Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

babeszjoza

Moderator: Moderatorzy

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 06-04-2006 19:29

babeszjoza

mój pies ma babeszjozę.
wczoraj znalazłam na niej kleszcza, wet zrobił badanie krwi, które wykazało obecność pierwotniaka Babesia canis.
cholerstwo atakuje erytrocyty, w nich się rozmnażaja, co prowadzi do zniszczenia krwinki.
dzieje się to bardzo szybko.
łatwo babeszjozę rozpoznać: gorączka, "osowienie", wymioty, ciemne zabarwienie moczu.
najbardziej charakterystycznym objawem są niedokrwione gałki oczne i śluzówki.
do tego anemia.
72 godziny i można stracić przyjaciela.

mojemu Potworowi już na szczęście nic nie grozi.
dostała kilka zastrzyków, jeszcze dostanie 2 x antybiotyk.
będzie dobrze.

a ja czuję się okropnie.
bo nie pamiętałam, żeby zakroplić jej frontline.
mieszkam blisko Wisły, niemalże na kleszczowej farmie i...
NIENAWIDZĘ SIEBIE ZA TO
miałam się nią opiekować, chronić ją i co?

mały apel:
pamiętajcie o preparatach przeciwkleszczowych.

nikomu nie życzę takiego stresu.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 07-04-2006 07:06

Wiesz ja nigdy tak wcześnie wiosną nie podaję preparatów przeciw kleszczom, zawsze robie to jak już jest ciepełko na dworze. Dziś popołudniu idę wyczesać pieska bo strasznie się leni to go dokładnie pooglądam czy nie ma jakiegoś paskuctwa. Pamiętam jednak ,że w ubiegłym roku to była istna plaga mimo obroży i kropli miał kilka osobników. Naszczęście u nas nie było zadnych powikłań. Cieszę się ,że u was wszystko dobrze się skończyło i dzięki za ostrzezenie. Pozdrawiam.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 07-04-2006 08:38

Re: babeszjoza

blackant pisze:
mały apel:
pamiętajcie o preparatach przeciwkleszczowych.



A co to takiego?Napisz więcej?
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 07-04-2006 10:48

O preparat przeciwkleszczowy możesz poprosić swojego weterynarza ja kupuję w kroplach ,które daje się na sierść w okolicach karku, lub w spreju ,spryskując całą sierść. Działają ok.3 miesięcy pod warunkiem ,że nasz pupil nie chodzi po deszczu albo nie zostanie wykąpany. Przyznam jednak ,że są dość drogie ale biorąc ceny leczenia naszych zwierząt to chyba warto zainwestować.W sklepach zoologicznych są też szampony i obroże owadobójcze, choć nie całkiem jestem przekonana o ich skuteczności. W ubiegłym roku miał taką obrożę mój psiak a mimo to przywlekał to pasudztwo do domu po wizycie na działce.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 07-04-2006 11:04

ja też się dałam nabrać na wczesną porę roku... ale tu niestety nie pora roku a temperatura ma znaczenie. jeżeli przez kilka dni utrzymuje się około 4 stopni na plusie, to cholerstwo wyłazi z ziemi i szuka pożywienia. a my i nasze zwierzaki ponoć jesteśmy smakowitymi kąskami...

jeśli chodzi o preparaty przeciwkleszczowe (ogólniej: insektobójcze):
mamy na rynku kilka mniej lub bardziej skutecznych środków np. Bolfo, Frontline, Kitlix, Praventic. występują w różnych postaciach. może to być spray, spot-on, puder lub obroża.

obroże spełniają swoją funkcję tylko na małych psiakach (nie wolno stosować u kotów!). u dużych ras zasięg działania obroży nie obejmuje zadu, tylnych łap i ogona. u olbrzymów kończy się tuż za łopatkami. obroże mają długi okres działania, przeważnie około 4 miesięcy. są wodoodporne, bezzapachowe. ale nie można ich używać u suk ciężarnych, karmiących, u rekonwalescentów. mogą powodować uczulenie (szczególnie te, w których substancją czynną jest diazinon).

dla ras długowłosych polecany jest puder. ale trzeba go stosować 2-3 razy w tygodniu.

spot-on to mała saszetka z płynem insektobójczym, który przeważnie raz w miesiącu zaklapla się zwierzakowi na skórę między łopatkami. dawka preparatu dostosowana jest do wielkości psa. mozna stosować u kotów, ale może wystąpić objaw uboczny w postaci ślinienia, jeśli kiciuś będzie chciał zlizać z siebie płyn. preparat w przeciągu kilku godzin rozchodzi się po całym ciele zwierzaka tym samym zabezpieczając go przed insektami. w tym czasie nie powinno się zwierzaka dotykać, więc najlepiej zaaplikować środek na noc.

i na koniec preparaty w sprayu. rózny okres działania w zależności od firmy. chyba najbardziej uciążliwy. całe ciało zwierzaka należy spryskać preparatem uważając, abu nie dostał się on do oczu. nie wolno go stosować w zamkniętych pomieszczeniach.

różne preparaty mają różną substancję czynną.
i tak: w przypadku BOLFO jest to propoksur,
FRONTLINE - fipronil,
KITLIX - propoksur i pyretryna,
PREVENTIC - amitraza,
zdarzają się też tetrametryna, benidocarb i nieszczęsny diazinon.

koty są odporne na choroby przenoszone przez kleszcze, ale niezabezpieczenie ich preparatem insektobójczym stwarza zagrożenie, że kleszcz "przyjedzie" do domu na kocie. po kilku dniach odpadnie i będzie szukał innego żywiciela. czlowiek może się okazać świetnym pomysłem na obiad.
dla kota najlepszym rozwiązaniem są preparaty typu spot-on. kilka sekunk i kot nawet nie zauważy, że przeprowadziliśmy jakiś zabieg. obróżek w ogóle nie powinno się stosować u kotów, pomimo, że na rynku są dostępne.
jeśli chodzi o spray - oddam wszysto, żeby zobaczyć cudowne widowisko: człowiek z pojemnikiem w ręku biega po ogrodzie za kotem i usiłuje spryskać go środkiem na kleszcze ;-)

mój zwierzyniec jest zabezpieczany FRONTLINE'em spot-on. aplikacja jest szybka i łatwa. na kleszcze działa przez miesiąc, około 2-3 miesiące na pchły. pies dodatkowo od czasu do czasu spryskiwany jest Frontline'em w spray'u.
to bardzo skuteczny środek, pod warunkiem, że się go zastosuje :?

wszystkie preparaty można kupić w lecznicach weterynaryjnych. tam najlepiej dokładnie wypytać, co jest skuteczne, co uczula a co nie. nie polecam kupowania obróżek w hipermarkecie. tego typu środki bardziej mogą zaszkodzic niż pomóc. a wet przy okazji nauczy jak plikować spot-on i dobierze preparat odpowiedni do wagi psa i długości jego sierści.

preparaty przeciwkleszczowe nie gwarantują, że do naszego psiaka nie przyczepi się pasażer na gapę. kleszcz, aby przenieść chorobę musi pić krew przez conajmniej 24 godziny. taki preparat mu to uniemożliwia, powoduje że w przeciągu 48 godzin kleszcz odpadnie lub zginie.
nie mniej jednak po każdym spacerze należy sprawdać, czy nie mamy niechcianego towarzystwa. kleszcze najczęściej wkręcają się w okolicach głowy (kark, szyja, okolice uszu, pysk), ewentualnie pod pachami.
kleszcza należy usunąć wykręcająć go zawsze w lewo. smarowanie tluszczem, przypalanie, czy inne sadystyczne praktyki są nieskuteczne, powodują że kleszcz zaczyna wymiotować tym samym szkodzi żywicielowi. jesli nie chcemy sami usunąć kleszcza weterynarz powinien zrobić to bezpłatnie.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 07-04-2006 11:06

Mi weterynarz kazał wyrzucić obrożę bo nic nie dają.
Acha,to pewnie to samo co na pchły.Znam to psikałam je tym.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13304


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-04-2006 12:30

MOja rodzna przez pewien czas była w Algerii. Zabrali ze sobą psa. tame jest taka ilość pcheł i kleszczy, jakiej nik nigdy w Polsce nie widział. Obroża przeciwpchelna działała znakomicie. Psiak, jeżeli miał tą obroże, nie łapał nigdy żadnych pasożytów.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 24-09-2008 11:51

Całkiem przypadkiem trafiłam na ten wątek i mimo że już nie jest na czasie to pozwolę sobie coś napisać.
Jeżeli pies załapie wstrętne chorubsko od kleszcza i już nie pomagają zastrzyki ani kroplówki to ostatnią deską ratunku jest przetaczanie krwi.
Uwierzcie mi to działa. Pomaga do tego stopnia, że pies po zabiegu potrafi wstać o własnych siłach.
To tak na przyszłość dla właścicieli psów i też kotów (dla kotów krew musi być od kota).
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Wróć do Pogadajmy tak na luzie na inne tematy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.