Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

ZHP-wspaniała alternatywa dla ADHD-owców

Moderator: Moderatorzy

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 26-07-2005 08:10

ZHP-wspaniała alternatywa dla ADHD-owców

ZHP - harcerze - zuchy.......

Poniżej przytaczam opinie dwóch mam, które mają wspaniałe wrażenia co do tego, ile dobrego dało harcerstwo ich nadpobudliwym dzieciom.
Ja podpisuję sie pod tym również dwoma rękoma :D , bowiem zbiórki harcerskie były w zasadzie jedyną, zorganizowaną formą spędzania wolnego czasu dla mojego Wiktora, w której WYTRWAL, co oznacza, że musi tam być interesująco, ciekawie, nie nudno!
Obecnie Wiktor jest na obozie rowerowym - harcerskim i z tego, co wiem, bawi się nieźle.
Roksana również była na wcześniejszym turnusie, tylko że na obozie survivalowym i potwierdziła, że imprez, zabaw, rewelacyjnych pomysłów było tyle, że na żadnej kolonii tyle nie było. Wędrówki, podchody, spanie w szałasie, kąpiele w basenie, pływanie kajakiem, siatkówka, koszykówka, zawody wspinaczkowe, jazdy na autkach terenowych, wycieczki, konkursy, ogniska... itp.

zonadreptaka pisze:
Wiolka pisze: I tu się pochwalę. Zauważyłam kilkoro harcerzy na stronie :o . Jestem dumna, że chce uczęszczać na zbiórki, że nareszcie złożył ślubowanie i dostał krzyż harcerski. :D
.


Gratulacje :!: Niech nosi z dumą :!:

W ogóle to myślę, że harcerstwo to świetna rzecz dla ADHDowców.
Po pierwsze i najważniejsze - nie jest szkołą (nie ma dwonków, ławek, wypracowań, klasówek, permanentnego oceniania).
Jest natomiast praktyczną nauką życia społecznego, współdziałania w grupie, gdzie każdy może wykorzystać swoje (każdy inne!) mocne strony.
Robi się dużo różnych rzeczy, i właśnie się je robi a nie wkuwa.
A jaki powód do dumy, kiedy wśród 60-ciu nastolatków tylko jeden - harcerz właśnie - umie rozpalić w piecu :!:

Co też istotne - są to najtańsze możliwe wakacje. Jeśli zarobią coś na akcjach zarobkowych, robi się jeszcze taniej.
Na obozach radzą sobie z ADHDowcami bez problemu. Byliśmy właśnie w weekend u Etama (był dzień odwiedzin rodziców). W 20-osobowym podobozie jest 4 (słownie: czterech) zdiagnozowanych ADHDowców. I wszyscy żyją i dobrze się mają:!:

Genetalnie instruktorom się chce. Bo jak się komuś nie chce, to nie zostaje instruktorem. Zdarzają się wyjątki, jak zawsze i wszędzie, uważać trzeba, ale jest takowych dużo mniej (proporcjonalnie) niż wśród przeciętnych nauczycieli.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 26-07-2005 08:45

a macie doswiadczenie z mlodszymi dzieciakami - to chyba do zuchow wtedy ida, prawda? Wiadomo nie wszytsko naraz, najpierw niech szkołę oswoi, bo to pierwsza klasa, ale moze potem do zuchow go zapisac?
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 26-07-2005 09:32

Nieszki spróbuj od razu w tej pierwszej klasie, najlepiej jakby w szkole działała gromada zuchowa tylko zapisując uprzedź o ADHD Kuby i nie martw się będzie dobrze, ja chce swojego Krzysia zapisać już w zerówce, tylko nie wiem czy bedą chcięli go przyjąć.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 26-07-2005 09:49

Dziewczyny, z doświadczenia wiem, że drużyny prowadzone w szkole wśród zuchów nie zawsze są prowadzone profesjonalnie, bo tam za druzynowych są 14-15-latkowie. U mnie bynajmniej Wiktor w zuchach się nie sprawdził, ale to chyba zależało własnie od kadry.
Ale istnieje zawsze możliwośc zapisania dzieci bezpośrednio w hufcach, niekoniecznie na terenie szkoły. Wydaje mi się, że w hufcach kadra jest już dojrzalsza i bardziej doświadczona, ale jeśli się mylę, to proszę znawców tematu o zweryfikowanie moich informacji.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 26-07-2005 10:02

Ale bywają też dobre. Drużyna zuchowa mojego Kuby była super. A drużynowa miała ok. 17 lat i podejrzewam, że miała ADHD (z zeznań jej mamy) i była fantastyczną dziewczyną. Kubę trzymała krótko, a ze mną była w dobrym kontakcie.
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-07-2005 10:44

No dobra.
Postaram się co nieco wyjaśnić, uporządkować i wogóle...

1. Podstawowym środowiskiem działania drużyn harcerskich i gromad zuchowych są szkoły. W danej szkole działa jedno konkretne środowisko harcerskie i z niej czerpie materiał ludzki (harcerzy i zuchy).
Niekiedy jedno środowisko działa w kilku szkołach.

2. Jeżeli w szkole naszego dziecka nie działa żadne środowisko, wtedy można kontaktować się z lokalnym hufcem. Znaczna większość z nich ma swoje strony www . Można się przejść albo zadzwonić i dowiedzieć się, gdzie jest najbliższa dla nas drużyna bądź gromada.

3. Według przepisów wewnętrznych związku osoba prowadząca drużynę bądź gromadę powinna mieć minimum 16 lat oraz ukończyć kurs drużynowych dla danej grupy wiekowej (zuchy, harcerze, harcerze starsi, wędrownicy). Osoby niepełnoletnie prowadzą drużyny pod nadzorem opiekuna.
Opiekun nie zawsze obecny jest na zbiórkach. Jeżeli tak jest, świadczy to o tym, że drużynowy jest sobie w stanie samodzielnie poradzić i nie wymaga stałego nadzoru/pomocy.
Możliwe jest też, że nie wszystkie zbiórki prowadzi drużynowy. Niektóre zbiórki prowadzą np. przyboczni, którzy mogą być w różnym wieku. (polecam patrzeć na sznur na lewym ramieniu osoby prowadzącej zajęcia: granatowy - drużynowy, zielony - przyboczny, brązowy - zastępowy)

4. Ja jednak otworzę próbę instruktorską, postaram się zrobić odznakę kadry kształcącej i porozwijać tematykę adhd w zhp...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 26-07-2005 11:56

Zaskoczyliście mnie ta reakcją :!: :D :shock: Cieszę się, że będzie wiecej harcerzy :P z adhd. Sorki, ale nie mam dziś dnia do pisania, ani skupienia się. Miło się to jednak czyta [smilie=happy.gif] .

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 26-07-2005 12:21

Tomku!
Drużynowa Kuby jeździła na szkolenie, na którym miała też elementy wiedzy o adhd.
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-07-2005 12:31

Widzisz... ja też już jedno takie prowadziłem.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 27-07-2005 21:07

Ja właśnie wysłałam mojego Misia na obóz polecany przez naszą koleżankę z forum i cała się trzęsę. Obóz jest harcersko/żeglarski.Zobaczymy za dwa tygodnie.
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-07-2005 21:46

1. Wróci cały.
2. Wróci brudny (zgodnie z zasadą, że dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe).
3. Będzie opowiadał o rzeczach, których możesz nie zrozumieć za pierwszym razem, ale w końcu się dogadacie:P
4. Powinien być szczęśliwy.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 28-07-2005 06:54

Witajcie.
Wiecie co? Jak czytam ten post, to zaczyna kręcić mi się łezka :D :oops: w oku. Jest on jednym z milszych, które czytam. Mam nadzieję, że nikt tej fascynacji nie zepsuje :) . Jest mi naprawdę miło czytać, że są ludzie, którzy chcą i wiedzą jak zająć się dziećmi. Oczywiście z korzyścią dla obu stron. Wiem ile to wysiłku często kosztuje, pomysłów, wyobraźni, cierpliwości. Podziwiam takich ludzi, ponieważ chcą i umieją znaleźć się w tych wszystkich sytuacjach. Pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkiego dobrego. [smilie=mylove.gif]

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 28-07-2005 07:47

Wiolka pisze:.... Jest mi naprawdę miło czytać, że są ludzie, którzy chcą i wiedzą jak zająć się dziećmi. .... Podziwiam takich ludzi, ponieważ chcą i umieją znaleźć się w tych wszystkich sytuacjach.


No to podam przykład z autopsji. Wiktor pojechał dwa tygodnie na obóz, no i pojechał z szytym palcem. Codziennie miał sobie ranę przemywać, no a za 5 dni mieli ściągnąć mu szwy.
A że do dzieciaka kontaktu zero, to sie trochę martwiłam, czy w ogóle pamieta o tej nodze, ale jako przezorna (czy też przewrażliwiona matka) będąc na zebraniu przedobozowym poprosiłam o nr komórki do jednego z opiekunów. No i po 4 dniach nie wytrzymałam i zadzwoniłam. I tu niespodzianka!
Pan mnie poinformował, że Wiktor chodzi minimum dwa razy dziennie do pielęgniarki, że mu o tym przypominają, że szwy będą zdjętę bądź przez lekarza obozowe lub pojadą z nim na pogotowie i żebym się nie martwiła, bo wszystko jest dobrze. No i dalej....... musiałam zapytać, jak tam Wiktor. A pan na to, że owszem jego zachowanie jest "trochę inne" i że trochę to zaczyna dokuczać innych obozowiczom, ale sobie z nim radzą, że najlepszym rozwiązaniem na nude wiktora i próby dokuczań (zwrócenia na siebie uwagi) jest znalezienie mu zajęcia i ciąglę mu coś wynajdują! Usłyszałam, że dadzą sobie radą, że rozmawiają z nim i że będzie dobrze!!
Mój nr tel. wyświetlił się panu, więc powiedział, że jak będzie problem, to zadzwonią.
I co :shock: ? I nie zadzwonili!!!! Hurra!!!! Co oznacza, że albo Wiktor się nieźle spisuje albo że sobie radzą!!!
Da się? Da, tylko trzeba chcieć!!!

Jutro Wiktor wraca.....
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 28-07-2005 07:52

A Piotrek jest z Wiktorem i nawet razem mieszkają w dwójce i jeszcze się nie pozabijali, jest wszystko ok, jak w niedzielę byliśmy u nich żaden nie narzekał, a tendencje do narzekania mają obydwaj, czyli jest ok, od Piotrka usłyszałam ,że może być, a to jest w jego wykonaniu największa pochwała.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 28-07-2005 11:04

Hura!!!!! Jak też się bardzo cieszę, że wszystko jest ok :D . Oby tak dalej :P . Może mój (albo obaj?) pojedzie dopiero w przyszłym roku.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 29-07-2005 09:49

nieszki pisze:a macie doswiadczenie z mlodszymi dzieciakami - to chyba do zuchow wtedy ida, prawda? Wiadomo nie wszytsko naraz, najpierw niech szkołę oswoi, bo to pierwsza klasa, ale moze potem do zuchow go zapisac?

Nieszki,
wcale nie czekaj.
Jeśli tylko dasz radę organizacyjnie (terminy zbiórek, może chodzić sam czy trzeba zaprowadzić/odebrać, itp.) - próbuj.
Porozmawiaj z mamami innych zuchów, to najlepszy sposób na uzyskanie informacji o tej konkretnie gromadzie/drużynowym.

Doświadczenie z młodszymi dzieciakami mamy: zarówno Tomek jak i Etam swoją pierwszą kolonię zuchową zaliczyli w wakacje przed zerówką.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-07-2005 10:01

zonadreptaka pisze:Doświadczenie z młodszymi dzieciakami mamy: zarówno Tomek jak i Etam swoją pierwszą kolonię zuchową zaliczyli w wakacje przed zerówką.


Ja bym to nazwał rodzinnym zboczeniem, a nie doświadczeniem, ale fakt pozostaje faktem. Pierwszą kolonię zaliczyłem w wakcaje przed zerówką.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że od komendanta mojej pierwszej kolonii uczę się teraz zuchowego fachu i czasem padają stwierdzenia: "Dawno temu, jak ty byłes mały, a twoi rodzicie jeździli na obozy..."

Ehh... mafia Dreptkaów rulez.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-07-2005 16:46

Dzieki, bede probowala we wrzesniu. Zastanawiam sie czy nie za duzo na poczatek, ale lepiej zeby mial zajecie. A z odbieraniem damy rade, ja poki co jestem na zwolnieniu, potem macierzynski, wiec bede w domu.
Oby tylko byla tu fajna grupa i zeby go wzieli.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-07-2005 07:32

Tylko, uważajcie. Bo jak wam pociechy zostaną w interesie na dłużej, to będą odwalać takie numery jak ja dziś.
Po wielkiej nawałnicy nad Warszawą zostałem awaryjnie ściągnięty na dyżur w pogotowiu ratunkowym. I tak w ciągu dzwudziestu minut zamiast spać we własnym łóżku jechałem karetką na wezwanie.

Jestem nienormalny, jestem psychicznym harcerzem

ps. A moja mama jest najlepsza, bo wcale jej to wszystko nie wzruszyło.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 30-07-2005 11:43

tomku i bardzo dobrze, że jesteś 'psychicznym harcerzem'. Rozumiem, że jechałeś tam z chęcią? :roll: Z chęcią też bym pojechała, tyle, że u nas na szczęście nie było takiej sytuacji. :)

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 31-07-2005 19:37

TOMEK JESTEŚ WSPANIAŁYM CHLOPCEM
Chciełabym aby moi synowie mieli taki zapał do pomocy innym jak ty.

roseanne

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-07-2005 19:08

Post 18-08-2005 18:30

zobaczymy co z tego wyjdzie

zpisalam z poczatkiem wakacji corcie do tutejszego odpowiednika harcerstwa, czyli Girl Scouts,

mam nadzieje, ze bedzie dobrze, ze jakis wiekszy kontakt z rowiesniczkami
tutejsze oddzialy beda formowac sie dopiero z poczatkiem roku szkolnego


troszke sie boje, jak to bedzie, bo wyjezdzam we wrzesniu na tydzien i nie bedzie komu dopilnowac wszystkiego


czy powinnam wprost powiedziec organizatorom o rozpoznaniu?
mama Kuby - Aspie i Ulci - ADHD

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-08-2005 22:17

Generalnie metoda harcerska jest taka sama na całym świecie. Bez względu na organizację skautową, wszyscy robią to samo.

Myślę, że warto zwrócić uwagę drużynowemu (oni się tam nazywają Guide albo Leader, nie pamiętam) na problem. Powinien zrozumieć. No chyba, że będzie jakiś odporny na wiedzę, ale tacy są w całym świecie...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

roseanne

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-07-2005 19:08

Post 19-08-2005 03:04

skauci na swiecie

tomek pisze:Generalnie metoda harcerska jest taka sama na całym świecie. Bez względu na organizację skautową, wszyscy robią to samo.

Myślę, że warto zwrócić uwagę drużynowemu (oni się tam nazywają Guide albo Leader, nie pamiętam) na problem. Powinien zrozumieć. No chyba, że będzie jakiś odporny na wiedzę, ale tacy są w całym świecie...



leader :)

jak juz bede wiedziala z kim rozmawiac to wytlumacze co i jak
mama Kuby - Aspie i Ulci - ADHD

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 25-08-2005 10:49

Niestety muszę tu podzielić się tym,że nawet ZHP w przypadku mojego syna,nie zdało egzaminu.Jakub nie potrafił dostosować się do wymogów.Był nawet na 2-dniowym wyjeżdzie z drużyną,ale po nim już nie chciał chodzić na zbiórki.Pierwszy etap był rewelacyjny.Marzył o mundurku,na 3 pierwsze zbiórki biegł przed czasem.Niestety jak zawsze zwyciężył jego słomiany zapał.Cieszyłam się, ze trafił między fajnych,młodych ludzi,którzy chcieli się nim zająć.To była kolejna nasza próba dodatkowych zajęć,ale znowu porażka.Jako jedyne dziecko nie chciał wykonywać poleceń.Robił tylko to,co mu się podobało.Nie wytrzymuje nigdzie na dłuższą metę.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 25-08-2005 10:56

Alva, Wiktor jak miał 10 lat tez nie zahaczył się w harcerstwie - wypisz wymaluj to samo co u Twojego syna, najpierw wielki entuzjam, a potem rezygnacja. dopiero teraz w wieku 13 lat, w innej grupie rówieśniczej (to jest bardzo ważne na kogo sie trafi!), utrzymał się przez prawie cały rok szkolny, z niewielkimi przerwami, bo "mu się nie chciało iśc na zbiórkę". Teraz wakacje, obóz rowerowy - harcerski zrestą, no a w nowej szkole - zobaczmy, co nas czeka........

Sądzę, że najważniejszą sprawą są opiekunowie (druhowie), którzy by mieli na tyle chęci, pomysłów i wyrozumiałości, by zaspokoić ciekawość i chęć wyżycia się małego ADHD-owca :D .
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 25-08-2005 11:14

Często słyszę ,że mój syn jest "już w takim wieku",że powinien.Wiem,że pewnych spraw nie mogę od niego wymagać i pocieszyłaś mnie,że mamy czas.Wielu nie podziela mojego zdania i nie rozumie zachowań mojego syna.Mam nadzieję,że w przyszłości trafimy na ludzi potrafiących pracować z takimi dziećmi,a Kuba będzie potrafił wytrwać.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 25-08-2005 11:28

Alva, nie słuchaj takich uwag. Inni nie znają Twojego syna, tak jak Ty. Ty go znasz najlepiej i jesli mu to narazie nie pasuje, to nic na siłę, bo się jeszcze bardziej zniechęci.
Ja z moich obserwacji widzę, że nasze dzieci są -poza tym że szybciej się nudzą, to sa też "cofnięte" emocjonalnie w stosunku do swoich rówiesników, co oznacza, ze jesli ich kolega z klasy jest zapalonym modelarzem i to go cieszy juz od 2 lat, co jest dla mnie bardzo poważne na wiek 10-latka, to wcale nie znaczy że Twój kuba musi tak samo. Broń Boże!!
Wiktor u nas ciągle wpada na nowe pomysły, w których niestety nie trwa długo - zawsze mnie to bardzo martwiło, ale teraz mam do tego większy dystans. Kiedys jak poszedł na zbiórke, to ja już marzyłam o Wiktorze w mundurze, w=działam go na rajdach górskich, biorącego udział w zlotach itp, a tu bach... nic z tego. Nie zawsze nasze marzenia się muszą spełniać. cieszmy sięchwila razem z nimi!
Nasze dzieci mają swoje zycie i to musimy zaakceptować - nie możemy ich zmusić, żeby interesowali sie tym czy tamtym i w tym siedzieli po uszy.
Wydaje mi się, że oni mają na to jeszcze czas. Sami muszą do tego dorosnąć. Wiktor jest teraz na etapie szaleństwa rowerowego, które trwa od kwietnia i bardzo się z tego ciesze, choć gdzies tam podświadomie wiem, ze może się to skończyć w chwili nawet niewielkiego niepowodzenia.
Takie juz są nasze dzieciaki i juz.
Naszym zadaniem jest ich zachęcać, dawać możliwości i wspierać, ale nic na siłę.......
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 25-08-2005 11:54

Miło mi ,że nie jestem sama.Jest jednak ciężko,gdy dookoła nie ma ludzi podobnie myślących.Wiadomo,że nikt nie zna naszych dzieci taj jak my i to my wiemy co jest dla nich dobre i czego potrzebują.Presja z zewnątrz jest jednak silna.Naprawdę mam wrażenie,że jestem sama i nawet tam ,gdzie powinnam znależć pomoc,nie znajduję się.Jedynie słowa krytyki i tzw. dobre rady,które w żaden sposób nie mogę wprowadzić przy moim małym "adhd".Wiele rzeczy wypracowałam sama,kierując się matczyną intuicją i okazuje się,że skutkują.Zaczynam odbiegać od tematu,choć jest tyle podobnyhc wątków nakładających się na siebie,że trudno czasami zachować temat.pozdrawiam

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 26-08-2005 08:34

Mam podobne zdanie co mtmonika. Wszyscy nie mogą robić tego samego. Każdy musi znaleźć swoje zainteresowanie. Mojego starszego syna zapisałam kiedyś na karate. Płaciłam kolosalną sumę za treningi. I co? Po 4-5 spotkaniach okazało się, że musiałam z pewnych względów zrezygnować. Miał wtedy jakieś 10-11 lat. Uważałam, że ta dziedzina sportu będzie dla niego korzystna. Możliwe, że to nie był czas i miejsce dla niego wtedy. Ponad rok temu trafił na zbiórki harcerskie. Mając 12 lat i inne 'doświadczenia' zaczął z chęcią chodzić. Tam nie było 'takiej' dyscypliny jak na treningach. Innych rzeczy uczą się na zbiórkach. No i w ogóle jest fajnie :D . To od dziecka zależy co go interesuje i w jakiej dziedzinie chce się sprawdzać. :P

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 27-08-2005 13:07

Ja tez bedę próbowała od września zapisać Kubę, tak jak readziliście. Ciekawa jestem na ile jemu starczy zapału. mam nadzieje, że mu sie spodoba.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 28-08-2005 10:07

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-08-2005 10:49

Bardzo chętnie zapisałabym Antka do harcerstwa, tylko że w naszej szkole jest zastęp [tak to się nazywa?] tylko dla dziewczynek :(
To jakaś jawna dyskryminacja chłopców :wink:
Sama nie lubię przebywać w zorganizowanych grupach, w których mówią mi co mam robić, w których są jakieś apele, odliczania, pobudki i cisza nocna :wink: ale myśle, że Antkowi przydałaby się taka dyscyplina.
Muszę się zorientować, gdzie mogłabym go zapisać.
Tomek, a może Ty wiesz, gdzie w okolicach Ursynowa jest taka możliwość?
Pozdrawiam
Agnieszka

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 28-08-2005 13:24

hella - jeśli nie ma w twojej szkole to moze w pobliskiej są zbiórki dla chłopców? Mój właśnie tak chodzi - w innej szkole się zbierają.

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 130


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 31-08-2005 12:31

to prawda

Moje dzieciaki juz od 2 lata naleza do harcerstwa i szczerze powiedziawszy chyba nie bylo takiej chwili zebym zalowala ich wyboru .Niedawno wrocili z obozu gdzie wspomnieniom nie bylo konca chociaz bylo nawet tak ze zadzwonili z obozu zeby odebrac Jacka bo nastapil kryzys w jego zachowaniu ( znowu nasilily sie objawy hipomani)ale jakos odpukac wrocili wszyscy razem i o czasie .Pozwole sobie zamiescic link do stronki gdzie sa zdjecia chlopcow WOJTKA I JACKA MEHL :-)))) oraz wspanialy szalas jaki zbudowal Jacek .Wiem jedno ile starczy mi sil bede wspierac chlopcow do pozostania w druzynie bo to jest "przyjazn" ktora stale procentuje :-)))
http://www.zhr.pl/info/2131

to moj Jacus
http://www.tkdami.pl/~szepielak/lysinin ... oto12.html

http://www.tkdami.pl/~szepielak/lysinin ... oto36.html

http://www.tkdami.pl/~szepielak/lysinin ... to227.html

a to Wojtek
( ten w tle z berecikiem ha ha )
http://www.tkdami.pl/~szepielak/lysinin ... oto74.html

http://www.tkdami.pl/~szepielak/lysinin ... oto99.html

http://www.tkdami.pl/~szepielak/lysinin ... to148.html

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 31-08-2005 12:57

Biedronko - gratuluję przystojnych młodzieńców!!!
No, a szałas jest imponujący!!!

SUPER!!!!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-08-2005 20:36

No i o to chodzi.

Wywala się dzieciaki do lasu, stawiają sobie namiot, budują sobie łóżka i półki, a potem szaleją po lesie, sami sobie gotują i ogólnie kozacko jest, a wszystko pod kontrolą.

Tu macie zdjęcia z kolonii zuchowej na której zajmowałem się dzieciakami. Mnie na zdjęciach siłą rzeczy nie ma, bo sam je robiłem.
http://mizerski.superhost.pl/tomek2/kolonijka_2005/

Zuchole są boskie, zwłaszcza jeden, z podręcznikowym wręcz adhd:)
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 12-09-2005 12:45

dowiadywałam sie dzisiaj o grupę zuchów w szkole. Jest, ale niestety dopiero od drugiej klasy i to tak od grudnia zapisują :cry: Więc narazie nici, a szkoda, bo juz miałam nadzieje, na jakies ciekawe zajecia pozaszkolne dla Kuby. No cóż rok będę musiała odczekać.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

slawia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
14-09-2005 15:41

Lokalizacja: Lublin

Post 15-09-2005 16:35

Cieszę się, że mogę potwierdzić ważną rolę harcerstwa w życiu dziecka z ADHD.Kamil ma obecnie 13 lat, trzeci rok należy do drużyny harcerskiej. Był na obozie w lecie(trzy tygodnie). Bardzo baliśmy się tego wyjazdu. Z mężem żartowaliśmy(chciaż to było mało śmieszne), że pewnie po kilku dniach odeślą go do domu bo "rozwali" obóz. Nic takiego się nie wydarzyło!!! Kiedy odbieraliśmy syna z dworca po powrocie, zapytałam drużynowego czy Kamil sprawiał kłopoty, on spojrzał ze zdziwieniem i spytał "jakie kłopoty?". Do dzisiaj w drużynie funkcjonuje dobrze , chociaż czasem zapomina o zbiórkach.Nie rozumiem tego mechanizmu, że w szkole - najwiekszy rozrabiaka i często ma kłopoty, w domu nie raz płaczę z bezsilności i złości bo sobie z nim nie radzę, a w drużynie jest wszystko OK. Mogłabym jeszcze długo pisać o Kamilu i ZHP. Mówiąc w skrócie TO DZIAŁA :lol:

Drużynowy Kamila wie co to jest ADHD, jesteśmy w kontakcie,na ostatniej zbiórce synowi przydzielono ważną funkcję przewodnika.
Iwona

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 15-09-2005 17:39

Ja tez chcialabym zeby moj syn[11 lat]nalezal do ZHP ale raczej nie da mi sie go namowic.Zobacze co powie,dzisiaj z nim pogadam.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 12-09-2006 18:57

U nas zuchy chyba pozostana w sferze marzen, rozmawialam dzisiaj krotko z pania druzynową i ona bez drugiej przeszkolonej osoby dorosłej Kuby nie weźmie, niestety, jak cos sie zmieni da znac, ale jakos średnio w to wierzę, że będzie druga osoba, bo to trzebaby sie chyba starac, żeby była. A ona oprócz niej ma sama młodzięz i nie da rday. Ciekawe czy mozna cos z tym zrobić?
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-09-2006 09:52

Cóż, rozumiem obawy drużynowej i w sumie dobrze, że przyznała się, że może nie dać rady.
Kształcenie przybocznych jest wewnętrzną sprawą drużynowych... generalnie brak przybocznych bardzo utrudnia życie. Może podpytać drużynową, czy zamierza coś z tym zrobić?
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 11-10-2006 08:54

tak zgadzam się że harcerstwo dla ADHDziątka to super sprawa! tak chetnie jak na zbiórki to moja córka nigdzie nie chodziła ale niestety wczoraj się dowiedziałam, że w tym samym czasie będzie musiała chodzić na terapie dla adhd :( jestem załaman a córka wściekła odgraża się że będzie uciekać na zbiórki :(
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 12-10-2006 07:49

No to masz niezły orzech do zgryzienia.
Wiesz, jeśli Młoda nie będzie bywać na zbiórkach, to koniecznie trzeba jej zapewnić inny kontakt z koleżankami i drużyną. Pogadaj z drużynowym (drużynową?), umów się, że będziesz powiadamiana o wszystkich imprezach: zbiórkach specjalnych, akcjach, rajdach itp.
A z drugiej strony zorientuj się, jak będzie wyglądać ta terapia? Na jak długo jest zaplanowany cykl zajęć? I czy na pewno nie można tego przenieść na inny termin?

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-10-2006 07:59

:idea: Oj, ja bym jej nie zabierała tych zbiórek.
Może jednak da się jakoś inaczej?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-10-2006 08:15

Pozwolę sobie wtrącić :) Jeśli jest to terapia w Partnerze (a tak myślę) to niestety nic nie da się zrobić, bo jest tylko w poniedziałki i mówiąc szczerze jest tylu chętnych (my też w kolejce oczekujących), że czarno to widzę. Jednak z drugiej strony patrząc, po dłuższym zastanowieniu (gdzie indziej polecałam Gusi tę terapię) to jest terapia, która ma uspołeczniać Twoją córkę. Czy zbiórki harcerskie, to nie jest takie właśnie uspołecznianie? I w dodatku ona tam chętnie pójdzie, a na terapię nie bardzo. Dowiedz się może co drużynowa wie na temat ADHD, jak córka się zachowuje itd. Może kontakt z rówieśnikami to jest właśnie to? Tylko ktoś musi trzymać rękę na pulsie, żeby nie skończyło się tak, że wszystkie dzieci się na nią obrażą i zostanie na lodzie. Bez drużyny i bez terapii. Niech ktoś tam jej zwraca uwagę na stosunki międzyludzkie. Co powinna i kiedy, a czego nie itd. (wtrącanie się do rozmowy, narzucanie własnego zdania itp.) Po prostu wiem jak jest u mnie. Nic na siłę, bo działanie tego będzie zerowe i tylko wkurzone dziecko będziesz miała w domu. Trzymam kciuki za powodzenie miscji :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 12-10-2006 08:41

dziekuję Wam za rady.
Tak, właśnie dokadnie jak pisze matken - terapia tylko w poniedziałki.
W innej poradni nie chcą jej przyjąć bo nie ma tam kartoteki do żadnego specjalisty a pierwszeństwo mają tam "ich" dzieci. Ale tam jeszcze nie ruszyły takie zajęcia.
zastanawiam się - może się uda np. raz na miesiąc np. na zbiórke. W poniedziałek ma pierwsze zajecia więc dowiem się dopiero jak długo będą trwały (ale pewnie do końca roku szkolnego) ale zobaczmy.
Do drużynowej mam telefon więc kontakt jest. Ma jechać na rajd pod koniec miesiąca i tego jej nie zabiorę.
Pozdrawiam Was serdecznie i WIELKIE DZIEKI :)
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-10-2006 08:45

Wpuszczenie córki prosto na głęboką wodę (czyli od razu na rajd), to chyba nie jest dobry pomysł. Powinna chyba pochodzić na zbiórki, żeby oswoić się z dziećmi i żeby drużynowa wiedziała na czym stoi. W przypadku naszych dzieci nie można zamknąć oczu i powiedzieć, że jakoś to będzie.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 12-10-2006 08:55

matken - córka już była na rajdzie w zeszłym roku - zna te dzieci bo wszystkie są z jej szkoły, klasy i podwórka, więc spokojnie :)
pozdrawiam serdecznie
dzieki za odpowiedzi :)
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 12-10-2006 09:52

Dobrze matken piszesz, harcerstwo to wspaniała terapia przy dobrym drużynowymi czasem lepsza od specjalistycznych terapii. Myślę, że to dobry pomysł, by raz w miesiącu zrezygnować z właściwej terapii na rzecz spotkania z zastępem natomiast gdyby się okazało, że np. po dwóch miesiącach terapii córa nadal jest nastawiona na nią na anty zastanowiłbym się nad jej przerwaniem. Nieakceptowalna przez młodego człowieka forma terapii może przynieść czasem więcej szkody niż pożytku. Tylko nie rozmawiaj o tym głośno w domu, bo gdy dowie się o takiej ewentualności zrobi wszystko by na te spotkania nie chodzić :wink:
Następna

Wróć do Po lekcjach



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.