Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

JAK PRZEKONAĆ NAUCZYCIELA.........???

Moderator: Moderatorzy

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 16-11-2006 21:22

JAK PRZEKONAĆ NAUCZYCIELA.........???

Nie wiem czy jest już taki wątek,jeżeli tak to nie zauważyłam.Niech no każdy tu sypnie pomysłem jak przekonać nauczyciela że chwalenie mojego(naszych)dziecka/i (na papierze, czyli zeszyt pochwał) jest słuszne,że to go dowartościowuje,że to go zachęca do dalszego dobrego postępowania,do dalszej nauki itp. itd. wiecie o czym piszę.Bo jeżeli ja mówię pani że dobrze by było gdyby go chwaliła często za wszystko co się da, to mi odpowiada że nie bardzo chwalić za coś co do nie go należy czyli obowiązki.Więc ja na to że jego to bardzo motywuje itd. itp.Więc pani na to że inne dzieci też tak będą chciały i wtedy to jej rozwala całą lekcje(no to jest uzasadnienie).Zaznaczam że pani jest bardzo otwarta na propozycje i chce pomagać(jak na razie tylko ona jest dla mnie i syna wsparciem w szkole).Założyłam zeszyt w którym jest rubryka:Pkt. za uważanie na lekcji oraz pkt. za nie bicie się z innymi -data - podpis.Ten zeszyt ma być jako zródło do nagradzania.Ale ja bym chciała żeby w szkole był chwalony przez nauczycieli.Mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi.Może ktoś ma jakiś pomysł,może miał podobny problem i go rozwiązał.Jeszcze dla przykładu podam że syn jak był w 4 kl. to bardzo nie lubił informatyki.Uciekał z lekcji, miał słabe oceny.Nie wiem co się teraz stało(6kl.i ta sama pani) ale syn sam mówi że pani jest teraz fajniejsza i że bardzo lubi informatykę.Ma same 5, 4, pani go chwali i właśnie widze że dzięki temu on się bardziej stara.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 16-11-2006 21:35

Nam na terapii pani podusnela pomysł, który ponoc wymysliła jakaś nauczycielka, a mianowicie naklejki z pochwalami dla wszytskich dzieci, mam juz nawet wzór i musze je wydrukowac. Tam sa takie teskty typu: jestem dobrym kolegą, ładnie pracuje na lekcji itp. Ciekawa jestem czy to sie sprawdzi. Aha i pani daje je wszytskim dzieciom nie tylko temu konkretnemu.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 17-11-2006 13:28

Ze współpracą taką z naklejkami w 6 kl. nie wiem jak to by się przyjęło, bo od każdego przedmiotu jest inny nauczyciel i dla nich to jest rozwalanie lekcji. Co do pochwał, to zależy tylko od dobrej woli nauczyciela, a takowej zazwyczaj jest brak :cry:
Więc chyba zostaje nam ciągle prosić o współpracę nauczyciela, by rozwiązać problem, może pęknie w końcu i zacznie współpracę ?

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 17-11-2006 13:54

mamaGumisia pisze:Ze współpracą taką z naklejkami w 6 kl. nie wiem jak to by się przyjęło, bo od każdego przedmiotu jest inny nauczyciel i dla nich to jest rozwalanie lekcji. Co do pochwał, to zależy tylko od dobrej woli nauczyciela, a takowej zazwyczaj jest brak :cry:
Więc chyba zostaje nam ciągle prosić o współpracę nauczyciela, by rozwiązać problem, może pęknie w końcu i zacznie współpracę ?
Dokładnie.W 100% racja.Ale może zamiast naklejek to wymyślić coś innego czym można by nagradzać dzieci/młodzież
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 17-11-2006 17:12

Macie racje to jest walka z wiatrakami. U Pauli nie mogę się doprosić o pochwałę od dwóch lat. Nie chodzi tu o brak czasu jest to klasa integracyjna. Pani natomiast miała czas zawsze pisać elaboraty na temat czego to młoda nie zrobiła, odrobiła lub nie umie. Tyle mego, wywalczyłam aby nie robiła tego przez młodą. Tylko mnie sama o jej postępach ( a raczej o ich braku) informowała. Młoda po przeczytaniu tego strasznie się nakręcała (ma bardzo niskie poczucie własnej wartości). Pani te informacje dawała jej w przezroczystej koszulce na papierze A-4. Więc siła rzeczy czytała co pani napisała. Przestałam mieć nadzieje na napisanie choćby drobnej pochwały, cieszę się że skończyły się w końcu tamte pisemka podawane przez Paulę.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 18-11-2006 18:47

A ja bym chciala chwalić ucznia często, ale on nie daje mi powodów. :cry: Wrecz o dwrotnie: nie pisze, przeszkadza, łamie ołówki, rzuca na podłogę, robi miny, przeszkadza i ma 100 pomysłów na to, żeby nie wykonać polecenia. Jak juz coś wreszcie zrobi, pochwalę go przy całej klasie, napiszę do mamy, to jest jeszcze gorzej. Mam czasem wrażenie, że pochwała działa deprymująco. Może uczeń mysli tak "skoro mnie chwalą, za to, ze napisałem 2 wyrazy, to już powinienem być chwalony za wszystko, nawet za dłubanie w nosie". Jest jeden dzień raz na 2 tygodnie, kiedy z czystym sumieniem mogę pochwalić. Owszem, czasem chwalę i za to, że nie przeszkadza przez 10 minut. Ale jak to sie ma do innych dzieci. Innych karcę za to, co tym dwóm innym wolno.... Uczniowie nie rozumieją tego, widzę ich okrągłe ze zdziwienia oczy. Mam czasem takie wrazenie, że po cichutku myślą, że jestem bardzo niesprawiedliwa. :cry:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 23-11-2006 22:43

Pewnie jest dużo racji w tym co piszesz Ciekawska ale i tak uważam że można zawsze coś znależć (no właśnie tak na marginesie to dlaczego nigdy nie mogę napisać zi z kreską tylko zawsze albo ż albo z) żeby pochwalić dzieciaka.Jeszcze nie dawno wychowawczyni mojego syna też nie bardzo miała za co go chwalić(chodz jest bardzo nam pomocna i otwarta).Zaproponowałam że założę zeszyt w którym ona będzie dawała pkt. za zachowanie i naukę(prosiłam żeby całą punktację opracowała sama) i muszę ci powiedzieć że sama pani była zdumiona że to tak dobrze działa.W tym tygodniu syn przyniósł 0,1,1 pkt. jak na razie i pochwałę od pani z anglika.A mógł przynieść -1(czyli za złe zachowanie).Do tej pory rzadko był chwalony bo niby nie było za co a teraz jest chwalony i to mnie cieszy najbardziej bo widze że i on się bardziej stara :lol: .
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-11-2006 10:12

Ź pisze się prawy Alt i X
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 24-11-2006 12:21

No Matken jak zwykle jesteś nie zastąpiona :wink: dzięki.......źźźźźźźźźźźźź :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

red

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
03-11-2006 12:52

Lokalizacja: Kraków

Post 24-11-2006 12:59

Mój czwartoklasista ma założony specjalny zeszyt pochwał. Codziennie jego zachowanie (zwłaszcza to pozytywne), jest oceniane przez nauczyciela wspomagającego. Umówiłam się z synem, że za uzbieranie 15 plusów czeka go jakaś przyjemność. W naszym przypadku ta metoda odnosi pozytywny skutek. Polecam i pozdrawiam.
Dziecko, 10 lat.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 24-11-2006 14:36

:) Jasne. W każdym jest cos dobrego, tylko trzeba to zauważyć. U zdrowych dzieci grzeczne siedzenie i porządek na stoliku, to rzecz naturalna. U ADHDków trzeba zauważyć i pochwalić, bo często to jest spory wyczyn dziecka. Grunt, ze dziecko sie stara, a pani widzi, że nawet te malutkie pochwały zmieniają dziecko.

tuptus

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
18-09-2006 15:23

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-12-2006 09:23

"Jasne. W każdym jest cos dobrego, tylko trzeba to zauważyć. U zdrowych dzieci grzeczne siedzenie i porządek na stoliku, to rzecz naturalna." - Ciekwaska bo pomyślę, że z moim młodym bez ADHD coś jest jednak nie tak ;-). Porządek na biurku to problem wszystkich małolatów :(( niestety.

Ponieważ mamy tu watek o nauczycielu, to obiecana kiedyś informacja jak się mają sprawy w naszej klasie integracyjnej. Na szczęście rodzice dogadali się między sobą i współpracują. Bez tego byłoby bardzo ciężko.
Mieliśmy pogadankę (raczej monolog) z Panią psycholog. dowiedziałam się jakie to mam szczęście, że mały jest w klasie integracyjnej. żadnych konkretów tylko gładka gadka. postanowiłam sobie oszczędzić nerwów i staram się rozmawiać i wyjaśniać z rodzicami. Dzieciaki na 99% (relacja młodego) nauczyły się ignorować małą :( co może dobrze dla nich (bo nie wszystkie sytuacje były przyjemne) tyle czy dobrze dla małej?
I oczywiście wykorzystywać typu: Mamo dlaczego XX nie dostaje uwag a ja tak. przecież ona jest bardziej niegrzeczna niż ja. I co ja mam na to powiedzieć????

ps.
Ciekawska czy w dzienniczku powinny być tylko uwagi czy również i pochwały?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 04-12-2006 12:27

Dla naszych dzieci powinny być wyłącznie pochwały :) Wiem co mówię. To działa !!! Mój syn za pochwałę ze szkoły na 15 minut dodatkowo na komputerze. Wyłazi ze skóry, żeby być grzecznym :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 04-12-2006 16:27

Jasne Tuptuś, pochwały mile widziane w dzienniczku czy zeszycie korespondencji. Ale ..... Pomyśl, czy nauczyciel przy dwudziestu paru uczniach jest w stanie zajmować się wpisywaniem pochwał, opisywanien nagannych zachowań, ocen do dziennika, dzienniczka, czy zeszytu, sprawdzać cwiczenia, prowadzić zajęcia z nowym materiałem, pracować indywidualnie z dziećmi mającymi problemy edukacyjne? I to w ciągu 45 minut? Właśnie dzisiaj po 7 godzinach zajęć przypomniałam sobie, że nie byłam konsekwentna i nie napisałam rodzicom jednego ucznia o jego wyczynach na przerwie i niecheci do pracy na lekcji. Prosiłam, tłumaczyłam indywidualnie. Nie chciał. Wpisać nie miałam kiedy. Na przerwach dyżurowałam na korytarzu.
Co do bałaganu. Hmm, sama czasem takiego narobię, że aż sie dziwie, że tak można. Ale jak to mnie dekoncentruje, to sprzątam. Dziecka trzeba pilnować i to kazdego dziecka.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 04-12-2006 16:33

Matken, pochwały działają na każdego. Na mnie też. :D
Ale co mam zrobić, jak dziecko opluje drugie? Jak zdrowe, to wstawiać naganę, a jak z ADHD to co? Chwalić? Jak uderzy, przeklnie? Pochwalić? Tłumaczyć? Owszem tłumaczę, ale na następnej przerwie jest powtórka zachowań negatywnych.
Nie wiem co mam robić. Może dostane jakąś receptę. Sorry, dziś nie mam sił.

tuptus

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
18-09-2006 15:23

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-12-2006 16:53

Ciekawska...w ramach pochwał dobrze działających.
Gdyby wszyscy mieli szczęście w postaci nauczyciela, który się stara, jest życzliwy, otwarty i szuka odpowiedzi żylibyśmy w raju, bylibyśmy potęgą ekonomiczno-gospodarczą a USA i inni do pięt nam by nie dorastali.

Jesteś super nauczycielem, o którym marzy wielu rodziców wszystkich dzieci.
Węź dobrą, relaksującą kąpiel, zapomnij o stresie, zrelaksuj się, bo jak stracimy Ciebie to zabraknie nam nadzieji.
Uszy do góry - będzie dobrze- jutro będzie dobry dzień- mały się przełamie. :))))
Trzymam kciuki.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 04-12-2006 23:40

Ciekawska pisze:Matken, pochwały działają na każdego. Na mnie też. :D
Ale co mam zrobić, jak dziecko opluje drugie? Jak zdrowe, to wstawiać naganę, a jak z ADHD to co? Chwalić? Jak uderzy, przeklnie? Pochwalić? Tłumaczyć? Owszem tłumaczę, ale na następnej przerwie jest powtórka zachowań negatywnych.
Nie wiem co mam robić. Może dostane jakąś receptę. Sorry, dziś nie mam sił.
Ciekawska a ja myślę że w szkole też powinny być wprowadzone zasady, konsekwencje i nagrody(czyli pochwały).Bo skoro to działa w domu to czemu nie miało by działać w szkole.Np. zasada- plucie jest zabronione/konsekwencja-napisanie 10,20 czy 50 x nie będę więcej nikogo pluł.Zasada-bicie jest zabronione/konsekwencja-no tu pomyślałam że dziecko powinno zadość uczynić temu poszkodowanemu.Oj no coś w tym sensie.Nie wiem może to zły pomysł?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 05-12-2006 07:35

Rysiu, te metody, zasady czasem działają i w szkole. Oczywiście to przykładowe plucie, bicie, przezywanie jest zabronione. Tylko jak wyegzekwować ponoszenie konsekwencji (owo napisanie 20 razy "nie będę pluł") skoro żeby napisał "W klasie", czy jakieś inne 3 wyrazy musze wypraszać przez pół lekcji? Zadam do domu, to na drugi dzień mam w szkole skargę rodziców, że stosuję dziwne metody, zamęczam dziecko, ośmieszam, znęcam się wręcz itp. Za przewinienia każę zawsze przepraszać poszkodowanego, ale delikwent jest przez chwilę w centrum uwagi (myśli chyba, ze to nagroda) a na nastepnej przerwie czy następnego dnia sa znowu podobne zachowania.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 05-12-2006 07:59

Bo te zasady "czasami" są w szkole jak sama powiedziałaś, gdyby delikwent miał czarno na białym napisane:
Ślinę trzymamy w buzi -gdy slina wylatuje z buzi - 20 razy przepisujemy zasadę żeby o niej pamiętać.

Ręce i nogi trzymamy blisko siebie - gdy ręce czy nogi kierują się w stronę kolegi, koleżanki - całą następną lekcję spędzamy przy biurku nauczyciela i jesteśmy ciągle monitorowani przez niego.

A przepraszanie za poplucie kogoś, czy też uderzenie jest jakby naturalne. I zawsze ta sama konsekwencja za to samo przewinienie.

Ale zasada i konsekwencja muszą być spisane i muszą być ciągle przypominane, bez tego ani rusz.

Przyznam się, że jak chodzę po szkołach i zaglądam do klas, to nigdzie nie zauważyłam zestawu zasad i konsekwencji, regulaminy oczywiście są, ale prowokują do zachowań opozycyjnych.

W większości są na "NIE"
NIE bijemy się.
NIE krzyczymy.
albo na lekcji nie wolno.....

Przecież takie regulaminy prowokują do łamania zakazów, kto lubi na każdym kroku mieć zakazy. Spróbujmy przeformuować regulaminy i wprowadzić w nich konsekwencje i wtedy rodzice też będą mieli czarno na białym jakie metody za niepoprawne zachowania stosuje nauczyciel, na wywiadówkach daje się rodzicom do podpisania zestaw zasad i konsekwencji, uczniowie go też podpisują i wszyscy mają jasno pokazane co za łamanie zasad, taki wewnętrzny kodeks.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 05-12-2006 10:17

No właśbnie. Nie ma być tego NIE. Musi być sformułowane jasno, zrozumiale i poprawnie po polsku. Wiec pisać eleboraty, gdzie dziecko ma trzymać nogi, język itp? Przyznam się, że nie widziałam nigdzie w klasie takiego regulaminu (zestawu zasad i konsekwencji). Może masz Halinko jakiś gotowy wzorzec lub pomysł co napisać w tym zestawie zasad do podrzucenia na forum? Chętnie bym skorzystała i rozwinęła swoją wenę twórczą w tym zakresie. Uczę w klasach I - III, mam też koleżankę, która również ma podobne problemy co ja.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 05-12-2006 10:23

Ale widzisz to nie może być stały zestaw, bo zasady i konsekwencje modeluje się zależnie od trudności zachowań, już na poczatku pierwszej klasy nauczyciel obserwuje dzieciaczki i widzi jakie mogą stwarzać problemy, i ustala kilka zasad i konsekwencji i pracuje nad wprowadzeniem tych zasad, gdy te już są opanowane wprowadza nastepne, a właśnioe to co podałam to był przykład tego jak to powinno wygladać, zasada - konsekwencja, a jak przestrzegane są zasady to nagroda, bo bez tego nie bedzie motywacji do ich przestrzegania i zrobi się system kar.

I najłatwiej wprowadzać to w łaśnie w klasach 1-3, bo tam dzieci chcą chodzić do szkoły i z nadzieją i radością przestępują jej progi, to co zostało popsute na tym [poziomie nauczania zbudować później jest bardzo trudno.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 05-12-2006 12:06

Ciekawska pisze:Zadam do domu, to na drugi dzień mam w szkole skargę rodziców, że stosuję dziwne metody, zamęczam dziecko, ośmieszam, znęcam się wręcz itp.


Myślę, że tu dużą rolę powinni mieć też rodzice. Sam nawet najlepiej starający się nauczyciel nie jest w stanie załatwić problemu.
Ciekawska, jesteś super nauczycielem z takim z powołania.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 05-12-2006 15:27

No właśnie Halinko myślałam nad tymi zasadami, jakie, jak i ile (bo jak zbyt dużo, to pogubimy się wszyscy). Oczywiście, że wyznaczam dzieciom pewne granice, wpajam zasady, tylko że nie mam tego na piśmie. W trzeciej klasie dzieci są już tak ułożone, że rozumiemy się bez słów. Aha, czy zasady postępowania można wypisać tylko dla grupki uczniów sprawiajacych problemy wychowawcze? (Bo nie wszyscy przykładowo plują czy brzydko mówią).
MamoGumisia, to miłe co piszesz :D lecz marzę o rodzicach, którzy chca i na dodatek sami są konsekwentni wobec dziecka oraz współpracują z nauczycielem systematycznie. Bo co z tego, że ja pozaznaczam zadania, powpisuję sugestie co jeszcze poćwiczyc z dzieckiem, jak przez kilka dni nic nie robią, potem dopadną dzieciaka i wyrobią 300% normy (tzn napiszą na brudno zadania i każą poprzepisywać bez zrozumienia nawet to, czego jeszcze nie przerabiano na lekcji). Potem dziecko nudzi się na lekcji, bo go temat już nie ciekawi.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 05-12-2006 15:34

A to o czym pisze Halinka to jest dokładnie to czego ja rodzic oczekiwała bym od nauczycieli.Dlaczego nie ustalić właśnie takiego wewnętrznego "kodeksu"?Dać rodzicom i dzieciom do podpisania.Taki rodzic który wie że jego dziecko nie sprawia problemów to raczej nie miał by nic przeciwko temu.A ten który wie że jego pociecha sprawia i nie chce podpisać to chyba nie chce współpracować,tylko potem raczej chyba nie może mieć pretensji do nauczyciela że nauczyciel nie pomaga lub że olewa sprawę.Ja właśnie o czymś takim rozmawiałam z wychowawczynią syna i usłyszałam że rodzice mogą się nie zgodzić bo to nie prawnie czy coś w tym sensie żeby wprowadzać jakieś zasady.Czyli co...mojego syna można karać dlatego że częściej kogoś uderzy,opluje,przezwie a inne dzieci nie bo robią to rzadziej?I to pytanie kieruję do rodziców właśnie takich którzy sprzeciwiają się wprowadzeniu zasad,konsekwencji,nagród.Chociaż chciała bym żeby to przeczytali rodzice z klasy mojego syna.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 05-12-2006 18:35

Ciekawska pisze:... marzę o rodzicach, którzy chca i na dodatek sami są konsekwentni wobec dziecka oraz współpracują z nauczycielem systematycznie...

W tym największy jest ambaras,
żeby dwoje chciało na raz :D

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 06-12-2006 17:03

zonadreptaka pisze:
Ciekawska pisze:... marzę o rodzicach, którzy chca i na dodatek sami są konsekwentni wobec dziecka oraz współpracują z nauczycielem systematycznie...

W tym największy jest ambaras,
żeby dwoje chciało na raz :D

Ja też marzę o nauczycielach, którzy by wspópracowli zemną. Moje prosby nie działają, :( zawsze proszę bardzo miło.
Juz nie mam pomysłu co zrobić, żeby było trochę lepiej.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-12-2006 03:16

Oj ŻonoDreptaka jak zwykle masz rację.Niestety nie każdy chce tego ambarasu.Viola ja cię rozumiem i czasem mam ochotę narobić takiego ambarasu że dwoje to może być za mało.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 07-12-2006 14:30

Nie rozumiem tego uporu z obu stron. Rodzice zobowiązując się do określonych postępowań, konsekwencji wobec dziecka mieliby dużo lepiej w wyegzekfowaniu pewnych zachowań dziecka i to zaowocowałoby u wszystkich, bardzo ułatwiłoby im wychowanie. Mam tu na myśli wszystkich rodziców, bo problemy wieksze lub mniejsze sprawia każde dziecko.
Natomiast nauczyciele też po pewnym czasie mieliby połowę "roboty" wychowawczej z głowy, mniej problemów, konfliktów, wiekszy spokój na lekcji. W związku z tym poprawiłyby sie też wyniki nauczania.

MamyGumisów, Nieszki, Rysia i inne mamy przyciągnijcie nauczycieli Waszych dzieci na to forum. Naprawdę niech się tu rozejrzą, poczytają, oswoją i znajdą również dla siebie jakąś radę, pomoc. Bo nie sądzę, że już wszystko wiedzą. Tu właśnie problem dziecka pokazywany jest "od kuchni". My nauczyciele znamy ucznia tylko z lekcji i przerwy.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 07-12-2006 17:20

Własnie, tak jak zonadreptaka napisała, że w tym najwiekszy jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz :lol:
Ja, też nie rozumię tego uporu, może jestem jakaś głupia...że nie potrafię mówić i tłumaczyc.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 07-12-2006 18:31

Może podawaj paniom link do tej strony, zaciekawią się i zaczna zaglądać tutaj i tak po nitce ................ :)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 07-12-2006 19:06

Ciekawska pisze:przyciągnijcie nauczycieli Waszych dzieci na to forum
Zapraszamy bardzo serdecznie i szczerze a jakie tego są efekty sama widzisz.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-12-2006 22:27

Ale jak przekonać/zachęcić nauczyciela(żeby tu zaglądnął) który uważa że to nie adhd tylko rodzic nic nie robi?Jak mam np. zachęcić panią pedagog od której usłyszałam nie raz, że jej zdaniem moje dziecko nie ma adhd tylko jest rozpieszczone?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 08-12-2006 00:49

Bo są róźni rodzice i różni nauczyciele.
Nauczyciel, to też uważny obserwator. I ocenia sytuację. Widzi zainteresowanie rodzica dzieckiem. Bo nie sztuką jest płakac na forum, a iść do szkoły i pewne sprawy wyjaśniać. Nie grozić trzęsieniem ziemi od nauczyciela, po kuratora, a szukać kompromisu. Trudno też wymagać od nauczyciela, by całą uwagę podczas zajęć skupiał na jednym dziecku.
A co się tyczy ADHD, to chyba specjalista może je jednoznacznie zdiagnozować. Nie zrobi tego przecież nauczyciel, a taka jednoznaczna diagnoza wiele by wyjaśniła. Czy brak diagnozy(tu w celu wyjaśnienia "pani pedagog") to nie zaniedbanie ze strony rodzica? A może niektórzy rodzice boją się, że jednak nie mają racji i za parawanem ADHD ukrywają swoje zaniedbania wychowawcze? (czy to prawda, że agresja i przemoc ze strony dziecka wykluczają u niego ADHD? - gdzieś o tym czytałem).
Przecież ostatnio przeżywamy boom dyslektyków(bo tatuś, czy mamusia uważa, że po co dziecko męczyć ortografią i poprawnym pisaniem, jeśli można mu załatwić papierek).
Tak na marginesie, nie jestem nauczycielem.
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 08-12-2006 08:44

Może i ktoś potrafi załatwić swojemu dziecku papierek, ale nazywa się to ,,oszustwo" i takie usprawiedliwianie dziecka, są winni właśnie rodzice.
Każdy z nas wie jak trudno jest dokładnie zdiagnozować dziecko, są długie terminy na te badania i terapie.
Rodzice mający problemy z dziećmi, którzy naprawdę chcą pomóc chętnie chodzą na grupy wsparcia, by w jakiś sposób pomóc swojemu dziecku. Często muszą się zwalniac z pracy, czy też dojezdzać parę kilometrów,a wszystko dla tego, bo chcą pomagać dziecku.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 08-12-2006 10:24

takisobiegość pisze:Bo są róźni rodzice i różni nauczyciele.


Dokładnie. jednak wydaje mi się, że rodzice, którzy udzielają się na tym forum należą do tych, którym nie jest obojetny los ich dzieci. Myślę, że tak samo można powiedzieć o nauczycielach, którzy tu zaglądają (choć nie zawsze cokolwiek piszą).
Mój synek ma dopiero trzy latka, a ja już staram sie mu jakoś pomóc.
Nie jest to takie proste. Wydeptywanie ścieżek to długa, żmudna praca. Jestem matka samotnie wychowującą dziecko i do tego aktywną zawodowo. Mimo wszystko zaczynam już teraz. Najwięcej czasu obecnie poświęcam na czytanie. Doszłam do wniosku, że to jest najważniejsze, żebym to ja wiedziała jak najwięcej, wtedy bedę mogła rozmawiać z nauczycielami. Póki co wyszukuję materiały w internecie, drukuję (w ilości 1 + 4 - tyle jest nauczycielek mających kontakt w przedszkolu z moim synem). Teraz tylko muszę umiejętnie zachęcić nauczycielki do przeczytania tych materiałów, w taki sposób, żeby ich nie urazić. Czy ma ktoś jakiś pomysł? Pozdrawiam ciepło :)

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-12-2006 10:41

Takisobiegościu tak jak napisała MamaGumisia zdiagnozowanie to nie taka prosta i szybka sprawa.To nie grypa że idzie się do lekarza ,lekarz zagląda w gardziołko i stwierdza grypa.Pani pedagog wie że chodzimy do psychiatry,do psychologa,że ja chodziłam na warsztaty"szkoły dla rodziców"a teraz na tą że grupę wsparcia.Widzi że robię co mogę bo sama mi o tym mówiła a mimo tego potrafi tak czasem skomentować zachowanie syna.A propos agresji to u nas wygląda to tak że syn jest bardzo impulsywny i na każdą zaczepkę odpowiada agresją czy to słowną,czy fizyczną.Nie znaczy to że ja nic nie robię.Syn ma ustalone zasady i konsekwencje.Kiedy łamie zasady ponosi konsekwencje.W domu nie jest bity o co nie raz pani pedagog pytała syna.Tłumaczę cały czas że bicie jest zakazane,że ja tego nie będę tolerować i mimo tego wszystkiego zdarzają się niestety bójki.Tylko że zastanawiam się jak to jest?Kiedy dochodzi do konfrontacji i dziecko które pierwsze zaczepiło(potrąciło,uderzyło,wyzwało itp.)mojego syna przyznało się do tego to za przewinienie jest karany tylko mój syn.Tylko dlatego że jest silniejszy i bardziej dał sobie radę?Wiem że też daje się łatwo namówić kolegom na to żeby komuś"przetłumaczył"że coś tam,coś tam.Tzn.tak bywało i właśnie to musiałam tępić i pokazać że takich zachowań nie toleruję.Tak bardziej dokładnie co do zachowań agresywnych i przemocy to liczę na bardziej mądrych ode mnie,że ci to lepiej wytłumaczą.Tu ukłony w stronę jak zwykle Dreptaka,Halinki,Gołabka,Agatki i wszystkich tych bardziej oczytanych i doświadczonych.Nie chcę żeby mi ktoś zarzucał że jeżeli moje dziecko-NIESTETY-jest agresywne/impulsywne a ja nic nie robię tylko chcę załatwić papierek i sprawa załatwiona.Być może Takisobiegość nie adresował tego do mnie ale skoro moje dziecko zachowuje się jak się zachowuję to wzięłam to do siebie.A tak na marginesie to chciałam cię Takisobiegościu zapytać czy masz dzieci a jeżeli tak to (bez względu na to czy mają adhd,czy nie) jak sobie radzisz w ich wychowywaniu żeby były super dziećmi.Chętnie skorzystam z twoich porad jeżeli tak świetnie sobie radzisz z wychowywaniem. :twisted:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 08-12-2006 12:19

Rysia pisze:A tak na marginesie to chciałam cię Takisobiegościu zapytać czy masz dzieci a jeżeli tak to (bez względu na to czy mają adhd,czy nie) jak sobie radzisz w ich wychowywaniu żeby były super dziećmi.Chętnie skorzystam z twoich porad jeżeli tak świetnie sobie radzisz z wychowywaniem. :twisted:

Pytasz Rysiu, czy mam dzieci i jak je wychowuję.
Otóż tak, mam dwoje dzieci w wieku 6 i 12 lat.
Wychowuję je w miłości, szacunku i tolerancji dla drugiego człowieka. Nigdy w agresji i poniżaniu. Bardzo chciałem, by mój syn chodził do klasy integracyjnej. Niestety, w moim mieście takie klasy są w jednej szkole, dość odległej ze względu na moje miejsce zamieszkania od niej. Jako, że mój syn jest dość żywym dzieckiem, też czasami bywam w szkole "poza kolejnością". Bo już utarło się, że czy to on zaczepia, czy jego - to i tak jego wina. Ponieważ nie ma problemów z nauką, to powiem szczerze, że z przymrużeniem oka patrzę na te, moim zdaniem, czasami niesłuszne uwagi nauczycieli. Czasami myślę, że jest też trochę przyczynek szkoły, bowiem parę lat wstecz nie mogąc wyegzekwować decyzji dyrektora szkoły musiałem interweniować u prezydenta miasta i w kuratorium(ale to już temat raczej na książkę, bo to i groźby dyrektora były i takie tam inne przepychanki), ale to jednak mnie przyznano rację.
Także nie myśl, proszę, że potępiam Was - rodziców dzieci z ADHD.
Ale w naszym państwie już tak jest, że wszystko TRZEBA WYCHODZIĆ.
Czego chcesz wymagać od nauczuciela, czasami człowieka przypadkowego w tej instytucji, który(jak moich paru znajomych) prowadzi działalność gospodarczą, a szkoła służy mu w zasadzie jako płatnik ZUS-u(zapewniam Cię, jest bardzo szeroka gama zawodów wspomagających ten zawód).
A Wasze problemy znam stąd, że pracuje u mnie kobieta, która z problemem ADHD u swojego dziecka zmaga się conajmniej od trzech lat. I chociaż nie bezpośrednio, to jednak codziennie widzę jej wysiłki i WALKĘ jaką musi stoczyć(tak ,tak walkę) ze szkołą i innymi instytucjami na każdym kroku "umilającymi" jej życie.
I nigdy do głowy by mi nie przyszło(chociaż czasem jestem zły na nią), żeby w jakikolwiek sposób utrudnić jej życie. :oops:
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 08-12-2006 12:39

takisobiegość pisze:Czego chcesz wymagać od nauczuciela, czasami człowieka przypadkowego w tej instytucji, który(jak moich paru znajomych) prowadzi działalność gospodarczą, a szkoła służy mu w zasadzie jako płatnik ZUS-u(zapewniam Cię, jest bardzo szeroka gama zawodów wspomagających ten zawód).


:)
Taki powinien pozostać mój komatarz w tej sprawie.
bez obrazy ale nie zauważyłes, że własnie przyzwalasz na patologie (może zbyt mocne slowo dla niektórych)?
Jesteś zdziwiony, że Rysia oczekuje od nauczyciela, żeby był tym, kim byc powinien - czyli nauczycielem?
I uwierz mi, większość z tych rodziców , którzy tu pisują, nie poprzestaja na "płaczu na forum" :)
Pozdrawiam ciepło :)

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 08-12-2006 13:32

Uwierz mi, ale kiedy po konflikcie z dyrektorem szkoły(a chodziło o utworzenie w filii szkoły dodatkowej klasy, czyli ująłem się nie za swoim, ale też za dwadzieściorgiem innych dzieci, które przez trzy lata(klasy 1-3) nie musiały drałować 3 km do "centrali"), trochę ostygłem w "społecznym" udzielaniu się. Bo to ja i moje dziecko dla "pani dyrektor" i jej zauszników stało się "czarną owcą". Inni rodzice byli przecież cacy. Bo jak ojciec mógł przeciwstawić się decyzji dyrektora, który w pełni spełnionego obowiązku (likwidacja klasy) udał się do Hiszpanii na zasłużony letni wypoczynek. Także widzisz, nie trzeba mieć dziecka z ADHD, żeby odczuć wyższość tej instytucji. Czy Waszym problemem prócz nauczycieli nie można zainteresować kogoś wyżej w tej szkolnej hierarchii? Może Urząd Miasta, może kuratorium? Czy ktoś cokolwiek napisał do tych urzędów bezpośrednio? Nie w formie skargi, ale zainteresowania. Skąd ta pewność, że jesteście zdani tylko na łaskę i niełaskę nauczyciela? Może właśnie stamtąd oczekiwać pomocy? Czy nauczyciel, pedagog szkolny i psycholog, to już ostateczna wyrocznia?
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-12-2006 14:02

takisobiegość pisze:
Rysia pisze:A tak na marginesie to chciałam cię Takisobiegościu zapytać czy masz dzieci a jeżeli tak to (bez względu na to czy mają adhd,czy nie) jak sobie radzisz w ich wychowywaniu żeby były super dziećmi.Chętnie skorzystam z twoich porad jeżeli tak świetnie sobie radzisz z wychowywaniem. :twisted:

Pytasz Rysiu, czy mam dzieci i jak je wychowuję.
Otóż tak, mam dwoje dzieci w wieku 6 i 12 lat.
Wychowuję je w miłości, szacunku i tolerancji dla drugiego człowieka. Nigdy w agresji i poniżaniu.
Ja też tak wychowuję a mimo tego moje dziecko wykazuje czasem agresje i ma adhd. Z tego co wiem to jedno nie wyklucza drugiego pod warunkiem że dziecko działa impulsywnie(tak jak moje)a nie z premedytacją i postawą cwaniaczka tłucze wszystkich jak popadnie.Ja jak i inni tu rodzice najlepiej wiemy ile TRZEBA WYCHODZIĆ.A skoro jest tylu nauczycieli jak to określiłeś dla których szkoła jest tylko jako płatnik ZUS to co się dziwisz że rodzice nie mogą się dogadać z nauczycielami.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-12-2006 14:10

Nie ostateczna ale po to są tak?Skoro nam rodzicom mówi się że musimy to czy tamto,to my też wymagamy od nauczycieli tego czy tamtego.Tylko że nam rodzicom niestety jest trudniej zwracać się "wyżej" bo to przecież ta sama społeczność(nauczyciel,pedagog,dyrektor i wszyscy inni wyżej)i przeważnie stoją za swoim.A my jak pójdziemy"na skargę" to jeszcze przeciwko nam jest to że dziecko albo bije,albo źle się uczy,albo nie uważa na lekcji,albo...,albo...,albo można by wymieniać dużo.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 08-12-2006 14:23

Zgadzam się z Rysią. Ile się trzeba nachodzić, to tylko my wiemy. Nawet nie chce mi się tu wypisywać ile się nalatałam za klasą integracyjną dla syna, a wszędzie mnie odsyłali z kwitkiem i mówili, że to nie ich sprawa, albo, że nie ma klasy, bo nie ma zapotrzebowania itd. Na szczęście udało się i okazało się, że można. Nie wiem komu to zawdzięczam. Wiem, że nie tylko ja biegałam (i pisałam pisma do prezydenta). Najważniejsze, że moje dziecko jest w klasie integracyjnej i od tej pory wszystko się zmieniło na lepsze.
Jeśli chodzi o agresję, to do takich sytuacji dochodziło tylko kiedy syn się bronił, a często było to tylko grożenie (np. podniesionym krzesłem), z którego nauczycielki robiły zbrodnię przeciwko ludzkości. Może raz, czy dwa zdażyło się, że kogoś uderzył, czy porwał ubranie (jak za nie chwycił i się przepychali). Każdy miał chyba w życiu taki moment, że nie wytrzymał i przynajmniej huknął młotkiem w podłogę. Naszym dzieciom to się zdaża częściej, bo są impulsywne, a inne dzieciaki to wykorzystują żeby mieć w klasie "kozła ofiarnego". Ciekawska kiedyś już pisała, że w jej klasie dzieci skarżą na niektórych uczniów, nawet jak ich w szkole tego dnia nie ma.
Ja akurat mam diagnozę i bardzo się z tego cieszę. Nie dlatego, że mogę się zasłaniać papierem, ale dlatego, że wiem nareszcie co się dzieje z moim dzieckiem i mogę się nauczyć, znaleźć sposoby postępowania. Przede wszystkim też, mogę przestać się za wszystko obwiniać, bo to prowadzi tylko i wyłącznie do depresji, z której nie ma żadnego pożytku.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 08-12-2006 14:31

Rysia pisze:A my jak pójdziemy"na skargę" to jeszcze przeciwko nam jest to że dziecko albo bije,albo źle się uczy,albo nie uważa na lekcji,albo...,albo...,albo można by wymieniać dużo.

Nia na skargę, Rysiu, ale po zarozumienie i zainteresowanie. I nie jako jedna osoba, ale grupa osób, społeczność. Tylko, że przedtem trzeba ją stworzyć. Przyznaj sama - co zrobiliście w swoim mieście? Na ostatnim spotkaniu w Lublinie była tylko mamaGumisia. Czy próbowaliście powołać jakieś stowarzyszenie? Chyba razem trochę łatwiej coś osiągnąć...
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-12-2006 14:55

takisobiegość pisze:
Rysia pisze:A my jak pójdziemy"na skargę" to jeszcze przeciwko nam jest to że dziecko albo bije,albo źle się uczy,albo nie uważa na lekcji,albo...,albo...,albo można by wymieniać dużo.

Nia na skargę, Rysiu, ale po zarozumienie i zainteresowanie. I nie jako jedna osoba, ale grupa osób, społeczność. Tylko, że przedtem trzeba ją stworzyć. Przyznaj sama - co zrobiliście w swoim mieście? Na ostatnim spotkaniu w Lublinie była tylko mamaGumisia. Czy próbowaliście powołać jakieś stowarzyszenie? Chyba razem trochę łatwiej coś osiągnąć...
No i widzisz znowu obwiniasz nas rodziców.A powiedz mi ilu rodziców znasz z białej którzy tu zaglądają i ilu nauczycieli bo ja tylko 2 czy 3 osoby i co my same mamy stworzyć stowarzyszenie?Ja niestety poza tym że muszę martwić się o dziecko to mam jeszcze sytuację osobistą nie ciekawą.Nie zawsze mogę być tam gdzie chcę.A w stworzeniu stowarzyszenia powinny nam chyba pomóc stworzone do tego placówki... tak?Myślę tu o PPP w naszym mieście która raczej jak na razie nie jest zainteresowana.To właśnie ja i mamaGumisia dopytywałyśmy się jak takie stowarzyszenie stworzyć.Powiem ci wprost Takisobiegościu że zaczynasz mnie denerwować bo mam cały czas wrażenie że mnie/nas atakujesz zarzucając lenistwo i biadolenie.Nie znasz mnie i nie wiesz czy staram się czy nie.Nie należę do osób które tylko marudzą jak im źle.Nasza PPP prowadzi różne warsztaty i grupy wsparcia ale to tak ogólnie dla rodziców i nauczycieli ale temat adhd jest dla nich jak by drugo albo nawet trzecio planowy.Jestem tylko człowiekiem i też czasem mogę odpuścić i mieć dość a mimo tego nie poddaję się i walczę-tak jak to sam określiłeś.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 08-12-2006 15:00

Te instytucje wcale nie są zainteresowane Rysiu. My mamy duży problem z naszą grupą wsparcia. PPP nie chce nam wywiesić ogłoszenia, bo uważają nas za konkurencję (a my się tylko spotykamy, żeby pogadać).
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-12-2006 15:02

matken pisze:Te instytucje wcale nie są zainteresowane Rysiu. My mamy duży problem z naszą grupą wsparcia. PPP nie chce nam wywiesić ogłoszenia, bo uważają nas za konkurencję (a my się tylko spotykamy, żeby pogadać).
No i widzisz Takisobiegościu. :idea:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 08-12-2006 15:07

Zgadzam się z Rysią, bo z kim można stworzyć stowarzyszenie, jak nie ma osób z ADHD, to znaczy może i są, ale nikt o tym nie mówi.
Jest grupa wsparcia, czy szkoła dla rodziców, ale to ogólnie się mówi na tych spotkaniach, a o ADHD ani słowa nie ma. :(

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-12-2006 15:35

Dokładnie na tych spotkaniach w PPP rozwiązuje się(pomaga) problemy w wychowywaniu, które też są przydatne dla nas mam dzieci z adhd ale wolałybyśmy żeby problemowi adhd więcej poświęcano czasu albo właśnie stworzyć osobną grupę wsparcia.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 08-12-2006 16:01

Rysia pisze: powiedz mi ilu rodziców znasz z białej którzy tu zaglądają i ilu nauczycieli bo ja tylko 2 czy 3 osoby i co my same mamy stworzyć stowarzyszenie?
A w stworzeniu stowarzyszenia powinny nam chyba pomóc stworzone do tego placówki... tak?Myślę tu o PPP w naszym mieście która raczej jak na razie nie jest zainteresowana.To właśnie ja i mamaGumisia dopytywałyśmy się jak takie stowarzyszenie stworzyć.Nasza PPP prowadzi różne warsztaty i grupy wsparcia ale to tak ogólnie dla rodziców i nauczycieli ale temat adhd jest dla nich jak by drugo albo nawet trzecio planowy.Jestem tylko człowiekiem i też czasem mogę odpuścić i mieć dość a mimo tego nie poddaję się i walczę-tak jak to sam określiłeś.

Tak, właśnie tak. Stworzyć same nie licząc za bardzo na pomoc w tym ze strony tych placówek. Przecież PPP zdaje sobie sprawę, że wiedząc więcej i organizując się będziecie "zagrożeniem" dla lokalnych "autorytetów w dziedzinie". Przecież sama przyznajesz, że nie ma ich na forum. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że "JA TU W TYM MIEŚCIE JESTEM ALFA I OMEGA I CO MI KTOŚ TAM BĘDZIE TŁUMACZYŁ. WIEM WSZYSTKO". Bo jak inaczej tłumaczyć fakt, że na ostatnim Waszym spotkaniu w Lublinie(przecież tak w zasadzie było to spotkanie dla nauczycieli), nie było nikogo z bialskiego środowiska? Co do kolejności, nie ma tematów ustawionych kolejno, każdy problem jest jednakowo ważny. Obojętnie, czy dotyczy 2 osób, czy 20. I to należy komuś uświadomić. I właśnie dlatego to co robicie to na razie etap walki, a nie współpracy. Dlaczego Rysiu dostrzegasz we mnie wroga? A może spojrzyj na to inaczej? Może próbuję taką trochę ukrytą ironią wywołać jakieś konkretne działanie? Może w jakiś sposób chcę Wam pomóc? Czy jeżeli Wasz problem mnie bezpośrednio nie dotyczy, to sądzisz, że każde moje słowo to krytyka? Przecież ktoś musi przełamać tę barierę niezrozumienia. Sama mówisz, że jest Was w mieście dwie. To nie TYLKO dwie, ale AŻ dwie. To więcej niż jedna.
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 08-12-2006 16:16

Ciekawska pisze:Uczniowie nie rozumieją tego, widzę ich okrągłe ze zdziwienia oczy. Mam czasem takie wrazenie, że po cichutku myślą, że jestem bardzo niesprawiedliwa. :cry:


I dlatego potrzebne są klasy integracyjne. Gdzie świadomość pozostałych uczniów jest kształtowana zarówno w szkole jak i w domu. Gdzie w domu mówi się, że "ten kolega czy koleżanka jest taki sam jak ty". Gdzie nie wytyka się palcem i nie dzieli ludzi na gorszych i lepszych. Czy myślisz, że w kilkudziesięciotysięcznym mieście nie da się takiej klasy stworzyć? Więc może jakaś szkoła społeczna?
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane
Następna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.