Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Przemoc w szkole

Moderator: Moderatorzy

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 07-06-2008 21:39

uff
lubie happy end :clap: y
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 07-06-2008 21:51

Ja też, zwłaszcza ,że ostatnio , w trudnych sprawach - mało ich
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 07-06-2008 21:55

A jak ja lubię !!!!!!!!!!!
Coby zachować efekty na dłużej zabieram dzieciary zaraz nad morze nie czekam do końca roku. Tym bardziej ,że Janek jest wykończony dotrzymywaniem naszej umowy czyli izolacja od tamtego chłopaka czuję ,że dał z siebie wszystko.Oceny wystawione nic tam po nim.Oczywiście powiedziałam mu ,że mam tylko teraz urlop,żeby nie było odpuszczenia obowiązków ,albo nagrody ...
Ostatnio zmieniony 07-06-2008 22:23 przez Anka, łącznie zmieniany 1 raz
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-06-2008 22:05

Anka pisze:Kwity wyciagałam i zamiast histerii pewność siebie demonstrowałam.
Zapamiętaj to sobie dokładnie.
Potrafisz!!!
Jak będzie trzeba, zawsze możesz powtórzyć :twisted:

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 07-06-2008 22:07

skad ja to znam! też musze często planować tak żeby było dobrze, a ie tak jak niby powinno być..

ale wakacje Wam się bardzo należą, a że troszkę szybciej.. no cóż...dla Was -lepiej (a szkoła tez powinna się cieszyć - będzie miała "spokój")

miłego intensywnego wypoczywania - oby na jak najdłużej starczyło!
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 07-06-2008 22:20

taaaaaaaaa raczej na odpoczynek nie liczę ,ale może pogoda dopisze i się trochę opalę będę ładniejsza a jak człowiek ładny to ogólnie fajniej mu się żyje hej!! [smilie=kiss of love.gif]
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 08-06-2008 07:27

Anka,witam serdecznie.Pomyśl w kategorii,że to będzie wypoczynek.....,ale czynny :D

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 17-10-2008 09:11

http://wyborcza.pl/1,75248,5820478,Nudn ... resje.html
Nudne lekcje wyzwalają agresję
Marcin Markowski, Łódź 2008-10-17, ostatnia aktualizacja 2008-10-17 08:27

W podstawówkach uczniowie padają ofiarami przemocy częściej niż w gimnazjach. Agresję rozbudzają w nich nieświadomie nauczyciele.

Socjolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego ogłosili raport na temat agresji w szkołach. Przeprowadzili ankiety wśród 20 tysięcy uczniów podstawówek, gimnazjów i szkół średnich. Wyniki są szokujące. Podstawówki dogoniły gimnazja, które do tej pory uchodziły za najbardziej niebezpieczne. Aż 40 proc. uczniów szkół podstawowych twierdzi, że byli świadkami lub ofiarami przemocy kolegów. Do bójek i szarpaniny dochodzi tam dwa razy częściej niż w innych szkołach - czytamy w raporcie. W podstawówkach równie często jak w gimnazjach zamyka się kolegów w ubikacji lub szatni, okrada i poniża.

- W mojej szkole agresji między uczniami jest tyle co zawsze, ale przybyło wandalizmu. Niszczą wszystko co popadnie. Uchwyty na papier toaletowy, obcinają firanki. W statucie zapisaliśmy nawet, że za zniszczenia rodzice zapłacą z własnej kieszeni - mówi Małgorzata Tomaszewska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 111 w Łodzi.


Badania ujawniają też związek między poziomem agresji w klasie a sposobem prowadzenia lekcji.

- Więcej agresji jest tam, gdzie nauczyciel prowadzi lekcję tradycyjnie, czyli wygłasza wykład, a uczniowie słuchają, notują i odpowiadają. Nauczyciele, którzy wciągają uczniów w prowadzenie lekcji, dzieląc się w ten sposób władzą, rozbrajają napięcie - mówi Elżbieta Michałowska, współautorka raportu.

Dlaczego tak się dzieje? Paweł Daniłowicz socjolog z UŁ: - Na lekcjach-wykładach uczniowie zazwyczaj się nudzą. Kumulują w sobie energię, którą potem muszą odreagować. Na lekcjach interaktywnych nauczyciel buduje z uczniami partnerską relację. Nie wyrywa znienacka do odpowiedzi, nie wywołuje strachu. Nauczyciel zachęcając do myślenia i działania, kanalizuje energię uczniów.

Nudne lekcje to nie jedyny grzech nauczycieli. - Często chwalą ciągle tego samego ucznia, stawiając go za wzór dla pozostałych. Dla pupilka to niedźwiedzia przysługa. Reszta klasy zazdrości, reaguje na chwalonego niechęcią. Stąd już krok do agresji. Ulubieńcy nauczycieli są szczególnie narażeni na przemoc. Wyprzedzają ich tylko słabsi fizycznie i uczniowie nowi - mówi Daniłowicz.

Na przejawy przemocy w szkole nauczyciele reagują na ogół łagodnie. Z badań wynika, że tylko połowa zwraca uwagę agresywnym uczniom, kontaktuje się z rodzicami lub odsyła do dyrektora. Co trzeci wpisuje uwagi do zeszytu. Co siódmy karze, a co dziesiąty nie reaguje w ogóle.

Łódzcy socjologowie podpowiadają, jak ograniczać przemoc w szkołach. Samorządy powinny otworzyć po lekcjach sale gimnastyczne, by uczniowie wyładowywali agresję w rywalizacji, i poszerzać ofertę pozalekcyjną. - Genialnym pomysłem są Orliki. Nowoczesne boiska nie tylko przyciągną młodzież, wypełniając jej czas, ale - zwłaszcza na wsiach - dadzą szansę budowania sportowych karier. Z kolei w programie studiów nauczycielskich powinny być obowiązkowe treningi interpersonalne uczące komunikacji i zachowań wygaszających agresję. Wzorem uczelni amerykańskich - mówią autorzy raportu.



Skąd się bierze agresja

* Co drugi uczeń przyczyn agresji upatruje w przenoszeniu do szkoły zachowań z domu. Co trzeci - w tym, że rodzice nie interesują się jego sprawami. Co czwartego zachęcają do przemocy telewizja i gry komputerowe. A 13 proc. rozumuje tak: „jeżeli nie zaatakuję, sam będę ofiarą”.*

* Najbardziej narażeni na przemoc są słabsi fizycznie (45 proc. odpowiedzi), a najmniej - niepełnosprawni (4) i bogaci (3).

* 42 proc. uczniów uważa, że lekiem na agresję jest pokazywanie dobrych wzorców. Tyle samo woli kary dla agresorów. Spora część akceptuje ograniczenia wiekowe w pubach i na koncertach, a niektórzy nawet godzinę policyjną.






Źródło: Gazeta Wyborcza

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 17-10-2008 10:33

jasne... wszystkiemu winien nauczyciel, bo prowadzi nudne wykłady zamiast przeprowadzić sekcję zwłok czy uruchomić proces produkcji amfetaminy, tak?
a nie jest jednak tak, że dzieci mimo wszystko mają najpierw wzorce w domu, obojętnie czy w postaci rodziców czy bohaterów kreskówek, gier komputerowych, a potem wszystko przenoszą na kontakty z rówieśnikami??
przecież zanim trafią do tej szkoły, to ktoś je wychowuje (lub nie).

przemoc w szkole zawsze była i zawsze będzie. bo przy takiej ilości dzieciaków z różnych rodzin, o różnych temperamentach bardzo łatwo przecież o konflikt. a obwinianie nauczycieli, to w dużej mierze spychologia i polowanie na czarownice.

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 17-10-2008 11:36

To nie tak Mrówa :D

Ja sama pamiętam jak zmuszałam się do siedzenia na lekcjach i uczestniczenia w nich ale były czasem tak przeraźliwie nudne, ze wywoływały agresję, bo czułam się pokrzywdzona, że każą mi tego słuchać, a ja walczę z sennością, próbuję lecz nie mogę zmusić się do zainteresowania tematem i zwyczajnie marnują mój czas...bo ja i tak nic z tej lekcji nie wyniosę...
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 17-10-2008 11:38

no i co?
potem z tej frustracji lałaś koleżanki na przerwie??

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 17-10-2008 11:42

Nie, wywalałam swój żal nauczycielowi prowadzącemu lekcje lub unikałam jego zajęć. W większości to ja potem na tym cierpiałam ale cóż... znikąd pomocy...
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 17-10-2008 12:17

Ida pisze:To nie tak Mrówa :D

Ja sama pamiętam jak zmuszałam się do siedzenia na lekcjach i uczestniczenia w nich ale były czasem tak przeraźliwie nudne, ze wywoływały agresję, bo czułam się pokrzywdzona, że każą mi tego słuchać, a ja walczę z sennością, próbuję lecz nie mogę zmusić się do zainteresowania tematem i zwyczajnie marnują mój czas...bo ja i tak nic z tej lekcji nie wyniosę...

Ida, jakbyś mi w myślach czytała, normalnie! A i teraz czasami tak mam, tylko nie na lekcjach (no może na tych, na których razem z Krzysiem siedziałam ;) ).
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 17-10-2008 12:32

Ja myślę, ze ten artykuł - i badania, które opisuje - to jest reakcja na giertychowską wizje przyczyn agresji w szkole, która to wizja owe przyczyny wskazywała wyłącznie po stronie uczniów.

Prawda - jak zwykle zresztą - leży pośrodku, bo nie bywa tak, że cała wina jest wyłącznie po jednej stronie.

Dla mnie to jest głos w dyskusji, i dobrze moim zdaniem, że taka dyskusja zaczyna się toczyć publicznie.

Dla mnie ważne jest zestawienie dwóch fragmentów artykułu"
Co drugi uczeń przyczyn agresji upatruje w przenoszeniu do szkoły zachowań z domu. Co trzeci - w tym, że rodzice nie interesują się jego sprawami. Co czwartego zachęcają do przemocy telewizja i gry komputerowe. A 13 proc. rozumuje tak: „jeżeli nie zaatakuję, sam będę ofiarą”
A więc rzeczywiście szkoła nie jest jedynym, ani nawet głównym źródłem agresji.
Ale:
Na przejawy przemocy w szkole nauczyciele reagują na ogół łagodnie. Z badań wynika, że tylko połowa zwraca uwagę agresywnym uczniom, kontaktuje się z rodzicami lub odsyła do dyrektora. Co trzeci wpisuje uwagi do zeszytu. Co siódmy karze, a co dziesiąty nie reaguje w ogóle.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 17-10-2008 12:33

no ale to normalne jest, że nudą wieje na przedmiotach, które nas nie interesują! no i jak na przykład w ciekawy sposób poprowadić lekcje matematyki (można tu sobie wstawić inny przedmiot, który wkurzal, nudził i frustrował...)?? mnie zawsze skręcało, aż w końcu przestałam na te zajęcia chodzić... ale jakoś nie miałam pretensji do nauczyciela, że nie umie mi przekazać swojej wiedzy :?
z resztą, może autor artykułu jest na tyle cięzko pracującym człowiekiem, że nie ma czasu dla swoich dzieci i szkołę obarcza winą za swoje klęski wychowawcze :oops:

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 17-10-2008 13:08

Szkoła jest tez często miejscem gdzie agresję wyzwala: niesprawiedliwość czy wręcz dyskryminacja, samowola nauczycieli i brak pomocy ze strony pedagogów czy rodziców lub brak wiary w ich pomoc i niesygnalizowanie problemu.
Ale wszystko wg. mnie sprowadza się do tego, że coraz częściej walka o byt rodziny powoduje to, że rodzice nie mają zwyczajnie czasu dla dzieci...które puszczone samopas wychowuje Internet, telewizja i koledzy na podwórku.
I.... brak autorytetów....
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

olasp

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 158


Rejestracja:
29-06-2007 21:34

Lokalizacja: Tychy

Post 17-10-2008 18:21

:lol: może doczekamy się notatki prasowej : po nudnej lekcji histrorii uczeń wracając do domu pobił kolegę....wszczęto postępowanie wobec nauczyciela historii....
Ola terapeuta integracji sensorycznej
http://www.integra.edu.pl

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 17-10-2008 18:38

Marzenie ściętej głowy :wink:

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 17-10-2008 19:17

maciej pisze:Marzenie ściętej głowy :wink:

Czy ktoś tu nie lubi nauczycieli :wink:
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 17-10-2008 19:19

Nieprawda :lol:
No dobra, tylko niektórych.

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 17-10-2008 19:32

Ida pisze:Szkoła jest tez często miejscem gdzie agresję wyzwala: niesprawiedliwość czy wręcz dyskryminacja, samowola nauczycieli i brak pomocy ze strony pedagogów czy rodziców lub brak wiary w ich pomoc i niesygnalizowanie problemu.
Ale wszystko wg. mnie sprowadza się do tego, że coraz częściej walka o byt rodziny powoduje to, że rodzice nie mają zwyczajnie czasu dla dzieci...które puszczone samopas wychowuje Internet, telewizja i koledzy na podwórku.
I.... brak autorytetów....


Masz racje Ida,ten pęd za kasa i to niekoniecznie wielką,nawet taką żeby starczyło na przeżycie,nie pozwala na dostrzeżenie wielu sygnałów ostrzegawczych.
Do tego szkoła,która ciągle dla uczniów to męczarnia.
Brak poczucia bezpieczeństwa w domu i szkole wyzwala tak negatywne emocje.
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 04-12-2008 00:12

Ostatnio Jadźka to ja myślę, że głównie szkoła jest "negatywnym czynnikiem" dla "naszych" dzieciaków. Ciągle na forum mamy chyba jednak przewagę problemów ze szkołą nad przyjazna szkołą. Jest to o tyle smutne, że dotyczy również szkół integracyjnych, których działanie faktyczne nie ma jednak nic wspólnego z integracją :(
Powoli przestaję się dziwić pewnym przejawom agresji....
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

Nulka

Awatar użytkownika

Pieniacz urzędowy

Posty: 832


Rejestracja:
04-11-2008 00:25

Lokalizacja: Gdansk

Post 04-12-2008 01:18

Moim zdaniem, winne są przepisy, nauczyciela dyplomowanego nawet dźwigiem nie ruszy się ze stanowiska, no chyba, że naprawdę narozrabia.

Do tego formany brak obowiązku samokształcenia, w wielu zawodach jest tak, że trzeba odbyć ileś tam godzin szkoleń aby móc wykonywać zawód.
Nauczycieli coś takiego nie obowiązuje.

Wiele też zależy od nauczycieli, w szkole Piotra jest młoda dyrektorka, wspaniała kobieta, zaprowadziła pożądek.
Do tego stara się doprowadzić do tego aby wszystkie dzieciaki objęte ITN przychodziły do szkoły i mialy jak najwięcej kontaktów z rówieśnikami.

Nauczyciele też są dobierani "pod ucznia".

Regulamin jest bardzo rygorystyczny i wszystcy muszą sie stosować do niego, łacznie z nauczycielami.
W tamtym roku szkolnym, również nauczyciele nosili "mundurki", teraz obowiązuje strój skromny i przyzwoity i identyfikatory, nauczycieli też.

W przypadku jakich kolwiek incydentów natychmiast wzywani są rodzice zaintresowanych stron i sytuacja jest wyjaśniana w obecności pedagoga albo psychologa.
Każdy rodzic musiał podpisać zgodę na badanie dziecka alkotestem.
Żaden z uczniów nie może opuścic szkoły w trakcie lekcji, albo rodzic wcześniej wpisze informacje do dzienniczka, albo osobiście odbiera dziecko.

Ale z drugiej strony, jeżeli dziecko ma problemy to nauczyciele starają się mu pomóc, każdy z kadry ma przynajmniej godzinę w tygodniu na konsultacje.
Piotr w 1 klasie nie miał jeszcze ostatecznej diagnozy, ale nie było problemu aby pisał prace domowe na komputerze, aby mógł przebywać w czasie przerw w czytelni nawet jeżeli były to dni wew. i była "zamknięta"
Wychowawczyni sama z siebie potrafiła zadzwonić wieczorem do domu jeżeli coś ją zaniepokoiło w zachowaniu Piotra.

Jest to zwykłe gimnazjum rejonowe, ale jeżeli się chce chcieć to można wiele zrobić.
Mama 16-letniego Aspi i 10-letniej naśladowniczki :)

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 04-12-2008 08:17

Nulka no to masz wielkie szczęście ,ze Twój syn trafił do takiej szkoły.

Tam gdzie mój chodzi to tylko z nazwy jest szkołą integracyjną.
Jest garstka nauczycieli,którzy naprawdę "coś"robią.

Co ja musiałam tam wojenek natoczyć :( a przecież nie do mnie należy uczenie nauczyciela jak postępować z dzieckiem z ADHD.

Ile ja czasu spędziłam na drukowaniu,wypisywaniu tabelek,opracowywaniu metod.

Ja z pedagog miałam raz tylko kontakt,w 1 kl i tak nic nie pomogła,tylko się wymądrzała i gadała coś i patologii w mojej rodzinie.

Ostatnio nauczycielka do mnie dzwoni,że syn uciekł z zajęć i że mam do niego zadzwonić i mu nawtykać.
Co to wogóle za tekst :evil:
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 04-12-2008 19:15

Nulka pisze:Wiele też zależy od nauczycieli, w szkole Piotra jest młoda dyrektorka, wspaniała kobieta, zaprowadziła pożądek.
Do tego stara się doprowadzić do tego aby wszystkie dzieciaki objęte ITN przychodziły do szkoły i mialy jak najwięcej kontaktów z rówieśnikami.

Nauczyciele też są dobierani "pod ucznia".

Regulamin jest bardzo rygorystyczny i wszystcy muszą sie stosować do niego, łacznie z nauczycielami.
W tamtym roku szkolnym, również nauczyciele nosili "mundurki", teraz obowiązuje strój skromny i przyzwoity i identyfikatory, nauczycieli też.





Jakbym czytała o szkole mojego Adasia.

Wspaniali nauczyciele, indywidualne podejście do dziecka i jego problemów.
Dyrektor szkoły trzyma wszystko mocną ręką.

Jak zapisywałam syna do szkoły to najpierw odbyłam pogawędkę z dyrektorem. Opisałam mu problemy syna i jak do tej pory funkcjonował w przedszkolu. Obiecał, że Adaś na pewno trafi do klasy gdzie wychowawcą jest osoba która na pewno pomoże w jego problemach.

Teraz mamy grudzień, a ja ani razu nie byłam na żadnej "miłej" pogawędce, Adaś pomału nadrabia wszystkie przedszkolne zaległości, świetnie odnalazł się w nowym środowisku.

Kurcze naprawdę się cieszę, że trafiliśmy na taką wspaniałą szkołę.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

Beatka75

Posty: 2


Rejestracja:
08-12-2008 19:27

Post 08-12-2008 19:56

Według mnie najgorsza jest przemoc psychiczna - przede wszystkim dlatego, że prowokuje to nasze dzieci do agresywnych zachowań, często fizycznej agresji. Potem nauczycieli nie obchodzi, kto kogo sprowokował tylko to, kto ,,stanowi zagrożenie dla reszty dzieci".

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 08-12-2008 20:27

Słuszne spostrzeżenie Beatko. Przemoc psychiczna jest najgorszym co może spotkać nasze dzieciaki.

Aga.H.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 27


Rejestracja:
25-12-2008 17:33

Post 02-03-2009 10:43

Az sie boje co dalej. teraz mój hubert chodzi do zerówki -jest nauczyciel wspomagający ( załatwialam asystenta ale nie wyszło) pani jest 3 godziny. pozostale 1,5 godz zostaje z nauczucuielka.Jakoś sobie radzi.Problem zaczyna sie teraz od wrzesnia idzie do pierwszej klasy (nie ma w miescie szkoły z oddzialem integracyjnym) szkoły masowej. I to ja musze znów chodzić od Oświaty do dyrekcji aby Hubert mial od wrzesnia asystenta lub tego nauczyciela wspomagającego .musze pisać podanie ,podeprzeć sie ustawami ,iz to mu sie nalez itp i tu moja proźba gdzie konktetnie w jakim Dz,U. jest zapisane ,że pomoc asystenta czy nauczysiela dla dziecka niepelnosprawnego w takiej formie jest konieczna. Musze ładnie to podanie napisać odwolac sie do konstytucji ale nie bardzo wiem co i jak. I chyba zaczynam mieć doścć tago wszystkiego ,dlaczego to ja rodzic mam udawadniać ,ze dziecku sie to nalezy ijest wskazane.Musze dodać ,że jestem pierwszą matka ,która w tym mieści o coś takiego zabiega.Masakra.

Aga.H.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 27


Rejestracja:
25-12-2008 17:33

Post 02-03-2009 10:46

Tego nauczyciela to z opini o potrzebie wspomagania ale ona ważna tylko do czerwac .I teraz sie zaczynaja schody.
Agnieszka

super11

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
15-03-2009 10:34

Lokalizacja: z bykowiny jako pro [w grze] z csa

Post 09-07-2009 13:08

do tematu

z tymi dresiarzami co zaczynają przemoc nic sie już nie poradzi

Kazia Rzepka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
11-08-2009 11:08

Lokalizacja: Ateny

Post 11-09-2009 12:57

Czy ktoś z Was mógłby mi przesłać zalecenia z "ppp" jakie macie dla nauczycieli ? Chciałabym sobie takie zalecenia poczytać , bo mieszkam w Grecji i tutaj szpital , w którym zdiagnozowano u mojej córki ZA niezbyt jasno o tym pisze ( a raczej prawie wcale nie daje wskazówek tylko definiuje co to jest ZA ).

Jeśli ktoś może coś takiego mi przesłać na PRIVA to będę wdzięczna :)
Mama wyjątkowego dziewczęcia o imieniu Madzia :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 11-09-2009 13:20

A dlaczego na priva? To ma być tajne?

http://pomoce.dreptak.info/2007/przyklad-orzeczenia/

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 11-09-2009 14:08

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 11-09-2009 15:58

Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 21-12-2009 14:41

Nie wiem czy mój problem pasuje tutaj dotyczy przemocy i złego zachowania. Gdy Mariusz widzi ze dzieci się biją idzie do nauczycieli i mówi , gdy zobaczył jak chłopak kradnie mleko z świetlicy od razu do pani , powinnam sie cieszyc że nie jest obojętny na to co dzieje się wokół niego, zaczynam sie martwić czy kiedyś ktoś się nie zemści, narazie jest pod kloszem nauczycieli ale co potem.Starałam sie mu wytłumaczyc ze na pewne zachowania trzeba przymkńąć oko a on na to " to co mam pozwolic żeby go pobili" lub " to on ma krasc a kto za to zapłaci jeszcze bedzie na mnie". Mariusz od pierwszej klasy był policjantem szkolnym, dzieci nie zaczepiały i nadal nie zaczepiają , boją się nauczycieli.
mama wspaniałego 11latka różnie diagnozowanego , ale dla mnie i nie tylko książkowy ZA.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-12-2009 15:09

Nie poradzisz. Aspi inaczej nie umie :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 21-12-2009 17:10

Raczej tłumacz mu jakie są/będą konsekwencje takiej jego postawy, i podkreślaj, że wybór należy do niego.

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 21-12-2009 17:46

Mówienie o konsekwencjach nic nie daje, on boi iść sam do szkoły ,ja go zaprowadzam i przyprowadzam, nawet nie pójdzie na świetlicę ,chyba że będą dzieci z jego klasy.Tak naprawdę to boi sie dzieci ,zastanawiam czy czasem dlatego nie skarży,gdy widzi reakcję dorosłych czuje sie bezpieczny.No ale pocieszające że to normalne , że jest w normie aspi.
mama wspaniałego 11latka różnie diagnozowanego , ale dla mnie i nie tylko książkowy ZA.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 26-12-2009 21:30

Pytałaś Go dlaczego się boi? Może się wstydzi.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 28-12-2009 15:08

Próbuję cały czas. Mam nadzieję że na warsztaty mi pomogą zrozumiec jego myślenie. Mariusz ma lęki ,( bierze leki ), jeśli nie jest w swoim środowisku , albo jest w nowej sytuacji , to ucieka ,albo trzyma się nauczyciela za rękę, albo się wycofuje.
mama wspaniałego 11latka różnie diagnozowanego , ale dla mnie i nie tylko książkowy ZA.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 09-06-2010 07:06

Witajcie, zgodnie z tematem "przemoc w szkole".

Chłopcy w klasie syna znów zaczęli sobie robić z niego worek treningowy.

Jest kopanie po nogach, plecach, kopanie plecaka, bicie workami, obrzucanie papierkami, przezywanie, zabieranie przyborów szkolnych, popychanie aż do upadku.

Wczoraj wieczorem wylały sie mojemu dziecku wszystkie żale (nareszcie, choć widzę od początku powrotu z sanatorium, że coś jest nie halo).

Dodam, że wychowawczyni problem zna, od początku roku stara się zapanowac na takimi zachowaniami, okresowo potrafi być dobrze, ale problem wraca. Teraz powrócił ze zdwojoną siłą, albo az tak bardzo juz dopieka to Natanowi, że jego żal jest coraz większy.

Umówiłyśmy się z panią na rozmowę jutro po zebraniu.

Bardzo proszę Was o podpowiedzi co mogę zaproponować wychowawczyni,żebyśmy mogły pomóc sobie nawzajem. To mądry nauczyiel i bardzo otwarty...ale co wiele głów to nie jedna :)

Czy uważacie, że dobrym pomysłem jest rozmowa z wszystkimi rodzicami na zebraniu i opowiedzienie o tym co sie dzieje(to mój pomysł, pani nic takiego nie sugerowała...ale nic na razie nie przychodzi mi do głowy)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-06-2010 07:13

Uważam, że wychowawca powinien ten temat poruszyć na zebraniu.
Nie ma potrzeby używania nazwisk. Jednak rodzice powinni wiedzieć jaki problem występuje.
Problem dotyczy zachowania, a to należałoby również uwzględnić przy wystawianiu oceny ze sprawowania.

Dodatkowo jest to także temat do poruszenia z dziećmi na godzinie wychowawczej.
Należy podejść do sprawy z pełna powagą wskazując na kosekwencje takiego zachowania.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 09-06-2010 07:26

Na zebraniach nie był temat nigdy poruszany(opuściłam tylko jedno), na wychowawczej wielokrotnie.

Wiem, że były też odgrywane różne scenki z udziałem dzieci , aby uświadomic sobie uczucia jakie może mieć osoba popychana, przezywana.
Są efekty, ale krótkotrwałe...problem ciągle powraca.

W zasadzie jest koniec roku szkolnego, mamy ponad 2 miesiące , aby opracować jakis plan na nastepny rok szkolny...

Naprawdę uważacie, że warto poruszyc sprawe na zebraniu? Boje sie czy w ten sposób nie zacznie sie wieksze wytykanie przez dzieci, choc ogólnie to raczej klasę jesli chodzi o rodziców Natan tez ma bardzo przyzwoitą(albo jak zwykle ja jestem tak naiwna)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-06-2010 07:32

Miałam na myśli poruszenie sprawy przez wychowcę, nie przez Ciebie.
Wychowawca informuje rodziców, że problem występuje i prosi rodziców, aby porozmawiali z dziećmi.
Nie ma potrzeby mówienia o kogo chodzi.

Dodatkowo można porozmawiać z pedagogiem szkolnym, aby opracował jakiś program zintegrowania klasy, itp. Wiem, że takie rzeczy się praktykuje.

edit.
Warto, aby wychowawca polecił dzieciom przeczytanie książki ,,Słup soli". Z cała pewnością da im do myślenia.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-06-2010 07:34

bgbeata pisze:Miałam na myśli poruszenie sprawy przez wychowcę, nie przez Ciebie.
Wychowawca informuje rodziców, że problem występuje i prosi rodziców, aby porozmawiali z dziećmi.
Hmmm.....
O czym wychowawca ma porozmawiać z rodzicami? O zachowaniu dzieci w domu? W domu jest OK, w szkole jest problem.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-06-2010 07:38

NIe chciałbyś, jako rodzic, wiedzieć, że w szkole dochodzi do aktów przemocy?

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-06-2010 07:56

dreptak pisze:
bgbeata pisze:Miałam na myśli poruszenie sprawy przez wychowcę, nie przez Ciebie.
Wychowawca informuje rodziców, że problem występuje i prosi rodziców, aby porozmawiali z dziećmi.
Hmmm.....
O czym wychowawca ma porozmawiać z rodzicami? O zachowaniu dzieci w domu? W domu jest OK, w szkole jest problem.
Chyba najlepiej by było wedle wzoru, który ... sami stosujemy.
W stylu:
Mamy w szkole taki problem, próbujemy sobie z tym dać radę, robimy to_a_to (tu spora lista), ale widzimy, że to nie rozwiązuje sprawy. Uważamy, że Rodzice powinni o tym wiedzieć, więc mówimy głośno i nie zamiatamy pod dywan. Jednocześnie prosimy Was-Rodziców o pomoc - pomóżcie, doradźcie, podrzućcie pomysły.

Ważne, jak się opisze problem.
Może niekoniecznie: "jest w klasie jedno dziecko-ofiara, a grupa innych go bije".
Raczej: "w zasadzie każde dziecko może stać się ofiarą".

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 09-06-2010 14:52

Plan ŻonyDreptaka jest świetny.
Zastanawiam się jednak nad sensem rozmowy ze wszystkimi rodzicami tuż przy końcu roku. Natychmiast powinna reagować wychowawczyni i rozmawiać z rodzicami "katów". Rozmowa ogólna teraz szybko uleci z pamięci.

Czy to są stale ci sami? Ilu jest tych, którzy dokuczają?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-06-2010 14:57

bgbeata pisze:NIe chciałbyś, jako rodzic, wiedzieć, że w szkole dochodzi do aktów przemocy?
A co mówiliśmy rodzicom, do których przychodzi nauczycielka z tekstem:
- niech pani porozmawia z dzieckiem!

Przypominam
Odpowiedź standardowa nr 1:
- Niech pani porozmawia z uczniem, on nie chce jeść w domu kolacji.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-06-2010 15:02

Nie zrozumieliśmy się.
Nie chodzi o przerzucenie sprawy na rodziców.
Uważam, że rodzice powinni widzieć, że problem występuje. Miałam na myśli przekazanie informacji. :)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.