Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

duzy problem w szkole POMOZCIE !!!

Moderator: Moderatorzy

tomekgw

Posty: 9


Rejestracja:
12-10-2006 11:43

Post 12-10-2006 14:57

duzy problem w szkole POMOZCIE !!!

Witam od kilku dni siedze i szukam info na temat ADHD. Od wrzesnia tego roku moja corka poszla do I klasy razem z 20 dziecmi i jednym dzieckiem chorym na ADHD.Na pierwszym zebraniu wychowawczyni poinformowala nas ze jest taki uczen od pierwszych dni sprawial jej wiele problemow ale z racji tego ze jest to szkola publiczna nie miala ona do czynienia z ADHD. Chlopiec mial indywidualny tok nauczania w zeszlym roku , ale w tym roku lekarz pozwolil mu uczyc sie razem z dziecmi.
Niestety po tych kilku tygodniach nauki , nasze dzieci sa na skraju wyczerpania psychicznego , juz nie pisze o wychowawcy bo jest podobnie jak i nie gorzej.
Chlopiec w ogole sie nie uczy , wyzywa Pania od k..., dziewczynki od dziwek przepraszam za te slowa ale te slowa wychodza z ust 7 latka.
Pani dyrektor mam wrazenie ze chodzi o dobra renome szkoly bo ma jedna z najlepszych nie martwi sie o nasze dzieci , mamy wrazenie z rodziacami ze czekaja chyba na tragedie ale wtedy jak zwykle bedzie za pozno
Wiem ze jest tu sporo mam ktore maja dzieci z ADHD , my nie bylismy przeciwni chcielismy dac dziecku szanse ale teraz naprawde nie wiemy co mamy robic z takim uczniem.
Rodzice jego niestety naduzywaja alkoholu i w ogole ich to nie interesuje , a dzieciak dalej biega po szkole z iglami i straszy dzieci jednej dziewczynce wbil pol szpilki, jednego chlopca kapnal tak ze starcil przytomnosc ......... moglbym duzo opisywac ....
prosze Was o pomoc co my rodzice mamy robic gdzie sie udac o pomoc , moze ktos mial taki przypadek
tomek

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 12-10-2006 17:16

Witaj Tomku.Moze napiszesz cos wiecej natemat tego chlopca i rodzicow.Jak narazie to wyglada mi to na zle wychowanie przez rodzicow a do tego moze byc jeszcze to ze chlopiec ma adhd.Wydaje mi sie ze trzebainterweniowac u rodzicow ale i tez u pedagoga szkolnego.Ja ci za duzo nie doradze bo sama dopiero raczkuje w temacie adhd ale jest tu kilka osob ktore napewno sie odezwa i jakos ci pomoga. Moze sz tez powysylac przywatne wiedomosci do Haliny,Dreptaka,Zonadreptaka,Golabek- jest jeszcze kilka osob ale nie moge sobie przypomniec.Wiem ze sie odezwa.Powodzenia.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-10-2006 18:08

Przede wszystkim protestuję, aby nazywać takie zachowanie adhd.
Nie mam pojęcia o co chodzi. Czy to jest rozbestwiony bachor, czy zaszczute dziecko. Bo czasem zaszczuty adhd'owiec tak się może zachowywać. A może to być niewychowany adhd'owiec. Też się zdarza. Ale adhd nie może usprawiedliwiać wyzywania ani fizycznej, zaplanowanej agresji. Jeżeli jego rodzice mają problem z alkoholem, może być FAS . To też nie ma nic współnego z adhd, choć objawy mogą być podobne.

Myślę, że fachowe osoby mogą lepiej poradzić, ale wydaje mi się, że na początek należy wrócić do nauczania indywidualnego, bo w takim stanie dzieciak może zrobić komuś albo sobie krzywdę. Ten sam psycholog, który wcześniej zezwolił na pracę dziecka w klasie, może powinien wycofać go z tej klasy. W przypadku braku reakcji rodziców rzeczywiście jesteś w baaardzo trudnej sytuacji.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 12-10-2006 19:33

Jeśli dziecko miało nauczanie indywidualne (a o nie wcale nie jest tak łatwo - pieniądze, starania) to nie "za darmo". Dziecko musiało być badane w PPP, bo bez tego nikt by nie przydzielił NI, chyba, ze z powodu złamanej nogi czy alergii.
Poza tym nie rozumiem, kto tu jest zaszczuty? To dziecko, które tak wiele krzywdy fizycznej robi innym dzieciom i nie daje im możliwości normalnej, spokojnej nauki? To raczej jest odwrotnie. Czego się nauczy dwudziestka dzieci z tej klasy? Pewnie kopania, dręczenia innych, wulgarnych słów i wiele innych "ciekawych rzeczy".
Rodzice sa alkoholikami, którzy nie interesuja się dzieckiem. Jak je "wychowali" to widać.
Ciekawi mnie, gdzie jest dyrektor szkoły, pedagog, opieka społeczna. Dlaczego nikt nie zajmie sie tą rodziną.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-10-2006 22:00

Ciekawska pisze:Poza tym nie rozumiem, kto tu jest zaszczuty?

Odpowiem prosto. Dziecko, które jest tresowane strachem i karami (inaczej mówiąc zaszczute) w domu czy/i w szkole, jest agresywne. Jeżeli dodatkowo ma złe wzorce z patologicznego domu to mamy taki efekt jak widać. Adhd może być w takim przypadku tylko czynnikiem pomocniczym potęgującym efekt.
Ciekawska!
Ja nie bronię tego dzieciaka. Nie rób ze mnie fanatyka.
O ile opis jest prawdziwy (a nie jednostronny), jestem za tym, żeby go natychmiast izolować od klasy. Wtedy spróbować zdiagnozować problem i poszukać konstruktywnych rozwiązań. Jeżeli są rodzice alkoholicy odmawiający współpracy, może trzeba sięgnąć do bardziej drastycznych metod.
Oczywście, cały czas zakładam, że opis nam przedstawiony wiernie odzwierciedla rzeczywistość.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 12-10-2006 22:42

Tomku,
opisane przez Ciebie zachowania chłopca, moim osobistym zdaniem, nie świadczą o ADHD. W każdym razie sądzę, że ADHD nie jest jedynym ani głównym jego problemem.
Wygląda raczej na to, że jest to dziecko zaniedbane wychowawczo, które próbuje zwrócić na siebie uwagę. Robi to w znany sobie sposób, czyli agresją słowną lub czynną.
Z drugiej jednak strony, rzeczywiście chłopiec musiał być badany w PPP, wcześniej musiał dostać jakąś diagnozę od jakiegoś lekarza (nie samo ADHD, bo na to tylko NI nie dają). Ktoś musiał z nim chodzić po tych wszystkich poradniach i gabinetach. Kto? Czy rodzice nadużywający alkoholu? Być może. Nie wiem.

Pytałeś, co możecie zrobić Wy-rodzice.
Przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo swoich dzieci.
Niech delikwenta nie prowokują, a najlepiej omijają szerokim łukiem.
Domagajcie się silniejszego nadzoru na terenie szkoły, zwłaszcza na przerwach, w szatni, itp.
Jeżeli nauczycielka niedostatecznie radzi sobie podczas lekcji, może spróbujcie doradzić jej jakieś szkolenie dotyczące postępowania ze szczególnie trudnymi uczniami. To delikatna materia, uważajcie, żeby jej nie urazić (mogłaby pomyśleć, że zarzucacie jej niekompetencję), raczej trzeba by podkreślać, że to Wasz wspólny problem.

Zapewne nie dowiecie się, jaką to dziecko ma diagnozę, orzeczenie czy zalecenia z PPP. Nikt nie musi, a nawet nikt nie powinien Wam takiej informacji udzielić.
Jednak,
spróbujcie jakoś nieformalnie dowiedzieć się, czy dziecko jest leczone, czy uczestniczy w jakiejś terapii, czy w jakichś warsztatach/terapii uczestniczą rodzice? Jak wygląda współpraca między rodzicami a wychowawczynią?
Bo brutalna prawda jest taka, że bez aktywnej współpracy ze strony rodziców chłopca, nie da się wiele uzyskać.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 13-10-2006 01:36

zonadreptaka pisze:może spróbujcie doradzić jej jakieś szkolenie dotyczące postępowania ze szczególnie trudnymi uczniami

W tym temacie mogę z pełną odpowiedzialnością polecić szkolenie dla całej szkoły w zakresie ADHD, postepowania z "trudnymi" uczniami, czy też rozwydrzonymi bachorami. Wybór nalezy do placówki oświatowej. :arrow: Tuznajdziesz namiary na całkiem niezłego psychologa prowadzącego szkolenia Irenę Wielowiejską - Comi.
P.S.
To nie reklama, widziałem Irenkę w akcji i wierzę w skuteczność jej wykładów.

Podpisuję się pod wcześniejszymi wypowiedziami. ADHD, jako schorzenie (wolę mówić o dysfunkcji) nie ma nic wspólnego z agresją. Agresja, o ile nie wynika z innego schorzenia (tak jak pisał Dreptak), może być tzw. powikłaniem ADHD, czyli następstwem nieprawidłowego postepowania z dzieckiem. Nawet bez ADHD dziecko zaniedbane z rodziny patologicznej będzie wykazywało cechy dziecka nadpobudliwego z powikłaniami, ale nie są to objawy choroby, tylko poważne (w tym przypadku) zaburzenia zachowania i jest to dużo poważniejsze od nadpobudliwości i trudniej z tym sobie poradzić.
Piszesz o zachowaniach stanowiących zagrożenie dla zdrowia i życia innych uczniów. Sam miałem wytoczone przez szkołę sprawy w sądzie tylko, że takich zachowań w przypadku mojego syna nie było. W Twoim wypadku sugeruję rozmowę z dyrektorem, pedagogiem i wychowawcą. Rozmowa ta miałaby doprowadzić do połączenia sił w pracy nad tym dzieckiem i nie zaczynajcie, proszę od oskarżeń. Postarajcie się najpierw pochwalić, to naprawdę działa, dużo przyjemniej dalsza rozmowa przebiega, gdy podbudujemy sfrustrowanych naszą wspaniałą reformą oświaty pedagogów i nauczycieli. Tylko nie zapomnijcie, że pochwalić to nie to samo co ulegać. Macie problem i stanowczo jego rozwiązania musicie się domagać. Spróbujcie się dowiedzieć jak najwięcej o tym dziecku i pytajcie nas dalej o rady, co dalej z tym fantem zrobić. Skazać dzieciaka jest łatwo, ale jeśli można popracować nad nim i osiągnąć jakieś efekty, mimo braku zrozumienia problemu w domu (alkohol?), tym bardziej będziemy usatysfakcjonowani, że jedną choćby "duszyczkę" uratowaliśmy od zdemoralizowania.
Jeśli nie uda Wam się ta współpraca, to nie będziecie mieli wyjścia. Poważne ekscesy należy zgłaszać na Policję. Jeśli rodzice są nieudolni, to lepszym rozwiązaniem mimo wszystko jest umieszczenie dziecka w zakładzie opiekuńczo-wychowawczym na jakiś czas a nawet czasem odebranie władzy rodzicielskiej.
To oczywiście gdybania, bo nie znam pełnej sytuacji np. nie wiem, czy na pewno jest to rodzina patologiczna, nadużywająca alkoholu i czy na pewno to dziecko ma ADHD (błędna diagnoza?). Często plotka wydaje się prawdą, gdy będzie często powtarzana.
Dowiedz się jak najwięcej i napisz o tym. Wspólnie może uda się ten problem rozwiązać tak by żadna ze stron nie była pokrzywdzona.

tomekgw

Posty: 9


Rejestracja:
12-10-2006 11:43

Post 13-10-2006 07:54

Bardzo Wam dziekuje za odpowiedzi
Pani dyrektor nie chce z nami wspolpracowac napisala opinie i czeka na odpwoiedz czy dziecko ma isc na indywidualne nauczanie . Rodzice tego chlopca nie robia nic z przerazeniem przeczytalem ze musza sie zgodzic na takie nauczanie a oni pewnie tego nie zrobia :(((((
Dziecko jest bardzo agresywne do nauczycielki do dzieci nawet do innych rodzicow. Wiemy ze on ma ADHD ale do tego wlasnie zle chamskie zachowanie wyniosl z domu

tomekgw

Posty: 9


Rejestracja:
12-10-2006 11:43

Post 13-10-2006 08:22

Napisze Wam ze chyba pierwszy raz czuje sie bezradny nie wiem co robic. Moja 7 letnia corka zaczela sie moczyc, przed wejsciem do szkoly blaga mnie zeby dzis nie szla. Pare dni temu wyszla zasowolona wesela powod? rafala nie bylo w szkole . Chodze codziennie do Pani dyrektor do pedagoga szkolnego , twierdza ze robia wszystko zeby rafal mial indywidulane nauczanie ale sa przepisy do ktorych musza sie stosowac.
Nie chce corki przepsiywac do innej klasy ani innej szkoly tak sugerowala Pani dyrektor mi i niektorym rodzicom ale przeciez to nie jest wyjscie ...... Jedno dziecko terroryzuje dzieci nauczycielke dyrektorke rodzicow innych dzieci a dorosli musza stac i patrzec jak nasze dzieci traca chec do zycia szkolnego.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 13-10-2006 09:51

Rozumiem bezradność, szczerze współczuję i Tobie i dzieciom.
Niestety, trzeba przyznać, że tak na szybko nie zrobisz nic.

Szkoła zabiega o nauczanie indywidualne dla tego chłopca - fajnie, ale to nie rozwiązuje problemu.

Po pierwsze dlatego, że ta procedura potrwa dość długo, jej efekt nie jest pewny, a źle się dzieje cały czas, dzień po dniu.
Szkoła (nauczyciele, pedagog, dyrekcja) powinna umieć poradzić sobie, choćby doraźnie, w takiej właśnie codzienności. A przynajmniej powinna chcieć.
Zapewnienie bezpieczeństwa należy do obowiązków szkoły. Zabieganie o przyznanie NI temu uczniowi nie może być jedynym działaniem w tym kierunku.

Piszesz:
tomekgw pisze:Na pierwszym zebraniu wychowawczyni poinformowala nas ze jest taki uczen od pierwszych dni sprawial jej wiele problemow ale z racji tego ze jest to szkola publiczna nie miala ona do czynienia z ADHD.
To niestety nic nie usprawiedliwia.
Z racji tego, że jest to szkoła publiczna - na pewno miała ona wielokrotnie do czynienia z dziećmi niedojrzałymi, nieprzystosowanymi, pochodzącymi z patologicznych środowisk. Jak postępowano z takimi uczniami?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 13-10-2006 13:00

Nie wiem co powiedzieć w takiej sytauacji. Bardzo współczuję. Mam nadzieję, że mój syn nie był tak odbierany w szkole (chociaż on nie przeklina). Widać tu wyraźnie, że oprócz ADHD, coś tu jeszcze nie gra. Może należałoby rzeczywiście podjąć jakieś bardziej drastyczne kroki. Sprawdzić co robią rodzice. Wezwać ich na zebranie, a jeśli nie przyjdą, to skierować sprawę dalej. Do opieki społecznej, może policji. Może dziecku będzie lepiej z dala od domu, a może nie znacie całej prawdy. Konieczne byłoby skontaktowanie się z rodzicami i zaczęcie terapii rodzinnej. Jeśli mają to gdzieś, no to ... cóż, może nie powinni być rodziną. Wiem, że dzieci z ADHD często są traktowane niesprawiedliwie i dlatego sugeruję ten kontakt z rodzicami i ostrożne postępowanie.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 13-10-2006 18:01

To dziecko które zagraża bezpieczeństwu innych dzieci powinno być natychmiast otoczone szczególną opieką. Na przerwach powinien być pilnowany przez dodatkowego nauczyciela żeby nie ganiał ze szpilkami i nie robił krzywdy innym i sobie też.
Myślę, że wychowawczyni powinna zaprosić na kilka swoich lekcji panią dyrektor i panią pedagog, a nawet poprosić je o zastąpienie w lekcji. Od razu zmieniłyby swe poglądy o 180 stopni i przyspieszyły działania. Jeśli jeszcze nie zrobiono wywiadu środowiskowego, to pani pedagog powinna na nie polecieć w te pędy. Tam w domu tego chłopca napewno jest bardzo źle, więc natychmiast powinny być powiadomione opieka społeczna i kto wie czy nie policja, bo rodziece są niewydolni wychowawczo. Jeśli był diagnozowany przez PPP to ma jakieś zalecenia. Napewno też powinien chodzić na terapię, na wizyty do psychiatry dziecięcego i sądząc po jego zachowaniu, powinien być leczony farmakologicznie. W 100% jestem pewna, że rodzice chłopca nie dopełniają swoich obowiązków i dlatego sprawę powinna szkoła skierować do sądu rodzinnego.
Mając dziecko w takiej klasie, nie mogąc nic zdziałać ku poprawie i jednocześnie widząc poczatki fobii szkolnej, nerwicy i niecheci u swojego dziecka przepisałabym je do innej klasy albo i szkoły. Dyrektor postawiony przed takim faktem przez kilku rodziców od razu poruszyłby niebo i ziemie, zeby rodzic nie przenosił dziecka gdzieś indziej. Wszak w ten sposób traci "klientów", dobre imię itd.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 13-10-2006 18:14

Co racja, to racja. Zgadzam się w 100%. Najlepiej, żeby rodzice się umówili i wszyscy przyszli do Pani Dyrektor żeby przepisać dzieci do innych szkół. Zaraz by się zabrała do roboty !!!
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 13-10-2006 21:01

tomekgw pisze:Nie chce corki przepsiywac do innej klasy ani innej szkoly tak sugerowala Pani dyrektor mi i niektorym rodzicom ale przeciez to nie jest wyjscie .......


ciekawska i matken
nie czytalyscie chyba tego cytatu tomka
ta dyrektorka jest jakas dziwna!

pozdrawiam wszystkich a Tomkowi zycze duzo sily i wytrwalosci w walce!
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 13-10-2006 21:03

Tu nie chodzi o przepisywanie do innej szkoły, tylko swoisty szantaż.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 13-10-2006 21:43

hmm nie wiem, ja zrozumiałam to tak że dyrektorka sama sugerowała rodzicom bo przepisali dzieci do innej szkoły czyli bezradna albo jej to wisi...
córka 12 lat ADHD, ja - od chwili gdy zaczęłam poznawać co to takiego - doszłam do wniosku, że też to miałam, a może i nadal mam :)
Różą - w dowód wdzięczności - obdarowuję każdego kto mi pomaga na tym cudownym FORUM :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 13-10-2006 21:52

Myślę, że tak całkiem, to jej nie wisi :) Jak wszyscy się postawią, to powinna zacząć działać energiczniej.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 15-10-2006 18:51

Sorry, potrafię czytać ze zrozumieniem.
Żaden normalny dyrektor nawet nie zasugeruje rodzicom spokojnych dzieci aby poprzenosili je do innych szkół. Dlaczego? Bo straci subwencje na tych uczniów, bo pieniądze idą "za dzieckiem". Ma się zatem pozbyć klasy czyli klientów?
Jeśli wszycy rodzice zechcą przenieść do innej klasy wg tej sugestii, to w tej klasie zostanie ten jeden uczeń? Też bez sensu.
Rzeczywiście ta dyrektorka wyglada na jakieś ciepłe kluchy co czekają aż problem sam zniknie. Ale on nie zniknie, tylko zapłacą za to dzieciaki nerwicą i fobią szkolną. Ot i tyle.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 18-10-2006 12:55

Tomek napisz czy cos w tej sprawie drgnelo.Sledze ten watek i jestem ciekawa. A tak na marginesie - Cyt." Odpowiem prosto. Dziecko, które jest tresowane strachem i karami (inaczej mówiąc zaszczute) w domu czy/i w szkole, jest agresywne."- jezeli ja nie raz(kiedys,teraz wiem ze nie tedy droga) wlalam mojemu dziecku to moje dziecko agresywne jest wlasnie dlatego?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 18-10-2006 13:03

Myślę Rysia, że Twoje lanie od czasu do czasu nie mogło mieć aż takiego wpływu, ale jakiś pewnie miało. Tu chodzi o skrajny przypadek. Jeśli to dziecko pochodzi z rodziny, w której rodzice się za bardzo nie interesują i piją, to myślę, że słyszy ono WYŁACZNIE słowa krytyki i często jest karane biciem. Sama pomyśl. Niskie poczucie własnej wartości codziennie potwierdzane przez najbliższych Ci ludzi :( Nie chciałabym być na miejscu tego chłopca. A Ty Tomek napisz jak się ma ta sprawa !!!
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 18-10-2006 13:21

Matken wiem o co ci chodzi aczkolwiek wydaje mi sie ze jednak to ze kiedys mu nie raz przyrżnelam to ma odbicie teraz.Tak,tak Tomek czekamy.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 18-10-2006 13:26

Nie łam się i nie obwiniaj. Wszyscy popełnialiśmy te same błędy, a Ci co mienili się specjalistami wmawiali nam, że wszystko dzieje sięz naszej winy. Dobrze, że teraz mamy to forum i wiemy co robić, jak z dziećmi postępować. Często wiemy więcej niż szkolni pedagodzy i psycholodzy. Głowa do góry :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 18-10-2006 13:36

Oj Matken swieta prawda,swieta prawda.... czasem mi sie wydaje ze ja jestem madrzejsza od tych szkolonych,no i dochodzi nam jeszcze instynkt.Przeciez kto jak nie my(rodzice)znamy lepiej nasze pociechy,tylko nie zawsze wiemy jak postepowac jezeli jest problem.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

tomekgw

Posty: 9


Rejestracja:
12-10-2006 11:43

Post 20-10-2006 14:10

W naszej sprawie nic nie poszlo do przodu , ale teraz rafal chorowal i byl spokoj, dzieci usmiechniete a Pani nauczycielka nawet poszla z nimi na spacer zobaczyc jesien. Pani dyrektor napisala opinie , napisala ja rowniez nauczycielka , ktora dala nam ja przeczytac , opisala cala prawde ale jak jak to czytalismy to bylsimy w szoku co potrafi to dziecko robic na lekcjach. I czekamy, czekamy.
Wiecie co powiedziala Pani dyrektor...... ze on i tak nie przejdzie do drugiej klasy to tylko rok mozemy sie pomeczyc.:((( rece opadaja......
bedzie niedlugo zebranie , chcemy napisac nasza opinie, podpisac sie wszyscy rodzice i wyslac do kuratorium , wiem ze dziecko ma kuratora i zastanawiam sie czy z nim nie porozmawiac....

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 20-10-2006 15:24

No dobrze Tomek. Macie problem i chcecie sobie z nim poradzić, ale to dziecko też ma problem. Czy udało się skontaktować z rodzicami? Czy naprawdę chcecie spisać to dziecko na straty już w wieku 7 lat? Wiem, że martwicie się o swoje dzieci i to jest całkiem naturalne, ale ten chłopiec to też człowiek i będzie żył jeszcze wiele lat. Jeśli teraz ktoś mu nie pomoże, to kiedy? Spróbujcie coś zadziałać z rodzicami. Nic nie piszesz o nich, co oznacza, że nikt się niczego nie dowiadywał i nadal odbywa się sąd nad tym dzieckiem bez obecności jego i jego opiekunów.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 20-10-2006 16:11

Tak Tomek Matken ma racje.Ja tez was rozumiem ze martwicie sie o swoje dzieci ale pomyslcie o tym chlopcu, przeciez to dziecko ktore ma wieksze problemy jak wasze dzieci i chyba z nikad pomocy. Czy wy dorosli chcecie dolozyc reki zeby mial jeszcze gorzej.No wlasnie co z tymi rodzicami czy ktos byl u nich porozmawiac?Byc moze ci rodzice tez potrzebuja pomocy ale nie chca o nia prosic.Moze czuja sie odepchnieci i zostawieni sami sobie z problemem a wy tylko myslicie jak sie pozbyc dzieciaka.Ja wiem ze jego zachowanie pozostawia wiele do rzyczenia ale przeciez to nie jego wina.On jest jeszcze w takim wieku ze mozna go "naprawic" i w tym powinnismy mu pomoc, my dorosli.A podejscie p.dyrektor jest dla mnie co najmniej nie powazne.Tomek pisz caly czas co sie dzieje w tej sprawie.
Ostatnio zmieniony 20-10-2006 23:00 przez Rysia, łącznie zmieniany 1 raz
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 20-10-2006 19:38

Dlaczego obwiniacie Tomka? On ma już problemy ze swoim dzieckiem. To jego dziecko boi się chodzić do szkoły i moczy. To chyba o czymś świadczy?
Skoro tamtem chłopiec ma kuratora, to chyba to jest zadanie tamtej osoby. A jeśli nie dopełnia swojego obowiązku, to trzeba zmienić. Ktoś powinien sprawować dozór nad taką osobą. Poza tym oprócz napisania opinii szkoła powinna w sposób bardziej skuteczny działać. Opinię o zachowaniu ucznia pisze się 10 - 20 minut. Mija już drugi miesiac nauki. Gdzie jest pedagog szkolny?

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 21-10-2006 10:22

Ciekawska przestan sie czepiac.Ja nie obwiniam Tomka, bo zdaje sobie sprawe z tego jaki on ma problem.Powiedzialam ze my dorosli powinnismy pomoc temu chlopcu i tu mialam na uwadze wszystkich doroslych ktorzy maja na to jakis wplyw.Rodzice ale tez kurator,pedagog,wychowawczyni,dyrektorka,opieka spoleczna nie wiem-sasiedzi.To jest raczej rada dla Tomka co mozna dalej zrobic gdzie z kim porozmawiac i razem wspolnie cos zaradzic a nie obwinianie jego.Jak moge go obwiniac jak to on wlasnie chyba jedyny jest az tak mocno zaangazowany.Tomek jezeli ty tez uwazasz ze cie obwiniam ja i Matken to sory nie takie byly nasze intencje.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 21-10-2006 15:06

Rysia pisze:Czy wy dorosli chcecie dolozyc reki zeby mial jeszcze gorzej.No wlasnie co z tymi rodzicami czy ktos byl u nich porozmawiac?Byc moze ci rodzice tez potrzebuja pomocy ale nie chca o nia prosic.Moze czuja sie odepchnieci i zostawieni sami sobie z problemem a wy tylko myslicie jak sie pozbyc dzieciaka.Ja wiem ze jego zachowanie pozostawia wiele do rzyczenia ale przeciez to nie jego wina.On jest jeszcze w takim wieku ze mozna go "naprawic" i w tym powinnismy mu pomoc, my dorosli.

Sorry Rysiu, ale dlaczego Tomek ma mieć poczucie winy za to, że tamten chłopczyk jest jaki jest i postępuje w taki, a nie inny sposób. Myślę, ze Tomek sporo zrobił, bo zaczął się interesować problemem poprzez pryzmat swojego dziecka.
Skoro Rafał ma problemy, to widoczne były one już w zerówce. Juz wtedy powinni sie zająć tym problemem odpowiedni ludzie i instytucje.
Owszem samemu też można się czegoś dowiedzieć o tej rodzinie, środowisku w jakim obraca sie chłopiec. Można deklarować pomoc. Tylko, ze trzeba to zrobić dyskretnie, żeby nie urazić tamtych ludzi, nie być opatrznie zrozumianym no i żeby siebie też nie narazic na przykrości. To dziecko wprost krzyczy o pomoc. Czy przeprowadzono wywiad środowiskowy przez pedagoga szkolnego i wychowawcę? Czasem wystarczy popatrzeć jak mieszka uczeń, zeby zrozumieć jego zachowanie.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 21-10-2006 19:17

Tak Ciekawska. Swoimi słowami potwierdzasz tylko to, co my z Rysią wcześniej powiedziałyśmy. Nie dziw się, że zwracamy się do Tomka, bo tylko z nim mamy kontakt. Po prostu apelujemy, żeby nie skazywali zaocznie tego dziecka, bo jak sama napisałaś ono "krzyczy o pomoc". Wiemy z doświadczenia jak postępują rodzice "zdrowych" dzieci. Tomek jest wyjątkowy, bo szuka jakiejś pomocy i wiadomości na temat ADHD. Chwała mu za to. Mam nadzieję, że przejrzał nasze forum i poczytał :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 22-10-2006 14:08

Zgadzam sie w zupelnosci z tym co napisala Matken.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 22-10-2006 18:30

Matken, krzyczy i to jak dobitnie. Ale czy Tomek ma sie tym zajmować? Jego dziecko też krzyczy o pomoc nie chcąc iść do szkoły i mocząc sie w nocy. Inne dzieci pewnie też maja problem i ich rodzice. Tomkowi chodzi o to jak ma pomóc swojemu dziecku.
A że szkoła nierychliwa ... Zreszta nie o wszystkich sprawach szkoła ma prawo informować innych rodziców, wiec moze w pewnych sprawach milczy. Wy też byście nie chcieli aby na szkolnym korytarzu rozprawiano z innymi rodzicami o Waszych dzieciach i sprawach domowych.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 22-10-2006 19:45

Tomek sam chciał i tym się zajął, gdyby nie przejmował się losem tego dziecka to zamiast tu pisać i szukać porady poszedłby prosto do prokuratury. Przestańcie się kłócić, bo zaczynacie najeżdżać na siebie a problem jest zupełnie inny. Podziwiam Tomka za chęć takiego rozwiązania problemu, by nikt nie ucierpiał, mało takich jest rodziców wśród tych, którzy dziecka z problemami nie mają. Nie szukajcie dziury w całym, zacznijcie czytać ze zrozumieniem. Nie widzę oskarżeń w stosunku do Tomka a raczej próbę wzmocnienia Go i większego uwrażliwienia na problemy, którymi sam się zajął i z nami tu na forum podzielił. To, że pisze tu świadczy o jego właśnie wrażliwości i zrozumieniu problemu nie tylko swojego dziecka, ale i tego, które problemy stwarza. Ja tak to widzę, jeśli się mylę, wyprowadź mnie Tomku z błędu.

P.S.
Nie odzywam się w tym wątku, bo nie mam na tyle doświadczenia i liczę na wsparcie innych, doświadczonych forumowiczów.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 22-10-2006 20:11

Dzięki Gołąb, Ty jak zawsze super skomentowałeś :) Nie chcemy się kłócić :) Jest tak jak napisałeś, tylko nie wiem dlaczego Ciekawska zawsze bierze wszystko do siebie i zaciekle broni nauczycieli i szkoły. A nam nie o to chodzi.
Tomek gratulacje i nasz nieustający podziw.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 22-10-2006 20:40

matken pisze:Ciekawska zawsze bierze wszystko do siebie i zaciekle broni nauczycieli i szkoły.

No jakby nie patrzył broni swojego gniazdka, co nie jest dziwne. Ja też chwaliłem firmę w której pracowałem, dopóki mi kopa nie dali. To żart, nie mam ochoty dzisiaj na analizę prblemu, na pewno za mało chwalimy Ciekawską. Na początku wszyscy się nadziwić nie mogliśmy, że nauczyciel się interesuje a potem jakoś tak to wszystko przycichło. Ciekawska, jakby nie patrzył w wielu przypadkach stoi po drugiej stronie barykady i ma zupełnie inny punkt widzenia niż rodzic. Powinniśmy te punkty zbliżyć jak najbardziej do siebie, bo tylko wtedy można zacząć tak naprawdę pracę nad dzieckiem. My musimy się skłonić i Ciekawska (w domyśle nauczyciele) również. To tak jak w małżeństwie. Tylko wzajemne ustępstwa mogą gwarantować przetrwanie związku.
Ciekawska - nie raz polemizowaliśmy i jakoś się nie pogryźliśmy. Wierzę w Ciebie i w to, co robisz. Spróbuj czasem spojrzeć na problem z punktu widzenia rodzica (choć i tak uważam, że tak robisz i nieźle Ci to wychodzi) i nie nakręcaj się jak jakiś ADHDowiec :lol:

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 22-10-2006 20:41

Ja znowu zazwyczaj ja się wypowiadam szukam czegoś dobrego w dzieciach i zaciekle ich bronię nie zawsze rodziców, a szkoła ze szkołą jest różnie, ale często głupota nauczycielska jes niestety wielka.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 22-10-2006 20:45

Spoko, Matken,
Ciekawska, moim zdaniem, stara się zachować równowagę,
a przy tym pokazuje też bierność szkoły.
Na przykład:
Ciekawska pisze:...oprócz napisania opinii szkoła powinna w sposób bardziej skuteczny działać. Opinię o zachowaniu ucznia pisze się 10 - 20 minut. Mija już drugi miesiac nauki. Gdzie jest pedagog szkolny?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 22-10-2006 20:45

Równie wielka jest czasem głupota a raczej niefrasobliwość i nieodpowiedzialność rodziców, co nie znaczy, że uważam iż wszyscy nauczyciele są wspaniali, bo gdyby tak było, to po sądach by mnie nie ciągali. Zawsze starajmy się spojrzeć na problem z drugiej strony na chłodno i bez emocji. Zacietrzewiamy się w swoich wymaganiach a rzeczywistość nie jest bajką i realia nie zawsze są takie jak byśmy chcieli.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 23-10-2006 08:10

Dobrze Golabek pisze,nie ma sie co klucic.Tak my jak i Ciekawska mamy dobre intencje i chcemy pomoc.Ja i Matken tez podzielamy twoje zdanie,tylko wydaje mi sie ze ty zle odczytalas(zrozumialas)nasze rady. Zeby zakonczyc polemizowanie poczekajmy az sie odezwie Tomek i powie co w trawie piszczy.Ciekawska Pozdrawiam :D
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 23-10-2006 11:17

Przyłączam się do pozdrowień :D dla Ciekawskiej :D
Tomek pisz !!!
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 23-10-2006 23:18

Dlaczego mam nie bronić szkoły i nauczycieli? Jestem jedną z nich i naprawdę szkoły nie są po to, żeby gnębić dzieci, jak również nie wszyscy nauczyciele to niedouczone głąby.
Wy bronicie sie nawzajem i jeśli Wasze dziecko przyniesie uwagę w zeszycie to odrazu prorokujecie, że nauczyciel BE. Jeśli dziecko słyszy takie opinie od rodziców no to wybaczcie Państwo .........
Sorry, może sie na mnie poobrażacie ale niewiele dobrego czytam tu na forum o nauczycielach i to mnie boli. Więc nie dziwcie się, że nauczyciele boją sie tutaj odzywać. Być może przemykają z cicha nie ujawniajac profesji.
Ja patrzę na problem z drugiej strony biurka lub spod tablicy. Jako nauczyciel mam przeprowadzic lekcję, przekazać konkretne wiadomości i nauczyć konkretnych umiejętności. Jak mi umknie 5 minut zajeć, to "kradnę" z plastyki czy muzyki, czasem nawet z przerwy. Mam dbać o to żeby wszyscy uczniowie czuli sie dobrze w zespole klasowym. A to niełatwe. Uczniowie wciąż skarżą na moich ADHDeków. Jak nie dzieje się nikomu krzywda, to nie reaguję na to skarżypyctwo, tylko odpowiadam że: "oni tak czasem się zachowują i wam też tak czasem się zdarza". Takie są realia.
Wiem, że są różne szkoły, różni ludzie. Naprawdę nie spadłam z Księżyca. Moje dzieci też chodzą do szkoły i też tam dzieją sie nieraz różne dziwactwa (np. pani która stawia lepsze oceny chłopcom nawet jak sie nie nauczyli).
Was podziwiam, że macie siły borykać sie z wieloma przeciwnościami i pracujecie krok po kroku nad małymi sukcesikami swoich dzieci, że tak o nie walczycie. Oj, marzę, żeby tak wszyscy rodzice ......
Na problem Tomka spojrzałam z innej perspektywy niż Wy i stąd ta rozbieżność zdań.
Ale gdybym Was troszkę nie prowokowała, to zaczęlibyście się tutaj nudzić beze mnie :wink: Prawda?

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 24-10-2006 10:41

Oj ciekawska chciałabym mieć taką panią w szkole co tak rozumie i zna problem ADHD i wogle jesteś super. Ja jestem w szkole bardzo często by dowiedzieć się o syna i rozmawiam z nauczycielami i proszę o sprawdzenie: czy praca domowa została przez syna zaznaczona, żeby siedział w pierwszej ławce a nie w ostatniej i robi co chce, ale bez skutku ile można prosić, tłumaczyć ?
Jeżeli moje dziecko przyniesie uwagę to nigdy mu nie mówię że nauczyciel nie miał racji , a jeżeli jedynkę dostanie to mówię, że zasłużył na nią i już !(chociaż dostaje jedynki za złe zachowanie bo kreci się na krześle, wychodzi do toalety, brak koncentracji na lekcji, czasami nie notuje notatek , przeszkadza w prowadzeniu lekcji, chodzi czasami po klasie, mimo tego ,że nie jest agresywny nie bije się to za te zachowanie na świadectwie miał nieodpowiednie zachowanie ).Ale nadal mimo tego że mam dość czasem szkoły nie poddaje się i nadal rozmawiam z nauczycielami o problemach w szkole syna.
Nigdy przy dziecku nie powiem nic złego na nauczyciela, ale rok temu nie wytrzymałam i poszłam do dyrektora ze skargą na nauczyciela od pewnego przedmiotu. Dziecko robiło trzy godziny prace dodatkowa dla chętny, a pani była zdenerwowana na całą klasę i mój Gumiś jeszcze ja też podkurzył wiec pani wzięła Gumisia ta pracę dla chetnych podniosła ja do góry mówiąc patrz Kamil co zrobię z twoja pracą i porwała ją na oczach wszystkich dzieci , a potem kazała mu wyjść i nie przychodzić na jej lekcję. On oczywiście poszedł ze szkoły gdzie błakał się po ulicach, aż ja wrócę z pracy. Więc pytam czy tak powinien postępować nauczyciel ??? nie musze komentować co czułam…
Uważam że wielu nauczycieli nie zna problemu ADHD i wielu innych deficytów u dzieci.
Co innego jak rodzice nie pracują z dzieckiem olewaja wszystko ja zrezygnowałam z pracy całego etatu i przeszłam na ½ etatu, żeby pomóc dziecku.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-10-2006 12:36

Tak jest Mamo Gumisia :) Staramy się nie podważać niczyich autorytetów, ale czasami jest to trudne. Niektórzy nauczyciele zachowują się jak przedszkolaki i wydaje się, że mają w sobie jakąś bezinteresowną nienawiść :( .
Ty Ciekawska to co innego i my też staramy się zrozumieć co dzieje się "po drugiej stronie biurka". Jednak wydaje nam się, że niektórzy są po prostu uprzedzeni. Dzieci "zarabiają" nieraz stosy jedynek, za rzeczy, na które nie mają wpływu :(
No i nie zostawiaj nas, bo będzie nudno :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-10-2006 12:37

Czy naprawdę czujesz się atakowana? Mnie się wydaje, że raczej mamy do Ciebie głęboki szacunek. Właśnie dlatego, że tu jesteś i przyznajesz się do swojego zawodu :) no i widzimy, że chcesz zrozumieć....
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Iwona30

Awatar użytkownika

Posty: 6


Rejestracja:
05-05-2006 16:37

Lokalizacja: Radom

Post 24-10-2006 13:25

Mam syna , który chodzi do 2 klasy szkoły podstawowej, klasy integracyjnej, ma zdiagnozowane ADHD i wszystko jakoś się układało, ale teraz wystąpił nowy problem, który ja widzę i sygnalizuje mi nauczycielka a mianowicie Mateusz zaczął kłamać i to wręcz bezczelnie, w żywe oczy :?
Wcześniej tego nie było, wszystko co zrobi żle, zrzuca na kolegów , nauczycielka skarciła go przy klasie, ale nawet się nie zawstydził....zrobił się potwornie butny, sama nie wiem jak z nim postępować, może ktoś ma radę na to co zrobić....byłabym bardzo wdzięczna :wink:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-10-2006 13:36

Myślę, że trzeba wszystko przeanalizować. Może te kłamstwa, to forma obrony? Może to tylko taki okres w życiu syna? W każdym razie nic na siłę :) Tak się nie uda go zmienić. Napisz coś więcej :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 24-10-2006 14:27

No kurcze, też bym poszła na skargę do dyrektora. Ludzie, gdzie Wy mieszkacie, że w szkole tak traktuje się dzieci?
Sorry, nie czuję się tu na forum atakowana, broń Boże. Tylko czasem mi się nie mieści w głowie to podejście do dziecka, które tu opisujecie.
U nas, jak dziecko się stara, cokolwiek robi, to jest chwalone, zachęcane (nawet jak kogoś się niebardzo darzy sympatią, bo narozrabiał). Zawsze zauważa się jakis postęp, choćby drobny sukces, bo może to właśnie zaważy na czymś poważniejszym u dziecka. Czy ci ludzie, których opisujecie pracują z musu?
Fakt jesteśmy tylko ludźmi, mamy swoje gorsze dni (ja tak miałam wczoraj :cry: ale takie zachowanie pani uczącej, jakie opisałam mama Gumisia chyba nie przysporzy jej autorytetu a dziecko będzie miało żal na zawsze. Przeciez dla dziecka jego wytór, jego praca zawsze będzie najpiękniejsza a nie każde dziecko jest sprawne, staranne itd i to nie jego wina.
Tak myślę, tyle się działa na rzecz dzieci, żeby czuły się w szkole dobrze, dlaczego w szkołach nie robi się szkoleń na temat ADHD. Niektórym powinno się zrobic szkolenia z zakresu respektowania zaleceń z PPP (u mnie w szkole pedagog i specjalna komisja sprawdzają, jak są one respektowane).
Może Rada Rdziców cos by zaproponowała dyrekcji.
Niektórym osobom przydała by sie powtórka z psychologii, pedagogiki i etyki zawodu nauczyciela. I to z egzaminem.
Czy te panie uczące Wasze dzieci (nie nazwę ich nauczycielkami, bo nóż sie w kieszeni otwiera na ich zachowanie i ignorancję) maja może własne dzieci, czy to osoby "niezagospodarowane"?
Ja zawsze te wiercipięty sadzam z przodu, żeby mieć na oku. Jak przeszkadza, to tak robię, żeby jak najmniej przeszkadzał, żeby czasu nie miał. Ale żeby za to jedynkę stawiać? Oceny są za wiadomości i umiejętności. Też kiedyś miałam takie starcie z księdzem o swojego syna, który nie mógł wysiedzieć przez 45 minut na lekcji typu "kazanie". Nie przekonałam, ale narobiłam w szkole rabanu przynajmniej, a księdzu dałam na piśmie wskazówki jak prowadzić zajęcia żeby uczeń nie nudził się i nie przeszkadzał. Zaprosiłam też do siebie na lekcje, bo u mnie tez miał problemy z utrzymaniem dyscypliny i wyganiał dzieci na korytarz. Dzieciakowi swojemu zaś kazałam siedzieć na religii jak gipsowy posag i nie ruszac się. A potem wszelkie uwagi katechety ignorowałam albo zbywałam żartem. Złośliwa jestem nie?
A teraz lecę obiad gotować.

Iwona30

Awatar użytkownika

Posty: 6


Rejestracja:
05-05-2006 16:37

Lokalizacja: Radom

Post 24-10-2006 14:41

matken pisze:Myślę, że trzeba wszystko przeanalizować. Może te kłamstwa, to forma obrony? Może to tylko taki okres w życiu syna? W każdym razie nic na siłę :) Tak się nie uda go zmienić. Napisz coś więcej :)

Też myślę, że wszedł w taki wiek,ale nie zamierzam tego tolerować , bo ile można tłumaczyć, że tak nie wolno, że to jest złe.....
Już sama nie wiem , może to rzeczywiście taka forma obrony.
Podam przykład: biega po korytarzu, upada i uderza się w głowę, a potem mówi wychowawczyni, że któryś z kolegów go przewrócił, tylko , że nauczycielka widziała jak to było i mówi mu , że to nieprawda, a Mateusz i tak swoje.W wielu sytuacjach, które sam stworzył a potem jest upominany, zrzuca winę na kogoś innego.Dodam , że w domu jest podobnie, tylko tu za bardzo nie może na nikogo zgonić , bo jest jedynakiem, ale i tak nie przyzna się , że coś zbroił. Może wiesz jak do niego można dotrzeć, żeby aż tak nie kłamał :?

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 24-10-2006 15:25

Brawo Ciekawska, jesteś wielka !
Oby z takim podejściem jak Ty, było jak najwięcej nauczycieli i pedagogów w naszych szkołach.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-10-2006 15:33

Wiesz co Iwona, nic mi teraz ni9e przychodzi do głowy :( ale takie robienie z siebie ofiary, to też miałam, tyle, że to wyglądało tak, że syn dawał się bić :( potem był przygnębiony bardzo i wreszcie wyszło, że to objaw depresji. Nie życzą Ci tego. Proponuję Ci narazie metodę chwalenia :) Jak tylko zauważysz, że powiedział prawdę, to go pochwal. Nawet jeśli nie jest to nic związanego ze szkołą, ani z rozrabianiem. Pochwal go !!! Możesz mu dać jakąś malutką nagrodę (taką tyci, tyci jak cukierek). Możesz też zrobić umowę i punktację za rózne pozytywne rzeczy, ale o tym przeczytasz w innych wątkach.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM
Następna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.