Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Odraczanie obowiązku szkolnego i prawa(obowiązki)rodziców

Moderator: Moderatorzy

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 20-04-2005 12:10

Odraczanie obowiązku szkolnego i prawa(obowiązki)rodziców

Zainspirowana dyskusją na innym forum zadam pytanie tutaj, czy któryś /któraś z was spotkała się z takim przypadkiem? Czemu rodzice boja sie tego odroczenia jak ognia?
Moja Ola powinna być odroczona, ale... chodziła do zerówki akurat jak ja byłam w ciąży, ponieważ ja musiałam sporo lezeć a mąż ma pracę jaką ma, często zdarzało sie ,że do zerówki nie miał jej kto zaprowadzić. Nie było jej akurat wtedy kiedy badania w przedszkolu przeprowadzała psycholog i pedagog... Pani prowadząca grupę problemu Oli nie zauważała :(
Po testach w poradni psychologicznej (już w pierwszej klasie ) wyszła duża niedojrzałość szkolna i emocjonalna co powinno dyskwalifikować ją do pójścia do szkoły. Szkoda,że tak późno się o tym dowiedziałam bo myślę,że dla jej ( a i dla mojego) dobra lepiej byłoby,żeby poszła do szkoły o rok później.
Poczytajcie tamtą dyskusję: http://www.vulcan.pl/forum/zpo/thread.php?t=2051

forka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
09-04-2005 14:57

Lokalizacja: lublin

Post 20-04-2005 20:09

Powiem Ci truskawko że z tym odraczaniem to jest różnie.To zalezy od przedszkola, jeśli dziecko pracuje dobrze i co najważniejsze czuję sie w nim dobrze to odraczać. Ale jeśli to miałby być kolejny rok zabawy w klocki, bo przeszkadza dziecko w zajęciach, to może lepiej znależć nauczyciela w 1-3 z powołania który naprowadzi dziecko na właściwe tory. Pozdrawiam.
forka

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 20-04-2005 21:11

Zdarzalo mi sie odraczac dzieci z powodu opoznien intelektualnych,, niedojrzalosci emocjonalnej, ogolnie - z powodu braku dojrzalosci szkolnej. Rodzice sie boja odraczac dziecko bo:
-wstyd przed rodzina i sasiadami
-nie dowierzaja psychologowi, ze dziecko nieco lub bardziej odstaje od grupy
-wierza, ze "jakos to bedzie" (ale czasem nie ma jakos, jest do niczego)
-wierza ze samo przejdzie (samo dziecko nadrobi, dojrzeje, takie pobozne zyczenia)
- uwazaja to za dyshonor i ponizenie
W tej chwili w klasach I-III nie ma ocen i to jest zludna sprawa, niby dziecko sobie radzi, niby nie najgorzej. Dramat sie zaczyna w klasie IV - gdy nagle dwoje i jedynki i tego dodatkowego roku zaczyna brakowac. Pewnie, ze jest grupa dzieci, ktora sie jakos "wyciaga" z tych trudnosci, ale trzeba zapytac rodzicow - jakim kosztem i po co taki stres.
Odroczenie jest zawsze na wniosek rodzicow i za sugestia psychologa, czasem lekarza prowadzacego (neurologa, psychiatry itd). Kazda sprawa jest indywidualna i kazda nalezy wnikliwie zbadac i rozwazyz wszystkie za i przeciw. Ogolnie - odroczenie krzywdwy dziecku nie czyni, i jesli jest poparte praca z psychologiem na indywidualnych zajeciach - przynosi korzysci. Brak zgody na odroczenie - widzialam mizerne skutki - fobie szkolne, zaburzenia zachowania, wagary, nasilone klopoty szkolne, zaburzenia emocjonalne i zanizona samoocene i dziecka i rodzicow. I duze poczucie winy, ze tacy byli nieprzewidujacy. to tyle, na razie :)
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 21-04-2005 07:36

Agatko! Mój Kuba urodził się w styczniu, nie pamiętam, czy musiałam składać wniosek o odroczenie, czy nie, w każdym razie chodził dwa razy do zerówki. Niestety w 4 klasie posypały się mimo wszystko 1 i 2. I dramat był mimo wszystko. Czy Kuba jest wyjątkiem?
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

1iwona1

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
16-03-2005 10:51

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 21-04-2005 07:40

Agatka pisze:Zdarzalo mi sie odraczac dzieci z powodu opoznien intelektualnych,, niedojrzalosci emocjonalnej, ogolnie - z powodu braku dojrzalosci szkolnej.


Rodzicie są różni - to prawda. A jak wygląda sprawa z punktu widzenia samego dziecka, bo ono jest tu najważniejsze. Czy odroczenie nie wpłynie negatywnie na samoocenę, bo "wszyscy koledzy z zerówki idą do szkoły, a ja nie bo... bo się nie nadaję?".

Pozdrowienia
Iwona
Pozdrawiam
Iwona

-----------------------------
Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem wygra doświadczeniem.

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 21-04-2005 07:47

Nam w zerówe proponowanowano odroczenie, Byliśmy u kilku specjalistów żeby sie poradzić i decyzje pomogła nam podjąć psychiatra.
Ona powiedziała że Łukasz jest mało dojrzaly to fakt ale naprawde to niewiadomo kiedy dojrzeje, to może być za rok albo za dwa, a odraczać nie można w nieskończoność. Pozatym miał bardzo niską samo ocene więc zaryzykowaliśmy i poszedł normalnie do pierwszej klasy, dziś jesteśmy bardzo zadowoleni z podjęcia takiej decyzji.
Aleks

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 21-04-2005 12:11

Wiecie , ja kompletnie nie miałam pojęcia o możliwości odroczenia szkoły na moją prośbę :(
Wogóle nie miałam pojęcia ,że taka możliwość istnieje!
Dla mnie tylko dziwne było,że w przeciwieństwie do innych dzieci na podwórku Ola kompletnie się nie cieszyła a nawet nie czuła tego,że idzie NOWE...
Tornister, nowe kredki, mazaki, zeszyty, nowe rózne a przecież tak fajne rzeczy wybierałam sama , bo ona jakoś kompletnie nie była tym zainteresowana.Poszła oglądać w sklepie lalki a ja wybrałam wszystko co potrzebne sama :(
To ja wąchałam gumki do mazania czy jeszcze pachną tak jak za moich czasów, dobierałam wzory na okładkach zeszytów i takie inne duperele.
To również ja sama ja odliczałam ,że już tylko 5, 4, 3, 2, ,1 dni wakacji zostało...
Pierwszy wyjazd na wycieczkę szkolną taką integrującą klasę ( chyba w pazdzierniku)to kompletnie olała. To ja chyba bardziej przeżywałam ten wyjazd od niej. Nawet szczerze mówiąc nie chciała jechać bezemnie :( I był z tego powodu płacz pod autokarem.

Teraz jest DUUUŻO lepiej . Wiem ,że gdyby poszła o rok później to łatwiej byłoby jej psychicznie, bo sprawa nauki i tego jak sobie radzi to zupełnie drugorzędna sprawa :)
Szkoda,że przedszkola nie pomagają w informowaniu rodziców o ich prawach w tej kwestji :(
Bo przecież takich nieświadmych jak ja jest dużo więcej !

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 21-04-2005 12:44

Szkoda Truskaweczko, ale niestety w ten przykry sposób dalej uczymy się życia.
Trudno. Ola jest już w drugiej klasie. Ja poszłam do szkoły o rok wcześniej i dzięki temu już po maturze z czystym sumieniem mogłam sobie pozwolić na różne próby (spróbowałam życia w Warszawie, ale mnie tak odrzuciło, że wylądowałam na Turbaczu, no i w końcu znalazłam ukojenie w Lublinie). Teraz myślę, że to było głupie, gdy mówiło się o "straconym roku". To jakiś idiotyczny przesąd i "nakładka kulturowa".
Postaraj się znaleźć dobre strony tej sytuacji w której jest teraz Ola. Prawdę mówiąc, na prawdę obawiam się, że odroczenie jej o rok nie przyniosłoby tego czego od niej oczekujesz. Ona musi powolutku sobie dojrzewać na słoneczku, jak truskaweczka. Nie płacz nad rozlanym mlekiem. Stało się i teraz: "Wszędzie dobrze gdzie jesteśmy, bo to właśnie my, bez nas byłoby nam smutniej!".
Tak jak pisałam wcześniej Kuba poszedł rok później do szkoły i nie ominęły go przeróżne frustracje. A może, gdyby Ola poszła rok później nie miałaby pani, która ją rozumie?
Dobrze, że napisałaś o tym problemie, może ktoś inny skorzysta.
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 21-04-2005 20:26

Rzadko odraczam dzieci tylko niedojrzale emocjonalnie, bo to jest tylko jeden aspekt, patrze na caly, globalny rozwoj. Najwazniejszym czynnikiem sklaniajacym sdo odroczenia sa mniejsze mozliwosci intelektualne, glebokie zaburzenia precepcji, grafomotoryki, brak dojrzalosci do nauki pisania i czytania, z powaznymi wadami w artykulacji. Owszem, jesli rodzice zycza sobie odroczyc dziecko tylko z powodow emocjonalnych - to jest taka mozliwosc. Rodzic decyduje, zawsze wylko rodzic.
co do dzieci z adhd - nie sa jednakowe, ,niektorym by sie odroczenie przydalo, innym nie. Ciesze sie, ze sa mamy, ktore sa zadowolone z postepow dziecka w szkole mimo propozycji odroczenia. W innych postach aleks czytalam jednak, ze pierwsze pol roku to byla droga przez meke, jak walka zostala wygrana to swietnie, , ale efekty lepiej oceniac w dluzszej persektywie czasowej.
I jeszcze jedno - dziecko 6,7o letnie nie jest specjalnie przywiazane do mysli, ze idzie do szkoly. Nie wie co to jest i czym sie to je, to rodzice maja wyobrazenia i pragnienia. Odroczenie dziecka w tym wieku nie robi specjalnych szkod w samoocenie samego dziecka, no chyba ze rodzice mu mowia, ze jest glupie albo inne takie. Podnoszenie samooceny dziecka w tym wieku odbywa sie poprzez zabawe i sukcesy w pracy. Jesli dziecko ma sukcesy w szlaczkach, zadaniach, jest chwalone za zachowanie, grzecznosc, pilnosc - to i samoocena lepsza. Calkiem jak u duzych :)
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 22-04-2005 06:13

Droga przez mękę była spowodoawna niewłaściwym podejściem nauczycieli, bo jakoś ciężko mi uwierzyć ze moje dziecko nagle dojrzało i cudownie ozdrowiało. A odroczenie braliśmy spokojnie pod uwage, z tym że już wtedy byliśmy nauczeni żeby zasięgać opini kilku specjalistów.
Łukasz bardzo chciał iść do szkoły więc baliśmy sie jeszcze pogłębić jego niską(katasrofalną) samoocene. Gdayby wszyscy specjaliści byli tego samego zdania pewnie byśmy się jednak na nie zdecydowali. Ale tak jak już mówiłam kto da gwarance że za rok moje dziecko dojrzeje?
Aleks

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 22-04-2005 19:47

gwarancji nikt nie daje :lol: Cos sie jednak stalo, ze twoj syn sie inaczej zachowuje, myslisz, ze to rzeczywiscie byla tylko sprawa nauczycieli? :?:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 22-04-2005 23:24

Myśle że w dużym stopniu tak, dali mu poczucie bespieczeństwa w szkole, akceptacje, autorytet i mobilizacje, wydobyli z niego to co najlepsze, nie obwiniali za braki tylko starają się pomóc. W poprzednich szkołach nie miał szans na coś takiego napewno przez pare lat
Aleks

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 130


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 01-05-2005 18:25

odroczenie

Ja mam 7 letniego ( juz prawie) synka ,od zeszlego roku choruje na Chorobe Perthesa ( tj,jalowa martwica kosci ),w domku moze poruszac sie z ograniczeniami w specjalnym aparacie ortopedycznym -Atlanta .Jednak wszystkie inne wyjscia musza odbywac sie na wozku inwalidzkim .Oprocz tego wystepuja u niego cechy nadpobudliowsci ,niestety jego choroba sprawila to ze Slawus uczeszcza do przedszkola nieregularnie i ma bardzo niska ferkfencje.Teraz odkad mamy juz wozek jest troszke lepiej wiec staram sie jak moge zeby byl jak najczesciej na zajeciach.Jednak podczas nauki widac roznice miedzy nim a innymi dziecmi.Ma dobra norme intelektualna i gdyby chodzil regularnie problemy nie wystepowalyby.Jednak tak nie jest i Slawek bedzie odroczony od szkoly.Jestem pewna ze nadrobilby zaleglosci ,jednak jest jeszcze nie dojrzaly emocjonalnie a pozatym nie wiadomo jak bedzie przebiegac dalsze leczenie i rehabilitacja .Trudna to decyzja jednak uwazam ze jest najlepsza jaka moge podjac biorac pod uwage dobro synka.

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 22-06-2005 18:07

Moniko masz rację że podniosłaś ten temat bo przecież to jest czas w którym rodzice muszą zdecydować co dalej.
Mój Maciek powtarzał zerówkę i pierwszą klasę i naprawdę nie żałuje swojej decyzji.Idąc swoim rocznikiem nie dałby sobie rady,miał duże zaległości,a przecież niemożliwe byłoby przerabianie materiału w domu,bo dla niego odrobienie pracy domowej było dużym wysiłkiem.

anulka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 25


Rejestracja:
17-06-2005 22:37

Lokalizacja: Częstochowa

Post 23-06-2005 08:04

moja córka Weronika bedzie powtarzała pierwsza klasę,wyraziłam zgode pod wpływem pani pedagog.Ktora stwierdziłą że jest niedojrzała emocjonalnie i jeśli się nie zgodzę zrobi to przez kuratorium bo to dla jej dobra.Teraz mam straszne obawy czy to nie pogorszy jej samooceny.Bo całyczas uważa że robi wszystko zle i nikomu sie nie podoba .Choc cały czas jje powtarzam że wszystkie jej prace są dlamnie najpiękniejsze i ze jest mądra

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 24-06-2005 11:08

do kaszki jakos nie odpowiedzialam Ci wczesniej, choc mnie pytalas, watek sie gdzies zawinal :shock:
Jezeli chodzi o Twojego syna - nie wiem, czy odroczneie w jego przypadkubylo sluszne czy nie, bo go po prostu nie znam. co do słabych ocena nawet i po odroczeniu - niestety, dzieci z ADHD często nie osiagaja efektów adekwatnych do mozliwosci intelektualnych. To znaczy - ze sa inteligentne, ale ich problemy w koncentracji, impulsywnosc i nadruchliwosc zaklócaja tok nauki. Stad zawsze rozwaza sie mozliwosc podania lekow (mysle glównie o ritalinie bo on najlepiej dziala na poprawe koncentracji). Wiem, ze podawanie leków przez niektóre mamy chodzące tutaj jest czyms strasznym, ale -czasem - jest po prostu lepszym wyborem.
Ostatnio zmieniony 11-04-2006 19:13 przez Agatka, łącznie zmieniany 1 raz
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 24-06-2005 11:11

anulka! Pierwsza sprawa - tylko TY mozesz odroczyc dziecko, niech pani peadagog cie nie straszy kuratorium! Po drugie - jesli twoja córeczka juz dostala takie negatywne informacje o sobie (ze zle rysuje itd) to swiadczy o tym, ze w szkole niestety tez by dostawala :? Czy bylas z nia u psychooga? Macie tam poradnie w Czestochowie, chyba nawet dwie.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

anulka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 25


Rejestracja:
17-06-2005 22:37

Lokalizacja: Częstochowa

Post 24-06-2005 11:40

tyle że poradnia też wydałą opinię aby córke odroczyć,w ubiegłym roku jak nie wyraziłam zgody na pozostawienie córki w zerówce to poradnia odmówiła kontynuacji terapii,gdyz nie zastosowałam się do ich zaleceń

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-06-2005 11:45

I mieli rację.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 24-06-2005 11:46

No to anulka, nie bede dyskutowac, bo twojego dziecka nie znam. Wygląda jednak na to, ze Córeczka nie osiagnela dojrzałosci szkolnej. Szkoda, ze nie podjęłaś wspólpracy z Poradnią, powiem Ci, ze ja nigdy nie proponuje odroczenia, jesli nie ma do tego silnych wskazań. Bo co to dla mnie za interes? Jak odraczam dziecko, to ono wymaga najczesciej pracy ze mna czy pedagogiem. Nie wiem, co Ci napisala poradnia w opinii, mysle, ze nie musisz tego na forum roztrząsać, ale na pewno byly mocne wskazania.
Jezeli ja poślesz do szkoly to prawdopodobnie bedą ja czekaly bardzo trudne chwile. Posłać możesz, to zawsze Ty decydujesz o obowiazku szkolnym, tylko nie wiem, czy to będzie z korzyscia dla malej.
Ostatnio zmieniony 11-04-2006 19:15 przez Agatka, łącznie zmieniany 1 raz
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 24-06-2005 13:33

Przeczytałam wypowiedz Uli i powiem szczerze że mnie zatkało,Ulu ty jesteś chyba na początku drogi w leczeniu i walki o swoje dziecko.Odraczałam Maćka dwa razy i wcale nie żałuję swojej decyzji,patrząc na dzieci z jego rocznika wiem że on emocjonalnie jest daleko w tyle.Tu nie chodzi o nasze odczucia czy ambicje tu liczyć się musi tylko i wyłącznie dobro dziecka.Nic na siłę musimy dostosować się do rad psychologów i lekarzy bo napewno nie chcą zrobić krzywdy naszym dzieciom,nasze serca mogą krwawić,ale musimy działać rozumem.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 25-06-2005 00:05

cd.

Jesli mozna to dokoncze moj watek.Pisalam o tym ze poslalam mojego syna normalnie tak jak szedl jego rocznik mimo tego ze byl odroczony.Nie wiem do konca czy zrobilam dobrze czy nie, zwlaszcza po tych wszystkich wypowiedziach tutaj.Ale wiem ze zrobilam tak jak mi serce podpowiadalo.A podpowiadalo mi to, ze jak go odrocze to moze bedzie mial pozniej do mnie zal ,ze dzieci z jego rocznika sa w kl. wyzej i sie z niego beda smialy.Czasami mam wrazenie ze nie podolam juz temu wszystkiemu.Ostatnio moj syn zrobil sie tak agresywny ze nie wiem co mam robic.Agresywny w sensie, ze bardzo sie rzuca o byle co i wogole nie wiem co mam robic.Ustepuje mu prawie na kazdym kroku,zeby sie tylko nie zloscil ale wiem ze chyba robie zle.Poza tym to tak naprawde nie wiem kiedy powinnam ustepowac a kiedy sie sprzeciwiac,kiedy karac a kiedy nagradzac.POMOZCIE bo chyba oszaleje.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 30-06-2005 09:39

Rysiu, każdy przypadek jest sprawą indywidualną. Piszesz, że posłałaś go do szkoły, ale nie wiem czy już kończy pierwszą klasę czy zmierzy się z tym dopiero we wrześniu... Jeśli tak, to masz jeszcze 2 miesiące - to bardzo dużo! Wiem, że to nie jest sprawa banalna - będzie miała wpływ na całe jego życie... I to niestety TY musisz spojrzeć na niego obiektywnym okiem - tak jakby to nie był Twój najdroższy synek - i z zimną krwią ocenić sytuację! Opinie wychowawczyń z przedszkola, psychologów, może najbliższej rodziny weż też pod uwagę...
Nie wiem, jaki masz z nim kontakt werbalny - czy potrafi powiedzieć co czuje?- bo skoro ostatnio zrobił się taki agresywny to może właśnie odreagowuje lęk przed "NOWYM"? W domu na pewno sporo mówi się o szkole...
Mój synek też "odstaje" od rówieśników... Wiem, że już niedługo stanę przed takim samym dylematem. Mamy zamiar pracować intensywnie, "pobożnie życzyć" sobie (jak mówi Agatka), że problem nagle zniknie (nie mówię "sam" ale że zniknie...).
Jeśli jednak cud się nie zdarzy to będę brała pod uwagę, głęboko pojęte, JEGO DOBRO! Nie ważne co powie sąsiadka, koleżanka czy co ja będę wtedy czuć! Czasami trzeba połamać komuś żebra żeby mu życie uratować...
Zastanawiam się czy wtedy lepiej zmienić otoczenie (inna zerówka, inna szkoła) czy nie?

Pozdrawiam,
Dorota

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 30-06-2005 13:13

DorDa!
Uwierz mi, ze odroczenie najbardziej przezywaja rodzice, ,a nie dzieci. Im bardziej rodzice przezywaja i zamartwiaja sie, tym bardziej ich dziecku robi sie ciezko na duszy, bo nawet bez slów rozumie, ze cos niedobrego sie dzieje. Male i wieksze dzieci zupelnie nie przywiazuja wagi do tego, czy ktos jest odroczony czy nie. To dorosli o tym dyskutuja. Czasem sie wstydza. Glównie przed innymi doroslymi. Wlasciwie nie wiem, co by miala przyniesc zmiana szkoly po odroczeniu, w sumie jak nauczycielki dluzej znaja dziecko, to bardziej potrafia zaobserwowac zmiany.
I na pocieszenie :D . Niektóre dzieci rozwijaja sie skokowo, niby nic sie nie dzieje, gdy nagle w czercwu - niespodzianka i nastepuje wyrazna poprawa. Pozdrawiam wszystkie mamy 8)
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 30-06-2005 13:15

No i rany! Nie porównywalabym odroczenia do lamania zeber :shock: Przy odroczeniu dziecko po prostu drugi raz chodzi do zerówki. Nic nie boli, a sukcesy sa :lol:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 01-07-2005 09:33

To nie jest do końca takie proste...
Z "łamaniem żeber" oczywiście przesadziłam, ale chodziło mi o to, że czasami trzeba coś przecierpieć dla ogólnej poprawy (tu pewnie można powiedzieć, że dziecko nie cierpi...).
To prawda, że najbardziej przeżywają rodzice. I to ONI muszą te "żebra" połamać. W ostateczności to ONI podejmują decyzję...
A dzieci jednak przeżywają... Sama byłam świadkiem wielkiego placzu przy pożegnaniu klasy "0" w przedszkolu. Wszystkie dzieci, które szły do pierwszej klasy dostały dyplomy tylko jeden nie!!! On zostawał w przedszkolu, więc po co mu dyplom? Wiem, to wina pań i braku wyobraźni! ALE JA WIEM, ŻE TEN CHŁOPCZYK ZAPAMIĘTA TO NA CAŁE ŻYCIE! Dlatego pomyślałam sobie, że jakby szedł do innej zerówki (może w szkole?) dostałby dyplom jak reszta dzieci, pakowałby swoje rzeczy, kończył jakiś etap, uczestniczył w ogólnym zamieszaniu? Oczywiście, to zawsze jest sprawa indywidualna, dorośli o tym dyskutują i mimo to przecież są świadomi, że mimo wszystko MOGĄ się pomylić...
Pozdrawiam,
Dorota

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 01-07-2005 10:07

Oczywiscie, ze powinien dostac dyplom! To juz zaniedbanie i brak wyobrazni nauczycielki, rodzice powinni mu zrobic natychmiast specjalny dyplom za ukonczenie zerówki.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

sylwus

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 73


Rejestracja:
02-07-2005 01:27

Lokalizacja: Radom

Post 02-07-2005 02:54

To i ja się dołączę. Odroczyłam mojego syna w zerówce. I myślę, że bardzo nie zwrócił na to uwagi. Pierwszy rok chodził do zerówki w przedszkolu, tam oczywiście dostał dyplom ukończenia i jak wszystkie dzieci od pierwszego września poszedł do SZKOŁY. Tyle, że do zerówki. Był to pomysł pani z PPP i myślę, że wcale nie najgorszy. W końcu taka kolej rzeczy po przedszkolu idzie się do szkoły. A jeśli chodzi o odroczenie w klasie pierwszej czy kolejnej. Ciężka decyzja. Jak w dziecku budować poczucie, że nie powtarza? Że nie jest „nieuk” i to dlatego? Ja mam odpowiedz jedną. Zależy wszystko od nauczyciela!! To właśnie nauczyciel w porę wychwytuje problem i umie sobie z nim poradzić. To nauczyciel kieruje klasą tak by dziecku pomagała a nie go odrzucała. My trafiliśmy na takiego wspaniałego pedagoga. I mimo iż syn nadal ma ogromne trudności z nauką do szkoły chodzi z ogromną chęcią. Więc odroczenie tak, tylko zanim podejmiemy taką decyzję pomyślmy w czyje ręce trafi nasze dziecko!

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-07-2005 16:45

DorDa moj syn ma juz 11 lat i wlasnie zdal do 5 kl.Konczac moj watek nie napisalam wszystkiego bo bylo napisane wczesniej,no ale skad mialas to wiedziec[sory].Ja mojego syna nie odroczylam z powodu wstydu[uwazam ze to blachy i egoistyczny powod]lecz z powodu tego ,poniewaz balam sie ze w starszych kl.bedzie zle odbieral nasmiewanie sie dzieci z niego.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 02-07-2005 17:27

Rysiu, faktycznie odebrałam Twoją wypowiedź jako dylemat odroczenia pierwszoklasisty. Twój problem jest zupełnie inny. Masz rację, dzieci są okrutne...Czasami nieświadomie potrafią zadać rówieśnikowi ogromny ból (nie posuwając się oczywiście do przemocy fizycznej). Twój synek doskonale sobie już zdaje sprawę z tego co się wokół niego dzieje i trudno mu cokolwiek "wcisnąć". Czy miał problemy z promocją do następnej klasy? Czy jest akceptowany przez grupę? Wołasz o pomoc! Podaj trochę więcej szczegółów.
Mój synek jest młodszy, więc obawiam się, że wszystko przede mną...I mimo najszczerszych chęci nie będę próbowała Tobie radzić. Cokolwiek bym napisała to byłoby to z mojej strony teoretyzowanie nie poparte niczym! A z tym spotykamy się na codzień aż nadto!!!
Trzymam kciuki!
Pozdrawiam,
Dorota

ulka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 49


Rejestracja:
01-06-2005 23:53

Lokalizacja: GDAŃSK

Post 14-07-2005 17:19

odraczanie obowiązku szkolnego

Myślę, że tak naprawdę nie ma większego sensu, mój synek wychodząc z zerówki nie znał ani jednej literki i liczył tylko do 10.a jednak w pierwszej klasie dzięki zajęciom wyrównawczym w szkole nadrobił szereg zaległości.Na dzień dzisiejszy zdał do piątej klasy i naprawdę z dużymi osiągnięciami w informatyce i matematyce.Zawsze można zostawić dziecko w innej klasie jeżeli naprawdę nie nadąża. pozdrwiam ULKa.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 14-07-2005 17:32

Tylko zostawienie dziecka w innej klasie łączy się z ogromnym przeżyciem emocjonalnym, jego koledzy idą do następnej klasy, a ono zostaje, to nie jest najlepsze dla psychiki dziecka, a szczególnie dla psychiki dziecka nadwrażliwego, jak większość ADHDowców.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

ulka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 49


Rejestracja:
01-06-2005 23:53

Lokalizacja: GDAŃSK

Post 14-07-2005 17:56

Odraczanie

Masz pewnie rację, ale sama chyba zauważyłaś, że nasze dzieci chociaż ciężko znoszą porażkę to niezbyt długo o niej pamiętają. Tymbardziej, że na horyzoncie pojawiają się inne problemy tak samo ważne. Myślę, że przy odrobinie dobrej woli nauczycieli i rodziców można podołać zaległościom tymbardziej, że ADHD-owcy to dzieci, które im bardziej chwalisz tym większe robią postępy.Pozdrawiam ULka.

anulka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 25


Rejestracja:
17-06-2005 22:37

Lokalizacja: Częstochowa

Post 30-07-2005 21:38

Jestem po wstępnych wizytach u pani doktor Surmacz i doktor Warchalskiej,rozmawiałąm tez z inna panią pedagog i nauczycielką ktyóra uczy w klasach od I-III ,rózni specjalisci oglądali opinie i świadectwo mojej córki i wszędzie usłyszałam że odroczyli ją ze względu na stan emocjonalny a nie na to że ma braki w nauce.Także napisałam odwołanie do szkoły ,byłam w Kuratorium i może uda mi się cofnąc to co zrobiłam .Bo napewno jest w tym trocxhe mojej winy gdyż pozwoliłam się postraszyć kuratorium a ono nie ma tu nic do powiedzenia.Szkołę i tak zmieniam ale oczywiscie jest przeszkoda bo musze mieć orzeczenie z Poradni że córkapowinna chodzić do klasy integracyjnej a komisja zbiera się dopiero ostatniego sierpnia

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 05-05-2008 12:30

Temat sprzed dwóch lat, ale dla mnie aktualny.
Zastanawiałam się właśnie niedawno co by było gdyby... Gdyby mój synek powtarzał zerówkę. Czy byłoby mu łatwiej? Czy Jego problemy wynikają również z tego, że nie dojrzał do szkoły? Na początku roku szkolnego, teraz już rzadziej powtarzał, że on chce wrócić do przedszkola, bo tam jest fajnie, można się bawić itp. Problem w tym, że mimo badań w przedszkolu, nie zwrócono uwagi, że coś jest nie tak. Wręcz przeciwnie, otrzymałam informację, że wszystko jest w porządku. Nie braliśmy więc pod uwagę takiego rozwiązania. Jedyne co nas niepokoiło to brak postępów w czytaniu w zerówce, jednak kiedy dzieliłam się obawami ze znajomymi, mówili: nadrobi. I nadrobił, ale ile nas, a przede wszystkim Jego to kosztowało, to wiemy tylko my.
Nie wiem czy zdecydowalibyśmy się na ten krok, ale mielibyśmy możliwość wyboru. Myślę, że gdybym w tamtym momencie wiedziała przez co będziemy wspólnie przechodzić, spróbowałabym dać Mu jeszcze ten jeden dodatkowy rok.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 05-05-2008 12:39

Decyzja jest bardzo trudna.
Wszystko zależy od dziecka.
Gdyby wszystko wskazywałoby na to, że warto odroczyć obowiązek szkolny to szukałabym chyba innej zerówki na przykład w szkole integracyjnej..
Pozdrawiam,
Dorota

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 05-05-2008 12:44

U nas nie byłoby problemów z pozostawienie w tym samym przedszkolu, ponieważ grupa była mieszana tj. 5-6 latków. I tak połowa grupy poszła do szkoły (różnych szkół), połowa natomiast została. Jeżeli wybrałabym zmianę przedszkola (zerówki) to tylko ze względu na wyższy poziom i lepsze przygotowanie. Ale mądra jestem z perspektywy czasu. Wtedy nie przypuszczałam, że mogą być jakieś problemy.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 05-05-2008 13:16

Witajcie, wtrącam się do waszej dyskusji bo mam właśnie identyczny problem. Mój sy jest teraz w zerówce w przedszkolu integr. i ma odroczony obowiązek szkolny. W przedszkolu w którym jest obecnie odmówiono mi przyjęcia go po raz kolejny do zerówki z powodu braku miejsc jak również

dlatego że w zerówce do której by poszedł są bardzo trudne dzieci.
Ja sama doszłam do wniosku że oddam go do zerówki do szkoły integr.

Myślę że Karol zadawał by mi pytanie dlaczego jego koledzy poszli do szkoły a on został w przedszkolu.

Zdecydowałam więc że puszczę go do szkoły do zerówki żeby poczuł się
że jednak jest o szczebel wyżej, no bo jednak już w szkole.

Problem w tym jak się okazało, że w szkołach integr. nie ma zerówek integracyjnych, tylko integracja zaczyna się od pierwszej klasy.

W takiej zerówce może być nawet 30 dzieci, i co wtedy? Jesteśmy wię na etapie szukania szkoły społecznej, już jedną mamy na oku, ma być w niej zerówka 7-8 osobowa.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 05-05-2008 13:26

Zerówka 7-8 osobowa? Brzmi jak bajka. Zazdroszczę.
U nas niestety nawet klasy pierwszej integracyjnej nie ma :( (Nie uzbierali dzieci z orzeczeniem). Krzyś chodzi do klasy, w której jest 19 dzieci, więc jest nieźle w porównaniu z innymi szkołami w mieście.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 05-05-2008 13:28

Jeszcze tylko chciałam dodać że mój syn litery zna tylko niektóre, oczywiści wynika z tego że czytać nie umie, nie potrafi składać wyrazów,

natomiast panie mówią że matematycznie to jest wręcz uzdolniony, zobaczymy co będzie dalej.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 05-05-2008 13:28

No to tylko trzymac kciuki!!

(za tą zerówkę, oczywiście)
Pozdrawiam,
Dorota

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 05-05-2008 16:09

mamaiwa pisze:Krzyś chodzi do klasy, w której jest 19 dzieci, więc jest nieźle w porównaniu z innymi szkołami w mieście.


U nas, w klasach integracyjnych jest tyle dzieci. Mój syn w pierwszym roku nauki, w klasie ogólnodostępnej, uczył się w 28-osobowej klasie. Nie wspominam tego zbyt miło. Zero pracy, zero zainteresowania ze strony pani plus siedzenie w ostatniej ławce, mimo przekazania zaleceń z ppp.
Istny horror.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 05-05-2008 19:18

Wiola, ja właśnie tego się obawiam i zrobię wszystko co w mojej mocy żeby do tego nie dopuścić, żeby wszystko co do tej pory udało mi się osiągnąć jeśli chodzi o sferę wychowawczą i naukę nie poszło na marne, pozdrawiam i życzę powodzenia.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 05-05-2008 21:20

Kochani każdy z nas rodziców stoi przed ogromnym dylematem co dalej.
Mój syn posiada orzeczenie z PPP o kształceniu intergracyjnym, jak również jest mowa o odroczeniu obowiazku szkolnego. Obecnie chodzi do zerówki w przedszkolu ale jest to normalna grupa. Na obecnym etapie zna tylko poszczególne litery, nie potrafi czytać , z matematyką jest trochę lepiej. Jestem zdołowana przez panie wychowawczynie a zwłaszcza panią dyrektor, że syn nic nie potrafi,nie poradzi sobie w szkole i w ogóle same negatywne opinie. Jednak po rozmowie z lekarzem neurologiem i psychiatrą zdecydowaliśmy, że jednak pójdzie do szkoły. Jestem w szczęśliwej sytuacji, że na naszym osiedlu,blisko domu jest Zespół Szkół Intergracyjnych (szkoła podstawowa i gimnazjum). Byłam u dyrektora na rozmowie i jestem pełna nadziei na przyszłość, okazał ze swojej stony pełne wsparcie, dobór odpowiedniego nauczyciela wychowawcy.Poza tym od września syn będzie chodził na terapię do PPP. Dodam tylko, że jest z grudnia i tak na dobrą sprawę ma cały rok do tyłu.
Decyzja o szkole była bardzo przemyślana z naszej strony, będziemy się starać aby mu pomóc w jego szkolnych staraniach.
A jeśli coś pójdzie nie tak to nie będziemy z tego robić tragedii, myślę, że w głównej mierze są to lęki rodziców. Nasze dzieci są bystre, inteligentne, potrzebują tylko kochających rodziców,wspaniałych i mądrych pedagogów.
Pozdrawiam wszystkich.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

mamaPawła

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 263


Rejestracja:
20-04-2008 09:08

Post 05-05-2008 22:30

adamino i tak trzymaj :ithr:

Pawełek też nic nie umiał a czyta na poziome niskim obecnie.Jeszcze w zeszłym roku wszystkie polecenia sama musiałam mu czytać jak odrabiał lekcję . Skupiał się na składaniu wyrazów w zdania zamiast na zrozumieniu tekstu. Teraz już jest lepiej i z roku na rok coraz fajniej sobie radzi sam.
Nie zgodziłam się na odroczenie choć takie sugestie były. Nie żałuje bo to wielki chłop od samego początku i czułam że zawsze będzie pokrzywdzony tym że jest ze wszystkim do tyłu a tu jeszcze wygląd (bałam się że dodatkowy bodziec do agresji i buntu będzie miał). Argument miałam jeden - ma nauczyć sie życie w grupie (społeczeństwie) a nauka z czasem sama przyjdzie i gdzieś kiedyś po drodze sie wyrówna. I sie wyrównuje coraz bardziej. Nie ma rok w plecy i to najważniejsze. Są od niego gorsi pod względem ocen i zachowania a diagnozy nie mają żadnej.

Pozdrawiam :)
***żyj i daj żyć innym***
*^*Paweł 12 lat -kochane ADHD (zdiagnozowane), Patryk 8 lat - tylko;) kochane*^*

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 06-05-2008 07:28

Mamo Pawła swoim postem dałaś mi do myslenia...
Nigdy nie zastanawiałam się nad wyglądem mojego Jakubka. Jest dużym jak na swój wiek chłopcem. Teoretycznie od września przyszłego roku mógłby iśc do szkoły (wchodzi obowiązek szkolny dla sześciolatków).

Jakub też jest z grudnia wobec tego w chwili pójścia do szkoły sześciu lat jeszcze by nie skończył.

Ja z góry założyłam, ze nie puszczę go jeszcze do szkoły. Choć bystry jest, zna już większośc liter i nawet składa proste wyrazy. A z jakiego powodu podjęłam już taką decyzję? Chodzi mi o jego rozwój emocjonalny. Moim zdaniem pod tym względem jeszcze odstaje od dzieci w swoim wieku (zwłaszcza od tych urodzonych na początku roku).

Po Twoim poście zaczęła się zastanawiać, czy Jakub nie będzie zbyt duży jak pójdzie do pierwszej klasy... W moją decyzję wkradły się wątpliwości... :hmmm:

mamaPawła

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 263


Rejestracja:
20-04-2008 09:08

Post 06-05-2008 07:35

Kochana wiesz mój do dziś jest niedojrzały emocjonalnie pod tym względem. Ma zachowania 10 latka a nasz Patryczek nie raz go "przerasta" pod względem roztropności. Pomyśl dobrze co będzie za kilka lat jak sie zorientuje że wszystko jest dobrze a jednak jest starszy o rok (rocznikowo) . Może zacznie pytać za co? Dlaczego? i poczuje się gorszy i zaczną się problemy i deprechy
Oby tak nie było ale już jest inny a takie zabranie mu roku bez (jak dla niego) konkretnej przyczyni to jakby karanie go za objawy.

Chciałam uniknąć dowalania Pawłowi kolejnego powodu do bycia gorszym.
Dziś wiem że miałam rację.

ps. powtarzać klasę zawsze zdąży ;)
***żyj i daj żyć innym***
*^*Paweł 12 lat -kochane ADHD (zdiagnozowane), Patryk 8 lat - tylko;) kochane*^*

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 06-05-2008 07:44

Zastanowię się, jeszcze mam trochę czasu.

natomiast problemu z dziećmi (rocznikowo) nie powinno być. Ponieważ rodzice w tym (właśnie po raz pierwszy) obowiązki szkolnym sześciolatków. będa mieli możliwośc podjecia decyzji czy chcą czy nie wysłać dziecko do szkoły.

Myślę, że będzie wielu rodziców, którzy zostawią dzieci na jeszcze jeden rok w zerówce, choćby po to, żeby ich dzieci nie były królikami doświadczalnymi.

Poza tym ostatnio uściślono, że obowiązek szkolny będzie dotyczył przede wszystkim dzieci urodzonych do sierpnia 2003 roku. Myślę, ze mimo wszystko dobrze, że tak jest. jednakże ostateczna decyzja będzie należała przede wszystkim do rodziców.

Poza tym wolę go ostatecznie zostawić w zerówce (wtedy dziecko nie ma jeszcze takiej świadomości) niż miałby powtarzać klasę. :)

Poza tym do zerówki chciałam go dać do szkoły (na powtarzanie).

mamaPawła

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 263


Rejestracja:
20-04-2008 09:08

Post 06-05-2008 07:49

Paweł jest z marca i dlatego taką decyzję podjęłam.
Może jak by był z grudnia to bym się zgodziła na odroczenie. Nie wiem. Teraz jest dobrze . :D

Na pewno podejmiesz dobra decyzje jaka by nie była :ithr:
***żyj i daj żyć innym***
*^*Paweł 12 lat -kochane ADHD (zdiagnozowane), Patryk 8 lat - tylko;) kochane*^*

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 06-05-2008 07:53

mamaPawła pisze:Chciałam uniknąć dowalania Pawłowi kolejnego powodu do bycia gorszym.
Dziś wiem że miałam rację.

ps. powtarzać klasę zawsze zdąży ;)


I tu się nie zgodzę. Wydaje mi się, że dużo większą tragedią dla dziecka jest powtarzanie klasy niż zerówki. Wtedy dopiero może być zaniżenie samooceny. Jak się poczuje nasze dziecko, kiedy będzie musiało powtarzać rok w 4, 5 klasie? Kiedy będzie musiało przejść do innej, zupełnie mu obcej klasy? Wtedy dopiero poczuje się gorszy. Można mieć oczywiście nadzieję, że jakoś to będzie i pewnie wielu się uda. Czego z głebi serca wszystkim życzę.

Krzyś w tej chwili już czyta, czytanie nie jest płynne i czasami myli literki, ale daje sobie radę i czytanie nie jest "za karę". Wiem jednak, że jest to wynik ciężkiej, mozornej pracy - naszej i dziecka. Nie szkoły. I wiem również, że aby do tego doszło, ominęło go wiele godzin beztroskiej zabawy, jaka się każdemu dziecku w tym wieku należy. I wiem również, że zawsze jest coś za coś.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett
Następna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.