Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

nauczanie indywidualne dobre czy złe?

Moderator: Moderatorzy

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 31-03-2006 10:10

A co do naćwieczenia sie z nauką - to my od wrzesnia poświecamy na to ok 2,5 g dziennie. Dominik tak buja w obłokach , ze ja jestem juz mistrzem cierpliwosci....i naprawde większosc na forum mam podobny problem z pewnym zagonieniem do nauki ....a metoda Si podobno dziala ale musi być pod kątem ADHD. U nas niestety nie ma takiej terapii, dla dzieci z ADHD nie ma żadnej terapii....... :(
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 31-03-2006 12:26

czy szkola musi spelniac jakies warunki by stworzyc klase integracyjna od kogo zgody to zalezy by ona powstala pewnie od poradni a nasza poradnia woli wysylac dzieci do szkoly specjalnej ile dzieci taka klase minimalnie moze tworzyc od kogo powinnam zaczac ta sprawe od pani dyrektor mojej szkoly od poradni czy moze kuratora co radzisz wracajac do adrianka to pani twierdzi ze jego"umiejetnosci"nie kwalifikuja go do drugiej klasy
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 31-03-2006 12:37

Szkoły specjalne i poradnie są w gestii powiatu, natomiast szkoły podstawowe i gimnazja w gestii gminy, stworzenie klasy integracyjnej zależy od gminy i dyrekcji szkoły, trzeba na to trochę więcej pieniędzy, bo do małej klasy trzeba zatrudnić dodatkowego nauczyciela, ale jesli sa to Ludzie to zrozumieją, że jest taka potrzeba
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 31-03-2006 12:43

Czy masz orzeczenie o niepełnosprawności?? Jesli tak to powinnas mieć okreslon ind. program nauczania. My tak mamy. I wtedy bierze sie pod uwage mozliwosci ucznia a nie program klasy 1. w klasie integracyjnej musi być ok 16 dzieci, nie wiecej, w tym 3 z orzeczeniem. Jesli nie masz orzeczenia to problem i musisz sie postarac o nie.Najpierw powinnas udac sie do dyrekcji , zapytac. Zobacz co ci powie. Ja zapytam u siebie jak to wygląda ale dopiero w poniedzialek. U nas jest 16 dzieci, 2 panie. Jest duzo lepiej w takiej klasie. Rodzice innych dzieci sa wyrozumiali, choc Dominik nie jest agresywny. zachowanie u nas nie problemem ale brak koncentracji co utrudnia nauke. W klasie sam nie zrobi nic bo tak jest rozproszony i ciagle trzeba mu zwracać uwage aby słuchal co sie dzieje,A w zadanich ma pomoc pani lub kolegów. Dzieci w tej klasie sa tez wspaniale, moze dlatego ze jest ich mało.
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 31-03-2006 12:55

Klasa Integracyjna ma od 15 do 20 dzieci w tym od 3 do 5 z orzeczeniami do nauczania specjalnego
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 31-03-2006 13:56

adrianek ma orzeczona niepelnosprawnosc zanioslam tez do szkoly diagnoze adhd jaka jest szansa na stworzenie klasy integracyjnej w moim miescie gdzie psy szczekaja ....nie ma u mnie nawet psychologa specjalizujacego sie w adhd
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 31-03-2006 13:59

skad brac cierpliwosc....
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 31-03-2006 14:05

Do dziecka musisz mieć cierpliwość, natomiast do władz wręcz odwreotnie, musisz iść przebojem, pisać do decydentów o stworzenie dogodnych warunków do nauki Twojego dziecka, powiadamiać lokalną prasę o swojej walce i robić dużo szumu, jak zabierzesz się do tego teraz być może masz szansę coś ugrać, przecież na jesieni wybory.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 31-03-2006 14:58

zaczynam poruszac sprawe
przed chwila rozmawilam z kumplem informatykiem ktory pracuje w gazecie sremskiej jutro przedstawi sprawe naczelnemu bo to de facto cos nie tak ze w miescie gdzie jest ponad 40tys nie ma klas integracyjnych prawda?jesli wszystko pojdzie ok w poniedzialek mam spotkanie z dzinnikarzem trzymajcie kciuki
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 31-03-2006 15:01

40 tys ludnosci jestem troszke podekscytowana gubie wyrazy mam nadzieje ze wszystko pojdzie w miare bez problemowo pozdrowki
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

ulka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 49


Rejestracja:
01-06-2005 23:53

Lokalizacja: GDAŃSK

Post 05-04-2006 15:41

Uważam , że nauczanie indywidualne to kara dla dziecka. Nie integruje się z rówieśnikami i jest na marginesie życia szkoły, a co za tym idzie społeczności.Co to za początek dla dziecka - izolacja.Na dzień dzisiejszy w PPP nie chcą kwalifikować dzieci z ADHD do klas integracyjnych i tu się zaczynają schody. Zresztą w klasie integracyjnej mojego syna jest 24 dzieci w tym czworo z dysfunkcjami (m.in. dziecko na wózku po porażeniu mózgowym,dziecko z epilepsją). Nauczyciel wspomagający jest równocześnie wychowawcą klasy, ale pomimo nieciekawych warunków naprawdę widzę mnóstwo starań ze strony nauczycieli i dobrej woli. Od czasu do czasu pojawia się opinia, że mój syn powinien mieć indywidualne nauczanie, ale to tylko wtedy, gdy naprawdę rozkłada zajęcia. To są te gorsze dni , kiedy nauczyciele są przemęczeni i nie panują nad chaosem w klasie.Ja jednak murem trwam przy swojej decyzji i nie pozwolę odizolować mojego dziecka. Pozdrawiam ULka.

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 06-04-2006 12:38

witam zastanawiam sie co dobre???nauczanie indywidualne zle do klasy integracyjnej problem bo dziecko za zdrowe adhd to za malo by moglo sie edukowac w takiej klasie
TO CO JA MAM ZROBIC??GDZIE MOJE DZIECKO MA CHODZIC DO SZKOLY?CIEKAWY JEST FAKT ZE PORADNIA UWAZA ZE NADAJE SIE DO SZKOLY SPECJALNEJ I TAM DOSTAL BY SIE BEZ PROBLEMU A STWORZENIE KLASY INTEGRACYJNEJ TO PROBLEM NA MIARE PODROZY W KOSMOS!CORAZ BARDZIEJ CZUJE SIE BEZSILNA CO JA TAKI SZARACZXEK MOGE ZROBIC...PROBOWALAM ZE SREMSKIMI MEDIAMI NIESTETY PROBLEMU NIE MA BO RODZICE W SREMIE WOLA SZKOLY SPECJALNE NIZ KLASY ZINTEGROWANE TAK POINFORMOWAL MNIE NACZELNY GAZETY ZIEMI SREMSKIEJ NO I....GDZIE TU TKWI PROBLEM RODZICE RADZCIE SOBIE SAMI.moze WY MI PORADZICIE
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 06-04-2006 12:46

APROPO INDYWIDUALNEGO ADRIAN NA NASTEPNY ROK NIE DOSTANIE A KLASA INTEGRACYJNA POD WIELKIM ZNAKIEM ZAPYTANIA A JA JUZ MAM ZALAMKE P.S.A DO NACZELNEGO OSWIATY SIE DOSTAC TO JAK DO PREZYDENTA.....POZDRAWIAM
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 06-04-2006 14:16

witam po raz drugi dzis.dodzwonilam sie do naczelnego w poniedzialek mam spotkanie .ciesze sie bardzo ze udalo mi sie w koncu sprawe poruszuc z martwego punktu.jest juz szansa na klase nitegracyjna mam nadzieje ze nie bedzie zadnych wiekszych przeszkod i pojdzie wszystko w miare ok
pozdrowionka justa
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 22-06-2006 07:58

witam;mnie nauczanie indywidualne zaproponowała pani psychiatra;po tym,jak zdemolował jej gabinet a ja przez miesiąc siedziałam pod klasą,by syna zabrać po zajęciach do domu - na szczęście zajęcia w zerówce trwają około dwóch godzin!jego wychowawczyni była przerażona- pomogła mi psycholog,która stwierdziła,że indywidualne nauczanie to ostateczność;dziecko musi nauczyć się żyć w grupie,a grupa akceptować odmienność - teraz wiedzą,że K. jest inny,że nie usiądzie do lekcji przy stoliku i pani pozwala mu odrabiać zadania na dywanie;odbyłam niejedną rozmowę z dyrektorem,wicedyrektorem;przez kilka miesięcy byłam stałym gościem u pedagoga szkolnego;ciągle pod telefonem - w razie czegoś... po tych kilku miesiącach - widać poprawę - już nie dzwonią,jak gania po stołówce czy łapie,no właśnie co? -to wie tylko mój syn...
memo

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 22-06-2006 11:34

Może się przyzwyczaili 8)
Aleks

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 09-09-2006 10:15

Witam wszystkich, a szczególnie "zonedreptaka" :) i "irene" :) które przywitały mnie serdecznie w wątku witajacym :) Dziękuję Wam bardzo to bardzo miłe :)
Moi drodzy widzę, że odnośnie nauczania indywidualnego (NI) tu wszyscy są na nie.
Moja córka miała NI przez niecałe 2 miesiące pod koniec 5 klasy i wyniosła z tego więcej niż przez 8 mcy w klasie, zrobila się spokojniejsza i dowartościowana. Bo w klasie m.in. bała się odpowiadać głośno ze strachu przed wyśmianiem przez dzieci i nic nie wynosiła z lekcji bo skupiala sie na wszystkim ale nie tym co powinna. Inne te luźniejsze przedmioty miała z dziećmi więc nie była odizolowana. Nauczyciele i pedagog szkolny mówią że dobrze by dla niej było gdyby NI miała także w 6 klasie bo wiadomo koniec podstawówki no i egzamin. Mam od lekarza psychiatry zalecenie NI na pismie, ale PPP odmówiła. (jeszcze nie mam na pismie powodu, ma byc w poniedziałek) Szkoła namawia mnie do odwałania się. Odwołam się, bo narazie nie widzę minusów NI, poza jednym = i tu mam do Was ogromną prośbę: czy ktoś wie na 100% czy NI moze być w szkole?? czy musi być w domu? bo Dyr.szkoły mówi, że teraz NI musi być w domu, że takie są przepisy (czy są?, gdzie moge je znaleźć? Jak ew. załatwić by NI było w szkole? bo w domu jest szczekający na obcych (nawet i pół godziny) pies i nikogo z dorosłych by go uciszyć. (a córkę ingoruje).
Bardzo będę wdzięczna za odpowiedź. :)
Pozdrawiam wszystkich i Wasze rodziny :)
gusia

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 09-09-2006 13:16

Gusia z tego co wiem NI musi być w domu, tak stanowią przepisy. Moja najmłodsza miała nauczanie indywidualne w sumie przez 3 lata. Zerówkę, drugą i trzecią klasę miała nauczanie indywidualne. Przez pierwsze dwa lata różnie z tym było, jak się czuła dobrze chodziła i normalnie uczestniczyła w zajęciach w szkole. W trzeciej klasie z kolei absolutnie nie mogła brać udział w lekcjach pomimo, że miała w papierach zalecenie by jak najczęściej uczestniczyła w życiu klasy. Zasłaniano się właśnie przepisami które notabene są już od wielu lat nawet wtedy gdy młoda była w zerówce i pierwszej klasie. Więc to chyba bardziej zależy od dobrej woli szkoły. Owszem bardzo dużo pracowała w domu miała, bardzo dobre oceny, była pomimo częstych pobytów w szpitalu na bieżąco z programem. Jest jednak małe ale w tej chwili jest w 5 klasie i są trudności w odnalezieniu się w grupie rówieśniczej. Nie potrafi nawiązać przyjaźni z rówieśnikami. Ponieważ jest najmłodsza z 4 dzieci zawsze miała kontakt z dużo starszymi dziećmi i nastolatkami. Efekt taki, że w czwartej klasie pomimo dobrych ocen, były kłopoty z chodzeniem do szkoły. Na porządku dziennym było, że ja nie chce chodzić do szkoły, chce wrócić do domu, mnie nikt w klasie nie lubi itp. Gusia ja wiem, ze to są bardzo trudne decyzje, my z jednej strony ze względu na jej stan zdrowia nie mieliśmy wyboru. Ale wiesz mi nie raz myślałam, że mimo wszystko nie powinnam się zgadzać na indywidualne. W zeszłym roku poszłam w zaparte i Justyna chodziła do szkoły bardzo w kratkę, ale jednak była w szkole. W tym roku ma dodatkowe godziny by wyrównać ewentualne zaległości i nikt jak na razie nie proponuje nauczania indywidualnego. Pomimo, że wiadomo, iż córka będzie raczej gościem w szkole.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-09-2006 15:50

Gusiu,
o przepisach z tym związanych możesz przeczytać tu:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=1041

Przy okazji dzięki dla Małgosi :jestes_wielki:

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 09-09-2006 18:34

WIELKIE DZIEKI :)

Bardzo dziekuję zonadrepktaka :) i Małgosi oczywiscie także :)
no cóź tam w przepisach niejasno jest opisane, bo niby że NI ma być w domu, ale jeszcze wyczytałam w podanym linku, że w wyjatkowych sytuacjach może być w szkole.
ale jak czytałam wypowiedzi innych rodziców to sporo z nich miało NI w szkole bo dyrektor sie zgodził, więc juz sama nie wiem o co chodzi :( może dyr. córki sie boi albo przepisy sie zmieniły niedawno.
no nic zobaczymy co powie dyr.
narazie bardzo dziękuje :)
i pozdrawiam wszystkich serdecznie

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 10-09-2006 11:37

Gusia z tego co wiem te przepisy są od dawna. O nich słyszałam jak Justyna kończyła pierwszą klasę, czyli około 4 lata temu. Wydaje mi się, że to raczej jest martwy przepisy i dużo zależy od nauczycieli i dyrekcji, oraz odpowiedniej motywacji dlaczego dziecko ma być akurat w szkole. W naszym przypadku dyrektorka tłumaczyła się, że jeśli przyjdzie jakakolwiek kontrola, a ona będzie w szkole to zabiorą przeznaczone dla niej pieniądze na NI. Ale czasem pojawiała się w szkole na lekcjach a to z powodu jakieś próby do przedstawienia, a to ktoś ciekawy miał być w klasie itp. Niestety były to bardzo rzadkie wizyty i nic po prostu jej nie dawały, tylko wzmagały jej tęsknotę za dziećmi i klasą.

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 10-09-2006 20:02

Nauczanie indywidualne może odbywać się w szkole w wyjątkowych sytuacjach np.trudne warunki mieszkaniowe,problemy z innymi domownikami utrudniające naukę w domu.Najlepiej porozmawiać o tym z dyrektorem.Składamy wtedy pismo do szkoły z prośbą o nauczanie w szkole z uzasadnieniem.Po uzyskaniu zgody dyr.z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku(np.w razie kontroli).
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 11-09-2006 09:02

Irena i Ela ! Bardzo Wam dziękuję za odpowiedź :)
Pozdrawiam serdecznie
gusia

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 13-09-2006 11:35

kochani, proszę doradźcie mi
1. czy rodzice mogą nie zgodzić się na stosowanie leków dla ADHDowca jeżeli nie jest agresywne lecz „tylko” nadpobudliwe, zero koncentracji zwłaszcza w grupie, rozprasza siebie i dzieci itp itd?
2. czy mimo nie zgodzenia się na leki mam prawo oczekiwać innej pomocy?
3. Czy orzeczenie odmowne nauczania indywidualnego może być uzasadnione tym że „brak farmakoterapii świadczy o mniejszym nasileniu objawów”?
Jak to odbieracie? zgodzić się mam na leki? (których dziecko jeszcze nigdy nie brało bo nie jest agresywne, jest w okresie dojrzewania i lekarze odradzali, i ja się nie zgadzałam.
Ja to odbieram tak, że Poradnia Psych.Pedagogiczna sugeruje że mam dawać leki, bo nie chcą inaczej pomagać dziecku :(
Przypomnę, że dziecko miało niecałe 2 miesiące przed końcem 5 klasy nauczanie indywidualne, i psychiatra zamiast leków zlecił w 6 klasie nadal nauczanie indywidualne. a PPP odmówiła. (w/w punkt 3).
Ja czegoś tu nie rozumiem :( przecież skoro nauczanie indyw. dało efekty BEZ LEKÓW to chyba dobrze???
BŁAGAM O WASZE OPINIE, porady i jak interpretujecie tą odmowę?? bo ja chcę się odwołać – czy warto? czy mam szansę??
Przepraszam za chaos ale jestem zdenerwowana i nie umiem pisać składnie :(
Pozdrawiam serdecznie
gusia

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 13-09-2006 13:11

Pierwsza rzecz:agresja nie jest objawem ADHD!Nie podaje się .więc leków na agresję tylko na koncentrację.Oczywiście nie musisz się na nie godzić,to wyłącznie Twoja decyzja i nikt niemoże Cię zmusić(zwałaszcza ktoś,kto nie zana się na lekach,bo medykiem nie jest).PPP prowadzą czasem terapie dla dzieci nadpobudliwych,lecz niestety to rzadkość.
Jeśli chodzi o nauczanie indywidualne,to jest bardziej skąplikowana sprawa.Na początku należałoby się zastanowić ,czy w ogóle to dobre rozwiązanie.Poczytaj uważnie ten wątek.
Zarówno leki jaki nauczanie indywidualne to ostateczność.Należy zarówno w domu jak i w szkole wprowadzić zasady postępowania z dzieckiem nadpobudliwym,może orzeczenie do kształcenia specjalnego....
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 13-09-2006 17:36

gusia pisze:...Ja to odbieram tak, że Poradnia Psych.Pedagogiczna sugeruje że mam dawać leki, bo nie chcą inaczej pomagać dziecku :(
Przypomnę, że dziecko miało niecałe 2 miesiące przed końcem 5 klasy nauczanie indywidualne, i psychiatra zamiast leków zlecił w 6 klasie nadal nauczanie indywidualne. a PPP odmówiła. (w/w punkt 3).
Ja czegoś tu nie rozumiem :(


Wygląda na to, że chodzisz od Annasza do Kajfasza
między lekarzam, PPP i szkołą, a każdy mówi co innego.
I zapewne czujesz się tym skołowana.
Nic dziwnego.

Może udałoby się jakoś spotkać lekarza z psychologiem z PPP (w Twojej obecności oczywiście)?
To na pewno trudne, bo trzeba by, aby któreś z nich wyszło poza własny gabinet; a to można zrobić tylko "na odruch ogólnoludzki", bo przecież to bardzo niestandardowe działanie.

Alternatywą jest żądanie od tych specjalistów wypowiedzi na piśmie.
Jeśli powtórzysz cykl: lekarz, PPP - i nie dopracujesz się akceptowalnego rozwiązania, to...
No właśnie, co wtedy?
Jeśli będziesz zdecydowana walczyć o nauczanie indywidualne, to chyba pozostanie pójść z tym wszystkim do kuratorium.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-09-2006 19:20

gusia pisze:kochani, proszę doradźcie mi
1. czy rodzice mogą nie zgodzić się na stosowanie leków dla ADHDowca jeżeli nie jest agresywne lecz „tylko” nadpobudliwe, zero koncentracji zwłaszcza w grupie, rozprasza siebie i dzieci itp itd?

A jaka jest Twoja motywacja, że nie chcesz dać leków?
Leki nie wpływają na agresywność. Poprawiają koncentrację albo zmiejszają nadruchliwość nie zmniejszając inteligencji.
Ja nie namawiam do stosowania leków, ale musisz zdawać sobie sprawę, że czasem jest to wskazane. Bo wtedy jest łatwiej i dziecku i otoczeniu.
Nikt z nas nie zna Twojego dziecka, więc nie wiemy czy w Twoim przypadku jest to wskazane, czy nie.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 13-09-2006 19:28

Gusia wcale nie musisz zgadzać się na farmakoterapie, to ty podejmujesz decyzje i nikt inny. Zawsze jest wyjście z stacji. U nas bardzo pomogła Wojtkowi terapia pedagogiczna gdzie mógł spokojnie pracować i nadrabiać ewentualne zaległości. Jednocześnie pedagog potrafiła do niego tak dotrzeć i go wyciszyć iż był w stanie nadrobić wszystko. I jeszcze zawsze starał się mieć odrobione zadania od niej. Jeżeli lekarz uważa że jeszcze czas na farmakoterapie to myślę, że on się na tym lepiej zna niż w poradni. Jeżeli uważasz, że faktycznie twojemu dziecku więcej przyniesie pożytku Nauczanie indywidualne to walcz o nie. Nam udało się wydreptać nauczanie indywidualne w zerówce, co podobno jest nie osiągalne, bo zerówka jest nie obowiązkowa, a przynajmniej była wtedy gdy do niej chodziła Justyna. Także taki naprawdę to ty znasz najlepiej swoje dziecko i wiesz co najbardziej jest odpowiednie dla niego. Trzymam kciuki aby wam się udało ten cały kram pozbierać do kupy.

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 14-09-2006 10:11

DO ZONYDREPTAKA, DO IRENY i DO DREPTAKA i nie tyko :)

Droga zonadreptaka
co do 1szej części odpowiedzi to dokładnie tak jak piszesz – skąd Ty to wiesz? jestem skołowana i już wysiadam każdy mówi co innego.
co do spotkania psycholog i psychiatry to nie ma szans – bo tą psycholog musze wymienić na inną, albo ją wysłać do specjalisty.
Odwołanie zaniesione – czekam (do 14 dni) na decyzję, na razie z PPP, jak podtrzymają orzeczenie odmowne to odwołanie oni przekazują do kuratorium.

Drogi dreptaku
nie chcę dać leków z wielu powodów m.in.:
1. boję się skutków ubocznych, (gdyż sama takowe posiadam), zwłaszcza że córka ma niecałe 12 lat (dojrzewanie)
2. więcej słyszałam, czytałam złego niż dobrego o lekach,
3. neurolog i psychiatra także na razie nie zalecają
4. no i uważam że najpierw trzeba wykorzystać wszystkie inne możliwe bezlekowe metody, a nie od razu truć dziecko. wystarczy że ja byłam królikiem doświadczalnym.

Droga Ireno
Dziekuje za trzymanie kciuków :)
Jedyne z czym sie nie mogę pogodzić to że wcześniej szkoła (tzn. „wspaniała” pani od I-III kl) nie poznała się (może nie chciała?) że córka to ADHDowiec tylko wiecznie była ta najgorsza, same uwagi (kilka dziennie) i to w dodatku w większości niesprawiedliwe (to słowa córki) bo Ala też gadała a uwagi nie dostała, bo Kazik mnie pierwszy popchnął – a ja mu oddałam to było na mnie bo akurat pani to ostatnie widziała. Teraz mam problem załatwić to NI bo twierdzą w PPP że ADHD rozpoznaje się do 7 góra 10 roku życia, a córce rozpoznali w 11 (tzn stwierdzono i zdiagnozowano) bo teraz to widzę że objawy były od zerówki, ale w PPP nic nie mówili o ADHD tylko że nadpobudliwa, dyslekcja, deficyt uwagi i takie tam. A ja nie miałam pojęcia ze istnieje ADHD, ani też nikt (PPP i szkoła) nie zaproponowali szkoły integracyjnej. (bo w tej nie ma takiej klasy)
Nadal walczę o NI w VI kl, a potem będzie walka o gimnazjum integracyjne. Wolę teraz nie myśleć co będzie jak się nie uda.

DZIĘKUJE WAM WSZYSTKIM ZA ODPOWIEDZI, PODTRZYMANIE NA DUCHU, A OPATRZNOŚCI ZA TO WAS MI DAŁA :)
POZDRAWIAM WAS BARDZO SERDECZNIE :)
gusia

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 14-09-2006 12:55

Gusia o tym co piszesz to niestety standard. Tak się składa, że dzięki moim słonką przerobiłam całe multum psychologów i pedagogów. Naprawdę różnie z tym bywało. Jedna pani( nie mogę jej nazwać pedagogiem ze względu na szacunek do tego zawodu i ludzi którzy go uprawiają) spytała czy nie szkoda mi córki, do klasy integracyjnej. Ona miała bardzo dobre opinie psychologiczno-pedagogicze, wszystko w ochach i achach. Bo ze względu na swój stan zdrowia musiała uczyć się w mało licznej klasie. Musiała mieć też możliwość nadrobienia ewentualnych zaległości związanych, ze bardzo częstymi nieobecnościami. Jednocześnie spotkałam bardzo dużo innych specjalistów z prawdziwego zdarzenia, bez których naprawdę nie dałabym rady ogarnąć mojego kramiku. Także Gusia walcz wiem, że to trudne nie masz po prostu wyjścia.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 14-09-2006 16:30

Re: DO ZONYDREPTAKA, DO IRENY i DO DREPTAKA i nie tyko :)

gusia pisze:Droga zonadreptaka
co do 1szej części odpowiedzi to dokładnie tak jak piszesz – skąd Ty to wiesz? jestem skołowana i już wysiadam każdy mówi co innego.

Gusiu, jesteś skołowana - to może nie spotkałaś się z pojęciem "Kształcenie specjalne" i może dlatego tak bardzo chcesz osiągnąć "Nauczanie indywidualne"? Jeśli mój wniosek jest słuszny, to poczytaj o kształceniu specjalnym, to naprawdę super sprawa. Jak pierwszy raz o tym usłyszałam to chciałam natychmiast odmówić, bo skojarzyłam to ze szkołą specjalną ;) . A polega to na tym, że dziecko dostaje orzeczenie ze wskazówkami dla nauczycieli do pracy z dzieckiem (że trzeba jak najczęściej nagradzać, przypominać o zapisaniu pracy itp). Poza tym uczy się w klasie razem z innymi dziećmi, bez żadnych ulg poza tymi wypisanymi w orzeczeniu. Dodatkowo otrzymuje 1-3 godzin w tygodniu na indywidualne godziny z pedagogami. Mój Marcin w tym czasie musi jeszcze szkolić czytanie i pisanie :( ale równie dobrze można z dzieckiem wracać do bieżącego materiału, żeby miało mniej samodzielnej pracy w domu. Ustalisz sobie z nauczycielem prowadzącym, co powinien robić. Ja uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie, dziecko nie jest izolowane od otoczenia a otrzymuje naprawdę dużą pomoc, pedagog odciąży Ciebie. Wszyscy nauczyciele mają obowiązek stosować się do uwag poradni zawartych w orzeczeniu. Postaraj się o "Orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego" z PPP. Żeby je dostać musisz mieć specjalne zaświadczenie od psychiatry, że coś takiego dziecko potrzebuje (mi musiał wpisać "Zaburzenia zachowania" ). Potem piszesz wniosek do PPP i załaczasz opinię ze szkoły i to zaświadczenie od lekarza - oni badają dziecko, zbierają komisję i wydają takie orzeczenie.

gusia pisze:ale w PPP nic nie mówili o ADHD tylko że nadpobudliwa, dyslekcja, deficyt uwagi i takie tam. A ja nie miałam pojęcia ze istnieje ADHD

To są dokładnie objawy ADHD. Ja też wszędzie mam tak napisane. Zapytałam psychiatrę, czemu nie nazywają tego po imieniu - a ona na to - polska nazwa ADHD to właśnie "Nadpobudliwość z deficytem uwagi". Uważam, że to nie jest tak, że dopiero teraz rozpoznali - teraz to nazwali a rozpoznane było dużo wcześniej. Opinie z przedszkola, ze szkoły (od pani I-III), od pedagoga, zeszyt uwag ;) (ja też mam CIEKAWY) to są Twoje dowody, że nie "wymyślasz teraz córce choroby" w jakimś tam celu.

irena pisze:Gusia wcale nie musisz zgadzać się na farmakoterapie, to ty podejmujesz decyzje i nikt inny. Zawsze jest wyjście z stacji. U nas bardzo pomogła Wojtkowi terapia pedagogiczna gdzie mógł spokojnie pracować i nadrabiać ewentualne zaległości. Jednocześnie pedagog potrafiła do niego tak dotrzeć i go wyciszyć iż był w stanie nadrobić wszystko. I jeszcze zawsze starał się mieć odrobione zadania od niej.

Podpisuję się obiema rękami pod zdaniem Irenki!
Po pierwsze zgadzam się, że farmakoterapia nie jest dobrym wyjściem (pisałam o skutkach jakie ma Marcin tutaj: http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=1721 ).
Po drugie Marcin bardzo się zmienił od czasu, kiedy prowadzimy terapię pedagogiczną. Przedtem chodził po klasie, zaczepiał wszystkie dzieci. Te zachowania stopniowo same zniknęły kiedy w czasie terapii pani mu uświadomiła, że jego problemy z czytaniem nie wynikają z braku inteligencji, że się zdarzają i że da się je rozćwiczyć. Dlatego wydaje mi się, że niepewność, "czemu ja mam problem a inni nie?" powoduje nerwowość w szkole i chęć zwrócenia na siebie uwagi w ten nieprzyjemny sposób - złym zachowaniem. Odkryciem było, kiedy po nerwowym zachowaniu Marcina w trakcie terapii pani się zorientowała, że coś jest nie tak. Zapytała "Czy ty myślisz, że ja jestem na Ciebie zła, że tego nie umiesz?". Na to Marcin "No pewnie" (ton tuż przed rozpłakaniem się). Następnie pani i ja zapewniłyśmy Marcina, że jeśli zadajemy pytania, to wyłącznie żeby zobaczyć, nad czym jeszcze musimy poćwiczyć. Był zdumiony i od tej pory lubi wszystkie zajęcia z pedagogami i pracuje na nich z niesamowitym zapałem. No, nie muszę dodawać jakim szokiem dla mnie było to, że Marcin uważa, że jesteśmy na niego złe że czegoś nie umie ... Czasem złościłam się przy odrabianu lekcji ale tym, że nie słucha, że nie chce wogóle pracować sam i wydawało mi się, że dobrze to przekazuję dziecku... A tu-skucha. On myślał swoje, ja mówiłam swoje.

Koniecznie pomyśl nad tym kształceniem specjalnym, bo nauczanie indywidualne izoluje dziecko, na pewno jest taką samą ostatecznością, jak leki.
Acha, nauczanie specjalne odbywa się w szkole, jest to jakby zwykła lekcja tylko uczeń jest sam z nauczycielem. Odbywa się bezpośrednio po lekcjach zwykłych, my nazywamy to z synkiem "godziny dodatkowe".
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 14-09-2006 19:53

Kochana Dosiu :) bardzo dziękuję za wpis i pomoc, znowu jestem w szoku dlaczego o takim rozwiązaniu nie poinformowała mnie PPP???
czyli to jest normalnie w dziecka szkole i klasie? czy mam szukać takiej specjalnej szkoły tzn innej ?
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i rodzinkę :)
gusia

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 14-09-2006 23:04

Re: DO ZONYDREPTAKA, DO IRENY i DO DREPTAKA i nie tyko :)

gusia pisze: dokładnie tak jak piszesz – skąd Ty to wiesz?

Hmm... u nas w domu na takie pytania odpowiadamy: z wykopalisk :wink:

gusia pisze:nie chcę dać leków z wielu powodów m.in.:
...
3. neurolog i psychiatra także na razie nie zalecają
4. no i uważam że najpierw trzeba wykorzystać wszystkie inne możliwe bezlekowe metody

Słusznie.

gusia pisze: ...„wspaniała” pani od I-III kl... córka ... wiecznie była ta najgorsza, same uwagi (kilka dziennie) i to w dodatku w większości niesprawiedliwe (to słowa córki) bo Ala też gadała a uwagi nie dostała, bo Kazik mnie pierwszy popchnął – a ja mu oddałam to było na mnie bo akurat pani to ostatnie widziała.

Gusiu, PPP powinna Ci dać na piśmie zalecenia dla szkoły dotyczące pracy z dzieckiem. W formie Opinii lub Orzeczenia. I szkoła, czyli nauczyciel, ma się do tych zaleceń stosować.
Jeśli PPP nie chce przyznać nauczania indywidualnego, to tego rodzaju zalecenia powinna opracować szczególnie starannie.
Masz coś takiego?
Czy aktualni nauczyciele traktują Twoją córkę lepiej, czy nadal ma etykietkę?

gusia pisze:...twierdzą w PPP że ADHD rozpoznaje się do 7 góra 10 roku życia, a córce rozpoznali w 11 (tzn stwierdzono i zdiagnozowano) bo teraz to widzę że objawy były od zerówki, ale w PPP nic nie mówili o ADHD tylko że nadpobudliwa, dyslekcja, deficyt uwagi i takie tam.

Już to i Dosia pisała: ADHD to nic innego jak nadpobudliwość z deficytem uwagi. Ktoś coś kręci chyba...
A przedtem w PPP o tej nadpobudliwości to tylko mówili, czy może coś napisali?

gusia pisze:znowu jestem w szoku dlaczego o takim rozwiązaniu nie poinformowała mnie PPP???

Coś mi się widzi, że w tym PPP jest tak, że najpierw Ty musisz dobrze wiedzieć, czego chcesz, a potem oni Ci to napiszą albo nie :wink:

gusia pisze:czyli to jest normalnie w dziecka szkole i klasie? czy mam szukać takiej specjalnej szkoły tzn innej ?

Gusiu, tylko spokój może nas uratować :idea: :wink:

Dosia pisze:może nie spotkałaś się z pojęciem "Kształcenie specjalne" i może dlatego tak bardzo chcesz osiągnąć "Nauczanie indywidualne"? Jeśli mój wniosek jest słuszny, to poczytaj o kształceniu specjalnym, to naprawdę super sprawa. Jak pierwszy raz o tym usłyszałam to chciałam natychmiast odmówić, bo skojarzyłam to ze szkołą specjalną ;) .

"Szkoła specjalna" a "Kształcenie specjalne" to rzeczy zasadniczo różne (choć przymiotnik ten sam).
Nie musisz wcale szukać innej szkoły.

Dosia pisze:...polega to na tym, że dziecko dostaje orzeczenie ze wskazówkami dla nauczycieli do pracy z dzieckiem (że trzeba jak najczęściej nagradzać, przypominać o zapisaniu pracy itp). Poza tym uczy się w klasie razem z innymi dziećmi, bez żadnych ulg poza tymi wypisanymi w orzeczeniu. Dodatkowo otrzymuje 1-3 godzin w tygodniu na indywidualne godziny z pedagogami.

Takie Orzeczenie wydaje PPP na wniosek rodziców.
Czyli znowu: najpierw Ty musisz wiedzeć, czego chcesz, sami Ci raczej nie zaproponują.

Katalog wskazówek dla nauczycieli do pracy z ADHDowcem znajdziesz tu:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... =zalecenia
Pomyśl, co z tej długiej listy wybrać, co dla Twojego dziecka byłoby najważniejsze. Możesz to podsunąć w charakterze ściągawki-gotowca (delikatnie, bo się jeszcze obrażą, że fachowców pouczasz :evil: ).

Możesz wreszcie uzyskać z PPP Opinię, gdzie będzie stwierdzona dysleksja
i będzie zalecone "dostosowanie wymagań edukacyjnych ... do indywidualnych potrzeb edukacyjnych" dziecka. A także odpowiednie dostosowanie formy i warunków na egzaminie.

Dokładnie o różnicy pomiędy Orzeczeniem a Opinią z PPP czytaj tu:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=1041

Cóż, z tego co piszesz o PPP, wynika moim zdaniem,
że powinnaś tam chodzić z dobrze opracowaną strategią.
Po pierwsze, na czym Ci najbardziej zależy.
Jak pierwszego się uzyskać nie da, to jaka jest alternatywa.
Wreszcie, jakie jest minimum, które wydobyć musisz bezwzględnie.

Moim osobistym zdaniem takim minimum jest Opinia o dysleksji. Bo przecież dziecko czeka egzamin kończący szkołę.[/img]

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 15-09-2006 10:05

zonadreptaka pisze:Gusiu, PPP powinna Ci dać na piśmie zalecenia dla szkoły dotyczące pracy z dzieckiem. W formie Opinii lub Orzeczenia. I szkoła, czyli nauczyciel, ma się do tych zaleceń stosować.
Jeśli PPP nie chce przyznać nauczania indywidualnego, to tego rodzaju zalecenia powinna opracować szczególnie starannie.
Masz coś takiego?
Czy aktualni nauczyciele traktują Twoją córkę lepiej, czy nadal ma etykietkę?


PPP odmówiła NI ale nie dała nic – żadnych zaleceń tylko, że ma mieć terapię ale nie pamiętam teraz jak to nazwali (nie mam tego przy sobie) ale wskazówek żadnych dot. szkoły i nauczania.
aktualni nauczyciele inaczej podchodzili do córki powiedziałabym że tak jak powinni :) -tzn. w IV i V kl.– inaczej oceniali dyktanda, mniej zad. z matem. na sprawdzianie i często chwalili, wysyłali po przysłowiową kredę. Ale twierdzili, że córka zapytana na lekcji nie odpowiadała, bo nie wiedziała o co chodzi albo się bała odpowiadać do dzieci wysmieją :( albo gdy nauczyciel skończył tłumaczyć co mają robić i dzieci juz pisały a moje wyskakiwało z pytaniem „prosze pani co trzeba zrobic!” i w 4 klasie miała lekcje wyrownawcze – jakoś szło, ale w 5 tej już nie miała takich zajęć bo mówili że się nie należy (do tylko mlodsze klasy) i brak kasy.
Teraz w 6 kl. znowu niektórzy nauczyciele się zmienili – ale za krótki okres by coś mówili.
Wychowawczyni, polonistka, matem. i pedagog szkolny mówią że idealne byłoby NI. Teraz widzę że lepsze byłoby n.specjalne ale w jej klasie. Spytam o to w PPP, tzn. napisze wniosek. Teraz mają w PPP rozpatrywać moje odwołanie dot. NI bo złożyłam.


zonadreptaka pisze:Już to i Dosia pisała: ADHD to nic innego jak nadpobudliwość z deficytem uwagi. Ktoś coś kręci chyba...
A przedtem w PPP o tej nadpobudliwości to tylko mówili, czy może coś napisali?


mówić to na pewno mówili, ale nie pamiętam czy mam to na piśmie (opinii) sprawdzę wieczorem, i odpowiem.


zonadreptaka pisze:Coś mi się widzi, że w tym PPP jest tak, że najpierw Ty musisz dobrze wiedzieć, czego chcesz, a potem oni Ci to napiszą albo nie


no włąsnie – też mi się tak wydaje


zonadreptaka pisze:Możesz wreszcie uzyskać z PPP Opinię, gdzie będzie stwierdzona dysleksja
i będzie zalecone "dostosowanie wymagań edukacyjnych ... do indywidualnych potrzeb edukacyjnych" dziecka. A także odpowiednie dostosowanie formy i warunków na egzaminie.



cos takiego córka ma, od 4 czy 5 klasy wczesniej to miala „podejrzenie dyslekcji” i dlatego ta „wspaniala” pani od I-III olewała sprawę,.. kiedyś za dyktando w II czy III kl. za 4 byki dostała 1ke – a ja mowie pani że dlaczego? a ta że córka nie jest dyslektyczna tylko PODEJRZANA o dyslekcje i co ja od niej wymagam! bym jej naciągała oceny! ale pewnie miała rację – bo ja nie doczytałam słowa „podejrzana” i czepialam sie pani.
Tyle że ta pani sama pisała opinie o córce do PPP i to taką że wszystko wskazywało na dyslekcje i nadpobudliwość i jak powiedziałam jej że przecież pani dobrze wie i ja także, że córka nie jest tylko „podejrzana” a własnie „to ma”.
Bo np. też ją wysyłała po kredę...
Ale z tą kobietą nie dało się normalnie gadać... dobrze że już nie musze :) ale co przeżyłam przez te 3 lata to tylko ja wiem


zonadreptaka pisze:Cóż, z tego co piszesz o PPP, wynika moim zdaniem,
że powinnaś tam chodzić z dobrze opracowaną strategią.
Po pierwsze, na czym Ci najbardziej zależy.
Jak pierwszego się uzyskać nie da, to jaka jest alternatywa.
Wreszcie, jakie jest minimum, które wydobyć musisz bezwzględnie.


no właśnie w tym sęk że ja nie mam strategii bo się nie znam (ale dzieki WAM i temu FORUM zdobywam :) DZIEKUJE WSZYSTKIM przy okazji za pomoc :) co ja bym bez Was zrobiła :( chyba tylko sznurek... ew. kaftan bezp.

zonadreptaka pisze:Moim osobistym zdaniem takim minimum jest Opinia o dysleksji. Bo przecież dziecko czeka egzamin kończący szkołę.


no opinię córka ma ale starą i jak teraz na zebraniu w szkole pytałam pedagog czy mam coś przynieść z PPP n.t. egzaminu – mówiła że nie bo to co jest w szkole to jest ważne 2 lub 3 lata. – przy okazji czy to prawda??? nie muszę nowego „świeżego” przynosić? bo już nie wiem czy mam wierzyć we wszystko co mówią w szkole a o PPP nie wspomnę.

i teraz proszę znowu WAS KOCHANI o pomoc

jeżeli teraz już wiem że istnieje „kształcenie specjalne” i że wg mnie będzie lepsze jednak dla córki niż NI to czy wycofać odwołanie dot. NI (nie wiem tylko czy nie za późno :(
czy pogadać znowu z tą vce dyr PPP by zamiast NI przyznali automatycznie w zamian właśnie KS?

Bardzo dziękuję zonadrapaka BARDZO BARDZO BARDZO
Pozdrawiam serdecznie
gusia

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 15-09-2006 10:53

gusia pisze:Kochana Dosiu :) bardzo dziękuję za wpis i pomoc, znowu jestem w szoku dlaczego o takim rozwiązaniu nie poinformowała mnie PPP???
czyli to jest normalnie w dziecka szkole i klasie? czy mam szukać takiej specjalnej szkoły tzn innej ?
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i rodzinkę :)


PPP Cię nie poinformowała, bo, jak powiedziała Zonadreptaka, to Ty musisz złożyć wniosek. Na dodatek musisz mieć zaświadczenie od psychiatry, że takie nauczanie jest wskazane ze względu na... i tu psychiatra znając Twoją córkę coś wstawi, on musi znać przepisy i wiedzieć, co tam trzeba wpisać. Pamiętam, że mnie zniechęcała - mówiła, że takie coś bardzo trudno załatwić i wątpi, że Poradnia to wystawi. Ale zaświadczenie mi dała, a poradnia bardzo dokładnie zbadała syna - kilku specjalistów, każdy poświęcał mu co najmniej godzinę. Doceniali to, że na badaniu bardzo się stara, że w indywidualnej pracy mimo problemów staje na głowie, by się skupić. Marcinowi nic nie mówiłam na temat tych badań, mówiłam po prostu, że "idziemy do poradni". Po jednym z badań pani mnie wezwała i powiedziała między innymi, że jest wzruszona, jak bardzo syn się stara pomimo męki, jaką widać sprawia mu każdy pisany znak. Powiedziała, że dosłownie zalewa się potem ale ani razu nie odmówił. I powiedziała, że wszystko zrobi co w jej mocy, aby Marcin miał przyznaną maksymalną możliwą ilość godzin, bo wie, że on to rzeczywiście wykorzysta. Marcin po wyjściu z jej gabinetu powiedział, że nikt go jeszcze nigdy w życiu tak nie zrozumiał, nawet ja.

Mnie o tym wszystkim (o istnieniu takiej pomocy) powiedziała pani pedagog szkolny. Biedna pół godziny musiała mi tłumaczyć, że to ze szkołą specjalną nie ma nic wspólnego, tylko taka niefortunna nazwa ;) .
Podkreślała, że to moja decyzja, że ona nie ma prawa mi nic nawet sugerować i że może pomóc jedynie tak, że na mój wniosek wystawi Marcinowi opinię, którą PPP również weźmie pod uwagę. W opinii było napisane, że w indywidualnej pracy dziecko dużo lepiej pracuje niż w grupie i że potrzebne są mu godziny indywidualnej pracy z nauczycielem (czyli nauczanie specjalne).

Zresztą ona też mi zwróciła bezpośredni związek pomiędzy zachowaniem syna a jego kłopotami w nauce. Mówiła, że bez takiej pomocy dzieci z ADHD często wchodzą w konflikty z prawem w starszych klasach i że miała już w szkole takie przypadki. Teraz też już widzę ten bezpośredni związek - bez pomocy w szkole Marcina w szkole denerwowało WSZYSTKO, teraz lubi szkołę :) . Nie rozumiał, czemu pomimo wysokiej inteligencji nie może się nauczyć rzeczy, które dla innych dzieci były łatwe.

Też Was serdecznie pozdrawiam i trzymam za Was kciuki :)
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 15-09-2006 11:15

Kochana Dosiu
lek.psychiatra jest na urlopie i nie wiem na kiedy wyznaczy mi wizyte...bo wg planu mam byc w listopadzie.
ale poradz mi czy moge wykorzystac to zaswiadczenie ktore mam.
Jest na nim napisane mniej wiecej ze ze wzgledu na adhd zaleca nauczanie indywidualne z czesciowym wlaczeniem zo zajec w grupie.
moze to podobne?
Dziekuje za pomoc i kciuki :)
Pozdrawiam serdecznie
gusia

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 15-09-2006 16:10

Gusiu! Jeżeli masz takie zaświadczenie od psychiatry to idź czym pędzej do PPP i wystąp o to, co zalecił psychiatra. Po prostu opiekun dziecka, czyli rodzic pisze podanie do przewodniczącego Zespołu Orzekającego o przyznanie ..... i tu wpisujesz to co lekarz zlecił i od siebie możesz napisać jak to motywujesz i ze to będzie z korzyścią dla dziecka. Opinia o Twoim dziecku ze szkoły też powinna być, bo to ułatwia rozeznanie problemu. W zespole orzekającym przy poradni zasiada dyrektor placówki, psycholog, logopeda. pedagog i oczywiście lekarz (często psychiatra dziecięcy w większych miastach, w mniejszych pediatra). Oni się wszyscy zastanawiają i wydają orzeczenie, tak, zeby było najlepiej dla dziecka.
W ciągu 2 tygodni powinnaś dostac na piśmie (sama odbierasz, większości poradni nie stać na tyle listów poleconych, takich orzeczeń jest i nawet 100 w miesiącu jak jest duża poradnia) orzeczenie, na mocy którego urząd miasta, powiatu, gminy zleca takie nauczanie w szkole (nie wiem w jakim mieście mieszkasz). Całą procedurę powinni Ci również wytłumaczyć w poradni, zebyś wiedziała gdzie co masz zanieść.
Orzeczenie ma większą moc prawną niż zwykła opinia i można się od niego odwołac w ciągu 14 dni od daty otrzymania. Życze powodzenia, ponadto radzę - zapytaj w rejonowej poradni o wszystko co jest dla Ciebie niejasne, masz do tego prawo.

Ale wniosek o to wszytko musisz napisac Ty!
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 15-09-2006 17:15

Agatko dziekuje bardzo za odpowiedź :)
Pozdrawiam serdecznie no i wiadomo róża dla Ciebie :)
gusia
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 15-09-2006 18:24

Gusiu, no nie wiem, to już musisz zdecydować sama, czy te indywidualne z właczaniem do grupy czasami czy to specjalne, gdzie zajęcia ma z grupą a tylko dodatkowo z nauczycielami. Nauczanie indywidualne to chyba dużo więcej godzin, niż to specjalne. Ja ponoć w tym specjalnym mam przyznanego maxa a to są tylko 3 dodatkowe godziny w tygodniu. Uważam że to dużo i jestem bardzo zadowolona, że dziecko nie odczuwa, że jest traktowane inaczej, dlatego ja wolę to specjalne niż indywidualne.

Ty musisz teraz sama przemyśleć, co będzie dla córki lepsze. Jeśli indywidualne - to idź z tym zaświadczeniem co masz, jeśli specjalne - to poczekaj aż psychiatra wróci i poproś o inne zaświadczenie, bo tam musi być zupełnie co innego, psychiatra będzie wiedział, co. Inaczej spalisz na starcie. To, co masz nie jest wcale podobne, jest zupełnie inne. O wydanie zaświadczenia idź w pierwszy dzień kiedy wróci - bez umówienia, po to wchodzisz jak po leki. Spawa pilna, musi przyjąć. U nas tez się tak długo czeka na zwykła wizytę.

W podaniu do PPP o orzeczenie pisz o dziecku wszystko, co uważasz, że powinni wiedzieć (przede wszystkim,że najlepiej pracuje w kontakce indywid., że jest ambitna, inteligentna, że przy pomocy rozwinie swoje możliwości) jest to równie ważne jak zaśw.psychiatry i opinia pedagoga szkolnego.
Acha, mi na podanie dali specjalny druk - wykorzystałam drugą stronę na moje uwagi o dziecku, bo nie było miejsca. Mówili mi, że dobrze, że się tak rozpisałam, ze opinia matki ma duże znaczenie. ja to robiłam na kolanie w poradni ale najlepiej w domu sobie na spokojnie zredaguj i niech mąż też podpisze.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 15-09-2006 18:38

Dosiu! Nauczanie jest jedno i orzeczenie takie samo - to tylko od dobrej woli dyrektora szkoły zależy, jak jest nauczanie realizowane i oczywiście od tego, co jest napisane w orzeczeniu (na przykład niektóre szkoły się przychylają do nauczania indywidualnego na terenie placówki, inne nie) Jeśli psychiatra napisał "wskazane nauczanie indywidualne z włączaniem do zespołu klasowego" to jest to furtka dla poradni i dla szkoły, żeby ominąć bezduszny przepis o tym, że nauczanie indywidualne ma być realizowane w domu.
Każde orzeczenie o nauczaniu indywidualnym ma nagłówek "orzeczenie do kształcenia specjalnego", a dopiero w treści jest opisane o co chodzi. Orzeczenia dla dzieci upośledzonych do szkoły specjalnej też mają taki nagłówek, ale treść decyduje o przesunięciu do innej szkoły.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 15-09-2006 19:04

Agatko, dzięki. To przepraszam, że wprowadzam zamieszanie.

Czyli teraz rozumiem, że wszystkie te rodzaje pomocy nazywa się kształceniem specjalnym a czy to będą godziny dodatkowe z nauczycielami, czy wogóle nauczanie indywidualne z wszystkich przedmiotów, to wnioskuje juz odpowiednio rodzic?

O rany, to jak mi się to udało załatwić :lol: . Dobrze, że jak załatwiałam to świat wydawał mi się taki prosty ;) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 15-09-2006 19:11

Dosiu i Agatko
wy chyba nie wiecie, mi odmowiono NI i odwołałam sie i czekam na odp. z PPP tylko nie wiem teraz czy nie walczyc o to specjalne, ale to co Agatka mowi a Dosia to rózne wersje ja juz nic nie kumam :(((
Pozdrawiam serdecznie
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 15-09-2006 20:56

Widzę, trochę namieszałam, przepraszam. Ale Agatka wyjaśniła. Oba sposoby pomocy - to, które ja mam i to, o które Ty się starasz - nazywają się kształceniem specjalnym.

Czyli chyba musisz teraz czekac na odpowiedź i jeśliby znów odmówili, to odwołaj się znowu (nawet sądownie) i proś znów o nauczanie indywidualne oraz o wydanie odpowiednich zaleceń dla nauczycieli. Ale zanim się odwołasz, to porozmawiaj w poradni i (jeśli zadowalałyby Cię same godziny dodatkowe) to powiedz, że wystarczyłoy Ci kilka godzin indywidualnych z nauczycielem w szkole po lekcjach - i zapytaj, jak napisać podanie, aby Ci takie przyznali.

Teraz już dobrze, Agatko :D ?

Kurczę, a czy to nie jest tak że przy tym kształceniu specjalnym poradnia musi mieć od psychiatry że występują zaburzenia zachowania? Moja lekarka podkreślała, że to ważne i wpisała mi to na zaświadczeniu, powiedziała że bez tego zapisu nie mam szans.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 15-09-2006 22:13

Nie tak.Orzeczenie do potrzebie indywidualnego nauczania,to zupełnie co innego niz orzeczenie o potrzebie nauczania specjalnego.Nic ich w nazewnictwie nie łączy.
1.Indywidualne nauczanie-wszystkie przedmioty indywidualnie,ewentualnie w określonych przypadkch ,niektóre z klasą
2.Kształcenie specjalne-wszystkie przedmity z klasą,dodatkowo godz. pracy z pedagogiem i z przedmiotów, z którymi dziecko ma największe problemy.Ilość godzin zależy od możliwości finansowych szkoły.U nas najczęściej jest to w sumie 3 godz.Na kilka godz. tygodniowo z nauczycielami nie ma co liczyć.

Do przyznania kształcenia specjalnego nie wystarczy samo ADHD,niestety musza być zdiagnozowane przez lekarza zaburzenia zachowania-takie przepisy.
Rodzice decydują o które orzeczenie wystąpią.
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 15-09-2006 23:01

DO ZONYDREPTAKA, i nie tyko :)

gusia pisze:...twierdzą w PPP że ADHD rozpoznaje się do 7 góra 10 roku życia, a córce rozpoznali w 11 (tzn stwierdzono i zdiagnozowano) bo teraz to widzę że objawy były od zerówki, ale w PPP nic nie mówili o ADHD tylko że nadpobudliwa, dyslekcja, deficyt uwagi i takie tam.


zonadreptaka pisze:Już to i Dosia pisała: ADHD to nic innego jak nadpobudliwość z deficytem uwagi. Ktoś coś kręci chyba...
A przedtem w PPP o tej nadpobudliwości to tylko mówili, czy może coś napisali?

Cóż, z tego co piszesz o PPP, wynika moim zdaniem,
że powinnaś tam chodzić z dobrze opracowaną strategią.
Po pierwsze, na czym Ci najbardziej zależy.
Jak pierwszego się uzyskać nie da, to jaka jest alternatywa.
Wreszcie, jakie jest minimum, które wydobyć musisz bezwzględnie.

Moim osobistym zdaniem takim minimum jest Opinia o dysleksji. Bo przecież dziecko czeka egzamin kończący szkołę.


Droga zonadreptaka :)
więc tak - w II kl. córka miała:
"deficyty i dysharmonie rozwojowe dotyczą głównie:
- zaburzeń sfery emocjonalno-motywacyjnej (nadpobudliwosć psychoruchowa)
- koncentracji uwagi i pamieci bezpośredniej
- myślenia (pochopność i chaotyczność)
- rozumienie norm spolecznych
- słabszej percepcji wzrokowej i słuchowej oraz ich wzjamnej integracji

a opinie o dyslekcji miala w IV klasie i wszystko opisane jak dla dyslektykow i wskazówki dla szkoły m.in. zajecia kompensacyjno-wyrownawcze
i tego szkoła przestrzegała, ale to nie pomagało a w V klasie nie miala kasy na KK i nie miala nic dopiero 2 miesiace pod koniec V klasy indywidualne, no a teraz w VI odmówili a nie dali nic wzamian to sie odwołałam i czekam.
Pozdrawiam serdecznie
gusia
PS znowu cos pokreciłam z opcją "odpowiedz z cytatem" :(
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 16-09-2006 00:55

No to wygląda, że "moje" minimum masz spełnione. (uff, ulżyło mi...)
Upewnij się tylko, czy ta opinia o dysleksji będzie ważna aż do egzaminu po VI klasie (nie jestem pewna, ale chyba coś się ostatnio zmieniło w "długości ważności" tych opinii).
Powinni Ci to powiedzieć w szkole.

Powodzenia w walce o "maksimum" :!:

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-09-2006 01:17

ela lech pisze:1.Indywidualne nauczanie-wszystkie przedmioty indywidualnie,ewentualnie w określonych przypadkch ,niektóre z klasą
2.Kształcenie specjalne-wszystkie przedmity z klasą,dodatkowo godz. pracy z pedagogiem i z przedmiotów, z którymi dziecko ma największe problemy.

Elu, dokładnie tak samo myślałam. Ale przeczytaj stronę wcześniej - Agatka mówi, że wszystko to nazywa się kształceniem specjalnym. Jest psychologiem, więc zakładam, że się lepiej zna niż my - mamy. A skąd Ty czerpiesz swój pogląd? Kurczę, juz mam mętlik taki jak gusia mówiła na początku. To jaka w końcu jest prawda? Ja znam od podszewki tylko to kształcenie specjalne z dodatkowymi godzinami, bo je mam od 1,5 roku. Więc jak to jest z tym Nauczaniem Indywidulanym? Ma ktoś takie i może powiedzieć, co jest napisane na takim orzeczeniu?

ela lech pisze:Ilość godzin zależy od możliwości finansowych szkoły.U nas najczęściej jest to w sumie 3 godz.Na kilka godz. tygodniowo z nauczycielami nie ma co liczyć.

Ja dostałam w kształceniu specjalnym 3 godziny REGULARNE, COTYGODNIOWE na cały rok. Tak jest zresztą od półtora roku, bo to już drugie orzeczenie Marcina. Można na to więc liczyć przynajmniej w niektórych regionach a na pewno jest o co walczyć.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 16-09-2006 08:04

zonadreptaka pisze:No to wygląda, że "moje" minimum masz spełnione. (uff, ulżyło mi...)
Upewnij się tylko, czy ta opinia o dysleksji będzie ważna aż do egzaminu po VI klasie (nie jestem pewna, ale chyba coś się ostatnio zmieniło w "długości ważności" tych opinii).
Powinni Ci to powiedzieć w szkole.

Powodzenia w walce o "maksimum" :!:


dorga zonadrapaka :)
nie masz pojecia jak ja robię ufff :) dziekuje bardzo za pomoc :)
bo wiesz, jak byłam składać odwołanie to vce dyr PPP wmówiła mi prawie że ja jakaś naciągaczka :( bo że dziecko było od początku leczone na dyslekcje a tu NAGLE pod koniec szk.podst. (drugie półrocze V kl) wyszło adhd - ja w szoku :shock: jak to? mówię jej że miała od początku to i to (to co ostatnio opisalam) zamurowało mnie a ona na to no własnie że nigdy nie było mowy o nadpobudliwości i wtedy już zdurniałam myślałam że tylko mi tak w szkole panie mówiły ale jednak MAM NA PISMIE :) teraz wiem że trzeba najlepiej brac na rozmowy dowody na pismie :)

a w szkole pytalam tydzien temu panią pedagog czy mam cos donieść na egzamin - mówila że nie, że to co ma to jest ważne cyt. "2 lub 3 lata" sama nie była chyba pewna ale jeszcze raz spytam. Bo już się boję wszystkiego by coś znowu nie wyszło że ja naciągaczka :) wrrr ale zadzwonie do vce dyr PPP w poniedz. i delikatnie (jak mi sie uda powstrzymać złość - będzie mi trudno bo jestem nieleczony adhd :) ale wypije całą paczke melisy naraz i będzie dobrze :)
powiem że znalazłam opinie PPP z II klasy.

Dziekuję bardzo i pozdrawiam serdecznie :)
Róża oczywiście dla Ciebie :)
gusia
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 16-09-2006 08:08

ela lech pisze: Do przyznania kształcenia specjalnego nie wystarczy samo ADHD,niestety musza być zdiagnozowane przez lekarza zaburzenia zachowania-takie przepisy.
Rodzice decydują o które orzeczenie wystąpią.


Elu, dziekuję za wyjasnienie
Pozdrawiam serdecznie, róża dla Ciebie :)
gusia
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 16-09-2006 08:31

Dosia pisze: Więc jak to jest z tym Nauczaniem Indywidulanym? Ma ktoś takie i może powiedzieć, co jest napisane na takim orzeczeniu?.


Dosiu, ja miałam takie orzeczenie o "Nauczaniu indywidualnym" na 3 ostatnie miesiące V klasy (teraz walcze o NI w VI kl.)
więc mam napisane tak:

Diagnoza
"uczennica jest pod opieką tutejszej poradni od kl.0 z powodu trudności w nauce i zaburzen w koncentracji uwagi. Pomimo dodatkowej pomocy w ramach zajęć korekcyjno-kompensacyjnych trudności te utrzymywały się nadal, a w ostatnim okresie uległy znacznemu nasileniu.
Kontrolne badania specjalistyczne, ujawniły:
- aktualne bad. psychopedagogiczne - dyslekcję rozwojową typu mieszanego.
- lekarskie - nadpobudliwość psychoruchową z deficytem uwagi znacznego stopnia
Dziewczynka rozkojarzona, z nadrwazliwością sensoryczną, napotykająca na bardzo duże trudności w pracy samodzielnej ".

Zalecenia
- okresowa kontrola neurolog. psychiatr. okulist. laryngologiczna
- konieczne dostosowanie wymagan do mozliwosci uczennicy z uwzglednieniem zasad higieny pracy umyslowej (stosowanie przerw)
- wskazane uzupełnienie braków i zaległości programowych
- konieczne utrzymywanie kontaktów z rówiesnikami oraz udział w imprezach i uroczystościach klas i szkoły
- wskazana wnikliwa obserwacja dziecka w związku z zastosowaniem farmakoterapii."


Uzasadnienie

w zawiązku z obecnym stanem zdrowia dziecka - nadpobudliwość psychoruchowa ze znacznym deficytem uwagi uniemozliwiająca pracę na lekcji w grupie - tylko taka forma nauczania pozwoli dziewczynce na kontynuowanie nauki i zapewni jej osiągnięcie sukcesu (promocję do nastepnej klasy) a także przyczyni się do ochrony zdrowia psychicznego dziewczynki"

i tu właśnie to ostatnie Zalecenie CHYBA zaważyło na tym że nie dostała przedłużenia NI na ten rok. Bo ja NIE dawałam leków ani też lekarz psychiatra na zaświadczeniu nie napisał o lekach (ale o tym pisałam już tu forum że ja uważam ze najpierw trzeba wykorzystac wszystkie mozliwe sposoby BEZLEKOWE a nie odrazu truc dziecko i jakas tam PPP mnie do leków nie zmusi!!!
tylko nie rozumiem w związku z tym ostatniego zdania Uzasadnienia (tego które podkreśliłam ja (nie PPP)

Pozdrawiam serdecznie
gusia
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.