Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Coś na wesoło - żarty, dowcipy...

Moderator: Moderatorzy

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 01-04-2005 07:30

Coś na wesoło - żarty, dowcipy...

Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalożyć wysokie, zimowe
botki.
Szarpie się, męczy, ciągnie... Jest! Weszły! Spoceni siedzą na podłodze, dziecko mówi:
Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie. To je sciagają, mordują się sapią.
Uuuf, zeszły.
Wciągają je znowu, sapią, ciagną, nie chcą wejść... Uuuf.
Weszły.
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy, odczekała i znów szarpie się z
butami... Zeszły.
Na to dziecko:
To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić...
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż przestaną
się trząść, przełknęła slinę i znów pomaga wciągać buty.
Tarmoszą, wciagają, silą się... Weszły.
No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie są twoje rękawiczki?
Mam schowane w bucikach...
:lol: :lol: :lol:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 01-04-2005 10:57

A dziś jest Prima Aprilis :lol: !!!!!!
Jak Wasze poczucia humoru??
Zrobiliście już komus kawał, bo ja juz zostałam nabrana, ale sama sie jeszcze nie wykazałam!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2005 11:11

Rosjanie zakupili do testu najnowsza pile motorowa made in USA, w instrukcji bylo napisane ze ta pila mozna wyciac 100 drzew na w godzine. Wyslali wiec swojego najlepszego pilarza Stiope do lasu z owa pila. Stiopa wraca po godzinie i stwierdza ze to kit z tymi 100 drzewami on wycia tylko 85.
Dzwonia goscie do producenta z pretensjami. Za dwa dni przyjezdrza z USA ekspert od pil, ida ze Stiopa do lasu zrobic test pily, gosciu odpalil pile a Stiopa zdziwiony: "o to warczy ??

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2005 11:17

Przykłady odzywek, z pomocą których często umilamy życie bliźnim

Spódniczka mini, a nogi jak u świni.

Jesteś piękna jak kwiat róży, tylko łeb masz za duży.

I nie szpanuj mi tu strojem, bo od ciebie j***e łojem.

Jak cię słucham, to mi:
się skarpetki filcują.
ziemniaki w piwnicy gniją.
ziemniaki z piwnicy czwórkami wyłażą.
węgiel w piwnicy kiełkuje.
noz w kieszeni otwiera.

Jesteś: oblatany jak:
świński ryj po korycie.
wyrobiony jak gówno w betoniarce.
wyrobiony jak majtki w kroku.
cienki jak dupa węża.
dowcipny jak świnia w kalesonach.
rozwinięty jak papier toaletowy.
rozgarnięty jak kupa piasku.
przybity jak kilo gwoździ.
poważna jak kobyła w ciąży.
cienki jak sik pająka

Masz:
łeb z tego materiału, co kangur torbę.
śmiech jak pisk opon na zakręcie.
oczka jak niezabudki w spirytusie.
ząbki jak płot po wiejskiej zabawie.
problemy jak mrówka z moczem.
odzywki jak gliniarz z ruskiego komiksu.
cycki jak ser tylżycki.
wyraz twarzy, jakby cię matka z procy karmiła.
mordę, jakbyś łapał okazję na express.
maskę gazową, czy to taki wyraz twarzy?

Ale:
się napaliłeś, jak szczerbaty na suchary.
wyskoczyłeś, jak gumka z majtek.
się pchasz, jak koszula w dupę.
się wpieprzyłeś, jak świnia w pomidory.

Gdybym:
ja miał taką mordę, to bym kanałami chodził.
cię zobaczył nocą w lesie, to bym portfel na kiju podał.
miał taki ryj, to by mnie muchy w kiblu wyśmiały.

Skaczesz po tematach jak mucha po gównie.

Nie bądź taki do przodu, bo cię sznurowadła wyprzedzą.

Skocz na drzewo, banany prostować.

Widziałem twoich rodziców. Całkiem mili panowie.

On zna trzy języki, w tym dwa w butach.

Nogi i tak idą na bok, a twarz można przykryć gazetą...

Wpuścić takiego do łazienki, to by ci mydło zjadł!

Fajna gęba. Jak tłuczek do ziemniaków.

Jak cię rodzice robili przez telefon, to chyba żetonów zabrakło.

Daj mi swoje zdjęcie, bo mi krowa nie chce zdechnąć.

Jak twoi starzy będą mieli czas, to niech cię dorobią.

Cieszy się jak głupi z bateryjki.

Ale maska! Miałeś spięcie w inkubatorze?

W takich butach to moja babcia gnój przed wojną wyrzucała.

Powtórz, bo się nierówno oplułeś.

Kto cię, kurwa, wystrugał? Taki ładny kloc drewna zmarnowali...

Napisz podanie do rzeźni o wymianę ryja.

Jak ci jebnę, to ci się komunijna oranżada odbije.

Wyglądasz jak kwit na węgiel.

Zrobię ci z dupy jesień średniowiecza.

Powiedz kto cię zrobił, to cię pomszczę.

Tak, tak. Babcia kupi berecik.

Masz nogi jak sarenka.
Takie zgrabne?
Nie, takie owłosione.

- Masz coś z rycerza.
Odwagę?
Nie, zakuty łeb.

- Masz oczy jak szyby naftowe.
O takiej głębi?
Nie, takie zaropiałe.

- Masz włosy jak las.
Takie gęste?
Nie, tyle w nich zwierzyny.

- Jak się tu znalazłeś?
Wcale się tu nie szukałem.

- Czemu nic nie mówiłeś o tym wypadku?
O jakim wypadku?
No nie mów, że masz taki ryj od urodzenia...

Jestem zmęczony jak koń po westernie.

Ja nie bekam, tylko kiszki mi się śmieją.

Żegnam was - muszę pociągnąć za spłuczkę.

Aleś się odstawił, jak szczur na otwarcie kanału.

Muszę iść - uczucia mi się skropliły

Pal gumę leszczu marmoladowy.

Nie drzyj ryja, bo ci pęknie szyja...

Jestem zrypany jak stonka po oprysku

Daj sobie odnowić twarz.

Patrzę na Ciebie i przypomniałem sobie, że muszę wynieść śmieci.

Tobie to matka chyba na szyi kotleta wieszała, żeby choć pies się z tobą bawił.

W encyklopedii jest twoje zdjecie, szukaj pod dupa.

Ładne masz zęby. Można je też kupić w białym kolorze?

Jak wyglądałeś przed wypadkiem?

Czy twoi rodzice byli rodzeństwem?

Jak się rodziłeś to lekarz krzyczał chyba: szybko młotek, bo inaczej będzie rower!

Idź się trochę pobaw na autostradzie.

Ciebie przy porodzie trzy razy podrzucili, ale tylko dwa razy złapali.

Jakby głupota bolała, tobyś cały dzień krzyczał.

Jeszcze jedno słowo i twoja szczoteczka do zębów trafi na pustkę.

Masz IQ 6, a od 8 świnia chrząka.

Jakby twój ojciec się spuścił na piec, to by tylko krótko zaśmierdziało.

Jesteś za głupi, żeby budyń na ścianie przybić.

Masz figurę jak psia buda, wszędzie kości.

Nawet truskawek nie możesz zbierać, bo z drabiny spadniesz.

Zamknij się! Kazał ktoś otworzyć śmietnik?

Jakby od głupoty było się małym, to byś mógł pod dywanem ze spadochronem skakać.

Jesteś erotyczna jak wypadek samochodowy.

Jesteś interesujący jak połykacz ognia z anginą.

Co powiesz jako postronny o inteligencji?

Wyglądasz jak reklama stężenia pośmiertnego.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2005 11:20

Historia dla informatyków

Historia mrożąca krew w żyłach

Był raz sobie potężny admin i piękna lamerka..

Potężny admin mieszkał w wieeeeeeeeeeeeelkim #zamku, jak na potężnego admina przystało, a piękną (jakżeby inaczej) lamerka, w #wiosce niedaleko #zamku, a wszystko to na rozległym i lagami płynącym serwerze lagolandia.ircx.pl......
I tak sobie żyli spokojnie od splitu do splitu, aż tu spokój ich miłości zburzył chakier z krainy #netbus. A był to człek zły i okrutny...a co gorsza był sfrustrowany, bo dostał klina na ircnecie i wszyscy ignorowali jego posty na news.alt.hacking. Gdy po raz kolejny dostał ignora na icq od pięknej szlachcianki, postanowił zwinąć manele i siać zło w innej krainie. Przemoc losów ku utrapieniu admina i lamerki rzuciła chakiera do lagolandii....
Gdy słońce zachodziło rozbłyskując czerwona poświatą nad pachnącymi latem lakami okalającymi #wioskę, przed #wioskowa oberża stanął chakier.
Przekroczył progi oberży usiadł na userliscie, wydłubawszy gila z nochala rzucił go na topic i nie zastanawiając się długo rozpoczął konsumpcje oberżowych trunków, które spływały milo do jego logów. W miarę zapełniania logów stawał się coraz bardziej niemiły, aż barman odmówił mu podawania kolejnych trunków. Wtedy to dzika furia wstąpiła w chakiera. Puścił flooda barmanowi, zwinął mu dużą flachę zza baru, ogłuszonemu barmanowi zwinął opa, zrobił takeover dal +im i poszedł za stodole opróżnić buchniętą flachę. Na nieszczęście stodoła ta okazała się być stodołą pięknej lamerki, która to przypilona przez siły natury poszła w nocy zrobić siusiu za stodole. Gdy chakier to zobaczył, nie zastanawiając się długo sięgnął do sakwy po zipdriva, podłączył go do laptopa i wysłał patch.exe bidulce lamerce....Ciężka to była dla niej noc, bo okrutny chakier do świtu hasał po jej filesystemie z przerwami na reboota jej systemu. Lamerka tak ciężko to przeżyła, ze aż chciała wbić sobie sztylet w modem...ale na szczęście powstrzymała źle myśli i udała się po pomoc do wielkiego admina. Gdy admin usłyszał jej opowieść, puścił takiego pinga ze złości, ze aż wywaliło na trzy bez mała dni router brzegowy tpsa. Gdy trochę ochłonął, delikatnie zajrzał do rejestrów lamerki (co zresztą bardzo lubiał) i pieszcząc delikatnie jej kernela usunął podstępne wpisy z rejestrów pozostawione przez chakiera.
Obyczajowość słowna nie pozwala mi napisać co dokładnie czul admin do chakiera, ale obowiązek kronikarski mnie do tego zmusza... Otóż admin fqrwil się na chakiera jak 100 lagow. Zaraz gdy piekna lamerka wyleczona i utulona usnela admin wyjal ze skarbca konto shelowe, rychlo się zalogowal i zapuscil kilka taskow. Juz po chwili chakier byl namierzony. Admin wypalil mu ze smurfa prosto w klate, a nie bylo to byle co, bo siec #zamkowa wysylala 1000 pingow na kazde ICMP. Chakierowi az się irokez zrobil na RAMie, ale jakims cudem utrzymal się na nogach.
Rzadny krwi admin zapuscil wtenczas exploita, ktorego to znalazl jakis czas temu na ruskim serverze...szybki scan portow...ip..i strzal. Chakier wykopyrtnal się na pysk...wylecial z servera z takim impetem, ze az dolecial do AOLa, ktory to odbil go jak trampolina. Poodbijany chakier lecial lecial, az zatrzymal sie twardo na firewallu admina i legl u jego stop. Admin juz chcial go sformatowac, ale piekna i dobra lamerka uprosila go, zeby darowal mu filesystem. Admin ulegl prosbam lamerki i tylko zamienil chakiera w ComicChata..i to w wersji komiksowej!!!!
Zyli sobie dalej spokojnie i szczesliwie. Admin ozenil sie z piekna lamerka i zamieszkali razem w #zamku...podobno w dniu ich slubu był massop...zas chakier do konca servera dostawal kicki od scryptow za obrazki....
I tak to ta mrozaca krew w zylach historia dobiegla sobie wsrod lagow do konca....

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2005 11:21

Problem z nowymi wersjami

Dążąc do posiadania wciąż nowych wersji programów, należy wiedzieć, że nowa wersja - to stary program z nowymi błędami. Przy podnoszeniu wersji mogą jednak zawsze wystąpić jakieś problemy. Oto jeden z nich :
Ugrade Problem.
Ostatnimi czasy kolega zainstalował Upgrade programu Narzeczona 1.0 na Żona 1.0.
Przy tej okazji musiał stwierdzić, że ta ostatnia aplikacja potrzebuje znacznie więcej pamięci systemu oraz zostawia niewiele wolnych 'System Resources'.
Poza tym, aplikacja ta uruchamia dodatkowe procesy Child (1. - 3.) co dodatkowo może obciążać System Resources. Żaden z tych efektów nie jest opisany w dokumentacji ani w instrukcji użytkownika (chociaż trzeba przyznać, że inni użytkownicy ostrzegali go, ze należało się spodziewać takich efektów, gdyż leżą one w naturze tej aplikacji).
Nie dość, ze Żona 1.0 podczas boot'owania włącza się w systemowe procesy kontrolne, pozwalające na pilnowanie przebiegu innych aplikacji, z których niektóre w ogóle nie chcą pracować (Zalewanie 2.5, BridgeNight 3.6 czy tez Knajpa 4.0), to system 'idzie w buraki' przy jakichkolwiek próbach startu tych aplikacji, jakkolwiek przedtem działały bez zarzutu.
Przy instalacji, Żona 1.0 nie daje żadnych możliwości uniknięcia instalacji dodatkowych (i nieporządanych) plug-ins takich jak Teściowa 55.8 czy tez Szwagier Beta Release. Poza tym System Resources maleją z każdym dniem użytkowania programu.
Oto lista dodatkowych opcji, o które dobijają się użytkownicy Żona 1.0, a które powinny być wprowadzone w Wersji 2.0:
1. Button "nie przypominaj mi o tym więcej"
2. Minimize Button
3. Uninstall Program, który umożliwia zdeinstalowanie Żona 2.0 bez jakichkolwiek start w System Cache lub innych Resources.
4. Multitasking Option, pozwalająca na lepsze wykorzystanie systemu.

Wielu użytkowników postanowiło uniknąć tych problemów z Żona 1.0 i pozostaje przy Narzeczona 2.0. Ale również przy takim wyborze, nie da się uniknąć problemów.
Po pierwsze Narzeczona 2.0 nie daje się zainstalować na istniejącą wersje Narzeczona 1.0. Przedtem program ten musi być zdeinstalowany. Niektórzy użytkownicy twierdza, ze to znany BUG, z którego należy zdawać sobie sprawę już przedtem.
Jak łatwo stwierdzić obie wersje tego programu powodują konflikty przy jednoczesnym używaniu I/O Ports.
Wydawać by się mogło, że tak trywialny problem powinien być już dawno usunięty, ale gdzie tam.
Ale to nie wszystko. Uninstall Narzeczona 1.0 nie pracuje zbyt pewnie.
Pozostawia on niestety niektóre elementy programu w systemie. Innym poważnym problemem obu wersji programu jest, ze w nieokreślonych odstępach czasu pojawia się na ekranie informacja, z uciążliwym tekstem zwracającym uwagę, na korzyści wynikające z Upgrade na Żona 1.0.

WARNING!
Żona 1.0 ma niedokumentowany BUG:
jeżeli próbuje się instalować Kochanka 1.1, zanim Żona 1.0 jest całkowicie zdeinstalowana, wszystkie zbiory MSMoney będą usunięte z Systemu, i to przed zakończeniem procesu deinstalacji.
Następnie Kochanka 1.1 nie daje się zainstalować, ze względu na brakujące System Resources."
Ot, jakie to mogą być problemy z nowymi wersjami.
Ostatnio zmieniony 06-04-2005 17:18 przez dreptak, łącznie zmieniany 1 raz

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 01-04-2005 12:02

Czego nauczyła mnie mama ?

Nauczyła mnie doceniać dobrze wykonaną pracę:
"Jeśli zamierzacie się pozabijać, zróbcie to na zewnątrz - przed chwilą skończyłam sprzątać!"

Nauczyła mnie religii:
"Lepiej się módl, żeby na dywanie nie było śladu"

Nauczyła mnie podróży w czasie:
"Jeśli się nie wyprostujesz, strzelę cię tak, że się znajdziesz w przyszłym tygodniu".

Nauczyła mnie logiki:
"Dlaczego? Bo ja tak powiedziałam!" "Jak spadniesz z tej huśtawki i skręcisz sobie kark, to nie pojedziesz ze mną do miasta."

Nauczyła mnie przewidywania:
"Tylko załóż czystą bieliznę, na wypadek gdybyś miał wypadek"

Nauczyła mnie ironii:
"Śmiej się, a zaraz ci dam powód do płaczu!"

Nauczyła mnie tajemniczego zjawiska osmozy:
"Zamknij się i jedz kolację!"

Nauczyła mnie wiele o wytrzymałości:
"Będziesz tu siedział, póki nie zjesz tego szpinaku"

Uczyła mnie meteorologii:
"Wygląda, jakby tornado przeszło przez twój pokój"

Nauczyła mnie o zagadnieniach fizyki:
"Gdybym krzyczała, że spada na ciebie meteor, czy byś raczył mnie wysłuchać?"

Nauczyła mnie hipokryzji:
"Powtarzałam ci milion razy - nie wyolbrzymiaj!"

Nauczyła mnie o kręgu życia:
"Wydałam cię na ten świat, to mogę i na tamten"

Nauczyła mnie modyfikacji zachowań:
"Przestań zachowywać się jak twój ojciec!"

Nauczyła mnie zazdrości:
"Są miliony dzieci, które mają mniej szczęścia i nie mają takich wspaniałych rodziców jak ty!"

Nauczyła mnie cierpliwości :
"Tylko poczekaj, aż wrócimy do domu"

Nauczyła mnie medycyny:
"Jeśli nie przestaniesz robić zeza, to zobaczysz, że Ci tak zostanie"

Nauczyła mnie myśleć przyszłościowo:
"Jeśli nie zaliczysz tej klasówki z polskiego, to nigdy nie dostaniesz dobrej pracy"

Nauczyła mnie empatii:
"Załóż sweter - dobrze wiem, kiedy jest Ci zimno"

Nauczyła mnie czarnego humoru :
"Jeśli kosiarka obetnie Ci stopy, to nie przychodź z tym do mnie..."

Nauczyła mnie otrzymywania:
"Oj, zobaczysz, że dostaniesz!"

Nauczyła mnie dorastania:
"Jedz warzywa, bo nigdy nie urośniesz!"

Nauczyła mnie genetyki :
"Jesteś zupełnie jak Twój ojciec..."

Nauczyła mnie moich korzeni:
"Czy Tobie się zdaje, że urodziłeś się w stodole?!"

Nauczyła mnie doświadczenia:
"Zrozumiesz jak będziesz mieć moje lata. A teraz rób to!"

Nauczyła mnie sprawiedliwości:
"Kiedyś też będziesz mieć dzieci i mam nadzieję, że będą takie jak ty!"

Nauczyła mnie oczekiwania:
"Poczekaj tylko, aż ojciec wróci!"

Nauczyła mnie otrzymywania:
"Dostaniesz, jak tylko wrócimy do domu!"

Nauczyła mnie podejmowania wyzwań:
"Co ty sobie myślisz? Odpowiedz, jak cię pytam! Nie odszczekuj się!"

Nauczyła mnie indywidualizmu:
"Gdyby wszyscy skakali z mostu, to ty też byś skoczył?"

Nauczyła mnie zasad zdrowego odżywiania:
"JEDZ!"

Nauczyła mnie, jak wykształcić sobie zainteresowania:
"Tylko nudni ludzie się nudzą."

Nauczyła mnie, jak SZYBKO wykształcić sobie zainteresowania:
"Nudzisz się? Zaraz ci znajdę zajęcie!"

Nauczyła mnie, jak wybrać właściwego partnera na resztę życia:
"Tego kwiatu to pół światu."

Nauczyła mnie miłości do rodzeństwa:
"Jak zaraz nie przestaniecie się kłócić, to każę wam się pocałować!"
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 01-04-2005 15:45

rewelacja...
a co do prima aprylis to - powiedzialem mamie ze ja kocham - hehehe niezly joke :lol: :D
p.s. ale prosze bez wulgaryzmow (dreptak :evil: )
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2005 17:51

weczi, nie przesadzaj. Raz na jakiś czas można sobie poświńtuszyć.

WYCZYNY BODZIA
Na łyżwiarskich mistrzostwach świata
Bodzio Dreptak, nasz rodak znad Bzury
W rytmie tanga "Apassionata"
Odstawił następujące figury:
Kalabraka, podwójnego lutza.
Szpagat imienia towarzyszki Eugenii Palej,
Po czym złapał powietrza w płuca
I kręcił dalej:
Hacela, radebergera,
Fikusa, suksyna,
Podwójnego skakanego frajera,
Poczwórnego lewego hunwejbina,
Susseksa, pumeksa, alchiteksa,
Schopenhauera, Kanta,
Pitiaforka, Azorka, Reksa,
Wydymanego żyranta,
Pokiwanego oponenta,
Dwa monity, dopinga, urgensa,
Specjalnego korespondenta,
Gospodarczego nonsensa.
Polę Raksę, kraksę, etolę.
Doktrynera, hakenkrojca, bigbita,
A poza tym liczne kurdemole.
A na zakończenie - dupersznyta
I ogromnie się tym wszystkim utrudnił.
Zaś gdy huczne oklaski zabrzmiały
To on się ukłonił i się nagle obudził
... a jego żona powiedziała:
- Wiesz stary, dzisiaj byłeś wspaniały!!!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2005 17:52

ZACHWYCENIE

ZACHWYCENIE

Gdy czasem młoda polonistka
Taka naiwna, schludna taka,
Egzaltowana, świeża, czysta,
Że chciało by się siąść i płakać.
Więc gdy ta polonistka właśnie
Małpując młodopolskie pozy
Wybiegnie o porannym czasie
Boso na łąkę między brzozy,
Poigra z pliszką i skowronkiem
Oraz z pudliszką i z biedronką,
Przywita ze wschodzącym słonkiem,
Wołając: - Witaj jasne słonko!
Z róż i powojów splecie wieńce,
Pomacha rączką do motyla,
Kraśnym obleje się rumieńcem
Widząc jak pszczółka kwiat zapyla.
Coś z Anny German gdy zanuci,
Wyrecytuje coś z Asnyka,
A potem bardzo się zasmuci
Nad żabką, którą bocian łyka,
I chcąc zapłakać nad półtrupem
(bo drugie pół ten bocian urwał)
Wlizie tą bosą nogą w kupę
I wyda okrzyk: - O! żesz kurwa!
To - jeśli byłbym na tej łące
Naocznym świadkiem tego zgrzytu -
Jak jestem facet niepijący,
Pół litra wychlałbym z zachwytu!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2005 18:07

Bajeczki Babci Pimpusiowej

Zapylała raz pszczółka jakiegoś badyla,
Wtem czuje, że od tyłu też ją ktoś zapyla.
Patrzy się, a to truteń, niejaki Zenobi.
Morał - rób dobrze innym, tobie też ktoś zrobi.

Współczuły raz sąsiadki pani koliberek
Pani mąż to ma raczej mały kaliberek
Owszem, odrzekła żona nie wstydząc się zwierzeń
Lecz za to na sekundę do dwustu uderzeń!

Siedziały raz dwie myszy popod polną miedzą.
Siedzą tak sobie, siedzą, siedzą, siedzą, siedzą,
Siedzą, siedzą, wtem nagle w srogi wigor wpadły!
Jak nie hycną do góry... i z powrotem siadły.

Wyjrzała glizda z dziury i wesoło gwizda,
Wtem patrzy - z drugiej strony sterczy druga glizda.
Dalejże ją uwodzić, a ta rzecze srogo:
- Odwal się żeż kretynko, ja jestem twój ogon!

Chomik, zbierając plony, do swej norki ganiał,
A obok dobry niedźwiedź chomika ochraniał.
Potem zjadł mu te plony, wytarł łapą mordę,
Wydupcył biedne zwierzę i przypiął mu order.

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 01-04-2005 18:29

Dreptak doprowadziłeś mnie do łez dawno tak się nie śmiałam.Pozdrowionka :D :lol: :lol: :lol:
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 01-04-2005 19:59

ponurak :/

mam nadzieje ze dzieci tego nie czytaja...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2005 20:19

Łojj... o biednym chomiku, to była dłuższa balladka...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 06-04-2005 16:34

O wielkanocy z radia wzięte
Wielkanocy nie będzie
Baba wielkanocna
Trabant bigwheel
gingerbread CPU
lustereczka
mega motorek
pianino PC
skąd się biorą samoloty
stojak na noże
aukcja
bogohul
TPMatrix
wścieklizna
I belive I can fly!
Żołnierze na lotniskowcu robią se jaja
Black Metal jest wojną
Piosenka o piwie

-------------------------------------------------------

Uwaga, wszyscy chcący wesprzeć Radio Maryja!

1. W urzędach pocztowych znajdują się specjalne druki o
następującej tresci:

Cel Radio Maryja
Dar dla Radia Maryja w Toruniu
Bank Pocztowy SA I oddział w Toruniu 131263-61580-27006-100-0/0

2. My, katolicy, bierzemy taki druk do ręki!

3. Wypełniamy go na kwotę 1 grosza i wysyłamy na rzecz Radia Maryja.

4. W urzędzie mogą nie chcieć przyjąć jednego grosza, ale wtedy trzeba się kłócić, bo pocztowcy nie mają prawa odmówić przyjęcia naszego wsparcia na rzecz naszej ulubionej stacji radiowej.

5. Za nami staje nasz kolega i też wpłaca 1 grosz. (UWAGA: Nie płacimy nic za przezkaz, ponieważ płaci za niego odbiorca - taka jest umowa radia z pocztą!).

6. Za naszym kolegą staje jego kolega i również wpłaca 1 grosz.

7. Powtwórzyc punkt 6 możliwie wiele razy.

8. Dla przykładu: 120 znajomych, to 120 groszy. Każdy wpłaca 3 razy, czyli 360 groszy (3,60 PLN).

9. Za każdy z przekazów Radio Maryja płaci poczcie opłatę ok. 3,60 PLN - 3,60 x 360 = 1296 PLN, opłaty pocztowej zapłaconej przez radio )

Na ile wspomogliśmy radio? 1296 PLN odjąć wpłacone przez nas 3,60 PLN, daje 1292,40 PLN długu Radia Maryja dla poczty )

Czyż to niewspaniałe?

I Ty możesz wspomóc rozgłośnię!

PS. Wspomagać Radio Maryja mogą również niewierzący.
Ostatnio zmieniony 07-04-2005 19:43 przez etam, łącznie zmieniany 1 raz
Obrazek
Obrazek

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 07-04-2005 07:03

Dreptak! Te wierszyki i chomiki to właśnie z repertuaru mojego znajmego górołaza i też komputerowca. Czy to stały repertuar komputerowców?
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-04-2005 07:30

Coś w tym na pewno jest :)

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 08-04-2005 12:33

Obrazek
Obrazek

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 09-04-2005 18:36

http://www.giertych-stop.kom.pl ("kom" jest specjalnie, nie poprawiać na "com"!) (poszukajcie na ich forum i w archiwum shoutboxa wypowiedzi kolesia o xywce "Edwin")

http://www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=1723
Obrazek
Obrazek

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 09-04-2005 19:54

etam - co do edwina to bylo bardzo nie ten tego... moj dziadek byl zydem!
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-04-2005 19:59

Źle zrozumiałeś master.
Chodzi nam o głupotę Edwina.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 09-04-2005 20:02

Mój kolega z podstawówki jest żydem i nie był taki jak o nich mówią, wręcz przeciwnie, to mądry, inteligentny itd. facet. Przez długi czas był przewodniczącym samorządu klasowego.
Obrazek
Obrazek

tajfun

Awatar użytkownika

Posty: 5


Rejestracja:
20-03-2005 20:39

Post 09-04-2005 22:40

1. Kobiety ustalają zasady.

2. Zasady mogą być zmieniane przez kobiety bez uprzedzenia.

3. Żaden mężczyzna nie może znać wszystkich zasad. Próby zapisania zasad są niedozwolone.

4. Jeśli kobieta podejrzewa, że mężczyzna poznał kilka lub wszystkie zasady, musi natychmiast zmienić kilka lub wszystkie zasady.

5. Kobieta nigdy się nie myli.

6. Jeśli kobieta się myli, to z powodu straszliwego nieporozumienia, które jest skutkiem tego co mężczyzna zrobił, powiedział, nie zrobił lub nie powiedział.

7. Jeśli mamy do czynienia z zasadą 6 to mężczyzna musi natychmiast przeprosić za to, że był przyczyną nieporozumienia, bez żadnych wyjaśnień ze strony kobiety, co zrobił, że spowodował nieporozumienie.
Patrz zasada 13.

8. Kobieta może zmienić zdanie w każdej chwili i z każdego powodu lub w ogóle bez powodu.

9. Mężczyzna nigdy nie może zmieniać zdania nawet pod wpływem okoliczności bez wyraźnego pisemnego pozwolenia kobiety, które jest wydawane tylko w przypadku gdy kobieta chce, aby mężczyzna zmienił zdanie, ale nie daje żadnych oznak takiego życzenia. Patrz zasady 6,7,12,13.

10. Kobieta ma prawo być zła i wyprowadzona z równowagi z każdego powodu, prawdziwego lub wymyślonego, o każdej porze i w każdych okolicznościach jakie, w swej jedynie słusznej ocenie uzna za stosowne. Mężczyzna nie może dostać żadnych wskazówek dlaczego kobieta jest zła, lub co ją wyprowadziło z równowagi. Kobieta może jednak podawać fałszywe lub mylne powody, aby sprawdzić czy mężczyzna słucha jej uważnie. Patrz zasada 13.

11. Mężczyzna musi być spokojny przez cały czas, chyba że kobieta chce aby był zły albo zdenerwowany.

12. Kobieta może bez powodu dać znak lub wskazówkę dlaczego chce, aby on był zły lub zdenerwowany.

13. Mężczyzna powinien przez cały czas czytać w myślach kobiety. Niespełnienie tego powoduje karę i sankcje nałożone według jedynie słusznego uznania kobiety.

14.Kobieta może w każdej chwili i z każdego powodu, przywołać każde wydarzenie z przeszłości bez względu na czasowy i przestrzenny dystans, zmodyfikować je, wyolbrzymić, upiększyć, albo całkowicie przerobić, aby pokazać mężczyźnie, że jest albo był: nieczuły, uparty, tępy, oszukańczy, że się mylił lub/i jest niedorozwiniętym umysłowo idiotą.

15.Kobieta może użyć swej interpretacji wszystkich minionych wydarzeń, aby zademonstrować sposób w jaki mężczyzna zawiódł w okazywaniu jej uwagi, szacunku, poświecenia albo w zaspokajaniu jej potrzeb materialnych, mężczyzna poświęcał cala uwagę innym kobietom, zwierzętom domowym, zwierzętom gospodarskim, drużynom sportowym, samochodom, motorom, łodziom, samolotom lub współpracownikom. Takie przedstawienie sprawy jest nie do obalenia.

16.Jeśli kobieta jest w trakcie okresu, przed lub po, może zachowywać się jak tylko zechce, bez względu na logikę lub normy społeczne.

17.Każdy czyn, działanie, słowo, wyrażenie, wypowiedź, wydanie głosu, myśl, opinia, wiara mężczyzny podlega jedynie słusznej, obiektywnej interpretacji kobiety. Inne zewnętrzne czynniki nie są brane pod uwagę. Alibi, wymówki, wyjaśnienia, obrony, powody, usprawiedliwienia lub próby racjonalnego wyjaśnienia nie są mile widziane. Nędzne prośby o litość i przebaczenie są akceptowane w pewnych okolicznościach, zwłaszcza w połączeniu z namacalnym dowodem skruchy.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 09-04-2005 23:44

widze ze feministka dolaczyna do naszego grona :D hihi :twisted:
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-04-2005 09:47

Tak żeby wszystko było jasne i bez niedomówień:

1. Jeżeli sądzisz, że jesteś gruba, to najprawdopodobniej jesteś gruba. Nie zadawaj mi takich pytań, odmawiam odpowiedzi.

2. Jeżeli czegoś chcesz, to wystarczy o to poprosić. Postawmy sprawę jasno: jesteśmy prości. Nie rozumiemy żadnych subtelnych, pośrednich próśb. Pośrednie bezpośrednie prośby nie działają. Te pośrednie postawione bezpośrednio przed naszym nosem tez nie działają. Po prostu powiedz czego chcesz

3. Jeżeli zadajesz pytanie, na które nie oczekujesz odpowiedzi, nie zdziw się, ze otrzymasz odpowiedź, której raczej nie chciałaś usłyszeć

4. My jesteśmy PROŚCI. Jeżeli proszę o podanie mi chleba, to nie mam na myśli nic innego. Nie mam do ciebie pretensji, że nie ma na stole chleba. Nie ma tu żadnych niedomówień czy żalu. My jesteśmy naprawdę prości.

5. My jesteśmy PROŚCI. Nie ma sensu pytać mnie o czym myślę, bo przez 96.5% czasu myślę o seksie. I nie, nie jesteśmy opętani. To po prostu nam się najbardziej podoba. Jesteśmy PROŚCI.

6. Czasem nie myślę o tobie. Nie szkodzi. Proszę przywyknij do tego. Nie pytaj o czym myślę, jeżeli nie jesteś przygotowana do rozmowy na temat polityki, ekonomii, filozofii, piłki nożnej, picia, piersi, nóg czy fajnych samochodów.

7. Piątek/ sobota/ niedziela =żarcie =kumple =piłka nożna w telewizji piwo = tragiczne maniery.

8. Zakupy nam się nie podobają, i ja nigdy nie będę ich lubić

9. Gdy gdzieś idziemy, cokolwiek założysz, będziesz w tym wyglądać doskonale. Przysięgam.

10. Masz wystarczająco dużo ciuchów. Masz wystarczająco dużo butów. Płacz to szantaż. Bankrutowanie mnie nie jest okazywaniem uczucia z twojej strony.

11. Większość mężczyzn posiada 3 pary butów. Powtarzam raz jeszcze, jesteśmy prości. Skąd ci przychodzi do głowy pomyśl, że pomogę ci wybrać z twoich 30 par, te która najlepiej pasuje.

12. Proste odpowiedzi jak TAK i NIE są doskonale akceptowane, bez znaczenia na jakie pytanie.

13. Jeżeli masz jakiś problem, przychodź do mnie tylko po pomoc w jego rozwiązaniu. Nie przychodź się użalać jakbym był jakąś twoja przyjaciółką.

14. Ból głowy, który trwa 17 miesięcy, to nie ból głowy. Idź do lekarza.

15. Jeżeli powiem cos, co może być zrozumiane w dwojaki sposób i jeden z nich spowoduje, że będziesz nieszczęśliwa czy zmartwiona, wiedz ze mam na myśli to drugie.

16.Wszyscy mężczyźni znają tylko 16 kolorów. Śliwka to owoc a nie kolor.

17. I co to za durny kolor ta fuksja? I poza tym jak się to pisze?

18. Lubimy piwo tak samo jak wy lubicie torebki. Wy tego nie rozumiecie, my również.

19. Jeżeli cię pytam co się stało a ty odpowiadasz "Nic", wtedy ci wierze i jestem przekonany, że wszystko jest w porządku

20. Nie pytaj mnie "Kochasz mnie?" Możesz być pewna, ze gdybym cię nie kochał, nie byłbym z tobą.

21. Reguła podstawowa w przypadku najmniejszej wątpliwości dotyczącej czegokolwiek : Weź to co najprostsze.

MY JESTEŚMY NAPRAWDĘ PROŚCI.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

tajfun

Awatar użytkownika

Posty: 5


Rejestracja:
20-03-2005 20:39

Post 10-04-2005 10:57

MAMUSI NIE OKŁAMIESZ

komedia w jednym akcie opowiedziana pospiesznie

Akt I
scena I

Student (Piotrek) ze studentką (Kasią) wynajmują sobie stancję. No i Piotrek zaprosił swoją mamę kiedyś w weekend na obiadek. Matka patrzy, że ta studentka taka dosyć ładna no i myśli, czy aby on coś z nią tam tego zamiast się uczyć. Ale nic nie mówi, tylko tak patrzy na nią, to na niego i wchłania obiadek. Piotruś w końcu nie wytrzymał i mówi:
- Mamo, wiem o czym myślisz, ale mogę cię zapewnić, że ona jest tylko i wyłącznie moją współlokatorką!

scena II
Mija tydzień. Kasia skarży się Piotrkowi:
- Słuchaj, od czasu wizyty twojej mamy zginął mi gdzieś ten naszyjnik, taki srebrny, chyba nie wzięła go twoja matka?
- Chyba nie, ale napiszę do niej list, może wzięła przez pomyłkę...

scena III
List Piotrka:
"Kochana Mamo,
Nie twierdzę, że zabrałaś naszyjnik Kasi, ale też nie twierdzę, że go nie zabrałaś. Faktem pozostaje, że nie możemy go znaleźć od czasu Twojej wizyty .
Z ucałowaniem,
Piotr."

scena IV

Mija następny tydzień. List mamy:
" Kochany Piotrze,
Nie twierdzę, że śpisz z Kasią, ale też nie twierdzę, że nie śpisz. Faktem pozostaje, że gdyby Kasia spała w swoim łóżku to by już dawno znalazła naszyjnik .
Z ucałowaniem,
Mama."
KONIEC .

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 10-04-2005 12:48

tajfun idzie jak burza :D
zgadzam sie z tym listem mamy...
Piotrus niedobry synus! :twisted:
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-04-2005 17:58

Początek zdania, weczi, nie przymilaj się do dziewczyny :)

post poprawiony przez wembastera - pisze sie weczi - zawsze z malej!
post przywrócony do postaci oryginalnej. Zdanie zaczynam ZAWSZE z dużej litery. To jest reguła nadrzędna.
post ponownie poprawiony przez webmastera - tu ja ustalam reguły - zawsze z małej!
Ostatnio zmieniony 11-04-2005 06:38 przez dreptak, łącznie zmieniany 1 raz

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 10-04-2005 23:35

spoko spoko ja mam do kogo sie przymilac
http://weczi.desk.pl/foty/slodka.jpg
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 12-04-2005 19:57

weczi na wakacjach :twisted:

-------------

Powiedzonka informatyczne:
1. Dopóty dysk dane nosi, póki mu bootsector nie padnie.
2. Jeden Celeron kompa nie czyni.
3. Nie wywołuj przerwań z BIOS-u.
4. Mądry Polak po errorze.
5. Jak trwoga to do serwisu.
6. Nie wszystko dioda co się świeci.
7. Gdzie dysków sześć tam dużo formatowania.
8. Komu w drogę temu laptop.
9. Co dwie kopie to nie jedna.
10. Nie taki deamon straszny jak go killują.
11. Tam gdzie deamon mówi shutdown.
12. Z próżnego i recover nie odzyska.
13. Tapetka z RAMu, Windows hej!
14. Nie resetuj drugiemu, co tobie nie miło.
15. Co wolno Adminowi, to nie Użytkownikowi.
16. UPeeSy strzelają, Admin baty znosi.
17. Nie chwal systemu przed pierwszym padem.
18. Ciągnie się jak backup nad ranem.
20. Gdyby Pani nie skakała, to by kabli nie wyrwała.

----------
http://www.eurielec.etsit.upm.es/~bisho/blog_files/RunLinspire.html
----------
komiks internetowy (najlepiej czytać od pierwszego):
Untitled Comics (ten odcinek spodobał mi się najbardziej)
Obrazek
Obrazek

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-04-2005 13:17

Góral umierając poprosił rodzinę, aby mu do trumny włożyła pól litra. Gdy stanął już przed obliczem św. Piotra, ten spojrzał na niego z oburzeniem i rzekł:
Wojciechu, jesteś grzesznikiem, tu nie ma dla ciebie miejsca.
Może i tak, ale święty Piotrze napijmy się na pożegnanie na zgodę gorzałki.
Nigdy tego nie piłem - powiedział święty. - No dobrze, daj odrobinę.
Św. Piotr wypił, skurczył się, zzieleniał, nie mógł przez dłuższą chwile wyksztusić ani słowa. Gdy doszedł do siebie , pyta się:
- Czy jak żyłeś, to dużo tego musiałeś pić?
- Codziennie co najmniej pól litra...
- Wejdź dobra duszo, może ty jesteś i grzesznik, ale i męczennik.

Jeden z górali był w Afryce. Po powrocie pytają się go jak tam było, co widział.
- Ano, słonia widziołek.
- Słoń??, A jak to wygląda???
- Wisz jak wygląda kuń? No, to słoń jest jak kuń, ino ma taką trumbę długą.
- I co jeszcze?
- Żyrafę widziołek.
- A jak ona wygląda?
- Wisz jak wygląda kuń? No, to żyrafa jest jak kuń, ino ma taką szyję długą.
- No i co dalej?
- Krokodyla żem widzioł.
- A krukodyl to jaki?
- Wisz jak wygląda kuń? No, to ten krukodyl ni [...] do kunia nie podobny.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-04-2005 13:22

Nad Morskim okiem siedzi stary gazda. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają:
Co tu robicie?
- łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki.
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób?
- To moja tajemnica. Ale jeśli dostane flaszkę, to ja wam zdradzę.
Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ja gazdzie. On tłumaczy...
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój...
- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z piec flaszek dziennie...

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 14-04-2005 15:24

HEHEHE... a pokazac wam jak sie lapie laski?? :twisted: :lol:
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2005 09:24

PONIEDZIALEK
Poszlam do doktora, azeby mi co dal, bo na wiecej dzieci nas z Zenusiem nie
stac. Najpierw spytal, jak mi sie uklada wspolzycie. Ja powiedzialam,ze
normalnie: ja sie ukladam, a Zenek se wspolzyje. Doktor dal mi rozne takie
tabletki i gumke dla Zenusia. Potem polecil kalendarzyk malzenski.Chcialam
kupic w kiosku, ale mieli tylko orbisowski. Aha!
Doktor zalozyl mi taka fikusna spiralke....

WTOREK
Zenus se pofolgowal. Tylko z roboty wrócil, od razu sie za folg
chwycil.Smiechu mialam co niemiara, bo przy folgowaniu spirala puscila i tak
sie zasprezynowala, ze Zenusiem o tapete cisnelo.

SRODA
Dzis, jak sie Zenus zabral do folgowania, to siegnelam po prezerwatywe.
Nie spodobala mu sie ona. Moze trzeba bylo wyjac ze sreberka. Teraz mnie
uwiera i przy chodzeniu zgrzyta.

CZWARTEK
Doktor kazal mi dokladnie liczyc do 28 wzgledem dni plodnych. No tak jak
wieczorem Zenus folge wyjal i zlegl na mnie, zaczelam liczyc....doliczylam do
7 i zasnelam, bo jak czlowiek z trzeciej zmiany wróci to jest taki utyrany,
ze tylko by spal.

PIATEK
Wzielam tabletke. Zleciala mi po ciemku na dywan. Zaczelam szukac, a ze sie
przy tym szukaniu wypielam, Zenus na nic nie czekal. Zaszed mnie znienacka
od tylu, skorzystal z wypiecia i pofolgowal se do woli. Co te chlopy w tym
widza?

SOBOTA
Wetknelam se takie dwie smieszne pianki. Dwie - na wszelki wypadek. Ale sie
Zenus przelakl! Jak sie spienily, to pomyslal, ze to jaka choroba,albo ze
tymi piwami pryska, co ich wczesniej osiem wypil, bo go po wódce suszylo.

NIEDZIELA
W telewizji pani posel Labuda mówila o minionym okresie.
Szczesciara! A mnie sie spoznia.

PONIEDZIALEK
Doktorzy znaja swój fach! Ten mój mówil, zebym wzgledem
kontroli zaszla do niego za tydzien.

PONIEDZIALEK
Tydzien minal no i zaszlam, tylko ze nie do doktora,ale jak zwykle.
Pozdrawiam
Agnieszka

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2005 11:57

Ojciec stale straszy swojego synka: "Jeszcze raz nie zjesz owsianki, a powiem policji", "Jeszcze raz zobaczę dziury w spodniach, pójdę na policje...". Mały Michał ma tego dość. Zjawia się pewnego dnia w komisariacie z rozbitym kolanem i pyta:
Czy był tu mój tato?
A o co chodzi?
Czy skarżył, ze rozdarłem spodnie?
Policjant trochę zdziwiony zorientował się szybko i mówi z uśmiechem:
Tak, twój tato był tutaj.
W takim razie, ja panu tez cos powiem: mój tato w nocy pędzi bimber w piwnicy!

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2005 13:07

Wiosenna piosenka :D


Idzie sobie wiosna
slychac swiergot ptaka,
ladna to piosenka
tylko glupia taka

Juz przylecial bocian
i w kaluzy dlubie,
mi to nie przeszkadza
dalej bedzie glupiej.

A aaaaa juz jest wiosna
A aaaaa dluzsze dnie
A aaaaa kwiaty rosna
A aaaaa glupie, nie?

Slonce razniej swieci
dym sie w polu snuje
- zupelnie bez sensu,
ale sie rymuje

Budzi sie przyroda,
juz zielono wszedzie
bac sie nie ma czego -
znowu refren bedzie:

A aaaaa juz jest wiosna...

Rozmarzaja rzeki,
plynie kra do morza
- zwrotka nienajgorsza,
tylko rymu nie ma.

Drzewa maja paczki,
w jajkach sa piskleta,
przyroda jak zwrotka
niedorozwinieta!

A aaaaa juz jest wiosna...

Wiosna jest po zimie
w mysl ludowych przyslów.
ja juz nie mam zdrowia
do tych idiotyzmów.

Konczy sie piosenka,
sniegu nie ma prawie.
Pisac glupie teksty
nawet ja potrafie!
Pozdrawiam
Agnieszka

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-04-2005 13:11

Banalne, ale jakie fajne :lol: :lol: :lol:

Ja bym nawet takiego nie wymysliła!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2005 16:03

DDialogi pilotów

Autentyczne dialogi pilotów

Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stop?
Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...

Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, ze Airbus 340.
Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki.


Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieża: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...

Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu:
"Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz
nic nie pokazuje...."
Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu:
"Zamknij się, umieraj jak mężczyzna"

Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.

Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek...
Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

Wieża: Wasza wysokość i pozycja?
Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...

Wieża: Macie dość paliwa czy nie?
Pilot: Tak.
Wieża: Tak, co?
Pilot: Tak, proszę pana.

Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
Pilot: Wtorek by pasował...

DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej prędkości przy podejściu. Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.


Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas lotu.
Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem.

Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników. Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...

P = problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedź mechaników

P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.

P: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.

P:3 karaluchy w kuchni.
O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.
Ostatnio zmieniony 22-06-2008 22:56 przez dreptak, łącznie zmieniany 1 raz

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2005 18:41

Biorąc pod uwagę dzisiejsze formy wyrazania się słowem myślę ze:
Neologicznym aspektem integracji kultur, w wyniku specyficznych stosunków bilateralnych jest przesadne nasycenie j.polskiego neologizmami derywacji obcej co należy intensywnie i systemowo eliminowac gdyż: kiedys j. polski był bardzo piękny i jasny w swej naturze - a był to czas Mrusztławy gdy ślipkie wkrętwy na wałgach świrypły a zdobne do cna baroglątwy i zdomne Świszczury zgrzypły.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 15-04-2005 23:17

BUAHAHAHAHA najgenialniejsza strona funny :D hehehe
genialne - ta piosenka jest cudna :D
i rozmowy pilot-wieza tez :D
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 20-04-2005 15:28

Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego, Nowy Targ. Dzwoni telefon.
- Centralne Biuro Śledcze, słucham...
- Kciołek podać, co Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w sągu dzewa marychuanem.
- Dziękujemy za zgłoszenie, zajmiemy się tym.
Następnego dnia w obejściu Przepustnicy zjawia się grupa agentów CBŚ. Rozwalają stos drewna, każdy klocek przecyzyjnie rozszczepiają siekierką, ale grassu ani śladu. Po kilku godzinach, wymamrotawszy niewyraźne przeprosiny, odjeżdżają.
Stary Przepustnica patrzy w zadumie to na drogę, którą odjechali, to na stos drewna. Nagle słyszy telefon. Wzrusza ramionami, wchodzi do chałupy i odbiera.
- Hej Jontek! Stasek mówi. Byli u Ciebie z Cebeesiu?
- Ano byli. Tela co pojechali.
- Dzewa ci naciupali?
- A naciupali.
- Syćkiego nojlepsego we dniu urodzin, hej!


Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru.
W barze panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala zaczyna wiwatować.
Zakonnica podchodzi do baru i pyta, gdzie znajdzie toaletę.
- Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- Bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem figowym.
- Nie szkodzi - odpowiada zakonnica. - Nie będę patrzyć w jego stronę. Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy barowy hałas.
Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają bić jej brawo.
Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
- Proszę pana, o co im chodzi, biją mi brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona zakonnica.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu, w barze gaśnie swiatło.


Mały chłopiec podczas zabawy na strychu znalazł bardzo starą książkę. Okazało się, że jest to rodzinne wydanie Biblii. Był nią tak zafacynowany, że w amoku przetrząsał kolejne kartki pożółkłego już papieru. Nagle coś wypadło ze środka. Okazało się, że był to mocno wysuszony liść wciśnięty między kartki. Wziął go do ręki i zaczął oglądać. Ze swoim znaleziskiem chciał podzielić się z innymi:
- Mamo, mamo zobacz co znalazłem!
- Cóż to takiego, Kochanie?
- Wydaje mi się, że to gacie Adama!


Jedzie facet samochodem, patrzy, na poboczu milutka dziewczyna z plastikowym kanistrem.
- Hm, może piwo, albo winko, podwiozę ją.
Dziewczyna wsiadła, jadą sobie.
- Piwo? - pyta kierowca wskazując na kanister.
- Nie.
- No to wino?
- Też nie, benzyna.
- Benzyna?! A po co?!
- Już ja was facetów znam, jak tylko dojeżdżacie do lasu, to się wam benzyna kończy.


-------
Chemik jest to osoba rozwijająca ogólną teorię z wzorów wyprowadzonych z niewielką dokładnością, z wątpliwych założeń opartych na podejrzanych tabelach wyników uzyskanych na podstawie eksperymentów przeprowadzonych za pomocą niedokładnej aparatury przez osoby o wątpliwej sprawności i mentalności.
Obrazek
Obrazek

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-04-2005 10:06

Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem,
ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po
chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były
otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu
po psie.Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan.
Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na środku
pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była
zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby.W kuchni nie było lepiej: w
zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole,
lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na podłogę,
stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich drzwiach była usypana
kupka z piasku.Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne
zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony.
Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś poważnego.
Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda.Zajrzał do środka i zobaczył
mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne porozrzucane zabawki.
Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym wszystkim, a
lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów. Przyspieszył kroku i wszedł
do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą na łóżku w piżamie i czytającą
książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień.
Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:
- Co tu się dzisiaj działo?
Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
- Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz
mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
- Tak - odpowiedział z niechęcią.
- Więc dziś tego nie zrobiłam.
Pozdrawiam
Agnieszka

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 22-04-2005 10:20

hella, dobre... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
samo zycie..... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 22-04-2005 10:44

Cudne
to dobry sposób na wychowywanie niektórych panów.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 22-04-2005 15:23

OCZYWIŚCIE,ŻE TO ZASTOSUJE gdy tylko nadarzy się okazja .FANTASTYCZNE :!: :!: :!: :!:
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 22-04-2005 17:49

Obrazek
Obrazek

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 23-04-2005 00:14

buehehehe rewelacja - aj łont bak tu italja :D
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 23-04-2005 17:09

Była sobie zakochana para. Juz się mieli pobierać, gdy w przeddzień ślubu zginęli w wypadku. Trafili do nieba i po kilku tygodniach stwierdzili, że nie są do końca szczęśliwi. Narzeczony poszedł więc do św. Piotra:
- Piotrze, fajnie nam się tu u was mieszka, ale przykro nam, że przed śmiercią nie zdążyliśmy wziąć ślubu. Możemy pobrać się w niebie?
Piotr na to:
- Sorry, ale nie wiem, nikt tu się nie żenił. Idź z tym do Boga, umówię cię.
Stanął więc narzeczony przed Bogiem i pyta o ślub, a Bóg na to:
- Przyjdź za pieć lat, zobaczymy.
Minęło pieć lat. Chłopak znowu prosi Boga, a Najwyższy rzecze:
- Jeszcze raz dokładnie przemyśl całą sprawę. Masz na to pięć dodatkowych lat.
Biedak zmartwił się, ale z Bogiem nie ma dyskusji.
Przychodzi po pięciu latach. Bóg od razu go poznał:
- Tak, możecie wziąć ślub: sobota, godzina 14, w kaplicy głównej.
Minęły dwa tygodnie i pan młody znów puka do Boga:
- Boże, chcemy rozwodu, nie możemy ze sobą juz wytrzymać.
Kiedy Bóg to usłyszał, złapał się za głowę i mówi:
- Słuchaj, bracie! Dziesięć lat zajęło nam znalezienie w niebie księdza. Czy ty wiesz, ile będziemy szukać prawnika?
Obrazek
Obrazek

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-04-2005 01:51

Dziewczyny :!: :!: :!:
Juz dawno wcielilabym to w zycie, tylko co ja bym zrobila pozniej?
Chalupy bym do porzadku nie doprowadzila. :D :D :D
Pozdrawiam
Agnieszka

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-04-2005 10:23

Na grzybach

Na grzybach
Grzybiarz (B.Pawlik)
Leśniczy (J.Kobuszewski)

Grzybiarz: - Przepraszam... Mogę prosić o ogień?
Leśniczy: - Proszę.
(odpala papierosa)
- Łady dzionek Bozia dała... Suchy.
- Pan na szyszki? Worek trzeba było wziąć
- Nie (śmiejąc się)... Na grzyby!
- (z niedowierzaniem) Teraz w styczniu to najlepiej na poziomki
- ...Przecież mówię, że na grzyby wyszedłem - o.. o widzi pan ? (pokazując koszyk)
- Panie... Nie rób pan ze mnie idioty!
- No na grzyby wyszedłem, tylko trochę, trochę zbłądziłem i niektóre już mi wyschły
- No to nieźle musiał pan długo błądzić.
- Bo ja wiem... (zamyślając się) Zgubiłem się w rachubie ale datę pamiętam jak wyszedłem yyyy 31. sierpień 1939 roku.
- (patrzy z pode łba) Kochany... Nie rób pan ze mnie kretyna. Całą wojnę pan w lesie przesiedział?
- (wielce zdziwiony) jaką wojnę???
- Drugą!
- Co była??? Proszę! Ja zawsze mówiłem, że będzie (z uśmiechem). A z kim była?
- Z Niemcami... A pan myślał, że, z kim?
- Że z Czechosłowacją... A to z Niemcami, co pan powie?... Nie może być? Wooojna była (coraz bardziej zdziwiony)... No i co???
- No i nic... skończyła się.
- Jak to wojna! (Z uśmiechem i niedowierzaniem) dawno się skończyła?
- Oooo... Już ponad dwadzieścia lat temu.
- Jak to na grzybach czas leci... Ale czekaj pan opalimy to spotkanie - wojna była, skończyła się i co? I kto wygrał??
- MY! (Z dumą)
- (śmiech) Oczywiście...! Głupio pytam! Silni, zwarci i gotowi, najlepsza kawaleria świata!
- Ooo... Dobre. (o papierosach ale czy tylko?;) ) Zagraniczne...
- Skąd?? Nasze...! Egipskie... już mi się kończą. A który rok mamy?
- Sześćdziesiąty siódmy proszę pana.
- Sześćdziesiąty siódmy... nie może być! A gadaj pan od początku - wojna była, skończyła się, no i co??
- No i Hitler proszę pana kaput...
- Ten brunet? I co? I kto teraz rządzi?
- No... Ten brunet. A teraz rządzimy my!!!
- Oczywiście... Ale prezydent jak się nazywa?
- U nas... Nie ma... Prezydenta...
- Więc co jest? Gadaj pan, kto teraz rządzi?!
- no MY!!!!! Wszyscy! Cały naród
- O choleeera... Nie za dużo trochę??
- Czy ja wiem... Chyba można się przyzwyczaić....
- Ciekawy eksperyment... Ale jak to wszyscy? Pan też??
- No wychodzi na to, że ja też!
- No i jak to tak? Podatkami was gniotą?
- Coś pan zgłupiał?? Sami siebie??
- Ale w ogóle to jak wam idzie?
- Dobrze. Pracuje się, buduje się, walczy się...
- Z kim?
- Ostatnio to trudno się połapać ale walczy się!
- Pan bezrobotny?
- Pracuje.
- Ale dorywczo?
- Nie, na etacie. Od szóstej do dwunastej a w soboty do czternastej
- A teraz, która jest?
- No już jedenasta dochodzi.
- To teraz pan w pracy...?
- Cały czas kochany... Cały czas...
- Jak to tak? Ekonom was nie pędzi?
- Jaki ekonom, jaki ekonom...? U nas teraz sama świadomość wystarcza!
- Ciekaaaweeee...
- Pan sam pracuje?
- Nie. We czterech. Tylko jeden jest na zebraniu... Drugi się dokształca a ja patrz pan pracuje za wszystkich od rana
- No to trzech... A czwarty?
- No Wacek. W zeszłym tygodniu coś mu wpadło do oka i jest na chorobie.
- Przepraszam gdzie jest?
- Na chorobie... W domu siedzi...
- Aaaaa... Choruje!?
- Nie... Tylko dostał dziewięć dni zwolnienia to siedzi w domu i mieszkanie maluje
- ...To dobrze, że do kasy chorych należycie...
- Wszyscy! Teraz u nas leczenie to jest przymusowe proszę pana... Mamy nowe domy wczasowe, sanatoria. Sam, co roku sobie do Międzyzdrojów jadę. To jest koło Szczecina, mamy teraz pięćset kilometrów wybrzeża... Tysiąc szkół na tysiąclecie! Szóstą na świecie pozycję w eksporcie!! Eksportujemy do dziewięćdziesięciu krajów świata! Mamy nowe domy! Nowe osiedla! Codziennie program TV, "Kobrę", "Eurekę", Nowe fabryki! Panie!! ...Panie!? ...Panie, co pan, gdzie pan idzie...??
- ........na grzybki
Następna

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.