedł student,
który przed chwilą uczestniczył w wykładzie, poprosił profesora o słoik który był przedmiotem wykładu, po czym wyciągnął zza pazuchy piwko i zaczął je tak dolewać do zapełnionego już słoja, że zmieściło się prawie całe, profesor patrzył patrzył to na słój to na piwo to na studenta ten
kończąc dzieła dopił łyczek który się już nie zmieścił i pyta się profesora NO A Z TEGO JAKI JEST MORAŁ?
profesorek patrzy myśli i nie widzi żadnego logicznego związku więc pyta jaki.
NO A TAKI, ŻE NIE WAŻNE JAK I CZYM MASZ ZAŁADOWANE ŻYCIE ZAWSZE ZNAJDZIE SIĘ MIEJSCE NA BROWARA!!!!!!!!!
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 18-05-2006 20:36

Re: sens życia- dobre , tylko trzeba dotrwać do końca :)

Marta pisze:ZAWSZE ZNAJDZIE SIĘ MIEJSCE NA BROWARA!!!!!!!!!
Tys prowda :D

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 20:37

Kilka zasad przetrwania w biurze

Zasady biurokratyczne:
1. Nie myśl ! A jeżeli już pomyślałeś to
2. Nie mów ! Ale jeżeli już powiedziałeś to
3. Nie pisz ! Jeżeli już napisałeś to
4. Nie podpisuj ! A jak podpisałeś, no to się k.... potem
nie dziw.

Prawo Tertila:
Sprawa raz odłożona dalej odkłada się sama.

Prawo Clyde'a:
Im dłużej zwlekasz z tym co masz do zrobienia, tym większa szansa,
ze ktoś cię wyręczy

Zasada Larsona:
Dokonaj czegoś niemożliwego, a szef zaliczy to do twoich obowiązków.

Reguła Jaffersona:
Tytuły przeważają nad osiągnięciami.

Prawo Wilsona:
Ranga osoby jest odwrotnie proporcjonalna do szybkości mowy.

Reguła Achesona:
Raport ma służyć nie informowaniu czytelnika, lecz ochronie autora.

Prawo Niesa:
Energia zużywana przez biurokracje na obronę błędu jest wprost
proporcjonalna do jego wielkości.

Prawo Phillipa:
Łatwe do przeprowadzenia są tylko zmiany na gorsze.

Reguły komisyjne:
Nigdy nie zjawiaj się na czas, bo będziesz musiał zaczynać. Nie
odzywaj się do polowy posiedzenia, a zyskasz opinie człowieka
inteligentnego. Bądź tak mało konkretny, jak to tylko możliwe,
dzięki temu nikogo nie urazisz. Kiedy masz wątpliwości zaproponuj
powołanie podkomisji. Pierwszy wystąp z wnioskiem o przełożenie
obrad - zyskasz popularność, gdyż wszyscy na to czekają

Prawo Woltrskiego:
Praca w zespole polega na tym, ze przez połowę czasu trzeba
tłumaczyć innym, że są w błędzie.

Prawo Owena:
Jeśli jesteś dobry, to cała robota zwali się na ciebie. Jeśli jesteś
naprawdę dobry, to nie dopuścisz do tego.

Pułapka:
Żaden szef nie będzie trzymał pracownika, który ma zawsze rację
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 18-05-2006 20:38

No wiesz cooo? właśnie to miałem napisać, ubiegłaś mnie :evil:

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 20:41

:twisted: :twisted: :twisted:
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 20:42

moze mamy sprzężone mózgi... :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 18-05-2006 20:45

Kodeks drogowy dla Warszawiaków


1. Pamiętaj, że celem każdego kierowcy jest być pierwszym, cokolwiek to
oznacza.
2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze
prawdopodobieństwo, że ktoś cię stuknie z boku.
3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar wykonania
manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza.
4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi starszemu
samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do stracenia.
5. Prędkość w km/h widniejąca na znakach drogowych jest jedynie
wielkością sugerowaną dla przeciętnych kierowców. Prawdziwy kierowca
dopasowuje prędkość do możliwości własnego samochodu.
6. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu, aby
mogło tam wjechać inne auto.
7. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie
zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy. W przypadku aut
bez ABS\\'u ćwiczymy rozciąganie nogi.
8. Nie faworyzuj mniejszości. Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające
z podporządkowanej uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki
jadących za tobą.
9. Pamiętaj, że wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach lub
wysepce tramwajowej może być terrorysta.
10. Zauważ, że jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na pewno
żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.
11. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając SMS`a,
jedząc hamburgera, pijąc colę i zmieniając CD - nigdy nie zostaniesz
sales representative.
12. Blondynka napotkana za kierownicą innego pojazdu jest równoważna
100 czarnym kotom przebiegającym drogą.
13. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz nadaje
sens istnieniu służb porządkowych.
14. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby ułatwić ci
życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby są na bieżąco z
postępem technicznym.
15. Pamiętaj, że zmienne warunki pogodowe nie są w żadnym wypadku
powodem dla zmiany powyższych reguł. Są one naturalnym czynnikiem
wzrostu gospodarczego w biznesie samochodowym oraz medycznym.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 18-05-2006 20:47

Marta pisze:moze mamy sprzężone mózgi... :)
Może, ale teraz byłem szybszy. Choć znając życie, to pewnie już to ktoś gdzieś, kiedyś zamieścił :? .

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 21:04

Ludzie listy piszą...

Drogi Mężu:

Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam
dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to
nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef
zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia
wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie
zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową,
piękną i kuszącą bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i
poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie
kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie
kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę.

P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja
przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!
Twoja Była Małżonka.


Droga Była Małżonko:

W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że
byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci
naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie
swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć.
Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym
tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz
jak facet!" Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie
jestem w stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje
ulubione mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem
jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy
zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną.
Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano
pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce
199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy
to naprawić. Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka
dziesięć milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy
jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to
stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak
jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie
napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie
dzielić majątku. Zatem trzymaj się.
P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina.
Mam nadzieję, że to nie problem.


Podpisano - Bogaty Jak C(...)j i Wolny!
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 21:05

Nie wiem ,czy juz tego nie było...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 18-05-2006 21:16

Marta pisze:Nie wiem ,czy juz tego nie było...
Też niedawno dostałem w mailu, ale nie wklejałem, bo wydawało mi się że już było właśnie :D .

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 21:19

trudno jak sie pisze do adhd- owców to i tak nie zauważą :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 18-05-2006 21:23

golombek pisze:bo wydawało mi się że już było właśnie :D .
Było i nawet sam to napisałeś (ale to było baaardzo dawno temu: 04.10.2005)
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... =9707#9707
Obrazek
Obrazek

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 21:25

No to jak było i mnie nakryto to usune. :lol:

Ale za to kolejna porcja:



Chłopak podchodzi do dziewczyny
- Tańczysz?
- Tańczę, śpiewam, gram na gitarze.
- Co ty pleciesz?
- Plotę, wyszywam, lepie garnki...

W ZOO przed klatka z małpami synek pyta się mamy:
- Mamusiu, dlaczego w tej klatce zamknęli informatyków?
- Jak to informatyków? - pyta mama
- No tak, jak nasz tatuś - nieogolone, brudne i maja odparzenia na
dupie.

Jedzie facet autostrada i nagle widzi panienkę leżącą na poboczu.
Zatrzymuje się i pyta :
- Przepraszam, Pani ranna?
A Panienka odpowiada:
- Nie, całodobowa

Żona pyta męża:
- Jesz te zupę? Bo jak nie, to dodam śmietany i dam psu.

Idzie przez park kobieta obładowana siatami. Z krzaków wyskakuje facet
i odsłania przed nią swe nagie ciało. Kobieta patrzy się na niego krótką
chwilkę i oznajmia:
- No nie! Zapomniałam kupić jajek...

Wchodzi blondynka do zatłoczonego tramwaju i po chwili wzdycha:
- Ale wielki tłok!
Na co stojący obok facet odpowiada z duma:
- To mój!

Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do
barmana:
- Nalej mi, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się dzisiaj, ze mój ojciec
jest gejem.
Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę i mówi: Nalej,
bo zaraz padnę! Dowiedziałem się, ze mój brat jest gejem.
Po tygodniu facet znów przychodzi i bez słowa kładzie 100 złotych na
blacie. - Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta go
barman.
- Tak, moja żona.

Idzie ksiądz polną drogą, przechodzi obok skromnego gospodarstwa.
Patrzy, a tam chłop coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
- Pochwalony, drogi parafianinie, nad czymże tak ciężko pracujecie???
- A k(...)wa, kibel nowy stawiam, bo się stary ro(...)ał.
- O, mój drogi!!! A nie mógłbyś tego tak trochę owinąć w bawełnę?
- Co mam owijać w bawełnę??? Dechami opi(...)lę naokoło i c(...)j!!!

Przychodzi facet do lekarza: boli mnie c(...)j!
- jak pan mówi?
- nie, jak ru(...)m
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2006 21:27

chmmm... no własnie ttylko ze ja nie mogę...
Niech nio jakiś moderator usunie.
a swoją drogą dlaczego moge kasować TYLKO OSTANIEGO POSTA?
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 18-05-2006 21:34

Marta pisze:dlaczego moge kasować TYLKO OSTANIEGO POSTA?
Bo tak działa to forum :wink: .

kwoka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 297


Rejestracja:
22-12-2005 06:27

Lokalizacja: TakieMiejsce WŚrodkuEuropy GdzieCiągle KradnąSamochody AWalutąJestPolski Złoty

Post 18-05-2006 21:44

Ale ja jestem "cwańsza" od tego forum i edytuję posty zmieniając na: :mrgreen: . Ale i tak inni mnie przechytrzyli bo cytowali to i owo... [smilie=love sick.gif]
Life is brutal and full of zasadzkas...!!!
****
Kopernik BYŁA kobietą...!!!
****
To opisu mego finał - pocałujcie w grzbiet pingwina...

***
Raz na wozie, raz pod wozem, a raz u licha ciężkiego...

***
ŻY - JĘ ;P

WESOŁYCH ŚWIĄT

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 18-05-2006 21:51

kwoka pisze:Ale i tak inni mnie przechytrzyli bo cytowali to i owo...
No właśnie qrna, pluję sobie w brodę, że staram się nie cytować :roll: :D :D :D

kwoka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 297


Rejestracja:
22-12-2005 06:27

Lokalizacja: TakieMiejsce WŚrodkuEuropy GdzieCiągle KradnąSamochody AWalutąJestPolski Złoty

Post 18-05-2006 21:52

Dobra, dobra, jak mam to co wycięłam - "ku pamięci"... Ale własnej.
Life is brutal and full of zasadzkas...!!!
****
Kopernik BYŁA kobietą...!!!
****
To opisu mego finał - pocałujcie w grzbiet pingwina...

***
Raz na wozie, raz pod wozem, a raz u licha ciężkiego...

***
ŻY - JĘ ;P

WESOŁYCH ŚWIĄT

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 19-05-2006 08:53

dostałem to od pewnej kobiety :)

Uszczęśliwienie kobiety nie jest trudne...
Należy tylko być :
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5 ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.
Ważne też są inne cechy. Należy być :
1. sympatycznym
2. wysportowanym
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16 odważnym ale
17. misiem
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na
bank]czyli
38. zdesperowanym [ z miłości ] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale i
44. rozmarzonym
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.
Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby :
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną,
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał
troskę, interesował się gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić
ją na rękach przez błoto po kolana i wchodzić do
domu przez
balkon, gdy on zapomni kluczy, lub gonić, dogonić
i pobić
złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której
przecież miała tak
niezbędne do życia lusterko i szminkę.
B. ważne jest aby nie zapominać jej :
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej
cioci. Niestety, nawet najbardziej doskonałe
wykonanie
powyższych zaleceń nie gwarantuje pełnego sukcesu.
Kobieta mogłaby się
bowiem czuć zmęczona obecnością w jej życiu
idealnego mężczyzny oraz
poczuć się zdominowaną przez niego i uciec z
pierwszym lepszym menelem z
gitarą, którego napotka.

A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić
mężczyznę jest zadaniem daleko trudniejszym,
ponieważ mężczyzna potrzebuje

1. seksu
2. jedzenia

Nawet biorąc pod uwagę, że część mężczyzn umie
gotować, większość kobiet jest oczywiście tak
wygórowanymi męskimi
potrzebami mocno
Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych
pań

Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod
warunkiem, że mężczyźni
wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć
swoje zapędy
pohamować
swoją roszczeniową postawę !
Obrazek

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 19-05-2006 11:41

Ktoś stwierdził http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=1468 że niby ja jestem leniem. Żeby zadać kłam temu całkowicie podstawnemu stwierdzeniu zrobię ...

Mogę wkleić link do obrazka i to byłoby najprostsze ale ja to poprostu przepiszę :)

-------
WSZYSTKO JASNE
Bdanaia na pweynm anelgiksim uneriwstiecie wyzakały, że nie ma znczeania, w jaikej kleojności napsziemy lietry wenąwtrz wryazu, blye tlkyo pirwesza i otstaina lreita błyy na soiwch mijsecach.
Rtszea mżoe być dolnwoie poszamiena, a mmio to bedzięmy w stniae pczyrzetać tkest bez wikszeęgo prleobmu.
Diezje się tak dlteago, że nie cztaymy kżdaej z lteir odelndziie, ale wrayz jkao cłoaść.
------
oryginał otrzymałem od Baśki:)
Obrazek

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 19-05-2006 19:07

jesteś leniem mistyfikatorem :)
znaczy ze udajesz nie- lenia :lol: :wink:
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 19-05-2006 23:58

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 20-05-2006 11:30

deprim ,to z tym uszcześliwieniem kobiety to całkiem trafne jest...
Jak widzicie nie trzeba az tak się starać... :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 20-05-2006 11:33

epopeja pracownika

Nie to zebym przesiadywała w biurze, ale... :)


Kocham swoją robotę,
zarobek kocham też!
Kocham je coraz mocniej,
czy słońce jest, czy deszcz.
Kocham mego szefa,
on przecież jest wspaniały.
Kocham też jego szefów
i wszystkich pozostałych.
Kocham swoje biuro
i jego pochodzenie,
Na urlopowy wyjazd
go nigdy nie zamienię.
Kocham biurowych mebli
ponury szary kolor
I sterty dokumentów
rosnące wciąż na nowo
Wydajność mojej pracy
wzrasta wręcz nadzwyczajnie
I nie znam innych przyczyn,
by było mi tak fajnie.
Ja kocham też obecność
mych współpracowników,
Pełną złośliwych uwag,
uśmiechów, wykrzykników.
Kocham mój komputer,
kocham jego programy.
Przytulam je do siebie,
chociaż nie bez obawy.
Ja kocham każdy program
i wszystkie jego pliki
Zwłaszcza, jeśli ich praca
przynosi mi wyniki.
Szczęśliwy jestem tutaj!
Tu źródło mej radości,
Niewolnik swojej Firmy
to pełnia szczęśliwości!
Kocham tę robotę,
kocham swe zadania.
I kocham tych nudziarzy,
co ględzą na zebraniach.
Kocham swoją pracę;
być może Was to nudzi.
I również bardzo kocham
przybyłych właśnie ludzi.
Tych dwóch przyjaznych ludzi,
wcale nie żadnych głupków,
Co w śnieżnobiałych kitlach
wywożą mnie...
...do czubków
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 20-05-2006 11:38

Przychodzi żółw do jeża-fryzjera i mówi:
- Poproszę na jeża.
Jeż na to:
- No to wskakuj!


Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mówi pan po holendersku?
- Tak, troche.
- A ma pan pozwolenie na prace?
- Oczywiście mam.
- A pana kolega tam w pomidorach też ma?
- Naturalnie tez ma.
- Mogłby pan go zawoła?
- Oczywiście. JOZEEEEK!!! SPIER***AJ!!!

Barman zwraca uwagę kelnerowi:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na
zewnątrz??
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu.
- Ale k*** nie w WARSIE!!!

Pali kogut skręta. Podchodzi kurczaczek:
- Kogut, cio maś?
- Maryche palę...
- Daj pociagnać.
- Masz, tylko uwazaj, bo to mocny sprzęt jest.
- OK! [wssfffffsffff...] - zaciagnał sie mały.
- No i jak kurczak, czujesz coś?
- Nic nie ciuje.
- No to masz jeszcze jednego.
- OK! [wssfffffsffff...] - zaciagnął sie mały po raz drugi.
- No i jak kurczak,czujesz coś?
- Nić nie ciuje.
- "No co jest" - mysli kogut - " a, ku*** - zrobię mu super skręta!"
Zawinął kogut prawie cały sprzęt jaki miał w gazetę i dał kurczakowi.
- [wssfffffsffff...]
- No i jak kurczak, teraz czujesz coś?
- Nić nie ciuje.
- No zesz ku***, jak to nic nie czujesz?!
- Nić nie ciuje, nie ciuje dziubka, nie ciuje śksidełek, nie
ciuje
nóziek...


Dzwoni Janusz Weiss do Miriam:
-Witam, dzwonie do Pana/Pani w bardzo nietypowej sprawie...


Idzie myśliwy przez las i śpiewa:
- Na polowanko, na polowanko!
Z tylu wychodzi mis, klepie go po ramieniu i pyta:
- Co, na polowanko?
- Nie! Jak Boga kocham, na ryby!



Ślepy i jednoręki płyną łódką. Jednoręki zawzięcie wiosłuje
zmagając się z falami. Jedna z nich wyrywa mu wiosło z ręki, a ten
wkurzony mówi
pod nosem:
- Tośmy dopłynęli.
I ślepy wysiadł.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 20-05-2006 11:53

z życia Polkomtela....

KLIENT: "czy to z Panią rozmawiałem przed chwilą?"
KONSULTANTKA: "nie, tu w infolini siedzi sporo osób..."
KLIENT: "A to w takim razie nie ma sensu, żebym Pani wszystko jeszcze
raz tłumaczył".



KLIENT: "dzień dobry, chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest moja żona,
bo dzwoniłem do niej i mówiła, że jest w Szczecinie, a miałem wrażenie że
pojechala jednak gdzie indziej, gdzieś w rejony Władysławowa".
KONSULTANTKA: "ale my nie jesteśmy w stanie zlokalizować pańskiej żony..."
KLIENT: "pani ją bezczelnie kryje! Jak nie możecie jej
zlokalizować, jak ja do niej przed chwilą dzwoniłem i ją zlokalizowałem?



KLIENT: "dzień dobry, chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa w sieci.
KONSULTANT: "1 złoty".
KLIENT: "ciekawe, to się oszukujecie, mnie teraz wyświetlilo
0:33...



KLIENT: "witam, ja dzwonię, bo właśnie jestem poza zasięgiem
sieci, i chciałbym się dowiedzieć czy państwo mogą mnie połączyć..."




KLIENT: "dzień dobry, przeczytałem właśnie w gazecie, że Państwo mogą mnie podsłuchiwać nawet jak mam wyłączony telefon. Czy to prawda?"




KLIENT: "Pani, na wyświetlaczu koperta mi się pokazała".
KONSULTANT: "ma pan wiadomość na poczcie"
KLIENT: "a to dziękuję, do widzenia"
/15 minut później/
KLIENT: "panie, jaja sobie pan ze mnie robisz!!! Byłem na poczcie we wsi i tam żadnej poczty dla mnie nie ma..."



KLIENT: "jestem waszym abonamentem..."
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 21-05-2006 15:33

Rodzaje babć autobusowych:

1) Łowcy krzeseł - gdy autobus sie zatrzyma i otworzy drzwi, Ty nawet nie zdazysz sobie tego uswiadomic, a ona juz siedzi.

2) Babcie-akrobatki - widzac wolne krzeslo po drugiej stronie autobusu w cudowny sposób odzyskuje mobilnosc, wrzuca laske pod pache i biegnie do krzesla co sil w nogach.

3) Borostwory - ogromne babcie w futrzanych plaszczach zajmujace z reguly1,5 - 2 miejsc siedzacych.

4) Babcie-wilki - atakuja wataha, ich szczekanie rozlega sia na caly autobus i wygryzaja kazdego z ich siedzeń.

5) Babcie LOKOMOTYWY. Jak siedzisz w autobusie, staja nad Toba i zaczynaja sapac. Niektóre sapia tak intensywnie, ze czujesz co jadla kilka godzin temu...

6) Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytu ludzi, kto kiedy wysiada i staraja sie odpowienio ustawić wszystkich w przejsciu.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 21-05-2006 15:59

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć
dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca.
Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalnosci małżonek wyszedł na
golfa, zostawiajac żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".Przypadek
sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf,
specjalizujacy się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
-Dzień dobry, madame, ja jestem.
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do
srodka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani,specjalizuję się w
dzieciach.
- Wspaniale, własnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i
po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myslę, że może pani zdać się
zupełnie na mnie. Mam duże doswiadczenie. Z reguły zaczynam w kapieli, tak ze
dwa - trzy razy, pózniej zwykle ze dwie pozycje na
kanapie, w fotelu i z pewnoscia parę w łóżku. Nieraz doskonałe
efekty osiaga się na dywanie w salonie. Naprawdę można się wyluzować.
-"dywan w salonie." - Mysli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harryemu nic nie
wychodziło."
- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. -
kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanascie pozycji,
jeżeli strzelę z szesciu - siedmiu różnych katów, wówczas jestem
pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu.
Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazet?, a facet nawija dalej:
- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas
roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę
i wychodzę nieraz kilkanascie razy w ciagu minuty, ale proszę mi
wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodza oczekiwania.
Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia.
- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne blizniaki!
Zwłaszcza biorac pod uwagę trudnosci, jakie ich matka robiła mi przy
współpracy.
- Taka była trudna? - spytała mdlej?cym głosem kobieta.
- Straszliwie. Żeby uczciwie zrobić robotę, musielismy pójsć do
parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich
stron, żeby zobaczyć mnie w akcji. TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko
wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas
się darła i jęczała tak głosno, że z trudem mogłem się
skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić
ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi
obgryzać sprzęt.
- Sprzęt. - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć,
że wiewiórki naprawdę obgryzły panu. khem.. sprzęt..?
- Hehehe, a skadże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana
stal.
No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać
do roboty.
- STATYW ?
- No a jakże, musze na czyms oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby
ja stale nosić. Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera,
ZEMDLAŁA!!!!
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 24-05-2006 08:27

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 24-05-2006 17:51

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary
zbereźnik i mówi:
- Ha Kapturku !!!!!!! Teraz cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie
całował !
Kapturek patrzy na niego i mówi:
- Chyba, kurdę, w koszyk.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 25-05-2006 13:43

Zona przychodzi do domu w nowych pantofelkach.
- Popatrz męzu jakie miałam szczeście ! Szłam sobie ulicą a tu patrze -leża sobie te cudeńka koło ławki... Akurat mój rozmiar!
-No ,miałas szczescie, rzeczywiście.
Na drugi dzień pani przychodzi w pięknym futrze z norek.
- Popatrz mężu jakie miałam szczescie! Szłam sobie ulicą , patrze a tu na drzewie wisi to piekne futro... Akurat mój rozmiar!
Na trzeci dzień żona wraca i mąż mówi :
- Kochanie , ja niestety dziś miałem okropnego pecha. Wsadziłem reke pod poduszkę i patrze- piekne bokserki! Niestety nie mój rozmiar...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 25-05-2006 20:32

Jaki jest najlepszy komplement dla garbatego?
- Równy z ciebie gość.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 25-05-2006 21:17

0,000000666 nano-szatan :twisted:
Obrazek
Obrazek

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 29-05-2006 13:23

Twoje ubrania:

Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog
potwierdzi ciążę.

Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.

Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi
ciuchami.
_____________________________________________________

Przygotowanie do porodu:

Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.

Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły
żadnego skutku.

Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.
______________________________________________________

Ciuszki dziecięce:

Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90
stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w
kosteczkę.

Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze
swoimi ubraniami.

Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?
______________________________________________________

Płacz:

Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.

Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje
niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.

Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające
zabawki w łóżeczku.
______________________________________________________

Gdy upadnie smoczek:

Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.

Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.

Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

______________________________________________________

Przewijanie:

Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy
brudna czy czysta.

Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od
potrzeby.

Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie
poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

______________________________________________________

Zajęcia:

Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do
zoo, do teatrzyku itp.

Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.

Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.
______________________________________________________

Twoje wyjścia:

Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do
opiekunki.

Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.

Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi
się krew.
______________________________________________________

W domu:

Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.

Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że
starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.

Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.
______________________________________________________

Połknięcie monety:

Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.

Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.

Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.

_____________________________________________________

WNUKI: Nagroda od Pana Boga za niezamordowanie własnych dzieci.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 29-05-2006 19:10

:)
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 29-05-2006 19:15

:lol: :lol: :lol: [smilie=to funny.gif]

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 30-05-2006 12:35

http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-05-2006 22:10

Przyznaję, laski są zabójcze. :lol:
Dzięki mózgowi myślimy, że myślimy.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-05-2006 22:17

Nie wiem, czy zabójcze, ale ponętne z całą pewnością i na pewno potrzebującym robią dobrze :wink:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13283


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-05-2006 22:42

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 31-05-2006 00:21

dreptak pisze:info o Polsce
Ekstra :!: :D . Tylko pewnie mało kto z forumowiczów te czasy pamięta.

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 31-05-2006 08:22

Podczas klasówki nauczyciel mowi:
- Wydaje mi sie, ze slysze jakies glosy...
Glos z sali:
- Mnie tez, ale ja sie lecze...

Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu, o 16-tej.
Koledzy dziwnie na niego patrza ale nic nie mówia.
Na drugi dzien znowy wychodzi do domu po 8 godzinach.
Koledzy patrza z niesmakiem ale milcza.
Trzeciego dnia wybija 16-ta, koles pakuje manele i zabiera sie do wyjscia.
Koledzy nie wytrzymuja.
- A ty co k***a! My tu zapierdalamy jak osly po 16h a ty sobie do domu
idziesz?
- Ale... ale.. ja mam urop...




Wraca Jaś z przedszkola.Gęba cała podrapana.Aż przykro patrzeć.Matka w lament
- Co sie stało,Jasiu?
- Tańczyliśmy wokół choinki.Dzieci było mało a jodełka spora



Zbliżają się urodziny celnika - dwaj jego kumple
zastanawiają się nad prezentem:
- Może 50-calowego płaskiego Soniaka i kino domowe?
- Eeee, już ma takich kilka, w kazdym mieszkaniu i w domku na wsi ...
- To może Porche albo Ferarii?
- Bez sensu! Jego żona i dzieciaki jezdżą takimi już od dawna!
- No to w takim razie... Wiem! Zostawmy go samego na zmianie w dniu
urodzin!
- No k***a bez przesady!
Obrazek

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 31-05-2006 17:37

:)
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 01-06-2006 11:04

Miała matka dwoch synow, jeden normalny a drugi bramkarz ...

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 01-06-2006 11:25

Kogo spotka nasza kadra po rozegraniu 3 meczy w grupie?
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
--

-
-
-
-
-
-
-
-
-Kibiców na Okęciu :)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-06-2006 21:05

Fajny :arrow: filmikdla fanów gier RPG. Mało się z Kubą nie polaliśmy przy oglądaniu :D .

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-06-2006 21:10

- Co pan taki smutny ostatnio, panie dyrektorze?
- A, sekretarkę zmieniłem
- I co? Niezbyt bystra, tak?
- NIe, całkiem mądra
- To może leniwa?
- Skąd! Bardzo pracowita!
- To może hmmm... ten... tego... nie chce....
- No coś pan! Robimy to kilka razy dziennie!
- A może nie chce brać do...
- Jak to nie?! Ciągnie jak odkurzacz!
- No to o co chodzi?
- Aaa... kawę robi jakąś taką...

----------------------------------

Wszyscy bywamy na rozmowach kwalifikacyjnych o prace. I wszyscy spedzamy wiekszosc czasu myslac o tym, czego nie powinnismy tam zrobic: nie obgryzac paznokci, nie przerywac, nie bekac, itp. Dobrze wiemy, ze takie zachowanie od razu nas zdyskwalifikuje. Ale niektórzy kandydaci potrafia przejsc samych siebie.
Zapytalismy kadrowców 100 najwiekszych amerykanskich korporacji o niezwykle zachowania kandydatów. Oto najdziwniejsze:
1. Polozyl sie na podlodze, aby wypelnic ankiete.
2. Miala wlaczonego walkmana (sluchawki na glowie) i powiedziala, ze moze sluchac mnie i muzyki jednoczesnie.
3. Lysawy kandydat nagle mnie przeprosil i wyszedl. Po chwili wrócil z tupecikiem na glowie.
4. Poprosil o pokazanie mu zyciorysu pracownika rekrutacji, aby sprawdzic, czy jest on wykwalifikowany do oceny kandydata.
5. Powiedziala, ze nie jadla obiadu i zaczela jesc hamburgera z frytkami w biurze rekrutacji - wycierajac keczup w rekaw
6. Powiedzial, ze jesli go zatrudnimy, jako dowód swojej lojalnosci wobec firmy, wytatuuje sobie logo firmy na przedramieniu
7. Przerywal, aby zatelefonowac i skonsultowac sie ze swoim terapeuta (psychoterapeuta), co ma odpowiadac na zadawane pytania
8. Gdy zapytalem o jego hobby, wstal i zaczal stepowac w moim gabinecie
9. Pod koniec rozmowy, zamurowalo mnie, gdy otworzyla moja torebke, wyjela szczotke do wlosów, uczesala sie i wyszla.
10. Wyciagnal polaroida (aparat fotograficzny) i zrobil mi zdjecie, mówiac, ze zbiera zdjecia wszystkich, którzy przeprowadzaja z nim rozmowy kwalifikacyjne
11. Powiedzial, ze ta praca go nie interesuje, bo to stanowisko jest zbyt wysoko platne.
12. Podczas mojej rozmowy zamiejscowej, aplikant wyciagnal sobie Penthousa i zaczal ogladac fotki, najdluzej ogladajac rozkladówki.
13. Podczas rozmowy, wlaczyl sie budzik w jego teczce. Wyjal go, wylaczyl i przeprosil, mówiac, ze musi juz wyjsc, bo sie spózni na inna rozmowe kwalifikacyjna.
14. Zadzwonil do niego telefon. To byla jego zona. Rozmowa wygladala tak:
"Jaka firma? Kiedy zaczynam? Jaka pensja?"
Powiedzialem: Rozumiem, ze nie jest juz Pan zainteresowany kontynuacja naszej rozmowy?
Odpowiedzial: Jestem, o ile zaplacicie mi wiecej.
Nie zatrudnilem go, ale okazalo sie ze nie bylo innych kandydatów i niestety dostal wiecej pieniedzy.
15. Jak podnosil teczke, otworzyla sie i wszystko sie z niej wysypalo: damska bielizna, przybory do makijazu i perfumy.
16. Kandydat powiedzial, ze tak naprawde, to nie chce tej pracy, ale biuro zatrudnienia (dla bezrobotnych) chcialo dowód, ze szukal jakiejs pracy.
17. Zapytal kim jest ta laska na zdjeciu na moim biurku. Gdy powiedzialem, ze to moja zona, zapytal czy jest teraz w domu i poprosil o numer telefonu do domu. Wezwalem ochrone.
18. Pokazal mi czarna teczke, która ze soba przyniósl i powiedzial, ze w teczce jest bomba, która zdetonuje o ile nie zostanie zatrudniony. Niewierzac, powiedzialem mu ze nigdy go nie zatrudnimy i ze zaraz zadzwonie po policje. Wtedy wcisnal przycisk i uciekl. Nikt nie odniósl obrazen, ale musialem dostac nowe biurko.

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 01-06-2006 21:37

golombek pisze:Fajny :arrow: filmikdla fanów gier RPG. Mało się z Kubą nie polaliśmy przy oglądaniu :D .



BUAHAAHAHAHHAHAHAHAHAA o k.... HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA

normalnie wymiękam :) co za zryty koleś - i jakie fajne buty ucieczki ma :)
Ostatnio zmieniony 02-06-2006 16:33 przez deprim, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 02-06-2006 09:28

Ja-nas na Mundialu nie widzę!
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.