Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Jakie sporty zainteresują dziecko z ADHD?

Moderator: Moderatorzy

kasiask

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 42


Rejestracja:
11-10-2005 16:13

Lokalizacja: Kraków

Post 04-11-2005 09:59

Jakie sporty zainteresują dziecko z ADHD?

Skoro stwierdzone jest, że dzieci z ADHD mają zaburzenia koordynacji ruchowej, nie lubią sportów grupowych, lae za to są świetne we wspinaniu się, to jakie sporty mogę zaproponować mojemu 6-letniemu synowi?

Wiem, że potrzebny jest mu ruch. Wiem, że powinien ćwiczyć i rozwijać koordynację ruchową, ale nie wiem jak to robić.

Jakie sporty lubią Wasze dzieci, jeżeli w ogołe są jakieś, które lubią???
Kasia mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antka (2002) i Maksa (2005)

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 04-11-2005 10:15

Moja Ala w czasie wakacji uparła się na grę w badmintona. Kiepsko jej to szło, ale miała dużo radości i satysfakcji, gdy w końcu trafiła w lotkę.
Ja przy okazji trenowałam swoją cierpliwość.Do innych sportów moje dziecko się nie garnie.

elzbieta

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
05-10-2005 08:42

Lokalizacja: zabrze

Post 04-11-2005 10:27

Ja osobiście polecam pływanie

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 04-11-2005 10:29

Mój w wakacje polubił rower, jak odważył sie w końcu na nim pojechać. I teraz szaleje na nim. Poza tym do tej pory pływać uwielbiał - zobaczymy jak bedzie dalej, bo ostatnio na basenie mamy bunt.
A z tym wspinaniem sie to nie wiem - w domu wlazi wszedzie i na wszytsko, gania po schodach jak oszalały, ale już w górach gorzej, marudzi straszliwie, ale w sumie w moemncie jak pojawiają sie skałki i idzie uwiązany na uprzerzy(?) do taty to jest OK, nawet zadowolony.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 04-11-2005 10:31

Wiktor zawsze lubił jeździć na rowerze, ale wiem, że na zimę to nie "ten" sport :) .
Lubiał też basen, ale raczej w formie skakania do wody, gonitw w wodzie, zjeźdżania na rurze. Stricte pływanie go nudzi. Myslałam o nurkowaniu, ale też nie wykazał zainteresowania.
Piłka nożna, koszykówka - bardzo pobieżnie i nie za dużo - generalnie nie przepada za grupowymi sportami.
Wspinaczką się nie zainteresował, lekkoatletyka go męczy.
Przeżyliśmy też deskorolkę, przerobioną na zimę w skyboard. Na łyżwach szło mu nieporadnie i cieszyło go to bardzo krótko (15 min. :wink: )
Ogólnie rzecz biorąc trudno coś znależć dla niego, z reguły czekam aż sam coś wynajdzie.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-11-2005 10:57

Hmm... to ja znowu sie okazuje że jakiś dziwny jestem, bo od 4 czy 5 klasy podstawówki gram w siatkówkę (teraz już mniej, ale w podstawówce/gimnzjum ćwiczyłem sporo), która ponoć jest najtrudniejszą grą zespołową jaką wymyślił człowiek. Jak dla mnie, zabawa jest przednia.

Co do innych sportów: wspinaczka jest genialna, ale łatwo się zniechęcić (kolejne podejście do nawisu w ściance, kolejne odpadnięcie, kurrr...a! i koniec wspinania na dany dzień). Raczej polecałbym techniki linowe: zjazdy (bunkry!!!), podejścia, autoratownictwo i wykorzystanie ich w różnych nietypowych sytuacjach (ratownictwo wysokościowe, wojna w terenie zurbanizowanym itp.).

Pływanie w innej formie niż gonitwy w wodzie, zjeżdżalnie, skakanie do wody też jest nudne. W liceum na basenie zdarzało nam się pogrywać w piłkę wodną, to jest zabawa! Do nurkowania trzeba mieć troche cierpliwości, ale da się zrobić.

Rower jest doskonałym środkiem komunikacji:)

A dla sześciolatka? Coś ogólnorozwojowego moim zdaniem. Pływanie jest dobrym pomysłem. Nie wiem jak zareagowałby np. na Judo...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 04-11-2005 11:32

Moj syn tez raczej nie lubi grupowych sportow.Przerabialismy takze karate,plywanie i pilke nozna.Jedynie lubi plywanie ale teraz niestety jego klasa nie chodzi na basen a indywidualnie on nie chce[wolal by z jakims kolega].Zawsze interesowal go boks.Wiem ze bardzo chcialby chodzic na boks ale u nas jest dopiero od 16 lat.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 04-11-2005 12:57

Mój sześciolatek chodzi na basen a od tego roku na judo. Myślałam, że z tym judo nie wypali i po miesiącu skończy się historia ale nie.
Poza tym kupiłam taką książkę zdaje się "Gimnastyka przedszkolaka" i codziennie przez parę minut razem ćwiczymy. Do tego dodaję ćwiczenia z Weroniki Sherborn i Kinezjologii Edukacyjnej, i mamy przednią zabawę, i... coraz lepszą koordynację ruchową :-)
Ostatnio zauważylam, że mój synek zaczął świetnie łapać piłkę :D

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 04-11-2005 14:07

moke diablątko przeszło wszystkie sztuki walki,na zajęcie zręcznościowe i wymagające gibkości się nie nadaje
chodzi na boks i pływa
po boksie jest taaaaaaki słodki---tzn spokojny,cichy,zgodny :lol: :lol:
zmęczony po prostu
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 04-11-2005 14:53

Dopóki nie jest za stary polecam taniec nowoczesny. U nas to był strzał w dziesiątkę. Potem niestety fakt, że nie chodzą chłopcy przeważył. Ale Kuba cały czas tęskni za tańcem. Poza tym łyżwy od szóstego roku życia, rower też, bieganie na krótkie dystanse... i na razie tyle. Z czasem doszedł snowbord (o ile dziadkowie sfinansują, ale trenerzy Kubę chwalą), jazda na nartach i zjazdowych i biegowych. W gruncie rzeczy tak jak mamusia i babcia wszystkiego po trochu. Ja zresztą uważam, że w sporcie nie chodzi o zwyciężanie i o to żeby koniecznie dobrze szło, ale żeby było przyjemnie i żeby się energetyzować, bo nie chciałabym napisać, że chodzi o wyładowanie energii. O, co to to nie!
Wspinaczka!? O ile nie wymaga dźwigania sprzętu... ale speleologia... :roll: to jest to... ! Tylko, że do pierwszej jaskini można włazić chyba w okolicach pełnoletności. Ale mówię Wam - bomba!
O raju! I jeszcze kajaki i pływanie i jest jeszcze tyle tego, że zaraz zacznę płakać, bo... skończyłam na siedzeniu za biurkiem, tuczeniu brzuszka i marzeniach o ruchu!
Pa! Chyba na piechotę pobiegnę do tego Krakowa! :cry: Biedna Kasia... :wink: :wink:

jaga1970

Posty: 9


Rejestracja:
17-11-2005 21:15

Lokalizacja: wrocław

Post 17-11-2005 21:22

POMOCY!!!

MAM SYNA 6-LETNIEGO Z ADHD JAKIE SPORTY MOGŁY BY GO ZAINTERESOWAC
Obrazek
---Madzia---

maugis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
02-09-2005 15:01

Lokalizacja: Bałtyk plumm

Post 17-11-2005 21:35

Polecam karate shotokan lub tradycyjne, pływanie--> b.ważny jest dobór trenera i najlepiej klubu z tradycjami-czasem niestety uzyskanie np.czarnego pasa w karate wcale nie świadczy o umiejętności pracy z ludzmi dorosłymi, a co dopiero z DZIEĆMI.
Najlepiej niech syn popróbuje kilku dyscyplin i sam zdecyduje bo może się okazać, że np.taniec jest :ithr: i przyniesie mu wiele radości.

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 18-11-2005 09:42

Pływanie!!!!Od wczoraj chodzi tez na treningi kung-fu.Póki co go zainteresowało chociaż zajęcia nie maja nic wspólnego z walkami.Są to zajęcia uczące dyscypliny,duzo ćwiczeć fizycznych,rozciągających,cwiczenia pozycji itp.Podobało sie póki co.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

Martin

Awatar użytkownika

Posty: 4


Rejestracja:
09-11-2005 21:43

Lokalizacja: Chorzów

Post 21-11-2005 20:31

Czy dziecko z ADHD może chodzić na boks?? :?:

calineczka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
30-09-2005 08:03

Post 21-11-2005 22:09

Martin pisze:Czy dziecko z ADHD może chodzić na boks?? :?:


Myślę, zę to swietny sposób na wyładowanie nagromadzonej energii :roll:

Mój Kubek niestety nie interesuje się żadnym sportem: wszystko jest głupie i nudne. Tylko wariactwa na rowerze są cool. I sporty zimowe: nieźle jeździ na nartach a ostatnio odkrył też, że na łyżwach :shock:

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 22-11-2005 00:29

Martin pisze:Czy dziecko z ADHD może chodzić na boks?? :?:

Jak najbardziej tak, o ile ma myślącego trenera, w przeciwnym wypadku, zdecydowanie nie. O tym decydują rodzice, po obserwacji, jak wygląda trening.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-11-2005 08:06

Ja uważam, że boks jest szkodliwym sportem. Normą jest, że bokser zalicza co chwilę cios w szczękę, co niezbyt korzystnie wpływa na mózg. Takie mikro lub makrowstrząsy mózgu powodujące mikrouszkodzenia.
Jak na mój gust, wybrałbym sport, gdzie mniej się wali po buziach.
Ja trenowałem judo, dla mnie sprawdzało się świetnie. Wyżywałem się. Judo nie budzi takiej agresji jak karate. To też jest ważne.
Teraz, po latach, pozostały mi odruchy w czasie upadków. I wychodzę bez uszczerbku z niezłych upadków z konia albo na nartach.

calineczka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
30-09-2005 08:03

Post 22-11-2005 19:49

dreptak pisze:Ja uważam, że boks jest szkodliwym sportem. Normą jest, że bokser zalicza co chwilę cios w szczękę, co niezbyt korzystnie wpływa na mózg. Takie mikro lub makrowstrząsy mózgu powodujące mikrouszkodzenia.
Jak na mój gust, wybrałbym sport, gdzie mniej się wali po buziach.
Ja trenowałem judo, dla mnie sprawdzało się świetnie. Wyżywałem się. Judo nie budzi takiej agresji jak karate. To też jest ważne.
Teraz, po latach, pozostały mi odruchy w czasie upadków. I wychodzę bez uszczerbku z niezłych upadków z konia albo na nartach.


W taki razie popieram! Ja tam nie odrózniam boksu od judo czy karate, dla mnie to wszystko dziwne męskie zabawki :roll:
a sama byłabym szczęśliwa, gdyby mój Kuba cokolwiek chciał uprawiać :?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 22-11-2005 20:12

Co prawda rozróżniam sporty (przynajmniej co poniektóre), ale pospieszyłem się z tą odpowiedzią. Macie rację, Dreptaku i calineczko. Potraktowałem to jako sport walki, a boks jest jednak wyjątkowy wśród tych sportów, co widać nawet u naszych znanych zawodników. Pamiętam, jak mówili paręnaście lat temu, a jak wygląda ich mowa teraz. Podobno najszybciej uszkodzeniu ulegają ośrodki mowy, leżące w płatach czołowych mózgu. Nie jestem neurologiem, ale coś w tym chyba jest, to naprawdę słychać, gdy się zwróci na to uwagę. A swoją drogą to jedyny sport, który lubię oglądać.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-11-2005 19:17

ja tak w związku ze sportami. Mój Kuba postawił dzisiaj sprawę basenu dość jasno, kategorycznie nie chce chodzić na basen, boi sie, męczy sie tam i koniec po prostu nie chce. Jest gotów zrezygnować z różnych rzeczy które lubi w związku z tym. Wiadomo, że karać go za to nie będziemy, bo to jego prawo. Zadzwoniłam na basen, z lekcji zrezygnowałam, no bo co innego mogę zrobić? Przecież to zadna przyjemność zmuszać kogoś na siłę. Nie wiem czy to dobrze zrobiłam, ale trudno, klamka zapadła.
Tylko, że jego nie intersuje kompletnie nic, do niczego nie jestesmy w stanie go namówić. Trudno.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

agnieszak

Posty: 4


Rejestracja:
21-12-2005 13:44

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-01-2006 14:28

może to nietypowy, ale zawsze sport - szachy. Mój Kuba od pierwszej klasy uczył się gry w szachy w małej grupie, po 2 latach przestał, a w tym roku wrócił do kółka szachowego w świetlicy szkolnej. Poza tym pływanie jest ukochane, z tym, że nigdy w formie typowej szkłóki. Najpierw była gimastyka na sali połączona z gimnastyką w wodzie, potem skoki do wody. Dla dzieci z zaburzeniami koordynacji jest to świetny sport, przecież nie skaczą od razu z 10 metrów. Woda ma to do siebie, że odpręża, wspomaga apetyt i kształtuje sylwetkę. Nie wspomnę juz o tym, że na treningu obowiązują ZASADY, jak nie będzie ich przestrzegał nie będzie mół przyjść na kolejny, a to jest najgorsza kara w życiu.

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 02-02-2006 00:26

Mój 8latek narazie cierpliwie uczęszcza dwa razy w tygodniu na kółko plastyczne w mdku tam ćwiczy cierpliwość i wytrwałość. Uwielbia basen ale nie przymusowe pływanie czy nauka ale chasanie, zjeżdżanie rurą, wygłupy to najlepsza zabawa, po której jest szczęśliwy, wyżyty i nawet dość usłuchany!
pozdrawiam

Malgosik

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 69


Rejestracja:
24-11-2005 11:14

Lokalizacja: Skierniewice

Post 21-02-2006 08:36

My z chłopakami próbowaliśmy różnych sportów - narty (przy ich koordynacji to była kompletna porażka :? , pani instruktor też nie za bardzo wykazywała jakiekolwiek umiejętności pracy z dziećmi, więc chyba zniechęcili się na długo), rolki (masakra), pływanie - głównie zjeżdżanie na zjeżdżalniach ich interesuje, ale trochę próbują pływać. Jedynie to na razie rowery zostają, ale też szybko im się nudzi i są wyczerpani... Czasami też zabieramy ich na ścianki wspinaczkowe dla dzieci, to zdecydowanie najbardziej im się podoba :D Ale jak ostatnio był śnieg, to często chodzilismy na sanki, to chociaż sobie pod górę pochodzili, nawet ponad 2 godziny i nawet nie jęczeli, że są zmęczeni, choć górka była spora... Więc jak coś im się podoba, to są w stanie zmusić się do wysiłku. Na łyżwy boję się ich zabrać, bo sama boję się wchodzić na lód, odkąd rąbnęłam na lodzie i miałam wstrząśnienie mózgu i zanik pamięci. Mam już kask, ale i tak się boję :D
Mama dwóch drugoklasistów z ADHD

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 21-02-2006 10:56

No jak widać, każdy lubi trochę co innego. Z moich doświadczeń wynika, że niektórym chłopcom sztuki walki bardzo pasują - dyscyplina, przewidywalność zadań, konsekwencja trenera dobrze im robi.
Ale znam tez jednego chłopca z ADHD, który uwielbia rysować i robi to wszędzie, gdzie tylko może. Taki sposób na uspokojenie się i wyładowanie emocji. No i jeszcze niektórzy świetnie idą na jazę konną, ale to niestety jest drogie. Pozdrawiam.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

basia78

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 118


Rejestracja:
04-11-2005 08:21

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 06-04-2006 12:09

Przemek uwielbiał pływanie dopóki pani która dawała lekcje kilka razy na niego nakrzyczała i od tamtej pory nie chce chodzić na basen. A poza tym uwielbia jazdę na rowerze i wycieczki rowerowe ze mna po mieście np. Raz jedziemy do parku innym razem na lody i wycieczki w góry oraz lubi jeżdzić z nami na weekend na wieś żeby pochodzic z nami po lesie to go troche uspokaja jak tak trochę z nami pospaceruje wśród przyrody. I raz w tygodniu ze szkoły chodzą na lodowisko i tam też spala troche energii.
Basia M
(Ja ADD,córka ADD,syn ADHD, mąż nie zdiadnozowany ale podejrzewam ADD(w sferze emocji)

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 06-04-2006 22:25

kółko plastyczne jest już raz w tygodniu bo zapisaliśmy młodego na szermierkę trzy razy w tygodniu po dwie godziny lecz nie zawsze ma zapał by trenować czasami się zaczyna bawić- mówi wtedy, że odpoczywał. i tak mam nadzieję, że będzie wytrwale ćwiczył jeszcze przez długi czas!!!


pozdrawiam
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 07-04-2006 07:27

U nas jest teraz mały problem Dawid ma założone dreny w uszach i z tego powogu nie może uczęszczać na basen. Zbliża się lato i nie wyobrażam sobie jak mu mam zabronić jazdy na rowerze, rolkach , czy gry w piłkę. Dla niego ruch jest bardzo ważny. Chciała bym mu to jakoś zrekompensować innymi zajęciami ale nie mam pojęcia co mogę mu polecić aby go to zainteresowało
Żaneta mama i żona ADHD-owców

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-04-2006 07:52

Żaneta pisze:U nas jest teraz mały problem Dawid ma założone dreny w uszach i z tego powogu nie może uczęszczać na basen. Zbliża się lato i nie wyobrażam sobie jak mu mam zabronić jazdy na rowerze, rolkach , czy gry w piłkę....

Na basen w tej sytuacji rzeczywiście chodzić nie powinien. A co do ruchu na świeżym powietrzu, to chodzi chyba o to, żeby mu w uszy za bardzo nie wiało.
Kup opaskę na głowę i zakładaj mu ją tak, żeby zakrywała uszy. I niech biega, jeździ na rowerze itp.
Wymyśliliśmy ten patent, jak Tomek w wieku 5 czy 6 lat często miewał zapalenie ucha. Działa. Polecam.
Opaska nie może oczywiście być "dziewczyńska", tylko koniecznie "sportowa".

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 07-04-2006 08:29

Opaske już zakupiłam gdyż chodzi w niej do przedszkola i przyznaję pomysł świetny i małemu się też podoba mówi że wygląda jak ninya. Ja natomiast boję się ,żeby mu dreny nie wypadły, lekarz zabronił mu wykonywać gwałtownych cwiczeń, fikołków, zapocenia.W środę puściłam go dopiero pierwszy raz od zabiegu na terapię SI. Raz w tygodniu jeżdzę sprawdzam czy dreny się trzymaja bo sami wiecie jak nasze srebra ciężko zmusić aby nie szalały.Co do roweru to chyba jedynym wyjściem z sytuacji jest to ,ze będzie jeżdził pod naszą kontrolą, aby zbytnio nie szalał. A więc czeka nas zakup,dobrze mi zrobi trochę ruchu,bo sadełko po zimie się zawiązało.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

darek4040

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
26-03-2006 18:04

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 10-04-2006 13:15

Patryk uczęszcza na szkólkę tenisową narazie już drugi rok trenuje pod okiem instruktora.Pomyślałem,że sport indywidualny z pełną gamą ruchów,oraz poprzez uderzenia rozładowaniem napięć będzie dla niego najlepszy.Nie myliłem się. Jego instruktorem jest dyrektor szkoły,do której chodzi.Jest dobry i cierpliwy.Często robi chłopcom zawody z nagrodami.Dla 9latka piłka tenisowa lub puszka do piłek to wspaniała nagroda.Poza tym Patryk nigdy nic złego na trenera nie powiedział co u niego oznacza pełną akceptację.Dodatkową zaletą tego sportu jest to,że jak zrobi się cieplej to tata z nim zagra(ja też trenowałem tenisa w szkole.)Poza tym rower,rolki,deska,pływanie(wszystko z pełnym zestawem ochraniaczy).To wszystko rekreacyjnie bez systematycznego treningu.Piłka nożna odpada całkowicie.Z piłką związane są tylko stresy i rozczarowania. :P
darek4040

agnysek

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
30-06-2006 13:51

Post 02-07-2006 16:20

a co byście polecili dla 4-5 latka?
- nie znosi tańca, piłki,
- basen był na nie, wciągnełam go dosłownie do wody i było super bo nic chiał wyjść a nawet poprosił aby go zapisać (mają w przedszkolu zajęcia na basenie) zapisałam ale po 2 razach był płacz i stanowcze "nie chce na basen" (nie podobał mu się Pan intruktor bo "kazał coś robić)
- rower jest ciekawy w czasie 3 do 5 minut potem już jest "głupi"
?
prosze podpowiedzcie coś - bede sama próbowac z basenem ale może coś jeszcze??

darek4040

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
26-03-2006 18:04

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 03-07-2006 14:34

Z Patrykiem jest tak,że w momenyach zniechęcenia dużo z nim rozmawiam motywując go i podbudowując jego EGO w naszym przypadku to pomaga.Uczę go pływać w ten sposób,że trenujemy po ok. 10 min. gdy widzę,że zaczyna głupkować robię przerwę.Wysyłam go na zjeżdżalnię lub bawię się z nim w podrzuty i nurkowanie po 5 min. mówię -no wracamy do ćwiczeń bo przecież w tym roku chcesz zdać na kartę pływacką.Przez miesiąc nauczyłem go więcej niż nauczył się przez rok w szkole.Patryk potrzebuje aby całą swoją uwagę poświęcić tylko jemu wtedy są efekty.W grupie szybko się zniechęca i nudzi. :idea:
darek4040

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 04-07-2006 08:32

Nasz mały uwielbia judo . I cwiczy w ten sposób wyczekiwanie na swoja kolej :) Ale trenerzy mają doświadczenie z pracą z dziećmi z adhd to chyba ma bardzo duży wpływ.
Aleks

Karavell

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
06-07-2006 09:49

Lokalizacja: Brodnica

Post 06-07-2006 10:17

Mam ADHD no i moim ulubionym sportem jest sprint (100, 60 m sztafeta 4x100 m) mam nawet pewne sukcesy :wink: myślę że jest to dobra alternatywa dla człowieka z ADHD :) ponieważ ten sport nie wymaga zbytniej koncentracji... :roll: poza tym rower jeśli działa.... :lol: kiedyś łyżworolki :) ale nigdy sporty drużynowe :? PoZdRaWiAm !!
"Rząd To Nie Wasza Prywatna Firma Ministerstwo ds. Zatruwania Życia.." ;/

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 06-07-2006 10:31

Karavell pisze:ale nigdy sporty drużynowe
No chyba, że drużyny są jednoosobowe :wink: .
Witaj na forum Karavell.

Karavell

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
06-07-2006 09:49

Lokalizacja: Brodnica

Post 06-07-2006 12:30

Dzięki za miłe przywitanie :) a niechęć do sportów drużynowych jest powodowana brakiem porozumienia z grupą :? poza tym presja drużyny jest niekiedy nie do zniesienia... no i odpowiedzialność :? pamiętam ze sztafety :shock: heh... poza tym uprawiany sport powinien szybko dawać wymierne wyniki ponieważ jesteśmy dość niecierpliwi... :lol: poza tym chwalić :D i powinno być dobrze :P PoZdRooFkA
"Rząd To Nie Wasza Prywatna Firma Ministerstwo ds. Zatruwania Życia.." ;/

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 08-10-2006 19:49

Moj adhd-ek uwielbia wszystkie ekstremalne i niebezpieczne sporty. Oczywiście takie, w których indywidualnie podziwia się "gwiazdy"a tlum wiwatuje na cześć kogoś, kto wykonał niebezpieczna figurę. Najchetniej trenowalby wszystko jednoczesnie. Ostatnio jest taniec z ogniem.

gosiasz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 45


Rejestracja:
06-10-2005 07:23

Lokalizacja: Legnica

Post 08-10-2006 20:29

A moja córka uwielbia jazdę na rowerze, ale oczywiście najlepiej ekstremalną! Dwa lata temu miała dość poważny wypadek rowerowy przy zjexdzie z niewielkiej górki kierownica na piachu skręciła się i wywrotka! Kasia poobijana! pocięta! potłuczona! nie muszę chyba mówić, co ja czułam, gdy dojechałam do niej...ale gdy minął pierwszy szok, gdy w końcu zaczęła płakać, to tylko wymamrotała "mamo! a wiesz, że ja miałam na liczniku 62 km/h...!"i jak dotąd był to jej rekord:-) Nadmienie tylko, że Kasia w sezonie letnim robi ponad 2000 km rowerkiem (rower crossowy, koła 28") to tak w formie ciekawostki:-)
radość - to wołanie miłości

Malgosik

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 69


Rejestracja:
24-11-2005 11:14

Lokalizacja: Skierniewice

Post 11-10-2006 17:29

U nas w tym roku króluje pływanie, chłopaki chodzą na basen 4 razy w tygodniu, a po zajęciach nie chcą wcale wychodzić z wody. To jedyne miejsce, gdzie się lubią zmęczyć i robią to z własnej woli. Próbowaliśmy judo, ale nie wyszło, pan trener postawił sprawę jasno, że nie życzy sobie tak zachowujących się dzieci. Na basenie, na szczęście, nie ma problemu.
Mama dwóch drugoklasistów z ADHD

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-10-2006 07:42

No u nas jest problem z tym sportem :( Do tej pory na WF-ie wcale nie ćwiczył. Nauczyciel określił go słowem "nienormalny" i nie chciał zabierać na zajęcia na basenie, bo nie chciał iść w rządku, za rękę, jak reszta dzieci Chciał się bawić śniegiem, łazić po murku itd. Nie nalegałam, bo już wiedziałam, że nauczyciel nie ma pojęcia o ADHD i zupełnie nie ma z nim o czym rozmawiać. W związku z tym syn ma kompleksy związane ze swoją sprawnością no i ostatnio też tuszą. Może nie jest bardzo otyły, ale zrobił się okrągły tu i tam. Taraz ma zajęcia na WF-ie dostosowane do możliwości i ktoś się nim interesuje więc ćwiczy. Tylko wstydzi się przebierać z innymi dziećmi. Poza tym lubi jazdę na rowerze. Na szczęście nie wiem jak szybką :D bo chyba umarłabym ze strachu o niego. Jednak jest tyle ciekawych rzeczy do robienia w domu, że rower przeważnie stoi i rdzewieje. Ja też wiecznie zajęta i brak mmi czasu i pomysłów na zajęcia dla moich synów. Młodszy syn (bez ADHD) poleci grać w piłkę, no ale dla mojego kochanego, wyjątkowego dziecka sporty drużynowe odpadają, no chyba że jest to drużyna jednoosobowa :) jak napisał Gołąbek :) Trafiłeś w sedno :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-10-2006 08:07

U nas też rower jest na pierwszym miejscu. Niestety nie jest to tylko zwykła jazda, ale zdobywanie i pokonywanie wszelkich przeszkód.
Zarówno syn i jak i rower nadają się po takiej wycieczce do gruntownego czyszczenia.
Podziwiam jego wytrzymałość, potrafi godzinami pedałować i wogóle nie wydaje się być zmęczony. :shock:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-10-2006 08:18

Za to mój pedałuje jeśli robi to w swoim kierunku, albo zgodnie z własnym widzimisię. Jeśli ja wybrałabym trasę, która mu nie odpowiada, już po 10 minutach byłby umierający ze zmęczenia :D To samo jest z chodzeniem i innymi aktywnościami :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 12-10-2006 08:59

Matken, skąd ja to znam.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-10-2006 09:07

WIEM :) TO NORMA :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 08-11-2006 20:53

Czy żonglerka to też sport? Oj naogladal sie mój adhdek reklam i teraz zongluje dzień i noc. Kazał sobie uszyć piłki, ale oczywiście eksperymentuje i dzisiaj widziałam skorupki od jajek w ogrodku. (dobrze chociaż, że w ogródku)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 10-11-2006 11:10

Ja bym pochwaliła, że w ogródku i skarciła za podbieranie jajek. Powiedzx mu, że już mu uszyjesz te piłki :lol:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 10-11-2006 18:18

Pilki uszylam i to biegiem. Znalazł mi nawet wykroje. Teraz żongluje wszystkimi przedmiotami, ktore da się utrzymać w jednej rece. Ratunku. Dzisiaj szłam z nim ulicą a synek idac obok ciagle zonglował. Wszystkie dzieci wokół sie usmiechaly a mnie scyzoryk w kieszeni zgrzytał. Fajne to i jednoczesnie nie, bo problem z przechodzeniem np przez ulicę.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 12-11-2006 22:31

Moja córeczka specjalizowała się w żonglerce kapciem lub pilotem. Na szczęScie odpuściła ostatnio.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-11-2006 23:54

hmm ....
nie wiem, czy was to pocieszy, ale ja do dziś całkiem nieźle żongluję :)

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 15-11-2006 20:51

Witaj Dreptak mowi Negro (synek) jesli sie interesujesz zonglerka to zapraszam na strone www.kuglarstwo.pl tam jest forum gdzie mozna czesto mnie spotkac
Pozdro

a to mama kazala mi zamiesci link do artykulu o wplywie zonglerki na mozg czlowieka http://kuglarstwo.pl/dropsy/zonglerka_umysl.php
Ostatnio zmieniony 15-11-2006 20:58 przez ijuhm, łącznie zmieniany 1 raz
Następna

Wróć do Po lekcjach



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.