Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

PRZEDSZKOLAKI

Moderator: Moderatorzy

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 23-08-2006 15:45

Wszystko niby wiem i rozumie. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę ,że jest mu to potrzebne bo są poważne problemy z przyswojeniem liter więc o czytaniu nawet najprostrzym nie ma mowy, liczenie tym bardziej odpada . Można powiedzieć ,że na dzień dzisiejszy to czarna magia. Ale ja już tak mam ,że martwie się na zapas. Faktem jest ,że i tak postęp jaki zrobił jest ogromny. Fajnie ,że są ludzie którzy przeżyli podobne sytuacje potdtrzymać człowieka na duchu i podzielić się pozytywnym faktem tej decyzji.Dzięki za odpowiedzi. Racja jest ,że będzie miał okazję dojrzeć.
Pozdrawiam
Żaneta mama i żona ADHD-owców

Rita

Posty: 2


Rejestracja:
11-09-2006 22:27

Lokalizacja: Kraków

Post 11-09-2006 22:40

Od niedawna zaczęłam się interesować ADHD i na forum postanowiłam zasięgnąć jakieś porady. Mama 2,8 letniego synka. Nigdy poważnie nie myślałam o ADHD aż do pójścia mojego syna do przedszkola. Od dziecka było to żywe srebro,do dzisiaj nie śpi mi po nocach ( budzi się nawet kilka razy z płaczem), stale wierci się, czy to posiłek czy rysowanie, nawet przy ulubionych bajkach, stojąc macha rękami i nogami, od niedawna zaczął sam zasypiać, od rana do wieczora buzia mu się nie zamyka ( cały czas głośno gada), przekrzykuje wszystkich w swoim otoczeniu, nie umie się na dłuższy czas zająć się żadna zabawą, nigdy na nic nie poczeka, musi mieć wszystko w danej chwili, łatwo się zniechęca i denerwuje, trudno przewidzieć co zrobi ( potrafi coś robić, nagle się odwróci i uderzy), od momentu kiedy zaczął chodzić nie chodzi lecz bieg, wszystkiego musi dotknąć- ale ja myślałam,że to normalne, że te typy tak maja do dnia pójścia do przedszkola. Od pierwszego dnia były skargi na niego od wychowawczyń, w ciągu 5 dni byłam 3 razy na dywaniku u Pani Dyrektor. Mówili mi, że jest to dziecko nadpobudliwe i że trzeba go zabrać do przedszkola integracyjnego. Od sierpnia uczęszczamy do psychologa i Pani doktor nie miała żadnych zastrzeżeń co do pójścia dziecka do normalnego przedszkola. po 5 Dniach pobytu dziecka w przedszkolu Pani dyrektor i jedna z Wychowawczyni grupy powiedziały mi, że jest to dziecko które zagraża bezpieczeństwa innym dzieciom (popycha je, bije i przede wszystkim nie chce leżakować). Musiałam podpisać, że zabieram dziecko i zostałam zniczy. Jestem samotnie wychowującą matka, od października miałam podjąć studia i znaleźć nową pracę ponieważ w obecnej kończy mi się umowa ( a jest redukcja etatu) i wszystko runęło. Nie mam jak szukać pracy bo nie mam przedszkola. Zaczęłam dużo czytać o nadpobudliwości i wiele się zgadza ale on nie ma żadnego orzeczenia, że je ma i nawet, że jest podejrzewany wiec do przedszkola integracyjnego go nie przyjmą a do kolejnego normalnego boję się go zapisywać aby po kolejnych 5 dniach go nie wyrzucili ( a do tego jest 11 września i dopiero po rekrutacji). Boje się żeby pedagodzy przez takie traktowanie nie zrazili go do przedszkola. Co mam zrobić w takiej sytuacji?????? Bardzo proszę o jakąś rade??? i czy przedszkole miało prawo zmusić mnie do zabrania go mimo, że nie ma na razie żadnego orzeczenia o ADHD???? Czy jest ktoś z Krakowa, kto poradzi mi dobre przedszkole dla takiego dziecka????
Pozdrawiam i z góry dziękuje!

mamaPrzemka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 80


Rejestracja:
24-04-2006 10:39

Lokalizacja: Toruń

Post 10-10-2006 09:59

Rita
Witam Ciebie na wątku. Mam bardzo podobne problemy z synkiem, który teraz ma 4 lata. Prawie jakbys pisała o moim Przemku. Ale jest pewna róznica. Przemek od 3 lat chodzi do przedszkola publicznego, blisko nas. Mamy to szczęście, ze trafilismy dobrze. Wspaniał Pani dyrektor, a przede wszystkim cudowna Pani wychowczyni, która choc szybko zorientowała się jaki jest Przemek to nie zraziła sie, tylko zaczęła go odpowiednio traktowac, troche inaczej jak resztę, jak trzeba poswięcac mu więcej czasu, wyciszać a czasami zachecać do zabawy, odpowiednio doceniac aby nie niszczyć jego poczucia wartości. Naprawdę bardzo doceniam jej wkład w spore pozytywne zmiany w Przemku. Niestety w drugiej grupie zmienia sie z nowa Panią. Ta przyjęła do wiadomości jaki Przemek jest i ma troche inne podejście do Przemka, troche mniej cierpliowści i ochoty aby traktowac go troche inaczej. Przemek sie nie żali, ale zaczynam widziec że na próby robienia czegoś nowego jak mu nie wychodzi szybko reaguje płaczek, krzykiem, złością ze słowami "nie umiem, nie potrafie, nie chcę". My w domku bardzo staramy sie w nim jak najbardziej podwyższac poczucie własnej wartości, podbudowywac go, a tu takie coś. Rozmawiałam ostatnio nawet z ta fajniejszą Panią. Z nią sie na prawdę wspaniale współpracuje, poprosiłam aby delikatnie zwróciła na to uwage tamtej drugiej Pani. mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze.
Rito życze Tobie z całego serca abyś nie musiała trafiać do przedszkola integracyjnego, a znalazła takie w którym po prostu Panie przedszkolanki będą przygotowane do pracy z takimi dziecmi. Aby sie i Tobie udało tak jak i nam.
My niedługo idziemy na kolejną wizytę do psychiatry dzieciecego. Chyba juz niedługo będą konkretne badania potwierdzające albo i nie czy to na pewno jest ADHD. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć dobra pomoc psychologiczna dla nas wszystkich. Sporo czytamy, wprowadzamy w czyn, ale praca z psychologiem i jescze najlepeij równiez grupa wsparcia wydaje sie byc nieoceniona.
Pozdrawiam wszystkich.
Mama Przemka (2002r - ADHD czyli grzeczny i spokojny inaczej)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 10-10-2006 12:06

Ja moge Wam tylko zazdroscic, ze w takim wieku dzieci, bedziecie mialy dla nich diagnoze. Moj syn zostal zdiagnozowany okolo 12 roku zycia i tyle czasu stracilam :( Jesli chodzi o przedszkole integracyjne, to nie mam zdania, ale jesli chodzi o szkole, to dopiero teraz moj syn poszedl do klasy integracyjnej (z orzeczeniem) i bardzo to sobie chwale. On zreszta tez. Zobaczymy jak bedzie dalej, ale jestem dobrej mysli. Im wczesniej zaczniecie ze swoimi dziecmi, tym lepiej. Pozdrawiam
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 04-12-2006 23:05

Cztam, czytam, czytam.. wiem już duuużo więcej nich dotychczas. Trochę mało jest o przedszkolakach. A szkoda, chciałabym więcej porad dla maluchów. Nie wszystkie konsekwencje czy kary i oczywiście nagrody da się przenieśc na grunt dot. przedszkolaka... Poza tym największym problemem mojego Jakubka (3l) jest jego agresJa w przedszkolu. problem jaki się z tym wiąże to są właśnie metody nagradzania czy karania za zachowanie w przedszkolu. Jak ja mam to robic??? Mnie tam nie ma , nie jestem świadkiem wielu sytuacji. jak mam dziecku wytłumaczyć daną sytuację? Przecież mogę go skrzywdzić karając na podstawie skargi Pani przedszkolanki, która nie jest w stanie wszystkiego dostrzec. Jak wiemy dziecko nadpobudliwie teatralnie uderzy inne dziecko, nie bacząc czy ktos na jego postępek patrzy czy nie. Nie zawsze ma ku temu powód. Ale zdarza się, ze sytuacja jest złożona, że ktoś mu np. po cichu dokuczał, a tego Pani nie zauważyła. Moim zdaniem zachowanie w przedszkolu poiwnno być oceniane w przedszkolu. Tak jak ja to robię w domu. Jak mogę z tego wybrnąc?


Ps. Czy ktoś zagląda tutaj do naszych miluiśińskich przedszkolaków??? Pozdrawiam ciepło i czekam na jakis głos. :)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 04-12-2006 23:40

Zaglądamy czasem i czasem coś piszemy :wink: .
Piszesz o nadpobudliwym 3-latku, czy ma taką diagnozę :?: To rzadko spotykane w tym wieku.
Konsekwencji i zasad się nie przenosi, tylko wymyśla samemu adekwatnie do predyspozycji dziecka (i swoich własnych również, często sami mamy problemy z konsekwencjami). Kar staramy się unikać, stosujemy je w sytuacjach nieprzewidzianych. Nie jest dobrym sposobem opieranie się na skargach przedszkolanek i "karanie" na tej podstawie dziecka. Na zachowanie naszych pociech mamy wpływ, gdy jesteśmy przy nich obecni, sytuacji w przedszkolu nie znasz zupełnie. Z przedszkolem o tyle jest niemiła sytuacja, że nie jest obowiązkowe i praktycznie nie masz żadnej ochrony prawnej. Postaraj się o zdiagnozowanie Jakubka, jeśli przypuszczasz, że może to być ADHD. Będziesz wiedziała na czym stoisz, czy to ADHD, czy też niewydolność wychowawcza przedszkolanek a może jeszcze coś innego powodujące podobne objawy. Agresja nie jest objawem ADHD, może być natomiast tzw. powikłaniem, ale to jeszcze nie w tym wieku, może to po prostu nieprawidłowa ocena sytuacji w której udział bierze nadpobudliwe dziecko.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 05-12-2006 00:19

Wiem, że agresja nie jest objawem adhd :)
Ale mój Jakubek ma mase jeszcze innych objawów, Problem agresji pojawił się dopiero w przedszkolu. Wszystkie inne objawy nie były (jak dotąd) dla mnie problemem - dawałam sobie z niemi radę. jakubek zaczął mówić "jesteś niedobra, niedobry" Jak mi się wydaje zaczerpnąl to powiedzonko z przedszkola. Potrafi to w ciagu popołudnia powiedzieć z 5 a może i wiecej razy. Domyślam się, że w przedszkolu robia cos nie tak jak trzeba. próbuje temu zaradzić w domu. W różny sposób i mało kiedy moje pomysły przynosza skutek.
Tak, jak przypuszczałam, nie da się prolemu przedszkola rozwiązać w domu. Głową muru nie przebiję. Ale nie pozostaję bierna. Dowiedziałam się, ze mogę poprosić przedszkole aby oni w poradni załatwili wizyte psychologa, by ten mógł ocenić Jakubka podczas zajęć w grupie. Nie wszyscy wiedzą, ze istnieje taka możliwość. Ja już wiem, że takowa jest. Wizytę w poradni mam dopiero na styczeń, a psycholog przyjdzie szybciej. Przedszkola nie informują o takiej możliwości rodziców dzieci nadpobudliwych. Być może boją się, że zostanie oceniona też ich praca.
napisałam o tym właśnie dlatego, aby inni rodzice o takiej możliwości się dowiedzieli. Wystarczy tylko wyrazić, na piśmie, zgodę na takowa obserwację.

gołombku dziękuję, żes się odezwał i pozdrawiam ciepło.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 16-12-2006 10:11

Jesteśmy po wizycie psychologa w przedszkolu. Przedstawiłam p.psycholog to, co juz udało mi sie zrobić i czego oczekuję od przedszkola. Pani psycholog, przed wydaniem pisemnej opiniii spróbuje zasugerować panim, jak mają postępować z moim synkiem i całą grupą. Wiem, że będzie im mówiła o tablicy z buźkami, na której będą oceniały zachowane wszystkich dzieci w danym dniu. :) Jestem pełna nadziei, że panie "będą po prostu chciały". Ostatnimi czasy poczułam się jak piąte koło u wozu, upierdliwa matka, która zajmuje nauczycielkom i p.dyrektor czas. Ta ostatnia mnie po prostu unika - ucieka przed problemem?... Hmmmm nie wiem. Kilka razy próbowałam zasugerawać paniom, że przydałoby się jakies miejsce, gdzie dzieci (a przede wszystkim mój synek) mógłby sie wyciszyć. Dzień przed wizytą psychologa pojawiło się "zielone krzeslo". :) Pomysł od Super niani. Cieszę się, że chociaż niania do pań przemówiła. Może małymi kroczkami uda się cos w tym przedszkolu zdziałac? Może pani dyr. już nie powie : "Ja się na tym nie znam"... Trzymajcie za nas kciuki. :)

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 16-12-2006 11:53

Drogi Gołombku! U małych dzieci, takich jak Jakubek ADHD może się przejawiać zachowaniami agresywnymi, które wynikają z impulsywności. Obraz ADHD u przedszkolaka (zwłaszcza tak maleńkiego) :lol: może być zupełnie inny od obrazu dziecka, które ma 7, 8 i tak dalej lat.
Justynko, ciesze się, ze trafiłas na psychologa, który odpowiada Tobie i dziecku. Pozdrawiam!
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 16-12-2006 20:07

Jeszcze nie wiem czy mi odpowiada. Czas pokaże :)
Jednak zwykle odbieram ludzi na plus po pierwszym spotkaniu :)
Ech, jak ja bym chciała mieszkać w Krakowie :) Tylu Was tam jest :)
W koszalinie nie moge na nikogo jakos trafić, ale mam nadzieję, że mi się w końcu uda :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 16-12-2006 20:25

Justynko, dobrze, że juz macie możliwość dzialania. ja zaczelam mniej wiecej w tym samym wieku szukac pomocy dla mojego dziecka, moze troszke pozniej, ale efekty sa, im wczesniej tym lepiej. My zaczelismy od psychologa, potem dalsza diagnoza, terapia. Trzyma kciuki, pozdrawiam.

A tak wogoel w Gdańsku tez nas jest troche, a to zawsze blizej niz do Krakowa.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 16-12-2006 22:58

nieszki pisze:Justynko, dobrze, że juz macie możliwość dzialania. ja zaczelam mniej wiecej w tym samym wieku szukac pomocy dla mojego dziecka, moze troszke pozniej, ale efekty sa, im wczesniej tym lepiej. My zaczelismy od psychologa, potem dalsza diagnoza, terapia. Trzyma kciuki, pozdrawiam.

A tak wogoel w Gdańsku tez nas jest troche, a to zawsze blizej niz do Krakowa.


Wobec tego mam prośbę :)
Gdy bedą jakieś warsztaty , to poproszę o "cynk" :)
Dopiero poznaję forum i jego specyfikę. Może mi takowa infomacja umknąć. Z góry dziękuję i pozdrawiam Twoje śliczne dzieciątka :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 17-12-2006 10:36

Nie ma sprawy, chyba cos w marcu bedzie, dam znać.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 18-12-2006 23:03

Póki co obiecywanej tablicy z buźkami w przedszkolu nie ma... :(
Czyżby obiecanki - cacanki? O nie!! Ja głupia nie jestem!
Nie dam skrzywdzić im mojego dziecka, a przy okazji i innych dzieci.
Uparciuch ze mnie!
Jutro zadzwonię do PPP i sobie cieplutko pogawędzę z p.psycholog :)
Czizas! Toć ja ino chcę dobrze dla wszystkich dzieci...

Dlaczego większośc ludzi nie chce pomóc sobie i innym? Przeciez gdyby panie w przedszkolu zastosowaly metody o których mówiła im p.psycholog miały by problem rozwiązany.
Przecież mój synek, to nie jest wieeeeelki gimnazjalista, który rzuca krzeslem. Ale tak być może, kiedyś, w przyszłości, jeżeli w porę nie zrobimy tego co zrobić możemy t e r a z !!!

Nooo... Pogadałam sobie - od razu mi lżej :)
Pozdrawiam mimowolnych świadków mojej histerii :)

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 19-12-2006 00:07

Histeria rzecz ludzka :wink: Nieobca nikomu.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 20-12-2006 22:55

Agatka pisze:Histeria rzecz ludzka :wink: Nieobca nikomu.


Dzięki :D Przyjamniej wiem, że nie jestem cyborgiem :D

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 04-01-2007 00:18

Nie chciałam póki co tutaj pisać, żeby nie zapeszyć.. :twisted:
Ale co mi tam!!!!
Od dwóch tygodni nie ma skarg na mojego synka. :)
Mały już nie bije, nie gryzie.... :roll:
Panie okazały się mądrymi kobietami, postanowiły spróbować... i udało się... :)
Oby trzymały się ustalonych zasad i konekwencji... Straaaaaasznie bym chciała... straaaaasznie ... Żeby nie "odpuściły" sobie...
Wiedziałam, że nalezy z moim Misiem specjalnie postępować... Ale nie mialam zielonego pojęcia, że zmiana postawy pań w przedszkolu tak szybko zmieni zachowanie Jakubka :)

Wiem, wiem.. jeszcze sporo może sie wydarzyć..
Ale cieszę się chwilą :roll:

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 04-01-2007 11:24

Gratulacje Justynko i dla Ciebie i dla pań w przedszkolu za wytrwałość.[/b]
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 04-01-2007 11:47

Ja, też gratulację składam, oby tylko panie w przedszkolu nie odpusciły i były wytrwałe w tym postanowieniu pomocy.
Jeżeli, będa się trzymac ustalonych zasad i konsekwencji, to bedzie ok sama zobaczysz.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 06-01-2007 21:45

Jak to mawiały nasze babcie ? Tfuuu... przez lewe ramię (żeby nie zapeszyć) :)

A Wy ciepłe i słodkie kobiety jesteście :)

Pozdrawiam :)

joasia75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
07-01-2007 20:28

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 07-01-2007 21:02

Cześć. Mam na imię Asia i jestem mama 4,5 letniego Miłoszka. Nasza historia z adhd zaczeła sie jakies 2 lata temu. Najpierw maly mial tiki. Chodzilismy z nim do neurologa, zostało to zdiagnozowane jako mioklonie okresu zasypiania. I tak chodzilismy na kontrolne eeg. W koncu ktoregos razu okazalo sie ze jest napadowe. Ale napadow nie bylo. Wiec okreslono to jako dziedziczny zapis eeg jako ze u nas w rodzinie jest padaczka. W wieku 3 lat maly poszedl do przedszkola, gdyz ja poszlam do pracy. I wtedy sie wszystko zaczeło. Pomimo iz zawsze uwazalam ze Milosz jest bardzo ruchliwy nie podejrzewalam ze to moze byc to. A w przedszkolu ciagle skargi, ze nie sluch , ze biega jak nakrecony, ze dezorganizuje grupe. Trafilismy do psychiatry. Duzo nie trzeba bylo , jedna wizyta i juz leki. Syn dostal haloperidol, ale w sumie pomagalo jak umarlemu kadzidlo. Najgorsze byly rady lekarza. Jak dziecko mnie uderzy mam mu oddac bo inaczej sie nie nauczy ze to boli. Bylam w szoku, bo pomimo iz zawsze twierdzilam ze taki klaps z milosci nie zaszkodzi to ni mialam zamiaru bic dziecka za to ze bije mnie. Poszlam z nim do poradni psychologiczno pedagogicznej. Pani psycholog zrobila mu wszystkie testy wyszlo ok. Zaczelam mu zalatwiac przedszkole integracyjne. Zostal przyjety od wrzesnia 2006. Myslalam wyspecjalizowana kadra, wiedza z czym maja doczynienia bedzie lepiej. A tu guzik prawda, ciagle skargi i pretensje, pomimo ze syn tez byl bity, wiecznie slysze ze bije on, ze nie uczestniczy w zabawach, obwiniany jest nawet o to czego tak naprawde mu nie udowodniono. Sugeruja mi nawet zamkniecie go na oddziale zamknietym. Za kare niedostaje podwieczorku. W miedzy czasie zalatwilam mu terapie indywidualna i grupowa i pomimo iz panie psycholog mowia ze problemy sa to nie na taka skale jak w przedszkolu. Zmienilam takze lekarza. Teraz chodzimy do pani doktor, super kobitka wszystko wytlumaczy, porozmawia, i niestety za zachowanie w przedszkolu w glownej mierze obwinia przedszkole. Twierdzi ze syn nie ma w pani autorytetu i nigdy sie z nia nie dogada. A poza tym ona widzi jego jako problem. Probowalam z nia o tym rozmawiac, ale niestety mam wrazenie ze ona nie slucha, za to jaki jest syn obwinia mnie, a przeciez co ja jej moge pomoc. W domu wiekszych klopotow juz z nim nie mam, wie czego od niego oczekuje i jakie sa zasady. Wiadomo jak kazdy ma swoje gorsze i lepsze dni i probuje przeciagac granice ale to normalne. Problemy sa glownie tam. Malo tego Syn zaczyna sie cofac. Wracaja zachowania ktore mial rok temu. Zaczelo sie to od momentu jak zostal obwiniany za wszystko co zle w przedszkolu. Czasami nie mam sil na to by go chwalic bo pomimo swojego wieku tak jest w nim zakrzewione ze jest zly. Poradzcie co robic. Zabrac go stamtad? Ale co dalej ? Bede go tak przenosic. To bedzie jego trzecie przedszkole. Sama nie wiem . Napiszcie co myslicie. Ps przepraszam ze tak skakalam po watkach, ale tyle tego jest ze ciezko opisac w kilku zdaniach, jesli macie jakies watpliwosci pytajcie to odpowiem Pozdrawiam Asia Crying or Very sad
Całe moje życie :
Syn Miłoszek 6,5 lat
córcia Nikola 22 miesiące :)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 07-01-2007 21:23

Witaj asiu
Zapraszam Cię na konferencję do Żor, masz bliziutko i spotkajmy się to pogadamy
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=1938
Przedszkole niestety też przechodziliśmy z moim Krzysiem jedna z Pań była tragiczna, ale dało się, teraz krzyś chodzi do cudownej szkoły i jest ok.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

IRak

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 144


Rejestracja:
19-12-2006 10:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-01-2007 22:31

Re: zatkało mnie!!!

[quote="danusia-mamusia"]

Ja robiłam to tak że ścigaliśmy się z małym kto pierwszy tą bluzkę w spodnie włoży.
Staraj się brać bardziej to wszystko na sposób.

A jeśli to nie pomoże :
na odpowiedz " co mi zrobisz " ja powiedziała bym " dam Ci buzi " i włożyła bym mu bluzkę w spodnie.

A co do męża to tym bardziej nic nie na siłę. Staraj się podzielać jego zdanie przy synku. Mały musi wiedzieć że jesteście razem. Dobrym sposobem jest najpierw wziąść starego za chabety do pokoju opowiedzenie sytuacji i powiedzieć jakie decyzje podjęłaś.
Tłumacz mu że wszystkie decyzje powinny być wspólne. Musicie się wspierać

Pozdrawiam
Syn 11 lat ADHD, kot ADHD, mąż stoicki spokój a ja cóż - rasowy Skorpion
Lubię Was bo jesteście Fajni :)))))))))))))

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 08-01-2007 00:05

Witaj joasiu75 :)
Masz taki sam problem jak ja. Mój synek też bił dzieci w przedszkolu, w ostatnim czasie nawet je gryzł. Ja byłam pewna na 100%, że to przez złe do niego podejście w przedszkolu. Sporo by pisać o moich przejściach, o nagonce na mojego synka i na mnie. Nie poddałam się. Nie dałam sobie wmówić, że to jest tylko mój problem. Nie dałam też sobie wpoić poczucia winy i zamknąć ust. Nie dałam sobie też wmówić, że nie mam prawa wymagać, “bo moje dziecko i tak sprawia juz tyle problemów”, że najlepszym wyjściem byłoby je zabrać z przedszkola. Masz prawo przez dyrekcję przedszkola załatwić wizytę psychologa w przedszkolu, który oceni zachowanie Twojego synka w grupie. Być może niepotrzebnie zabierałaś go z pierwszego przedszkola. Dałaś się w ich maszynę wkręcić, ten schemat w Twoim przypadku zadziałał. Oni teraz “nie maja już problemu”. Ale teraz masz nowe przedszkole i zauważ – znów ten sam schemat. Najpierw nagonka nauczycieli, a potem będzie nagonka rodziców – podsycana przez nauczycieli. Ale bywają nauczyciele mądrzy, którzy dają się przekonać. Ważne, żeby się nie poddawać i być “namolnym” to działa. Mi tez p.dyrektor sugerowała, że gdy zdiagnozują małego to powinnam mu zrobić przerwę w przedszkolu. Zielonego pojęcia kobieta nie ma w jaki sposób i jak długo diagnozuje się adhd. A poza tym adhd to nie grypa i nie przejdzie nikomu po przerwie. Gdy p. dyrektor zaczęła mnie unikać (uciekać od problemu) wtedy szukałam pomocy wszędzie. I własne od znajomej dowiedziałam się o możliwości wizyty w przedszkolu psychologa z poradni. Pani dyrektor o tym wiedziała, ale nie poinformowała mnie o tym. Jednak nie miała wyjścia i załatwiła tę wizytę. Nie wiem jak p.dyrektor – bo nie miałam okazji z nią rozmawiać do tej pory (wciąż mnie unika) ale panie w przedszkolu – po wizycie i rozmowie z psychologiem - zrozumiały o co chodzi. Zmieniły podejście do mojego syna. Zastosowały konsekwencje w stosunku do wszystkich dzieci za złe zachowanie. Myślę, że przeczytały również materiały przeze mnie duuuużo wczesnej dostarczone (o adhd). Czasami dobrze jest, jak porozmawia z nauczycielem ktoś “z ich grona” - le[piej to przyjmują. O ile wiem, p.psycholog nie powiedziała im nic innego niż to co ja im cały czas mówiłam. Bo powiedz mi Joasiu, jak to sie stało, ze od dnia wizyty psychologa (no, może dwa dni później) nie ma skarg na mojego synka??? Nauczyciele nie lubią gdy ocenia się ich pracę, a zwłaszcza jak robi to matka “takiego” dziecka. Ja nigdy nie oceniłam ich pracy do nich wprost. To co myślę o przedszkolu i czego oczekuję od przedszkola powiedziałam p.psycholog. Powiedziałam tez co JA zrobiłam w kierunku poprawy sytuacji w przedszkolu i że chciałabym się dowiedzieć co zrobiło w tym kierunku przedszkole.
Sprawy zachowania w przedszkolu MUSZĄ być tam wyjaśnione i tam powinny być wyciągnięte konsekwencje. Taki malec, jak przyjdzie do domu, to już nic nie pamięta co się działo w przedszkolu i nie zrozumie o co masz do niego pretensje. Ja własne na to położyłam nacisk i póki co udało się. Panie okazały sie mądrymi kobietami. Trzymam kciuki teraz żeby wytrwały.

Pozdrawiam ciepło :)

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 08-01-2007 00:30

Justynka! Jestem pełna podziwu! :D Dla Twoich działań i ze względu na super napisany post. I cieszę się, że się udało!
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

joasia75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
07-01-2007 20:28

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 08-01-2007 10:11

Dziekuje Justynko za słowa otuchy. Tyle ze tutaj sprawa kształtuje sie troszke inaczej. Poniewaz to przedszkole integracyjne to w grupe wchodzi pani psycholog raz w tygodniu. Rozmawialam z nia kilkakrotnie zarowno w przedszkolu jak i w poradni bo jak wspominalam i tam chodze z synkiem. Wyobraz sobie ze zdarzaja sie sytuacje ze pani psycholog mowi ze Miloszek byl rewelacyjny w danym dniu, po czym pani opiekunka twierdzi ze byl karygodny. Momentami glupieje. Pani psycholog twierdzi ze fakt sa z synkiem problemy, ale do rozwiazania, przy odpowiednim podejsciu i nakladzie pracy wszystko z nim mozna zrobic. Glownie dlatego w pracach czy terapii indywidualnej nie ma z nim wiekszych klopotow. Coz z tego jak rozmawiam z opiekunka a ona twierdzi ze owszesm pani psycholog daje jej rady jak postepowac, ale ona nie zawsze sie do nich stosuje, twierdzac ze ona ma jeszcze inne dzieci oprocz Miłoszka. Owszem zdodze sie ale tamte dzieci sa zdrowe i potrzebuja jedynie nadzoru a takie dzieci jak Milosz dodatkowej motywacji. Ilez bylo z mojej strony prob rozmow z nia czy z pania dyrektor. Gdy powiedzialam ze zabieram syna z przedszkola bo doszlo nawet do sytuacji ze dziecko zaczelo sikac to pani dyrektor nawet nie probowala mnie od tego odwiesc. Stanelo na tym ze bedzie chodzil do przedszkola do konca stycznia i zobaczymy czy jest jakas poprawa. Ja nie rozumie tylko jedej rzeczy , jakim cudem pani opiekunka mowi jedno a cala reszta drugie. Dlaczego robi sie afere wokol tego ze moj syn przewrocil wieze z klockow ktora upadla na inne dziecko a przemilcza sie fakt ze jakis chlopiec ugryzl moje dziecko w powieke. Dzieci juz takie sa beda sie bily zwlaszcza chlopcy. Ale nie robmy afery z tego ze dziecko z adhd kogos uderzylo przemilczajac cala reszte . Ja nie obwiniam nikogo za to jaki jest moj syn, jest jaki jest i my mozemy mu tylko pomoc, a nie potrafie sie oprzec wrazeniu ze to przedszkole mu tylko szkodzi. Bo jak mozna powiedziec ze jak moj maly wpada w histerie to pani boi sie do niego podejsc. Co to znaczy boi sie ? Ja wiem jak wygladaja napady histerii u Milosza i raczej nie ma sie czego bac. Wystarczy go tylko mocno przytulic by poczul sie bezpiecznie i od razu mija. Zazdroszcze Ci tego ze Twoj synek ma tak wspaniale opiekunki. Moj najwidoczniej nie mial takiego szczescia. Nie pamietam czy juz pisalam ale sugeruje mi sie bym go zamknac w zakladzie zamknietym, ciagle padaja pytania czy ja mu podaje jakies leki. Mam wrazenie ze patrza tam na niego jak na malego potwora, a przeciez to tylko male dziecko ktore nie potrafi sobie pomoc z wlasnymi emocjami. Czy wiecie jak mnie serce boli jak on mowi o sobie ze jest zly , niegrzeczny, ze jest lobuzem? Nigdy nie zapomne tego widoku jak odbieralam go z przedszkola a on byl caly zaplkany i zasmarkany bo nie dostal podwieczorku. Za kare, za to ze nie pozbieral klockow. Czy to jest metoda wychowawcza? Nie wiem juz co mam robic.
Całe moje życie :
Syn Miłoszek 6,5 lat
córcia Nikola 22 miesiące :)

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 08-01-2007 19:20

Wiesz co, Joasia, weź że Ty to biedne dziecko z tego przedszkola, bo tylko mu ono szkodzi, poszukaj innego a na ten czas wykombinuj jakąś opiekunkę czy co. Co to wogóle jest, żeby dziecko nie dostawało podwieczorku w przedszkolu! Co to za jakieś teksty o zakładzie zamkniętym! Nauczycielka ma nad dzieckiem w przedszkolu pełną władzę i jeżeli zechce, to i histerii mały dostanie. To jakieś ubeckie metody! Wogóle przedszkole ma uczyć, wdrażac w grupę i stymulować rozwój, a nie prowadzić do takiej traumy. No bez sensu. Ja bym swoje dziecko od razu wzięła stamtąd, widać, że im wcale na nim nie zależy!
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 08-01-2007 21:25

Zgadzam się - z przemiłą zresztą - Agatką. Joasiu - faktycznie twoja sytuacja jest dośc trudna, co tam trudna - jak dla mnie to horror!!! W takim przypadku nie czas wychowywać nauczycielki tylko trzeba ratować dziecko i zabierać je jak najszybciej w jakieś ciepłe, przyjazne dla niego miejsce. Normalnie ciśnienie mi się podniosło jak czytałam to co napisałaś Joasiu. Jak widzisz, jednak nie wszyscy są mądrzy, ale trzeba mieć nadzieję, że kiedyś na takich ludzi trafisz. Oni gdzieś sa i czekają na Twojego synka, mądrzy i ciepli. Nie poddaj się, nie daj sobie wmówić, ze Twoje dziecko to "dziwoląg". Twoje dziecko to kochana istotka, która tylko potrzebuje więcej okazywania jej własnie tego, że jest tak kochana. Trzymam za Ciebie kciuki, bądź silna (ale popłacz sobie jak trzeba, to oczyszcza). I odezwij się, co udało Ci się zdziałać.
I buziaki dla Miłoszka [smilie=heart fill with love.gif]

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 08-01-2007 22:07

joasia75 pisze:Nigdy nie zapomne tego widoku jak odbieralam go z przedszkola a on byl caly zaplkany i zasmarkany bo nie dostal podwieczorku. Za kare, za to ze nie pozbieral klockow. Czy to jest metoda wychowawcza? Nie wiem juz co mam robic.


Wiesz Joasiu, czytam to zdanie już któryś raz z kolei i jakoś to do mnie nie dociera...
Bo po prostu nie wyobrażam sobie, że ktoś, gdzieś stosuje takie metody wychowawcze...
Tak, jak napisała Ci Justynka i Agatka - szybciutko zabierz stamtąd synka.
Nie zastanawiaj się nawet przez chwilę...
A przynajmniej ja tak bym zrobił...
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

joasia75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
07-01-2007 20:28

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 09-01-2007 09:08

Witam . Wczoraj sie nie odzywalam bo dostalismy sie z Miłoszkiem na terapię metoda Tomatisa. Trwa to 2 godz i bylam padnieta jak kawka, zreszta maly tez. Wiem ze to co pisze wydaje sie dziwne i trudno w to uwierzyc by ktos w ten sposob traktowal dziecko i to badz co badz w przedszkolu integracyjnym , gdzie kadra jest do tego wyspecjalizowana. Czytajac Wasze posty wiem ze nie jestem sama i ze moge liczyc na wasze slowa otuchy. I przede wszystkim za to dziekuje. Ciezko zyc w przeswiadczeniu ze wszyscy obwiniaja mnie za to jaki jest moj syn. Macie racje musze go z tamtad zabrac. Teraz i tak bede musiala siedziec w domu wiec nie bedzie klopotow z opieka nad nim. Zastanawiam sie tylko nad jednym , czy jezeli udaloby mi sie znalezc mu miejsce gdzie indziej to czy informowac o tym ze ma adhd? Jeszcze raz wielkie dzieki [smilie=heart fill with love.gif] Miłoszka ucałowalam, byl caly dumny ze mama sie nim chwali. Pozdrowionka [smilie=hi ya!.gif]
Całe moje życie :
Syn Miłoszek 6,5 lat
córcia Nikola 22 miesiące :)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 09-01-2007 09:23

Joasiu, ja mówiłam i patrzyłam na reakcje, jak była pozytywna to ok, jak zaczynało się kręcenie, że nie mają za dużo miejsc, że w każdej grupie już mają takie dziecko, to wycofywałam się, i szukałam dalej i dlatego krzyś trafił do szkoły naprawdę przyjaznej.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dotka-1977

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
26-12-2006 13:56

Lokalizacja: Jawor

Post 10-01-2007 13:53

mam na imię Dorota mam synka pięcio i pół letniego z którym od samego początku są problemy. Na wszystkie nakazy i zakazy mówi nie pani w przedszkolu mówi ze Michał przeszkadza w zajęciach.POMOCY

joasia75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
07-01-2007 20:28

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 10-01-2007 18:09

Jejciu zaraz mnie rozerwie ze zlosci. Dzis malego odbieral maz. Powiedzial ze jak podszedl pod sale to uslyszal ze maly placze. Otworzyl drzwi i zabaczyl malego calego zapalkanego. Okazalo sie ze pani ostro probowala go przekonac do tego zeby zjadl podwieczorek ( to chyba po tej akcji jak go nie dostal za kare). A Miłoszek probowal jej wytlumaczyc ze on nie lubi kaszy z sokiem i ze chce bez. Efekt byl taki ze pani mowila podniesionym glosem a Miłosz plakał. Z boku wygladalo to ponoc tak jakby sie klocili. Musialabym zajsc teraz do przedszkola i zapytac po co ja z dzieckiem chodze na terapie wyciszajaca, skoro pani doprowadza go do histerii z powodu glupiego podwieczorku. Przeciez on wie co lubi a czego nie.Ciekawe czy ona by byla taka zadowolona gdyby jej ktos cos na sile wmuszal. To ze go stamtad zabieram jest bezapelacyjne, ale nie chce tego robic z dnia na dzien, wole go do tego przygotowac, wszyscy przeciez wiemy jak zle wplywaja na nasze dzieci nagle zmiany. Pozdrawionka ide sie odstresowac do malego do pokoju. [smilie=hi ya!.gif]
Całe moje życie :
Syn Miłoszek 6,5 lat
córcia Nikola 22 miesiące :)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 10-01-2007 21:52

dotka-1977 pisze:mam na imię Dorota mam synka pięcio i pół letniego z którym od samego początku są problemy. Na wszystkie nakazy i zakazy mówi nie pani w przedszkolu mówi ze Michał przeszkadza w zajęciach.POMOCY


Hej dotka :) Witamy na forum :)
Jak chcesz jakiś rad, to opisz swoją sytuację, bo Twoja lakoniczna wypowiedź póki co nic nie wyjasnia :)

Poza tym poczytaj forum, a w szcególności temat, w którym umieściłas swój post, zapewne coś dla siebie znajdziesz.

Pozdrawiam :)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 10-01-2007 21:55

joasia75 pisze:Jejciu zaraz mnie rozerwie ze zlosci. Dzis malego odbieral maz. Powiedzial ze jak podszedl pod sale to uslyszal ze maly placze. Otworzyl drzwi i zabaczyl malego calego zapalkanego. Okazalo sie ze pani ostro probowala go przekonac do tego zeby zjadl podwieczorek ( to chyba po tej akcji jak go nie dostal za kare). A Miłoszek probowal jej wytlumaczyc ze on nie lubi kaszy z sokiem i ze chce bez. Efekt byl taki ze pani mowila podniesionym glosem a Miłosz plakał. Z boku wygladalo to ponoc tak jakby sie klocili. Musialabym zajsc teraz do przedszkola i zapytac po co ja z dzieckiem chodze na terapie wyciszajaca, skoro pani doprowadza go do histerii z powodu glupiego podwieczorku. Przeciez on wie co lubi a czego nie.Ciekawe czy ona by byla taka zadowolona gdyby jej ktos cos na sile wmuszal. To ze go stamtad zabieram jest bezapelacyjne, ale nie chce tego robic z dnia na dzien, wole go do tego przygotowac, wszyscy przeciez wiemy jak zle wplywaja na nasze dzieci nagle zmiany. Pozdrawionka ide sie odstresowac do malego do pokoju. [smilie=hi ya!.gif]


Nawet nie mam siły komentować zachowania tej pani...
No cóż niereformowalna jest...
A Ty przytul Miłoszka i sie nie denerwuj - bo w Twoim stanie to nie jest wskazane. Pozdrawiam :)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 11-01-2007 15:22

Teraz ja mam dylemat. Mały ostatnio mnie w domu uderzył - przeprosił ale zrobił to.
Wczaśniej mówił, że p,Krysia w przedszkolu go biła.
Myślałam, że zmyśla, ale wczoraj przyznała się babci, że dała mu klapsa, bo on do niej brzydko mówił. Przypuszcam, że by się do tego nie przyznała, gdyby nie to, że mały jej zapowiedział, iż powie o tym babci, jak ta po niego przyjdzie.
Jestem w szoku. Agresywne zachowanie Pani w przedszkolu wobec dziecka, które samo miało taaaaki problem z agresją. Zreszta problem mojego dziecka z agresją zaczął się własnie w przedszkolu. teraz już wiem dlaczego.... Co ja mam zrobic? Jak zareagować, zeby nie zepsuć tego wszystkiego, co udało juz nam się wypracowac z paniami???
Jak można wymagać od dzieci, zeby nie były agresywne, kiedy robi sie to samo, na dodatek, gdy patrzą na to inne dzieci???
A ja mojemu dziecku nie uwierzyłam... :(

Poradżcie, co powinnam zrobić?
Chciałam tylko dodać, że jutro mam wizytę w PPP, czy może tam o tym powiedzieć (myślę, że to nie był sporadyczny incydent) ?

Jak mozna bić mojego Jakubka? On jest taki kochany... I ciepły... I wrażliwy... :( Buuuu...

joasia75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
07-01-2007 20:28

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 11-01-2007 16:17

Hej Justynka. Mnie Miloszek tez kiedys sie poskarzyl ze pani go w przedszkolu uderzyla. Probowalam to z nia dyplomatycznie przedyskutowac, nie obwiniajac jej za wszystko , ale niestety strasznie sie oburzyla, powiedziala ze ona ma swiadkow na to ze nie bije dzieci i dyskusja sie skonczyla. Nie wiem co Ci poradzic w takiej syt. Z cala pewnoscia powiedz o tym w PPP. Tam napewno ktos cos poradzi. Jesli masz dobre stosunki z opiekunkami to moze sprobuj jakos delikatnie o tym napomknac, zobaczysz jak na to zareaguje. Swoja droga co to za metody zeby bic dziecko. Ja kiedys slyszalam ze dorosli bijac dzieci daja im nieme przyzwolenie na rozwiazywanie swoich problemow w ten sam sposob. Straszne, czlowiek nie bija wlasnych dzieci, za to inni robia to za niego. Jedno jest pewne nie zostawiaj tego tak, sprobuj wyjasnic. Usciskaj i caluj malutkiego ode mnie iod Miloszka. [smilie=kiss of love.gif]
Całe moje życie :
Syn Miłoszek 6,5 lat
córcia Nikola 22 miesiące :)

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 11-01-2007 21:36

joasia75 pisze: Jesli masz dobre stosunki z opiekunkami to moze sprobuj jakos delikatnie o tym napomknac, zobaczysz jak na to zareaguje. Swoja droga co to za metody zeby bic dziecko. Straszne, czlowiek nie bija wlasnych dzieci, za to inni robia to za niego. Jedno jest pewne nie zostawiaj tego tak, sprobuj wyjasnic. Usciskaj i caluj malutkiego ode mnie iod Miloszka. [smilie=kiss of love.gif]


To bardzo mądra rada Justynko.
Wyjaśnić delikatnie, ale stanowczo... :!:

Takie jest też moje zdanie.
Sam nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją.
Mój syn chodził do przedszkola, ale takie rzeczy, o jakich tu piszecie tam nigdy nie miały miejsca.
Było to naprawdę wspaniałe przedszkole(Przedszkole Samorządowe nr 6 - to tak ku poleceniu innym w mojej miejscowości).
Zresztą sam fakt, że na 75 miejsc, do przedszkola uczęszczało 130 dzieci :!: mówi sam za siebie. A okoliczne przedszkola świeciły pustkami.
I tak jest do dziś.
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 14-01-2007 23:19

Byłam z Misiem w PPP, powiedzialam o przypadku uderzenia mojego milusińskiego i o moich podejrzeniach, że mogło się to zdarzać wcześniej...

Pani psycholog, no cóz... do konkretnych osób to ona nie należy, ale poradziła mi rozmowę z p.dyrektor (jeżeli taki incydent się powtórzy) - pomijam fakt, że p.dyrektor tak jakoś mnie unika ;) A gdyby to nie pomogło to.... i tutaj niespodzianka: powinnam zabrać dziecko z tego przedszkola....

Eeeee..... jakoś nie mam natchnienia na komentarz...

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 14-01-2007 23:41

Justynka pisze: A gdyby to nie pomogło to.... i tutaj niespodzianka: powinnam zabrać dziecko z tego przedszkola....


Eeeeech... Rada warta nagrody... :evil:
Najlepiej to nie robić nic.
Schować głowę w piasek, bo jeszcze można komuś się narazić...
I czekać na następny raz...

A może wyjaśnić już zaistniałą sytuację.
I rozładować napięcie.
Nie z p. dyrektor, a bezpośrednio z opiekunką.
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 15-01-2007 12:21

Dziekuje za rady, jak zwykle niezawodni jesteście :)
Jak mi sie uda, to dzisiaj porozmawiam z opiekunką. Tylko jak to zrobić, gdy w porze odbierania dzieci nie ma w sumie nawet chwili na rozmowę? Jest okropne zamieszanie. Rodzice odbierają dzieci, wszyscy chcą się czegoś dowiedzieć, o coś zapytać... Wydaje mi się, że do takiej rozmowy potrzeba spokoju i chwili skupienia.
A propos, powiedzcie mi jak rozwiązać problem zebrań? W przedszkolu u mojego Misia jak do tej pory było tylko jedno zebranie - na samym początku, potem - chyba w październiku była zabawa z mamami, a w styczniu wspólne kolędowanie. Nie ma spotkań z rodzicami, nie ma dużurów opiekunek. Ja nie mogę tak często wychodzić z pracy, żeby w spokoju z paniami porozmawiać. Pomijam, że jak kiedyś przyszłam (celowo w trakcie leżakowania) to panie miały wtedy tzw. chwilę dla siebie, stała zaparzona kawa i rozmowa tez nie wyglądała tak jak powinna, bo Pani spieszyła się, zeby kawa jej nie wystygła... Ja nie mogę w takich warunkach normalnie rozmawiać. Ja potrzebuję odczucia, że ktoś spotkał sie ze mną we wiadomym celu i nie patrzy co chwilę na zegarek.

Poza tym nie mogę nie docenić tego co panie już do tej pory zrobiły. Bo zrobiły i to im się chwali. Nie zabieram im też prawa do emocji, jak to kiedyś dreptak napisał tylko boje się, żeby gdzieś to wszystko nam nie pękło. Wiem, że gdy Ta Pani będzie biła mojego Misia, to on straci do niej serce (o ile już to sie nie stało) i metody nie będą przynosiły spodziewanych rezultatów. Ja znam mojego synka oraz objawy adhd i domyślam się jakie problemy mogę mieć w przyszłości dlatego tak bardzo już teraz staram się, żeby ich w przyszłości uniknąć i wypracować do czasu pójścia przez niego do szkoły - tyle ile się tylko da - czyli jak najwięcej :D

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 15-01-2007 15:43

W przedszkolach na ogół nie robi się dużej liczby zebrań z tego powodu, gdyż nauczycielki mają codziennie kontakt z rodzicami. Rano i po południu. Najlepiej umówić sie z nauczycielką indywidualnie na rozmowę i wyjaśnić w czym rzecz. To, że przychodzisz specjalnie porozmawiać w sprawie swojego dziecka o innej porze, powinno być potraktowane właśnie jako coś wyjątkowego. Przeciez nie będziesz opowiadac o swoich problemach i bolączkach na zebraniu ogólnym w obecności 30 tki rodziców. Nie dziw się, że pani była zmęczona. Bo po zdjęciu ubranek i założeniu piżamek dwudziestu paru maluchom też byłabyś zmęczona :wink:
Wszystkim dzieciom życzyłabym przedszkola przy ul. Słonecznej z nauczycielkami i personelem o słonecznym uśmiechu. Moje duże dzieci do tej pory wspominają to przedszkole z rozrzewnieniem.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 15-01-2007 19:18

Ja nikomu nie zabieram prawa do niczego :) Ani do emocji ani do zmęczenia (choć dzieci ubierają i rozbierają juz się od dawna same ;) ) Chcę 10 minut rozmowy - tylko tyle :) Czy to jest aż tak wiele? A jak wyobrażasz sobie moja rozmowę z Panią, która bije mojego synka w przejściu w drzwiach, gdzie "przepychają się" inni rodzice po swoje dzieci?Powinny być przynajmniej raz w miesiącu dyżury, jeżeli nie zebrania - czyli czas poświęcony tylko rodzicom. Pozdrawiam :)

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 15-01-2007 21:08

Justynko, jeżli poprosisz panią o rozmowe po zajęciach, mysle, że nie będzie miała problemu, żeby zostac na 20 minut co ???

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 15-01-2007 21:35

W przedszkolu to jest tak, że nigdy nie wiadomo kiedy jest koniec. W szkole jest prościej - jest dzwonek i koniec zajęć.

Rodzice przychodza po dzieci od trzeciej do.. bo ja wiem do której? Raz dzieci są zabrane wcześniej raz później... Nikt nie jest w stanie tego przewidzieć. Dlatego wyżej mówiłam o dyżurach. Wtedy wiadomo, ze tak czy siak pani będzie do dyspozycji rodziców. Hmmm... coś trzeba wymyślić...

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 16-01-2007 00:16

Justynka pisze:Hmmm... coś trzeba wymyślić...


Oj Justynko, umów się z opiekunką na rozmowę na następny dzień, na określoną godzinę. i niech pani w przedszkolu zarezerwuje sobie czas tylko dla Ciebie. A te pół godzinki to przecież koleżanki ją zastąpią.
I sobie spokojnie wszystko wyjaśnicie.
No, chyba że pani nie zechce w ten sposób, ale to będzie oznaczało, że chce co najmniej uniknąć tej rozmowy... :shock:
Głowa do góry :!: Będzie dobrze :wink:
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 16-01-2007 10:32

Justynka pisze:Ja nikomu nie zabieram prawa do niczego :) Ani do emocji ani do zmęczenia (choć dzieci ubierają i rozbierają juz się od dawna same ;) )

Z tym, że dzieci w wieku 3 lat są aż tak samodzielne, to bym jednak polemizowała. Mam dzieci, miałam do czynienia z przedszkolem również jako nauczyciel i znam możliwości 3 latków. Nawet 6 i 7 latki mają problemy z przebieraniem się i składaniem swoich rzeczy i powien Ci, że cudow nie ma.

Justynka pisze:Chcę 10 minut rozmowy - tylko tyle :) Czy to jest aż tak wiele? A jak wyobrażasz sobie moja rozmowę z Panią, która bije mojego synka w przejściu w drzwiach, gdzie "przepychają się" inni rodzice po swoje dzieci?Powinny być przynajmniej raz w miesiącu dyżury, jeżeli nie zebrania - czyli czas poświęcony tylko rodzicom. Pozdrawiam :)
Czy synek Ci opowiedział o tym biciu, czy wiesz to również z relacji rodziców?
Swietnym pomysłem jest zaproponowanie dyrekcji żeby w przedszkolu były raz w tygodniu dyżury nauczycieli w celu kontaktów z rodzicami.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 16-01-2007 11:38

Wiecie co...? A ja uważam że czy pani jest zmęczona, czy jest pełna emocji,czy co tam jeszcze to nie ma żadnego prawa żeby uderzyc dziecko(jeżeli uderzyła).Ja taką rzecz od razu bym wyjaśniła na gorąco i nie obchodziło by mnie czy pani ma przerwę na kawę czy nie.Może ja zbyt emocjonalnie też podchodzę do różnych spraw ale ręce mi nie latają.Justyna na drugi raz powinnaś wyjaśnic taka sprawę od razu.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 16-01-2007 14:32

Z tym się zgadzam. Przedszkole to nie miejsce, w którym ktoś bije, a nauczyciel nie jest tam od bicia dzieci, tylko od czegoś innego. Ja u siebie każdą sprawę wyjaśniam na bieżąco i dokładnie nie kirując się tylko relacjami jednej osoby.
Wczoraj miałam skargę i pretensje od rodzica, że dziecko zostało kopnięte w czasie przerwy przez inne i poskarżyło sie w domu (dopiero na drugi dzień). Była to prawda, lecz wcześniej ten poszkodowany zaczepiał sprawcę, więc nie było to bez przyczyny, jak twierdzili rodzice poszkodowanego (i w ich mniemaniu mówiącego do końca prawdę dziecka). Jednemu i drugiemu dziecku zostało wytłumaczone, co było źle, jak więcej tak nie postępować. Były przeprosiny. Dziecko które kopnęło to bardzo spokojne dziecko i bardzo przeżywało swój czyn, bardziej niż kopnięty i zaczepiający jednocześnie.
Więc jak widać, medal ma jednak dwie strony.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 16-01-2007 22:17

Hmm... o tym, że pani uderzyła mojego szkraba powiedziała ona sama babci mojego synka. Fakt, że babcia powiedziała mi o tym dopiero na drugi dzień, po przyjsciu moim i synka z przedszkola. Jak już wcześniej pisałam, Jakubek powiedział pani, że się poskarzy więc chyba dlatego pani postanowiła zrobić to pierwsza.
Może babcia zrobiła to też celowo, bo wiedziała, że mogę zbyt gwaltownie zareagować. Niezaprzeczalnym faktem jest, że panie dały się namówić na inne podejście do mojego szkraba i jestem im za to wdzięczna. Zreszta one chyba też są sobie wdzięczne, bo to wyeliminowało sporo problemów. Dlatego tak bardzo chcę przemyśleć te rozmowę, zeby wszystkiego nie popsuć. Nie wyobrażam sobie ponownego przeżywania tego horroru z biciem i gryzieniem dzieci, z matkami zaczepiajacymi mnie wszędzie, z ciągłymi pretensjami i lękiem o inne dzieci i ciągłym zamartwianiem się cóż to mój milusinski znowu wymyśli...
Wiem, ze gdyby panie powróciły do poprzedniego traktowania Jakubka - tak by się stało. Wrrrr...

Jednak nie pozwolę nikomu bić mojego dziecka.... Nikomu!

Póki co postaram się umówić z Panią wychowawczynię na rozmowę.
Choć szczerze mówiąc zielonego pojęcia nie mam jak taka rozmowę przeprowadzić, żeby jej nie nawtykać .. :twisted:
PoprzedniaNastępna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.