Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Jak sobie radzić z dzieckiem z ADHD upośledzonym umysłowo?

Moderator: Moderatorzy

Ślimakowa

Awatar użytkownika

Posty: 6


Rejestracja:
10-09-2006 16:55

Post 10-09-2006 20:23

Jak sobie radzić z dzieckiem z ADHD upośledzonym umysłowo?

Witam,
w czerwcu 2006 roku uzyskałam tytuł magistra pedagogiki dostałam pracę jako pedagog w Zespole Szkół Specjalnych i powinnam się cieszyć a jednak nie do końca tak jest. Skończyłam studia i chce mi się wyć. Nigdy nie miałam do czynienia z dziećmi upośledzonymi umysowo z dziećmi upośledzonymi umysłowo- oraz adhd oraz autystykami. Jestem przerażona. Koleżanki z pracy mówią nie martw się tymi dzieciakami jakoś to będzie lecz uważam iz w mojej pracy nie chodzi o przetrwanie kolejnego dnia o odbębnienie 6 lub 7 godzin 5 raz w tygodniu lecz o niekrzywdzenie dzieci a boję się że nawet nie chcąc mogę to uczynić. Wszyscy nauczyciele oczekują, że będę szkolnym policjantem a ja tak nie chcę. W szkole jest tzw. słynny uczeń Wojtek.Jest uczniem klasy III chłopiec jest upośledzony w stopniu lekkim z adhd. Jego mama niedawno wyszła z więzienia ojca nie zna pali pije Niedawno miałam w jego klasie pedagogizację jeszcze przed zajęciami powiedział swojej wychowawczyni, że on mi pokaże. Bałam sie strasznie. Na zajęcia spóźnił się więc oznajmiłam wszystkim że ja nigdy sie nie spóźniam i oczekuję tego samego od nich. Na początku zaczął świrować zapytałam dzieci czy ktos mógłby mi pomóc pomalować meble w moim gabinecie Wojtek także sie zgłosił ale ja udawałam , że nie zauważam go pytałam czy wiedzą jakim rodzajem farb maluje się meble Wojtek wstał i zaproponował mi pomoc a ja postawiłam wtedy warunek BEDZIESZ MI POMAGAŁ POD WARUNKIEM ŻE NIE UDERZYSZ ŻADNEGO DZIECKA I ŻE NAPEWNO MNIE NIE WYKIWASZ. Był tak zachwycony że pomysłami sypał z rękawa. Zaznaczyłam, że w poniedziek (jutro) będziemy pracowali tylko godzinę. Zgodził się. Nauczycielka powiedziała mi że po lekcji chłopiec powiedział jej że będzie mi pomagał malować meble i ze bardzo się cieszy. Ale jak to Wojtek jednego dnia lubi drugiego pluje i wyzywa. Pomóżcie jak mam sie zachować jak mam sprawić by mnie polubi i zaufał jednocześnie stając się autorytetem w jego oczach. Czego mam nie robić by go nie stracić.Prosze poradźcie mi pilnie!
jestem pedagogiem walczącym!

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 10-09-2006 21:10

Slimakowa droga,
Po pierwsze - chylę czoła. Wybrałaś zawód, w moim pojęciu, piekielnie trudny. Podziwiam.

Do rzeczy.
Zaczęłaś bardzo dobrze. Wyraźnie określiłaś zasady i granice.
Oraz, jak rozumiem, konsekwencję w przypadku złamania zasad: "Jeśli uderzysz inne dziecko, wtedy koniec z twoim udziałem w malowaniu".

I, co najważniejsze, jeśli on rzeczywiście kogoś uderzy, wtedy MUSISZ zapowiedzianą konsekwencję zrealizować.

Myślę, że oprócz wątków w tej grupie ("Szkoła, przedszkole"), dobrze byłoby, gdybys zajrzała na "Kary, nagrody, konsekwencje" - to w grupie "Wychowanie...".
Bardzo to długi wątek, nieco bałaganiarski, ale wiele rad cennych zawiera.

Fajnie, że jesteś na naszym forum.
Pisz często.
Brakuje nam bardzo spojrzenia "ze szkoły".

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 11-09-2006 17:05

No i Ślimakowa - powiem Ci w sekrecie - ja się też bałam jak zaczynałam pracować. Najbardziej się bałam tego, że będe musiała mówić rodzicom trudne rzeczy - że mają upośledzone dziecko, albo opóźnione w rozwoju, albo proponowac zmianę szkoły. I takie właśnie pierwsze zbadałam, nie spałam w nocy, cały czas się zastanawiałam, jak ja to powiem tej mamie. Mama dziecka przyjęła to spokojnie i powiedziała mi, że się tego spodziewała. Mój strach był na wyrost, ale pierwsze lata pracy są pod tym względem trudne.
Przechodzisz chrzest bojowy - ustalasz granice i podział kompetencji. Dobrze zrobiłaś, że postawiłaś granicę dla agresji tego chłopca. Nie będzie łatwo, ale próbuj, jesteś dla niego na pewno bardzo atrakcyjną osobą, bo jesteś nowa i jako jedyna (prawdopodobnie) w tej szkole nie widziałaś jego wybryków. Ma u Ciebie białą kartę, na pewno będzie chciał od Ciebie tego, co wszystkie zaniedbane dzieci :uwagi, troski i przyjaźni i poczucia, że jest dla Ciebie kimś wyjątkowym. Pomyśl, że mu na tym strasznie zależy, żeby być pochwalonym i dostrzeżonym. Życzę Ci dużo sił 8)
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Madzik

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 13


Rejestracja:
10-05-2006 22:34

Lokalizacja: zgorzelec

Post 11-09-2006 17:50

Witam!

Naprawdę fajnie poczytać, że ktoś chce coś robić, z dzieciakami, a nie tylko je musztrować. Chociaż ekspert ze mnie żaden to dodam coś od siebie, bo wiele wychowawców zapomina o tym -jak tylko można- nagradzac i chwalić. Niby prost sprawa ale jak sie człowiek zaplącze w karanie i konsekwencje to zapomina o nagradzaniu.

A przy okazji czy ktoś mogłby mi wytłumaczyć kto i kiedy kieruje dziecko do przedszkola specjalnego? I jak takie placówki działaja? U nas w mieście nie ma takowego, ale dyrekcja myśli o otwarciu oddziału w przedszkolu integracyjnym. Nie bardzo rozumiem czym taki oddział miałby się różnić.

Madzia

Ślimakowa

Awatar użytkownika

Posty: 6


Rejestracja:
10-09-2006 16:55

Post 11-09-2006 21:42

Drogie KOBIETKI
tego właśnie było mi trzeba ukazanie swiatełka w ciemnym tunelu. Gdy rano przyszłam do pracy nie zdążyłam wejść do swojego gabinetu a dzieci mówiły mi, że Wojtek nie przyjdzie dzisij do szkoły. Pierwsze zajęcia miałam z dziecmi starszymi a na drugą umówiłam się z Wojtkiem. Ku mojemu zaskoczeniu dzwonek zadzwonił a w moich drzwiach stał Wojtek. Powiedział, że musi sie przebrać w robocze ubrania i możemy zacząć pracować. Muszę przyznać,że ciężko było miwytrzymac gdy chlopiec ciapał farba na prawo i lewo bez opamiętanie lecz warto było dla tej jednej chwili chwili podczas, ktorej na jego twarzy widoczne bylo skupienie i walka z samym soba o jak najlepsze wykonanie powierzonego mu zadania. Pochwaliłam go po skonczonej pracy a mój wspanialy uczen kilka lekcji później wpada do mojego gabinetu bez pukania łamiazasady, ktore wczeniej ustalilismy a na to napewno nie moglam pozwolić. Poprosilam by zapuka do drzwi tak jak ustalalismy i wszedł. Okazalo się, że uciekl z lekcji matematyki bo mu sie nudziło. W tym samym czasie mialam zajecia z pierwszakami. Powiedzialam aby wrócildo klasy jednoczesnie zapraszajac na spotkanie w moim gabinecie w czasie przerwy. wsciekly wyszedł nie trzaskajac drzwiami. Gdy zadzwonil dzwonek na przerwę Wojtek wpadl do gabinetu jak opetany a ja na to spokojnie Bardzo Cie lubie Wojtku za ... wtedy on ku mojemu zdziwieniu usiadli rozplakal sie plakał a ja czekalam az sie wypłacze wtedy on powiedział, że jestem jedyna osoba , ktora go lubi i drzwi zamknął z drugiej strony.
jestem pedagogiem walczącym!

gusia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
08-09-2006 09:34

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 12-09-2006 10:46

podziwiam Panią pani Ślimakowa !!! :)
bardzo się wzruszyłam czytając te wpisy, a szczególnie ten ostatni.
A ile ten chłopiec ma lat?
Pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości i wytrwałości w pracy
gusia
PS byłoby super gdyby Pani tu częściej opisywała swoje doświadczenia.

Ola

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
27-10-2005 21:53

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-09-2006 11:13

z doswiadczen ;) (prawie) nauczycielki

Zaczne w pazdzierniku 5 rok studiow, mam przez wrzesien praktyki w szkole dla uczniow z lekkim uposledzeniem umyslowym. Pierwszy tydzien hospitowalam zajecia obecny praowadze lekcje. Jest to klasa IV i V połączone. Moze domyslacie sie jak jest trudno pracowac w takiej klasie, nauczyciele uczacy w szkolach specjalnych na pewno wiedza. Konczy sie 2 tydzien mojej praktyki a ja naprawde nie mam juz sily. Przygotowanie do lekcji zajmuje wiele czasu (do niektorych przedmiotow nie ma podrecznikow nie wspominajac o cwiczeniach). Ogolnie chcialam sie troche wyzalic jak jest mi trudno, ale mam nadzieje ze wytrwam.
Serdeczne usciski wszystkim nauczycielom przesylam.
Nawet cień przyjaciela wystarczy, aby uczynić człowieka szczęśliwym.

Ola

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
27-10-2005 21:53

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-09-2006 11:17

W poprzednim roku mialam praktyke w klasie gdzie byo 2 uczniow ze zdiagonozowanym ADHD i z uposledzeniem w stopniu lekkim. Bylo bardzo trudno przeprowandzic lekcje. Nawet trudno nazwac to lekcjami, bo to co sie dzialo w klasie trudno nazwac lekcja, bylo to raczej ciagle uspokajaniel ub proby nauczycielki zwrocenia nasiebie uwagi uczniow, ktorzy byli zafascynowaniu wszystkim, poza lekcja. Bylo trudno, ale wiem ze nauczycielka z czaasem sobie poradzila i w tym roku jej klasa pracuje znacznie wydajniej, co mysle ze jest z korzyscia i dla uczniow i dla nauczycielki. Zawsze mozna sobie poradzic. A wszyscy wiemy ze strach najczzesciej wynika z niewiedzy. Pozdraawiam :)
Nawet cień przyjaciela wystarczy, aby uczynić człowieka szczęśliwym.

Ślimakowa

Awatar użytkownika

Posty: 6


Rejestracja:
10-09-2006 16:55

Post 14-09-2006 20:40

Drogie Aniołki
bardzo, ale to bardzo serdecznie dziękuję za posty, które dopiero teraz odczytałam. U Kochanych rodziców byłam dwa dni, ale dawno nie jadłam tak dobrego obiadu.
Teraz jestem w domu wymęczona po całym dniu i Radzie Pedagogicznej, ktora trwała do 17.Jutro mam bardzo ciężki dzień ponieważ muszę przeprowadzić bardzo trudną rozmowę z dziewczynką nie identyfikujacą się z własną płcią oraz nie akceptujacą swojej seksualności.
Trzymajcie się cieplutko
Ps. Dzisiaj wrócił mój ukochany Ślimaczek więc dzień tętnił życiem a nie jak przez ostatnie dwa miesiące był okresem samotności oraz duchowej wegetacji.
jestem pedagogiem walczącym!

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 14-09-2006 22:20

Powodzenie!Na pewno dasz sobie radę.
A jaki piękny podpis :lol:
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

bartkowa

Posty: 6


Rejestracja:
08-09-2006 08:33

Lokalizacja: zgorzelec

Post 15-09-2006 17:08

hurrrrrra cieszę się, że na świecie sa takie baby jak TY Ślimakowa. powiedz swojemu malarzowi Wojtkowi,że ja też Go Bardzo lubię. A można Go nie lubić??????????? te uśmichy to dla Wojtka :D :D :D :D :D
trzymam kciuki

mama walcząca :wink:
mama

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.