Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Odrabianie lekcji

Moderator: Moderatorzy

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 19-02-2010 16:14

odrabianie lekcji

Może ktoś ma jakiś pomysł,jak opanowac wybuchy złości jak coś dziecku nie wyjdzie. W 1 kl. gdy o nie było okrąglutkie i w liniach to było gryzmolenie zeszytu darcie kartek,jakoś to opanowałyśmy była młodsza,a teraz jak coś jest nie tak to zaczyna się koszmar. Nie pomaga oddychanie ani przerwa czy zmiana zajęc. Nakręca się do maksimum moje siły są na wyczerpaniu ,problemy ponownie zaczeły się po zmianie szkoły jest tu wyższy poziom grupa dobra a ona się zniechęciła bo z 4 spadła na 2 i 3 .

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5001


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-02-2010 16:28

To na początek kilka pytań. :)
Macie ustalone zasady i konsekwencje?
Młoda ma kodeks złości?

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 20-02-2010 09:42

W jaki sposób ją chwalisz za to co zrobiła dobrze?

Podaj konkretny przykład z odrabiania lekcji

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 20-02-2010 14:28

Zasady mamy proste: odrabiamy lekcje na bieżąco około 16 z przerwami, jeżeli są konieczne,
razem wyciągamy książki i je przeglądamy, ostatnio jak już pokazuje mi co jest zadane oświadcza, że to jest głupie,że i tak tego nie zrobi ma strasznie niską samoocenę
czytamy zadania wspólnie, bo ma problem ze zrozumieniem ,jak czyta sama, skupia się nad tym co czyta i nie składa tego w całośc
od razu jak tylko jest jakaś trudnośc wycofuje się, czego wcześniej nie było no i się zaczyna
chwalę ją za najmniejszy sukces, nie krzyczę tylko ją słychac ostatni naprawdę muszę wziąśc głęboki oddech, aby panowac nad sobą
Jeżeli chodzi o konsekwencje to mam problem na niczym jej nie zależy, komputer, telewizor, może nie istniec
nie lubi słodyczy je je sporadycznie. jeżeli jej tłumacze, że za takie krzyki są takie i takie konsekwencje, ona tylko wzrusza ramionami i kładzie się skulona nadąsana i taki efekt. Najgorzej jest jak chowa mi się w ciasne ciemne miejsca i nie chce wyjśc potrafi w szafie czy pod łóżkiem siedziec godzinę



Wczorajszy przykład odrabiania matematyki:
Bok kwadratu jest równy 12cm,narysuj kwadrat: o boku 4 razy krótszym, 3 razy krótszym, 2 razy krótszym.

No i cyrk, bo ona nie wie ,nie umie, to jest głupie, itd.nawet nie chce spróbowac, nie słucha wrzeszczy, w końcu pisze jej: 4 razy więcej, 4 razy mniej, o 4 więcej, o 4 mniej. Wtedy z krzykiem mówi, że trzeba podzielic, choc krótsze, a mniej też sprawiało jej problem, jest tak nabuzowana, że robimy 5 min. przerwy. Wracamy do zadania
oblicza,ze słowami zgrozy chwale ją za każdy wynik,bo wiem, że jest to jej potrzebne, ale ostatnio tak jakby zatkała uszy. Kwadraty są rysowane tak, że odcisk widac na 3 kartki. O dodatkowej pracy nie ma mowy, zaczyna biegac po mieszkaniu, po prostu wysiadam, gdzie robię błąd.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 20-02-2010 15:00

To mam jeszcze jedną prośbę- przypomnij w której klasie jest córka , i czy była w jej przypadku kiedykolwiek mowa o dysleksji?

Odnośnie przykładu narysowanego kwadratu, jak pochwalisz taki kwadrat?
Czy: świetnie , prawidłowo narysowany
Czy: prawidłowo narysowany, ale szkoda, że widać ślad na następnych stronach?

Czy próbowałaś czas pracy i odpoczynku dzielić na równe części?
Np.5 minut pracy-5 minut przerwy?
I dodatkowo pochwała/nagroda za pracę w ciągu tych 5 minut?

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 20-02-2010 19:07

Mała obecnie jest w 3 kl.podstawowej,nigdy nikt nie mówił o dyslekcji. Moje pochwały to z reguły super, pięknie b. dobrze. Nigdy nie zwracam uwagi na to, że pismo odbija się na następnych kartkach, ponieważ ona sama jak jest coś za mocno odbite w zeszycie potrafi wyrwac kartkę i sama strasznie się skrytykuje.Chwale ją na każdym kroku od wielu lat, ale ona nie wiem dlaczego ma tak niską samoocenę.

Jeżeli chodzi o przerwy i czas pracy nie wchodzi w rachubę jednakowy, ponieważ mała masę się nagada nim zacznie pracowac, nieraz nie idzie jej niczym zmobilizowac. Nakłuci się nagada, a praca trwa 5 min.Praca z zegarkiem nic nie dała, aby pokazac jak ucieka czas, nim zabierze się do pracy.

W 2 kl. matematykę robiła sama nawet nie chciała, aby jej pomagac, z polskim zawsze były problemy.Zmiana szkoły zmiana książek, poziom w szkole jest wyższy.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 20-02-2010 19:23

Mam wrażenie, że córka świetnie zdobywa Twoją uwagę - a na tym jej zależy.

Może spóbuj prostej metody "zdartej plyty": siadacie do lekcji i od tej chwili jakiekolwiek odwrócenie tematu od obecnie robionej pracy kwitujesz słowami (WAŻNE: bez jakichkolwiek emocji): "teraz piszesz", "teraz czytasz", "teraz liczysz" (zależnie co w danej chwili jest na tapecie). Powtarzasz to bez wtracania innych słów. Można ew. przerwać słowotok czy jakieś ruchy (rzucanie książkami, płacze, pokładanie się) słowem STOP i dalej zastosować zdartą płytę. Po odrobieniu mówisz: "świetnie, praca odrobiona, 5 min przerwy" itd...
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 20-02-2010 19:40

Bez zdartej płyty nie było by żadnych odrobionych lekcji,wiem, że czasami wysiadam i muszę krzyknąc ,i daje to wręcz przeciwny efekt.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 20-02-2010 19:46

Niestety, opanowanie emocji jest niezbędne. Do bólu... Miej przed oczami cel - on jest najważnieszy. Twoje dziecko ma problemy, a Ty chcesz mu pomóc, więc stosujesz odpowiednie metody.

Krzykiem stracisz, a dodatkowo - możesz spowodować obniżenie samooceny dziecka.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 20-02-2010 19:50

A jak mała wpada w szał to nie idzie jej uspokoic . Jedyny sposób to ją przytulic ,jak się uspokoi to ma pretęsje do siebie, że tak się zachowuje, wie że to jest złe.Pyta się mnie dlaczego nie może mówic spokojnie ,dlaczego tak krzyczy i ma do siebie straszny żal, dołuje się.Nie wiem co mam wtedy robic, próbuje z nią rozmawiac

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 20-02-2010 19:53

anka-niko Wezmę sobie te słowa głęboko do serca.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 20-02-2010 20:19

Nauczyła się, niestety, że kiedy się jest zdenerwowanym, to się krzyczy (hmm delikatnie mówiąc sama ją tego nauczyłaś). Dlatego ważny jest ton podczas "zdartej płyty" i mówienie o emocjach - ale nie przy odrabianiu lekcji.

Trzeba się tego nauczyć - niestety rzadko kto się rodzi ze zdolnością oceanu cierpliwości.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5001


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-02-2010 20:21

Jeżeli dziecko wybucha, to Ty musisz być spokojna. Gdy nie dajesz rady to wyjdź na chwilę z pokoju.
Krzycząc nieświadomie wskazujesz jej właśnie taki sposób na rozwiązywanie problemów.
Jeżeli daje się przytulić, to zrób to i zapewnij ją o swojej miłości, tylko tyle, w emocjach tłumaczenie niewiele daje.
Wskaż jej w jaki sposób może się złościć bez konsekwencji. Niech drze kartki, marze lub wali pięściami w poduszkę. Ustalcie to wspólnie, zapytaj, co by jej pomogło. Jeżeli zrobi to tak jak ustaliliście, pochwal i nie wracaj do samego wybuchu. Celem jest wzmacnianie pozytywnych zachowań.
Czasem warto porozmawiać o własnych sposobach na radzenie sobie z trudnymi emocjami. Wtedy pokazujesz dziecku, że nie tylko ono ma takie problemy i jest mu łatwiej :wink: .

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 21-02-2010 01:18

Pomysł z gazetami, czy poduszkami może się udac DZIĘKI. :!:
Jeżeli chodzi o moje emocje to nie jest tak, że zawsze tak reaguje. Zdarza mi się od pewnego czasu.Mała zawsze bała się hałasu, a co dopiero wrzasku.W domu nikt nigdy na nikogo nie krzyczał, nawet głośna muzyka ją przerażała, a nie mówiąc już o tłumie ludzi.Gdy poszła do 5-latków pani krzyczała na innych, a ona brała to do siebie. Długo jej tłumaczyłam, że jeżeli ktoś krzyczy to nie znaczy, że to dotyczy jej.Teraz chyba wiem, dlaczego zaczeła mi się chowac pod łóżko, czy do szafy, sama to sprowokowałam, krzycząc, :oops: bo to dla niej nie było nic normalnego.

Lecz nadal nie mam pojęcia jak zmobilizowac ją do nauki, problemy zaczeły się od pażdziernika,gdy zaczeła przynosic gorsze stopnie ,a ja wysiadłam w grudniu nałożyło mi się parę różnych spraw .Muszę się pozbierac.
na razie wypróbuje sposoby na wyładowanie nerwów.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 21-02-2010 07:59

Warto też przyjrzeć się otoczeniu odrabiania lekcji:
- miesce (ograniczona do max liczba bodźców rozpraszających: puste, dopasowane do wzrostu biurko, pusta, pomalowana na biało lub niebiesko ściana na wprost oczu i - w miarę możliwości boczne; wygodne krzesło)
- dźwięki (oczywiście ograniczone - nawet w sąsiednich pokojach, czasami nawet zamknąć okno. Jeśli zza ściany słychać bajkę czy fajną muzykę, zza okna trąbienie, szczekanie czy nawoływanie dzieciaków na podwórku, to trudno się skupić)
- światło (jasne, padające biurko a nie w oczy, raczej lampka niż "górne")
- pora (może zbyt mała przerwa między szkołą a odrabianiem, może po intensywnym zajęciu i dziecko jest po prostu zmęczone?)
- jedzenie (nie jest dobrze siadać do lekcji zarówno z pustym jak i mocno nasyconym brzuszkiem, pragnienie też przeszkadza, ale picie w trakcie odrabiania może być wybiegiem w celu przedłużenia/odłożenia odrabiania lekcji)
- inni ludzie/zwierzęta (należy zminimalizować ruchy w tym pokoju, głośne rozmowy w sąsiednich....)

Odrabianie lekcji warto zacząć od przeglądu "co trzeba zrobić". Zostawić na biurku tylko to, co do zrobienia (albo nawet odłożyć to obok, żeby na biurku było tylko aktualnie robione). Zacząć od prostego/małego/łatwego - szybciej będzie widać, że ubywa pracy. Mieszać łatwe z trudnym - jeśli zostawimy trudne na sam koniec to dziecko będzie zbyt zmęczone żeby temu podołać. Jeżeli coś nie wychodzi i jest zbyt trudne, dziecko zaczyna się rozpraszać, próbuje się wymigać - warto na chwilę to odłożyć, zająć się czymś prostszym i po chwili do tego trudnego wrócić.

Jeżeli pojawią się tematy "do powiedzenia natychmiast" - ścinamy "zdartą płytą", ew. "zapisz, porozmawiamy po odrobieniu lekcji".

Trzeba robić krótkie przerwy między zadaniami ale bez opuszczania pokoju - ew. małe ćwiczonko fizyczne.

Warto spisać zasady odrabiania lekcji.

hmm gdzieś to wszystko chyba już jest na forum...
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 22-02-2010 15:24

Wczoraj wypróbowałam po raz pierwszy sposób z gazetami. Gazeta fruwała po całym pokoju podarta w drobny mak .Mała zamiast krzyczec zaczeła się w pewnym momencie śmiac.Postanowiłyśmy, że w kartonie pod łóżkiem zawsze będzie leżała gazeta.
Jeżeli o ograniczenie bodzców zewnętrznych, to ograniczam je do minimum:spokój, cisza, koty w innym pokoju, telewizor i radio wyłączone, daleko od okna, babcia i dziadek u siebie w pokoju.Jedynie co to spróbuje zmienic godz. odrabiania lekcji.
Poprzednia

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.