Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Mojego syna nie chcą w szkole.

Moderator: Moderatorzy

justa

Posty: 9


Rejestracja:
15-04-2005 09:19

Post 15-04-2005 09:55

Mojego syna nie chcą w szkole.

Stwierdzono u niego nadpobuliwość i mikroorganiczne zmiany w O.U.N.Zalecono indywidualne nauczanie ,ale poradnia i kuratorium odrzuciły wniosek.Wtedy problemy jeszcze bardziej się nasiliły .Ma już za sobą sprawę sądową za kradzież,a teraz doszło pobicie i wandalizm.Szkoła wciąż śle pisma do sądu o osadzenie go w ośrodku szkolno -wychowawczym,a mnie chcą ukarać grzywną za jego wagary,chociaż syn jest na terenie szkoły.Odmawia uczestniczenia w niektórych lekcjach, bo jak twierdzi nauczyciele go nie znoszą.Coraz bardziej wciąga go ulica,wciąż ma nowych kolegów,których jak twierdzi pedagog sprowadza na złą drogę.Mieszkam w dzielnicy cieszącej się złą sławą i to jeszcze pogarsza sprawę.Z dnia na dzień jest gorzej,zgodziłam się na ośrodek ,ale syn twierdzi ,że ucieknie.Czy jest ktoś kto był w podobnej sytuacji ,czy ktoś wie cokolwiek na temat ośrodków?

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-04-2005 10:15

Scytka witaj!
Ile lat ma Twój syn, do jakiej chodzi szkoły i klasy? Skąd jesteście? Czy w Twoim mieście są inne szkoły?
Podobne przejścia miał ojczul, mam nadzieję, żę zareaguje na Twój post.
Napisz prosze cos więcej o Was!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 15-04-2005 10:18

Podstawowe pytanie ile syn ma lat?
Męża bratanek trafił do ośrodka wrócił jeszcze gorszy, tam sie jeszcze wiecej nauczył złych rzeczy teraz jest po poprawczaku i więzieniu
Zaczeło się od ośrodka. Może zmiana szkoły i terapia by pomogły.
Aleks

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 15-04-2005 10:26

Scytko! Andrzej Moroz - inicjator spotkania w Lublinie w lutym - ma wykształcenie pedagogiczne, jest kuratorem sądowym, sam ma adhd i jego syn (ale jeszcz malutki) też ma adhd. Opowiadał nam jak pomaga chłopakowi w podobnej sytuacji. Niestety Andrzej nie ma teraz dostępu do internetu. Powiem mu o Twoim problemie, gdy dzisiaj będę do niego dzwoniła. Jeżeli Ty chcesz się z nim skontaktować, to chyba tylko telefonicznie. Ewentualnie, jeżeli jesteś z Lublina, to osobiście.
Pozdrawiam. Postaramy się razem pomóc Tobie i Twojemu synowi. Tylko napisz więcej o Was. Jaki masz kontakt z synem, czy był leczony itp.
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

justa

Posty: 9


Rejestracja:
15-04-2005 09:19

Post 15-04-2005 10:45

Jestem ze Szczecina.

Mam 3 dzieci w wieku 17,15,6 lat.Problemy mam z 15 letnim Michałem.Powiedziano mi ,że na stwierdzenie ADHD jest za póżno.Syn był leczony farmakologicznie ,ale nagle przestał brać leki bo stwierdził ,że jest zdrowy i ich nie potrzebuje.Coraz mniejszy mam z nim kontakt,a wszystkie metody zawodzą,jestem u kresu wytrzymałości i najgorsze ,że kompletnie nie wiem co dalej.Mam przecież jeszcze 2 dzieci ,im też jestem potrzebna.Starsza córka świetnie się uczy i nie sprawia mi problemów wychowawczych,syn najmłodszy to bardzo dobrze rozwinięte dziecko ,które jest bardzo spokojne i łagodne.Słowem zupełnie odmienne od brata.Staraliśmy się żeby Michał nie odczuwał tych różnic ,ale to na nic.Co mam robić ,gdzie się zwrócić czas nagli bo syn będzie znowu powtarzał klasę i napyta sobie jeszcze większej biedy.Ma kuratora ,ale to też na nic.Odnoszę wrażenie ,że szkoła , poradnie psychologiczne ,kuratorium nie chcą mi pomóc , jedynie chcą poprawić statystyki i pozbyć się problemu.Pukam od drzwi do drzwi i wciąż to samo ,,niech pani odda go do ośrodka to odpocznie pani psychicznie".Wiem jaki jest mój syn i rozumiem ,że stanowi zagrożenie dla innych ,ale do cholery to mój syn i chcę mu pomóc .

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-04-2005 11:01

Re: Jestem ze Szczecina.

scytka pisze:Odnoszę wrażenie ,że szkoła , poradnie psychologiczne ,kuratorium nie chcą mi pomóc , jedynie chcą poprawić statystyki i pozbyć się problemu.Pukam od drzwi do drzwi i wciąż to samo ,,niech pani odda go do ośrodka to odpocznie pani psychicznie".

No tak najprościej oddać i miec problem z głowy... na jakiś czas. A co potem???
Scytka, masz rację i nie odpuszczaj, nie możesz tego zrobić synowi, sobie i całej Waszej rodzinie!
Czy inne szkoły nie chcą przyjąc syna, bo dobrze by było, gdyby zmienił środowisko. Czy on sam widzi potrzebę zmiany, jakiegoś wyjścia z tej sytuacji, czy też mu wszystko zwisa i przyjął pozę, że róbta co chceta a mnie to wali...
Cholewcia, sama nie wiem, co konkretnie poradzić... przepraszam.
Ale nie obawiaj się, jest tu nas wiele i to dopiero początek dyskusji.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 15-04-2005 11:54

Nie załamuj się. Ja też myślałam że już nic nie pomoże że nie ma wyjścia, że jestem sama przeciwko całemu światu. Mój syn ma 7 lat jesteśmy po zmiamnie 2 poradni teraz chodzi do 3 szkoły. Wreszcie znależliśmy ludzi którzy chcą i nam pomagają, znalazłam zrozumienie na forum. Tobie też się uda. Tu jest mnustwo mądrch ludzi którzy napewno coś poradzą :D
Aleks

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 15-04-2005 12:37

Co odkrylem!!

Droga scytko jak pisalem mam 22 lata
chociaz od szkolyi podstawowej ciagle mialem w papierach - nadpobudliwosc psychoruchowa - to nikt nie zwracal na to uwagi
UWAGA!! ja sam dopiero dzisiaj! to odkrylem - zaczalem grzebac poprostu z ciekawosci w papierach.
w wieku 17 lat otrzymalem opinie od psychologa gdzie widnieje ze mam nadpobudliwosc psychoruchowa a w 2002 czyli w wieku 19 bylem na koncultacji neurologicznej gdzie pisze - zespol nadpobudliwosci nerwowej
otrzymalem zalecenie/wskazanie na valdispert (jednak nikt nie zwrocil uwage na to!! nawet mama ani psycholog szkolny dla ktorego to bylo - jak mowie dopiero przed godzina sie o tym dowiedzialem - jestem w szoku!!)
tak wiec niech mi nikt nie pruboje wmawiac bo adhd mozna zbadac i swierdzic w wieku nawet 50! jak w przypadku mojej mamy!!!!!

a teraz sobie zeskanuje moje dokumenty i dla przykladu znajda sie na stronie :)
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

1iwona1

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
16-03-2005 10:51

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 15-04-2005 13:54

Re: Jestem ze Szczecina.

scytka pisze:Pukam od drzwi do drzwi i wciąż to samo ,,niech pani odda go do ośrodka to odpocznie pani psychicznie".Wiem jaki jest mój syn i rozumiem ,że stanowi zagrożenie dla innych ,ale do cholery to mój syn i chcę mu pomóc .


Napisz koniecznie skąd jesteś. Na forum są ludzie z różnych części Polski, na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie mógł polecić osoby, które moga Wam pomóc. Nie rezygnuj z syna...

Pozdrawiam ciepło
Iwona
Pozdrawiam
Iwona

-----------------------------
Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem wygra doświadczeniem.

justa

Posty: 9


Rejestracja:
15-04-2005 09:19

Post 16-04-2005 20:05

Do mtmonika!

Bardzo cię przepraszam ,ale coś mi szwankuje i nie mogę chwilowo odpowiedzieć na wiadomość ,ale bardzo dziękuje za to że wreszcie nie czuję się taka samotna! :lol:

justa

Posty: 9


Rejestracja:
15-04-2005 09:19

Post 16-04-2005 20:08

Do weczi!

Pokazałam twoje wpisy synowi ,a on dokładnie je przeczytał i wiesz pierwszy raz od długiego czasu rozmawialiśmy .Dziękuję!!! :lol:

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 16-04-2005 20:29

Scytko, w Stargardzie Szczecińskim mieszka porta z naszego forum jest pedagogiem walczącym o dzieci z ADHD, spróbuj się z nią skontaktować
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 18-04-2005 07:53

Scytko! Powiedziałam o Twoim problemie Andrzejowi i obiecał, że wejdzie na forum i poczyta. Ma doświadczenie w pracy z takimi dziećmi jak Twój syn.
Pozdrawiam serdecznie.
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

gabriela

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 79


Rejestracja:
21-04-2005 10:06

Lokalizacja: Toruń

Post 21-04-2005 12:56

Cześć,
cieszę sie, że trafiłam na to forum. Niedawno przechodziłam przez mękę, bo naszego synka (10 lat) musieliśmy przenieść do nastepnej szkoły. To już trzecia szkoła, a ma przecież tylko 10 lat. Przebrnęliśmy przez złośliwe uwagi innych rodziców dzięki pomocy Pani Ireny Wielowiejskiej Comi, pomocy naszej Pani psycholog i naszych znajomych, którzy pomogli znależć małą społeczną szkołą, która nie boi się dzieci z adhd.
Adaś jest tam od 1.12.2004r. i tylko jeden raz dostał uwagę do dzienniczka. On jest tym zachwycony. Jest jak większość adhdowców mądry i inteligentny, ale trudno go uwięzić w ławce. Znalazł ogromne oparcie w wychowawczyni, ja również. Nie wchodzę już do szkoły ze strachem.
W poprzedniej szkole Adaś czuł się bardzo dobrze, ale nauczycielka łatwo traciła cierpliwość. Nie umiała i chyba nie chciała sobie z nim radzić. Cieszę się, że mozna o tym wszystkim co nas, rodziny z adhdowcami spotyka porozmawiać. Mamy tylko Adasia, tylko wokół niego toczy się nasze życie, bo chcemy mu pomóc. Chcemy, żeby życie pozwoliło mu pokazać jaki jest dobry i mądry. Nie macie pojęcia jak szczęsliwy przychodzi ze szkoły z pochwałami i pozytywnymi uwagami. Odbudowuje swoje ego - on też jest mądry i dobry. Zauważyliśmy, że na podwórku, gdy ktoś inny go prowokuje i zaczepia to wbrew sobie zatrzymuje się i wyłącza z tej zabawy. To jest niezwykłe.
On ma w sobie tak duzo energii. Jest nadpobudliwy i nadruchliwy, w złych chwilach wyrzuca z siebie również potok słów. Nieraz niecenzuralnych, których sie potem wstydzi. Wtedy nam też jest najgorzej.
Gdy szukaliśmy nowej szkoły to chyba również ja nie panowałam nad sobą. W szkole integracyjnej usłyszeliśmy, że nie przyjmują dzieci tylko z adhd. Powiniem mieć jeszcze jakąś dysfunkcję.
Pozdrawiam wszystkich
gaba

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 21-04-2005 13:37

Bardzo fajnie, że się tu pojawiłaś Gabrielo! [smilie=happy.gif] Ledwie się odezwałaś, a już wniosłaś tyle optymizmu. Ciekawe jesteśmy szczegółów na temat pracy nauczycieli i sposobów jakimi oddziaływujesz na Adasia. Może uda się Wam spotkać z nami w Powsinie (mnie nie będzie :cry: ) albo polecieć na Łysą Górę? Bardzo ciekawi mnie osoba i metody pracy Pani Wielowiejskiej Comi. Czytałam jej publikacje nie tylko w internecie. Jeżeli masz coś to może byś się z nami podzieliła, a może ona z czasem zechciałaby zajrzeć na nasze forum i poznać sie z nami. Mamy już torchę siły fachowej, ale następne też przyjmiemy jako zapowiedź dobrej wróżby. :wink:
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

gabriela

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 79


Rejestracja:
21-04-2005 10:06

Lokalizacja: Toruń

Post 21-04-2005 14:31

Wciąga mnie to forum
Panią Wielowiejska znam tylko z rozmów telefonicznych i mailowych.
Radziła mi aby być w ciągłym kontakcie z nauczycielem. Właśnie w poprzedniej szkole mieliśmy zeszyt komunikacji dom - nauczyciel. Ale nauczycielka wpisywała tylko złe uwagi, winiła Adasia i nas za jego "wybryki". Jako długoletni pedagog, pisała, że jeszcze nie spotkała takiego ucznia. Rodzice napadali na mnie na wywiadówkach, uważali, że Adaś jest chory i to na zakaźną chorobę, która opanuje ich dzieci. Mówili, że swoim dzieciom nie pozwolają na bycie "terapeutami" dla chorego Adasia. Postawili ultimatum albo Adaś albo ich dzieci. Była to szkoła salezjańska, nowy ksiądz dyrektor postawił ultimatum - albo opłacamy indywidualne nauczanie Adasia, albo musi odejść. "Stary" dyrektor, w poprzednim roku szkolnym był inny. Usłyszeliśmy też, że nawet Don Bosko był ekonomistą. Ryczałam wtedy ze złości, Adaś też był przerażony, bo nie rozumiał co się dzieje. Mąż jeszcze teraz pisze długi list do kuratorii pilskiej salezjanów - bo tam podlega nasza szkoła. Myślę, że dostaną najdłuższy list od zakochanego ojca, którego dziecko relegowano ze szkoły za chorobę.
Szaleliśmy szukając nastepnej szkoły. Ja wypłakałam się naszej pani psycholog z poradni psychiatrycznej. Napisałam maila do Pani Wielowiejskiej - i ona mnie wsparła informacjami co robić i gdzie szukać pomocy. Trafiliśmy na cichą, wspaniałą nauczycielkę, która rozumie Adasia. Jest ich w klasie tylko pięcioro. Adaś czuje się dostrzegany, nie błaznuje na lekcjach, chociaż gadulstwo mu zostało. Stara się zapisywać prawie wszystko. Ale nie mamy już tego zeszytu, bo ustaliłam z nauczycielką, że widujemy sie co rano i wymieniamy informacje.
Adaś obgryza potwornie paznokcie, gorzki paluszek to już chyba polubił jak czekoladę, myślę, że tak rozładowuje napięcia.
Pewnie też to stosujecie, mamy ustalony plan dnia Adasia. Wisi w jego pokoju na tablicy. Na początku się buntował, ale teraz po wolnym czasie, bez szemrania (większego) siada do biurka i zaczynamy lekcje domowe. Widzę, że ostatnie miesiące zmieniły go. Tylko troszkę buntuje się i stara się pracować samodzielnie. Woła nas do sprawdzenia, albo gdy mu rozjadą się myśli. Ale stale go obserwujemy. Mam świadomość, że gdyby było więcej dzieci w naszym domu, to tego czasu dla Adasia byłoby mniej.
Ale jest tylko on...
Boję się najbliższych lat, bo to przecież dojrzewanie, bunt, koledzy. Może wspólnie z innymi przetwamy to wszystko, bo Wy też walczycie o swoje dzieci i ze swoimi dziećmi.
Pozdrawiam
gaba

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 21-04-2005 14:45

Gaba, wspaniale, ze udało się Wam znależć osoby, które Was wsparły, w tym tak przyjaznego nauczyciela. To naprawdę połowa sukcesu!
Gdy jest zrozumienie, to jest i motywacja u dzieciaka. Podziwiam Was, że potraficie ustalić plan dnia i go przestrzegać. U nas nie jest to tak idealne, ale staramy się choć ogólnie ustalać co robimy na nastepny dzień. Poza tym, gdy Wiktor wraca ze szkoły, to od razu do mnie dzwoni i melduje, co tam nowego i wtedy ustalamy co dalej po południu ma robić. Jakoś to działa, choć Wiktor zawsze dyskutuje i próbuje lawirować.
Co do Waszych negatywnych przezyć w poprzedniej szkole, to bardzo współczuję i rozumiem, bo przechodziliśmy podobne rzeczy. Bardzo to przykre. Zawsze przypłacałam to nerwami i płaczem, co bardzo negatywnie się odbijało nie tylko na wiktorze, ale na całej naszej rodzinie.

Cieszcie się, że jest tak wspaniale i pracujcie dalej, a pismo do kuratorium - jak najbardziej powinno zostać napisane!!!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

agadoc

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
23-04-2005 14:24

Lokalizacja: Poznań

Post 23-04-2005 15:50

Cześć! Milo mi usłysze, że nie jestem sama. Mój syn też ma 10 lat, jest w czwartej klasie i.... tzeciej szkole. Bylismy juz w szkole rejonowej (1 rok), społecznej (2 lata) i teraz jestesmy w szkole z oddzialami integracyjnymi, ale on jest w klasie "normalnej". Nie załasmuje sie jego problemami, bo zostałam na nie przygotowabna, jak miał 5 lat. Pani psycholog po badaniu stwierdzila:" ma Pani cudowne, mądre, inteligentne, dobre dziecko. Tylko proszę się przygotowac na 12 lat walki ze szkołą!". Mój kochany synek od urodzenia był szczególnie uzdolniony, ma bardzi wyskoie IQ, czytał jak miał 4 lata. Już do zerówki poszedł rok wcześniej. Chodzi jednocześnie do szkoły muzycznej, tam ma świadectwo z czerwonym paskiem. Ma mnóstwo zainteresowań. Wiem jedno, to nie rodzaj szkoły, lecz grono pedagogiczne i chęci nauczycieli są nadzieją na ukończenie szkoły. A najgorsi wcale nie sa nauczyciele, lecz.... rodzice innych dzieci. Tych "normalnych". Idealnych. Niestety, wiekszość ludzi nie dopuszcza do siebie wiadomości, że KAŻDY człowiek ma jakis problem. Wydaje im sie, że ich idealnym dzieciom szkodzą kontakty z taka aspołeczną jednostką. Ja usłyszałam od jednej z matek idealnego dziecka, że skoro mam takie cudowne i zdolne dziecko, to muszę dla niego znaleźć inną szkołę, bo ona nie po to płaci za społeczną szkołę swojej córki, żeby chodziła z geniuszem do klasy.
Mam również okazję obserwować dorosłych ludzi z adhd (sama mam). Wszyscy są bardzo zdolni, błyskawiczne przyswajają wiedzę, studiuja dobre kierunki, robią doktoraty, sa świetnymi specjalistami w swoich dziedzinach. Ba! Mają fantastyczne żony, mężów, dzieci (też z adhd). I wielu ludzi zazdrości im tego wszystkiego! Głowa do góry. Jeden z bardzo znanych, obecnie niepopularnych psychologów (ale nadal uważam jego książki i spostrzeżenia odnośnie psychologii dzieci za trafne i genialne) napisał, że szkoły nie trzeba lubić, trzeba ją... skończyć. I ta maksyma powinna przyświecać nam wszystkim. Byle do końca szkoły. Jak nie tej, to innej.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 23-08-2005 10:26

Witam.Bardzo mnie interesuje co sie dalej dzieje u Scytki.Pytasz o domy wychowawcze.Scytka jezeli jeszcze nie jest za pozno to rob wszystko co w twojej mocy zeby syn tam nie trafil.Ja tam bylam i wiem jak cierpialam.Uwierz mi on bedzie cierpial,ty bedziesz cierpiala ale czy to cos da?Ja osobiscie w to watpie.Co prawda ja skonczylam na zakladzie wychowawczym ale co tam przeszlam to moje.A te odwiedziny matki i placz.Oj za duzo by opowiadac.Mam 38 lat a do tej pory mam sny z tamtej przeszlosci.Koszmar porostu koszmar!!! :cry:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

olajaksa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
04-07-2005 18:42

Post 23-08-2005 16:12

Byłam dzisiaj na szkoleniu Trening Zastępowania Agresji. Jeśli jest taka potrzeba, a macie gdzieś w swojej miejscowości poradnię, jakis ośrodek, a może Młodzieżowy Dom Kultury pytajcie o zajecia z Treningu Zastępowania Agresji. Naprawdę warto. Wyszkoliło się też sporo nauczycieli można zapytać dyrektora szkoły, do której chodzi dziecko czy takie zajęcia planują w danym roku szkolnym. Zajęcia są dostosowane do wieku: dla młodszych dzieci, takze dla gimnazjalistów, licealistów i dorosłych. Nie zaszkodzi, a może dużo pomóc. Dobra profilaktyka przed większymi problemami, a także forma pomocy w sytuacji, gdy już są trudności.

strona, by znaleźć więcej fachowych informacji www.karan.pl

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.