Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Lekcje domowe szkodzą (przedruk)

Moderator: Moderatorzy

Kazia Rzepka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
11-08-2009 11:08

Lokalizacja: Ateny

Post 14-10-2009 15:39

Lekcje domowe szkodzą!

Ja też się podpisuję pod wypowiedzią Sylwi. Mimo iż moje dziecię nie uczęszcza do polskiej szkoły to nie mniej jednak problem odrabiania prac domowych jak najbardziej nas dotyczy.
Moja córka ma ZA i brak koncentracji uwagii , a ja jestem pracującą mamusią ( kończę pracę o godzinie 18:00 ). Codziennie przeżywamy udrękę związaną z kilku godzinnym odrabianiem lekcji.
Ostatnio dość często mam okazję rozmawiać na ten temat z pedopsychiatrą córki i on zabrania mi
wchodzenia w rolę nauczyciela , bo jak się wyraził rujnuje to moje relacje matka - dziecko ( w przyszłości będę potrzbna dziecku jako jego powiernik i przyjaciel i wtedy może już nie czuć , że jestem po jej stronie ).
Nasza rola jako rodziców jest ogromna. Zdobycie autorytetu u dziecka jest sparawą dość delikatną.
Wiek szkoły podstawowej niesie ze sobą coraz trudniejsze sytuacje w których , jeśli wypełniliśmy dobrze swoje zadanie ( jako rodzice ) będziemy mogli służyć dobrą radą naszym dzieciom i zawsze chętnie wysłuchają naszej opini na tematy ich nurtujące.
Jeśli jednak zniszczymy nasz wizerunek w oczach naszych dzieci np rolą "nauczyciela domowego"
dziecko wchodząc w wiek dojrzewania postawi nam ogrone NIE!!!!!!! przed drzwiami do swojego życia i co wtedy zrobimy ???? Wtedy nasze dzieci będą narażone na pastwę złego towarzystwa ,
używek uśnieżających ból spowodowany niedowartościowaniem i na pastwę całego świata. I będą tam zupełnie samiutkie.....
Nie jestem pewna czy całkowite nie robienie prac domowych przez dzieci jest wyjściem.
Być może ich inna forma mogłaby tutaj coś zmienić. Jednak już od kilku tygodni praktykuję
minimalizację dmowych lekcji ( oczywiście w miarę możliwości ).
Ja chcę żeby moje dziecko miało do mnie zaufanie i żeby czuło , że nikt na świecie jej tak nie rozumie jak jej własna mama.
Zdecydowane NIE!!!! wielogodzinnemu ślęczeniu nad lekcjami. :D
Mama wyjątkowego dziewczęcia o imieniu Madzia :)

jack

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 30


Rejestracja:
27-03-2006 20:34

Post 26-10-2010 07:20

Ciekawska pisze:Żeby słówek z obcego języka się nauczyć trzeba je sobie przypomnieć, przeczytać ze zrozumieniem w spokoju w domu, nawet powiedzieć na głos kilkakrotnie. Wcale to nie jest wkuwanie. Są bardzo różne techniki i style uczenia się. Czy kilkakrotnie na lekcji dziecko ma mozliwość powtórzyc?Jeśli chodzi o zadania domowe, to powinny być, tylko powinno się weryfikować ilość i jakość.

Przepraszam że bawię się w "archeologię" ale niech mi ktoś powie dlaczego w szkole nie ma przedmiotu "Techniki uczenia się"? Może wtedy i nauka w domu byłaby przyjemniejsza, a czytanie ze zrozumieniem byłoby równie powszechne jak "zwykłe" czytanie. Ba, nawet w ramach innych przedmiotów nikt nie uczy choćby właściwych technik pamięciowych, a to powinno być podstawą zanim zacznie się uczyć słówek, dat czy recytacji.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-10-2010 08:21

Nie musisz przepraszać :)
Sami chcielibysmy wiedziec, dlaczego ...

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 27-10-2010 16:11

jack pisze: niech mi ktoś powie dlaczego w szkole nie ma przedmiotu "Techniki uczenia się"? Może wtedy i nauka w domu byłaby przyjemniejsza, a czytanie ze zrozumieniem byłoby równie powszechne jak "zwykłe" czytanie. Ba, nawet w ramach innych przedmiotów nikt nie uczy choćby właściwych technik pamięciowych, a to powinno być podstawą zanim zacznie się uczyć słówek, dat czy recytacji.
Może nie "zanim", ale tak w czwartej klasie to rzeczywiście te techniki powinny być już dziecku przekazane. To, co my - rodzice - możemy zrobić, to zapisać dziecko na tzw. "szkołę pamięci". Najlepiej byłoby właśnie w tym momencie - na początku czwartej klasy.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

joanna-maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
25-12-2010 18:18

Post 06-01-2011 21:42

lekcje domowe szkodzą

Doskonała inicjatywa, ale myślę, że nic z tego nie będzie, zaraz znajdą się obrońcy, albo pseudowychowawczych albo profilaktrycznych walorów odrabiania lekcji.Od wielu lat zajmuję się zawodowo (instytucjonalnie, prywatnie i społecznie) pomaganiem dzieciom z trudnościami w nauce. Teoretycznie nie wolno zadawać lekcji, których uczeń nie potrafi zrobić, w praktyce jest inaczej.Rodziców i uczniów brzydzi odrabianie lekcji, obie strony są złe, nieszczęśliwe, często bezradne, sfrustrowane, wściekłe. Cierpią na tym relacje rodzic-dziecko i wzrasta niechęć do szkoły. W komfortowej sytuacji są tylko zamożni rodzice, którzy zatrudniają kogoś do odrabiania lekcji lub posyłają dzieci do prywatnych szkół,gdzie sa dłużej, nie ma lekcji zadawanych, albo dzieci odrabiaja je w szkole przy nauczycielu. Jeżeli nauczyciel nie może nauczyć dziecka w szkole to trzeba przeanalizować program,metody, organizację i dostosowac do mozliwości i potrzeb dzieci, a nie katować rodziców i dzieci. Nie ważne ile wiesz,ale kim jesteś, nauczyć można się zawsze i wszystkiego jeżeli się chce i potrzebuje. Nauczyciel mojego syna w LO twierdził, ze każdy inteligent musi umieć narysować mapę, robiła to za niego moja koleżanka geografka i dostawała trzy plus. A wogóle o systemie edukacji można dużo, dużo i smutno.
Ktoś tam wyżej sie martwi, że dzieci będa się demoralizowały z braku zajęcia, ale czy wie ile dzieci demoralizuje się z powodu niepowodzeń szkolnych , bo ja wiem.
Jeżeli mogę w tej akcji na coś się przydać to bardzo chętnie i proszę o kontakt.
pomagaczka

joanna-maria

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
25-12-2010 18:18

Post 17-01-2011 22:25

Lekcje domowe szkodzą

Witam wszystkich
Miałam ciężki dzień, ale jak przeczytałam czemu służy odrabianie lekcji, to się tak serdecznie uśmiałam i odprężyłam jak po głębokim relaksie. A już to stwierdzenie, że w czasie pomagania w odprabianiu lekcji "rodzice nie powinni być zbyt nachalni, żeby nie przytłaczać dziecka" - to jest cudne. Żaden rodzic nie jest w stanie tak "przytłoczyć" dziecka jak przytłacza je sama myśl o odrabianiu lekcji.
A poważnie - wielkie dzięki inicjatorom tej dyskusji.
Chętnie w niej zabiorę głos.
pomagaczka

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 17-01-2011 23:30

joanna-maria pisze: Żaden rodzic nie jest w stanie tak "przytłoczyć" dziecka jak przytłacza je sama myśl o odrabianiu lekcji.
:hmmm: Dobrze powiedziane :OK:

misia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
22-07-2009 17:35

Lokalizacja: Piekary Śląskie

Dzieci: Jakub 13 lat ADHD, ZA, Epilepsja

Post 09-02-2011 19:29

Prace domowe,to zabijanie w dzieciach entuzjazmu i radości jaka dziecko odczuwa wracając do domu .
Wchodzi do domu cieszy się, ale ten ciężki plecak i głowa pełna zadań do zrobienia podcina skrzydła i inwencje.
Dzieci też muszą mieć czas na to aby być dziećmi .
misia-mamisia, mama wyjątkowego chłopca
Kuby ( 13 lat- Zdiagnozowane ADHD z elementami ZA)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-02-2011 19:42

Święte słowa.
syn 14 lat

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 27-02-2011 12:06

Anna pisze:Święte słowa.

:OK:

julia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
22-02-2008 20:35

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Młody prawie 10 lat (ADHD), Młodszy 7 lat, Najmłodszy 5 lata

Post 13-02-2012 11:14

W prawdzie po czasie, ale dopiero teraz odkryłam ten wątek...
Młody chodzi do II klasy. Niechęć do odrabiania lekcji ma prawie od początku. Ale teraz do jego niechęci dołączył też i mój bunt. Wszystko co napisaliście powyżej to prawda. Lżej mi, że nie tylko ja mam takie odczucia.
Widzę, że Młody jest zmęczony szkołą. Bywa, że lekcje w domu odrabia i 3 godziny. On się wkurza, ja się wkurzam. Bezsens wychodzi z tego.

ozonka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 164


Rejestracja:
23-11-2011 20:10

Post 15-02-2012 21:32

Ja także zgadzam się z przedmowcami.
Czasami mam wrażenie, że niektórzy nauczyciele twierdzą, że przedmiot, którego nauczają jest jedyny i najważniejszy. Niektórzy rozmawiają całą lekcję na inny, niezwiązany z lekcją temat, a uczniowie muszą przerabiać kilka stron książki i ćwiczeń w domu.
To jest chore. Prace domowe zamiast utrwalać wiedzę i douczać zniechęcają do przedmiotu. Jestem tego przykładem. W podstawówce nienawidziłam historii. Nauczycielka cały czas coś zadawała, robiła sprawdziany z wydziwnionych informacji. Nauczycielka w gimnazjum stosuje całkiem inne, ciekawsze metody. Chociaż mało zadaje, to dużo się mogę nauczyć i polubiłam ten przedmiot.
Gdy wracam do domu z masą lekcji do odrobienia zaczynam zadawać sobie pytanie: po co to? Do czego to prowadzi? Nie chodzi mi o lenistwo, tylko o przydatność. Wiem, że niektóre rzeczy są potrzebne, chociaż nie chcę ich robić, ale akurat połowa prac domowych jest zbędna i tylko zniechęca do nauki oraz zabija ciekawość świata.
"Carpe Diem!"
Poprzednia

Wróć do Po lekcjach



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.