Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Spotkanie w szkole - jak zapobiec sądowi kapturowemu?

Moderator: Moderatorzy

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 09-06-2008 19:05

Spotkanie w szkole - jak zapobiec sądowi kapturowemu?

Czyli co zrobić, aby spotkanie nie przerodziło się w "sąd kapturowy"?

Kilkanaście osób z naszego forum swego czasu spisało 11 przykazań ;) . Powtarzam je tutaj skondensowane. Pierwsze 3 przykazania staramy się stosować aby zawężyć możliwe przyczyny "sądów kapturowych":

1) Przy zapisywaniu dziecka do szkoły powiadamiamy szkołę pisemnie, że wszelkie informacje o naszym dziecku są tajemnicą i że tajemnica ta obowiązuje wszystkich pracowników szkoły.

2) Jeden z rodziców dziecka z ADHD musi być obecny na każdym ogólnym zebraniu dla rodziców, aby zapobiegać negatywnemu "nastawianiu" rodziców przez wychowawcę.

3) Staramy się konsekwentnie zaprzyjaźniać z innymi rodzicami.

4) Przed każdym spotkaniem indywidualnym zainicjowanym przez szkołę prosimy o podanie celu i osób w nim uczestniczących.

5) Nigdy nie wyrażamy zgody na to, aby w spotkaniach i rozmowach o naszym dziecku brali udział rodzice innych dzieci.

6) Gdy spodziewamy się wyjątkowo trudnej rozmowy, staramy się aby w spotkaniu uczestniczyła osoba zzewnątrz w roli mediatora .

7) Zabieramy na spotkanie dyktafon przetestowany wcześniej, z pełną baterią, czystą pamięcią. Otwarcie stawiamy na stole i informujemy głośno, że chcemy rejestrować spotkanie zamiast protokołowania lub też włączamy w kieszeni przed spotkaniem.

8) Pisemne ustalenia - prosimy o protokołowanie spotkania a jeśli nie, to sami podsumowujemy spotkanie pisemnie i na drugi dzień składamy to podsumowanie w szkole.

9) Gdy jednak zdecydujemy się zgodzić na rozmowę w obecności innych rodziców - żądamy kategorycznie dokładnego protokołowania zebrania lub nagrywania go i przedstawiania się wypowiadających się osób.

10) W czasie spotkania wciąż dbamy o realizowanie celu spotkania, który został ustalony jeszcze przed spotkaniem. Ucinamy dyskusje nie na temat.

11) W przypadku stwierdzenia, że trafiliśmy na sąd kapturowy lub że spotkanie wymaga mediatora - dziękujemy za "rozmowę" i opuszczamy spotkanie. Wychodząc wyjaśniamy przyczynę, proponujemy wyznaczenie nowego terminu spotkania i to, co w p.4) (jeśli nie ustnie, to pisemnie, bezpośrednio po spotkaniu).
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

yv_onn

Posty: 3


Rejestracja:
03-12-2011 19:47

Dzieci: 8-latek nadpobudliwość i deficyt uwagi oraz 4-latek

Post 03-12-2011 19:54

Prośba

Nie wiem, czy tu Pani zajrzy, ale spróbuję. Widzę, że ma Pani link do Jaspika. Czy można tam Panią spotkać? Jestem z Gdańska i chętnie z kimś takim bym się umówła na konsultacje. Dziękuję.
Ostatnio zmieniony 03-12-2011 22:02 przez matken, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: Usunęłam e-mail.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 03-12-2011 20:28

W Jaspiku możesz mnie spotkać - zapraszam.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

hensio

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 42


Rejestracja:
18-11-2011 09:37

Lokalizacja: Koszalin

Dzieci: Olek 9 lat zaburzenia emocjonalne i zachowania (w trakcie dignostyki)

Post 07-12-2011 09:42

Witam!
Mam dziś u Olka zebranie w szkole. Jest to zwykłe zebranie szkolne. Nie wiem jednak jak będzie w klasie. Spodziewam się ataku jednych rodziców na mojego syna. Niestety dogaduję się dobrze ze wszystkimi rodzicami a z tymi nie. Nie da rady z nimi rozmawiać. Potrafią być chamscy i nie dają dojść do głosu. Nie boję się ich tylko nie wiem, czy wdawać się w jakiekolwiek dyskusje na temat mojego syna. Może mi ktoś coś podpowie?

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 07-12-2011 10:54

Absolutnie nie wdawaj się w żadne dyskusje. W takich sytuacjach ucinałam dyskusję stwierdzeniem, że wiem o wszystkim i podjęłam stosowne środki i koniec na tym.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-12-2011 11:09

Nigdy w czasie ataku nie podejmuj dyskusji, bo atakujący nigdy nie słucha.
Ostro protestuj jeżeli padną kłamstwa, ale protest kieruj do nauczyciela, nie do atakujących.

hensio

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 42


Rejestracja:
18-11-2011 09:37

Lokalizacja: Koszalin

Dzieci: Olek 9 lat zaburzenia emocjonalne i zachowania (w trakcie dignostyki)

Post 07-12-2011 14:03

Czy mam na forum klasy powiedzieć rodzicom, że Olek się leczy, że pracujemy nad synem?

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-12-2011 14:36

hensio pisze:Czy mam na forum klasy powiedzieć rodzicom, że Olek się leczy, że pracujemy nad synem?

Lepiej nie.
Czy szkoła dostała dokumenty z PPP? jeśli tak, to ma zalecenia do pracy z dzieckiem.

Jeśli jakiś jeden rodzic atakuje, raczej poczekaj na reakcję nauczycielki lub innych rodziców.
Nauczycielka powinna zareagować "na temat Jasia rozmawiam indywidualnie z mamą Jasia".
Jeśli ona tego nie powie - Ty możesz odpowiedzieć w tym stylu.
Lub jeszcze bardziej ogólnie: wszyscy wiemy, że dzieci nie sa idealne, ma swoje kłopoty; rozmawiamy o nich indywidualnie z wychowawcą.

hensio

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 42


Rejestracja:
18-11-2011 09:37

Lokalizacja: Koszalin

Dzieci: Olek 9 lat zaburzenia emocjonalne i zachowania (w trakcie dignostyki)

Post 07-12-2011 15:59

Ok, dobry tekst! Natomiast problem tkwi w tym, że szkoła nie wywiązywała się z zaleceń PPP. Zobowiązało szkołę do tego dopiero Kuratorium w październiku. Wychowawczyni za to jest kompletnie niezaradna. Oczywiście dziękuję za wszystkie rady :OK: . Jestem spokojniejsza.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-12-2011 16:20

Zobowiązanie ze strony kuratorium to jedno, a praktyczna realizacja - drugie.
Obserwuj, jak ta realizacja zaleceń w praktyce wygląda, i pomagaj o ile będziesz mogła.

Możesz też delikatnie napomknąć, że istnieją szkolenia dla zespołów nauczycieli dotyczące metod postępowania z dziećmi o określonym typie trudności. Jeśli będzie zainteresowanie, podamy namiary na doświadczonych trenerów.

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 11-01-2012 12:43

Hensio po zebraniu zamilkła?

Moze zebranie odbyło się spokojnie i obawy nie były konieczne.

Loviatar

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
14-12-2016 10:52

Lokalizacja: Gliwice

Dzieci: Tymek 6 lat ADHD z cechami ZA

Post 06-02-2017 00:31

Z chęcią odświeżę temat :hmmm:

Czeka mnie zebranie odnośnie mojego Tymka. Na zebraniu ma się pojawić psycholog i rodzice. Sama takie spotkanie zaproponowałam bo rodzice innych dzieci mieszają mnie z błotem i nawet złożyli doniesienie na policję. Chciałabym jakoś się z nimi dogadać bo przed nami jeszcze pół roku w tej szkole.

Może jakieś rady ?? Szczerze to nie mam pojęcia co mam powiedzieć a co przemilczeć.

Gryf44

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
14-04-2015 08:33

Lokalizacja: Białystok

Dzieci: Córka 12 lat, syn 15 lat

Post 06-02-2017 07:40

Rad nie ma co dawać.
Bądźcie sobą i tyle.
Inni rodzice mają jakiś pogląd, nie wiadomo czy trafny, może jest okazja by coś wyjaśnić.
Może z Twojej strony coś wymaga wyjaśnienia - okaże się. Otwartość pomaga. No, jest warunek: obie strony powinny być otwarte na rozmowę, to wtedy jest ok. Jeśli jest inaczej, to wiadomo - nic z tego nie będzie.
Ale głowa do góry, będzie ok.

Trzymam kciuki!
Daj znać potem co i jak.

_Kasia_

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
13-03-2016 02:55

Dzieci: córka 5 lat ZZ

Post 06-03-2017 13:28

Nasza historia

U nas sąd kapturowy zebrał się sam - sami rodzice innych dzieci bez nas, bez naszej wiedzy. Napisali skargę do szkoły, tłumaczyli się nam, że chcieli wymusić działanie na szkole (dziecko było wtedy w przedszkolu w zespole szkół tj. połączony ze szkołą podstawową).
W wielkim skrócie: szkoła jednak wykorzystała ten list, aby nas straszyć policją i ograniczeniem praw rodzicielskich :/
Przeszkodziło to nieść nam pomoc tej placówce (które to starania miały długie wąsy i dyrekcja wiedziała jak zamierzamy im pomóc). Zresztą oni nie chcą się zmienić/uczyć (dyrekcja obstaje przy straszeniu nas policji i sądem jako najlepszym rozwiązaniem).
Dodatkowo usłyszałam od rodziców, że szkoła nagabywała do napisania tego listu (oraz oczerniała nas, że nic nie robimy ws. dziecka co było nieprawdą, a nas p. psycholog szkolna przekonywała, że nie ważne co robimy, bo ma być natychmiastowy efekt; ponadto zachęcali rodziców do wystosowania nam własnych prywatnych pozwów przed Sądem). Gdy rodzice list napisali, błagali ich, żeby nie podawać tego listu do Kuratorium Oświaty. Wszytko poza naszymi plecami. Dziecko nie poszło jeszcze do szkoły podstawowej a już dostało nieformalny zakaz wstępu a my zostaliśmy wkręceni w jakąś machinę chorego spisku i konfliktu.
I jak się przed tym strzec? Staraliśmy się być w dobrym kontakcie ze wszystkimi a w szczególności z rodzicami, organizowaliśmy imprezki integracyjne dla innych dzieci - nikt nawet słówka nie pisnął co szykują (a było spotkanie zabawowe z nami na dwa tygodnie przed listem).
Zabraliśmy dziecko z placówki w prywatne, ciepłe miejsce...Jest sporo lepiej. Nasze dziecko przestało mieć problem zdrowotny na tle stresu. A wszystko to jest nadal bardzo bolesne choć minął prawie rok, bo tą szkołę mamy w bliskim sąsiedztwie, dziecko nie może chodzić do niej, chociaż widzi ją cały czas przez okno z naszego mieszkania.

Gryf44

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
14-04-2015 08:33

Lokalizacja: Białystok

Dzieci: Córka 12 lat, syn 15 lat

Post 07-03-2017 07:45

Cholernie przykre, współczuję.

Sam miałem dać co u nas - szkoła nawet nie odpowiada na pisma, które bronią ASa. Kuratorium umywa ręce, liczyć można tylko na siebie.
Przykre.
Ale całe szczęście, że wiadomo na kogo liczyć i ten ktoś da radę.

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot]

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.