Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Czy ADHD może być tylko widoczne w szkole?

Moderator: Moderatorzy

Marta Kinga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
17-11-2005 16:28

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-11-2005 16:54

Czy ADHD może być tylko widoczne w szkole?

Czy ADHD może być tylko widoczne w pewnych sytuacjach, tzn ujawniać się w szkole?
Mój syn od września chodzi do szkoły. Metamorfoza jaka dokonała się w jego zachowaniu jest po prostu szokująca. Zawsze był pobudliwy, konserwatywny i energiczny, lecz to co się dzieje w szkole nigdy wcześniej się nie pojawiało. W skrócie: jest naładowany emocjami, często wybucha, jest nieopanowany i nieadekwatny w reakcjach, szaleje, kładzie sie na podłodze, potrafi ugryść, uderzyć, kotłować się bez przerwy, niszczyc przedmioty. Skargom i uwagom nie ma końca... A w domu grzeczny, miły, sam odrabia lekcje , dobrze czyta, znakomicie liczy, ładnie pisze. Jak narastają problemy w szkole jest również w domu bardziej niespokojny, trudno sterowalny.
Poradźcie, czy zespół nadpobudliwości może nie ujawniać się w domu, a może pojawić się wraz z pójśicem do szkoły?
Dodam, że chodził do przedszkola, pojawiały się problemy, ale żadne nie były nie dorowiązania...

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 21-11-2005 17:04

widzisz Marta -ja tam niewiiem :lol:
lada chwila pewnie odpiszą ci ludzie mądrzejsi,z większą wiedzą
ja ci tylko napiszę,że mam na odwrót
mój syn ma ADHD w domu-w szkole jest wzorowym,uczniem
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 21-11-2005 17:10

Warunkiem prawidłowego zdiagnozowania ADHD jest wystepowanie objawów w dwóch środowiskach, najczęściej dom i szkoła. Może, według mnie zaistnieć sytuacja, gdy rodzice intuicyjnie (lub w pełni świadomie) tak postępują z dzieckiem, że objawy nie występują, lub w znikomym stopniu w domu, ewentualnie nie uważają tych zachowań za dysfunkcję. Dopiero w zderzeniu z dużą ilością bodźców, często negatywnych, objawy te pojawiają się w środowisku szkolnym.

calineczka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
30-09-2005 08:03

Post 21-11-2005 19:22

popieram wypowiedź golombka. najprawdopodobniej jest tak, ze przyzwyczailiście się do zachowania syna, poza tym domowa oaza nie powoduje u niego nasilonych kłopotów zachowaniem. natomiast szkoła, nowe otoczenie, obowiązki i przede wszystkim koniczność podprządkowania się regułom klasy i szkoły powodują u twjego syna takie kłopoty. u nas jest bardz podobnie: dopóki kuba nie trafił do szkoły nie wiedziałam co to adhd, chociaż zawsze był nadruchliwy, miał kłopoty z kincentracją etc. dopiero szkoła wpłynęła na niego tak, że pojawiły się poważne kłopoty w funkcjonowaniu kuby w klasie, psocił, małpował, zaczął odmawiać współpracy, w konsekwencji bardzo duże zaległości w opanowaniu materiału.

fima

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 115


Rejestracja:
24-05-2005 15:54

Lokalizacja: Tarnów

Post 21-11-2005 19:27

To prawda co napisali golombek i calineczka

Vinga

Posty: 9


Rejestracja:
18-11-2005 16:17

Lokalizacja: N.S.

Post 21-11-2005 22:38

Wiesz Marto, mój syn ma tak samo, i też jestem zdezorientowana. Tłumaczę sobie to jednak tym że jest jedynakiem i w domu zachowuje się w miarę spokojnie ponieważ nic go nie rozprasza, zna otoczenie i wszystko ma na swoim starym, znanym miejscu, niczego nie musi poznawać. W szkole są nowe dzieci, nowe otoczenie i może wtedy jego nadaktywność wychodzi na jaw. Mój syn bił, szczypał, pluł w zerówce (pierwsze półrocze), potem na szczęście wyeliminowaliśmy tą agresje (mam nadzieję że na zawsze) Teraz jest w pierwszej klasie i z nikim się nie bije ale bieganie, gadanie, kładzenie się na podłodze a nawet rzucanie zeszytem niestety nadal jest na porządku dziennym.

Marta Kinga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
17-11-2005 16:28

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-11-2005 10:15

Bardzo, bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi, naprawdę przyznaję że niewiele osób umie mi to sensownie wytłumaczyć lub po prostu zrozumieć... rzeczywiście do wielu rzeczy po prostu się przyzwyczailiśmy w domu (potrzeby ciągłej uwagi, stale wymyślanie nowych zajęć, konserwatywność, trudne reakcje na wszelkie zmiany, nadruchliwość, problemy z usypianiem etc.), uznaliśmy za normalne, a na trudne sytuacje wypróbowliśmy odpowiednie reakcje/zachowania. W szkole klasa składa sie prawie z samych chłopców (taki rocznik), w większości kolegów z przedszkola. Uśpiła nas zerówka, kiedy nasz syn był po prostu (jak na swoje możliwości) idealny - bardzo zainteresowany zajęciami, aktywny i spokojny. Szkoła wymaga od niego wiele, wiele więcej, a hałas i tłok przerw wprowadza w amok. Zastanawiam się czy to problem w tej szkole, w tym zespole, czy generalnie tak zareguje w każdym szkolnym środowisku.

Vinga

Posty: 9


Rejestracja:
18-11-2005 16:17

Lokalizacja: N.S.

Post 22-11-2005 12:31

U nas szkoła to jeden wielki moloch, setki dzieciaków, samych pierwszych klas jest pięć. Pierwszaki przerwy spędzają na zabawach w klasie co jest dobre wg. mnie bo po pierwsze lepiej się poznają między sobą a po drugie są jakby chronione przed hałasem, gwarem i wpływami starszych uczniów. Dziaś znowu rozmawiałam z panią i dowiedziałam się że było nieźle, nie biegał, nie wychodził z ławki tylko trochę gadał. Nawet przestał siedzieć sam tylko pani posadziła go z bardzo spokojną dziewczynką. Taka mała rzecz a tak cieszy :D. Ja mam nadzieję że będzie lepiej i w końcu dojdziemy do jakiego takiego porozumienia pomiędzy Damianem a szkołą, i Ty nie trać nadziejii. Wiem jak łatwo się można załamać i stwierdzić że ma się dosyć oraz samemu odczuwać lęk przed szkołą, ale ze względu na nasze skarby musimy być silne. Pozdrawiam serdecznie.

Marta Kinga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
17-11-2005 16:28

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-11-2005 14:18

Vingo, dziękuję za słowa otuchy.
Mam nadzieję że będzie lepiej.
Zastanawiam się, czy szukać innej szkoły, mniejszej, spokojniejszej, społecznej... Czy w takim środowisku dzieci nadwrażliwe, z zaburzeniami zachowania funkcjonują lepiej? Czy macie doświadczenie ze zmienianiem środowiska szkolnego, czy może to pomóc?

calineczka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
30-09-2005 08:03

Post 22-11-2005 19:46

Być może jak piszesz w mniejszej szkole nasze dzieci funkcjonują lepiej, ale są jeszcze inne aspekty tej sprawy: zmiana środowiska (tego nie lubią), stres, a poza tym... myślę, że dużo zależy od ludzi z którymi współpracujecie, tj nauczycie, pani ze świetlicy etc.
Mój Kuba chodzi akurat do małej szkoły (6 klas po 2 oddziały) w klasie jest ich 20 a mimo to ma kłopoty... Chociaż jak mi powiedziała pani ze świetlicy, jest prawie idealny gdy na świetlicy jest mało dzieci (często jest taka możliwość, bo w szkole są 3 świetlice), gdy przejdą do "dużej' zaczynają sie kłopoty z agresją czy błaznowaniem.
Tak więc za zmiana szkoły sa pewnie i za i przeciw... :?: :?: :?: :?:

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 22-11-2005 21:46

U nas takze większe problemy zaczęły się z początkiem szkoły, stres, wymagania , do tego trzeba usiedzieć na lekcjach i jeszcze ciągle uwazac!!!
u nas jest 16 dzieci w klasie, więc mniej niz w zerówce ale jest duzo gorzej, choc lepiej z kazdym miesiącem jesli chodzi o zachowanie- we wrzesniu szczypanie i plucie, nawet buty po klasie latały - czego w domu nigdy nie było...myśle , ze muszą miec czas, oswoić sie ze szkoła , jak się wszystko poukłada bedzie pewnie troszkę lepiej....wazne zeby nasze dzieci były akceptowane i zrozumiane co czasem jest trudne dla kogos zewnątrz..niestety...ale od czego są matki!! Matki mają duzą siłę- tylko czasem tez potrzeba dobrego słowa aby stawić czoła przeciwnosciom- ale tu na tym forum - znajdujemy radę , pomoc i otuchę :P

Marta Kinga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
17-11-2005 16:28

Lokalizacja: Warszawa

Post 23-11-2005 09:34

Moj syn chodzi do szkoły rejonowej, do klasy integracyjnej. Jest tu 17 uczniów i Panie przeszkolone na kursie poradni z ul. Pięknej. Nie mniej życzliwość Pań jest co najmniej średnia, jakąkolwiek współpracę warunkowały otrzymaniem papieru z poradni psychologicznej (co trwa u nas 2 miesiące). Przez pierwsze miesiące docierały do nas tylko skargi. A możliwość (popołudniowa) dłuższego spotkania z nauczycielami była dopiero w listopadzie. Bardzo było mi trudno znosić te ciągłe narzekania i insynuacje, że to w domu coś napewno jest nie w porządku. Było i jest odwrotnie, to szkoła jest środowiskiem, które tragicznie utrudnia funkcjonowanie mojego synka.
W domu rozmawiamy, tłumaczymy, zawieramy kontrakty, przyznajemy punkty i nagrody - dzieciak naprawdę się stara. W szkole zadziwiają mnie metody takie jak straszenie go, że zaraz zadzwoni się do rodziców lub prowadzanie do Dyrektora. Raczej nie są to chyba typowe zaleceniami dla dzieci nadpobudliwych. Coś w tym naszym funkcjonowaniu ze szkołą zgrzyta.. Może to ja jestem zbyt roszczeniowa... Być może Panie też muszą się osfoić a takim uczniem... Nie wiem.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 23-11-2005 20:13

Marta Kinga pisze:Zastanawiam się, czy szukać innej szkoły, mniejszej, spokojniejszej, społecznej... Czy w takim środowisku dzieci nadwrażliwe, z zaburzeniami zachowania funkcjonują lepiej? Czy macie doświadczenie ze zmienianiem środowiska szkolnego, czy może to pomóc?

Szczerze mówiąc mój syn chodził do szkoły społecznej w klasie V i okazało się, że szkoła była beznadziejna. Teraz, w klasie VI wreszcie trafiliśmy na szkołe, która wydaje mi się po prostu idealna. Jest to szkoła państwowa z oddziałami integracyjnymi, no rewelacja po prostu. Jak tylko syn coś zbroi, zaraz mam telefon, pilnują żeby lekcje zapisywał, a przynajmniej zadania domowe, no i nauczyciele na przerwach pilnują dzieci, a nie siorbią kawę w Pokoju Nauczycielskim. Bardzo żałuję, że dopiero teraz tam trafił. Nie znam nistety wielu osób w moim mieście. Nie miałam się kogo zapytać do jakiej szkoły dziecko wysłać. W PPP powiedzieli mi, że ta szkoła społeczna, to był najgorszy wybór jaki zrobiłam. Skąd mogłam wiedzieć jaka jest ta szkoła? Myślałam, że jak będzie 6 uczniów w klasie, to już super dopilnują, a tam nic, po prostu nic :evil:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Marta Kinga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
17-11-2005 16:28

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-11-2005 15:21

Po przeczytaniu Waszych rad dochodzę do wniosku, ze kwestia jaka szkoła jest mniej istotna. Najważniejsze jest jaki jest nauczyciel, czy rozumie problem dziecka, czy chce, umie mądrze mu pomóc. Ważny dla mnie byłby wartościowy, dobry kontakt z nauczycielami, takiego niestety nie mam. Nie mam również zaufania, że w szkole dzieje sie dobrze.
Czy macie przećwiczone pomysły jak współpracować z nauczycielami? Jak nawiązać taką sensowaną współpracę z kimś kto oferuje kontakt ze soba raz na 2 miesiące. W zeszycie do korespondecnji też juz nie piszą do nas żadnych informacji. Pojawiaja się tylko nagany w zeszycie uwag.
Jestem bezradna...

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-11-2005 16:09

Mówiąc szczerze pomysłów szczególnych nie mam, ale ja widuję nauczycielkę co tydzień lub częściej. Narazie nie wiem, czy to wiele daje, ale mam nadzieję, że będzie ok. Już jest super, bo Krzysiu ma kolegów i koleżanki, a nawet jednego przyjaciela :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 24-11-2005 18:58

Marta Kinga pisze:Czy macie przećwiczone pomysły jak współpracować z nauczycielami?

Nie nawiążesz współpracy z kimś, kto patrzy na Ciebie z góry. Z Twoich postów wynika, że panie najwidoczniej nie są zainteresowane włożeniem choćby odrobiny wysiłku na wysłuchanie i zrozumienie. Możesz zaproponować szkolenie dla nauczycieli i wychowawców. Polecam tu naszego forumowego psychologa IrenęW. Wykłady prowadzi w sposób trafiający do opornych nauczycieli, ale i są wyjątki, czasem trafia na mur nie do przebicia. Jeśli szkoła nie będzie zainteresowana szkoleniem, sugeruję zmianę szkoły, na bardziej przyjazną dzieciom.

Marta Kinga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
17-11-2005 16:28

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-11-2005 10:43

Z góry to jest mało powiedziane! Pani wychowawczyni wyprasza mnie z klasy. Jest bardzo nieprzyjemna i wyczuwam w niej skrywaną agresję. Mimo, że wie że dziecko jest właśnie diagnozowane wypisuje o nim takie uwagi jakby niewidziała jednego pozytywu, a niednego przejawu starania i poprawy. Mój syn przestał normalnie już sypiac, zasypia póltorej - dwie godziny. Stara się tak bardzo, że jest mi go żal.
Szkolenie... Panie były na szkoleniu prowadzonym przez specjalistów z poradni Dr Wolańczyka...
Chyba trzeba zmienić szkołe, tylko jak ją znaleść? Jak zmienic szkołe w trakcie roku?
Poradźcie proszę.

Ira D.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
03-11-2005 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 25-11-2005 16:57

Ja w tej chwili szukam dla mojej Dominiki nowej szkoły. Popełniliśmy błąd wysyłając córkę do prywatnej szkoły. A teraz jest jak jest. Nauczyciele mało zainteresowani współpracą. Nie liczy się, że dziecko bardzo zdolne, ma świetną pamięć (przeszła egzaminy wstępne bardzo dobrze). Liczą się tylko potknięcia w zachowaniu (a nie jest dzieckiem agresywnym i nie zchowuje się skandalicznie). Problemem jest, że jeszcz czasami: je na lekcji, chodzi po klasie, głośno mówi, jest uparta i pracuje w różnym tempie. Wychowaczyni mówi, że ją akceptuje, a za chwilę ,że dlaczego tak robi jak inne dzieci w tym wieku już tak nie robią. A muszę zaznaczyć, że właśnie Pani przeszła szkolenie w tej kwestii. Dla niej mentalnie jest to nie do przeskoczenia. Dziś dostała opinię z poradni PPP z zaleceniami.
Od poniedziłku będę sprawdzała, czy Dominika zostnie posadzona w pierwszej ławce - bo w tej chwili siedzi oczywiście w ostatniej pomimo proszenia. A teraz muszę napisać o mojej Dominice. Jest dzieckiem nadpobudliwym (stwierdzone ADHD przez lekarza), ale można się z Nią dogadać - zależy od prawidłowego podejścia. W poradnie nie dostaliśmy orzeczenia, że powinna chodzić do klasy integracyjnej. Wręcz przeciwnie, że jest bardzo zdolna, utalentowana i powinna chodzić do klasy gdzie nie jest zaniżany poziom nauki. A w szkole oczywiście robią nam strasznie pod górę. A dyrektor szkoły w rozmowie sam na sam nawet mężowi powiedziedział, że może nie zdać do następnej (drugiej klasy), jak sami nie zrezygnujemy. A wtedy rozwiążą z nami umowę - takie jest prawo.
Fajnie prawda. Mamy straszny stres. W przyszłym tygodniu jestem umówiona na rozmowy z dwiema dyrektorkami nowych szkół. Też mam dylemat, kiedy zmieniać szkołę. Zaraz z marszu, czy od półrocza.
A córa mimo wszystko lubi swoją szkołę. :(

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 27-11-2005 12:33

Ira , w klasie integracyjnej wcale nie jest zanizony poziom .Powinno być tak , że dzieci które pracują szybciej dostają dodatkowe zadania , przerabiają więcej a dzieci nie radzace sobie mają szanse pracować w swoim tempie a do tego maja pomoc. ale własnie mała klasa daje szanse każdemu dziecku na indywidualny rozwój. Jeśli twoja córka dobrze się czuje w klasie i ona sama jest zadowolona to moze za pochopna decyzja o zmianie szkoły?? dlaczego ma nie zdać jeśli jest zdolna i nie ma problemów z nauką ?? Moze podeślij materiały , wszystko co znajdziesz i moze być pomocne. I rozmawiaj , przekonuj , do cholery przeciez w prywatnej szkole to tym bardziej powinno zalezec na tym by nie stracic ucznia. Chodz do skutku, bądz upierdliwa. Ja tak robię . Narazie skonczyły się skargi. Chyba ze są zmęczeni i wolą mieć spokój i pozbyć się problemu.....

Ira D.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
03-11-2005 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 27-11-2005 13:33

Daggy, nie chciałam żeby było to tak zrozumiane, że w klasie integracyjnej jest zaniżany poziom. Ja tak nie uważam. Ja już wcześniej dzwoniłam po szkołach i pytałam o klasy integracyjne - to nigdzie nie ma miejsc. A teraz jak się okazuje to moja córa nie ma wskazania do takiej klasy. Przeprowadziłam wywiad i powiem Ci, że wbrew pozorom to w większości szkół prywatnych nasze dzieci nie są w ogóle tolerowane i są tępione. Wcześniej, czy później trzeba szukać nowej szkoły. Szukamy teraz szkoły a przede wszystkim dobrej wychowawczyni. Jak znajdziemy, to chyba przeczekamy żeby skończyło się to półrocze. A do szkoły chodzimy i dzwonimy ciągle. Szkoła jest bardzo specyficzna. Dyrektor jest informowany o wszystkim. A to on już pod koniec października wydał wyrok. Powiedział, że takie dzieci nie mieszczą się w formule szkoły i pomimo tego, że takich dzieci przybywa, to on jako dyrektor zaostrzy w przyszłym roku rekrutację żeby taka sytuacja się nie powtórzyła. A w sprawie Dominiki decyzja jest nieodwracalna. To znacz, że w ogóle się nie liczy, że jest zdolna i czy robi postępy. Dyrektora szkoły nie obchodzi jak podziała na nią zmiana szkoły. Odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku he he. A najlepsze jest to, że chcieliśmy jak najlepiej dla Dominiki. A wyszło tak. :(

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 27-11-2005 15:16

Ira, dostałaś wiadomośc ode mnie?
Mój Kuba jest w klasie integracyjnej, poziom wcale nie jest zaniżony, ale jest dodtakowa pani, która pracuje z dzieciakami (u nas jest trójka z orzeczeniami). Panie szukają metod pracy z Kuba, chcą się coraz więcej dowiadywać, czytać. Jestem bardzo zadowolona. Wiadomo, że są problemy, ale ne oczekiwałam ze moje dziecko bedzie idealne. Napisz z jakiej dzielnicy Gdańska jesteś. Masz orzeczenie z poradni o potrzebie kształcenia specjalnego? Na tej podstawie przyjmują dziecko do klasy integracyjnej.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 27-11-2005 18:19

Ira D

Czy mogłabyś podać co to za szkoła??
Być może inni rodzice nie posłaliby tam swojego dziecka. Swoją drogą ja też słyszałam o szkole społecznej w Gdańsku, która pozbyła się niewygodnego dziecka z podejrzeniem ADHD.

Może warto zrobić ranking dobrych i przyjaznych dzieciom szkół.

Ania
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 27-11-2005 22:27

ha , no to fakt, ktoś taki dyrektorem,.....śmiech na sali. Ja się kiedyś tak nadziałam z prywatnym przedszkolem- niby wszystko takie piękne a dominik nie chciał tam chodzić tak ze plakał nawet jak przechodzilismy obok parę msc po tym jak go zapisałam do panstwowego za które nie dosc ze było lepsze płaciłam mało. A na dodatek po przepisaniu przestałam mieć z nim problemy takie jak miałam gdy był w tym suuuper przedszkolu. Więc rozumiem decyzję o zmianie - jesli kadra a nawet sam dyrektor ma takie podejscie to moze faktycznie niewiele jest tam do szukania. Tylko jak córka z tym się czuje - czy oni myśla o niej?? czy traktują jak przedmiot? Bo jesli czuje się dobrze w klasie to trochę szkoda bo nie wiadomo jaką bedzie miała klase potem....

Ira D.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
03-11-2005 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 29-11-2005 13:23

Niech nikt się więcej nie pomyli!
Nie posyłajcie swojego nadpobudliwego dziecka do:
prywatnej katolickiej szkoły imienia św. Jana de La Salle na Niedźwiedniku.
Sprawdzona informacja.

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 30-11-2005 10:19

Ira D

Bardzo dziękujemy za informację. Mnie się zawsze wydawało, że to taka świetna szkoła. Krótko mówiąc szkoły publiczne mogą być dużo lepsze.
Ania
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

darek4040

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
26-03-2006 18:04

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 10-04-2006 10:46

Zmiana szkoły na mniejszą nie zawsze się sprawdza.Małe środowisko lepiej się wzajemnie zna i obcy do tego trudny jest z punktu odrzucany.Mój synek w szkole dobrze funkcjonuje.Dostaje uwagi, napomnienia ale dobrze się uczy,udziela się na rzecz szkoły,bierze udział w konkursach.Ogólnie jest aktywny.Ma też problemy:Non stop biega,tak jak by nie umiał chodzić,czasem się z kimś poszarpie,buja w obłokach,często ma nie zaznaczone zadania domowe,pismo ma takie,że czasem musiał bym poprosić grafologa o pomoc.Zapomina zjeść drugie śniadanie,gubi różne przedmioty,niszczy książki i sprzęt z piórnika.Zdarza mu się zgubić drogę do domu ze szkoły.Z tym wszystkim jakoś sobie radzimy najgorsze zaczyna się w domu:częste napady histerii szczególnie w momentach gdy czegoś chce i nie otrzymuje.Dziesiątki napominań żeby się wziął za lekcje.Napominania o mycie,o sprzątanie,jedzenie,założenie kapci,powieszenie kurtki itp.To ciągłe przypominanie,proszenie,szatażowanie,grożenie i jego jęczenie,marudzenie,obrażanie się,hsteryczne zachowania wraz z słowami,których później żałuje,często mu się jeszcze zdarza,że się zsika w łóżko.To krążenie wokół niego tak nas wyczerpuje,że nieraz mówię,że wolał bym cały dzień ciężko pracować przy betoniarce niż być z nim.Cały nasz trud rekompensuje to,że jest dobrym dzieckiem:jest szczery,uczynny ,dowcipny,pomysłowy,lubi się przytulać,przy czymś nowym chętnie pomaga,nieraz robi coś takiego,że ze wzuszenia łzy stają w oczach.Jest poprostu kochany!! :P
darek4040

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.