Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Co mam zrobic? Jaka podjac decyzje?

Moderator: Moderatorzy

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 18-04-2008 18:22

Co mam zrobic? Jaka podjac decyzje?

Gdzie zawiodlam? Gdzie popelnilam blad?

Moja corka ma 7 lat...
Niecale 2 lata temu zmienilismy kraj zamieszkania... a co za tym idzie.. zmiana jezyka, otoczenia etc...

Corka po urodzeniu rozwijala sie prawidlowo, nie bylo zadnych problemow,
klopotow wychowawczych etc... W polsce chodzila do zlobka, pozniej do przedszkola...

Po przeprowadzce chodzila przez rok do przedszkola. Obecnie jest w 1 klasie szkoly podstawowej.. i pojawily sie problemy...
Ze ma problemy z koncentracja to widzielismy i dzialalismy chociazby
uczeszczaniem na ergoterapie, chodzilismy do logopedy coby wspomoc ja przy nauce drugiego jezyka...

I teraz nauczycielka twierdzi ze mam uposledzone dziecko... ze wolniej mysli, kojarzy, ze ma problemy z nauka czytania, pisania, przestawia znaki +-=... I sugeruje szkole specjalna...

I tutaj wlasnie pojawiaja sie pytania.. co zrobilam zle, gdzie popelnilam blad, czego nie dopilnowalam, jak pomoc dziecku... ??

Wiem jak to zabrzmi ale jak uznam swoje dziecko za uposledzone to ciagnac sie to bedzie za nia do konca... nie uda sie jej "wrocic do normlanosci" bo sama kobieta ze szkoly specjalnej powiedziala ze ciezko jest pozniej z powroten na normlany tryb... (inny system nauczania, wolniejsze tempo etc..)
Czyli wysylajac dziecko do szkoly specjalnej stawiam krok naprzod ze dziecko pojdzie do gorszego gimnazjum (specjalnego) a co pozniej.. nie wiadomo...

Nie uwazam ze mam dziecko uposledzone.. twierdze ze mam dziecko, ktore wymaga wiecej pracy, uwagi, czasu... ze problemy moga wynikac tez jeszcze nie ze 100% rozmienia jezyka w wymowie jak i sluchaniu... powrot do polski narazie nie wchodzi w rachube...

Dopiero za 1,5 tygodnia mamy wizyte u psychiatry... a do najblizszego
poniedzialku mam podjac decyzje czy decyduje sie na szkole integracyjna... nie wiem co robic...

Siedze i rycze i czuje sie jak najgorsza matka na swiecie.. czuje sie jakbym zawidola swoje dziecko :(

Co mam zrobic? Jakie badania ewentualnie jeszcze? Jak pomoc dziecku?? czy zmieniac szkole na inna zwykla i zby jeszcz eraz 1 klase przerobila?

Poradzcie bo juz nie wiem co robic :(

Zalamana JaGoDka :(

P.S. Wiem ze decyzje musze podjac ja ale musialam to z siebie wyrzucic :( co byscie zrobili na moim miejscu?
Pozdrawiam
JaGoDkA

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 18-04-2008 18:34

Nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu. Przede wszystkim bym poczekała na opinię lekarza psychiatry. Nie mogą nawet zagranicą zmusić cię do podjęcia jakiejkolwiek decyzji co do przeniesienie do szkoły specjalnej.
Po drugie gdzie chcą dziecko Ci umieścić w szkole specjalnej czy integracyjnej. ta ostatnia na pewno nie będzie zła, wręcz odwrotnie.

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 18-04-2008 18:35

Re: Co mam zrobic? Jaka podjac decyzje?

Szkoła specjalna to nie szkoła integracyjna.I szkoła integracyjna to nic złego....
Czy dziecko ma jakiekolwiek opinie z poradni specjalistycznej?
Myślę,że z podejmowaniem decyzji powinnaś się wstrzymać do wizyty u psychiatry.On mam nadzieje pokieruje Was dalej.

Powodzenia!
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

tama

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 192


Rejestracja:
19-01-2008 18:23

Lokalizacja: Kraków

Post 18-04-2008 18:49

Na pewno warto sprawdzić co powie psychiatra, zeby wykluczyć ze dzieje się coś groźnego, nagle. Wydaje mi się dziwne, ze nagle dziecko jest uposledzone, a przedtem nikt tego na zadnej terapii nie wykrył?
Oczywiście nie mozna stawiać diagnozy na odległość , ale problemy zawsze pojawiają się w momencie gdy dziecko idzie do szkoły. do opisanych objawów bardziej pasuja mi rózne dys- niż upośledzenie umysłowe. Owszem wolniej kojarzy ale tu jest problem jezyka i nie tylko obcego. Tego ojczystego pewnie uzywa mniej -więc znów nie mozna porównywac do przecietnego dziecka w Polsce, które cały czas wykorzystuje na nauke i doskonalenie tego jezyka. a zauważyłam ze podstawową oceną u psychologa dzieci w tym wieku jest zasób słownictwa dopiero potem sa inne rzeczy.

Jeszcze dopiszę. Nie napisałaś nic o swoim dziecku, jakie jest, jakie ma plusy i minusy? masz czas mu pomóc wspierać? Masz porównanie z innymi dziećmi? Bardzo przepraszam ale to wszystko co napisałaś bardziej brzmi dlaczego nie sprawdziłam się jako matka i w ogóle z twojego rozczarowania dzieckiem. A moze spróbujmy od najważniejszej stony? co mówi o tym dziecko?
syn już studiuje rocznik 95; dysgrafia, dyslekcja stwierdzone, ADHD niestwierdzono, ale ma wszelkie objawy

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 23 lata, Piotr 31 lat

Post 18-04-2008 21:20

Re: Co mam zrobic? Jaka podjac decyzje?

JaGoDkA pisze:I teraz nauczycielka twierdzi ze mam uposledzone dziecko...
Do szału mnie doprowadzają wszystkowiedzące nauczycielki, które wygłaszają takie opinie :evil: !!! Pomijając wszystko inne, to nie są jej kompetencje. To, czy dziecko jest upośledzone czy nie stwierdza się na podstawie badań prowadzonych przez zespół kilku specjalistów (minimum psycholog i pedagog).

JaGoDkA pisze: ze wolniej mysli, kojarzy, ze ma problemy z nauka czytania, pisania, przestawia znaki +-=... I sugeruje szkole specjalna...
Mój syn ma inteligencję powyżej średniej i te same objawy (dysleksja) oprócz wolnego myślenia... Tylko czy nauczycielka siedzi w głowie Twojej córeczki, że potrafi określić szybkość myślenia i kojarzenia :shock: ? To mogą być zwykłe problemy z obcym językiem (przy dysleksji naturalne) albo nieśmiałość.

JaGoDkA pisze:I tutaj wlasnie pojawiaja sie pytania.. co zrobilam zle, gdzie popelnilam blad, czego nie dopilnowalam, jak pomoc dziecku... ??
Wyraźnie widać, że już nauczyciel zdołał Ci wmówić, że dziecko jest "do kitu" i na dodatek, że Ty ponosisz winę... Typowe, chyba każdy z nas przez to przeszedł w 1 klasie. Nauczyciel - sadysta :( . Trzeba się z tego wygrzebać - przede wszystkim uodpornij się na wszystko, co mówi ten nauczyciel, musisz wiedzieć swoje. Masz wspaniałe dziecko i jesteś troskliwym rodzicem. Skąd wiadomo? Choćby stąd, że już zaczęłaś szukać drogi, jak pomóc córce. Córka nie przez to ma problemy, że popełniałaś jekieś błędy, dysleksja ani ADHD nie są wynikiem błędów wychowawczych! Są metody, które złagodzą jej problemy, musisz je wszystkie poznać.

JaGoDkA pisze:a do najblizszego poniedzialku mam podjac decyzje czy decyduje sie na szkole integracyjna... nie wiem co robic...
Integracyjna to zupełnie co innego niz specjalna, na integracyjną można się spokojnie zgodzić - tam poziom jest taki sam, jak w zwykłej szkole (tylko są mniej liczne klasy i nauczyciele wspomagający). W Polsce takich decyzji nie da się podjąć w krótkim okresie czasu, kilka miesięcy trwa samo badanie... Na podstawie badania wiadomo, w jakiej szkole dziecko powinno się znaleźć ale i tak rodzic decyduje.

JaGoDkA pisze:Co mam zrobic? Jakie badania ewentualnie jeszcze?
W Polsce badania w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, to są badania pod kątem szkoły właśnie. Znajdź odpowiednik takiej poradni w kraju, do którego wyjechaliście. Oczywiście psychiatra również. Im więcej badań, tym lepiej.

JaGoDkA pisze:czy zmieniac szkole na inna zwykla i zby jeszcz eraz 1 klase przerobila?
Tak, to chyba najlepszy pomysł. A w wakacje dorwij dobrego pedagoga-praktyka, który potrafi "rozpracować" dysleksję. Są tacy, pracując z dzieckiem godzinę w tygodniu potrafią przez miesiąc zrobić wszystko to, czego szkoła nie potrafiła.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i obaj usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak pomóc dzieciom, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 18-04-2008 22:59

Witaj Jagoda na forum :D
Dosia napisała już wszystko co chciałem powiedzieć.
Powtórzę tylko,że jesteś dobrą matką i nic nie zaniedbałaś,nie słuchaj
jakiejś głupiej nauczycielki,która chce się dowartościować czymś kosztem.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 19-04-2008 10:28

Cześć Jagoda :D
I znowu okazuje się,że jakiś "mądry" nauczyciel jest alfą i omegą. Nie przejmuj się, pomyszkuj po forum, poczytaj. Tutaj spotkasz ludzi dobrze ci życzących.

Z drugiej strony: dobrze wiedzieć,że nie tylko w Polsce są "gwiazdy" pedagogiczne,chociaż to żadne pocieszenie.

Jeszcze raz witaj Jagoda. :)

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 21-04-2008 08:03

irena pisze:Nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu. Przede wszystkim bym poczekała na opinię lekarza psychiatry. Nie mogą nawet zagranicą zmusić cię do podjęcia jakiejkolwiek decyzji co do przeniesienie do szkoły specjalnej.
Po drugie gdzie chcą dziecko Ci umieścić w szkole specjalnej czy integracyjnej. ta ostatnia na pewno nie będzie zła, wręcz odwrotnie.



Mam mozliwosc powiedzenia "nie" i szkole specjalnej i integracyjenj... ale wtedy dziecko zostaje w tej szkole co jest, w 1 klasie i za ta sama nauczycielka.. czyli de facto nic sie nie zmieni.. :(
Zastanawiamy sie nad zmiana szkoly (nawet jakby miala klase 1 potarzac) a jesliby to nie przeszlo to zastanawiamy sie nad ta szkola integracyjna.. ale to tez ostatecznosc.. tutaj zeby dzecko zakwalifikwoac do tej grupy integracyjnej to musi miec stwierdzone uposledzenie...
W kazdym badz razie - pierw uderzamy do psychiatry/psychologa, robimy wszelkie mozliwe badania (w Polsce tez sie staramy o termin w PPP)...

Wg mnie dziecko potrzebuje czasu wiecej... no ale ja nie jestem specjalista w tych sprawach.. ja jestem "tylko" matka...

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 21-04-2008 08:09

Re: Co mam zrobic? Jaka podjac decyzje?

ewelina pisze:Szkoła specjalna to nie szkoła integracyjna.I szkoła integracyjna to nic złego....
Czy dziecko ma jakiekolwiek opinie z poradni specjalistycznej?
Myślę,że z podejmowaniem decyzji powinnaś się wstrzymać do wizyty u psychiatry.On mam nadzieje pokieruje Was dalej.



Dzisiaj hurtowo odpowiadam.

Co do szkoly integracyjnej pisalam wczesniej... musimy stwierdzic uposledzenie zeby dziecko bylo w tej grupie integracyjnej.
Opinie jaka jedynie posiadamy to:
- nauczycielki ze szkoly specjalnej (nie wiem czy to psycholog), ktora "testowala" corke. Robila jej podobno testy na inteligencje.. a na moje pytanie czy jest pewna ze dziecko zrozumialo w 100% polecenia nie dostalam odpowiedzi... wiec dla mnie te testy nie sa w 100% wiarygodne...
- wychowawczyni corki
- ergoterapeutki do ktorej chodzilismy na terapie zeby popracowac nad koncentracja corki - ta Pani napisala ze najlepiej dla dzeicka by byla szkola specjalna bo tam sa mniejsze klasy etc.... dziecko by sie tak nie rozpraszalo...

Wiec de facto nie mam opini psychologa etc.. ktory moglby stwierdzic jakies zaburzenia/uposledzenia... zobaczymy...
Tak jak pisalam wczesniej.. idzeimy do psychologa, pozniej w Polsce robimy badania .. i walcze o dziecko...

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 21-04-2008 08:33

tama pisze:Na pewno warto sprawdzić co powie psychiatra, zeby wykluczyć ze dzieje się coś groźnego, nagle. Wydaje mi się dziwne, ze nagle dziecko jest uposledzone, a przedtem nikt tego na zadnej terapii nie wykrył?


No zanim poszla do szkoly tutaj miala robione z 5 testow.. i nikt wtedy nie stwierdzil ze z dzieckiem jest cos nie tak...
Teraz nagle dziecko wg nich jest uposledzone...

tama pisze: Oczywiście nie mozna stawiać diagnozy na odległość , ale problemy zawsze pojawiają się w momencie gdy dziecko idzie do szkoły. do opisanych objawów bardziej pasuja mi rózne dys- niż upośledzenie umysłowe. Owszem wolniej kojarzy ale tu jest problem jezyka i nie tylko obcego. Tego ojczystego pewnie uzywa mniej -więc znów nie mozna porównywac do przecietnego dziecka w Polsce, które cały czas wykorzystuje na nauke i doskonalenie tego jezyka. a zauważyłam ze podstawową oceną u psychologa dzieci w tym wieku jest zasób słownictwa dopiero potem sa inne rzeczy.


Corka dodaje i odejmuje do 20 pieknie.. czasami sobie pomaga palcami ale liczy szybko...
Liczyc potrafi do w sumie 1000 jak sie skupi...
(Aha... tutaj 1 klasa to jak u nas w PL zerowka - poznawanie liter, cyfer i liczenie do 20).
Problemy ma z czytaniem i pisaniem ze sluchu... tutaj sie pojawiala problmy ale ja twierdze ze potrzeba na to po prostu ciutke wiecej czasu, zmiana moze metodyki nauczania tego czytania i dziecko jakos powolutku pojdzie z tym tematem do przodu...
Najgorsze ze corka juz wyczula traktowanie nauczycielki i teraz przed wszelkim czytaniem/pisaniem ze sluchu, ukladaniem liter (wszystko robimy na zasadzie zabawy - mamy gry z obrazkami i literami) poprostu sie przed tym broni rekoma i nogami.. woli liczyc, dodawac, odejmowac niz siasc do tego nieszczesnego pisania ze sluchu, ukladania wyrazow, czytania...
Problem tez w tym ze dziecko przykladowo przeliteruje wyraz GRAS (po niemiecku trawa) i jakby nie slyszy tych wczesniejszych liter i nie jest w stanie powiedziec co to za wyraz wlasnie przeliterowala....
Sluch miala badany 3 krotnie i jest w porzadku.

tama pisze: Jeszcze dopiszę. Nie napisałaś nic o swoim dziecku, jakie jest, jakie ma plusy i minusy? masz czas mu pomóc wspierać? Masz porównanie z innymi dziećmi? Bardzo przepraszam ale to wszystko co napisałaś bardziej brzmi dlaczego nie sprawdziłam się jako matka i w ogóle z twojego rozczarowania dzieckiem. A moze spróbujmy od najważniejszej stony? co mówi o tym dziecko?


Dziecko lubi szkole, lubi nauczycielke... nie ma problemow z chodzeniem do szkoly.
Problem pojawia sie na zajeciach gdzie dzieci ucza sie pisac ze sluchu, czytac bo wtedy corka czuje ze odstaje od innych...
Pracuje z dzieckiem, przygotowywuje dodatkowe zadania na podstawie przerabianych w szkole, uczymy sie na zasadzie zabawy (rozne gry w ukladanie wyrazow, odejmowanie, dodawanie etc...), wspolpracuje z nauczycielka na tyle na ile to mozliwe... i widze efekty tego... ale potrzeba wiecej czasu... wg mnie...

Pojedziemy za tydzien do psychologa/psychiatry i wtedy zobaczymy co on powie.. pewnie bedzie potrzebnych kilka spotkan z dzieckiem...

JaGoDkA

P.S. Co do porownania z innym dzieckiem. Jest tutaj jedna dziewczynka z polski ktora poszla o rok wczesniej do szkoly... i trafila na ta sama nauczycielke co my... tez mieli przejscia z ta nauczycielka, uwagi w zeszycie zeby nie pomagac dziecku przy odrabianiu zadan (pomimo ze dziecko samo robilo zadania) etc... ale im sie udalo wybronic... chcoiaz co przeszli to tez ich...
Fakt ta dziewczynka jest bym powiedziala bardziej bystrzejsza... ale na przyklad moja corka jest lepiej rozwinieta ruchowo...
Zanim przeprowadzilam sie z corka bylismy u psychologa w Polsce i stwierdzila ze wszytko jest ok.. moja corka jest jak zywy ogien...
Powiedziala mi kobitka ze sa dzieci ktore sa bystrzejsze ale czesto zdarza sie ze w sporcie kuleja, a sa dzieci na odwrot wlasnie.... i ze to wszystko sie wyrownuje z czasem...

Zobaczymy co powie psycholog.

Dziekuje wszystkim za porady, podniesienie na duchu...

Bede informowac o dalszych postepach...

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 21-04-2008 15:25

No to widzę, że w Niemczech mieszkasz Jagódko :) A możesz napisać gdzie konkretnie? Tak się składa, że mam tam koleżankę, która zdaje się jest psychologiem dziecięcym ;) Mówi po polsku. Przyda Ci się????
Jeśli się okaże, że nie, to może polecimy Ci kogoś w Polsce (skoro masz zamiar przyjechać na badania w PPP ).
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

tama

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 192


Rejestracja:
19-01-2008 18:23

Lokalizacja: Kraków

Post 21-04-2008 19:26

informuj informuj...
teraz damy Ci czas na intensywne załatwianie wszystkiego.
Moj syn do tej pory jak ma napisać więcej niz pól kartki recznie to jest psychicznie zdołowany i boli go ręka. w przedszkolu musiałam go zwolnic z plastyki bo dostawł prawie histerii na mysl ze ma cos narysować. teraz nawet to lubi. a czytanie...w zlobku poznał literki, a czytanie szło mu koszmarnie odmawiał ćwiczenia czytania do połowy pierwszej klasy.
z pisaniem to był koszmar nieczytelne bazgroły z błedami, ominietymi czy odwróconymi literami... koszmar.
badanie słuchu w takiej dziwnej komorze wyszło ze jest zupełnie głuchy- a pani doktór mówi mi ze od razu widac ze nie wyszło bo przeciez rozmawia z moim dzieckiem i to ze on nie słyszy(nie rozpoznaje dzwieków i liter podobnych) to sprawa psychologa...

tylko z matematyki był dobry.

Tak więc zwykle wszystko mija, trzeba TYLKO duzo pracy i cierpliwości
syn już studiuje rocznik 95; dysgrafia, dyslekcja stwierdzone, ADHD niestwierdzono, ale ma wszelkie objawy

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 21-04-2008 19:44

Dwa razy przeczytałem i starałem się uważnie.
Z tego co zrozumiałem to na razie jedynie nauczycielka wyraziła pogląd o upośledzeniu. Jagodku, gdyby każdy z nas popadał w taki dołek po każdej diagnozie nauczyciela to już dawno by nas wszystkich wywieźli... nogami do przodu.

Trochę więcej wiary w swoje dziecko i ... poszukaj sobie innych autorytetów.
A tak w ogóle to zauważyłem, że czasem lepiej jak tatusiowie chodzą rozmawiać z nauczycielkami. :) Jakoś tak wydaje mi się, że nauczycielki lepiej wyważają swoje sądy i unikają nieprzemyślanych diagnoz.
A zmiana szkoły według mnie niewiele da. Lepiej dotrzeć się w tej co jest. Możliwe, że po jakimś czasie trochę Cię znienawidzą ale trudno, najważniejsze żebyś uzyskała to co chcesz. No chyba, że trafisz na totalnych ciołków.

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 22-04-2008 07:44

matken pisze:No to widzę, że w Niemczech mieszkasz Jagódko :) A możesz napisać gdzie konkretnie? Tak się składa, że mam tam koleżankę, która zdaje się jest psychologiem dziecięcym ;) Mówi po polsku. Przyda Ci się????


Jakby ta kolezanka mieszkala w okolicach (a znajac moje "szczescie" bedzie to przeciwlegly koniec Niemiec) to z checia skorzystalabym z pomocy i porady tej Twojej kolezanki.
Wysalam na priva gdzie mieszkamy.

matken pisze:Jeśli się okaże, że nie, to może polecimy Ci kogoś w Polsce (skoro masz zamiar przyjechać na badania w PPP ).


Mam zamiar pojawic sie w Polsc przd Bozym Cialem...
Prosilam juz kolezanke zeby mi zalatwila wizyte w PPP... czekam na info czy sie jej cos udalo zdzialac czy nie :(

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 22-04-2008 07:59

tomaszw pisze:Dwa razy przeczytałem i starałem się uważnie.
Z tego co zrozumiałem to na razie jedynie nauczycielka wyraziła pogląd o upośledzeniu. Jagodku, gdyby każdy z nas popadał w taki dołek po każdej diagnozie nauczyciela to już dawno by nas wszystkich wywieźli... nogami do przodu.


A bylo to tak...
Nauczycielka wyslala pismo w grudniu do Schulamtu ze dziecko jest slabe z nauki etc... Zanim wyslala to pismo to musiala mnie poinformowac o tym ze ma takie pismo zamiar wyslac.
Wytlumaczyla ze to pismo jest po to zeby caly ten urzad szkolnictwa od nowego roku przydzielil druga nauczycielke do pomocy (stworzyc cos na podobienstwo klasy integracyjnej).
Wiec zgodzilismy sie na takei cos... a niedawno sie okazalo ze wprowadzila nas nauczycielka w blad.
Skierowano nas na badania ogolne gdzie 2 lekarki stwierdzily ze z dzieckiem jest wszystko ok... ze jedynie ma problemy z koncentracja (ale to ja nawet powiedzialam na samym poczatku - poinformowalam ze chodzimy na ergoterapie zeby dziecku pomoc w lepszej koncentracji) i troszke koordynacje ruchowo trzeba poprawic. Pozniej dowiedzielismy sie ze dziecko ma jeszcze przejsc niezapowiedziane testy w szkole z jakas Pania (nie ze szkoly).
Okazalo sie ze ta Pani to nauczycielka ze szkoly specjalnej.. spotkala sie ze 3 razy z dzieckiem, przeprwadzila testy i w zeszyl czwartek oswiadczyla nam ze dziecko musi przejsc do szkoly specjalnej etc...
Pytalam sie kobiety czy moze mi dac pewnosc na 100% ze dziecko zrozumialo poprawnie polecenie, ze dziecko potrafilo odpowiedziec po niemiecku etc... Kobieta nie potrafila mi dac gwarancji ze dziecko wszystko poprawnie zrozumialo.
A ja po ergo widzialam ze tu jeszcze pojawiaja sie problemy.
Sa momenty ze dziecko rozumie w 100% pytanie, polecenie ale nie potrafi odpowiedziec po niemiecku i wtedy mowi "Nie wiem"... pomimo ze zna odpowiedz tylko ze po poslku...
Kobiecie od ergoterapi potrzebne bylo 8 tygodni (!!!) zeby sie zorientowac ze jak dziecko mowi nie wiem to moze znac odpowiedz tylko ze po polsku.

Nic wiecej nie dowiedzialam sie od nauczycielki ze szkoly specjalnej.. nie podali mi przyczyny ewentualnego "uposledzenia".. tylko stwierdzili - najlepiej przenisc ja do szkoly specjalnej (gdzie dzieci w 2 klasi eucza sie liter i cyfer a moja to wszystko ma opanowane). Problem z tym czytaniem i pisaniem ze slucu ale z dnia na dzien jest lepiej.

Ergoterapeutka tez stwierdzila ze corce lepiej byloby w szkole integracyjnej bo jak jest za duzo dzieci to corka sie rozprasza.. nie do konca sie z tym zgodze.. bo widze ze z dnia na dzien jest coraz lepiej...
Mam wrazenie, ze moje dziecko dopiero dojrzewa do szkoly...

tomaszw pisze:Trochę więcej wiary w swoje dziecko i ... poszukaj sobie innych autorytetów.


Wierze w nia... i nie zgadzam sie z tym co twierdza te 2 nauczycielki...

tomaszw pisze:A tak w ogóle to zauważyłem, że czasem lepiej jak tatusiowie chodzą rozmawiać z nauczycielkami. :) Jakoś tak wydaje mi się, że nauczycielki lepiej wyważają swoje sądy i unikają nieprzemyślanych diagnoz.


Na czwartkowej rozmowie bylam razem z mezem.

tomaszw pisze:A zmiana szkoły według mnie niewiele da. Lepiej dotrzeć się w tej co jest. Możliwe, że po jakimś czasie trochę Cię znienawidzą ale trudno, najważniejsze żebyś uzyskała to co chcesz. No chyba, że trafisz na totalnych ciołków.


Bede probowac walczyc o corke... i nie dam jej zaszufladkowac... ostatecznosc dl amnie to zmiana szkoly ale i taka ewentualnosc musze brac tez pod uwage...

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

nieszka_agnieszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 135


Rejestracja:
12-02-2008 17:50

Lokalizacja: Kraków / Krosno

Post 23-04-2008 09:30

Myślę, że dobrze pójść do psychologa mówiącego po polsku, jeśli wcześniej w Polsce badania wykazały, że wszystko jest w porządku, to jest to trochę dziwne, że w tak krótkim czasie dziecko nagle znalazło się poniżej normy intelektualnej.

Poza tym brak umiejętności syntezy głoskowej (nie potrafi złożyć wyrazu, który przed chwila przeliterowała), a co za tym idzie trudności w pisaniu ze słuchu, czy w czytaniu, to zaburzenia wskazujące bardziej na dysleksję rozwojową (ryzyko dysleksji), nie na upośledzenie. Jak dla mnie przynajmniej.

Tak więc przede wszystkim badanie poziomu inteligencji, ale u psychologa mówiącego po polsku, bardzo możliwe, że twoja córka po prostu nie rozumie poleceń. Jak już wcześniej pisałaś.

Pozdrawiam i trzymam kciuki. Jesteś mądra i wspaniałą mamą, walcz dalej o córkę, błędna diagnoza może zaważyć na całym jej życiu. :ithl:

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 25-04-2008 20:01

Nieszka-agnieszka ma rację:)
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 29-04-2008 13:32

Ciag dalszy historii...

Bylismy dzisiaj cala rodzinka u psychiatry.

Psychiatra przeprowadzil wywiad z nami, porozmawial z coreczka...

I stwierdzil, ze dziecku po prostu potrzeba czasu. Ze jest w nowym otoczeniu, nowy jezyk i na dodatek szkola gdzie poznaje litery etc... wiec de facto jest jej trudniej niz kazdemu innemu niemieckiemu dziecku.

Pozniej kazal jej narysowac mezczyzne.. corka namalowala mowiac najporsciej "po najnizszej linii oporu" (ze mnie tez malarza nie bedzie)...
Stwierdzil ze corka maluje na poziomie dziecka 4-5 letniego... (szczerze mowic to ja nie maluje lepiej od niej :()

W kazdym badz razie corka ma miec przeprowadzone testy (przy asyscie tlumacza)... wiec najblizsze 2-3 tygodnie beda tygodniami ze tak powiem testowymi (badania podobne do badan przeprowadzanych w PPP w Polsce)...
Pozniej opinia i zobaczymy co dalej...

A ja widze ze moje dziecko dopiero teraz dorasta do szkoly.. jesli mozna tak powiedziec.. zaczela nawet skladac wyrazy :) i tak do 5-6 literowych wyrazow daje juz rade...
Z dnia na dzien jest duzo lepiej...

Zobaczymy...

Bede pisc jak tylko cos nowego sie dowiem :)

JaGoDkA

P.S. psychiatra stwierdzil ze dziecko nie ma az takich problemow z koncentracja...

P.S.2. Serdeczne podziekowania dla matken :) Dziekuje.
Pozdrawiam
JaGoDkA

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 29-04-2008 19:39

Nie ma za co ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

nieszka_agnieszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 135


Rejestracja:
12-02-2008 17:50

Lokalizacja: Kraków / Krosno

Post 30-04-2008 19:32

Cieszę się, że problemy powoli się rozwiązują.

Powodzenia podczas "testowania", jakby nie patrzeć to zawsze nowa sytuacja dla dziecka, nieco stresująca dla niego samego jak i dla rodziców.

Pozdrawiam!

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 01-05-2008 12:58

Witaj JaGoDkA! Mój syn jest teraz w zerówce i po testach na intelekt psycholog też stwierdziła rozwój intelektualny na poziomie granicy między normą a upośledzeniem. Jednak to mylące jest bo chodzi o koncentrację której Karol nie posiada i jest to nieadekwatne do jego wiedzy. My odroczyliśmy Karolowi obowiązek szkolny z powodu niedojrzałości emocjonajnej i społecznej.

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 01-05-2008 13:01

A, ZAPOMNIAŁAM JESZCZE DODAĆ ŻE KAROL JEST W PRZEDSZKOLU INTEGRACYJNYM W ZERÓWCE POD OPIEKĄ O DZIWO SUPER PEDAGOGÓW, DOBRZE TRAFIŁ.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-05-2008 13:15

Wyłącz Caps Lock. Nie lubimy tu tego :twisted:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 01-05-2008 14:44

Ok. to przez pomyłkę, nie zwróciłam uwagi jak pisałam, ja też nie lubię.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 01-05-2008 21:24

Jagódko, moja najstarsza córka , w ogóle nie chciala głoskować ani sylabizować. W pewnym momencie zaczęła płynnie czytać , pięknie opowiadać, w niesamowity sposob ( opis plastyczny ) wyrażać uczucia-rysować nie umiala i nadal nie umie.

Dziś jest krytykiem filmowym, doktorem filmoznawstwa, wykłada na uczelni.

Gdybym wtedy posłuchala durnych opinii , zrobiłabym dziecku straszną krzywdę. Kieruj się tym co widzisz i czujesz,
przeprowadż badania w Polsce.Bariera językowa, nowe obce środowisko mogą mieć duuuży wpływ na wyniki testów.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 02-05-2008 08:43

Jak ja sie ciesze, ze mi polecono to forum.
Czuje, ze mam wsparacie :) i ze nie jestem sama.

Dziekuje wszystkim za podnoszenie na duchu :) jak tylko bede wiedziala cos wiecej to bede pisala... teraz czekamy na termin testow tutaj w Niemczech, pozniej w Polsce... miejmy nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze...

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 02-05-2008 09:19

Jagodka, nie martw się za wczasu na pewno wszystko w swoim czasie się

wyjaśni, choć wiem że czas to pojęcie względne w przypadku gdy dziecku coś dolega, ale niestety musimy się uzbroić w cierpliwość jak by na to nie patrzył.

A tak w ogóle to ja też uważam że to forum jest jedną z rzeczy dobrych która mnie ostatnio spotkała.

Wielkie ukłony dla pomysłodawcy projektu tego forum, pozdrawiam, i Jagodka głowa do góry.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

tama

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 192


Rejestracja:
19-01-2008 18:23

Lokalizacja: Kraków

Post 02-05-2008 20:48

JaGoDkA pisze:Jak ja sie ciesze, ze mi polecono to forum.
Czuje, ze mam wsparacie :) i ze nie jestem sama.


Twoj post na grupie o dzieciach po prostu wyrazał to co chyba wszyscy na tym forum znają z autopsji.
Czyli: Dlaczego to mnie trafiło sie takie dziecko, jestem sama ze swoim problemem, nikt mnie nie rozumie, owszem szkoła psycholog pedagog(itd itp) pomagają, tylko nie widze efektów lub jest jeszcze gorzej.

I nie ma tu znaczenia jak obiektywnie problem jest poważny. Ważne jest ze inni albo maja pretensje do Ciebie, albo ich pomoc nie daje zadnych efektów i w któryms momencie, nawet jak radzisz sobie dobrze przychodzą Ci takie głupie myśli do głowy. Zaczynasz porównywać dziecko z innymi i zastanawiasz sie dlaczego on/ona nie jest normalny.

no i znajdujesz miejsce gdzie gdzie okazuje sie ze Toje dziecko moze nie jest przecietne (normalne) ale jest wyjątkowe, jego wychowywanie wymaga troche :) wiecej pracy, dużo wiecej walki z otoczeniem, ale co najwazniejsze znajdujesz tu konkretne rady i przepisy, które mozesz wypróbowac.

DZIEKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY TWORZĄ TO FORUM I POŚWIĘCAJĄ SWOJ CZAS ABY POMÓC INNYM
syn już studiuje rocznik 95; dysgrafia, dyslekcja stwierdzone, ADHD niestwierdzono, ale ma wszelkie objawy

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 02-05-2008 21:01

tama - pięknie to ujęłaś :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 02-05-2008 21:07

Justynka pisze:tama - pięknie to ujęłaś :)

też tak myślę.. :clapping: :clapping: :clapping:
brawo dla tamy
i :clapping: :clapping: [smilie=kiss of love.gif] :clapping: :clapping:
dla twórców forum
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

mamaPawła

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 263


Rejestracja:
20-04-2008 09:08

Post 02-05-2008 21:25

a no tama :ithr: :clapping: [smilie=mylove.gif]
***żyj i daj żyć innym***
*^*Paweł 12 lat -kochane ADHD (zdiagnozowane), Patryk 8 lat - tylko;) kochane*^*

tama

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 192


Rejestracja:
19-01-2008 18:23

Lokalizacja: Kraków

Post 04-05-2008 20:29

:idea: widzę ze trafiłam w sedno.
Dziekuję za aplauz
syn już studiuje rocznik 95; dysgrafia, dyslekcja stwierdzone, ADHD niestwierdzono, ale ma wszelkie objawy

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 05-05-2008 15:19

Madzia J pisze:Mój syn jest teraz w zerówce i po testach na intelekt psycholog też stwierdziła rozwój intelektualny na poziomie granicy między normą a upośledzeniem.
W przypadku naszych dzieci test na inteligencje jest często zaniżony ,zależy on od samopoczucia dziecka w danej chwili.

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 16-05-2008 10:53

Ciag dalszy...

Dzwonila wlasnie Pani psycholog, ktora ma przebadac corke...

Termin 1 spotkania (testow) ustalila na 26 maja...

Przyznam sie szczerze ze stracha mam nieziemskiego :( Moje wrzody juz sie odzywaja bo chociaz staram sie nie denerwowac to sie nie da :(

Boje sie jak ona wypadnie na tych testach.. czy bedzie odpowiednio skupiona, czy wszystko zrozumie (mamy niby z tlumaczem ale i tak sie denerwuje jak sobie da rade...)...

Koncowka maja, i czerwiec beda miesiacami "testowymi"... w sumie corka ma miec 3-4 spotkania z psychologiem (badania podobne jak w PPP w Polsce - no wlasnie co i jak sprawdzaja na tykich testach w PPP w Polsce?)

A na 4 sierpnia (dopiero - SIC!) mamy kolejne spotkanie z psychiatra....

Musze sie jakos zebrac w garsc :(

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 17-05-2008 18:13

Ja z tego co wiem, to test jest złożony z kilku części. Karol miał aż osiem spotkań, oczywiście koncentracja zawiodła.
To był test na skalę inteligencji D. Wechslera (WISC-R), Test Bender-Koppitz, Wybrane próby z Zestawu H. Spionek oraz badanie słuchu fonematycznego według H. Spionek.
Tak że jak sama widzisz jest tego trochę. Chodzi np. o rozumienie sensu słów, znaczenia wyrazów, zdań, zwrotów, spostrzegawczość, tworzenie i rozumienie pojęć, zdolność klasyfikowania, zdolność organizowania wzrokowo ruchowego materiału, percepcja i koordynacja wzrokowo ruchowa. Jeszcze jest kilka punktów ale już więcej na tą chwilę nie pamiętam. Wszystko to wyglądało tak ,że Karol musiał usiąść przy stoliku i rozwiązywać zadania. W jego przypadku to było nie bardzo możliwe, spotkania trwały tylko po 15 min bo dłużej nie wytrzymywał usiedzieć,
więc dlatego osiem razy musiał odwiedzać gabinet pani psycholog.
Ale to nie znaczy że i u Was tak będzie, bądż dobrej myśli, pozdrawiam.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 17-05-2008 18:15

Postaraj się jakoś odstresowac ,a do testów podejdz z córką jak do zabawy,żeby nie wyczuła twojego zdenerwowania.Dzieci bardzo reagują na nasze emocje.Trzymam kciuki :D

nieszka_agnieszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 135


Rejestracja:
12-02-2008 17:50

Lokalizacja: Kraków / Krosno

Post 17-05-2008 18:34

Jak to sie mówi: nerwy w konserwy i na eksport.

Nic się nie denerwuj, będzie w porządku, córcia już pewnie nieco oswojona z testowaniem, bo to nie pierwszy raz.

Tak więc, bądź dobrej myśli:)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 18-05-2008 08:12

dobry psycholog tak zaproponuje dziecku testy, że potraktuje je jako zabawę.. Niko tak miał. Kiedy w jakimś momencie padło słowo "testy" był trochę zdziwiony, że on testy robił :) dla niego to była zabawa.. może dlatego, że często w domu rózne rebusy, labirynty, krzyżówki i różne takie dostawal do zabawy?
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 23 lata, Piotr 31 lat

Post 19-05-2008 08:36

JaGoDkA pisze:Musze sie jakos zebrac w garsc :(

To, jak wyjdą badania, nie ma większego wpływu na przyszłość Twojej córeczki.

Jeśli okaże się, że badania są niekorzystne, to możesz ich po prostu nie złożyć w szkole. W Polsce to rodzic decyduje, czy zechce je pokazać i czy zechce się zastosować do zaleceń Poradni, myślę że u Ciebie jest tak samo.

W razie złych wyników możesz poprosić psychiatrę o leki poprawiające koncentrację, sprawdzić, który najlepiej działa na córkę, a następnie złożyć podanie o powtórzenie tych badań, które tylko się da.

Więc teraz wyobraź sobie dokładnie, jakie mogą być najgorsze skutki złych wyników tych badań (trochę więcej roboty dla Ciebie - dodatkowe chodzenie na badania) i nerwy same się uspokoją :) .

Acha, do 26 maja masz trochę czasu, może więc najlepiej byłoby odwiedzić psychiatrę lub neurologa prywatnie jak najszybciej i powiedzieć, że mała ma badania? Poprosić o leki poprawiające koncentrację i od razu pójść na badania przy wspomaganiu tymi lekami.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i obaj usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak pomóc dzieciom, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 20-05-2008 07:46

Przechodze kryzys...

Wczoraj dzwonila nauczycielka i poprosila o spotkanie 26.05. o 13h (Dzien Matki to ja bede miala super.. pierw szkola, pozniej pierwsze testy corki u psychologa)...

Porozmawialam z nauczycielka, mowi mi ze dziecko ma problemy z matematyka... i tutaj wlasnie nie wiem jak to wszystko tlumaczyc... mowi ze dala corce zadania z pierwszych 3 miesiecy nauki no i corka nie wiedziala jak je rozwiazac :(

I tutaj sie gubie :( Bo corka liczy super.. dodaje, odejmuje do 20 (taki wymog tutaj w pierwszej klasie)... ale ma problemy z tym jak rozwiazac dane zadanie :( i nie wiem czego to jest wina :(
Z logicznym mysleniem jakby problem (dziwne bo rodzice po studiach technicznych :()...

Czego to moze byc wina??

Tego ze nie koncentruje sie w pelni, ze robi zadania na tak zwane "odwal sie" czyli byle jak najszybciej i nie koniecznie dobrze?

Bo znowu jak w domu robie i "stoje nad nia/albo siedze przy niej" (jak kat nad grzeszna dusza) to sie jakos mobilizuje i te zadania robi...

Na to mi wyglada ze jej po prostu nie chce sie zrozumiec tych zadan i ze sie nie skupia i nie mysli w danej chwili.. ma te swoje momenty "odplywania" ze sie zamysli i poleci gdzies myslami nie wiadomo gdzie :(

A ja nie wiem jak to wszystko sobie wytlumaczyc... caly czas w glowie mi dzwoni "gdzie polenilam blad", "dlaczego jestem zla matka" etc...

Z czytaniem minimalna poprawa.. czyta 5 literowe wyrazy.. tlumaczylam nauczycielce ze sama mam problemy z czytaniem dluzszych wyrazow niemieckich ktore czytam po raz pierwszy... chyba zreszta jak kazdy.. wiec nie dziwie sie ze corka moze miec problemy z czytaniem dluzszych wyrazow... jak jej podsuwam polska ksiazke gdzie wie co znaczy dany wyraz ktory potrafi przeczytac to go przeczyta.. bo czytanie to chyba tez skojarzenia i rozumienie czytanego wyrazu..

Z tego calego stresu ze szkola zwiazanego chorobsko sie mi moje nawrocilo.. jakby malo tego wszystkiego bylo.. po calym dniu spedzam wieczory przytulona do kibelka, przy okazji ryczaca z bezradnosci i zadajaca sobie pytania gdzie popelnilam blad :( i ze jestem zla matka...
Do lekarza musze sie zarejestrowac, znowu zrobic badania i znowu dieta specjalistyczna i leki :( ale o siebie zadbam na wakacjach corki.. pierw musze z corka wyjsc jakos na prosta.. tylko jak to zrobic?

A najgorsze w tym wszystkim jest wlasnie ta moja bezradnsc :( bo nie wiem jak moge pomoc corce, jak ja zmobilizowac :(, jak jej wytlumaczyc to wszystko.. stosuje sie do rad tutejszych ale do mojego dziecka jakby to nie docieara :(

26 maja pewnie bede musiala ostatecznie wyrazic zdanie co dalej ze szkolnictwem corki.. czyli czy szkola specjalna czy zwykla podstawowka... z mezem po rozmowie stwierdzilismy ze szkola podstawowa, ewentualne powtarzanie klasy, ewentualnie zmiana szkoly na inna podstawowke... szkola specjalna odpada jak dla nas...
I tutaj kolejne pytania.. czy nie lepiej zmienic szkoly bo mam wrazenie ze nauczycielka juz zaszufladkowala corke...

Nie wiem.. gubie sie w tym wszystkim, jest mi wrecz do placzu :( Stara baba a ryczy.. :(

Podlamana
JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 23 lata, Piotr 31 lat

Post 20-05-2008 08:02

JaGoDkA pisze:Porozmawialam z nauczycielka, mowi mi ze dziecko ma problemy z matematyka... i tutaj wlasnie nie wiem jak to wszystko tlumaczyc... mowi ze dala corce zadania z pierwszych 3 miesiecy nauki no i corka nie wiedziala jak je rozwiazac :(

I tutaj sie gubie :( Bo corka liczy super.. dodaje, odejmuje do 20 (taki wymog tutaj w pierwszej klasie)... ale ma problemy z tym jak rozwiazac dane zadanie :( i nie wiem czego to jest wina :(
Z logicznym mysleniem jakby problem (dziwne bo rodzice po studiach technicznych :()...

Czego to moze byc wina??
Ty się dowiedz, jakie to były zadania - może z tekstem i po niemiecku? Może nie zrozumiała polecenia.

Poza tym druga rzecz - w początkowych klasach dziecko zwyczajnie zapomina, jakie są zasady w matematyce, bo to poczatkowo dla dziecka świat symboli i zupełnie abstrakcyjnych rebusów, który zaczyna rozumieć dopiero z czasem, początkowo uczy się zasad niemal na pamięć. U takiego dziecka nie można nagle wyskoczyć z materiałem sprzed 7 miesięcy i oczekiwać, że bez problemu zrobi. Zrobi, ale trzeba poświęcić z pół godziny na przypomnienie reguł dotyczących tego działu. Bardzo dziwne dla mnie jest to, że nauczycielka o tym nie wie.

JaGoDkA pisze:A ja nie wiem jak to wszystko sobie wytlumaczyc... caly czas w glowie mi dzwoni "gdzie polenilam blad", "dlaczego jestem zla matka" etc...
JaGoDkA, a Ty się bierz za siebie - jakieś antydepresanty by się przydały, bo wyraźnie jesteś w dołku, aż przestajesz logicznie myśleć ;) . Jaki wpływ może mieć Twój ewentualny błąd wychowawczy, na zdolność rozwiązywania zadań matematycznych?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i obaj usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak pomóc dzieciom, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 20-05-2008 08:21

Dosia pisze:Ty się dowiedz, jakie to były zadania - może z tekstem i po niemiecku? Może nie zrozumiała polecenia.


Nie bylo tekstu przy tych zadaniach.. przykladowe zadanie: rysunek domku z dachem i 2 pokojami: na dachu jest wpisana liczba 10, a w pokojach trzeba wpisac np. 6 i 4 (2 liczby ktore po dodatniu daja wynik 10). Moje dziecko robi te zadania.. przypomnialam jej na 1 przykladzie i reszte przykladow zrobila poprawnie...

Dosia pisze:Poza tym druga rzecz - w początkowych klasach dziecko zwyczajnie zapomina, jakie są zasady w matematyce, bo to poczatkowo dla dziecka świat symboli i zupełnie abstrakcyjnych rebusów, który zaczyna rozumieć dopiero z czasem, początkowo uczy się zasad niemal na pamięć. U takiego dziecka nie można nagle wyskoczyć z materiałem sprzed 7 miesięcy i oczekiwać, że bez problemu zrobi. Zrobi, ale trzeba poświęcić z pół godziny na przypomnienie reguł dotyczących tego działu. Bardzo dziwne dla mnie jest to, że nauczycielka o tym nie wie.


Juz sama nie wiem co robic.. mam z nia cwiczyc codziennie wszystkie zadania wstecz.. po 1-2 przyladow? toc nam czasu zbraknie na nauke innych przedmiotow...
W szkole Pani wbija dzieciom do glowy ze w domu max. 30 minut maja sie uczyc.... ze dzieci maja sie bawic etc a nie ciagle w ksiazkach...
Corka sie buntowala jak siedzialam z nia dluzej niz te wspomniane 0,5h.. wytlumaczylam jej, ze narazie tak musi byc bo trzeba niemiecki opanowac etc... zrobilismy plan dnia co do minuty gdzie jest czas na zabawe i na nauke... i corka zaakceptowala.. s amomenty ze buntuje sie jeszcze ale jakos dajemy rade...
Ale teraz to juz nie wiem jak jej pomagac.. czy mam kurcze caly materail wstecz robic? powtarzac? obecnie robimy na biezaco zadania.. to co przerabiala w szkole (nowy material), tlumacze, pokazuje w domu, rozwiazujemy zdnaia + ja wymaslam podoben zadania jak te w szkole tylko na innych liczbach... i tak utrwalamy zadania... i sposob ich rozwiazywania... do tego nauka poprzez zabawe - specjalne programy komputerowe do nauki niemieckiego (liter i czytania), do nauki liczenia...
i zwykle gry planszowe gdzie gra cala rodzina i przy okazji sie uczy...

Moze ja jednak zle cos robie :( Moze powinnam technike zmieniec? i np. zrobic ogromniasta kartke z zadaniami gdzie bede codziennie dopisywac po 1-2 przykladach zadan poprzednich.... i obecnych.. czyli powtorka materialu wsecz na 1-2 przykladach...

Dosia pisze: JaGoDkA, a Ty się bierz za siebie - jakieś antydepresanty by się przydały, bo wyraźnie jesteś w dołku, aż przestajesz logicznie myśleć ;) . Jaki wpływ może mieć Twój ewentualny błąd wychowawczy, na zdolność rozwiązywania zadań matematycznych?


Moze jej za malo czasu poswiecalam (jestem matka pracuajca), moze czegos jej nie nauczylam a co powinnam nauczyc, moze czegos nie zauwazylam w zachowaniu, nie odiwedzilam jakiegos lekarza (tylko jakiego).. i tych pytan bym tak mogla mnozyc :(

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 20-05-2008 08:54

Myślę że bariera językowa ma tu duży wpływ, dziecko może czuć się zagubione.
Znaczący jest na pewno też problem z koncentracją, to naszym dzieciom bardzo przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu no i nadruchliwość.
Masz dziecko które z pewnością wymaga więcej uwagi i troski niż pozostałe w klasie, nauczycielka sobie nie radzi i może próbuje ci coś zasugerować.
Broń boże nawet nie myśl o szkole specjalnej, to najgorsze co mogłabyś uczynić dla córki. Jej jest potrzebny dobry psychiatra i może nawet leki które usprawnią jej myślenie.
Zapytaj też w szkole o tzw. reedukatora, może szkoła do której chodzi dysponuje takim nauczycielem.
Mój syn teraz idzie do zerówki ponownie i dyrektorka powiedziała mi że do klasy przychodzi właśnie taki reedukator i pomaga dzieciom które gorzej sobie radzą z nauką. Życzę powodzenia, i wracaj Jagodka do zdrowia jak najszybcie.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 23 lata, Piotr 31 lat

Post 20-05-2008 09:16

JaGoDkA pisze:Juz sama nie wiem co robic.. mam z nia cwiczyc codziennie wszystkie zadania wstecz.. po 1-2 przyladow?
Absolutnie nie! Nadgorliwością mogłabyś spowodować, żeby znienawidziła matematykę. To, że dziecko zapomina to jest naturalne i tak ma być, nie można codziennie wracać do przerobionych treści! W szkole podstawowej program uwzględnia tę prawidłowość. Jest tak ułożony, że w każdym roku przerabia się od nowa niemal każdy dział. Najpierw przypomina się do treści tego działu sprzed roku, a następnie dodaje jakiś nowy mały element i ćwiczy wszystko razem. Na koniec działu klasówka i przechodzi się do przerabiania innego działu. Tak jest z matematyki przez 6 lat szkoły podstawowej. Prace klasowe "ze wszystkiego" pojawiają się dopiero w gimnazjum (jeśli nie w liceum). Poproś Panią, żeby Cię uprzedziła tydzień wcześniej, jeśli zechce sprawdzić teraz stopień opanowania materiału sprzed pół roku. Musisz mieć czas, aby córce ten materiał przypomnieć.

Mojemu wszystko się wiecznie myliło, nie mógł się nauczyć tabliczki mnożenia aż tu nagle w piątej klasie - cudowne olśnienie, z 3/4 nagle wyszedł na 5/6 :) . Nie było w tym żadnej mojej pracy ani mobilizowania, po prostu dojrzał. To, że nauczycielki robią ogromny problem ze wszystkiego to dość naturalne - to ich praca. Niestety część z nich uważa, że powinny mobilizować do przejmowania się ... rodziców :evil: .

JaGoDkA pisze:obecnie robimy na biezaco zadania.. to co przerabiala w szkole (nowy material), tlumacze, pokazuje w domu, rozwiazujemy zdnaia
To stanowczo wystarczy, jesteś bardzo dobrą i obowiązkową mamą :) .

JaGoDkA pisze:Moze jej za malo czasu poswiecalam (jestem matka pracuajca), moze czegos jej nie nauczylam a co powinnam nauczyc, moze czegos nie zauwazylam w zachowaniu, nie odiwedzilam jakiegos lekarza (tylko jakiego).. i tych pytan bym tak mogla mnozyc :(
Ty jednak masz coś wspólnego z moją kochaną teściową :lol: . Ona całe życie spędza na wyszukiwaniu sobie powodów do zmartwień i obwiniania się.

Pomiędzy dwoma biegunami - całkowitą obojętnością na problemy dziecka a wiecznym wyszukiwaniu problemów i obwinianiu się o jakieś niedopełnienie obowiązków wobec niego jest pośrednie, zdrowe podejście: dzisiaj staram się robić dla dziecka jak najwięcej - dokształcam się, pomagam dziecku w lekcjach (nie dłużej niż 0,5 godziny!), sprawdzam u lekarzy i psychologów czy wszystko jest ok. Jeśli tak robisz, to znaczy że na lepszą Mamę córa nie mogła trafić i że wszystko się dobrze ułoży.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i obaj usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak pomóc dzieciom, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 20-05-2008 11:56

na lepszą Mamę córa nie mogła trafić

Tak napisała Dosia ,a ja się z tym zgadzam.To nauczycielka teraz przesadza i nie radzi sobie z córcią.Nie daj się zgnębic ,wszystko się poukłada.Leki poprawiające koncentrację też nie zaszkodzą

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 26-05-2008 07:29

W pierwszych slowach: Wszystkim Mamom wszystkiego dobrego :) i jeszcze wiekszej pociechy z Pociech :)

A w drugich slowach.. dzisiaj jest TEN dzien :( O 13 mamy rozmowe z Pania ze szkoly specjalnej i pewnie znowu proba przekonywania nas ze szkola specjalna to najlepsze bedzie wyjscie dla dziecka i bla bla bla...
Najgorsze dla mnie jest to oni nawet nie probuja "znalesc przyczyny" tego ewentualnego ich uposledzenie.. wg nich jest zle ale dlaczego czy ewentualnie jak moge pomoc (nie tylko szkola specjalna) to juz mi nie mowia...

A przeciez badan neurologicznych nie bylo, psychiatra/psycholog zaczelismy testy dopiero i wizyty.. wiec wydaje mi sie ze lepiej by bylo poczekac z tym wszystkim na diagnoze tych lekarzy...

Nerwy mam w oplakanym stanie :( Po nocach snia sie koszmary..

Rozmawialam z corka na temat dzisiejszej wizyty u psychologa, powiedzialam ze Pani pobawi sie z nia troszke, zada kilka pytan, zadan etc.. ze nie ma sie czego bac...
Ze jak czegos nie zrozumie to niech pyta bo bedzie osoba ktora jej bedzie tlumaczyc jakby nie do konca zrozumiala, ze jak bedzie miala problemy z powiedzeniem po niemiecku to niech mowi po polsku - przetlumaczone zostanie...
Wydaje mi sie ze corka zrozumiala... ale ile sobie z tego wziela do serca to sie okaze po 15h (wtedy mamy wizyte u psycholog)....

Pierw wizyta w szkole i rozmowa z nauczycielka ze szkoly specjalnej.. a tego sie najbardziej boje :(

Badania w Polsce zalatwilam... i dokladnie za tydzien dziecko bedzie mialo wizyte u polskiego psychologa, w jezyku ktory zna, bez dodatkowych osob etc... zobaczymy czy w fazie koncowej te dwie opinie sie pokryja... Dobrze ze moja corka nie ma problemow z chodzeniem do lekarza... szczgolnie takich, ktorzy w gabinecie maja kredki, zabawki etc...

Zastanawiam sie jak moge jeszcze pomoc corce... :(

No nic... trzymajcie za nas kciuki dzisiaj... i za mnie cobym sie nie rozkleila przy rozmowie z babka ze szkoly specjalnej...

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13317


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-05-2008 07:59

JaGoDkA pisze:A przeciez badan neurologicznych nie bylo, psychiatra/psycholog zaczelismy testy dopiero i wizyty.. wiec wydaje mi sie ze lepiej by bylo poczekac z tym wszystkim na diagnoze tych lekarzy...
Dziewczyno, opanuj się!
Rozmawiasz krótko:
1. Pytanie o badania psychiatryczne
2. Pytanie o badania neurologiczne
3. Pytanie o badanie psychologiczne
4. Jeżeli nie przedstawią badań twardo kończysz rozmowę.

Twoje działania dalej
1. Twardo żądasz wyjaśnienia przyczyn ich postępowania, z uzasadnieniem na piśmie.
2. Odmawiasz zgody na szkołę specjalną i oskarżasz ich o działanie z powodu antypolskości.
3. Z pisemnym uzasadnieniem, jeżeli oczywiście nie będzie tam odpowiednich badań, idziesz na policję i zgłaszasz prześladowanie i powiadamiasz polski konsulat.

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 26-05-2008 08:11

Jagodka, jak już wcześniej pisałam, tylko nie szkoła specjalna. Dreptak ma absolutną rację,
konkrety, konkrety i jeszcze raz konkrety, bez odpowiednich badań i diagnozy nie ma o czym mówić. Do każdego działania trzeba mieć podstawy.
Głowa do góry, głęboki oddech weż i walcz o swoją córkę jak najlepiej potrafisz, a wierzę że potrafisz. trzymam kciuki i daj znać jak poszło.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

JaGoDkA

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
18-04-2008 18:19

Post 26-05-2008 08:11

Ide dzisiaj z takim planem powiedzenia ze robie badania zarowno w Niemczech jak i w Polsce i ze de facto po tych opiniach bede w stanie podjac ostateczna decyzje.
Informowalam o tym juz wczesniej ale ta kobitka i tak musi opinie napisac.

Skierowania do neurologa jeszcze nie mam bo psychiatra narazie stwierdzil ze nie trzeba, mamy te badania u psychologa...
Psychiatra na pierwszej wizycie powiedzial ze dziecku trzeba czasu.. ze jest rzucone w nowy swiat, nowy jezyk i zebysmy cudow nie oczekiwali.. potrzebuje dziecko czasu.. my tak samo twierdzimy ale nauczycielka wie lepiej najwidoczniej...

Zobaczymy co dzisiaj uslyszymy...

JaGoDkA
Pozdrawiam
JaGoDkA

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 26-05-2008 08:19

To głupia baba jest i tyle. Niemiecka nauczycielka przeciwko polskiemu dziecku. To nieprawdopodobne jak tak można postępować. Nic dziwnego że mało kto Niemców lubi. Ale Jagodka ty nie działaj pochopnie tylko z dużą rozwagą. Dobrze robisz
że też z polskiego psychologa chcesz skorzystać, musisz mieć porównanie.
Życzę Wam aby wszystko się powiodło.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)
Następna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.