Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Konstruktywna dyskusja o prawach mniejszości

Moderator: Moderatorzy

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 04-01-2010 11:36

Konstruktywna dyskusja o prawach mniejszości

Chciałabym w tym miejscu umieścić pewne rzeczy, które pozornie nie dotyczą naszych dzieci, ale jednak.

Myślę, że właśnie w ten sam sposób się je niszczy.



http://www.monitor.edu.pl/akcje/email-d ... ebaty.html


Email do dyrekcji XIV LO we Wrocławiu: list otwarty w sprawie debaty
Kanał RSS: Newsy edukacyjne
Szanowny Panie Dyrektorze, Szanowna Pani Dyrektor,

pisałam do Państwa jakiś czas temu, pragnąc wyrazić moje osobiste poparcie dla inicjatywy trójki Waszych uczniów, dotyczącej obecności krzyży w szkole, a także - żeby dać wyraz nadziejom, związanym z planowaną w Waszej szkole debatą. Napisałam wówczas: "w polskiej przestrzeni publicznej [...] zbyt często głos Kościoła (albo, co gorsza, obawa przed tym głosem) zamyka możliwość swobodnych debat. W Waszej szkole taka debata właśnie się zaczyna. Z ogromnym zainteresowaniem śledzę prasowe informacje na ten temat i trzymam kciuki. Będzie to fantastyczny sprawdzian demokracji, zasady poszanowania mniejszości i sztuki dialogu. [...] Niezależnie jednak od tego, kto w tej debacie okaże się większością (i kto okaże się silniejszy, bo to wbrew pozorom nie musi być równoznaczne), ufam, że sama debata stanie się okazją do tego, aby wszystkie możliwe głosy w tej sprawie mogły wybrzmieć i mogły zostać usłyszane i wysłuchane."

Uprzejma odpowiedź, jaką od Państwa wówczas otrzymałam, sprawiła, że moje nadzieje i oczekiwania, związane z debatą, która miała się odbyć w Państwa szkole, jeszcze wzrosły.

Niestety, relacje prasowe, jakie przeczytałam, są jednoznaczne – jeśli debata miała być sprawdzianem demokracji i sztuki dialogu, to obawiam się, że ten sprawdzian nie został zdany. Debata, jak wynika ze sprawozdań, zamieniła się w show, zdominowany przez księdza katechetę. Zakończyła ją oburzająca scena, w której ksiądz wręczył trójce protestujących przeciw obecności krzyża zabawki - plastikowe pistolety i pluszaka. Nikt i nic nie przekona mnie, że ten gest był "zabawny", czy też że miał służyć rozładowaniu sytuacji. Przeciwnie: był to wyraz pogardy dla protestującej trójki.

W relacjach z debaty jeszcze jedna kwestia wzbudziła mój szczególny niepokój i sprawiła, że zdecydowałam się ponownie się do Państwa zwrócić. Jak pisze na stronach Krytyki Politycznej dr Paweł Rudnicki, nikt z nauczycieli i nauczycielek nie usiadł podczas debaty po stronie protestujących. Pozostałych uczniów i uczennice ustawiono w dwuznacznej roli widowni, obserwującej, jak - mówiąc słowami dr Rudnickiego - dokonuje się publicznej "symbolicznej egzekucji" protestującej mniejszości. Dr Rudnicki napisał: "Młodzi ludzie, którzy kilka razy zostali nazwani intelektualną elitą (wszak uczą się w jednej z najlepszych polskich szkół), nawet nie próbowali zrozumieć motywów działania trójki swoich kolegów. Odegrali rolę gawiedzi na jarmarku, którą wykorzystał do swoich celów wodzirej-katecheta. Śmiali się, kiedy infantylizował ich rówieśników, kiedy drwił z ich działań i kiedy upupiał ich prezentami na koniec debaty. Nie potrafili stanąć w obronie mniejszości w swoim środowisku. Jak zareagują w przyszłości jako obywatele decydujący o swoim społeczeństwie i kraju?"

Dręczy mnie to samo pytanie. Z przeczytanych przeze mnie relacji wynika, że debata, która miała być lekcją demokratycznego dialogu, dla większości stała się lekcją konformizmu. Szkoła, odmawiając wsparcia (wsparcia, nie poparcia - nie mam na myśli poparcia, jakie wynika ze zgody z czyjąś argumentacją. Tego nikt nie ma prawa od Was wymagać. Mam na myśli oparcie, jakie opiekunowie winni są tym, za których są odpowiedzialni), dała jasny sygnał pozostałym uczniom i uczennicom, czego się od nich oczekuje. Zgadzam się z dr Rudnickim, że był to bardzo zły sygnał.

Wiele się mówi o tym, że jeśli chodzi o WOS, polscy uczniowie i uczennice mają nieraz znakomitą wiedzę teoretyczną, której jednak nie potrafią przekładać na praktykę. Trójka Państwa uczniów wykazała się jednym i drugim (świetny wywiad z nimi we wrocławskiej Gazecie Wyborczej, świadczy, że zasady demokracji i praw mniejszości rozumieją znakomicie, także na poziomie teoretycznym). Jesteście renomowaną szkołą, więc ich koleżanki i koledzy wiedzę zapewne mają równie dobrą - pytanie, czy będzie im się jeszcze chciało ją na cokolwiek przekładać.

Pozwalam sobie pisać do Państwa, ponieważ zdaje mi się jeszcze nie jest za późno, żeby zmienić sens lekcji, jaką stanowią wydarzenia w Waszej szkole. Księdzu katechecie można (w ramach nadzoru pedagogicznego w zakresie metodyki nauczania, który na mocy art. 11 rozporządzenia Ministra Edukacji w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii sprawuje m.in. dyrektor szkoły) zaproponować opiekę ze strony bardziej doświadczonych pedagożek i pedagogów, którzy potrafiliby mu wytłumaczyć, dlaczego niedobrze jest upokarzać uczniów i uczennice. A nieudaną debatę można (i moim zdaniem, warto) powtórzyć. Wyjaśnienie uczniom i uczennicom, czemu poprzednia była nieudana, poważna refleksja nad jej przebiegiem i przyczynami klęski, a także przeprowadzenie ponownej w taki sposób, aby obie strony miały możliwość wypowiedzenia się i bycia wysłuchanymi - te możliwości wciąż są otwarte. Nie tyle ze względu na trójkę protestujących, ile przez wzgląd na pozostałych uczniów i uczennice Państwa szkoły sądzę, że warto z nich skorzystać.

Łączę wyrazy poważania i życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku
Anna Dzierzgowska

PS w odróżnieniu od mojego poprzedniego maila, ten pomyślany jest jako list otwarty - po wysłaniu umieszczę go na stronach Społecznego Monitora Edukacji. Rzecz jasna, zamieszczę tam również Państwa odpowiedź.
Anna Dzierzgowska, 31 grudnia 2009
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

gaja7

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 609


Rejestracja:
23-10-2008 22:36

Lokalizacja: Katowice

Post 04-01-2010 12:02

Zasmuciła mnie ta cała historia, bo pokazała, że w naszym kraju są równi i równiejsi wobec prawa. Zgodnie z prawem młodzi ludzie wyrazili swoje poglądy i niezgodnie z prawem upokorzono ich w majestacie państwowej instytucji, która ma kształtować młodych obywateli.

Jesteśmy jeszcze przed okresem kształcenia szkolnego naszego zdiagnozowanego synka, ale obawiam się całej szkolnej machiny, potrzeby brania leków, by dorównać rówieśnikom, niezrozumienia i piętnowania (co przerobiliśmy już w masowym przedszkolu). Na razie mieliśmy wsparcie instytucji (PPP), ale cisza ze strony kuratorium napawa mnie lękiem.
Mój najstarszy ma na razie ogromne problemy na lekcjach religii (zmienił się katecheta ze świeckiej, otwartej, życzliwej młodzieży kobiety, na zadufanego w sobie ksiedza). Czy po rezygnacji z uczęszczania na lekcje religii też grozi mu napiętnowanie? (Na razie ksiądz chłoszcze go słownie i ocenami na lekcjach, bo jako ewidentny Aspi otwarcie dzieli sie swoją wiedzą i wątpliwościami. Do tego z resztą wcześniej przywykł).

Piękny i mądry list Pani Anny Dzierzgowskiej napawa mnie nadzieją, że to jeszcze nie koniec sprawy.
Ja, matka szukająca, Gustaw 1996 niezdiagnozowany AS, Gaweł 2004 AS+ADHD, Gosław 2007 póki co naśladowca Tajfuna

szarawara

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 216


Rejestracja:
14-03-2005 11:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Syn, 16,5 r. wyrasta/wyrósł z ADHD - zostało mu tylko pogranicze Aspergera

Ja: ADHD w ktorymś pokoleniu

Post 08-09-2010 23:16

Mam wrażenie, że sporą część winy za to, co się dzieje w szkole ponoszą rodzice. Bierni, nieobecni i niezainteresowani. W przypadku mniejszości bierność ogółu rodziców jest to jednak, w pewnym sensie pozytyw: bo tylko dlatego jesteśmy w stanie przemodelować całe szkoły, pod kątem swoich dzieci o specjalnych potrzebach (aczkolwiek pod warunkiem że wiemy czego chcemy, jesteśmy zorganizowani, znamy podstawę prawna i jesteśmy konsekwentni - oraz HARUJEMY nad tym).

Nie słyszałam o powyższej "debacie".
Ale w liście nie widzę śladu po tym, że rodzice upokorzonych dzieci (i innych dzieci - świadków, wmanewrowanych w rolę widzów czy wspólników "egzekucji") podnieśli protest, wrzask i robili aferę. Nie widzę śladu, że list protestacyjny czy cokolwiek napisała Rada Rodziców tej szkoły. A POWINNI to zrobić i ci rodzice i Rada Rodziców.
Niewykluczone, ze tzw. następnym razem znalazłby się jakiś odważniejszy nauczyciel - a może na następną debatę przyszliby i rodzice - i oni udzielili poparcia komu trzeba, popsuli szyki księdzu i nauczyli go szacunku dla odmiennych poglądów dzieci.

Milczenie - oznacza zgodę. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Nie ma co po fakcie zgłaszać pretensji, przepraszam: chciałeś, masz - i dalej siedź cicho.
Zdaje się, że zapominamy iż iluś księży już wywieziono na taczkach (nie tylko w sensie rozprawy fizycznej, kulturalne metody też działają) z iluś parafii - i szkół. Wszystko można. Chociaż, naturalnie, w przypadku księży trzeba się mocno spiąć, żeby postawić na swoim:-)

Więcej wiary. Więcej optymizmu. Wielka przyszłość jest przed wszystkimi mniejszościami... Ponieważ tylko one właściwie są aktywne wiedza czego chcą:-)
ADHD-owa przedstawicielka ADHD-owej dynastii: wnuczka dziadka-choleryka, córka matki z ADHD, matka 16,5-latka (ADHD na pograniczu Aspergera), który po 13,5 latach wychowania behawioralnego przeszedł na drugą stronę i został flegmatykiem. Ale wcześniej dał mamusi nieźle w kość.

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 09-09-2010 06:36

moj Piotrek tez mial problemy z religia.
on sie boi religii.
AS nie dorosl do przyjmowania tego typu informacji, jak sie podaje dzieciom na religii.
w wiekszosci wiedza t a opiera sie na dogmatach.
najgorsze jest zycie wieczne
wg katechety mojego syna polegac ma na siedzeniu przed Bozym tronem i spiewaniu Bogu na chawale - cala wiecznosc!

a jak wiadomo ASy rozumieja doslownie - i sie zaczelo... w 2005 roku i trwa do teraz
o zgrozo
nie ma etyki w szkole - a szkoda.
nie wiem jak to bedzie z jego bierzmowaniem - do Kosciola tez chodzimy nieczesto - z powodu napominania o zyciu wiecznym.
szkoda, ze nie ucza na tych lekcjach szacunku, zrozumienia i tolerancji.
sprawdzaja obecnosc na mszach!
nie potrafie tego zrozumiec.
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 13-09-2010 21:06

Basisko,

Niestety prawda jest taka, że nie trzeba mieć ZA, żeby mieć problemy z przyswajaniem sobie prawd religijnych. Dopóki religia wpaja dzieciom i dorosłym prawdy podstawowe na temat dobra i zła to jeszcze jakoś przechodzi. Ale wmawianie ludziom, że życie wieczne zależy od tego czy się 50 razy powtórzy zdrowaśkę, codziennie, przez cały październik, wybaczcie ale każdy rozsądny umysł zbuntować się już musi, nawet ten bez ZA.

Zauważyłem przy okazji przygotowań do Szymka komunii, że właściwie frekwencję na nabożeństwach robiły cztery starsze panie i dzieci idące do komunii z rodzicami. Gdyby zliberalizować przygotowania do komunii, a co za tym idzie sprawdzanie obecności na mszach i nabożeństwach, frekwencja spadłaby prawie do zera.

Sama rozumiesz, że to raczej nie wchodzi w rachubę. :D

Kościół według mnie traci najlepszy moment na zmodernizowanie się. Jeszcze jedno pokolenie i będzie już za późno. A szkoda.

szarawara

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 216


Rejestracja:
14-03-2005 11:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Syn, 16,5 r. wyrasta/wyrósł z ADHD - zostało mu tylko pogranicze Aspergera

Ja: ADHD w ktorymś pokoleniu

Post 13-09-2010 22:45

Poza tym Kościół strzelił sobie samoboja wprowadzając religię do szkół - dla tej kasy z ubezpieczenia nauczycieli. Bokiem im to wyjdzie - najpóźniej w przyszłym pokoleniu.
ADHD-owa przedstawicielka ADHD-owej dynastii: wnuczka dziadka-choleryka, córka matki z ADHD, matka 16,5-latka (ADHD na pograniczu Aspergera), który po 13,5 latach wychowania behawioralnego przeszedł na drugą stronę i został flegmatykiem. Ale wcześniej dał mamusi nieźle w kość.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-09-2010 08:06

Kościół strzela sobie od pewnego czasu we wszystkie możliwe części ciała.
Czasem mam wrażenie, że władze naszego dzisiejszego KK mają zamiar zmienić kościół w organizację elitarną, w której zostanie co najwyżej kilka tysięcy wiernych, którzy będą ślepo posłuszni. Coś w stylu zakonu rycerskiego.
Ale może to tylko moja paranoja.

szarawara

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 216


Rejestracja:
14-03-2005 11:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Syn, 16,5 r. wyrasta/wyrósł z ADHD - zostało mu tylko pogranicze Aspergera

Ja: ADHD w ktorymś pokoleniu

Post 14-09-2010 15:18

jeżeli paranoja - to mamy ja razem
ADHD-owa przedstawicielka ADHD-owej dynastii: wnuczka dziadka-choleryka, córka matki z ADHD, matka 16,5-latka (ADHD na pograniczu Aspergera), który po 13,5 latach wychowania behawioralnego przeszedł na drugą stronę i został flegmatykiem. Ale wcześniej dał mamusi nieźle w kość.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-09-2010 16:12

I wcale mnie to nie cieszy.
Możecie się zapytać, czemu mnie to nie cieszy? Mimo, żem człek wredny i bezbożny?
A to jest już dyskusja na zupełnie inny czas i miejsce...

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 14-09-2010 19:34

mnie ta paranoja tez dogania...
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 24-10-2011 10:40

hit z ostatniego tygodnia.

moeje dziecko prosi mnie, żebym nie chodziła na yogę!
dopytywałam, dopytywałam i dowiedziałam się, że na lekcji religii mój syn ZA (IPET) nauczył się co następuje:

yoga to grzech, bo podczas yogi otwierają się czakramy w kręgosłupie, a to prowadzi do skazania duszy na wieczne potępienie ...

no - załamka!
młody jest przerażony, boi się o mnie (moją duszę) i nie chce, żebym ćwiczyła yogę.

dzień zaczęłąm od interwencji telefonicznej w szkole (pracuję w innym mieście, niż mieszkam)
dzisiaj Piotrek nie zostaje na religii, zwolniłam go z prania mózgu.
powiedziałam pedagogom szkolnym, że to nie nauka religii, a nauka ksenofobii i prosiłam o jakieś działanie, bo nawet NT dzieci nie powinny takich głupot w szkole słuchać

no, musiałam się Wam pożalić, ręce mi opadają.
nie wiem, jaki ta interwencja skutek przyniesie, bo kuratiroum nie ma wpływu na plan nauczania religii, chociaż płaci katechetom! podlegają oni Komisji Wychowania Katolickiego Episkopatu PL, i pod Kurię Biskupią (z całym szacunkiem)

tam też mam ochotę napisać (dzwonić szkoda)
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 25-10-2011 04:40

basisko pisze:dopytywałam, dopytywałam i dowiedziałam się, że na lekcji religii mój syn ZA (IPET) nauczył się co następuje:

yoga to grzech, bo podczas yogi otwierają się czakramy w kręgosłupie, a to prowadzi do skazania duszy na wieczne potępienie ...
Basiu, ja bym na Twoim miejscu przede wszystkim porozmawiała z osobą uczącą religii. Zawsze zanim ustali się, że "tak na pewno było", warto jest wysłuchać drugiej strony.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 25-10-2011 11:53

basisko pisze:yoga to grzech, bo podczas yogi otwierają się czakramy w kręgosłupie, a to prowadzi do skazania duszy na wieczne potępienie ...

Myślę, że katechetka za bardzo zainspirowała się wywiadem z jednym księdzem egzorcystą (nie pamietam jak sie nazywa jednak pamietam, że ma "najwyższe chyba możliwe uprawnienia/wtajemniczenia egzorcystyczne"). Sama czytałam ten wywiad i ksiądz tam ostrzegał przed oddawaniem sie przeróżnym stanom hmm.. "otwarcia umysłu" w tym min. medytacji, która towarzyszy jodze, gdyż umysł wówczas znajduje się w stanie kiedy łatwo może w niego przeniknąć szatan. To ma coś wspólnego z "uśpieniem" tej części mózgu, która zazwyczaj go broni. Tak wam to tłumacze jak pamiętam i zrozumiałam. Ksiądz ów uważa za niebezpieczne wszelkiego rodzaju formy transu w jakie człowiek wprowadza swój mózg w celu np. relaksu. Poleca natomiast głęboką modlitwę jako bezpieczna formę wprowadzenia sie trans gdyż z uwagi na to, że nasze myśli będą skierowane na Boga, umysł w sposób naturalny będzie przed szatanem chroniony.
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 26-10-2011 12:17

no ... i to brzmi rozsądnie!
dostanę od koleżanki te kartki, które katechetka miała do pracy na lekcji.
oni to mają poza materiałem z książki do religii (W Miłośći Ojca).
książka zawiera tendencyjne rozdziały mówiące o tym jakimi synami szatana byli Beatelsi i inni muzycy, których moje dziecko nie zna (bo się nie interesuje) ..... albo do teraz nie znało, bo jak sądzę chętnie teraz poczyta

nie wiem, co konkretnie katechetka powiedziała dzieciom, wiem tylko tyle ile moje dziecko zapamiętało z tego wszystkiego. zapamiętało i się wystraszyło, że idąc ćwiczyć yogę staję się diabłem wcielonym.

ze względu na ZA moje dziecko wie, że diabła nie ma ....
już mieliśmy problemy z nawiedzoną zakonnicą w pierwszej podstawówce i tak to rozwiązałam
inaczej były nocne krzyki i płacze przed zaśnięciem, napady histerii i inne takie (sikanie ze strachu) ....
nie chciałabym do tego wracać
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

moniczka-ost

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 16


Rejestracja:
25-10-2011 22:59

Lokalizacja: Ostróda

Dzieci: Ola 9 lat ADHD

Post 27-10-2011 21:47

Życzę powodzenia w rozmowie z katechetką, ja już to przerabiałam nic to nie dało, tylko się wkurzyłam :glawa w sciane: Naszej pani od katechezy nikt nie przebije już rodzice pisali do dyrekcji żeby ja zwolnić ale nic nie wyszło z tego.Dwulicowa bladź, przy mnie dziecko po głowie głaszcze a na lekcjach terror, wyśmiewanie, zastraszanie.To co się u nas przed komunią działo, nikomu nie życzę....najbardziej w tym wszystkim żal mi tylko mojej Oli... bo jak tu dziecku racji nie przyznać ze pani jest głupia...

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 28-10-2011 07:27

ja mojemu powiedziałam, że pani katechetka zapomniała wziąść tabletkę .....
potem terapeuta tłumaczył młodemu bardziej rozsądnie i póki co dotarło (do mojego dziecka)
katecheci nie podlegaja pod Kuratorium Oświaty i nic im nie zrobisz ... można negocjować ale wyprostować się ich nie da.
zmienią się pod warunkiem, że sami uznają to za słuszne.

nasz katechetka zrozumiała, mam nadzieję, że nie życzę sobie takich "lekcji" i jakby czuła potrzebę robić dzieciom pranie mózgu - to ma wysłać Piotrka do świetlicy.

Oczywiście nie będzie bierzmowany (za rok z hakiem) jeżeli nie będzie chodził na religię i jeszcze robić w kościele frekfencję na małopopularmych mszach.

przecież te dzieciaki marzą o tym żeby sie już pobierzmować i mieć to wszystko w du....żym poważaniu.
to jest biegunowo odległe od istoty wiary i nauki Kościoła.
z całym szacunkiem
tio sobie ponarzekałam.
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-10-2011 07:38

A potem księża zastanawiają się, czemu w kościołach jest coraz przestronniej....

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 28-10-2011 16:10

basisko pisze:Oczywiście nie będzie bierzmowany (za rok z hakiem) jeżeli nie będzie chodził na religię i jeszcze robić w kościele frekfencję na małopopularmych mszach.

Żadna strata. za to same plusy. Ja przyjęłam sakrament bierzmowania mając 25 lat i jest to jedyny sakrament, do którego podeszłam w pełni świadomie, z wyłącznie własnej woli i przeżyłam go od początku do końca tak jak powinnam.
Do pierwszego terminu (ok 15 roku życia) nie zostałam dopuszczona, gdyż miałam czelność odrzucić w księdza katechetę pęk kluczy, którymi mnie uraczył, bo mu "sie wydawało" że gadałam na katechezie. Klucze odrzuciłam trafiając księdza równie boleśnie jak on mnie, nie przeprosiłam (bo za co???!), dyrekcja była raczej po mojej stronie czym nagrabiła sobie u księdza katechety również.... i na tym sie zakończyła moja nauka religii.
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 28-10-2011 21:46

A przed nami bierzmowanie. I już dziś 3 godziny w kościele......
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

konana

Posty: 3


Rejestracja:
21-11-2013 19:47

Post 21-11-2013 19:52

To że odchodzimy od Kościoła to teraz wina mediów...

zgorzal

Posty: 3


Rejestracja:
23-11-2013 15:36

Post 23-11-2013 15:39

I wina ludzi, którzy zamiast myśląc głową myślą dupą

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 29-11-2013 21:50

To raczej przebłysk inteligencji :P
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Wróć do Korzystajmy z naszych praw



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.