Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Gdzie w wakacje?

Moderator: Moderatorzy

Wojtek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
12-05-2005 21:27

Lokalizacja: Olsztyn

Post 15-06-2005 15:27

Gdzie w wakacje?

Może ktoś mi poleci jakieś miejsce gdzie chociaż na kilka dni mogę wysłać moją pociechę z ADHD. Wiem że to trochę późno, ale trudno jest znajeźć coś odpowiedniego z fachową opieką dla takich dzieci. Byłbym bardzo wdzięczny za jakąkolwiek informację.

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 15-06-2005 16:03

Re: Gdzie w wakacje?

Wojtek pisze:Może ktoś mi poleci jakieś miejsce gdzie chociaż na kilka dni mogę wysłać moją pociechę z ADHD. Wiem że to trochę późno, ale trudno jest znajeźć coś odpowiedniego z fachową opieką dla takich dzieci. Byłbym bardzo wdzięczny za jakąkolwiek informację.

Oooo.. ja tez bym bardzo prosiła... bo jeszcze nie mam planów wakacyjnych żadnych (przez ostatnie miesiące ciągle brakowało kasy i nadziei). Szczerze mówiąc marzę o tym żeby ktoś choć na kilka dni wziął odpowiedzialność za moje dziecię... bo na razie to - na imprezę dniodzieckową "Ada może brać udział w zabawie jeśli ktoś z rodziny z nią pojedzie" na wycieczkę "Ale oczywiście pojedzie pani z nią? inaczej się boję że komuś zrobi krzywdę" na festyn osiedlowy - krok w krok za nią plus targanie wiolonczeli, bo sama na pewno coś zbroi albo popsuje, co jakiś czas ze szkoły telefon żeby po nią przyjść bo cośtam itd...
Olka

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-06-2005 16:22

Nie wiem, czy będę mógł zaryzykować zabranie takiej dwójki na kolonię zuchową. Obawiam się, że może to być ponad nasze możliwości.
Posprawdzam...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Wojtek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
12-05-2005 21:27

Lokalizacja: Olsztyn

Post 15-06-2005 16:56

tomek pisze:Nie wiem, czy będę mógł zaryzykować zabranie takiej dwójki na kolonię zuchową. Obawiam się, że może to być ponad nasze możliwości.
Posprawdzam...


Oj trudno by było wytrzymać z taką dwójką , ale za to jaka satysfakcja że sobie poradziłem......

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 15-06-2005 18:00

A ten ośrodek w Orzeszu? Ponoć mają tam świetne podejście do dzieciaków. Tak ktoś pisał na pewno na forum gazetowym i na tym też tylko nie wiem gdzie.
Ale nie wiem czy to nie za późno... można spróbować. Adres i info ogólne są tu gdzieś podane.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 15-06-2005 18:03

Wojtek pisze:
tomek pisze:Nie wiem, czy będę mógł zaryzykować zabranie takiej dwójki na kolonię zuchową. Obawiam się, że może to być ponad nasze możliwości.
Posprawdzam...

Oj trudno by było wytrzymać z taką dwójką , ale za to jaka satysfakcja że sobie poradziłem......

Nie bierz Tomka pod włos, on poznał Adę i dobrze wie co mówi :) Jeśli uważa że się nie da to nie ma co się łudzić :) Na każde dziecię musiałby zabrać po jednym albo lepiej kilku dorosłych wolontariuszy :)
Olka

Wojtek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
12-05-2005 21:27

Lokalizacja: Olsztyn

Post 15-06-2005 18:11

Nie bierz Tomka pod włos, on poznał Adę i dobrze wie co mówi :) Jeśli uważa że się nie da to nie ma co się łudzić :) Na każde dziecię musiałby zabrać po jednym albo lepiej kilku dorosłych wolontariuszy :)
Olka


trochę źle zrozumiałaś moje słowa. Ja nikogo nie proszę o zabranie mojego dziecka. Prosiłem tylko o podanie jakiś namiarów na coś co można nazwać wakacjami dla dzieci z ADHD

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 15-06-2005 18:19

Jeśli cie stać na wydatek 1600, to na portalu jest info o obozie terapeutycznym http://adhd.org.pl/portal2/index.php?op ... 4&Itemid=2
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Wojtek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
12-05-2005 21:27

Lokalizacja: Olsztyn

Post 15-06-2005 18:21

Halina pisze:Jeśli cie stać na wydatek 1600, to na portalu jest info o obozie terapeutycznym http://adhd.org.pl/portal2/index.php?op ... 4&Itemid=2


Przyznam się że myślałem o czymś tańszym, ale dzięki za info.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 15-06-2005 18:34

Jest takie miejsce, choć raczej dla starszych:
http://www.stadnina.megapolis.pl/
Można tam też pojechać indywidualnie, "rodzinnie"
Na stronie jest telefon, znaczy można i należy dzwonić i się umawiać.

Zalety:
- daleko od szosy
- konie huculskie, baaaardo spokojne i łatwe w kierowaniu, śliczne źrebaki (taki źrebak to dopiero ADHDowiec)
- nie trzeba mieć żadnego specjalistycznego ekwipunku
- lekcja jazdy jest też lekcją dyscypliny - tam porządek musi być
- przyroda, przyroda, przyroda
- naturalny rytm dobowy: jazdy przed śniadaniem, a wieczorem tyle co przy świecach
- żadnej telewizji ani innych takich
- blisko nad zalew Soliński
- warunki spartańskie: piec kuchenny, mycie w strumieniu (polowa "łazienka" z ciepłą wodą - jak sobie napalisz w piecu), wejście do sypialni po drabinie, ...
- bardzo mili gospodarze

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 16-06-2005 07:33

Ja proponuję obozy harcerskie.
Myślę, że w każdym większym mieście jest hufiec ZHP i tam znajdziecie tani wypoczynek. Aha, teraz na takie obozy jeżdżą też nie - harcerze. Bynajmniej u nas przytjmują wszystkie dzieci.

Mój wikotr i Piotrek od Haliny jada na obóz rowerowy za 595 zł - 2 tygodnie.
Kadra młoda, z inicjatywą, jak uprzedzałam, ze chłopcy maja ADHd, to powiedzieli, że lubią dzieci pełne energii i niespozytych pomysłów.
No, coż zobaczymy, jak będzie po obozie :wink: .
Jednego sie tylko boję: oni w namiotach palą świeczkami - pole do popisu dla piromanów :shock: !
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 16-06-2005 07:45

mtmonika pisze:jak uprzedzałam, ze chłopcy maja ADHd, to powiedzieli, że lubią dzieci pełne energii i niespozytych pomysłów.

Serce rośnie jak się coś takiego słyszy!
Wielkie uznanie dla tych Państwa - przekaż im jak będziesz mieć okazję!
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-06-2005 07:45

Rok temu moj Antek byl na obozie aikido i dali sobie z nim rade :!: Byl z nim na obozie rowniez chlopiec, ktory ma ADHD ale jest niestety dosyc agresywny a do tego duzy i masywny. Inne dzieci go prowokowaly i wtedy stawal sie dla nich niebezpieczny. Zadzwonili po matke i musiala po niego przyjechac. W tym roku organizatorzy wzieli na siebie odpowiedzialnosc i powiedzieli, ze sprobuja, ze teraz, kiedy wiedza wiecej na temat ADHD i jak postepowac z takimi dziecmi to sprobuja. Mam nadzieje, ze im sie uda.
Antek nie jedzie z nimi bo nie pasowal nam juz termin. Jedzie za to z inna grupa, tez na oboz aikido i mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok.
Jestem oczywiscie przygotowana na to, ze moze bede musiala po niego pojechac [odpukac]
Aha, tamten oboz byl organizowany przez Lubelska Akademie Aikido, www.laa.home.pl Moze komus sie przyda ten adres.
Pozdrawiam
Agnieszka

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 16-06-2005 07:54

hella100 pisze:W tym roku organizatorzy wzieli na siebie odpowiedzialnosc i powiedzieli, ze sprobuja, ze teraz, kiedy wiedza wiecej na temat ADHD i jak postepowac z takimi dziecmi to sprobuja. Mam nadzieje, ze im sie uda.

Hela, w miarę możliwości dowiedz się jak im poszło. To bardzo ważne dla nas, żebyśmy wiedzieli, czy nawet z agresywnymi dziećmi dobrze przygotowany przeciętny pedagog jest w stanie dać sobie radę.

Dla tych opiekunów też pełne uznanie - jak będziesz mieć okazję to im to przekaż. Nie wszystkich stać na taką postawę. :)
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-06-2005 08:10

Pomysł z wysyłeniem nadpubudliwych na obozy jest ciekawy. Jeszcze lepiej, gdy kadra jest pozytywnie nastawiona.
Generalnie, jedno dziecko nadpobudliwe w obozie wyjdzie im tylko na plus (będzie ktoś, komu będzie sie coś innego poza spaniem chciało). Ale gdyby mieli ich wziąść np. sześć, to byłby już sajgon.

Co do świeczek w namiocie, to wszystko zależy od rodzaju namioru. W małym , typu 'igloo', osobiście skopał bym tyłek człowiekowi, który spróbowałby zapalić w nim świeczkę.
W tych większych, wojskowych ('dziesiątka', 'enes'), nie ma problemów z paleniem świeczek, lampy gazowej, używaniem planika na butli. Oczywiście wszystko w zakresie przyzwoitości i pod kontrolą.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 16-06-2005 08:15

tomek pisze:Co do świeczek w namiocie, to wszystko zależy od rodzaju namioru. W małym , typu 'igloo', osobiście skopał bym tyłek człowiekowi, który spróbowałby zapalić w nim świeczkę.
W tych większych, wojskowych ('dziesiątka', 'enes'), nie ma problemów z paleniem świeczek, lampy gazowej, używaniem planika na butli. Oczywiście wszystko w zakresie przyzwoitości i pod kontrolą.


To są oczywiście duże namioty wojskowe, ale i tak mam obawy.
No, ale chyba wiedzą, co robią i ponoc nigdy nie doszło do zapalenia, mimo że byli tacy co świeczke stawiali na paczce chusteczek higienicznych :lol: :lol: :lol:

Mam nadzieję, że ich tam na tych rowerach tak wymęczą, że będą padać na wieczór ze zmęczenia. Akuratnie ten hufiec został mi polecony ze względu na dobrą organizację i świetna kadrę. Dlatego warto rozpytywać u siebie na miejscu, kto organizuje dobre, aktywne wypoczynki z otwartą i przyjazdną kadrą.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 18-06-2005 18:56

Witam wszystkich.Ludzie wlasnie ogladalam[tylko na internecie]ta stadnine,ktora poleca zona dreptaka i powiem wam ze jeszcze tam nie bylam a juz jestem oczarowana tym miejscem.A moze by tak sie spotkac wlasnie tam w wakacje[jakis weekend]?Pomyslcie ludki. :D

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 18-06-2005 18:59

Rysiu, ja też ją oglądałam i jestem zachwycona, tylko w wakacje jakby nie mają tam wyjazdów wekendowych w planach, tylko turnusy 2 tygodniowe, może uda się po wakacjach.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-06-2005 00:42

Jak bywaliśmy w tej stadninie, sztywne turnusy były dla dzieciaków przyjeżdżających na kolonie.
My jeździliśmy całą rodziną i dzwoniliśmy wcześniej, umawialiśmy się na pobyt w 'od dnia do dnia' bez ograniczeń.
Raz byliśmy z własnymi namiotami, a raz mieszkaliśmy w kuźni.

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 29-06-2005 15:34

AIKIDO

Mójsynek pojechał na obóz Aikido. Na razie cała drżę co on też tam ciekawego wymyśli. Jakbym mogła to pojechałabym do niego już po trzech dniach. Strasznie się denerwuję . W sobotę zobaczę. Jak zapisywałam Alana na treningi to pani prowadząca nie miała żadnych zastrzeżeń do ADHD u mojego Misia. Powiedziała, że nawet się cieszy, że będzie mogła popracować z takim dzieckiem. Zobaczymy jak to się dalej potoczy.

Zyczę powodzenia :)
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 30-06-2005 22:59

Nie ma się co denerwować! :wink: Na takim obozie, to pewnie nadruchliwość będzie mile widziana :D
Obrazek
Obrazek

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-04-2006 08:50

Spawdzony adres: www.olton.com.pl
Chłopaki bywali tam wiele razy i wszystko było jak najlepiej. Dzieciaki nie mają tam czasu na głupie pomysły bo są zajęte cały czas, opieka świetna. Jeden dorosły na kilku podopiecznych.
Uwaga, nie są tani.

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 27-05-2006 10:25

oglądałam ich stronkę i faktycznie okolice piękne jak przypuszczam atmosfera przyjazna ale i tak boje się jeszcze puścić młodego samego nie wiem czy by pamiętał o codziennym smarowaniu swojego alergicznego ciała czterema maściami na noc -każda w inny miejscu?? jeszcze nie jest chyba na tyle samodzielny i o wszystkim zapomina
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-05-2006 12:29

Nie bój się. Będzie ok. Oni naprawdę zajmują się dziećmi.

Grupki dzieci są małe, kilkuosobowe. Każda ma wykwalifikowanego i sprawdzonego opiekuna, który ma za zadanie pamiętać o takich sprawach.

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 27-05-2006 17:41

to mnie troszkę uspokoiło co do pewnych stałych codziennych "rytuałów". a nie bałeś się, że dzieciaki zozniosą ten obóz? przeciez oni nie chodzą tylko non stop biegają - nadążą za nimi?? czy na tym obozie było wiecej nadruchliwych dzieciaków, czy tylko Twoi?
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-05-2006 18:21

Zawsze uważałem, że chłopaki muszą się przystosować do życia. Albo życie do nich.
Jak rozniosą to trudno. Najwyżej mi ich odeślą do domu. Nic więcej się nie stanie. To co mam się przejmować. Ani razu nie odesłali.
Zawsze wszyscy wracali cali i zadowoleni.

agawi

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
14-03-2005 08:19

Lokalizacja: Poznań

Post 27-05-2006 18:59

Tak wiele bym dała,żeby posłac mojego syna na sprawdzony obóz, pierwszy w Jego zyciu, bo on sie tego panicznie boi mimo swoich 12 lat. Ale rozpytywałam w okolicy i nie znam nikogo zaufanego.Poza tym, pozostaje sprawa finansowa, nie stac mnie na opłatę w wysokosci 1500zl. Czuję sie taka bezsilna...

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 27-05-2006 22:57

dreptak pisze:Zawsze uważałem, że chłopaki muszą się przystosować do życia...

a czy poinformowałes wychowawcę o ich przypadłości ? pewnie w tzn. międzyczasie przyjdą mi do głowy jeszcze inne pytania więc proszę bądź cierpliwy z góry dziekuję!!! :wink:
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 27-05-2006 23:20

agawi pisze:Tak wiele bym dała,żeby posłac mojego syna na sprawdzony obóz, pierwszy w Jego zyciu...

poszperaj w internecie można wiele róznych ofert znaleźć ale zawsze lepiej cos sprawdzonego i ceny też są różne np.

http://www.babilon.maxmedia.pl/
http://www.ok-tours.com.pl/index2.php?i=lato
powodzonka
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-05-2006 23:23

gosia pisze:a czy poinformowałes wychowawcę o ich przypadłości ? pewnie w tzn. międzyczasie przyjdą mi do głowy jeszcze inne pytania więc proszę bądź cierpliwy z góry dziekuję!!! :wink:

Wtedy jeszcze nie miałem zielonego pojęcia o adhd.

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 27-05-2006 23:27

a czy patrząc z perspektywy czsau teraz byś powiedział? nie wiem czy uprzedzać wychowawcę o tym może lepiej nie?
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-05-2006 23:37

Akurat u Oltonów powinni dać sobie radę. I nie ma co kombinować. Można powiedzieć. Ale jak jest w innych miejscach, nie wiem.
Moi bywali w tylu miejscach, że nie widzę problemu. Od zawsze bywali na obozach harcerskich. Dawali sobie radę.
Nie przepieszczaj swojego małego. Kiedyś w życiu musi wyjść z pod skrzydełek mamusi.

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 27-05-2006 23:48

z pewnością masz rację, iż jestem nadopiekuńcza tylko dlatego, że dotychczas jeździliśmy wszyscy razem i jest przy nim tyle roboty. ale jak to się mówi czas "odciąć pępowinę" zobaczymy jak to wyjdzie i gdzie pojedzie??!! dzięki
pozdrawiam
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 28-05-2006 00:59

Cóż, my mamy "skrzywienie w drugą stronę".

Pamiętam zebranie rodziców w szkole przed wycieczką, chyba w trzeciej klasie.
Była burzliwa dyskusja, czy dzieci są dostateczne samodzielne, czy nie zapomną umyć zębów, czy zdążą na śniadanie, czy lepiej dać rozpinany sweter czy raczej bluzę wkładaną przez głowę.
Dziwnie się czułam słuchając.

Pamętam też zebranie rodziców przed obozem harcerskim.
Jedna z mam: "... nie wyobrażam sobie, żeby dziewczynki dostały do rąk siekiery!"
Druhna komendantka spokojnie na to: "Wszyscy poza zuchami podczas pionierki pracują używając odpowiednich narzędzi, również siekier."

To mi uświadomiło, Dreptaku, że (również) w tej sprawie na tle ogółu, to my jednak jesteśmy "inni".

I bardzo dobrze.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 28-05-2006 14:06

Nie, żonodreptaka, jesteście jak najbardziej normalni, bo zadbaliście o samodzielność swoich dzieci. Pozdrawiam!
P>S. Nie ma nic gorszego jak mały, rozpuszczony człowiek z ADHD, który w wieku 12 lat :
-nie potrafi się ubrać (bo mu wiążą buty:shock:i wkładają spodenki ), zrobić sobie coś do jedzenia (bo mama leci z kanapeczką prosto pod nos i jeszcze pyta, czy smakuje :? )
- i ogólnie - zadbać o siebie choćby w minimalnym stopniu.
Żal patrzeć. ADHD nie zwalnia z samodzielności, wszystko zależy od rodziców.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 28-05-2006 18:13

Agatko masz racje, ale i żonadreptaka też. Dzięki naszym dzieciom po prostu nie przejmujemy się głupotami. Moje np. dzieciaki były zawsze dość niezależne. Wojtek pierwszy raz na kolonie pojechał jak zdawał do III kl. Podstawówki. Przyjechał cały i zdrowy no może trochę bardziej niż zwykle odrapany i posiniaczony. Jak go wysyłałam na kolonie wszyscy patrzyli na nas jak na wyrodnych rodziców bo co to będzie „jak nie zje, czy nie ubierze się odpowiednio”. Przeżył do tej pory mile wspomina kolonie a i my mogliśmy trochę odpocząć od niego :twisted: :twisted: .

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 28-05-2006 20:25

Masz irena rację, dzieci się musza usamodzielniać i uczyć naturalnych konsekwencji, jakie niesie życie. Chylę czoła przed wszystkimi mamami, które potrafią to wcielić w życie 8)
I nie widzę nic złego w tym, że dziecko przyjedzie trochę brudniejsze, troche bardziej podrapane i z mniejszą ilością garderoby, niż wzięło (choć tutaj szkoda :? ) Można mu dać gorsze ubrania, a broń Boże nie markowe.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 28-05-2006 20:30

A ja szczerze mówiąc zastanawiam się kiedy i czy wogóle odważę się puścić Kube na jakis obóz. Póki co wydaje mi sie że by sobie nie poradził, ale może się myle. W każdym razie on za nic w świecie by nie pojechał, ale tez moge sie mylić.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 28-05-2006 20:37

Kuba to Kuba, jego absolutnie nie można narażać na żadne większe stresy. Ja mówię o takim rasowym adhdowcu bez neurotyczności.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 28-05-2006 20:46

Ja wiem, ale ja bym chciala, ale chyba bardziej od tego jak bym chciala to sie boje. Wiec póki co to sfera marzen o samodzielnosci.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 28-05-2006 21:01

Nieszki musicie pewnie wszyscy do tego dojrzeć. Jak już do tego „dorośniecie” to na pewno Kuba będzie się świetnie bawił na wyjeździe. Ty pewnie jak każda mama będziesz się martwić o niego, ale od tego są przecież mamy.

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 28-05-2006 22:06

"kobiałki" bardzo ładnie, że się tak w tym temacie rozpisałyście :P
jestem nadopiekuńczą mamą - pewnie tak ale tylko w tym wględzie, bo boję się tak jak wcześniej pisałam o pewne rzeczy, które codziennie trzeba robić i nie mówie tu o myciu zębów czy ubieraniu czystych majtów.
mały jest alergikiem i dosłownie ma cztery kremy, którymi musi być smarowany czasem kilka razu w ciągu dnia dlatego o to się boję, że poprostu zapomni o tym! gdy nie jest posmarowany w odpowiednim czasie uczulenie zajmuje całe przedramiona, szyję, oczy te miejsca najgorzej strasznie się drapie w nocy spać nie może i cały "chodzi". jesli miałabym pewność, że na takim obozie ktoś o to będzie dbał to nie miałaby wątpliwości, a wiem, że on sam tego nie zrobi!
Ostatnio zmieniony 28-05-2006 22:16 przez gosia, łącznie zmieniany 1 raz
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 28-05-2006 22:14

właściwie to mam jeszcze do wakacji troszkę czasu i tak sobie pomyślałam, że może przećwiczę to z młodym może nauczy się tego obowiązku jak np. mycia zębów?! gorzej jak w tzw. międzyczasie lekarz zmieni maści ale ważne żeby nauczył sie odruchu smarowania!!!
chyba to dobry pomysł i oby wypalił!!!
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 28-05-2006 22:37

Agatka pisze:I nie widzę nic złego w tym, że dziecko przyjedzie trochę brudniejsze, troche bardziej podrapane i z mniejszą ilością garderoby, niż wzięło (choć tutaj szkoda :? ) Można mu dać gorsze ubrania, a broń Boże nie markowe.

Tak jest!!!
Dzieci, jak wiadomo, dzielą się na czyste i szczęśliwe :idea:

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 28-05-2006 22:53

o to się nie martwię moje dziecię jakoś sam się ubiera i lubi czasem jak nie widzę(bo jestem już w pracy a tacie to wsio) ubierać koszulkę cztery dni "na dobicie" a jak trafi na ulubioną to nawet z kosza wyciąga
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 26-06-2006 00:20

Mój własnie jutro wyjeżdza na kolonie.Pierwszy raz.A ja nie moge spać.Powiedziałam wychowaczyni ,że ma ADHD i czekam co będzie dalej.Wydawała sie być osoba rozsądną ,ale kto wie?POdoba mi sie regulamin kolonii tylko 2 x użyto słowa NIE.Ćwiczyłam i analizowałam go z moim synulkiem przez kilka dni.Buntował sie strasznie.Doszedł do wniosku w pewnym momencie ,że ta kolonia to katorga.I jęczał i jęczał i jęczał żeby go nie udusić zapytałam co to jest dobra zabawa na kolonii?Okazało sie po chwili ,że całkiem zbieżna z regulaminem.Sama nie wiem czy lepeij dzwonic tam codziennie i dowiadywać się co tam na froncie czy wręcz przeciwnie czekać na ewentualne ??? Wszystko zapakowałam w osobne torebki z podpisem .Dlaczego myślę ,że on wiekszości nawet nie rozpakuje?
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-06-2006 07:08

Anka pisze:Wszystko zapakowałam w osobne torebki z podpisem .Dlaczego myślę ,że on wiekszości nawet nie rozpakuje?

Przecież to jest oczywiste. Nie będzie miał czasu.
Jak w domu nie ma obowiązku dbania o swoje rzeczy to dlaczego na kolonii miałby dbać?

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-06-2006 08:53

Anka pisze:Mój własnie jutro wyjeżdza na kolonie.Pierwszy raz.A ja nie moge spać.Powiedziałam wychowaczyni ,że ma ADHD i czekam co będzie dalej.

Aniu, czy wiesz z niezależnych źródeł, jak na tej kolonii będzie wyglądać?
Jeśli inne dzieci, a zwłaszcza ich mamy, były zadowolone z wyjazdu z tym organizatorem - to powinno być OK.

Anka pisze:Wszystko zapakowałam w osobne torebki z podpisem .Dlaczego myślę ,że on wiekszości nawet nie rozpakuje?

Jeżeli większości nie rozpakuje, to będzie znaczyło, że nie miał czasu, czyli miał dużo innych, ważniejszych spraw.
W sumie nie chodzi o to, żeby był czysty i dobrze ubrany, tylko o to, żeby się nie nudził.

Anka pisze:Sama nie wiem czy lepiej dzwonic tam codziennie i dowiadywać się co tam na froncie czy wręcz przeciwnie czekać na ewentualne ???

Tylko spokój może nas uratować. :wink:
Nie dzwoń.
To jest czas wypoczynku.
Również Twojego. :idea:
Jak będzie trzeba, zadzwonią sami.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 26-06-2006 15:45

No wyprawiłam go.Ale było wstrząsająco.Nawet nie przypuszczałam ,że mój syn tak to przezyje.Chyba ten wyjazd dobrze mu zrobi płakał rzewnymi łzami/ ja dopiero później /i autokar ruszał z pzryklejonym moim synkiem do szyby.Dzięki za kolejne doprowadzenie do pionu :? A jeśli chodzi o sama kolonię to jest organizowana przez ośrodek szkolno wychowawczy z hipoterapią ,żeglarstwem itp.W każdym razie nie ma innych adhadeków, są doświadczeni instruktorzy ...a jak to wszystko skończy się ... mysleć pozytywnie... postaram się
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 31-07-2006 21:39

mój głos w sprawie to właściwie musztarda po obiedzie, ale moge podzielić sie swoimi doswiadczeniami na temat wysyłania dzieci na wakacje.
Dawno, dawno temu, kiedy moje dzieci były małe chcac zapewnić im letni wypoczynek sami z mężem uczestniczyliśmy w obozach dla dzieci i młodzieży. Maż jako lekarz a ja jako osoba angazujaca sie w organizowanie zabaw. Najpierw były to obozy harcerskie a potem obozy socjoterapeutyczne, ktorych organizatorem był KARAN. Nie znaczy to, że dzieci nie jeździły same. Syn pojechał pierwszy raz samodzielnie - tzn bez rodziców w wieku 10 lat. Na obozie chodził oczywiscie bez skarpetek i w jednym ubraniu. Część swoich rzeczy zwykle zostawiał. Przyjeżdżał brudny ale szczęśliwy. W tym roku ma 18 lat i rownież był na obozie. Jak zwykle przywiózł do domu nie swoje skarpetki i jakoś mniej koszulek, ale przynajmniej przebierał się częściej i używał wiecej bielizny bo wszystko było brudne.
Wracajac do moich osobistych obserwacji to wszystko zależy od kadry a właściwie kierownika. Na nasze obozy przyjeżdżały dzieci kierowane przez MOPS a więc dość często zaniedbane zdrowotnie. Badanie kwalifikujace na obóz w niektórych przypadkach odbywało sie dopiero na miejscu a dzieci wymagajace stałego zazywania lekow przyjeżdżały bez nich. Muszę podkreślić wielkie zaangażowanie całej kadry opiekuńczej i wolontariuszy. Kazdego wieczoru na tzw odprawie wychowawcy zdawali sprawozdanie z tego, czy wszystkie zalecenia lekarskie zostały wykonane. Dzieci zażywajace leki były codziennie badane, a niektóre zabiegi np. smarowanie maściami odbywało sie w obecnosci lekarza. Oprócz tego, ze wychowawcy przychodzili z dziećmi do doktora czasem po prostu na poglaskanie to mąż chodził do sal lub namiotow popatrzec czy wszystko w porzadku i nie sprawdzał przy tym czystosci nóg. Na obozach KARANU kilkunastoletnie dzieci z powodu moczenia nocnego wymagały noszenia pampersow. Z tym też sobie radzilismy tak, że pozostałe dzieciaki mieszkajace w tym samym pomieszczeniu nic nie wiedziały. Zawsze na obozie było kilkoro dzieci nadpobudliwych. Kadra znakomicie sobie z tym radziła i ze zrozumieniem traktowała ich problemy. Syn zawsze był w grupie dzieci i miał do nas taki sam dostep jak inne dzieci. Zadnych przywilejów.
Corka rownież uczestniczyła w obozach najpierw jako wolontariusz a potem jako opiekun. Jeździ na rózne obozy. W tym roku ma 2 kolonie z ktorych jedna jeszcze trwa. 2 kolonie organizowane przez tą sama firme ale jakze rózne. Ta pierwsza praktyczne z programem tylko na pismie. Jedno dziecko z ADHD. W trakcie obozu powstal problem z którym kierownik nie umiał sobie poradzic. Pod naciskiem rodzicow innych dzieci, w sprawę została zaangażowana policja. Druga kolonia w pelni realizuje ciekawy program i z powodzeniem radzi sobie ze wszystkimi problemami.
Obóz czy kolonia organizowana przez ta sama firme i w tym samym miejscu moze przebiegać bardzo róznie. Dziecko nadpobudliwe moze się nudzić i kombinować albo z radoscią uczestniczyć w ciekawych zajeciach.
Juz nie mam sily pisac dalej.
Następna

Wróć do Po lekcjach



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.